- 3 minutes ago
Category
😹
FunTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:04KONIEC
01:06KONIEC
01:08KONIEC
01:10KONIEC
01:12KONIEC
01:14KONIEC
01:16KONIEC
01:18KONIEC
01:20KONIEC
01:22KONIEC
01:24KONIEC
01:26Wichrowe Wzgórze, odcinek 351.
01:30KONIEC
01:32KONIEC
01:34KONIEC
01:36KONIEC
01:38KONIEC
01:40KONIEC
01:42KONIEC
01:44KONIEC
01:46KONIEC
01:48KONIEC
01:50KONIEC
01:52KONIEC
01:54KONIEC
01:56KONIEC
01:58Nie. Mam spotkanie służbowe. Powierzyłam panią Songul Mervę na kilka godzin.
02:11Świetnie, ale szukałem okazji, żeby z tobą porozmawiać.
02:15Ostatnio wzięłaś na siebie za dużo. Próbujesz być w dwóch miejscach naraz.
02:21Jeśli mogę ci w czymś pomóc, zrobię to z przyjemnością.
02:23Jeśli chcesz, mogę pójść na to spotkanie zamiast ciebie.
02:28Sama to załatwię, dziękuję.
02:34Mówię to tylko dla twojego dobra. Nie chcę, żebyś potem była rozczarowana.
02:39Znam Halila od dawna. W sprawach pracy jest bardzo wrażliwy.
02:44Jest surowy nawet wobec tych, których najbardziej ceni.
02:49Nie wybacza najmniejszego błędu.
02:51Na każdym kroku powtarzasz, że znasz Halila od dawna, ale Halil nie jest już tym człowiekiem, którego znałaś.
03:03Bardzo się zmienił.
03:05Oczywiście.
03:06Ja tylko myślę o tobie.
03:09Chcę pomóc.
03:14To bardzo miło z twojej strony. Dziękuję.
03:18Ale nie musisz się o mnie martwić.
03:20A Halil bez względu na wszystko wybierze współpracę ze mną.
03:25Teraz muszę się przygotować.
03:27Wybacz.
03:27Oczywiście.
03:31Powodzenia.
03:32Dziękuję.
03:42Tak, też sprawdziłam w internecie.
03:45Bardzo mi się podoba.
03:47Jeśli mama pozwoli, to pójdziemy razem na zakupy.
03:55Poczekaj.
03:56Wróciłam, kochana.
04:01Zajmę się ciocią Songul, a ty spokojnie rozmawiaj z koleżanką.
04:06Gdybyś czegoś potrzebowała, zawoła je.
04:09Dobrze.
04:19Miałaś doprowadzić do tego, żeby kobiety Aslan cierpiały.
04:23A nie potrafiłaś nawet zatrzymać Zeynep.
04:26Zaraz spotka się z tym facetem.
04:31Co miałam zrobić?
04:32Przyprowadziła siostrę.
04:34Powiedziała, że zaraz wróci.
04:36Miałam ją związać i zatrzymać siłą?
04:38Wymówki zawsze się znajdą.
04:42A ja przed chwilą z nią rozmawiałam.
04:45Gdybyś słyszała, jak się do mnie odezwała, wyniośle i bezczelnie, kim ona jest, żeby tak do mnie mówić?
04:51Muszę jakoś ją zatrzymać.
05:04Ona wciąż jest z Halilem.
05:06Nie pozwala mi się do niego zbliżyć.
05:08Gózde.
05:16Daj spokój.
05:18Nie udało się jej powstrzymać.
05:20Wymyśl inny plan.
05:21W moim słowniku nie ma czegoś takiego jak
05:25Daj spokój.
05:26Ona tam nie pójdzie.
05:29Nie załatwi tego podpisu.
05:30Wymiana.
05:32Co ty robisz, zwariowałaś?
06:02Nie wrzecz tak. Robię to, czego ty nie potrafiłaś.
06:06Zadzwoń do Zeynep i każ jej cię wykąpać.
06:10Wtedy nie zdąży na spotkanie.
06:12Halil uzna, że Zeynep nie umie być w dwóch miejscach naraz.
06:15Zawiesi ją i ja będę górą.
06:26Gozde, proszę, nie mogę. Skompromituję się.
06:30Nie każ mi tego robić.
06:32Zrobisz to.
06:37Nie masz wyboru.
06:39I płacz bardziej przekonująco.
06:40Przekonująco.
06:41Dziękuję, pani doktor. Do widzenia.
06:46Dziękuję, pani doktor. Do widzenia.
06:53Dziękuję, pani doktor. Do widzenia.
07:06Dziękuję, pani doktor. Do widzenia.
07:10Powiedziałeś jej o spadku i biedaczka nie wytrzymała.
07:26Nie zdążyłem jej nic powiedzieć.
07:31Nagle zemdlała. Nie rozumiem.
07:33Boże, jaka ja jestem głupia.
07:39Nie trzeba było kupować tego futra i telefonu.
07:44Wydałam fortunę.
07:46Przeze mnie masz kłopoty.
07:47Nie, mamo.
07:53To nie twoja wina.
07:57I tak już tego nie cofniemy.
08:02Co mówił lekarz?
08:03Czemu tak się stało?
08:07Nic poważnego. Dzięki Bogu.
08:10Chazała odpoczywać.
08:14Mamo, teraz liczy się tylko ciąża selmy.
08:19Jeśli trzeba, aż do porodu, nic jej nie powiem.
08:24Jeśli się zestresuje i coś stanie się dziecku, nie przeżyję tego.
08:29To mnie zabije.
08:31Nie dam rady.
08:33Nie dam rady.
08:34Nie dam rady.
08:35Nie dam rady.
08:36Nie dam rady.
08:38Co?
08:39Jak to?
08:40Czyli obchodzi cię tylko dziecko?
08:44Tylko dlatego ze mną wytrzymujesz?
08:51Synu, niech Bóg ma litość nad tobą i dzieckiem.
08:55Niech wam pomoże.
08:56Tylko to mogę robić.
08:58Modlić się.
09:00Kochanie.
09:01Usiądź.
09:02Zrobię ci kabel.
09:03Dobrze, mamo.
09:04Chodź, kochany.
09:05Kochanie.
09:07Usiądź.
09:08Zrobię ci kabel.
09:11Dobrze, mamo.
09:12Chodź, kochany.
09:14Dzień dobry.
09:15Dobrze, mamo.
09:16Zrobię ci kabel.
09:17Dobrze, mamo.
09:18Dzień dobry.
09:19Od kabel.
09:20Dobrze.
09:21Czevat.
09:22Ja mam.
09:23Dobrze, mamo.
09:24Niech ci Bóg wynagrodzi.
09:25Sala i suknia.
09:27Wszystko opłaciłem twoją kartą.
09:29Czevat, załatwiłeś wszystko?
09:36Niech ci Bóg wynagrodzi.
09:39Sala i suknia, wszystko opłaciłem twoją kartą. Dziękuję.
09:44Oddam ci za miesiąc.
09:48Nie myśl teraz o tym.
09:51Ciesz się. Życzę wam szczęścia.
09:59Zwariuje. W co ona mnie wpakowała? To koszmar.
10:14Ale nie mam wyjścia.
10:24Zeynep!
10:27Zeynep!
10:29Gdzie jesteś? Chodź tu.
10:35Coś panią boli? Gdzie Merve?
10:40Poszła sobie.
10:43Spójrz na mnie.
10:46Jeszcze tego brakowało.
10:53Proszę się nie denerwować. Zajmę się tym.
10:56Wykąp mnie i posprzątaj.
11:00Nikt nie ma prawa się dowiedzieć.
11:02Słyszysz?
11:02Ciężko prosić kogoś o pomoc.
11:17Każdy jest zajęty swoimi sprawami.
11:22Nikt o mnie nie myśli.
11:24Wiem.
11:25Jestem tylko ciężarem.
11:27Proszę się uspokoić.
11:34Zajmę się tym.
11:35Obiecuję.
11:36Nikt nic nie zobaczy.
11:38Proszę się nie martwić.
11:39Pomogę pani.
11:54Co jest? Czemu tak patrzysz na zegarek?
12:15Zeynep ma spotkanie z panem Ozerem, ale jeszcze nie wyszła z domu.
12:19Próbuję być w dwóch miejscach naraz.
12:22Szkoda mi jej.
12:23Nawet nie zdążyła się przygotować.
12:26Profesjonalna opiekunka byłaby najlepszym rozwiązaniem.
12:29Też tak uważam.
12:31Mówiłem jej to.
12:33Ale ona uparła się, że wszystko robi sama.
12:38Tak się nie da.
12:46Mam do ciebie prośbę.
12:48Mów.
12:53Wolniej.
12:57Przepraszam.
12:59Skąd się wzięła ta pościel?
13:02Taką znalazłem.
13:05Jutro Arzu ją zmieni.
13:08Nikomu nie powiesz, co się stało.
13:11Mówię serio.
13:13Zwłaszcza Halilowi.
13:14Obiecuję, że nikt się nie dowie.
13:19Jeszcze nie wyszłaś?
13:36Wykąpałaś ją?
13:41Pościel też zmieniona.
13:44Co się stało?
13:50Kiedy dawałam leki, wylała się woda.
13:54Przynieś suszarkę z łazienki.
13:56Wysuszymy pani Songul włosy.
13:58Boże, już się spóźniłam.
14:17Gdzie jest suszarka?
14:18Nie mogę jej znaleźć.
14:20Poszukaj dobrze na dolnych półkach w szafce.
14:23Muszę iść na spotkanie.
14:25Merwę wysuszy pani włosy.
14:26Dobrze?
14:28Co takiego?
14:30Ona nic nie umie.
14:32Nie ma mowy.
14:33Poza tym chcę, żeby ktoś mnie ładnie uczesał.
14:36A nie tylko wysuszył włosy.
14:40Mają być ładnie ułożone.
14:47Co robisz?
14:51Wykąpałam panią Songul i chciałam wysuszyć jej włosy.
14:54Czemu jeszcze nie wyszłaś?
14:56Zaraz wyjdę.
14:57Musisz już iść, bo nie zdążysz.
15:00Moja siostra zajmie się ciocią.
15:04Trzeba ją ładnie uczesać.
15:07Ja to zrobię.
15:13Mogę ci pomóc?
15:14Dobrze.
15:15Dobrze.
15:16To idę.
15:29Chodź, ciociu.
15:31Dziękuję za pomoc.
15:49Przygotuj się.
15:51Będę czekał w aucie.
15:52Nie zdążyłam się przebrać, ale załatwię to bardzo szybko.
16:00Dobrze.
16:01Szlak.
16:15Znów spadła na cztery łapy.
16:18Jak mam się jej pozbyć?
16:19Wyszłam za mąż z miłości.
16:46Boże, przecież on nie może tak po prostu ze mnie zrezygnować.
16:50Nie pozwól mu.
16:52Błagam, sprowadź go na dobrą drogę.
16:55Nie pozwól, żeby moje małżeństwo się skończyło.
16:57Synowo, źle wyglądasz.
17:07Wszystko w porządku.
17:13Jesteś blada i zmęczona.
17:15Powinnaś pójść do szpitala i zrobić badania.
17:18Może brakuje ci witamin albo czegoś innego.
17:21Gdyby mąż nalegał, poszłaby, ale nie nalegał.
17:32Dla niego praca jest najważniejsza.
17:35Cokolwiek zrobię i tak ci nie dogodzę.
17:38Mówił, że Selma nie chciała.
17:41Lekarz powiedział, że nie ma takiej potrzeby.
17:44A gdzie twój mąż?
17:47Pojechał do fabryki.
17:48Mówię to nie bezpowodnie.
17:51Żona chora, a on idzie do pracy.
17:54Nie do wiary.
17:55Jak to możliwe?
17:56Powinien siedzieć w domu przy żonie.
17:59Nie musi teraz pracować.
18:01Ma pieniądze.
18:07Pani Tulaj, mój syn, nie urodził się bogaty jak pani.
18:11I nie zostawi przyjaciela w potrzebie tylko dlatego, że dostał spadek.
18:18Ale mnie zostawił.
18:21Co powiedziałaś?
18:22Nie zrozumiałam?
18:24Ja też nie.
18:25Nic.
18:27Tylko mruknęłam.
18:28Dzwoni koleżanka.
18:45Nie będę przy was gadać przez telefon i zawracać głowy.
18:48Zaczęły się telefony do tej szukranu.
18:58Mój się Allah.
18:59Bez ciebie nie zdążyłabym na czas.
19:18Byłoby mi głupio przed panem Serdarem.
19:20Jak zwykle ułatwiłeś mi życie.
19:23Dziękuję.
19:24To jeden z obowiązków męża.
19:28Dowozić żonę punktualnie na spotkania.
19:32Moja żona...
19:36Gdy to mówisz, brzmi wspaniale.
19:40Tak, prawdziwie.
19:44Moja żona...
19:46Ukochana...
19:48Moja miłości.
19:49Mogę mówić, jak chcę.
19:52Ale masz rację.
19:54Moja żona brzmi wyjątkowo dobrze.
20:03I tak będzie zawsze.
20:13Pójdę do cioci.
20:15I tak już straciłam mnóstwo czasu.
20:17Nie śpiesz się.
20:19Jest z nią moja siostra.
20:21A ja chcę ci coś pokazać.
20:25Co takiego?
20:28Jamil?
20:32Tak?
20:35Zrobiłeś, o co cię prosiłem?
20:37Tak.
20:39Wszystko gotowe.
20:40Świetnie.
20:42Zanieś do mojego gabinetu.
20:44Dobrze.
20:44Dobrze.
20:49Chodź ze mną, moja piękna żono.
20:54Odrobinkę.
21:11Ciocia coś opowiadała.
21:13Podobno jest bardzo zdolny i do tego przystojny.
21:16Mój syn też jest przystojny i kulturalny.
21:20Rozumiem cię.
21:22Znalazłaś takiego chłopaka i nie chcesz go stracić, więc śpieszy ci się ze ślubem.
21:26Ta kobieta ma obsesję na punkcie ślubu z moim Erenem.
21:39Nie powinnam podsłuchiwać.
21:41Oczywiście, że o ciebie wypytywaliśmy.
21:48Chcieliśmy się dowiedzieć, kim jesteś.
21:51Wszyscy mówią o tobie dobrze.
21:55Kto by nie chciał takiej pięknej i rozsądnej synowej jak ty?
22:01Ciotka zmarła trochę przedwcześnie.
22:05Szkoda, że nie przedstawiła cię wcześniej.
22:07Nie wstyd pani, jak ja się w to wplątałam.
22:20Nie płacz.
22:21Mama nie może się domyślić.
22:23Wytrzymaj jeszcze.
22:31Taki los, kochana.
22:33Mój syn jest żonaty i bardzo kocha żonę.
22:35Dziecko jest już w drodze.
22:39Z synowej jestem bardzo zadowolona.
22:42Dogadujemy się.
22:44Jak widzisz, nic z tego nie będzie.
22:48Mam nadzieję, że dostaniesz inne propozycje małżeństwa.
22:50Dzięki Bogu.
23:03Powiedziałam jej prawdę i po sprawie.
23:06Dokąd idziemy?
23:15Kogo pytasz?
23:16Powiedz.
23:19Dokąd idziemy, mój mężu?
23:21Cierpliwości.
23:22Zaraz zobaczysz.
23:23Żoną.
23:26Kolejna niespodzianka?
23:28Myślałam, że skończyłeś z nimi w podróży poślubnej.
23:31Mówiłem, że od teraz całe życie będzie jak podróż poślubna.
23:36Zapomniałaś?
23:38No tak.
23:39Po co nam to?
23:54Jedna sadzonka to za mało.
24:07Chcę, żeby w naszym ogrodzie rosło więcej wspomnień.
24:11Tak jak rośnie miłość w naszych sercach.
24:21Zakopiemy to obok sadzonek.
24:24Mógłbym zrobić to sam, ale z tobą to ma inny smak.
24:32Razem, ramię w ramię, serce przy sercu.
24:36Zawsze razem.
24:42Zaczynajmy.
24:48Poczekaj.
24:49Bez rękawiczek.
24:51Czemu?
24:51Bo wszystko, czego dotykasz, ożywa.
24:55I zostaje tam twój zapach.
24:57Twój ślad.
24:59Tak to sobie wyobrażam.
25:01Nie zrobię tego sama.
25:16Wszystko robimy razem, pamiętasz?
25:18Wszystko robimy.
25:19Uw
25:28D
25:42Zdjęcia i montaż
26:12Zdjęcia i montaż
26:42Zdjęcia i montaż
27:12Wejdźmy do środka
27:16Mam świetne wieści w sprawie koperty, którą pan wysłał
27:21Coś przegapiłam?
27:27Nie
27:27Gdyby chodziło o ciebie, na pewno bym ci powiedział, moja piękna żono
27:32Chodźmy
27:36W tym chaosie na pewno o czymś zapomniałam
27:46Chyba nie da się być w dwóch miejscach naraz
28:09Moje pechowe maleństwo
28:23Wiem, że nawet gdy milczę, czujesz jak bardzo mi smutno
28:26Nie mogę uwierzyć
28:38Twój tata i babcia sprzedali mnie za spadek
28:42Bez ciebie już dawno by się ze mną rozwiódł
28:52A jeśli będą chcieli mi cię odebrać
28:55Nigdy na to nie pozwolę
28:58Nikt nie zabierze mi dziecka
29:05Nie, tak nie będzie
29:20Nie będę już uciekać
29:23Porozmawiam z Erenem
29:26Nawet jeśli mamy się rozwieść
29:32Nie pozwolę, żeby mi cię odebrali
29:35Pan Serdar jest inwestorem fabryki
29:57Która ma tu powstać
29:59Więc to szef Zeynep
30:04Ma prawo zobaczyć
30:05Jaka ta Zeynep jest niezdarna
30:08Pani Zymród jest babcią Zeynep
30:13Witaj, synu
30:14Dziękuję
30:16Jak się pani czuje?
30:17Dobrze
30:18A co u pana?
30:19Wszystko dobrze
30:20Gozde jest przyjaciółką domu
30:23A Tekin to mąż mojej siostry
30:25Gozde Saner
30:27Saner?
30:33Coś panią łączy z Muzafferem Sanerem?
30:36To mój ojciec
30:37Naprawdę?
30:39Pan Muzaffer pracował kilka lat temu
30:41Jako prawnik w moich firmach
30:42Bardzo go cenię
30:43Teraz sobie przypominam
30:46Kiedy bywałem w jego kancelarii
30:47Widziałem pani zdjęcia na biurku
30:49Miły zbieg okoliczności
30:52Świetnie
30:56Będzie mi łatwiej się z nim dogadać
30:58Mam ostatni podpis
31:06Włożę to do teczki
31:07I przekażę wszystko Halilowi
31:09Doskonale
31:11Dzięki pani wszystko jest gotowe na czas
31:14Proszę usiąść
31:17I się rozgościć
31:18Może tutaj
31:19Proszę zostać dziś na kolacji
31:29Będzie okazja spokojnie porozmawiać
31:33Chętnie
31:34Ale wpadłem bez zapowiedzi
31:35Nie chcę przeszkadzać
31:36Skądże
31:37Będzie nam miło
31:39Moja siostra Gulhan
31:44To pan Serdar
31:45Witam
31:45Dziękuję
31:46Dużo o panu słyszeliśmy
31:49Pani Zumrud zrobiła dla cioci szerbet
31:54Zaniosę go i zaraz wrócę
31:55Chętnie odwiedziłbym panią Songul
31:58I życzył jej zdrowia
32:00Pójdę do niej i ją uprzedzę
32:03Proszę dołączyć za chwilę
32:06Wezmę to
32:10Dobrze
32:11Pan Serdar będzie dziś naszym gościem na kolacji
32:19Cieszę się
32:23Zajmę się tym
32:25Zaprowadzisz pana Serdara do cioci?
32:31Chętnie pomogę
32:32Zajrzę do Zajnek i cioci Songul
32:40Może czegoś potrzebują
32:42Dam znać
32:45Skompromitujesz się wiejska dziewucho
32:58To nasza podpora i nestorka
33:04Dużo o pani słyszałem
33:06Babcia zrobiła dla pani szerbet
33:28Nie chcę
33:29Jest kwaśny
33:34Nie cierpię tego
33:35Miałaś szybko wrócić, a już jest noc
33:42Opieka nad chorą to ciężka praca
33:46Znudziłaś się po dwóch dniach
33:49Szybko się poddajesz
33:50To nie tak
33:56Mówiłam, że mam bardzo ważne spotkanie
34:00Zajnep, tu jesteś
34:08Zastawiłaś to w salonie
34:10Pomyślałam, że przyniosę, bo wiem, że to ważne
34:13Niech nic się z tym nie stanie
34:15W salonie też by nic się nie stało
34:26Ale dziękuję
34:27Odłożę tutaj
34:32Ciociu
34:40Jakie masz piękne włosy
34:42Dziękuję
34:45Pan Serdar chce cię zobaczyć
34:50Zawołać go?
34:52Jasne
34:52To taki miły człowiek
34:55Zajnep
35:00Rusz się
35:02Zrób porządek
35:05Nie chcę się skompromitować przed tym człowiekiem
35:07Pani Songul miała okropny wypadek
35:29Oby jak najszybciej znaleziono sprawca
35:32Tak
35:34Pójdę się pomodlić
35:36Do zobaczenia na kolacji
35:38Do zobaczenia
35:41Na razie
35:43Zajnep i ciocia Songul są gotowe
35:54Możemy wejść na górę
35:56Halil
35:59Halil
36:00To zajmie chwilę
36:05Oczywiście
36:05Nie zdążyłam pogratulować otwarcia fabryki
36:13Moje gratulacje
36:14Dziękuję
36:17Bez Halila i Zajnep nie poszłoby tak łatwo
36:19Zajnep
36:22Biedna dziewczyna próbuje być w dwóch miejscach naraz
36:25Nie ma chwili żeby usiąść
36:28Teraz zajmuję się ciocią Songul
36:31To ogromna odpowiedzialność
36:35Chętnie przyjmę pańską pomoc żeby ją odciążyć
36:40Jak to?
36:45Gdyby w sytuacjach kiedy Zajnep nie może być w dwóch miejscach naraz
36:49Kontaktował się pan ze mną bez jej wiedzy
36:51Mogłabym ją wspierać
36:53Byłabym dla niej pomocą
36:56Zrobiłam też magisterkę z biznesu w Ameryce
37:00Świetnie się na tym znam
37:01To miłe i rozsądne z pani strony
37:07Możemy iść na górę
37:14Dobrze
37:14Jak się pani czuje?
37:26Daj mi tego szerbetu
37:29Kobieta się namęczyła to wypiję z grzeczności
37:33Zresztą zaschło mi w gardle
37:36Dobrze
37:37O nie! Co ja zrobiłam?
38:05Podpis pana Ozera
38:11Rozmazał się
38:13Przepraszam Zajnep
38:16Ostatnio czuję, że tracę siłę w dłoniach
38:19Nie utrzymałam szklanki
38:20Zapraszam
38:29Co się stało?
38:38Przepraszam, że tak pana witamy
38:42Szerbet się wylał
38:43Zdarza się
38:52Życzę szybkiego powrotu do zdrowia
38:54Dziękuję
38:54Zajnep nie jest winna
38:57Szklanka wyślizgnęła mi się z rąk
39:00Zniszczyłam ten dokument
39:01Biedaczka nic nie mogła zrobić
39:04Opieka nad osobą leżącą to niełatwa sprawa
39:08A tak się namęczyła, żeby zdobyć ten podpis
39:12Co teraz?
39:17Przepraszam, ale
39:18Proszę się nie martwić
39:20Jeśli trzeba, pojadę do pana Ozera jeszcze raz
39:23W porządku
39:24To niełatwe być w dwóch miejscach naraz
39:27Halil mówił, że pani wkrótce wyzdrowieje
39:35Oby
39:38Myślę, że powinniśmy wrócić do tematu opieki
39:47Chcę z tobą spędzać więcej czasu
39:50Pamiętasz, co sobie obiecaliśmy?
39:57Pójdę się przebrać
40:00Mogę w czymś pomóc?
40:16Dziękuję
40:17Liczą się dobre chęci
40:18Robimy co trzeba
40:20Dziękujemy
40:20Trudna sytuacja
40:21Niech Bóg da pani zdrowie
40:23Dziękuję
40:24Halil jest kochany
40:38Ale uważa, że sobie nie poradzę
40:40Muszę coś zrobić
40:47Nie mogę stawiać Halila w złym świetle przed panem Serdarem
40:52Panie Ozera, proszę odebrać
41:09Potrzebuję pana podpisu
41:10Nie odbierać
41:24Nie odbiera
41:26Widzi pan?
41:54O tym właśnie mówiłam
41:57Nie da się być w dwóch miejscach naraz
42:00Zajnep sobie z tym nie radzi
42:04Halil jest dla mnie jak brat
42:06Wychowaliśmy się razem
42:08A Zajnep jest jego żoną
42:10Proszę wziąć pod uwagę to, co mówię
42:12Tak
42:13Tacy przyjaciele jak pani są w trudnych czasach na wagę złota
42:18Same ogólniki
42:20Powiedz tak, człowieku
42:22Jeśli pan chce, zapraszam na kawę do gabinetu
42:32Zanim przygotują kolację
42:34Dobrze
42:35Opracowanie Telewizja Polska
42:52Tekst Olga Krysiak
42:54Czytał Irenał Szmachnicki
42:55Opracować
43:03Dziękuję za oglądanie
43:07Dzięki za oglądanie!
43:37Dzięki za oglądanie!