Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
W domu Skalskich zapchała się rura i Maks zgodził się, aby wezwano na pomoc hydraulika, wuja Frani. W międzyczasie Frania zgadza się wstawić za Małgosią, której Maks zabronił iść na urodziny koleżanki, obawiając się, że będzie się tam całować z chłopakami. Wuj hydraulik przyszedł z wnuczką Majką, którą Frania niespodziewanie zastaje pod prysznicem całującą się z Adasiem. Maks dowiaduje się o poczynaniach syna i nie wścieka się, ale jest z niego dumny. Frania chce to wykorzystać i jeszcze raz spróbować przekonać go, aby puścił Małgosię na imprezę. Sytuację komplikuje fakt, że niechcący przyłapuje samego Maksa pod prysznicem.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Konrad!
00:02Ochotę to odkrył, że nie ma wody.
00:04Konrad, niech szlak trafi te cholerne róże.
00:08Sprzedajemy tą rudere, wynosimy się stąd.
00:10I przyjął to z całkowitym spokojem.
00:12Herbaty też nie ma.
00:14Proszę.
00:16Może pan possać.
00:18Jak ja wyjdę z domu?
00:20Przecież taka nieumyta wygląda okropnie.
00:22Jak zwykle.
00:24Dzień dobry rodzinko.
00:26Dzień dobry rodzinko.
00:28Pan dobrań, czy w Pani łazience jest woda?
00:32Nie.
00:34Jakim cudem wygląda Pani tak świeżo?
00:36To nie było łatwe.
00:38Musiałam zużyć cały zapas
00:40chusteczek jednorazowych, takich higienicznych,
00:42odświeżających, które zasunęłam w Intercity.
00:44Takie chusteczki to się tak otwiera i potem się odświeża.
00:46Ręce, twarz, albo co tam Pan chce.
00:48Konradzie dzwoniłeś po naszego hydraulika?
00:50Tak, ale jego komórka nie odpowiada.
00:52Widać wypłynął swoim jachtem na wody międzynarodowe.
00:56A szukałeś kogoś innego?
00:58Czas spędziłem przy książce telefonicznej.
01:00Szukałem hurtowni dezodorantów.
01:02Jeżeli szukacie hydraulika,
01:04to mój wujek ze strony matki...
01:06Stop, stop, stop.
01:08W takim razie ja wolę poczekać na deszcz.
01:10No co Pan jeszcze się gniewa na wujka Ryśka Elektryka?
01:12Dlaczego?
01:14Bril już prawie odrosły.
01:16O, proszę Pana.
01:18Niektóre kobiety słono płacą, żeby je wydepilować.
01:22W weekend strasznie trudno kogoś znaleźć.
01:24Wszyscy hydraulicy wyjechali do Francji.
01:26A wujek Heniek pracuje 24 godziny na dobę.
01:30Dobrze.
01:32Wbrew wszelkim złym przeczuciom, które ogarniają mnie i mój organizm,
01:36w tym momencie pozwalam na telefon do wujka Henia.
01:40A jak się coś stanie?
01:42Pana. No przecież ten człowiek to legenda,
01:44on nie takie rury już przepychał.
01:52Porzucił ją zimny drań,
01:54co salon w sukien ślubnych miał.
01:56Nie miała dokąd udać się.
01:58Jej świat zawalił się
02:00w dęb skalskich dom.
02:02To w nim znalazła kąt.
02:04Choć nie było łatwo, nie.
02:06Choć nie było łatwo.
02:08Ona ma swój styl,
02:10Co rozbraja wszystkich?
02:12Ona dobrze wie!
02:14Kto mu rządzi, kto nie.
02:16Ona sposób zna,
02:18jak rozbawisz bliskich.
02:20Ona ma swój wdzie.
02:24Po niania zrania!
02:26Niania to zrania!
02:28Po niania zrania!
02:30Po niania zrania!
02:32Niania to zrania!
02:34Nadszedł nianich czas!
02:36Niania Frania wita was!
02:39Depilacja wąsika 15.30.
02:41Tata, ale dlaczego nie mogę iść?
02:43Przecież to tylko urodziny.
02:44Czy jest chociaż jeden sensowny powód?
02:46Jest 16 powodów.
02:47Ośmiu chłopaków i chlebki łapska.
02:49To niesprawiedliwe.
02:50Ciszej, to ważna rozmowa.
02:52Cellulitis czwarta.
02:54Małgorzata, to jest koniec dyskusji.
02:55Świetnie, to nie będę nigdzie chodzić.
02:57I zostanę starą paną tak jak Frania.
03:01Cześć, cześć.
03:03Widziałeś gdzieś moją maście na reumatach?
03:06Praniu, pomóż mi.
03:08Słucham?
03:09Co?
03:10Nic nie słyszę.
03:11Ciszej, już umawiam swoją wizytę w salonie piękności.
03:14Oj, to potrwa.
03:15O co chodzi, co się stało?
03:17No bo Ola robi urodziny i wszyscy idą, tylko nie ja.
03:20Widziałeś listę gości, która była przy telefonie?
03:23No co, no znam większość z tych dzieciaków.
03:26Z czym problem?
03:27Są sparowani, jest tyle samo chłopaków i tyle samo dziewczyn jak w Warce Noego.
03:31Będziecie grać w butelkę, z kim jesteś w parze?
03:34Ona z nikim nie jest w parze i z nikim nie będzie grać w butelkę.
03:37Ale kto będzie grał w butelkę?
03:39W jaką butelkę?
03:40Chyba ze smoczkiem.
03:41Potem sobie wszyscy zmienią pieluszki i poklepią się, żeby im się odbiło.
03:45Skończyła pani?
03:47Ja tak.
03:48No chyba, że pan ma coś do powiedzenia.
03:51A tak, mam coś do powiedzenia, ale zostajesz w domu.
03:53Ciągle tylko zakazję, ja nigdzie nie mogę pójść.
03:55Nie możesz, możesz sobie pójść do swojego pokoju na przykład.
03:58Dlaczego nie do klasztoru?
04:00Zabrakło miejsc?
04:01Zamykanie parów dwudziesta.
04:04Jakiego klasztoru?
04:05Przecież ona jest za młoda, ona ma 15 lat.
04:07Prawie 16.
04:08Ja wiem, że z matematyki pani miała piątkę, ale ja nie pozwolę, żeby moja córka się obmacywała z bandą rozochoconych gówniarzy.
04:14Ma pan gdzieś ich adres?
04:16Zdjęcia tancerek do pańskiego nowego serialu.
04:21No właśnie, dzisiaj te zdjęcia powinienem mieć tu wczoraj.
04:24Były tu wczoraj.
04:25W szczególnej uwadze polecam Gigi.
04:28Tak, i ten na kucyku.
04:31I co, ona nie spadnie z tego kucyka?
04:34Ma na czym siedzieć.
04:35Nie no, te dziewczyny są do niczego.
04:38Przecież zobacz na to.
04:40Długie nogi, obcisła bluzka, czerwone usta.
04:44No kocmuch po prostu.
04:46Tak, tak, macie rację. One są wysokie, szczupłe, seksowne.
04:49A my potrzebujemy do ról modelek.
04:51Małych, brzydkich, grubych opów.
04:53O, to tak zupełnie jak moja ciocia Zosia.
04:55Wie pan, ona zawsze chciała zostać modelką.
04:57Wzdłuż się zgadzało, tylko gorzej tak przesz.
04:59Uwielbiam pani rodzinne historyjki, a najbardziej uwielbiam temu wujku Heniu,
05:03który przeczyszcza rury, ponieważ chciałbym się odświeżyć.
05:06No Max, no po prostu z tym zarostem wyglądasz naprawdę bardzo, bardzo tak, tak drapieżnie.
05:11Tak, tak, tak po męsko, po prostu brutal.
05:15Zapisz sobie wizytę u ortodonty.
05:19Ekspresowe usługi hydrauliczne, przepraszam rozpóźnienie.
05:26A ty kto?
05:28Majka, wnuczka Henia, twoja kuzynka.
05:30Co ty mówisz, Majka jest jeszcze w pampersach.
05:32Już umiem siedzieć na nocniku, w przeciwieństwie do dziadka.
05:35A, wujek Henio.
05:38Prania, ale się postarzała.
05:45Byłam dużo młodsza, kiedy dzwoniłam do ciebie. Miałeś tutaj być trzy godziny temu.
05:49Byliśmy.
05:50Od pórtki jest spory kawałek.
05:53Nie trać rozpędu, wuju. Kuchnia jest tam.
05:56Ej, ej, ej, ej.
05:58Niczego tutaj nie dotykaj, rozumiesz? Jak coś zepsujesz, to odkupujesz.
06:01Kuchnia jest twoją janką?
06:03No...
06:05Jak puszczamy go samego?
06:07Jedzie póki starczy mu benzyny.
06:09Nie, nie, nie możesz być przy dziurce od klucza podczas prób z tancerkami.
06:12Ale dlaczego nie?
06:14Dlatego, że ja tam będę.
06:16A, a tak chodź no tutaj.
06:18Chodź, poznasz Majkę.
06:21Cześć, cześć.
06:24O, ale zaiskrzyło.
06:26Idźcie się pobawić na górze.
06:28Noga?
06:29Kosz.
06:30Hokej?
06:31Goki.
06:32Idiotka.
06:33Palant.
06:34Majka, masz być dla niego miła.
06:35Lampa.
06:36Ta chałupa jest wielka jak boisko.
06:40A, moment!
06:41Mam nadzieję, że on nie bieże od godziny.
06:43O!
06:44Kądziu, lampa!
06:46Dziękuję.
06:48Uważaj.
06:49A!
07:00O rany!
07:01Co o rany?
07:02Zawsze mnieciarki przechodzą kiedy fryzjer albo hydraulik mówi o rany.
07:07Zapomniałem klucza.
07:10No to co wuj o tyle czasu robił bez klucza?
07:13A to moja prywatna sprawa.
07:15Ja muszę skończyć z zatrudnianiem rodziny w tym domu.
07:18Z nauk.
07:19I wyleczę się z tego, zobaczysz.
07:21Pójdę do psychiatry.
07:22I przyjmie mnie...
07:23Bez kolejki mnie przyjmie, bo to w końcu mój wujak.
07:26Co?
07:27Ale z tymi wygadujesz?
07:29Myślisz, że dlatego, że nie jestem bogata i nie chodzę do szkoły prywatnej nie mam o niczym pojęcia?
07:35Co?
07:36Można wytrzymać bez jedzenia przez dwa tygodnie i przeżyć.
07:39Oszalała!
07:40Ale ona ma rację.
07:41Jej starsza siostra tak się odchudzała, że ciągnęła przez dwa tygodnie wyłącznie na gumie do żucia.
07:46Na jednej gumie do żucia.
07:48Łysoci!
07:49Płać!
07:50Spadaj!
07:51Uważaj, pani bogacki.
07:53Wiszisz mi kasę.
07:54Zakład to zakład.
07:55Podaj mnie do sądu.
07:56Ażebyś wiedział.
07:58Widzisz?
08:00Nawet ten małolat krowadza się z dziewczynami.
08:03Wiem.
08:04Tata jest okropny.
08:05Wiem.
08:06To tylko urodziny.
08:07Wiem.
08:08Boże, jak ja dużo wiem.
08:09Kolej, żeby oprowadzić o tym duchem.
08:10Kochanie, zrozum ojca.
08:12On po prostu chce cię ochronić.
08:13Nie.
08:14On jest po prostu złośliwy.
08:16No przecież on mnie nigdzie nie puszcza.
08:18Posłuchaj, skarbie.
08:19Wiem coś o tym.
08:20Moja mama pamiętam, jak zabroniła mi chodzić do kina, bo w kinie są przeciągi i na pewno dostanę zapalenia płuc.
08:25Będę miała chore ucho, gardło i ciążę.
08:28Ale co to ma wspólnego ze mną?
08:30Czasami po prostu.
08:32Wydaje ci się, że rodzice są nienormalni.
08:34Ale kiedy im się tak z bliska przyjrzysz, to okazuje się, że są.
08:39Dobra, pogadam z nim.
08:43Dzięki.
08:45Bóju skończone?
08:49Bóju skończone?
08:55Omrety!
08:56Omrety!
08:57Omrety!
08:58Omrety!
08:59Omrety!
09:00Ajajaj!
09:04Cześć!
09:05Jestem Adaś Skalski, syn producenta.
09:08Cześć Adaś!
09:09Kim chciałbyś zostać w przyszłości?
09:11Biustonoszem.
09:12Nie możesz mieć tego, do czego nie sięgasz.
09:15Krasna.
09:18Przepraszamy.
09:19Przepraszamy bardzo.
09:20Przepraszamy.
09:21Cześć Złotko.
09:22O, cześć kotku.
09:25Zobacz Franiu, jakie wielkie lalki Barbie.
09:29Może się ze mną pobawią?
09:31Oj, chyba nie kwiatuszku.
09:33Te zabawki są dla chłopców.
09:39A moja debitancka rola zdobyła nagrodę za psychologiczną głębię postaci.
09:45Imponujące.
09:46U mnie też stanie na rękach i sztukach.
09:54Ma pani tą rolę?
09:58Nie mogę się doczekać współpracy z panem, panie Skalski.
10:01A ja bym wszystko dał za pana pracę.
10:05Dziękujemy, Gigi.
10:06Nie dzwoń do nas, my zadzwonimy do ciebie.
10:13Uważaj, bo komuś wydłubiesz nimi oczy.
10:16Co ty tak szczerzycie jak pies do kiełbasy?
10:20Już naprawdę myślałam, że macie coś więcej w tych głowach.
10:23Nie mamy.
10:25Pano Franiu, ludzkie ciało to jest dzieło sztuki.
10:28Chyba chirurgicznej.
10:29Ja chciałam kręcić scenariusz o wikingach.
10:32Ale wikingowie nie chcieli kręcić z tobą.
10:34Chcę zobaczyć czy nie trzeba czegoś odkurzyć w salonie.
10:38Dobrze.
10:39Słucham pana Frania.
10:41Chciałam porozmawiać o Małgosi.
10:43Nie zgadzam się.
10:45Ale to są tylko urodziny.
10:47Ale ten argument w ogóle do mnie nie przemawia.
10:49Dobra, 15 sekund wymyślę lepszym.
10:51Nie, nie, nie i jeszcze raz nie sprzeciwiam się.
10:53Rozumiem.
10:54Czyli ja sobie pójdę, a pan się zastanowi, tak?
10:57Panie zajmie się swoją rodziną, ja się zajmę swoją.
11:00A propos właśnie, wuje Heniek dokopał się już do wody?
11:03Ma to zrobić szybko czy dobrze?
11:05I jedno i drugie.
11:07I niech pani pamięta, że od jego sukcesu zależy pani dalsza kariera.
11:11Rzeczywiście, od tego zarostu zrobił się pan takim brutalem.
11:14Proszę.
11:20Konrad!
11:22Aspiryny!
11:24Obie ręce mam zajęte!
11:29Pan Biel, przepraszam.
11:30Pip, pip, pip, pip, pip.
11:32A jak on się pyta, nie wiesz gdzie jest wujek Heniek?
11:35Widziałem jak szedł po skodach.
11:38Jak się pośpieszę znajdziesz go na półpiętrze.
11:40Wujku?
11:50Wuj...
11:52Wuj...
11:54Wuj...
11:55Wujku jesteś tu?
11:59Oj!
12:01Hej!
12:02Czy w tym domu nie można mieć trochę prywatności?
12:05Szalałaś? Mówiłam ci, żebyś niczego tutaj nie dotykała, prawda?
12:08Mówiłaś też, że mam być miła.
12:12Co się z wami dzieje?
12:14Kiedy widziałam was ostatnim razem, to skakaliście sobie do gardeł, a teraz sobie do gardeł...
12:19W ogóle jak do tego doszło?
12:21Ona mnie uderzyła, ale ja ją popknąłem, no i tak jakoś poszło, to wiesz jak to jest.
12:26Taki jest Miluśki, że go pocałowałam.
12:29Nie mów, że sama nie miałaś chętki na jego tatkę.
12:31Mareńka, nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy, dobrze?
12:35No ale Franiu, nic się wielkiego nie stało.
12:38Tak ja wiem, że nic wielkiego się nie stało, ale przez to nic, to ja mogę wylecieć z pracy, rozumiesz?
12:42Przecież wiesz, że twój tatko, jak tylko słyszy o tym, że jego maleństwa się całują, to zaczyna dostawać szał.
12:47Nie wiem dlaczego, całkiem dobrze im to wychodzi.
12:52Lata praktyki.
12:54Ej!
12:56Potrzebny chyba zimny prysznic, szkoda, że nie ma wody, do swojego pokoju.
13:01Ty nie!
13:03Boże, skoro jesteś taka gorąca, to idź rozgrzej wujka Henia.
13:08Skalski mnie zabija, tylko dlatego, że to ja wymyśliłam, żeby rury naprawiał mój wuj
13:12i że to ja kazałam Adasiowi pobawić się z jego wnuczką.
13:16Oczywiście, on powie, że to jest wszystko moja wina!
13:18Skąd by miało mu to przyjść do głowy?
13:20Kądźiu, co ja mam teraz zrobić?
13:22Ty pamiętasz, jak on się wściekł, jak zobaczył, że Małgosia całuje się z Patrykiem,
13:26a Małgosia jest 5 lat starsza od Adasia. Przecież on nie powiesi na gałęzi.
13:30Te razy tonęłaś, że wydaje mi się, że masz koła ratunkowe.
13:34Na Titaniku też były koła ratunkowe.
13:36Może Adas będzie trzymał język za zębami?
13:39Gdyby trzymał język za zębami, to teraz nie miałabym takich problemów.
13:43Franiu! Wiesz, co się stało?
13:47Adas całował się z Małgosia prysznicem!
13:51Rozumiem i pewnie prosił Cię, żeby nikomu o tym nic nie mówić.
13:55Pan no, Franiu!
13:57Tak, ja wiem, wiem, ale zanim Pan coś powie, to ja chciałam wszystko wyjaśnić.
14:02Rzeczywiście, posłałam ich na górę, żeby się pobawili razem,
14:05ale skąd mogłam wiedzieć, że potraktują to dosłownie?
14:07O czym Pani mówi?
14:09Jak to o czym ja mówię?
14:11No, ciągle nie ma wody.
14:13Aaa, rozumiem.
14:15Pan Skalski się wścieka, bo nie ma wody.
14:18No, Franiu, to wcale nie jest śmieszne.
14:19Ja bardzo poważnie myślę o tym, żeby wylać hydrauliki.
14:21Ale oczywiście, jak mus, to mus, niech Pan wylewa.
14:24Jakiś okropny hydraulik, niezdolny Pan Skalski się wścieka, bo nie ma wody.
14:29Z dziwnym spokojem przyjmujesz losy swojego wujka.
14:32Ona myślała, że jesteś wściekły z powodu Adasia.
14:35Co?
14:37O, o.
14:38Coś Adasiem, kochanie?
14:39Muszę iść.
14:40Mam bardzo ważne spotkanie.
14:41Muszę przebadać wszystkie moje lalki.
14:42Cześć!
14:43Tak, właśnie, ja też muszę przebadać wszystkie moje lalki.
14:45Cześć!
14:46Co? Co? Cześć!
14:47Co? Gdzie?
14:48Co? Pan Nowraniu?
14:49Dobra, mówię jak na spowiedzi.
14:50Tak jak Pan chciał, poszłam na górę ponaglić wuja Henia.
14:53Otwieram tą zasłonkę, patrzę, a tam stoi Adaś.
14:55Miał wodę?
14:56Nie, miał Majkę.
14:57Co?
14:58Ja wiem, że Pan się strasznie wścieka, kiedy Pan przyłapuje swoje dzieci
15:02na całowaniu się z chłopakami w przypadku Adasia z dziewczynami.
15:05Ale zanim Pan mnie powiesi na gałęzi, to bardzo proszę.
15:08Zaraz, zaraz, zaraz.
15:09Adaś całował się z Panią kuzynką.
15:13Ale to nie jest moja bliska kuzynka.
15:16To jest właściwie taka dalsza kuzynka.
15:18Właściwie to jest moja sąsiadka.
15:19Bliska sąsiadka, ale też nie taka bliska.
15:22Właściwie mieszka w innej klatce.
15:24Adaś przeżył swój pierwszy pocałurek, a ma dopiero 10 lat.
15:27Co?
15:28Mhm.
15:29No i Pan jest z tego dumny?
15:31No tak, no powił nie o dwa lata.
15:33Co?
15:34O?
15:35A Małgosia?
15:36Małgosia jest od niego starsza o pięć lat i Pan zabrania.
15:39Lepiej trzymać język za zębami.
15:44No tak.
15:45Chociaż nigdy nie przychodzi mi to do głowy.
15:49Panie Kedryku.
15:50Hmm?
15:51Co się stało, że Garek się po nóże wsił?
15:53Nie, data się zmieniła.
15:54Mam nadzieję, że Pan skończy zanim wyczerpie się bateria.
15:56Złocienki Pan już może korzystać.
15:58To znaczy, że możemy wziąć prysznic?
16:00A jeśli Pan tak myśli o sobie i o mnie, no to płaci Pan troszkę ekstra.
16:05A jak?
16:06Ekstra.
16:07A.
16:08A.
16:09Nie no, co Panie?
16:10A.
16:11A.
16:12A.
16:13A.
16:14A.
16:15Fragniu słyszałaś?
16:16Adaś całował się z Majką pod prysznicem.
16:18Kochanie, to już stare dzieje.
16:20Ale to jest okropne.
16:21Ja nie mogę iść na jakieś głupie urodziny, a tata chce dać Adasiowi order.
16:26To twój?
16:27Nie, Zuzie.
16:28Pomóż mi, proszę Cię.
16:30Skarbie, przecież Ci mówię, że nad nim pracuję.
16:32Z facetami trzeba delikatnie.
16:34Oni są jak kurczaki.
16:35Jak je wrzucisz do wrzątku, to ugotują się na twardo.
16:38A jak je będziesz tak delikatnie podgrzewać na wolnym ogniu,
16:41to wtedy się robią takie mięciutkie, takie chrupiące.
16:44To po prostu rozpływają się w buzi.
16:46Ale impreza jest dzisiaj.
16:48Kiedy ona to pozdejmowały?
16:50Nie wiem.
16:51Dzisiaj to zapomnij!
16:53Ale Franiu!
16:55Kochanie, od samego rana przytykam się z Twoim ojcem.
16:58Nie ładuj mnie w następną awenturę.
17:00Ale czy to nie Ty mówiłaś, że mężczyźni i kobiety powinni być traktowani na równi?
17:04No, brzmi jak ja.
17:05Tylko mężczyźni powinni otwierać drzwi i płacić rachunki.
17:07O, to na pewno ja.
17:10No dobra.
17:11Idę podkręcić ogień pod kurczaczkiem.
17:14Panie Skalski!
17:16Panie Skalski!
17:18Panie Skalski!
17:23Mówiłam Wam dzieciach!
17:27Oj!
17:28Oj!
17:29Oj!
17:30Oj!
17:31Ojej! Przepraszam!
17:32No co Pani?
17:33Przepraszam!
17:34Przepraszam!
17:35Przepraszam Pana!
17:36Przepraszam!
17:37Potrzymam!
17:38Niech!
17:39Przepraszam!
17:40Dekaliowane!
17:41O!
17:42Mydełka!
17:43O!
17:44Mówię, że Pana używa tego mydełka, które Panu kupiła!
17:45He he!
17:46He!
17:47O!
17:54Dźwięk!
17:55O!
17:56O!
17:57O!
17:58O!
17:59O!
18:00O!
18:01O!
18:02O!
18:03O!
18:04O!
18:05Co się stało?
18:06O!
18:07O!
18:08O!
18:09O!
18:10O!
18:11O!
18:12O!
18:13O!
18:14O!
18:15O!
18:16O!
18:17O!
18:18O!
18:19O!
18:20O!
18:21O!
18:22O!
18:24O!
18:25O!
18:26Ja nigdy nie miała takiego farta.
18:28Chcesz mi mnie teraz zapalić papierosa?
18:30Kądziu, nie wygłupiaj się.
18:32Przecież on nie może znieść, jak się go widzi,
18:34chociażby bez krawata, a to dopiero nago.
18:36On mnie teraz nienawidzi.
18:38Jak zaczynałem służbę w ambasadzie brytyjskiej,
18:40wpadłem na królową.
18:42Pod prysznicem?
18:44Nie. Na tronie.
18:46Zostań. Kądziu, słuchaj.
18:48Mówię ci, on sobie z tym nie da rady.
18:50On tego nie zniesie i nie chodzi mi tutaj o mięśnie.
18:52Mam tylko jedną prośbę.
18:54No?
18:55Chcesz mi o tym powiedzieć Karolinie.
19:09Daje pan jakąś gwarancję?
19:11Tak. Gwarantuję,
19:13że tu jeszcze wrócę.
19:15Dziadku, choćby nie zdążamy przed północą.
19:17Tak po prostu mnie zostawiasz.
19:19Za bardzo się kleisz.
19:21Dusza się przy tobie. Dopiero się poznaliśmy.
19:23I było fajnie.
19:25Ale póki trwało.
19:27Ale się skończyło.
19:29Nie ma co tego ciągnąć.
19:35Tato, może to jest brak doświadczenia.
19:37Ale czy ja właśnie dostałem kosza?
19:39Tak, syneczku.
19:41Tak. To się nazywa walka płci.
19:43One tak specjalnie, podstępnie czekają na odpowiedni moment.
19:47Czają się, wpadają.
19:49Potem cię poniżają, upokarzają.
19:51I tak zostawiają.
19:53Samego, nagiego.
19:55Z bydełkiem na szyi.
19:57No przynajmniej wygrałem pierwszą rundę.
19:59A to tak, pierwszą wygrałem.
20:01Panie Skalski?
20:03Panie Skalski?
20:05Panie Skalski?
20:07Panie Skalski?
20:09Tak.
20:11Tak.
20:19Pan Pana Poczta jest?
20:21A, przeglądał ją Pan przy śniadaniu.
20:23Aha, no to tak rzeczywiście tak.
20:25Halo, halo.
20:27Chciałabym się z Panem zobaczyć.
20:29Panie już chyba dosyć zobaczyła.
20:31No tak, ja wiem, ale niech pan wierzy, teraz to naprawdę poważna sprawa.
20:37Tak, dobrze, ja zgadzam się, ale nie ma żadnych historii o pani rodzinie, psach, kotach, rybkach, chomikach.
20:44Dobrze, wiem, wiem, wiem, już wszystko wiem, będę się trzymała samych gołych faktów.
20:49Oj, no naprawdę, przecież to nie było nic wielkiego.
20:53To znaczy nie o to mi chodziło.
20:56Koniec, przechodzę do sedna sprawy.
20:59Dobrze mówię?
21:00Naprawdę jest mi strasznie głupio, że weszłam panu do łazienki.
21:05No ale czy to nie pan mówił, że ciało ludzkie jest jak dzieło sztuki?
21:09Proszę pani, porównywanie mnie przesłuchującego tancerki na castingu do pani, która wpada do mnie pod prysznic, to jest pani co innego.
21:16No tak, ja nie mierzę oglądalności, chociaż byłaby rekordowa.
21:19Panno panu?
21:20Żartowałam.
21:21Naprawdę, przecież ja nic nie widziałam oprócz pana podwójnych standardów.
21:24Podwójnych co?
21:25Podwójnych standardów.
21:27Pan naprawdę ma zupełnie inny zestaw regułów dla chłopczyka, a zupełnie inny dla dziewczynki.
21:32Aha, rozumiem, że teraz rozmawiamy o tych nieszczęsnych urodzinach, tak?
21:37Niech pan posłucha.
21:39Musi pan tak samo ufać Małgosi jak Adasiowi, a może jeszcze bardziej.
21:44Ja ufam Małgosi, ja nie ufam tym chłopakom.
21:47Ale bardzo dobrze, jeśli Małgosia nauczy się postępować z piętnastolatkiem, to świetnie.
21:52Wtedy będzie wiedziała jak postępować w dorosłym życiu z dorosłym facetem, który bądź co bądź czasami zachowuje się jak piętnastolatek.
21:59No tak, jest w tym trochę prawdy co pani mówi, co jest irytujące, tak?
22:05Dobrze, dobrze, niech idzie, o dziesiątej ma być w domu.
22:07O dziesiątej?
22:09Bardzo dobrze, o dziesiątej to jest bardzo świetna godzina, chociaż nie aż tak bardzo świetna.
22:14Dobrze, okej, wystarczy, muszę zabrać się do pracy.
22:17Proszę pana, czy pan już nigdy w życiu nie spojrzy mi prosto w oczy?
22:25Ja patrzę pani w oczy.
22:27Pannochaniu, ta sytuacja pod prysznicem jest dla mnie jakby nie było krępująca.
22:31No niech pan, że nie przesadza, no przecież ja naprawdę niczego nie zdążyłam zobaczyć.
22:36Nie ma się czego wstydzić.
22:40Naprawdę?
22:47Oraz
23:17KONIEC
Comments

Recommended