Skip to playerSkip to main content
  • 23 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:06KONIEC
00:38KONIEC
01:13Panna Młoda odcinek 135
01:19KONIEC
01:24Nigdy nie przyłożę ręki do tego wstrętnego kłamstwa.
01:30KONIEC
01:36KONIEC
01:37Nie przyłączę się do tej obrzydliwej gry.
01:48Nie pierwszy raz tak mówisz.
01:52KONIEC
01:56KONIEC
02:22KONIEC
02:23KONIEC
02:26KONIEC
02:29KONIEC
02:43KONIEC
02:59KONIEC
03:00KONIEC
03:01KONIEC
03:06KONIEC
03:10KONIEC
03:29KONIEC
03:34KONIEC
03:39KONIEC
03:40KONIEC
03:42KONIEC
03:48KONIEC
03:56KONIEC
03:59KONIEC
04:01KONIEC
04:11KONIEC
04:15KONIEC
04:20KONIEC
04:24KONIEC
04:25KONIEC
04:30KONIEC
04:35KONIEC
04:37KONIEC
04:38KONIEC
04:38KONIEC
04:41KONIEC
04:49KONIEC
04:51KONIEC
04:53KONIEC
04:54KONIEC
04:54KONIEC
04:54KONIEC
04:54KONIEC
04:54KONIEC
04:56KONIEC
04:57KONIEC
04:59Byłam gotowa zginąć, ale chciałam, by ona zobaczyła, jak Dżihann wybiera mnie.
05:06I tak się stało.
05:08Przyjechał i najpierw ratował mnie i swego syna.
05:13Niestety jakoś udało jej się wyjść z auta, ale wszystko widziała i wie, że syn jest dla niego najważniejszy.
05:22Pomóż nam, a wróci do domu i znów będzie przy tobie.
05:29Nie zostanie ojcem Benkarta.
05:33Po moim trupie.
05:40Wobec tego powiem, że o wszystkim wiedziałaś.
06:11Z Inem dowiedziałaś się?
06:14Przyjechaliśmy z matką.
06:16Jak one się czują?
06:19Nie jest źle.
06:21Pomówię z lekarzem.
06:24Wójnus Red i matka poszli do Bejzy.
06:28Dołączę do nich.
06:29Ja zajrzę do Hanczer.
06:35Jak to się stało?
06:37To nie był wypadek.
06:40Bejza chciała zabić Hanczer i siebie.
06:44Do tego dziecko.
07:05Nie zrobisz tego.
07:08Po tym wszystkim?
07:09Bez wahania.
07:11Powiem, że ty to wszystko zaplanowałaś.
07:14Ty, jego matka.
07:28Nie uwierzy.
07:31To się dopiero okaże.
07:36Na razie ogarnij temat, by nie było za późno.
07:44Szkoda syna dla tamtej dziewuchy.
07:46Przez nią już nigdy możesz go nie zobaczyć.
07:57W ten sposób go nie okłamie.
08:00Co jeśli się dowie?
08:03Wtedy na serio się zdziwi.
08:08Tak czy siak zastanów się i zdecyduj.
08:11Znaczy się.
08:13Znaczy się.
08:13Znaczy się.
08:28Możesz zanieść Dżihanowi i powiedzieć
08:32oto twój syn.
08:38Albo zawiązać to na brzuchu synowej.
08:42Słasz.
08:45Muzyka
09:16Dowiedziałaś się? Tak
09:18Co z Bejzą?
09:20Nie najgorzej
09:23Pomówię z doktorem
09:47Rozmawiałam z nim
09:49Nikomu nic się nie stało
09:50Bejza niedługo stąd wyjdzie
10:05Matka nie myślała o moim synu
10:08Na szczęście Bóg go ocalił
10:17Muzyka
10:38Jak można zrobić coś podobnego?
10:41Ona oszalała
10:43Jest bardziej przebiegła niż my
10:48I otworzyła mi oczy
10:50O czym mówisz?
10:55Dziś zrozumiałam, że
10:56Jihan i ja
10:57Nie będziemy mieli swojego życia
11:10Nie mów tak
11:11Gdy dziecko się urodzi
11:13Wszystko zmieni się na lepsze
11:18Kiedy zechce być z mężem
11:20Będę odbierała dziecku ojca
11:23Znów się obwiniasz
11:27To nie twoja wina
11:31Wiem
11:33I widzę rozwiązanie
11:38O czym myślisz?
11:47Starałaś się
11:48Byłaś cierpliwa
11:49A teraz chcesz odpuścić?
11:53Zapomnij
11:54Jihan się na to nie zgodzi
11:58Również on to zrozumiał
12:01Dziecko potrzebuje ojca
12:27Jakie szczęście, że Bóg was uratował
12:30Pani Bejzo
12:32Życzę zdrowia
12:42Hanczer, chodź
12:49Możemy zamienić słowo?
12:51Jasne
12:55Aysu, odprowadź Hanczer
13:09Wyjdźmy na zewnątrz
13:11W porządku
13:25Pani Mukadder, wszyscy dobrze się czują?
13:29Tak, wszyscy
13:34Tylko nie ja
13:56Popełniłem kilka błędów
13:57Lecz dzięki temu Bejza stała się silniejsza
14:03Nie złość się na nią
14:04Raczej na mnie
14:07Dziękuję
14:08Że wyciągnąłeś ją z auta
14:28To w końcu musiało się wydarzyć
14:32Nie można było tego uniknąć
14:36Nie wolno mówić, że kogoś się mniej skrzywdziło
14:40Mało brakowało, by obie zginęły
14:43Trzeba o tym pamiętać
14:46Wtedy straciłbyś ukochaną i syna
14:51Może tak się stało, byś zrozumiał, że wybrałeś złą drogę
15:04Posłuchaj
15:06W innych okolicznościach, gdyby nie było mowy o dziecku
15:09Cieszyłbym się, że kochasz Hanczer
15:15Nie było w tym decyzji twojej matki ani Bejzy
15:23To twój syn powiedział
15:25Tato, nie odwracaj się ode mnie
15:30Nie pozwolę ci na to
15:34Ani dziś, ani jutro
15:39Tak powiedział
15:45Słyszałeś?
16:12Pani Mukader już wie?
16:14Tak
16:15Ale nie próbuj z nią o tym gadać
16:19Potrzebuję czasu, by oswoić się z tą myślą
16:23Nic nie powiem, nie zwariowałam
16:26Będzie jak zawsze
16:30Gorąco mi
16:31Otwórz okno
16:44Pani ojciec rozmawia z panem Jihanem
16:47Pan Jihan wydaje się załamany
16:52Gdzie jest Hanczer?
16:54Nie wiem
16:55Pewnie u siebie
16:58Stój przy schodach
17:00I daj znać, gdy ktoś się zjawi
17:02I daj znać, gdy ktoś się zjawi
17:03I daj znać, gdy ktoś się zjawi
17:36Wracaj do zdrowia.
17:38Możesz wyjść?
17:39Wyjdę.
17:42Chciałam tylko sprawdzić, czy wszystko w porządku.
17:46Raczej, czy prawda wreszcie do mnie dotarła?
17:51Właściwie tak.
17:53Byłaś zła, że zostawił cię na śmierć?
17:59Zrobił, co musiał zrobić.
18:03A ty zachowasz się tak samo?
18:23Pan Mahmud ucałuje dłoń.
18:32Jak śmiesz uwodzić wdowę.
18:38Chodź ze mną.
18:45Coś w porządku?
18:50No.
19:04KONIEC
19:23KONIEC
19:25KONIEC
19:52KONIEC
19:52KONIEC
19:52KONIEC
19:54KONIEC
19:59KONIEC
20:04Co u ciebie? Skąd ta smutna mina?
20:10Już nie mam siły dźwigać tego brzemienia.
20:15Z jednej strony Hanczer, z drugiej mój syn.
20:19KONIEC
20:20Czuję się rozdarty. Kompletnie nie wiem co robić.
20:27Hanczer i Bejza miały wypadek. Przyjechałem tuż przed wybuchem.
20:33Nie wiedziałem, kogo najpierw ratować.
20:38Wybrałem Bejzę i syna.
20:43Hanczer zostawiłem na łasce losu.
20:48Gdyby nie wyrwała się z auta, zginęłaby przeze mnie.
20:54Na szczęście przeżyła.
20:58Dzięki Bogu.
21:00Nie narzeka, ale mnie bardzo to męczy.
21:04Mam zrzuty sumienia.
21:12Nie win się nadaremno.
21:17Człowiek najpierw myśli o sobie.
21:22Ty jesteś ojcem, choć jeszcze nie trzymałeś syna na rękach.
21:26Bóg ci go powierzył.
21:32Zawsze i wszędzie musisz dbać przede wszystkim o niego.
21:37Hanczer, nic się nie stało, więc się nie zadręczaj.
21:40Zadbaj też o nią.
21:42A gdy syn się urodzi, przytulisz go.
21:51Zdję.
21:53Zdję.
21:59Zdję.
22:00Zdję.
22:08Zdję.
22:19Powiem tylko raz.
22:20Wyjedź stąd sam, albo zabierz rodzinę.
22:24Gdzie indziej się zabawiaj.
22:27Zostaw w spokoju wdowę z dzieckiem.
22:32Pan jest ojcem Sinem, szanuję pana.
22:36Stanowczo zaczął pan rozmowę, ale rozumiem.
22:40Ponieważ jednak kocham Sinem, nie pozwolę, by pan zapominał o szacunku do córki.
22:48A kim ty jesteś?
22:51Kim jestem?
22:53Tym, który chce uwolnić ją od samotności i zgryzoty.
22:58Tym, który pragnie naprawić jej złamane serce.
23:04I tym, który do końca życia chce być jej towarzyszym.
23:09Gdyby tu sprawy się nie skomplikowały, wkrótce stanąłbym u pańskich drzwi.
23:14Lecz pan był niecierpliwy.
23:20Tak mówisz? Po co zamierzałeś przyjść?
23:27Prosić o zgodę na poślubienie pańskiej córki.
23:58Zdjęcia
24:00Zdjęcia
24:18Zdjęcia
24:19Zdjęcia
24:20Zdjęcia
24:20Zdjęcia
24:28Zdjęcia
24:38KONIEC
25:00KONIEC
25:00KONIEC
25:03KONIEC
25:08KONIEC
25:16KONIEC
25:26CO TU ROBIŻ?
25:28Miałaś wypoczywać.
25:34Dom wygląda pięknie, zwłaszcza kuchnia.
25:43Cieszę się, że ci się podoba.
25:47To nasze wyjątkowe miejsce.
25:53Chcę tu zostać na noc.
25:56Przyjdź.
25:58Pobądźmy tylko we dwoje.
25:59Dla siebie.
26:19Możesz zanieść Dżihanowi i powiedzieć, oto twój syn.
26:25Albo zawiązać to na brzuchu synowej.
26:35Boże, nie pozwól mi zwariować.
26:40Jak mogłabym udawać, że Bejza nosi pod sercem jego dziecko?
26:53Ma pani ochotę coś zjeść?
26:56Stół nakryty, ale nikogo nie ma.
27:00Gdzie Dżihan i inni?
27:01W starym domu.
27:02Pani Hancer przygotuje tam kolację.
27:05Skąd nagle stary dom i kolacja?
27:07Nie wiem.
27:12Nie chcę jeść.
27:14Wyjdź.
27:22Te dwie kobiety zniszczą mego syna, a ja mogę tylko siedzieć i patrzeć.
27:31Mokadder, wypchnęłaś syna w ten ogień.
27:34Teraz sama się w nim smaż.
27:45Co oni tam robią?
27:47Nie martwi się pani?
27:52Nie, bo to będzie ich ostatnia wspólna noc.
28:20Pierwsze danie mojej roboty.
28:21Wtedy ci smakowało.
28:29Ważniejsze jest to, jak cię kocham.
28:38Jedz póki ciepły.
28:48Tęskniłam za tym domem.
28:50Ty też?
28:52Będę.
28:53Tak.
28:56Tu się zaczęła nasza historia,
28:58bo sprzeczaliśmy się o to, gdzie postawić zdjęcie.
29:06Naszymi pierwszymi gośćmi byli Engin i Yasemin.
29:15Upiekłam ciasto, ale nie tknąłeś.
29:19Byś nie poczuła się zbyt pewna siebie.
29:23Bałeś się mnie pokochać?
29:26Bałem się, że pokocham.
29:34Ty odejdziesz,
29:37a ja zostanę sam.
29:39Następnego dnia zaniosłam ci ciasto do auta.
29:45I ze złości sama zjadłaś.
29:50Co to za wygłupy?
29:52Równie dobrze mogłaś dać mi pudełko z lunchem.
29:55Po co ta zabawa w domu?
29:57Nie rozumiem.
29:58Pytałaś mnie o zdanie?
30:00Nie pozwoliłbym.
30:02Właściwie to moja wina.
30:04Nie reagowałem, gdy podawałaś herbatę i piekłaś ciasto.
30:23I po sprawie.
30:27Nie chciałam, żeby się zmarnowało.
30:30Popełniłam błąd.
30:32Ale ciasta już nie ma.
30:35Zadowolony?
30:38Wtedy zrozumiałem, jaka jesteś uparta.
30:42To ja byłam uparta, czy ty?
30:45Gdy założyłam sweter ze swoim motywem,
30:49zamknąłeś mnie tu i wyrzuciłeś klucz przez okno.
30:51Daj klucz.
30:54Zmusisz mnie, bym została?
31:09Co zrobiłeś?
31:11Teraz oboje jesteśmy tu zamknięci.
31:17Próbowałaś uciec przez okno.
31:20Ledwo zdążyłem.
31:29Co to było?
31:31Wypuść mnie.
31:33Zrobiłabyś sobie krzywdę.
31:35Nie zatrzymasz mnie tu.
31:44To był dopiero początek, Hanczer.
31:48Gdy weszłaś,
31:50poczułem się oczarowany.
31:52Nie wiedziałem, co robić.
32:21Zrobiłabyś sobie krzywdę.
32:24Co z wolą?
32:25Oto kobieta, która stworzyła tę kolekcję.
32:28Moja żona,
32:29Anczer de Veljolu.
32:44Po przyjęciu oparłaś głowę na mym ramieniu.
32:49Co się dzieje?
32:51Zamyśliłaś się nad czymś?
32:54Tak.
32:55Jesteśmy tu sami, we dwoje.
32:58Czuję się jak we śnie.
33:02Ale to nie sen.
33:06To naprawdę się wydarzyło.
33:11Tak, opierałem się.
33:13A w końcu zakochałem się w tobie.
33:19Robiłeś wszystko, by tego dowieść.
33:22Nawet porwałeś mnie od brata.
33:27Ale ja mam.
33:28Wchodzę.
33:29Co ty wyprawiasz?
33:31Nie wchodź, Jamil usłyszy.
33:35Przyszedłem zobaczyć się z żoną.
33:38Wyjdź porozmawiać.
33:39Nie mamy o czym idź stąd.
33:56Gdy twój brat był w rezydencji, drżałaś na myśl, że będziemy dzielić ten sam pokój.
34:15Oto rezydencja Develiolu.
34:18Jesteś jej panią.
34:21Witaj w moim domu i w mym sercu.
34:31Nie chciałam, byś zrozumiał, ale już wszystko pojąłeś.
34:38Nie chciałem naciskać.
34:40Wolałem, byś sama zdecydowała i to się wkrótce stało.
34:47Powoli.
34:48Poczekajmy na właściwy czas.
34:51Jestem pewna swych uczuć.
35:15Niech ta chwila trwa.
35:19Z daleka od innych.
35:22Tylko Ty i ja.
35:37Od tamtego dnia nie byliśmy sami.
35:40Zawsze jakieś problemy.
35:45Nie umiałem tego okazać, lecz Twoja obecność dodawała mi sił.
35:51To pomagało mi wytrwać.
36:04Nie chcę bez Ciebie żyć.
36:07Nie chcę bez Ciebie żyć.
36:09Spokojnie.
36:13Zawsze będę w Twym sercu i w Twoich myślach.
36:18Tylko nie będziemy razem mieszkać i widywać swoich twarzy.
36:26Prawdziwe rozstanie następuje wtedy, gdy wyrzucasz kogoś z serca i zapominasz, jak wygląda.
36:42Przysięgam.
36:44Nigdy Cię nie zostawię.
36:50Ale będziesz daleko.
36:53Nie dzisiaj.
36:53Dziś chcę być bliżej niż kiedykolwiek.
36:56Dziś chcę być bliżej niż kiedykolwiek.
37:09Zdjęcia.
37:12Zdjęcia.
37:42Zdjęcia.
37:48Zdjęcia.
37:49Zdjęcia.
37:50Zdjęcia.
37:50Zdjęcia.
37:51Gdyby coś Ci się stało, nie umiałbym dalej żyć.
37:54Wiesz o tym.
37:55Nie wątpiłam w to.
37:58Zdjęcia.
37:59Zdjęcia.
37:59Nie zrobiliśmy nic złego.
38:02Zdjęcia.
38:05Zdjęcia.
38:05Zdjęcia.
38:06Zdjęcia.
38:07A teraz się pożegnamy.
38:09Zdjęcia.
38:11Zdjęcia.
38:13Zdjęcia.
38:14Zdjęcia.
38:20Zdjęcia.
38:20Zdjęcia.
38:20Zdjęcia.
38:22Zdjęcia.
38:32Zdjęcia.
38:44KONIEC
39:12KONIEC
39:44KONIEC
40:15KONIEC
40:44KONIEC
41:17KONIEC
41:47Chcę tu zostać na noc.
41:50Przyjdź.
41:51Pobądźmy tylko we dwoje.
41:54Dla siebie.
42:11Dziś chcę być bliżej niż kiedykolwiek.
42:51Dziś chcę być bliżej.
43:27Dziś chcę być bliżej.
43:41Dziś chcę być bliżej.
43:41Dziś chcę być bliżej.
44:12Dziś chcę być bliżej.
44:13Dziś chcę być bliżej.
44:23Dziś chcę być bliżej.
44:26Dziś chcę być bliżej.
44:27Dziś chcę być bliżej.
44:56Dziś chcę być bliżej.
45:14Dziś chcę być bliżej.
45:18Dziś chcę być bliżej.
45:34Dziś chcę być bliżej.
45:38Dziś chcę być bliżej.
45:38Dziś chcę być bliżej.