Skip to playerSkip to main content
  • 5 minutes ago

Category

📺
TV
Transcript
00:06KONIEC
00:39KONIEC
01:08KONIEC
01:34KONIEC
01:34Tata przyjechał. Jest na górze Zmine.
01:38Zabiera nas do siebie.
01:41Mukadder się nie sprzeciwia.
01:46Pakujemy rzeczy. Nie wiem, co powiedzieć.
01:53Nic nie mów.
01:55Usiłuję chronić córkę.
01:57Nic w tym złego.
02:01Nie zdążyłem się z nim rozmówić, ale niebawem to załatwię.
02:08Może tak będzie lepiej.
02:10Wolnisz się od tego chaosu, a ja postaram się przekonać mamę.
02:18To będzie trudne. Pani Fadime jest zła. Nie ufasz mi?
02:26Jedź z ojcem. To nie potrwa długo.
02:31Pewnego dnia zabiorę cię stamtąd w białej sukni ślubnej.
02:38Wujku Melichu, jedziemy do dziadka.
02:45Podwieźć cię.
02:56Gratuluję, Pani Sinem. Szybko spakowałam walizkę, żeby Pani ojciec nie musiał czekać.
03:09Nie zabrałam wszystkich zabawek, bo wrócimy tu, prawda?
03:16Koleżanki o ciebie pytały, czekają na ciebie.
03:19Bawiąc się z nimi, nie będziesz tęsknić za zabawkami.
03:22Mogę was podjeść.
03:25Nie trzeba.
03:27Wezwałem taksówkę.
03:52Jak śmiesz tu przychodzić.
03:54Proszę, wybacz mi.
03:56Źle ze mną.
04:04Pomóż mi.
04:05Ancher!
04:14Przestraszyłeś mnie na śmierć. Co się dzieje?
04:19Ten człowiek oszalał.
04:22W joyce.
04:25Z compte Wari.
04:26A breakout.
04:53Przyszłam zobaczyć, co u pana.
05:00Minę wbiegła tu przed odjazdem.
05:03Zostawiła rysunek, bo pan spał.
05:06Przed odjazdem?
05:08Rano przyjechał ojciec pani Sinem i zabrał je do siebie.
05:13Wyjechały bez słowa?
05:16Zawiedzą pana matki.
05:18Gdzie ona jest? U siebie.
05:42Dlaczego nie wiem, że Sinem i Minę wyjechały?
05:46Ojciec je zabrał.
05:48Sam powiedziałeś, że kto chce odejść, niech odejdzie.
05:51Nie mam siły z nikim walczyć.
05:56Wystarczą mi własne kłopoty.
06:02Robiłaś wszystko, by rozbić moje małżeństwo.
06:05Rozwodzę się.
06:07Jesteś zadowolona?
06:12Czego jeszcze chcesz? Mojej śmierci?
06:16Skądże?
06:18Chciałam, żebyś był szczęśliwy.
06:20Nie wiedziałam, że dojdzie do tego.
06:24Uległam swojej dumy.
06:26Byłam głupia.
06:29Ktoś by pomyślał, że odejście Hanczer cię zasmuciło.
06:42Bardzo tego żałuję.
07:13Szukasz pani Hanczer?
07:18Nie, akurat tędy przechodziłem i przypadkiem spojrzałem w stronę domu.
07:25Ona już tu nie mieszka.
07:27Jak to?
07:29Od wczoraj.
07:51Dzihan źle zrozumiał twoje słowa.
07:56Powiedz jasno.
07:58Dręczą mnie wyrzuty sumienia przez to, co zrobiłam Bejzie.
08:06Ma prawdziwą obsesję na punkcie swojego wnuka.
08:12A jednak zaszłam w ciążę.
08:16Nieprawdaż?
08:24Co było, minęło.
08:26Liczy się tylko przyszłość.
08:30Prawda?
08:55Podobno z wiekiem, ludzie zaczynają plecy.
09:00Nieprawdaż, bzdury.
09:08Na szczęście masz synowu, która sprząta po tobie bałagan.
09:19Gdybym cię nie usłyszała i nie weszła na czas, powiedziałabyś wszystko Dzihanowi?
09:28Nie zniosę dłużej tego poczucia mnie.
09:31Mój syn zostanie ojcem obcego dziecka.
09:34Albo dowie się o twoich sztuczkach i wyrzeknie się ciebie.
09:42Zastanów się, co jest gorsze.
09:45Ja wiem, że nie przeżyłabyś takiego ciosu.
09:52Z drugiej strony dasz dom biednej sierocie.
09:57To dobry uczynek.
10:00Synowa w swej roztropności
10:04zapewnia ci miejsce w raju.
10:08Zawsze myśl pozytywnie.
10:09Zastanów sięThat.
10:11Zastanów się powst 그때, write.
10:13Zastanów jsem na ciosu, zapewniarz z invited.
10:29swimming being liquidity w Mazel tenho?
10:33Jeżeli ten małta.
10:34Co jeszcze myślisz.
10:37Zastanów się to pewnie woooj!
10:47Po co wciągnąłeś nas w tę hańbę?
10:52Błagałem cię, byś pozwolił jej odejść z godnością.
10:56Ale ty wolałeś wyrzucić ją, gdy minęła pierwsza fascynacja.
11:02Odpowiadaj.
11:04Dlaczego to zrobiłeś?
11:09Co tu się dzieje?
11:16Wbiłeś klin między mnie a siostrę.
11:19Przez ciebie nie chcę spojrzeć mi w twarz.
11:23Wstydź się.
11:26Uważaj, co mówisz.
11:28Twoja siostra nie jest bez winy.
11:31Bejza, milcz.
11:34Nie krzycz na nią, mówi prawdę.
11:38Han Czer popełniła błędy.
11:41Lecz gdybyś pozwolił, poradzilibyśmy sobie z tym.
11:46Pogodzilibyśmy się.
11:47Ale ty nam to odebrałeś.
11:53Co z ciebie za człowiek?
11:58Milczałem, bo zawdzięczam ci życie.
12:01Jednak ty mnie dobiłeś.
12:04Dobiłeś mnie, hańbiąc moją siostrę.
12:07Nic ci już nie jestem winien.
12:09I nie wybaczam ci.
12:13Nie chciałem, by do tego doszło.
12:20Han Czer nie będzie miała problemów finansowych.
12:24Zapewni jej wszystko, czego potrzebuje.
12:29Sprawa jest jasna.
12:30Chcą wycisnąć z nas, co się da.
12:36Mówicie jedynie o pieniądzach.
12:40Twojej żony u mnie nie ma.
12:44Przyszedłem zapytać, gdzie jest Han Czer?
12:50Nie wiem.
12:54Nie wiesz, gdzie jest twoja oficjalna żona.
12:57Tylko forsa was interesuje.
13:00Niech wasza wielkość i bogactwo pójdą z wami do grobu.
13:05Wstydź się.
13:41Poszłam do pracy.
13:42Jak mówiłam, to twój dom, więc czuj się jak u siebie.
13:45Śniadanie na stole.
13:47Smacznego.
13:51Jesteś jak siostra.
14:23Nie dam się.
14:27Muszę być silna.
14:59Gdzie jesteś, Han Czer?
15:03Popełniłem błąd, zostawiając cię samą?
15:07Muzyka
15:09Muzyka
15:10Muzyka
15:12Muzyka
15:17Muzyka
15:44To trudne.
15:45Bardzo trudne.
16:17Gdzie Fadime i jej córka?
16:21W spiżarni.
16:23Zawołać je? Nie.
16:33To dzbanek Mukadder? Tak.
16:37Napełnij go.
16:39Nie z kranu. Z tamtego dzbanka.
16:49Jestem pani osobistą pokojówką, więc skoro obsługuję panią Mukadder, rób co ci każę.
17:07Będziesz codziennie dyskretnie zmieniać wodę.
17:13Każdego ranka dodasz do niej pięć kropli tego.
17:20Co pani robi?
17:22To mnie przeraża.
17:25Nie zabiję jej.
17:28Będzie więcej spała.
17:30Przestanie snuć się po domu.
17:40Zanieś to jej.
17:42Na pewno jest spragniona.
17:51Idź.
18:10Hanczar niedługo przyjedzie.
18:14Gdzie się zatrzymała?
18:17Nie wiem.
18:24Dowiedz się.
18:26Chodzi o jej bezpieczeństwo.
18:30Zapytam, nie martw się.
18:38Przygotowałem pozew i dodałem klauzulę, o którą prosiłeś.
18:43Oby Hanczar ją zaakceptowała.
18:46Namów ją do podpisania.
18:48Nie chcę się z nią teraz widzieć.
18:53Podpisała czystą kartkę i poszła.
18:55Raczej nie zgodzi się na tę klauzulę.
19:03Zajmij się tym.
19:05Spróbuję.
19:10Engin.
19:17Słucham.
19:22Podobno słabo z nią.
19:23Zorientuj się.
19:28Dobrze. Bądź spokojny.
19:32Bądź spokojny.
19:53Zobaczyłem.
19:53Jak jest.
20:13Uwam.
20:13Budesz się.
20:19Wyszeli.
20:23Jak jest.
20:23Odbieram.
20:23Jak jest.
20:24Możemy przejść do gabinetu.
20:27Myślałam, że wystarczy podpis, który złożyłam.
20:31Przy procedurach prawnych pojawiają się czasem komplikacje.
20:37Załatwmy to tutaj.
20:40Przeczytam i podpiszę. Nie chcę zajmować ci czasu.
20:47Dobrze, jak wolisz.
20:53Tutaj.
20:56Podpis na dole.
21:08Mówiłam, że nic nie chcę. Co to ma być?
21:10Dom? Akcje? Nie przyjmę tego.
21:14Jihan tak zadecydował.
21:21Rozumiem, że jesteś poruszona,
21:24ale to dobre rozwiązanie.
21:29Hanczer?
21:30Hanczer?
21:40Hanczer?
21:41Hanczer?
21:42Hanczer?
21:43Hanczer?
21:44Hanczer?
21:45Hanczer?
21:45Hanczer?
21:46Hanczer?
21:47Hanczer?
21:47Hanczer?
21:49Hanczer?
21:49Hanczer?
21:50Hanczer?
21:50Hanczer?
21:50Hanczer?
21:50Hanczer?
21:51Hanczer?
21:55Hanczer?
21:57Hanczer?
21:59Hanczer?
22:00Hanczer?
22:00Przed chwilą czułam w sobie siłę, a teraz drżą mi kolana.
22:11Jesteś zawzięta i zakochana, tak samo jak ja.
22:18Nie wiesz, jak działa na mnie twoje stanowcze spojrzenie.
22:23Nie patrz tak, zmarszcz brwi.
22:29Chcę, byś myślał, że drżę ze strachu, a nie przez bicie serca.
22:40Nie mogę się skupić.
22:47Pracę oddech, nie jestem w stanie logicznie myśleć.
22:52Gdy drżą ci rzęsy, prawdy tracą sens.
23:06Mówiłam, że nie chcę żadnych alimentów ani odszkodowania.
23:14Załatwmy to bez komplikacji.
23:22Wiesz, że tego nie zrobię.
23:24Nie zostawię ukochanej kobiety bez środków do życia.
23:29Widziałem się z twoim bratem.
23:32O niczym nie wiedział, był w szoku.
23:39Gdzie się zatrzymałaś?
23:41Nic ci do tego.
23:43Nie wrócę do tamtego domu i nie tknę tych pieniędzy.
23:58Tam zaczęła się nasza miłość.
24:04Ten dom jest pełen wspomnień.
24:08Nie mogę oddać go nikomu innemu.
24:10Nigdy do niego nie wejdę.
24:12Proszę, zdejmij z moich ramion ten ciężar.
24:17Nie zostawię na lodzie kobiety, którą kocham.
24:25Mam jeden warunek.
24:52Gdzie jest Fadime?
24:56Gotuję w kuchni.
25:00Przyniosłam wodę.
25:02Nie zażyła pani lekarstw.
25:28Na co się gapisz?
25:31Możesz odejść.
25:50Jak się czujesz?
25:52Po rozwodzie zaraz ożenisz się z Bejzą.
26:00Nigdy tego nie zrobię.
26:03O czym ty mówisz?
26:05Wcale mnie nie znasz.
26:07Po co więc nam ten ból?
26:09Czemu łamiemy sobie serca?
26:12Po co te poświęcenia, skoro dziecko ma dorastać bez ojca?
26:17Twój warunek w zamian za mój.
26:19Wtedy podpiszę pozew.
26:35To nie warunek, lecz zniewaga.
26:39Gdybym chciał wrócić do swojej byłej żony, miałem na to wiele okazji.
26:45Nie chodzi o ciebie, ani o mnie.
26:51Zgodziłem się na to rozstanie tylko dlatego, że cierpiałaś.
26:58Dziecko powinno dorastać z mamą i tatą.
27:02Musi mieć rodzinę.
27:06Jaką rodzinę?
27:08W moim życiu jest miejsce jedynie dla dziecka.
27:11Nie będzie idealnej rodziny, jaką sobie wyobrażasz.
27:16Będzie, musi być.
27:19Gdy weźmiesz na ręce synka, ani ja, ani nic innego nie będzie miało znaczenia.
27:26Tego dnia wygrasz walkę ze swoim sumieniem.
27:37Proszę tylko o jedno.
27:41Podpisz pozew i odejdź.
27:43Ja zajmę się resztą.
27:47Wyrwałam sobie serce, by los tego dziecka nie dręczył mnie do końca życia.
27:53To poświęcenie musi mieć sens, bo poczuję się wykorzystana.
28:00Anciarz.
28:04Zdajesz sobie sprawę, co mówisz?
28:10Nie wiesz, jak wiele dla mnie znaczysz.
28:20Zdajesz sobie sprawę, co mówisz?
28:21Masz szansę to udowodnić.
28:25Zaakceptuj mój warunek.
28:36Nie mogę.
28:43W takim razie...
28:45Nie podpiszę.
28:51Hanczer?
28:52Hanczer?
28:53Hanczer?
28:53Hanczer?
29:05Zdajesz...
29:06Dzień dobry.
29:36Dzień dobry.
30:06Krótce po ciebie przyjadę.
30:46Dzień dobry.
31:21Dzień dobry.
31:25Dzień dobry.
31:30Dzień dobry.
31:50Dzień dobry.
32:12Dzień dobry.
32:31Dzień dobry.
32:54Dzień dobry.
33:05Dzień dobry.
33:13Dzień dobry.
33:14Dzień dobry.
33:17Dzień dobry.
33:21Dzień dobry.
33:38Dzień dobry.
33:55Dzień dobry.
34:05Dzień dobry.
34:06Dzień dobry.
34:08Dzień dobry.
34:46Dzień dobry.
34:59Dzień dobry.
35:01Dzień dobry.
35:14Dzień dobry.
35:29Dzień dobry.
35:51Dzień dobry.
35:52Dzień dobry.
35:56Dzień dobry.
36:02Dzień dobry.
36:17Dzień dobry.
36:30Dzień dobry.
36:36Dzień dobry.
37:00Dzień dobry.
37:03Jeśli będziesz zwlekał, to cię nie zaakceptuję.
37:10Może już nigdy cię nie zobaczę.
37:13Słucham? Nie dopuszczę do tego.
37:18Muszę ci to powiedzieć osobiście, żebyś się uspokoiła.
37:21Przyjadę dziś wieczorem.
37:23Wyjdziesz do ogrodu.
37:27Przyjedziesz?
37:29Lepiej nie. Ktoś cię zobaczy.
37:32Nie postawię cię w trudnej sytuacji.
37:35Do zobaczenia wieczorem.
37:49Dlaczego nie przyszedłeś na obiad?
37:53Pracowałem.
37:55Posłuchaj uważnie.
37:58Dzięki Bogu ten rozdział już zamknięty.
38:02Nie rób takiej miny.
38:03Nie mogłam patrzeć, jak schodzisz na złą drogę.
38:06Dość tych bzdur, rozumiesz?
38:13Pamiętasz przyjaciółkę Gilsum?
38:16Zapoznaj się z nią.
38:19Skąd ten pomysł?
38:21Jeśli naprawdę chcesz się ustatkować, to posłuchaj matki.
38:26Mam chyba prawo cię o coś poprosić.
38:32Tak, słucham.
38:36Spotkaj się z tą dziewczyną.
38:38Może ci się spodoba.
38:42Przestań błąkać się jak szaleniec.
38:45Nie sprawiaj mi bólu.
38:55Zastanowię się.
38:58Dzięki Bogu.
39:18Zostaw tę kawę.
39:19Zrobisz coś ważniejszego.
39:22Jeśli to nie ja zaparzę kawę dla pani Bejzy, ona zaraz to wyczuje.
39:28Niech ci będzie.
39:30Pora umówić twoją przyjaciółkę z Melichem.
39:34Dowiedz się, kiedy jest wolna, a ja mu to przekażę.
39:41Pani syn nie jest nią zainteresowany.
39:43Po co znowu mieszać?
39:47Zmienił zdanie.
39:51Jest pani pewna?
39:53Sam mi to powiedział.
39:56Zorganizuj spotkanie.
39:58Melich przyjdzie.
40:03Zadzwonię do niej.
40:04Nie wiem, czy się zgodzi, ale pogadam z nią.
40:08Proszę.
40:10Postaraj się ją przekonać.
40:36Odbierz.
40:38Odbierz.
40:40Odbierz.
40:50Selen, muszę z panią pilnie porozmawiać o wynikach jednej z pacjentek.
41:04Odsłuchała.
41:06Oddzwonię.
41:13Osoba, do której dzwonisz, jest niedostępna.
41:17Wyłączyła telefon.
41:19Jest w to zamieszana.
41:22Po co by go wyłączała zaraz po odsłuchaniu wiadomości?
41:27Więc to tak, Bejza.
41:30Przekupiłaś moją pielęgniarkę.
41:36Chciałaś poszukać wszystkich.
41:38Och, Bejza.
41:40Och, Bejza.
41:42Gier.
41:46Mogę wejść?
41:49Witaj, Hanczer.
41:59Doszłaś do porozumienia z Dżihanem?
42:02Nie, jest uparty.
42:09Rozwodzę się z nim, żeby to dziecko miało prawdziwą rodzinę.
42:13Ojca, który co wieczór wraca do domu.
42:20Czasami jesteś zbyt dobra.
42:24Tracisz poczucie własnego ja.
42:28Nie mam innego wyjścia.
42:30Być może.
42:33Ale nie oczekuj od Dżihana podobnego poświęcenia.
42:38Wasze życie wywróciło się do góry nogami.
42:42On też potrzebuje czasu.
42:44Nie naciskaj na niego.
42:47Nie mamy czasu.
42:49Bejza nie może rodzić, nie będąc mężatką.
42:55Po rozwodzie Dżihan poślubi matkę swojego dziecka.
43:04Zrobiłaś już więcej niż trzeba.
43:06Teraz odpowiedzialność spoczywa na Dżihanie.
43:13Wycofaj się.
43:14I zaczekaj.
43:18Niech on zadecyduje, co dalej.
43:36Opracowanie Telewizja Polska.
43:38Tekst Piotr Dzieliński.
43:39Czytał Paweł Straszewski.
43:41בת Piotr Dzieliński.
44:12Zdjęcia i montaż