Skip to main content
  • 1 week ago
Jeden z najdro偶szych seriali w PRL

Category

馃摵
TV
Transcript
00:00Telewizja Polska
00:30I Patrick Newell
00:34Na motywach opowiada艅 Artura Conan Doyle'a
00:39Adaptacja Michael Allen
00:40Zdj臋cia Gabor Pogami
00:42Muzyka Irwin Drake
00:47Scenariusz i re偶yseria Sheldon Reynolds
01:00Motyw morderstwa
01:05Pozna艂em Holmesa w zimie 1881 roku.
01:15By艂 zimny, pogodny dzie艅 w Londynie.
01:17W艂a艣nie wr贸ci艂em z wojny w Afganistanie
01:20i zatrzyma艂em si臋 w moim klubie na St. James.
01:22Znajomy dowiedzia艂 si臋, 偶e szukam ma艂ego, wygodnego mieszkania
01:26i um贸wi艂 mnie z Holmsem, kt贸ry w艂a艣nie niedawno
01:28wprowadzi艂 si臋 na Baker Street pod numer 221B.
01:33Nie przypuszcza艂em w贸wczas, 偶e poznam jednego
01:35z najbardziej niezwyk艂ych ludzi naszych czas贸w.
01:37Cz艂owieka, kt贸ry zmieni艂 ca艂e moje 偶ycie.
01:40Muzyka
01:59S艂ucham pana?
02:01Przyszed艂em do pana Sherlocka Holmesa.
02:03Pewnie pan doktor Watson.
02:05Tak. Pan Holmes oczekuje pana. Prosz臋 na g贸r臋.
02:08Jestem gospodyni膮. Nazywam si臋 Hudson.
02:12Mi艂o mi.
02:15Pan Holmes to bardzo przyzwoity cz艂owiek.
02:19Nie w膮tpi臋.
02:20Ale jest troch臋 dziwny.
02:22Dziwny?
02:24M贸wi艂 mi, 偶e dzi艣 rano by艂 w laboratorium policji.
02:31呕eby zbi膰 trupa lask膮.
02:33Dlaczego?
02:39Nie pyta艂am go.
02:53Nazywam si臋 dr Watson.
02:56Tak.
02:58Niech pan wejdzie.
02:59Prosz臋 usi膮艣膰.
03:05Sprz膮tn臋 tylko te rzeczy.
03:07Ja to zrobi臋.
03:09Niech si臋 pan nie trudzi.
03:10Rana w barku pewnie panu jeszcze dokucza.
03:13Owszem.
03:14Lepiej wi臋c nie forsowa膰 si臋 bez potrzeby.
03:16Ma pan racj臋.
03:18Sk膮d pan wie, 偶e zosta艂em ranny w bark?
03:21Z frontu raczej nie zwalniaj膮 lekarze, chyba 偶e zostali ci臋偶ko ranny.
03:25Rzeczywi艣cie.
03:26Napije si臋 pan Sherry?
03:36Sk膮d pan wie, 偶e nie zosta艂em ranny w nog臋?
03:40Bo nie kuleje pan.
03:42W kt贸ry bark?
03:44W lewy.
03:45Dlaczego w lewy?
03:50U艣cisk pa艅skiej d艂oni jest zbyt mocny jak na ran臋 w prawym barku.
03:54A sk膮d pan bierze nie zosta艂em ranny na przyk艂ad w brzuch?
03:57Nie trzyma艂by pan w贸wczas tak sztywno lewej r臋ki.
04:03Jak pan to m贸wi, wszystko wydaje si臋 takie proste.
04:06Prost niew膮tpliwe, istotnie.
04:13Dziecinnie 艂atwe.
04:15W艂a艣nie.
04:16To bardzo 艂adny pok贸j.
04:22Gdzie ja postawi艂em te kieliszki?
04:28Zobacz臋 kto to.
04:32Pan Holmes?
04:34To jest pan Holmes.
04:36List dla pana.
04:38Dzi臋kuj臋.
04:38Czy nie ma pan drobnych?
04:50Panie Holmes, podoba mi si臋 to mieszkanie
04:53i jestem got贸w przeprowadzi膰 si臋 tu z klubu,
04:56ale musi mi pan przedtem co艣 wyja艣ni膰.
05:01To mo偶e pana zainteresowa膰.
05:07Wielkie nieba.
05:08Co si臋 sta艂o?
05:11Pope艂niono morderstwo.
05:12Czy to pa艅ski znajomy?
05:15Kto?
05:16Ten zamordowany.
05:18Nie.
05:19Wi臋c t臋 kartk臋 napisa艂 pana znajomy Antony Denam.
05:24Nie.
05:25No to co pan ma wsp贸lnego z tym morderstwem?
05:29Musz臋 je wy艣wietli膰.
05:31Pan?
05:33No a Scotland Yard?
05:35Co Scotland Yard?
05:37Jest od wykrywania zbrodnie ostatecznie.
05:39Pan nie jest detektywem.
05:41Owszem, jestem.
05:43Pan jest detektywem?
05:45Tak.
05:46Czyli wykrywa pan zbrodnie?
05:47Rozwi膮zuje zagadki.
05:48Niekt贸re z nich to zbrodnie.
05:51Nadzwyczajne.
05:51Nie, niekt贸re ca艂kiem zwyczajne.
06:07Wybaczy pan.
06:09Pan Holmes?
06:12Mr. Holmes.
06:14W porz膮dku.
06:16Prosz臋 przepu艣ci膰.
06:16Dzie艅 dobry panu.
06:47Dzie艅 dobry inspektorze Lestrad.
06:49To jest dr Watson.
06:50Bardzo mi mi艂o.
06:52Tym razem z przyjemno艣ci膮 witam pana.
06:56Wyja艣ni艂 pan ju偶 t臋 spraw臋?
06:57Tak jest.
06:58To sprawa nie dla pana.
07:00Zbyt prosta.
07:01Zbyt oczywista.
07:02Nie kryje si臋 w niej 偶adna tajemnica.
07:04Kto jest morderc膮?
07:05Nie wiem.
07:07To znaczy jeszcze nie znam jego nazwiska, ale wiem kto to zrobi艂.
07:11Niebywa艂e, prawda Watsonie?
07:14Zdumiewaj膮ce.
07:14Chce pan zobaczy膰 miejsce zbrodni, doktorze?
07:17Je艣li pan wie kto jest morderc膮, czemu pan nie zna jego nazwiska?
07:26Bo jego nazwisko jest w sejfie.
07:27Czy偶by morderca zamkn膮艂 swoje nazwisko w sejfie?
07:30Nie.
07:31W sejf w Manchesterze jest ju偶 w drodze.
07:33Powinien by膰 tu jutro rano.
07:35Gdy ten kto艣 z Manchesteru przyjedzie tu i otworzy sejf, poznamy nazwisko mordercy.
07:39W艂a艣nie.
07:41Biblioteka jest tam.
07:43Czy widok zw艂ok nie sprawi na panu przykrego wra偶enia?
07:47Jestem lekarzem.
07:50Zapomnia艂em.
07:55Pocisk trafi艂 w praw膮 skronnie.
07:57S膮 te偶 艣lady prochu.
08:00Mo偶na by przypuszcza膰, 偶e to by艂o samob贸jstwo, ale nie ma broni.
08:10Zamordowany nazywa艂 si臋 George McCam.
08:13Bardzo interesuj膮cy cz艂owiek i bardzo bogaty.
08:18Naprawd臋?
08:19Tak.
08:20Wyjecha艂 w poszukiwaniu z艂ota do Kalifornii.
08:22Wr贸ci艂 jako multimilioner.
08:27To ciekawe.
08:28Podejrzewa pan ju偶 kogo艣?
08:32Nie snuj臋 domys艂贸w, doktorze Watson.
08:36Pozostawiam to panu Sherlockowi Holmesowi.
08:38Dobra organizacja i sprawne dzia艂anie, doktorze, to jest spos贸b wykrywania zbrodni.
08:49Pan Holmes myli si臋, s膮dz膮c, 偶e mo偶na wykry膰 morderc臋 dzi臋ki temu, 偶e si臋 my艣li.
08:54To my艣liciel.
08:57To znaczy, 偶e pan nie my艣li?
08:59Jasne, 偶e nie.
09:00Oczywi艣cie my艣l臋 jak ka偶dy inteligentny cz艂owiek, ale bardzo niebezpiecznie jest my艣le膰 za wiele.
09:04Chcia艂bym panu podzi臋kowa膰 za tak szybk膮 reakcj臋 na m贸j list.
09:10Pan Antony Denham?
09:12Tak, jestem.
09:14By艂em radc膮 prawnym pana Markama.
09:16To w艂a艣nie ja znalaz艂em zw艂oki i wezwa艂em policj臋.
09:20Policja, jak wida膰, w loto panowa艂a sytuacj臋.
09:23Chcia艂bym, 偶eby pan pozna艂 bratanic臋 pana Markama, pan臋 Andr臋 Markam.
09:26Chyba w tej zbrodni nie ma 偶adnej tajemnicy, Holmes.
09:33To pan przys艂a艂 ten list?
09:36Zaraz poznamy bratanic臋 pana Markama, Andr臋.
09:39I jej brata, Petera Clifforda.
09:41To przyrodni brat.
09:42Jak si臋 uk艂ada艂y stosunki pomi臋dzy przyrodnim bratem panny Markham a jej stryjem?
09:54Nie byli spokrewnieni, jednak o ile wiem, 偶yli ze sob膮 dobrze.
09:57Wiem, 偶e policja, gdy jutro rano otworzy sejf, aresztuje mnie za morderstwo.
10:25Zimno tu.
10:27Jeszcze troch臋 cierpliwo艣ci.
10:29W艂a艣ciwie na co czekamy?
10:31Zaraz panu powiem, doktorze.
10:34Pan Holmes my艣li, 偶e morderca wr贸ci na miejsce zbrodni i da si臋 z艂apa膰 na gor膮cym uczynku.
10:44Czy tak?
10:47To my z艂apiemy morderc臋 na gor膮cym uczynku.
10:50Sk膮d pewno艣膰, 偶e to by艂o morderstwo?
10:53St膮d, 偶e nie ma broni.
10:54W przypadku samob贸jstwa bro艅 zostaje na miejscu.
10:59Ma pan racj臋, inspektorze.
11:01To oczywiste.
11:02Tak, w przypadku samob贸jstwa bro艅 oczywi艣cie by艂aby w tym pokoju.
11:06Pozostaje wi臋c pytanie, kto j膮 ukrad艂.
11:08Co?
11:11I dlaczego?
11:13My艣li pan, 偶e to nie by艂o morderstwo?
11:16呕e on pope艂ni艂 samob贸jstwo, a potem kto艣 tam wszed艂 i ukrad艂 bro艅?
11:19Tego nie powiedzia艂em.
11:21Przecie偶 s艂ysza艂em, powiedzia艂 pan, 偶e je艣li to dlaczego i kto?
11:25Je艣li dlaczego, kto, co?
11:28To pytania godne detektywa.
11:31Spisuje si臋 pan 艣wietnie jak na swoj膮 pierwsz膮 spraw臋.
11:35Chce pan nam wm贸wi膰?
11:41Mia艂 pan racj臋.
11:43Nie widz臋, kto to jest.
11:46Zaraz pan zobaczy.
11:47To jej brat.
12:00On nie jest morderc膮.
12:02Dlaczego?
12:03Brak motywu.
12:14Jak膮 ksi膮偶k臋 on bierze?
12:16Pierwsz膮, lepsz膮.
12:17Twierdzi pan, 偶e przyszed艂 tu po pierwsz膮, lepsz膮 ksi膮偶k臋?
12:20Niebywa艂e.
12:29Co to?
12:31Kartka.
12:33Testament.
12:34Ot贸偶 to.
12:35Wi臋c wcale nie jest w sejfie.
12:38Owszem, jest.
12:39Wi臋c co to za kartka?
12:41Szyfr, jak otworzy膰 sejf.
12:47S艂usznie, doktorze Watson.
12:50To szyfr.
12:53Obawiam si臋, 偶e nie.
12:55Przecie偶 widzi pan, 偶e on to czyta.
12:57Tylko udaje.
13:02Czemu mia艂by udawa膰?
13:03Nie wie, 偶e jest 艣ledzony.
13:06Dobrze wie, 偶e miejsce zbrodni jest pod obserwacj膮 Scotland Yardu.
13:10Wi臋c on wie, 偶e go obserwujemy?
13:13Zak艂ada, 偶e kto艣 go obserwuje.
13:17Ju偶 otworzy艂.
13:18Trzyma rewolwer?
13:30Chyba tak.
13:32Zapewne rewolwer wojskowy, kal. 45.
13:35Jak pan mo偶e st膮d to widzie膰?
13:37Tylko zgaduj臋.
13:40Tak, to wojskowy rewolwer, kal. 45.
13:44Sk膮d pan wiedzia艂, 偶e on wyjmie ten rewolwer z sejfu?
13:47Wcale nie wyjr艂 go z sejfu.
13:51Przecie偶 widzia艂em.
13:53Wola艂by pan, 偶ebym milcza艂?
13:55Tak.
13:56Nie.
13:56Nie, sam nie wiem.
13:58Wci膮偶 pan mi wmawia, 偶e ja nie widz臋 tego, co widz臋.
14:12Ju偶 si臋 nie dowiemy, czy na tej kartce by艂 szyfr do sejfu.
14:16Dowiemy si臋.
14:18Kartka sp艂on臋艂a.
14:19Nie ma jej ju偶.
14:20Nawet pan jej nie odtworzy z popio艂贸w.
14:23Ta kartka nie sp艂on臋艂a.
14:24Le偶y spokojnie w sejfie.
14:26Wobec tego, co on wrzuci艂 do kominka?
14:31Testament.
14:32Co?
14:32Chowa rewolwer w urnie.
14:42Wcale nie chowa.
14:43Przecie偶 widz臋, co robi.
14:45Wszyscy trzej widzimy.
14:46Skoro widzimy, a on wie, 偶e widzimy, to nie jest to chowanie.
14:50Po prostu wk艂ada rewolwer do urny.
14:52Zaraz go aresztuj臋.
15:02Dlaczego?
15:02Pod jakim zarzutem, inspektorze?
15:07Aresztuj臋 go, bo otworzy艂 sejf.
15:10W艂a艣nie.
15:11Po czym go zamkn膮艂.
15:14Ale spali艂 testament.
15:17Spali艂, wi臋c nie da si臋 udowodni膰, 偶e to by艂 testament.
15:21Gdyby pan powiedzia艂 wcze艣niej, 偶e to testament, nie dopu艣ci艂bym, 偶eby on go spali艂.
15:25Gdyby pan do tego nie dopu艣ci艂, nie m贸g艂by pan aresztowa膰 go za spalenie.
15:30To racja.
15:35Pana zdaniem, inspektor Lestrade, nic nie mo偶e zrobi膰?
15:38Nic.
15:38A wi臋c ten, kt贸ry, jak pan twierdzi, jest morderc膮, uniknie sprawiedliwo艣ci?
15:42Tego nie powiedzia艂em.
15:46C贸偶 zatem znaczy艂a ta komedia Clifforda?
15:49Chcia艂 zniszczy膰 testament, 偶eby oskar偶enie przeciwko jego siostrze by艂o oparte tylko na poszlakach.
15:55Nieraz opieraj膮c si臋 na poszlakach udowadniamy win臋.
15:57Nie wtedy, gdy s膮 inne logiczne przes艂anki.
16:01Na przyk艂ad jakie?
16:03George Macham zrobi艂 maj膮tek, m贸g艂 te偶 sobie narobi膰 wrog贸w.
16:06O, naprawd臋, Holmes?
16:09To by艂o ponad trzydzie艣ci lat temu.
16:13呕aden s膮d nie b臋dzie teraz w to wnika膰.
16:18B臋dzie, je艣li dobry adwokat zwr贸ci na to uwag臋.
16:22Przecie偶 to by艂o trzydzie艣ci lat temu.
16:25Jaki艣 wr贸g sprzed trzydziestu lat i do tego jeszcze z ko艅ca 艣wiata mia艂by go zastrzeli膰, dzi艣 rano w Londynie?
16:34To niedorzeczne przypuszczenie.
16:37Tak.
16:39A wnioski wyci膮gni臋te z przypuszcze艅 s膮 to poszlaki.
16:43Pan tak偶e opiera si臋 tylko na poszlakach, przypisuj膮c win臋 panie Markham.
16:47No, widzi pan, co ja mam z nim za los?
17:04Holmes zawsze taki jest.
17:05Wyg艂asza te swoje 艣mieszne, niedorzeczne wywody.
17:08To jest mo偶liwe, inspektorze.
17:10Ju偶 pana przekona艂.
17:13Nie, ale s膮d przysi臋g艂ych by膰 mo偶e b臋dzie musia艂 to rozwa偶y膰.
17:17Czy偶by?
17:21Holmesowi w艂a艣nie o to chodzi.
17:32Dok膮d on poszed艂?
17:35Nie wiem.
17:38Jestem niewinna.
17:40Wiem o tym, panno Markham.
17:43Nie zabi艂am stryja.
17:45Wiem.
17:47Chce pan jednak, 偶ebym powiedzia艂a, 偶e to ja.
17:50Tak.
17:50Dlaczego?
17:52S艂ysza艂am, 偶e pan dokonuje niezbyt艂ych rzeczy, ale to, czego pan 偶膮da ode mnie, to jedyny spos贸b, 偶eby ocali膰 pani 偶ycie.
17:59Jedyny.
17:59Johnson powiedzia艂, 偶e chcesz mnie widzie膰.
18:17Johnson powiedzia艂, 偶e chcesz mnie widzie膰.
18:19Tak.
18:20Wezwa艂am tu wszystkich, bo ja...
18:22O co chodzi, Andrea?
18:27Chc臋 tylko powiedzie膰 wszystkim, 偶e zdecydowa艂am si臋 zg艂osi膰 dzisiaj, teraz do Scotland Yardu, do inspektora Lestrada.
18:34Jak to?
18:38I przyzna膰 si臋.
18:39Do czego?
18:41To ja go zabi艂am.
18:43Wiesz, 偶e to nieprawda.
18:44Panno Markham, jako adwokat zwracam pani uwag臋, 偶e je艣li pani si臋 nie przyzna, s膮d nie b臋dzie m贸g艂 pani skaza膰.
18:50Dzi臋kuj臋, panie Dunham.
18:52Panie Holmes, prosz臋 sprowadzi膰 pow贸z dla mnie.
18:57Ja to zrobi臋.
19:06P贸jd臋 si臋 ubra膰.
19:18To pan to ukn膮艂.
19:20Tak.
19:22Dlaczego?
19:23Dlatego, 偶e pan chcia艂 j膮 zabi膰.
19:24Najpierw jej stryja, 偶eby ona dziedziczy艂a, potem pa艅sk膮 siostr臋, 偶eby dziedziczy艂 pan.
19:29Jest pan bardziej okrutny ni偶 ja.
19:34Ma pan racj臋.
19:35Zapewne nie wy艣l膮 jej na szubienic臋.
19:38Oto Sherlock Holmes wy艣wietli艂 jeszcze jedn膮 spraw臋, kieruj膮c niewinne dziewcz臋 do wi臋zienia na do偶ywocie.
19:44A ona wierzy, 偶e pan chce j膮 ocali膰.
19:50Zdj臋cia muzyka
19:54Muzyka
20:24Zamierza艂e艣 mnie zabi膰?
20:31Dalej zamierzam.
20:34Tak jak zabi艂e艣 Stryja?
20:36Tak. Holmes wie, ale brak mu dowod贸w.
20:40Jest bezsilny.
20:41I b臋dzie bezsilny i tym razem.
20:44Nie, panie Clifford.
20:47Tym razem nie.
20:54Nie jestem a偶 tak okrutny jak pan.
21:00Ale prawie.
21:09Prawie.
21:10Panie Hudson, m贸wi艂a mi, 偶e w zesz艂ym tygodniu w laboratorium policji bi艂 pan trupa lask膮.
21:31Tak, to prawda.
21:33Dlaczego?
21:34Chcia艂em sprawdzi膰, czy na zw艂okach wyst膮pi膮 siniaki.
21:40Wyst膮pi艂y?
21:42Nie.
21:52Sk膮d pan wiedzia艂, 偶e rewolwer, kt贸ry Clifford rzekomo wyj膮艂 z sejfu, to wojskowy rewolwer kaliber 45?
21:58Gdyby pan chcia艂 zwr贸ci膰 na siebie uwag臋, jak wyci膮ga pan bro艅 z sejfu, jak膮 bro艅 by pan wybra艂?
22:05Naturalnie o jak najwi臋kszym kalibrze wybra艂bym wojskowy rewolwer kaliber 45.
22:1145 kalibrze wybra艂em rewolwer.
22:22Holmes.
22:24Yes.
22:26What did you...
22:26Czy pan...
22:28Yes.
22:32Niewa偶ne.
22:33W pozosta艂ych rolach.
22:45Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:10Tekst Gra偶yna Dyksi艅ska-Rogalska.
23:13Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:15Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:16Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:17Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:18Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:19Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:20Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:21Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:22Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:23Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:24Wersja polska, studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
Be the first to comment
Add your comment

Recommended