- 7 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:05KONIEC
00:40KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 139
01:22Ty też tu jesteś?
01:28Nie sądziłam, że posuniesz się tak daleko.
01:35Dobrze, że przyniosłaś rzeczy. Myli chcę odwiezie.
01:44Przyszłam porozmawiać z Dżihanem o pozwie rozwodowym.
01:48To jedyny powód.
01:53I pomyślałaś, że skoro już tu jesteś, to zjecie razem kolację?
01:59Znajdzie się miejsce dla naszego syna?
02:07Bejza? Przestań.
02:12Nie martw się. Nie przyszłam robić scen.
02:20Nie mam do tego prawa.
02:22Miło sobie rozmawiamy.
02:30Ty robisz to dla dobra syna.
02:37A ja akceptuję wyroki losu.
02:40Jeśli nie ucierpi na tym Han Cher.
02:45Dżihan nie zostawi cię bez środków do życia.
02:49Bejza, nie poniżaj się.
02:57Nie prosiłam o nic dla siebie.
03:00Jedynie o to, by zaraz po rozwodzie ożenił się z tobą.
03:07Naprawdę?
03:10Podchodzisz i rzucasz mi wyzwanie?
03:12Jeśli zechcesz, Dżihan do ciebie wróci?
03:16Przestań.
03:22Wcale nie chodzi ci o dziecko.
03:25Pragniesz jedynie pozbyć się poczucia winny.
03:28Nie zamierzasz rozpocząć nowego życia.
03:36Dość tego.
03:40Han Cher i ja podjęliśmy decyzję.
03:45Nikomu nie wolno jej kwestionować.
04:01Taj Yar, gdzie jesteś?
04:04Han Cher i Dżihany się rozwodzą.
04:07Jedyna przeszkoda zniknęła.
04:10Teraz Bejza potrzebuje tylko mojego dziecka.
04:14Nie mam ani sekundy do stracenia.
04:16Muszę wyjechać.
04:19Załatw bilet i pieniądze.
04:23Niebawem ci je przekażę.
04:24Wszystko już załatwione.
04:27Pospiesz się.
04:34Ciągle ktoś decyduje o moim życiu.
04:44Jestem już bardzo zmęczona.
04:49Wiesz, czego teraz pragnę, Dżihan?
04:54Zapomnieć o tym, co się wydarzyło.
04:58Zacząć od nowa, jakby nic się nie stało.
05:01Kochać i być kochaną.
05:04Zbudować z kimś dom z dala od tych kłamstw i intryg.
05:09To moje jedyne pragnienie.
05:14Nie zasługuję na to?
05:44Zbudować z kimś dom z dala od tych kłamstw.
05:49Wykonałaś testy podwójne?
05:51Jeszcze nie.
05:52Nie zaniedbuj tego.
05:54To ważne badanie.
05:55Poproś o nie lekarkę.
05:59Możemy zrobić je w mojej klinice.
06:03Nie.
06:04Przeprowadzę je sama.
06:08Śledzisz mnie jak detektyw i donosisz Dżihanowi.
06:14Nic takiego nie robię.
06:18Kto staje po stronie Hanczer, jest moim wrogiem.
06:24Nie rozumiem, czemu właściwie się sprzeciwiasz.
06:27Twoje badania i testy są niekompletne.
06:29Musisz je wykonać.
06:31Nie rób z tego sprawy osobistej.
06:39Nie powiedziałam, że ich nie wykonam.
06:41Zrobię je lepsz nie u Ciebie.
06:56Numer, pod który dzwonisz, jest niedostępny.
06:59Nie uciekniesz mi, siostro Selena.
07:02Znajdę cię.
07:04I wyznasz, co knułaś z Bejzą.
07:21Jak możesz tak mówić?
07:26Właśnie dlatego chcę, byś poślubił Bejzę.
07:30Wtedy nareszcie będę wolny.
07:39Wolna, to znaczy?
07:43Nic już mnie nie będzie z tobą łączyć.
07:46Będę całkowicie wolną kobietą.
07:49Bez zobowiązań.
07:52Życie toczy się dalej.
07:56Tak czy inaczej.
08:04Szkoda, że wcześniej nie powiedziałaś.
08:06Nie musiałabyś czekać.
08:40Weźmiemy ślub.
08:43Zaraz po rozwodzie.
08:56Podpisz.
08:57Zobacz.
09:08KONIEC
09:40KONIEC
09:58KONIEC
09:59KONIEC
10:07KONIEC
10:13Niemożliwe.
10:16Już po wszystkim?
10:19Dżihun, zaczekaj!
10:29Hanczer!
10:33Dokąd idziesz?
10:35Puść mnie.
10:37Zgodziłem się na twoje warunki.
10:41Musisz mi powiedzieć, kim jest ten mężczyzna.
10:51To kończy kwestię Hanczer.
10:55Sama się wycofała.
11:03Znowu coś knują?
11:06Kto to jest?
11:09Kim jest ten mężczyzna?
11:11O czym ty mówisz?
11:14Odzyskałaś wolność?
11:16Z kim chcesz z niej korzystać?
11:20Papier podpisany, jesteśmy rozwiedzeni.
11:23Nie masz prawa o nic pytać.
11:24Nie ma prawa o nic pytać.
11:28Wciąż jesteś moją prawowitą żoną.
11:31Panie Jihanie,
11:34to do pana nie pasuje.
11:36Rani ją pan.
11:39Nie wtrącaj się.
11:40Nie twoja sprawa.
11:41Idź stąd.
11:47Odpowiadaj.
11:48Nie muszę cię słuchać.
11:51Bierzemy rozwód.
11:52Sprawa zamknięta.
11:57Jeśli chcesz wiedzieć,
11:58to nie zrobiłam nic, czego mogłabym się wstydzić.
12:03Puść mnie.
12:06Nasze drogi się rozchodzą.
12:12Powiesz mi, kim on jest.
12:17Dość tego.
12:19Nie wolno panu tak jej traktować.
12:22Ma prawo odejść.
12:25Powiedziałem, nie wtrącaj się.
12:28Zabierz lepiej Bejzę do rezydencji.
12:31Zabiorę.
12:33Lecz nie panią Bejzę,
12:35a panią Hanczer.
12:58Zaczęłam dietę,
12:59a ty przynosisz coś takiego?
13:02Wrócisz do niej, gdy to zjesz.
13:05Zaczynasz dietę w każdy poniedziałek.
13:09Jasne, że zjem.
13:11Mogłabym odmówić.
13:14Smacznego.
13:16Naprawdę, wiesz co dobre.
13:20Ty nie jesz?
13:23Myślę o Hanczer i Dżihanie.
13:26Bóg jeden wie, co się teraz dzieje.
13:33Też jestem ciekawa.
13:35Hanczer wychodząc była bardzo podekscytowana,
13:39ale chyba nie zmieniła zdania.
13:44Oboje są bardzo uparci
13:45i bardzo się kochają.
13:47Wrócą stamtąd szczęśliwsi niż kiedykolwiek.
13:55Mam nadzieję.
13:57Oby się pogodzili.
14:03Jedz.
14:06Słodycze osładzają myśli.
14:08Wiesz czego tu brakuje?
14:10Podrobiny tahini.
14:16Co mówiłeś?
14:18Proszę wsiąść do auta.
14:26Co robisz? Oprzytomniej.
14:28To pan powinien oprzytomnieć.
14:31Odwiozę panią Hanczer, dokąd zechcę,
14:33a pan niech wszystko przemyśli.
14:36Jak śmiesz.
14:39Przestań.
14:41Jesteś zły, ale to on ma rację.
14:43A ty nie wiesz, co robisz.
14:50Pozwól mi odejść.
14:52Tak będzie najlepiej.
14:56Przekreślisz wszystko, co nas łączyło?
15:04Tak.
15:27Proszę.
15:39Proszę.
16:35Nie wiem, co powiedzieć.
16:39Przykro mi, że znalazłeś się w środku tej absurdalnej kłótni.
16:44Nieważne.
16:45To są sprawy między państwem.
16:49Chodzi o to, jak pan Dżihan panią potraktował.
16:53Nie mogłem pozostać obojęty.
16:57Dziękuję.
17:02Niech pani nie płacze.
17:05Znalazła się pani w trudnej sytuacji,
17:08ale panu Dżihanowi też jest bardzo ciężko.
17:13Nie ma nic gorszego niż odejście ukochanej kobiety.
17:22Żałuję, że do tego doszło.
17:26Nie miałam wyboru.
17:41Wiesz, czego teraz pragnę, Dżihan?
17:44Zapomnieć o tym, co się wydarzyło.
17:47Zacząć od nowa, jakby nic się nie stało.
17:49Kochać i być kochaną.
17:52Zbudować z kimś dom z dala od tych kłamstw i intryg.
17:56To moje jedyne pragnienie.
17:58Nie zasługuję na to?
18:28Zbudować z niem
18:52Nie patrz tak, sama to powiedziała.
18:56Zaczyna nowe życie z kimś innym.
18:58Wszystko zaplanowała.
19:00Przyjechała usunąć przeszkody.
19:08Ani słowa więcej.
19:24Nie możesz mnie tu zostawić.
19:32Zdjęcia.
19:32Zdjęcia.
19:44Zdjęcia.
19:45Zdjęcia.
19:49Zdjęcia.
19:59Zdjęcia.
20:29Zdjęcia.
20:39Zdjęcia.
20:47Zdjęcia.
21:02Zdjęcia.
21:04Zdjęcia.
21:21Zdjęcia.
21:51Zdjęcia.
22:21Zdjęcia.
22:25Zdjęcia.
22:35Zdjęcia.
22:53Zdjęcia.
23:05Zdjęcia.
23:06Zdjęcia.
23:34Zdjęcia.
23:49Zdjęcia.
23:53Zdjęcia.
24:23Zdjęcia.
24:24Zdjęcia.
24:38Zdjęcia.
24:46Zdjęcia.
24:53Zdjęcia.
25:03Zdjęcia.
25:18Zdjęcia.
25:19Zdjęcia.
25:22Lepiej nic nie mów.
25:24Musisz ją znaleźć.
25:27Dzihan nie może się o niczym dowiedzieć.
25:30Jestem na jej tropie.
25:33Masz ją tu natychmiast przyprowadzić.
25:38Słyszałeś?
25:39Tak. Zrobię co w mojej mocy.
25:43Niezbyt się starasz.
25:45Jutro sprawa będzie załatwiona.
25:48Zobaczymy.
25:50Nie zwlekaj do roboty.
25:59Ten facet się obija.
26:01Zaufaj mi. Nie popełniam błędów.
26:05Jego też ktoś pilnuje.
26:08Yongja już się na mnie wymknie.
26:12Skoro tak mówisz.
26:14Ufaj ojcu.
26:17Pójdę już.
26:17Muszę pilnować rezydencji.
26:40Zrobię ci kawę.
26:41Nie zawracaj sobie głowy.
26:47Nie wyglądasz najlepiej.
26:49Znowu pokłóciłaś się z Dzihanem?
26:55Dzięki, Yasemin.
26:57Ty i Engin próbowaliście nam pomóc się pogodzić.
27:02Ale szybkie rozstanie jest dla nas obojga najlepsze.
27:08Chociaż to tak bardzo boli.
27:11Ty coś zrobiłaś.
27:14Powiedz, co się stało.
27:21Zrobiłam to, co musiałam.
27:23Powiedziałam mu, że chcę zacząć życie z kimś innym.
27:27Jak mogłaś?
27:28Dlaczego?
27:29Przecież to nieprawda.
27:35W tę ranę wdała się Gangrena.
27:40Trzeba było ją wyciąć.
27:42Zbyt mocno mnie naciskał.
27:48Ale dlaczego tak radykalnie?
27:51Przecież bardzo się kochacie.
27:55Właśnie dlatego to zrobiłem.
27:57Inaczej się od siebie nie uwolnimy.
28:00Wczoraj przyszła tam Bejza.
28:02W zaawansowanej ciąży.
28:04Nie mogłam przy niej powiedzieć,
28:06że chcę zostać z Dzihanem.
28:10Gdy mówiłam, że odchodzę,
28:12pękało mi serce.
28:14Musiałam to zrobić,
28:16by to niewinne dziecko
28:17mogło dorastać z ojcem.
28:31Już dobrze.
28:33Rozumiem się.
28:58O, o, Jihon?
29:01O, Jihon?
29:04Co tu robisz?
29:06Nigdy więcej nie wtrącaj się w moje sprawy.
29:12Nie rozumiem.
29:13O co ci chodzi?
29:19Twój plan nie wypalił.
29:22Wczoraj oboje podpisaliśmy pozew.
29:26Zabierz go z domu letnego.
29:27Hanczer bardzo się spieszy.
29:35Myślałem, że gdy będziecie sami, to się pogodzicie.
29:42Przestań myśleć. Nie ma już o czym.
29:49Zajmij się tym.
30:03Zadzwonię do tej pielęgniarki, by nie narobiła kłopotu.
30:19Do diabła, co z nią?
30:28Czemu dzwoni właśnie teraz?
30:30Ma już wyniki?
30:38Tak, Yasemin.
30:42Są wyniki badań.
30:44Jakiś problem?
30:47Nie tyle problem, ile poważna niezgodność.
30:50W laboratorium pewnie zaszła pomyłka.
30:53Ponownie pobiorą ci krew.
30:56Co za niechlujstwo?
30:58Nie potrafią opisać próbek?
30:59Powinni stracić pracę.
31:04Też jestem zła, ale stało się.
31:12Zróbmy tak.
31:14Zadzwonię do Ji-Hana i powiem mu o tym.
31:17Razem zadecydujecie, co dalej.
31:21Nie zawracaj mu głowy, mam mnóstwo pracy.
31:24Wpadnę przy okazji.
31:26Nie przy okazji, tylko zaraz.
31:29Ji-Han czeka na wyniki.
31:33Ji-Tamam.
31:34Dobrze, już jadę.
31:36Ji-Jorom.
31:52Ji-Han czeka na wyniki.
32:02Jest siostra Selen. Jutro wraca z urlopu. Zdąży podmienić wyniki.
32:14Proszę docisnąć.
32:18Ja to wezmę. Dziękuję.
32:27Krew pobrana. Wybacz, że cię fatygowałam. Wyślę próbkę do innego laboratorium. Sama ją zawiozę.
32:43Zalecę szczególną uwagę. Uzyskamy wiarygodny wynik. Prawda?
33:10Mam twój bilet. Jutro wyjeżdżasz.
33:15Naprawdę? Dziękuję ci.
33:19Mnie nie dziękuję. Chodzi o twojego synka. Nie jestem dzieciobójcą.
33:38Odebrałem dług. Będziesz miała na wydatki. W środku jest bilet.
33:42Bardzo dziękuję.
33:44Bardzo dziękuję.
34:12Dokąd wczoraj zawiozłeś hanczer?
34:14Przepraszam. Nie mogę powiedzieć.
34:20Ja płacę ci pensję, nie pani hanczer.
34:23Zarabiam jako kierowca.
34:26Uczciwość nie jest na sprzedaż.
34:30Uczysz mnie uczciwości?
34:33Postrzegam.
34:34Wszedczy.
34:36Jak śmiesz wypowiadać się o mojej żonie.
34:45Zabiję cię, gnojku.
34:51Rozerwę na strzępy.
34:53Naprawdę?
34:54Powodzenia.
34:56Zobaczysz.
34:57Proszę bardzo.
35:05Synu, przesnij.
35:09Pani Bejzo, niech pani ich rozdzieli.
35:12Dlaczego się biją?
35:15Melich nie chce powiedzieć, dokąd zabrał panią hanczer.
35:21Bracie, przestań już.
35:25Aisu, zawołaj Osmana.
35:27Spróbuj szczęścia.
35:29Chcesz tego?
35:32Dłużej tego nie wytrzymam.
35:34Zabiję!
35:36Zabiję!
35:38Zabiję!
35:51Zabiję!
35:53Zabiję!
36:04Dżihann.
36:06Dżihann.
36:07To moja wina.
36:11Zrujnowałam ci życie.
36:12Wszystko przeze mnie.
36:15Wybacz.
36:17Dżihann.
36:21Decyzję o rozwodzie podjąłem razem z hanczer.
36:24To nie twoja wina.
36:27Odpoczywaj.
36:29Dżihann.
36:30Dżihann.
36:32Dżihann.
36:33Zabijemy jej kapcie i przykryjemy.
36:36Niech odpocznie.
36:55Jej stan się pogarsza, gdy cię widzi.
37:00Ma zszargane nerwy.
37:04Lepiej wyjdź.
37:13Nie zostawiaj jej samej.
37:15Nie martw się.
37:16Jest w dobrych rękach.
37:18Niech.
37:32Jeszczeromej.
37:32Nie widzi.
37:54Jak mogłeś podnieść rękę na Pana Dżihana?
37:59Nic nie wiesz.
38:02Ten Twój Pan Dżihana znęcał się nad żoną.
38:06A teraz chcę wiedzieć, gdzie jest Pani Han Cher.
38:10To jego żona.
38:12Może ją kochać albo się nad nią znęcać.
38:15Dlaczego tak mówisz?
38:18Jesteśmy służbą, a oni naszymi pracodawcami.
38:23Mamy więc tolerować zło?
38:26Nie patrz, nie słuchaj i nie wtrącaj się.
38:29Chcesz odgrywać bohatera?
38:34Pragnę jedynie żyć godnie i uczciwie.
38:38Nie toleruję niesprawiedliwości.
38:41To nie miejsce dla nas.
38:48Nie będziesz służyć tej rodzinie.
38:51Wyjeżdżamy stąd.
38:53Dokąd?
38:55Dokąd?
38:56Nawet statek ma sumę łączącą go z brzegiem.
39:00Nie mam nad Tobą władzy.
39:03W dzieciństwie też byłeś dziki.
39:06Kiedy dorośniesz?
39:11Mamo, przestań.
39:13Nie wtrącaj się.
39:15Po śmierci Twojego ojca tutaj znalazłam schronienie.
39:19To dzięki nim mieliście jedzenie na stole.
39:24Niczego im nie zawdzięczasz.
39:26Zawsze ciężko pracowałaś.
39:29Nie miałam wyboru.
39:31Zostałam sama z małą córką.
39:36A gdzie Ty byłeś?
39:38Gdzie byłeś?
39:42Żeglowałeś po morzach, szukając pocieszenia.
39:47Mamo, proszę nic już nie mów.
39:52Wiedziałam, że cierpisz, więc milczałam.
39:55Gdy tu przyjechałeś, przyjęłam Cię z otwartymi ramionami.
40:00Miałam nadzieję, że znajdziesz swoje miejsce.
40:06Ale Ty wolałeś romans z Sinem.
40:10Nie wciągaj jej w to.
40:13A teraz rzucasz się na Pana Dżihana.
40:16Kiedy wreszcie dorośniesz i przestaniesz być dla mnie ciężarem.
40:27Nie martw się.
40:28Nie będę Cię już dręczył.
40:38Co Ty zrobiłaś?
40:42Bracie!
41:00Braciszku, wiesz, jak bardzo mama Cię kocha.
41:03Powiedziała to w gniewie.
41:05Od razu pożałowała.
41:17Dbaj o mamę i o siebie.
41:19Będziemy w kontakcie.
41:21Nie odchodź.
41:29Jeśli coś się wydarzy, dzwoni.
41:51Chodź.
42:08Mi?
42:10Mi?
42:11Mi?
42:12Mi?
42:16Mi?
42:17Po tej kłótni nie zostaniesz w rezydencji.
42:20Chciałam chwilkę pogadać.
42:23O czym?
42:26Masz się spotkać z Mervę.
42:29I może w tym zamieszaniu zapomniałeś.
42:34Powiedz jej, że moje serce należy do innej.
42:38Mam już dość tej afery z twoją przyjaciółką, droga Gülsim.
42:43Niech sobie znajdzie kogoś w swoim wieku.
43:03Musimy się spotkać.
43:05Później obiecałam Minę, że zabiorę ją do parku.
43:11To bardzo ważne.
43:15Rozmawiałeś z Dżihanem?
43:17Niepokoisz mnie, mów.
43:21Gdy się spotkamy,
43:24przyjdź do parku.
43:27Nie mogę zostawić Minę.
43:29Tata nabrałby podejrzeń.
43:30Zaraz tam będę.
43:32Tak.
43:39Panie Dżihanie.
43:45Jest mi bardzo wstyd.
43:47Nie wiem, co powiedzieć, ani jak przeprosić.
43:55To nie pani wina.
43:59Proszę wracać do pracy.
44:17Opracowanie Telewizja Polska.
44:19Tekst Piotr Zieliński.
44:21Czytał Paweł Straszewski.
44:25Wisconsin z Dżij irradiu.
44:26Podw 한번 Kral.
44:26Dżihanie Polska.
44:26Kral.
44:39Tak.
44:42Zdjęcia i montaż