Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago
Kariera przy hamburgerach

Category

馃棡
News
Transcript
00:26DZI臉KI ZA OBSERWACIE
00:58DZI臉KI ZA OBSERWACIE
01:02DZI臉KI ZA OBSERWACIE
01:03I co? Jeste艣 gotowa do wyj艣cia?
01:05O skarbie, chcia艂abym, ale musz臋 jeszcze odrobi膰 zadanie z chemii.
01:10To fatalnie, bo mam kupon rabatowy do Khaki Bazar.
01:14I mogliby艣my obejrze膰 te bambusowe torebki.
01:17Tak.
01:18No dobra, chod藕my.
01:24To z bambusa da si臋 zrobi膰 torebk臋.
01:34Ko艅czy si臋 szko艂y czas, nic nie kr臋puje nas.
01:40Czas przyjaci贸艂 spotka膰 z tym.
01:43Zawsze chodzimy razem.
01:45Gdzie my mamy, tylko my.
01:47Przez na艣cie mam lat, wiem dok膮d i艣膰.
01:52Prac臋 mam i zaczynam j膮 w艂a艣nie dzi艣.
01:54呕ycie na w艂asny rachunek.
01:59Lat na艣cie fajnie jest wtedy, gdy dorasta si臋.
02:04To najbli偶niejszy w 偶yciu czas.
02:14Przez na艣cie na艣cie to najbli偶niejszy w 偶yciu czas.
02:24Sz贸stka w pracy.
02:28Kariera przy hamburgerach.
02:29Poka偶, co tam masz?
02:31Stary aparat ojca, to moja nowa praca.
02:33Patrzysz na oficjalnego, no nieoficjalnego, fotografa centrum.
02:38Jonesy zrobi艂 mi ju偶 kilka zdj臋膰 z lesem.
02:41Ty masz fantastyczne oko.
02:43To uj臋cie jest kapitalne.
02:45Mi艂o mi to s艂ysze膰.
02:46Za jedyne pi臋膰 baks贸w w promocji mo偶e by膰 twoje na zawsze.
02:49Wysz艂am na nim wyj膮tkowo 艂adnie.
02:51艢wietnie wygl膮da艂oby w srebrnej ramce od Willows'a i syna.
02:55W tych z magnesami na szafk臋?
02:58My艣lisz o tym samym co ja?
02:59Panowie Willows, nadchodzimy.
03:05Zaraz, ten jej amant jest jaki艣 rozciapciany.
03:08Kto艣 powinien z ni膮 porozmawia膰.
03:10Trzeba przyzna膰, 偶e dobrze kombinuje.
03:12Mam spotkanie z Marl膮 przed moj膮 zmian膮.
03:15Jeszcze ci臋 nie rzuci艂o?
03:17Nie licz na to, 偶e j膮 kiedykolwiek poderwiesz.
03:20Uwa偶aj.
03:20Wyrwa膰 lask臋 to nie problem, ale utrzyma膰 to sztuka.
03:23Odezwa艂 si臋 g艂os do 艣wiadczenia.
03:26Fakt.
03:27Pierwsze trzy miesi膮ce opieraj膮 si臋 na b艂yskotka.
03:30One lubi膮 b艂yskotki.
03:33Przesta艅.
03:34Mnie ledwo sta膰 na kaw臋, a do tego starzy remontuj膮 piwnic臋 i nie mam gdzie robi膰 pr贸b z kapel膮.
03:39No to co z ciebie za m臋偶czyzna?
03:41Marl膮 nie zale偶y na kasie.
03:43Nie jest taka.
03:44My艣lisz?
03:45Wszystkie laski s膮 takie.
03:48I co ty na to?
03:52We藕 burgera, frytki we藕, a ja zajrz臋 w ocz臋ta twe, bo lubi臋 ci臋 karmi膰.
03:59Jeste艣 kochany.
04:00Och, brawo, brawo.
04:03Widzisz, m贸wi艂em.
04:05Wyatt to jest Sirian z centrali.
04:07Zaprosi艂em go specjalnie, 偶eby pos艂ucha艂 jak to nam 艣piewa.
04:11Wyatt, burger McFlipsters.
04:14Musi przyci膮gn膮膰 now膮 generacj臋 konsument贸w.
04:17Potrzebny nam d偶ingiel.
04:18Co艣 co sprawi, 偶e dzieciakom b臋dzie ciek艂a 艣linka na my艣l o nas.
04:23I ja mam ten d偶ingiel?
04:24Rozumiemy si臋.
04:26Tak.
04:27Chwytliwy kawa艂ek, kt贸ry sam napiszesz i b臋dziesz 艣piewa艂 z kapel膮 przez centralny intercom.
04:33La艂ajeta to bu艂ka z mas艂em.
04:34Naprawd臋 tak my艣lisz?
04:35To nie jest m贸j styl.
04:37Oczywi艣cie, jedzenie dla kapelni na koszt firmy.
04:39Frytki za darmo?
04:40Super!
04:42One lubi膮 b艂yskotki.
04:44Dobrze.
04:45Miejsce na pr贸by na trzy miesi膮ce i mamy deal.
04:48Nie藕le si臋 targujesz, m艂ody.
04:50Podpisz.
04:55Jest co艣, o co chcia艂em ci臋 zapyta膰.
05:00Jeste艣 taka 艣liczna i mi艂a.
05:02Zastanawia艂am si臋, czy nie chcia艂aby艣 zosta膰 moj膮...
05:05呕adnych pyta艅, tylko mi艂o艣膰.
05:09R贸偶owe?
05:10S膮 s艂odkie!
05:12O!
05:14Co ci jest?
05:15Co艣 zmarkutnia艂e艣?
05:17Nie, nic.
05:18Chod藕.
05:19Zap艂acimy za nie.
05:20Na pewno chcesz mi je kupi膰?
05:22Tyle ju偶 na mnie wyda艂e艣.
05:24Nie martw si臋.
05:25Pieni膮dze to nie problem.
05:27Super!
05:36D偶ingiel!
05:37Ju偶 napisany?
05:40Patrz膮c na t臋 kartk臋, powiedzia艂bym, 偶e raczej nie.
05:45O, nie!
05:46Co mam robi膰?
05:47Marlo dwie godziny przekonywa艂a kapel臋, 偶e napisze co艣 chwytliwego, z czego b臋dziemy dumni?
05:53Taki d偶ingiel dla masz to trudna sprawa.
05:57Chwileczk臋.
05:58Trudna sprawa.
05:59Trudna.
06:00D偶uz, mam!
06:01Musz臋 lecie膰.
06:02Dzi臋ki.
06:03I jak?
06:05Nic nie m贸w.
06:06Prezent od Lesa.
06:07Sztuczne futro.
06:08Zastan贸w si臋, czy jeste艣 pewna, 偶e Les podoba ci si臋 z odpowiednich powod贸w.
06:13Jest inny ni偶 poprzedni moi ch艂opcy.
06:15Tak, wi臋kszo艣膰 twoich facet贸w mia艂a osobowo艣膰.
06:18Les potrafi wspaniale s艂ucha膰.
06:19Za ka偶dym razem, kiedy co艣 powiem, on idzie i mi to kupuje.
06:23Dobra, pomijaj膮c zakupy, naprawd臋 my艣lisz, 偶e to ten jedyny?
06:27Nie martw si臋, nie oszala艂am.
06:29Czy偶by?
06:30Masz ju偶 pe艂ne trzy komplety.
06:32Wed艂ug mnie, ona jeszcze nawet nie zacz臋艂a doi膰 tej krowi.
06:36Kto wie?
06:36Mo偶e przyjaciele Kathleen te偶 si臋 przy niej po偶ywi膮?
06:41Zgadnij kto.
06:42Mo偶e mu za艂o偶y膰 obr贸偶k臋 z dzwoneczkiem, 偶eby go by艂o s艂ycha膰.
06:46To ty?
06:47O, ja tak si臋 za tob膮 st臋skni艂am.
06:52Les, nie musia艂e艣.
06:59Musz臋 ci to przyzna膰, Williams.
07:01Nie藕le daje po uszach.
07:03Wiedzia艂am, 偶e dasz rad臋.
07:04Masz talent, Wyatt.
07:06Co艂em?
07:08Wyatt, jeste艣 wielkim szcz臋艣ciarzem.
07:11Centrala przes艂ucha艂a twoje demo i chce, 偶eby艣cie wyst膮pili jutro na 偶ywo.
07:16Co? Tego nie by艂o w umowie.
07:18Pomy艣l o swojej karierze.
07:20Pomy艣l o zespole.
07:21A zreszt膮 to jest umowie.
07:24Strona 543.
07:26Super.
07:27Kapela odpadnie.
07:28O co si臋 martwisz?
07:29B臋d膮 tym zachwyceni.
07:31Pogadam z nimi.
07:32Serio?
07:32Luzik.
07:33Zadzwoni臋 p贸藕niej.
07:39Tak, skarbie.
07:41Podpr臋膰 bardziej dmuchaw臋.
07:43Mo偶esz bardziej wyj膮膰 usteczka?
07:46A, idealnie.
07:50I o co chodzi?
07:52Dobrze.
07:53Teraz rozbujaj 艣wiat艂o.
08:00Dobra, pi臋膰 minut.
08:02Musisz zawraca膰 mi g艂ow臋?
08:04U si臋 pracuje.
08:05To wszystko wymyka mi si臋 z r膮k.
08:07Cylian zmusza kapel臋 do wyst臋pu na 偶ywo.
08:10Marlow uzna mnie za idiot臋.
08:11艁o, 艂o, 艂o, 艂o.
08:12Uspok贸j si臋 i trzymaj si臋 planu.
08:14Kt贸ra panna nie lubi s艂ucha膰 muzy na 偶ywo?
08:17No, nie wiem.
08:18Dasz rad臋, brachu.
08:20Tylko zbierz si臋 w sobie.
08:22A teraz wybacz,
08:23ale czekaj膮 na mnie klienci z wyp艂at膮.
08:31A je艣li Jen ma racj臋?
08:33A je艣li to nie jest ten jedyny?
08:36Fryzur臋 ma s艂abo.
08:38Jest troch臋 t臋py
08:39i te be偶owe ciuchy.
08:42Podoba ci si臋?
08:43Jest jedyny!
08:53Czy obywatel posiada odpowiednie zespolenie?
08:57Na parach, a偶 sam strzela zdj臋cia
09:00na widok faceta w mundurze.
09:01Prosz臋 spojrze膰.
09:03Mi艂y, heroiczny, ale skromny.
09:07Niemal czu膰 wo艅 wystrzelonej amulicji.
09:10Pi臋膰 dolc贸w od uj臋cia.
09:12Dwie krople na moim biurku
09:13przed wschodem s艂o艅ca, 偶o艂nierzu.
09:18Dzi臋kuj臋, 偶e przyszli艣cie.
09:20B臋dziemy 艣piewa膰 dla Burger McFlipstera,
09:23ale mam nadziej臋, 偶e nie b臋dzie to kolejny
09:25ha艂owy d偶ingel reklamuj膮cy fast food.
09:29Jedyne, czego chcesz,
09:30to frytek na je藕dzie.
09:31A potem g臋sty sos
09:33do hamburgera.
09:34W膮trob臋 ci z偶era, jak jasna cholera.
09:37Frytura, ruptura
09:38i emerytura.
09:40To nic nie znaczy.
09:41Nie mo偶esz inaczej.
09:44W膮trob臋 z偶era, jak cholera?
09:52Ten krety艅ski wybryk
09:55b臋dzie kosztowa艂 nas miliony.
09:57Polec膮 za to g艂ow臋.
10:02Dzi臋ki.
10:05Brawo!
10:07Brawo!
10:09Wiedzia艂em, 偶e on si臋 sprawdzi.
10:16Gratuluj臋, Wyatt.
10:17To by艂o naprawd臋 powalaj膮ce.
10:20Ha, dzi臋ki, Tim.
10:21Po艂ekta膰 morale pracownika.
10:23Jest kolejny punkt.
10:24Cebula.
10:25Cebula?
10:25Od dzisiaj McFlipsters przechodzi
10:28ze 艣wie偶o krojonej cebuli
10:29namro偶ono suszone wi贸rki.
10:31O, to bardzo u艂atwi mi prac臋.
10:33Spokojnie, nie tak szybko.
10:35To wymaga techniki.
10:37Wdro偶enie, pomiary, kalibracja...
10:39Dodaje si臋 do nich wod臋?
10:41M贸wisz tak, jakby to by艂o dla idiot贸w.
10:43To jest kaseta szkoleniowa.
10:45Obejrzyj.
10:45Przysw贸j.
10:46Opanuj.
10:48Liofilizowana 偶ywno艣膰.
10:49Przewodnik dla kosmonauty.
10:50Korzystamy z tego samego programu, co NASA.
10:53No nie.
10:54Wyst臋puje tam Lance Armstrong?
10:56Neil Armstrong.
10:58Ale nie.
10:58Pracujesz tutaj?
10:59Do roboty, ludzie.
11:01Ruchy, ruchy, ruchy.
11:03Powiedz, Wyatt.
11:04Jakie to uczucie by膰 s艂awnym?
11:06Tak, w艂a艣ciwie.
11:07Centrali ci臋 uwielbiaj膮.
11:09Chc膮, 偶eby艣 wprowadzi艂 drobne poprawki do tekstu przed nast臋pnym wyst臋pem.
11:14Nast臋pny wyst臋p?
11:15Ale...
11:15Mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e nasze produkty s膮 niezdrowe.
11:19A przecie偶 nasze dania s膮 od偶ywcze.
11:22Daj膮 energi臋.
11:23Aktywizuj膮.
11:24Ale to jest albo mro偶ono-suszone, albo ocieka t艂uszczem.
11:27Przesta艅 si臋 wym膮trza膰, m艂o偶.
11:29Chcesz do ko艅ca 偶ycia przerzuca膰 hamburgery?
11:32Czy mo偶e wolisz zosta膰 gwiazd膮?
11:35Zanim cokolwiek zmieni臋, musz臋 to obgada膰 z Marl膮 i z Kapel膮.
11:38Och, zmiany s膮 ju偶 wprowadzone.
11:41Podrzuc臋 ci tekst dzi艣 na pr贸b臋.
11:42A poza tym...
11:43Tak, wiem.
11:44To jest w umowie.
11:45Tak.
11:48Dzi臋ki, 偶e przyszli艣cie.
11:49Ciekawe, co powiecie na temat naszego nowego tekstu.
12:03By艂 tu tw贸j kumpel, Cillian.
12:06Zagrozi艂, 偶e wsadzi nas do pud艂a za zerwanie umowy, je艣li nie wy艂o偶ymy tego.
12:11Wyatt, co si臋 dzieje?
12:12Wiedzia艂e艣 o tym?
12:13Jasne, 偶e nie.
12:14My艣la艂em, 偶e on tylko koryguje tekst.
12:16Nie przejmuj si臋.
12:17To te偶.
12:20Ty ju偶 znasz drog臋 do masz blipsters.
12:25O tak.
12:28Zamawiaj.
12:30Zajadaj.
12:33Bo my wiemy, czego chcesz.
12:36Do zdrowa 偶ywno艣膰 jest.
12:38Karmimy smacznie ci臋.
12:40Stop!
12:41O ja...
12:42To niez艂y obciak.
12:44Jako schiumy za艂atwi膮 nas na ca艂e 偶ycie.
12:46Musi by膰 jaki艣 spos贸b, 偶eby to obej艣膰.
12:49Pogadam z Cillianem.
12:50Stary.
12:51Albo wydostaniesz nas jako艣 z tego bagna, albo wylatujesz z kapeli.
12:55Marlow?
12:56Chcia艂abym obgada膰 to z zespo艂em.
12:58Sama.
13:02Chod藕my.
13:06Powiedzcie, cheeseburger!
13:12A by艂o nam tak dobrze.
13:15Strasznie mi przykro.
13:17Jeste艣cie zbyt pochopni.
13:19Jeszcze go nie rzuci艂a.
13:20Byli艣my tam.
13:21To by艂 ewidentny kosz.
13:24Wielkie Michalo.
13:26Skopa艂e艣 to, ale nie ona jedyna.
13:28Skopa艂em to?
13:29Ca艂a ta afera to by艂 tw贸j pomys艂.
13:31Podpisa艂em ten kontrakt, 偶eby zrobi膰 na niej wra偶enie,
13:33a teraz kapela mnie nienawidzi i straci艂em dziewczyn臋.
13:36Niez艂a robota, syrano.
13:38Biedny 艂ajet.
13:39By艂o naprawd臋 tak 藕le?
13:41Te kostiumy nie mog艂y by膰 gorsze od mojego kapelusza.
13:44Mog艂y by膰!
13:46Au!
13:47Zobaczcie!
13:49O, to straszne.
13:51Dlaczego zrobi艂e艣 tak okropne zdj臋cie?
13:53Mia艂e艣 je robi膰 za pieni膮dze.
13:55Nikt nie zap艂aci za co艣 tak poni偶aj膮cego.
13:58W艂a艣nie!
13:58To moja nowa strategia biznesowa.
14:01Na moje oko wi臋cej zarobi臋 oferuj膮c wykasowanie zdj臋cia,
14:04ni偶 wydrukowanie go.
14:06Zobaczcie!
14:08Mog臋 za nie dosta膰 fortun臋!
14:11Jonesy, nie wolno tak 偶erowa膰 na ludzkich s艂abostkach, rozumiesz?
14:17Ma racj臋.
14:18Ile chcesz za to?
14:21Czy偶 to nie cudowne, Les?
14:26Zaraz wracam.
14:29I jak chcesz za to zap艂aci膰?
14:33Z wielkim trudem.
14:35S艂uchaj, Les.
14:36To nie moja sprawa, ale...
14:38Jeste艣 pewien, 偶e sta膰cie na to?
14:40Ale偶 sk膮d nie sta膰 mnie?
14:42Ale zakupy to jedyne, co robimy.
14:44To buduje wi臋藕.
14:45Tak, ale szykujesz sobie stryczek.
14:48Zaczekaj tu.
14:53Przepraszam.
14:54Co?
14:55Przecie偶 jeste艣 ubrana.
14:57O, straci艂am orientacj臋.
14:59Czy wiesz, 偶e ka偶de 藕r贸de艂ko w ko艅cu musi wyschn膮膰?
15:02O czym ty m贸wisz?
15:04Nie zastanawia ci臋, sk膮d szesnastolatek ma kas臋 na szastanie prezentami godnymi ksi臋偶niczki?
15:09Nie.
15:09My艣lisz, 偶e powinnam wybra膰 r贸偶owe czy bia艂e?
15:12O!
15:13Musz臋 lecie膰!
15:21Halo?
15:25Niki, czy to ty?
15:28Czy znasz kogo艣, kto zna j臋zyk Ketlin?
15:30Ja znam, tylko m贸w powoli.
15:33Aha.
15:34Aha.
15:35Dobrze, zaraz przyjad臋.
15:37Tylko nie pozw贸l jej niczego kupowa膰.
15:43Co tak d艂ugo?
15:45To nie piekarnia.
15:48Wyluzuj, stary.
15:50Cebula powinna by膰 w du偶ych opakowaniach.
15:53Czemu zrobili takie ma艂e paczuszki?
15:55Dzi臋ki temu s膮 du偶e i 艣wie偶e.
15:57Wyatt, my艣la艂em, 偶e mog臋 ci zaufa膰.
15:59Znalaz艂em to.
16:01Nawet nie rozpakowa艂e艣.
16:02Hej, nale偶a艂y mi si臋 darmowe krewetki.
16:05A ja zamiast krewetek dosta艂em jakie艣 cebulowe biury.
16:08Hej, co艣 jest w moim hamburgerze.
16:11To 偶yje!
16:19Dobra.
16:25Wk艂ada艂e艣 偶ywe krewetki do naszych hamburger贸w?
16:35Wypu艣膰 mnie, Nikki.
16:37Za p贸艂 godziny zamykaj膮 sklepy.
16:39Dobra, jestem.
16:40Gdzie, Ketlin?
16:45Ketlin, martwimy si臋 o ciebie.
16:47Uwa偶amy, 偶e spotykasz si臋 z Lesem tylko dla prezent贸w.
16:50O czym wy m贸wicie?
16:51Mamy z Lesem wiele wsp贸lnego.
16:53Na przyk艂ad...
16:55Opr贸cz zakup贸w.
16:57Wiesz, lubimy...
17:01Dobra, mo偶e zakupy to jedyne co nas 艂膮czy, ale oboje to lubimy.
17:05A kto p艂aci wszystkie rachunki?
17:07No Les, ale to nic.
17:09On uwielbia zakupy i ma ca艂e mn贸stwo kasy.
17:12Nie, jest sp艂ukany.
17:14Co?
17:14Les, czy to prawda?
17:17No, tak.
17:19Dlaczego nic nie powiedzia艂e艣?
17:21Bo si臋 ba艂em, Ketlin, 偶e lubisz mnie tylko dlatego, 偶e ci kupuj臋 te rzeczy.
17:26To prawda, tak?
17:30No.
17:32Jestem idiot膮.
17:35Och, mia艂y艣cie racj臋.
17:37Och, biedny Les.
17:39To wszystko moja wina.
17:42Co ja mam teraz zrobi膰?
17:43C贸偶, 艣cie偶ka odkupienia jest prosta.
17:46Wjedzie wprost przez kasy zwrot贸w.
17:49O, to zupe艂nie jak robienie zakup贸w.
17:51Tylko na odwr贸t.
17:53Wiem, 偶e to przeczuwasz.
17:55Miejmy to za sob膮.
17:56Przykro mi, ale kapela ci臋 ju偶 nie chce.
17:59Sta艂e艣 si臋 zbyt komercyjny.
18:00Rozumiem, dlaczego dostaj臋 kosza.
18:03Ale wpakowa艂em kapel臋 w afer臋, bo chcia艂em zrobi膰 na tobie wra偶enie.
18:07Na mnie?
18:07Przecie偶 robisz swoim talentem i osobowo艣ci膮.
18:11A nie darmowymi frytkami i salon pr贸w.
18:13I jeszcze.
18:14Bardzo lubi臋 tw贸j zapach.
18:19Zaraz, zaraz.
18:20Kapela da艂a mi kosza, a ty nie?
18:21Tak 艂atwo si臋 mnie nie pozb臋dziesz.
18:23Tylko obiecaj, 偶e A.
18:25Od tej pory b臋dziesz sob膮.
18:26I B.
18:28Zabierzesz ode mnie te frytki.
18:30Podrzuci艂o mnie od nich.
18:31Jasne.
18:32Pogadam jeszcze z nimi.
18:34Mo偶e jednak pozwol膮 ci zosta膰 w kapeli.
18:38Podoba jej si臋 m贸j zapach.
18:43Bluzeczko, bez plec贸w.
18:44Za tob膮 najbardziej b臋d臋 t臋skni膰.
18:46Co to jest?
18:48To s膮 zwroty.
18:50A?
18:50Przepraszam, mo偶ecie nas zostawi膰?
18:55Les, dlaczego po tych wszystkich zakupach nie powiedzia艂e艣, 偶e jeste艣 spukany?
19:01Pr贸bowa艂em.
19:01Ale ty nigdy mnie nie s艂ucha艂a艣.
19:04Chyba, 偶e m贸wi艂em o kolorach albo fasonach.
19:06Co ty m贸wisz?
19:07No dobra, racja.
19:10Uda艂am si臋 ponie艣膰 艂膮cz膮cej nas chemii zakupowej i zupe艂nie zapomnia艂am o nas.
19:16Szczerze m贸wi膮c, chcia艂em, 偶eby ludzie widzieli mnie z tob膮.
19:19Wiedzia艂am.
19:21Przepraszam.
19:23Widzieli?
19:24Ca艂e 偶ycie by艂em niewidzialnym fujar膮.
19:27Ale odk膮d spotykam si臋 z tob膮, to si臋 zmieni艂o.
19:29Ch艂opak Kathleen.
19:31Sta艂em si臋 kim艣.
19:33Wiesz, teraz b臋dziesz by艂em Kathleen.
19:35To te偶 co艣.
19:37No chod藕.
19:38Oddajmy wszystko, zanim b臋dzie za p贸藕no.
19:40Czekaj.
19:41Chcia艂bym, 偶eby艣 mia艂a po mnie co艣 na pami膮tk臋.
19:46Obawiam si臋, 偶e to nie wystarczy.
19:54Co za ulga!
19:55Zn贸w jestem przewracaczem burger贸w.
19:57Powiedzia艂em, 偶eby znalaz艂 innego wykonawc臋.
20:00A mimo to mnie nie zwolni艂.
20:01To mia艂e艣 fart.
20:02Ja musz臋 na razie zawiesi膰 dzia艂alno艣膰 fotograficzn膮.
20:05Co z twoim okiem, Jonesy?
20:06Szef Wayeta rzuci艂 czym艣 we mnie, kiedy robi艂em zdj臋cia jego klientom, jak rzygali krewetkami.
20:13O, ziom!
20:14To niesamowite, 偶e ci臋 nie wywalili.
20:17Ta, zw艂aszcza, 偶e te krewetki by艂y jeszcze 偶ywe.
20:20Jadalne, ale jeszcze troch臋 si臋 rusza艂y.
20:23Jadalne, tak?
20:25Ale straszliwie mi tam rozrabiaj膮.
20:31O, ziom!
20:58Jadalne, Modestruci艅ski i inni.
Comments

Recommended