- 1 day ago
Charlie and the Devil
Pacjentem Charliego zostaje mężczyzna o imieniu Bob, który twierdzi iż jest diabłem.
Pacjentem Charliego zostaje mężczyzna o imieniu Bob, który twierdzi iż jest diabłem.
Category
📺
TVTranscript
00:01Witajcie, mamy nowego członka. To jest Bob.
00:08Bob miał kłopoty z prawem w miejscu pracy u Wendy's.
00:14Dlaczego sędzia zalecił terapię?
00:17Pokłóciłem się z szefem.
00:20I dlatego poszerzyłeś drzwi wejściowe swoim Subaru?
00:26Zawsze miałem problemy z gniewem, a szef odnosił się do mnie lekceważąco.
00:33Poza tym jestem diabłem.
00:38Niektórzy ludzie lubią nas szkalować, ale to nie znaczy, że jesteśmy diabłami.
00:43Ty nie jesteś. Ja jestem. I nie mam wyrzutów sumienia.
00:48Czy nowy powiedział, że jest diabłem?
00:51Trzeba to potwierdzić. Ed, czy to jest twój pracodawca?
00:58Nie. To tylko takie sformułowanie.
01:02Za dawnych czasów znaczyło, że facet lubi duże panie.
01:07Ja jestem szatanem, władcą podziemi, z rozszczepionym kopytem.
01:16W twoich aktach nie ma wzmianki o tym, że jesteś księciem ciemności.
01:20Chociaż przegapiłem fakt, że jako swój kontakt awaryjny podałeś Charlesa Mansona.
01:26Zawsze jest w domu, to pewniak.
01:29Nie mogę tu siedzieć.
01:31Jeśli Bob cię krępuje...
01:33Jestem świeżo pod depilacji i szorty mi się kleją.
01:37To moja sprawka.
01:40Czyli jesteś diabłem?
01:43Powiedz swojemu kumplowi o bamie, że nieźle mu idzie.
01:49Przekażę. I ciągle szukam nowych dusz, więc jeśli ktoś chce sprzedać za niespełnione marzenie, to do mnie.
01:57Pozwolę ci zostać pod jednym warunkiem.
02:00Skończ z tym diabelstwem.
02:02Zgoda.
02:03Mam pewną sprawę.
02:04Głos ma Nolan.
02:06Bardzo lubię Lacey.
02:07I zrobiłbym dla niej wszystko.
02:10Oddałbym wszystko i sprzedał wszystko.
02:14Nolan!
02:16Jest twoja.
02:19Zawarliśmy umowę.
02:21Z diabłem.
02:24Powiem to po raz pierwszy w życiu.
02:27Żadnego handlu duszami na terapii.
02:31Nie wprowadzałem takiej zasady, bo nie sądziłem, że trzeba.
02:36Jeden gniewny Charlie.
02:42Hurra! Mama nie żyje.
02:46Nie umiesz się bawić.
02:48Kiedyś płakałaś, sikałaś do łóżka.
02:51Było super.
02:54Mam.
02:56Pomówmy o Halloween.
02:58Ekstra.
02:59Stacy urządza imprezę, więc mnie nie będzie.
03:04Możesz iść na dziewiątą.
03:05Ale wcześniej zmuszę cię do zabawy.
03:12Mój kciuk.
03:14Obcięłam.
03:16Prawie mnie nabrałaś.
03:17To nie są żarty.
03:20Musisz mnie zawieźć do szpitala.
03:24Mogę prowadzić?
03:26Nie, w prajerko.
03:35Przebierasz się?
03:38Chciałem zapalanta, ale mnie wyprzedziłeś.
03:42Ranisz mnie.
03:44A dlaczego ubrałeś się jak idiota?
03:50Poprosiłem pacjentów, żeby przebrali się w coś, co opisuje ich sytuację życiową.
03:56A ty jesteś Jasiem Wędrowniczkiem?
03:59Jestem...
04:00Tak, Jasiem Wędrowniczkiem.
04:06Po co przyszedłeś?
04:09Zaprosić cię na podwójną Halloweenową randkę.
04:13A pójdę z Lovern czy Shirley?
04:17Z Carlitą.
04:21Niezła.
04:23Co to za jedna?
04:24Modelka od motorów.
04:26Chce zająć się lekkim porno.
04:30Podrzuciłem Eda.
04:32Jestem Martin, tata Charlie'ego.
04:34Witam pana.
04:35Pana?
04:35Fajnie.
04:36A ty jesteś?
04:37Sean, sąsiad Charlie'ego.
04:39Właśnie umawiałem pańskiego syna z młodą damą, poznaną w kościele.
04:46Chodzisz do kościoła?
04:47Świetnie.
04:48Tata jest zagorzałym katolikiem.
04:51A ta dziewczyna...
04:53nie idzie na całość.
04:55Jak Bóg da, to kiedyś pójdzie.
05:01Jak ma na imię?
05:03Carlita.
05:04Może zabierzesz ją na roraty?
05:08Nie wrócę do kościoła.
05:10Po latach wreszcie przestałem myśleć o piekle.
05:13Przepraszam.
05:15Niosę diabłu babeczki.
05:21Możemy pogadać?
05:25Miałeś założyć kostium oddający twoje położenie życiowe.
05:29Założyłem.
05:31Przecież mieszkam w Kalifornii.
05:34Masz chwilę?
05:36Mam poważny problem.
05:39O co chodzi?
05:40Boję się.
05:41Niepotrzebnie sprzedałem Bobowi duszę.
05:44Nie sprzedałeś.
05:46Jako wyleczony katolik znam wszelkie imiona diabła.
05:50Bob nie jest jednym z nich.
05:53Jesteś bezpieczny.
05:56Patrick?
05:58Jesteś astronautą?
06:02Przyjrzałem się swojemu życiu i czuję, jakbym unosił się w próżni.
06:09Całkiem sam.
06:12Jestem też ponad resztą.
06:17Wspaniałe przebranie.
06:21Żona cię wyrzuciła?
06:23Mieszkasz w cudzym mieszkaniu?
06:24To dlatego jesteś medelem?
06:27To Patrick jest cwet...
06:28A, powiedziałeś medelem.
06:36Na pewno dobrze usłyszałeś.
06:39Przebrałem się dla tego żartu.
06:45A ty, Bob?
06:47Jesteś...
06:48Diabłem.
06:51Gdzie Lacey?
06:52Powinna już być.
07:00Ja ją nadałem.
07:02A to Kleopatra, królowa Nilu.
07:07Brawo.
07:08Dlaczego czujesz się Kleopatrą?
07:11Była silna, super mądra, władała ludem i była świetna w wyrku.
07:20Jednak oddała całe królestwo dla ukochanego.
07:28Niech to diabli.
07:34Cicho, Bob.
07:36Wybacz.
07:41Cleo, nie dostałeś warunkowego zwolnienia?
07:45Ano, nie dostałem.
07:48Broniłeś się rozdwojeniem jaźni.
07:51Dzieniłeś za swoje zbrodnie...
07:53Monique de 2 litry Fanta?
07:58To dzika laska, która lubi Fanta.
08:03Nie wiem, co zawiodło.
08:06Powiem Ci co.
08:08Kłamałeś.
08:09Ludzie często zrzucają odpowiedzialność.
08:12Mam w grupie pacjenta, który twierdzi, że jest diabłem.
08:16Skoro tak mówi, to go nie lekcewasz.
08:20Jeden z takich facetów naprawdę nim będzie.
08:27Nie on.
08:29Ale inny pacjent uwierzył i sprzedał mu duszę.
08:32Już po nim.
08:34Musisz się chronić.
08:36Wymów jego imię od tyłu.
08:39Ma na imię Bob.
08:41Czyli...
08:42Bob.
08:44Bob.
08:46Podstępny diabeł.
08:48Nie da się powiedzieć od tyłu.
08:52Skończyliście?
08:55Koniec wygłupów?
08:59Pacjent Charlie'ego nie może być diabłem.
09:01Każdy rozsądny człowiek to wie.
09:04Słuchajcie, Wayne'a.
09:06Diabeł siedzi w skrzydle D.
09:08Nie słuchajcie go.
09:12Koleś jest szatanem.
09:13Sam byś zobaczył.
09:14Gdybyś zabrał do niego Boba,
09:17nie odważyłby się mówić, że jest diabłem.
09:21Diabła nie ma.
09:23Ale taka wizyta...
09:25mogłaby go sprowadzić na ziemię.
09:30Tylko pamiętaj wymówić imię Pana Ciemności w SPAC.
09:33A jak ma na imię?
09:35Otto.
09:37Jakże by inaczej.
09:42Zmiana planów.
09:43Mogę zostać tylko do siódmej.
09:46Umawiałyśmy się.
09:47Miałaś zostać do dziewiątej.
09:50Ale Stacey jest bogata.
09:52Możecie kupić godzinę.
09:55Ale przynieś tort bogaczy i trochę mydła.
09:57A jeśli sop jest dobry, zacznij do tego też.
10:02Zostanę do ósmej.
10:09Jestem Jeff.
10:10Wprowadziłem się obok.
10:13Jennifer, a to moja córka, Sam.
10:16Kupiliście z żoną piękny dom.
10:19Jestem rozwiedziony.
10:21Ja też, zapraszam.
10:24Może przyjdziesz na Halloween.
10:26Podzielę się plotkami nad wywarem wiedźmy.
10:29Czyli sokiem z mnóstwem wódki.
10:32Będę sama, bo córka wychodzi wcześniej, prawda?
10:36Tak.
10:37O siódmej.
10:38Możesz iść o szóstej.
10:42Przyjdziesz?
10:44Chętnie, ale muszę zapytać Queen'a.
10:46Mieliśmy siedzieć razem.
10:48Zostaw pudła.
10:50Poznaj sąsiadki.
10:51Wrócił ze szkoły.
10:54Fajny szkielet.
10:56Wykopaliśmy z płytkiego grobu w waszym ogródku.
11:00Może przyjść?
11:02Pewnie.
11:03Prawda?
11:05Oczywiście.
11:05A co z przyjęciem?
11:07Nie jest ważne.
11:09Wolę posiedzieć z tobą.
11:12Kochana córka.
11:13Nie mówiła do mnie.
11:18Odwiedziny u kogoś, kogo gniew pozbawił wolności, mogą ci pomóc w leczeniu.
11:23Możemy odwiedzić skazanych na śmierć?
11:25Chcę im podziękować za służbę.
11:28Zaraz go przyprowadzę.
11:43Ktoś mnie zakłócać mój spokój?
11:46Charlie Goodson.
11:48Prowadzę terapię.
11:50Co cię sprowadza?
11:52Pamiętaj, że kto zwątpi w moją potęgę, będzie płonął przez wieczność w Morzu Ognia.
12:00Dobrze wiedzieć.
12:04W każdym razie przeprowadziłem pacjenta.
12:08Poznajcie się.
12:14Bob? Adam? Adam? Bob?
12:24Panie ciemności, składam przed tobą mą śmiertelną duszę.
12:28Wstań, dziecię.
12:31Jako mój sługa będziesz rządził w piekle u mego boku.
12:36Poważnie?
12:38Tak to wygląda?
12:43Przeklinam twoją niewiarę.
12:45Stracisz coś, co kochasz.
12:49Przepraszam za służbowy język.
12:57Co jest?
12:59Wpisujesz w Google Biblię, a znajdujesz porno.
13:02Charlie, gdzie jesteś?
13:05Tutaj.
13:07Musimy pogadać.
13:10Ed mówi, że masz w grupie diabła.
13:13Mam gościa, który tak myśli.
13:16Szukam dowodów, które to obalą.
13:19Charlie, nie znajdziesz w książkach dowodu na nieistnienie diabła.
13:23Jest tak samo prawdziwy jak my.
13:26Jego klątwa także?
13:29Jaka klątwa?
13:30Powiedział, że stracę coś, co kocham.
13:32Już po mnie.
13:33Nic ci nie grozi.
13:37To najlepszy moment na powrót do kościoła.
13:41Przywdziej zbroję Boga.
13:42Być może powstrzyma diabelskie intrygi.
13:46List do Efezjan, 6.11.
13:49Prycz z mojej kuchni.
13:51Los Angeles, 7.40.
13:54Nie pójdę do kościoła.
13:57Borykasz się z diabłem.
13:58Jak co roku.
14:00Daję kartkę na Dzień Ojca i wychodzę.
14:07Wracaj na miejsce i zostaw Nolana.
14:12Widuję go tylko tutaj.
14:15Nie wpuszcza mnie do siebie i nie oddzwania.
14:19Bo jesteś pod diabelskim wpływem.
14:22Czy Bob pojechał do Georgie?
14:27Wdział wolne.
14:29Chcę wygrać konkurs przebierańców w swojej skrzydlatej formie.
14:33Zrób coś.
14:35Nie chcę tracić duszy.
14:38Wiecie kto jeszcze stracił?
14:40Usher.
14:41Usher.
14:44Mnie też przeklął.
14:46Miałem stracić coś, co kocham.
14:48Jak świat stracił Ushera, kiedy ten stracił duszę?
14:53Usher nie jest pępkiem świata.
14:55Spróbuję raz jeszcze.
14:57Lacey.
14:58W samochodzie Nolana nie ma skórzanych siedzeń.
15:01Nieważne.
15:03Nic nie da się zrobić.
15:06Lacey.
15:08Wyjaśnij nam, za co tak kochasz Nolana.
15:11Może za poplamioną koszulkę?
15:15Albo niechlujną fryzurę?
15:18Mam ochotę zlizywać z jego palców resztki chipsów.
15:23Precz, sukubie.
15:27Zabierzcie ją.
15:38Uspokójcie się.
15:39Bob nie jest diabłem.
15:41Przestańcie.
15:44Nie mogę.
15:45Pragnę go.
15:47Masz fory.
15:48Uciekaj.
15:50Masz śliczny tyłeczek.
15:52Nie patrz tam.
15:54Wiesz, że go złapię.
15:56Biega jak dziewczynka.
15:57To urocze.
16:00To byś miał rację w sprawie Boba.
16:07Dwie portorykanki marzą, by cię poznać.
16:12Nie licz na to, że będę śpiewał.
16:19Już idzie.
16:22Poznaj Marię i Carlitę.
16:26Charlie.
16:28Poczęsto je drinkiem.
16:30Pójdę się przebrać.
16:31Nigdy nie chodziłam z psychologiem.
16:34Tylko bez psychoanalizy.
16:36Za późno.
16:38Każdy, kto tak mówi, jest inteligentny, seksowny
16:40i ma skłonność do facetów o imieniu Charlie.
16:45Jesteś uroczy.
16:46Jesteś uroczy, wiem.
16:50Bardzo przepraszam.
16:53Skąd to się wzięło?
16:54Z twojej głowy.
16:58Coś ci się stało z włosami.
17:03Diabeł Bob mówił, że stracę coś, co kocham.
17:06Wszystko będzie dobrze.
17:08Łysol pójdzie po czapkę i wychodzimy.
17:18Jesteś za młoda na taki strój.
17:20A ty za stara.
17:21Mam u niego szansę.
17:25A ja u jego syna.
17:27Szansę na co?
17:29Na mniej niż ty.
17:33To oni.
17:36Ślicznie wyglądasz.
17:38Ale pamiętaj.
17:39Jeśli ci nie wyjdzie, nie psuj mi wieczoru.
17:47Gramy?
17:50Świetne stroje.
17:51Tenisiści z lat 70?
17:54Ludzie się tak ubierali?
17:56Włożyliśmy to na paradę.
17:58Paradę?
17:59Równości.
18:01Było ekstra.
18:03Słyszysz?
18:05Byli na paradzie równości.
18:07Gejów trzeba wspierać.
18:09Macie jakiegoś w rodzinie?
18:10Wy jesteście gejami.
18:17Piękny kostium.
18:19Jestem głupią pielęgniarką.
18:24Będziesz przystojnym łysolem.
18:26Albo wygrasz na loterii i zdobędziesz kobietę.
18:31Odchodzę od zmysłów.
18:33Dlatego idziemy na mszę.
18:35Jak tylko wkroczysz na ścieżkę prawości, diabeł utraci nad tobą władzę.
18:42Czuję się jak idiota.
18:45Buntowałem się przez 30 lat.
18:47Dlaczego akurat włosy?
18:49Nie mógł zesłać plagi na moją rodzinę albo odebrać mi woły?
18:55Co się tak wystroiliście?
18:58Idziemy na mszę.
18:59To naprawdę działa?
19:03Co działa?
19:07Wola Boża.
19:08Chodźmy, bo zajmą ławki.
19:11Mówicie o czymś innym.
19:13Co działa?
19:13Sztuczka z włosami.
19:16Sztuczka?
19:17Masz zdrowe włosy.
19:19On zaplanował jak zaciągnąć cię do kościoła.
19:24Kazałem Carlicie udawać, że wyrywać włosy.
19:27Dobrze to zagrała.
19:28Będzie świetną aktorką porno.
19:32Jak mogłeś?
19:34Jest Halloween.
19:35A ja uwierzyłem, że jesteś porządnym katolikiem.
19:41Jest Halloween.
19:45Obaj jesteście głupi.
19:47Masz szczęście, że wczoraj zaliczyłem.
19:49A ty musisz się pogodzić z tą hańbą.
19:56Jak widzicie, Bob do nas wrócił.
19:59Cześć.
20:01Przestań zgrywać miłego diabła.
20:04Diabeł nie mówi cześć.
20:06Co najwyżej, witajcie śmiertelnicy.
20:12Bob mówi normalnie, bo taki jest.
20:15Nie jest diabłem.
20:16Oczywiście, że jestem.
20:18Wcale nie.
20:20Nawet ja się nabrałem dzięki przesądom
20:22zasianym przez katolickie wychowanie.
20:25Poszedłem do kościoła porozmawiać z księdzem.
20:28Z gry wózy.
20:32Przyniosłem księgę z łacińskimi egzorcyzmami.
20:35Nigdy ich nie rozumiałem.
20:38Nie znam łaciny, tylko trochę hiszpańskiego,
20:41na potrzeby inkwizycji.
20:45Nawet odmówiłem jedną z tych modlitw.
20:48I dlatego wiem, że nie jesteś diabłem.
20:53Gdybyś był, traciłbyś włosy, a jak widać...
21:00Tracisz włosy.
21:03Bijmy pokłony.
21:06Jak to możliwe?
21:08Tylko udawałem diabła, żeby zdobyć szacunek w pracy.
21:11Nie znacie tamtejszych układów.
21:15Dziękuję.
21:17To nie są twoje włosy.
21:20Ostrzygłem Shona.
21:23Byłem mu to dłużny, a śpi jak kamień.
21:27Na razie, Bob.
21:30Żegnaj, szatanie.
21:34Cudownie.
21:35Nie sprzedałem duszy, więc Lacey naprawdę mnie kocha.
21:41Wybaczcie, spóźnienie.
21:42Spałam 18 godzin.
21:45Założyłam się, że mogę brać ekstazy
21:46przez pięć dni z rzędu
21:48bez wpływu na moje życie i wygrałam.
21:52Ekstazy?
21:53Mówiłaś, że mnie kochasz.
21:55Że mam uroczy tyłeczek.
21:59Serio?
22:01To nie wpłynęło na moje życie,
22:04więc i tak wygrałam.
22:09Nie mogłeś zgolić z tyłu?
22:15Było Halloween.
22:1920.
22:2320.
22:30Dziękuje za oglądanie.
Comments