- 2 days ago
Hasło do filmu " serialowo "
Category
😹
FunTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00Panna Młoda, odcinek pierwszy
01:30KONIEC
01:34KONIEC
01:40KONIEC
01:45KONIEC
01:52KONIEC
01:57Muzyka
02:27Nie śpisz?
02:35Co się stało?
02:38Usiądźmy i pogadajmy.
02:42Prześnił mi się potwór.
02:45Kochany.
02:48To tylko sen.
02:51Tu nie ma żadnego potwora.
02:53A nawet gdyby się jakiś zjawił, miałby ze mną do czynienia.
03:01Ciociu, co tam?
03:04Łaskoczesz.
03:07Ubierz się, ja naszykuję śniadanie.
03:10Okej.
03:10Muzyka
03:40Amir?
04:06Idę do sklepu.
04:08Nie otwieraj nikomu.
04:09Dobrze.
04:10Nie otwieraj.
04:40Kochana, co słychać?
04:57Rzadko ci widać. Co u bratowej?
05:00Dobrze pracuję, więc wciąż mam zajęcie.
05:03Podobno twój brat niedawno zemdlał.
05:08Tak, za słabą. Pewnie z powodu za niskiego ciśnienia.
05:14Oby wyzdrowiał. Trzymaj się.
05:16Dziękuję i wzajemnie.
05:17Dzień dobry, panie Achmecie.
05:29Witaj.
05:31Chciałabym 200 gramów sera, kilka jajek i paczkę masła.
05:35Nie mów, że na zeszyt.
05:42Bratowa odda dług, gdy wróci z pracy.
05:47Za dużo się już nazbierało.
05:51Najpierw spłaćcie dług, potem weźmiesz co zechcesz.
05:54Rozumiem.
05:56Poczekaj.
06:06To w prezencie.
06:09Nie chcę narażać pana na kolejne koszty.
06:12Nie dla ciebie.
06:13Dla Emira.
06:16Powiedz, że od wujka Achmeta.
06:20Trzymaj.
06:20Sağ olasın.
06:27Dziękuję.
06:28Dziękuję.
06:50Weź puste, a daj pełne.
06:58Hadi, hadi.
07:02Za długo już tu siedzicie.
07:09Dziękuję, bo serce zacznie mi pikać.
07:11Co ty wygadujesz?
07:16Przyjechał.
07:20Dwóch do gruzu.
07:27Jesteśmy razem.
07:28Na pakę.
07:29Dzięki.
07:33Malowanie?
07:34Jeden do burzenia ściany.
07:38Ja mam zapas farby.
07:39Zawsze mogę malować.
07:40Za pół ceny.
07:44Nie dzisiaj.
07:46Ale w razie czego to zawsze.
07:50Dzięki.
07:51Dzień dobry.
08:21Dżemil, co się dzieje?
08:38Bracie!
08:42Podsuńcie się!
08:44Co się stało?
08:46Słyszysz mnie?
08:48Powiedz coś.
08:51Otwórz oczy. Błagam.
09:10Słucham.
09:11To rodzeństwo. Ona nikogo nie ma.
09:13Rodzice?
09:14Pewnie nie żyją.
09:17Babka ich wychowywała.
09:19Po jej śmierci zostali sami.
09:24On niezbyt rozgarnięty.
09:27Poślubił wdowę.
09:28Mają dzieci.
09:29Ile lat ma dziewczyna?
09:35Jest młoda i śliczna.
09:37Ciemne oczy i brwi.
09:39Mam zdjęcie.
09:41Zrobione przez sąsiadów.
10:00Jaki charakter?
10:12To porządna dziewczyna.
10:14Bardzo skromna.
10:18Wychowywali się w biedzie.
10:22Ma jakieś problemy z przeszłości?
10:25U nas to nie uchodzi.
10:27Zwłaszcza u Jihana.
10:33Sąsiedzi twierdzą, że jest sama.
10:36Gdy ciotka wychodzi do pracy,
10:38ona zajmuje się chłopcem.
10:40Przy domu wszystko potrafi zrobić.
10:45Nieważne.
10:48Byle urodziła dziecko.
10:49Przepraszam, ale jeszcze pani nie spytała...
10:55O co?
10:57Nie interesuje pani jej imię?
11:01Wszystkie mają takie samo.
11:05Panna młoda.
11:11Proszę zapamiętać.
11:15Han Dzer.
11:16Jihan może zapytać.
11:19Co się dzieje?
11:36Dlaczego znów zemdlał?
11:38Nie wiem.
11:40Szłam ze sklepu,
11:41on leżał na ziemi.
11:42Koledzy byli przy nim.
11:45Przywiozłam go.
11:46Zrobią tomografię.
11:47Tego jeszcze nie było,
11:50a będzie jeszcze gorzej.
11:54Gdzie mały?
11:56Pakize wzięła go do siebie.
12:00Rzuciłam robotę i wyszłam.
12:02Mogę stracić pracę.
12:05Miałam nie dzwonić?
12:07Oczywiście.
12:08Przecież nie umarł.
12:11Cały dzień siedzi w kawiarni.
12:14Zamiast zająć się dzieciakiem.
12:15Przez niego wszystkie kłopoty.
12:20Stara się.
12:21Chciałby to zmienić.
12:24Akurat.
12:25Narobił długów, a potem co?
12:29Powoli tracę nadzieję.
12:33Nie wiem, co może nas wybawić z tego nieszczęścia.
12:37Chyba tylko cud nas uratuje.
12:40Dam jej mnóstwo pieniędzy.
12:59Zależy mi tylko na wnuku.
13:02Urodzi go w tym domu,
13:04nim minie rok.
13:05Przekaż jej moje warunki.
13:18Dobrze.
13:20A co jej rodzinie powiedzieć o pani?
13:22Powiedz, kim jesteśmy.
13:25Zresztą wszyscy znają nazwisko Develiolu.
13:29Proszę wybaczyć,
13:30bo jednego nie rozumiem.
13:31Tak, pomoże pani biednej sierocie.
13:35Lecz co z panią Bejzą?
13:39Dlaczego akurat ktoś taki?
13:41Nie pojmuję.
13:42To kobieta z całkiem innego świata.
13:47To moja sprawa.
13:50Pani wie lepiej.
13:53Co powiedzieć jej rodzinie?
13:56Pan Dżihan jest rozwiedziony?
13:57To będzie załatwione.
14:13Jaka przyczyna?
14:16Jak napisaliśmy we wniosku?
14:19Całkowita niezgodność charakterów itd.
14:21Przeczytałem uważnie,
14:25lecz chcę znać prawdziwy powód.
14:37Mamo, nie jestem jak ojciec.
14:41Nie zawiodę kobiety, która mi ufa.
14:43Nie urodziła dziecka, ale to nie powód.
14:46Musisz.
14:48Zajmowali się nią najlepsi lekarze i co z tego?
14:50Jak mógłbym to proponować?
14:54Nie jestem taki.
14:57Nikt cię nie winni.
15:00Czekaliśmy siedem lat.
15:02Masz prawo do syna.
15:05Ożeniłem się z nią, bo to ci odpowiadało.
15:08Lecz nie będzie rozwodu, bo tak chcesz.
15:13To moje ostatnie życzenie.
15:15Jesteś moją matką.
15:21Niczego bym ci nie odmówił,
15:23ale na to
15:23nie mogę się zgodzić.
15:28Gdyby żył twój brat,
15:31nigdy bym o to nie prosiła.
15:36Od ciebie zależy
15:37ciągłość rodu Develiolu.
15:40Pragnę wyłącznie wnuka.
15:44Wysoki sądzie,
16:09nie jesteśmy szczęśliwi.
16:11To za mało, by żądać rozwodu.
16:18Lecz przez to nie ma zgodności.
16:21Powstają konflikty.
16:24Małżonkowie podjęli tę decyzję,
16:26by się wzajemnie nie krzywdzić.
16:28Czyli chcą państwo rozwodu.
16:32To moja wina?
16:56Nie chciałam dziecka?
16:57Nikt tak nie twierdzi.
17:00Dlaczego więc ja mam ponieść karę?
17:03Należysz do rodziny.
17:06Jesteś kimś więcej niż synową.
17:09Lecz mimo to,
17:10mój syn
17:11ma prawo do posiadania dziecka.
17:16Więc każesz mi się wynieść?
17:19Dzihan cię przekonał?
17:20Nie znasz go.
17:25Przyszłam, byś ty przekonała jego.
17:29On nigdy by się nie zgodził.
17:32Lecz jeśli się wycofasz...
17:35Powiedz, że to twoja wina
17:42i poproś, by uwolnił cię od tego brzemienia.
17:49Przełóż się trochę,
17:51a z pewnością go przekonasz.
17:55Ja mam powiedzieć, że chcę rozwodu?
17:57Nigdy.
18:01Dlaczego?
18:03Ostatecznie
18:04ty na tym wygrasz.
18:06Nie mogę mieć dzieci.
18:26A mąż ma prawo
18:29zostać ojcem.
18:30Gdyby żona zachorowała na raka,
18:39też chciałby pan rozwodu?
18:50To nie był mój pomysł.
18:51Ojca straciłem
19:03mając osiem lat,
19:04a brata pochowałem pięć lat temu.
19:09Jako ostatni w rodzie Develiolu
19:10mam zadbać o jego ciągłość.
19:16Żonie bardzo na tym zależy.
19:19Dlatego się zgodziłem.
19:21Będę ją wspierał
19:30duchowo i finansowo
19:32tak jak do tej pory.
19:38Jeśli tego zechcę.
19:45Jednak wolałbym się zastanowić,
19:47więc odraczam posiedzenie.
19:51Pragnę rozwodu.
19:54To ostateczna decyzja.
20:03Spytam jeszcze raz.
20:05Wniosek podpisała pani z własnej woli?
20:08Tak.
20:10I zgadzam się na wszystkie warunki.
20:12Wniosek podpisała pani z własnej woli.
20:13Tak.
20:13Tak.
20:14Tak.
20:14Tak.
20:15Tak.
20:15Tak.
20:16Tak.
20:16Tak.
20:16Tak.
20:17Tak.
20:17Tak.
20:17Tak.
20:17Tak.
20:17Tak.
20:17Tak.
20:18Tak.
20:18Tak.
20:36Tak.
20:37Zapadnie decyzja, potem krótki termin na apelację i koniec.
20:44Życzę powodzenia.
20:46Dziękuję.
20:48Jadę do firmy.
20:56Kierowca odwiezie cię do domu.
21:01W samą porę.
21:06Jakiś problem?
21:07Nie, tato. Świetnie.
21:11Najważniejsza jest rodzina, więc warto poświęcać się dla najbliższych.
21:19Tak jak dzisiaj.
21:24Jedźmy.
21:25Dźwięk.
21:27Dźwięk.
21:28Dźwięk.
21:29Dźwięk.
21:30Dźwięk.
21:31Dźwięk.
21:32Dźwięk.
21:33Dźwięk.
21:34Dźwięk.
21:35Dźwięk.
21:36Dźwięk.
21:37Dźwięk.
21:38Dźwięk.
21:39Dźwięk.
21:40Dźwięk.
21:41Dźwięk.
21:42Dźwięk.
21:43Wiozą go.
22:02Bracie, jak się czujesz?
22:13Możemy wejść?
22:19Jedna osoba.
22:22Idź.
22:23Ja zajrzę wieczorem.
22:43Bratowa jest wściekła?
22:50Przecież to nie twoja wina.
22:54Wszystko przez Faruka.
22:56Poina z herbatą.
22:58Mam jej dość.
23:05Handżer.
23:07Nie płacz.
23:09Bo i ja się popłaczę.
23:13Okropnie się przestraszyłam.
23:19Nic się nie stało.
23:22Szkoda, że dałaś jej znać.
23:27Nie myśl teraz o tym.
23:30Jak to się stało?
23:33Tak samo jak poprzednio.
23:36Najpierw czuję ciepło na karku,
23:38a potem, że nie mam siły w nogach.
23:41Cały świat
23:43znika mi sprzed oczu.
23:49To przez to, że martwisz się długami.
23:56Dziwisz się?
23:57Sam to sobie wypominam.
24:02Wziąłem sklep
24:02i długi.
24:07Za jednym zamachem
24:10podpisałem trzy dokumenty.
24:12Tyle, że żadnego nie przeczytałem.
24:19Jesteś porządnym człowiekiem
24:21i ufasz ludziom.
24:23Co na to, Derya?
24:31Dużo gadała?
24:33Jak zwykle.
24:35Znasz ją.
24:38Do tego choruję.
24:45Wystraszyła się,
24:46bo rzuciła pracę i przybiegła.
24:49Serio?
24:51Tak.
24:51Bardzo cię kochamy.
24:57Ja,
24:58ona
24:58i Emir.
25:02Posłuchaj.
25:04Wszystko się ułoży.
25:07Znowu otworzysz swój sklep.
25:10Będziesz zapraszał klientów.
25:13Potem odkupimy samochód.
25:15Derya da się przekonać?
25:24Z pewnością.
25:28Sprzedałem to,
25:28co dałem jej na ślubie.
25:30Kogo sobie wezmą?
25:52Każda może mnie zastąpić?
25:53Pewnie.
25:54Więc rozwód.
25:56Oby mu kadder nie doczekała się wnuka.
26:03Uważaj, co mówisz.
26:05Jesteśmy rodziną.
26:06Córka chyba jest ważniejsza.
26:08Wiesz, że dla ciebie wszystko.
26:14Nie powinieneś się na to godzić,
26:16lecz nie stanąłeś po mojej stronie.
26:18Nie broniłeś.
26:21Dzięki komu trzymali cię siedem lat,
26:25a nie spławili już po roku?
26:26Mu kadder pragnie wnuka od swego syna.
26:34Od początku o tym wiedziałaś,
26:36a jednak się zgodziłaś,
26:38bo kocham Dżihana,
26:40chociaż on mnie nie kocha.
26:43Nic się nie zmieni.
26:46Nawet jeśli się rozwiedziecie.
26:49Przyrzekła mi,
26:50że do śmierci zostaniesz
26:52panną młodą
26:53w domu Develiolu.
26:56Wierzysz w to?
26:59To miała być moja wielka wygrana.
27:02I co?
27:03On już szuka nowej kobiety.
27:05Przez nią straciłam Dżihana.
27:07Pozbędzie się mnie przy pierwszej okazji.
27:14Nie może.
27:18Powstrzymasz ją?
27:20Tak.
27:23Już wyjaśniam.
27:26Jest mi winna ogromne pieniądze.
27:30Jeśli zażądam zwrotu długu,
27:33straci syna.
27:34A potem fortunę.
27:37Nie dopuści do tego.
27:38ZdjęJ-y niepolizo,
27:52wszystko.
27:53Wszyscy zmi.
27:55Notatki na spotkanie, a tu do podpisu rozwiązania umowy.
28:25Z panem Erturulem.
28:27On odchodzi? Tak.
28:29Niech do mnie zajrze.
28:31Przekażę. Jeszcze coś?
28:33Napijemy się kawy?
28:37Moment.
28:49To wyrachowanie czy zero uczuć, bo nie łapię?
28:53Słucham?
28:55Dopiero co rozwodem zakończył się siedmioletni związek.
28:59A ty spokojnie czytasz notatki?
29:03Wiem, to był układ.
29:05Ale nie pokochałeś Bejzy?
29:07Wybacz, pytam jako przyjaciel.
29:11Nie myślałem o tym.
29:13Dla mnie najważniejsze jest dotrzymanie słowa.
29:17A skoro to ona chciała rozwodu, to mam czyste sumienie.
29:23Jakie masz zamiary?
29:25Nowy związek, nowe zobowiązania.
29:29Znowu to samo? Zero miłości?
29:31Musi tak być.
29:33Nie wolno okazać słabości, gdyż przez to popełnia się błędy.
29:39Mówisz tak, bo nigdy nie doświadczyłeś miłości.
29:51Jestem gotowy.
29:53Lecz żadna kobieta nie wygra tej bitwy.
30:23Nie zaczynamy?
30:25Czasem, nachowy nie wygra qeż?
30:29Znana koç mowoczy, gdyż byś o tym.
30:35Znana koç mowoczy...
30:39...waga to połow, zak composerł, z gości nachowy.
30:43Znana koç mowoczy...
30:45Znana koç mowoczy...
30:48...zidentski mowoczy...
30:49Znana koç mowoczy.
30:51Jeśli jutro nie pójdę do pracy, to ją stracę.
30:57Idź.
31:00Ja się zajmę jego badaniami.
31:03Porozmawiam z lekarzem i o wszystko wypytam.
31:06Miałam jedno dziecko, a teraz mam dwoje.
31:12Kocham cię i szanuję, ale mogłabyś się hamować.
31:21Małżeństwo wszystko miało ułatwić.
31:26Mieliśmy sklep, samochód i co?
31:29Nic tylko spłacam długi.
31:34Wcześniej mieszkałam z synem u rodziców i było dobrze.
31:38Teraz sprzątam cudze brudy.
31:42Spójrz na moje dłonie.
31:44Nie wiedziałam, że on mnie tak urządzi.
31:46Dość.
31:48Słychać cię na cały autobus.
31:49Wstyd zmarnować pieniądze żony.
32:11Chodź.
32:12Wysiadamy.
32:14Wysiadamy.
32:19Powiedziała, że odejdzie, jeśli nie spłacę długów.
32:32Kiedy gadaliście?
32:34W szpitalu na korytarzu.
32:37Uważaj.
32:37Wiesz, że ona wybucha gniewem, a potem jej przechodzi.
32:49Jutro pewnie zapomni.
32:51Wątpię.
32:53Mówiła całkiem poważnie.
32:54Na pewno byś się zmartwił.
33:02Przecież ją kochasz.
33:05Bardzo.
33:09Założyliśmy cudowną rodzinę.
33:12Marzyliśmy o tym od dzieciństwa.
33:16Z czasopisma wyciąłem takie zdjęcie.
33:18Pośrodku pokoju piec, a wokół domownicy.
33:26Nocą w bursie wpatrywałem się w to zdjęcie.
33:30A teraz sam mam rodzinę.
33:36Kocham Emira jak swego syna.
33:38Boję się, że nasza rodzina się rozpadnie.
33:43Zdenerwowałeś ją?
34:11Nie, oglądałem kreskówki.
34:13Świetnie.
34:16Mądry chłopak.
34:19Co się dzieje?
34:22Nie mogę otworzyć.
34:24Pokaż.
34:38Zmieniony zamek?
34:40Jak to?
34:40Zalegamy z czynszem.
34:45Tylko tego brakowało.
34:46Co teraz?
34:50Wyjaśnię panu Mehmetowi jaka jest sytuacja.
34:53Już idzie.
34:55Tak postępuje porządny człowiek?
35:05Nie płacicie od trzech miesięcy.
35:07A do mnie pretensje?
35:09Kto tu jest nie w porządku?
35:10On dziś omalnie umarł.
35:15Zemdlałem.
35:18Byłem w szpitalu.
35:19Spółczuję.
35:20Lecz albo zapłacicie.
35:22Albo do widzenia.
35:28Co za gbur.
35:30Nie słyszałeś?
35:31Proszę pana, dziecko.
35:37Daj sobie spokój.
35:38Obiecuję.
35:40Oddamy jeszcze w tym tygodniu.
35:42Teraz brat musi wypoczywać.
35:46Niech pan okaże współczucie.
35:47Hadi yap bir babalık, gözünü seveyim.
36:17Proszę, świeżo zaparzona.
36:21Dzięki.
36:24Są wieści od Jihana?
36:27Dzwonił adwokat.
36:29Już po rozwodzie.
36:31To była formalność.
36:36Oby to wyszło na dobre.
36:38Na pewno.
36:42Synowie Jihana będą baraszkować w ogrodzie.
36:47Nasz ród przetrwa.
36:50I to najważniejsze.
36:54Zawsze tak mówisz.
36:58Moja córka się nie liczy?
37:00Liczy się.
37:01W końcu jest córką mego zmarłego syna.
37:06Dlaczego więc mówisz o synach?
37:09Bo ona wyjdzie za mąż.
37:12Przyjmie nazwisko męża.
37:14I będzie służyła jego rodowi.
37:17Mam więc nadzieję, że znajdziesz mu kobiety.
37:25Naturalnie.
37:27Zbiegnął się na dźwięk nazwiska Develiolu.
37:30Ale byle kto nie może go nosić.
37:35Bejza miała pecha.
37:36Chyba tu nie zostanie.
37:42Dlaczego?
37:43To dom jej męża i teściowej.
37:45Czy to dobrze, by nowa i stara żona
37:51mieszkały pod jednym dachem?
37:56Z jej strony to było ogromne poświęcenie.
38:00Dlatego zostanie, jak długo zechce.
38:02Jestem przekonana, że szybko się wyniesie.
38:12Nowa panna młoda zajmie stary dom.
38:15Nie będą się spotykały.
38:18Wystarczy świadomość.
38:20I będzie się czuła skrzywdzona.
38:21Może trochę.
38:25Lecz na pewno nie odwróci się od nas.
38:28Wie, co o tym myślę.
38:30Zdjęcia.
38:45Hoş geldiniz.
38:46Witajcie.
38:49Gel, gel bakayım.
38:51Zapraszam.
39:00Właśnie dlatego pierwotnie cię wybrałem.
39:15Nie jesteś mu synową,
39:17lecz córką.
39:19Pójdę odsapnąć.
39:41Może porozmawiamy?
39:44Nie trzeba.
39:46Wolę być sama.
39:49Jest chłodno.
40:00Weź minę do domu.
40:02Kochanie, chodźmy do środka.
40:03Tak.
40:04Zdaj mi buty i weź.
40:28Jak zapłacimy?
40:49Skąd weźmiesz pieniądze?
40:52Powiedziałam tak, żeby nas wpuścił.
40:54Spokojnie.
40:56Spokojnie.
40:57Damy radę.
41:09Dlaczego nie świeci?
41:11Może się przepaliła?
41:13Dlaczego nie świeci?
41:14Czekajcie.
41:15Dlaczego nie świeci?
41:15Dlaczego nie świeci?
41:17Dlaczego nie świeci?
41:19Może się przepaliła?
41:21Dlaczego nie świeci?
41:23Co tam?
41:28Pan Mehmet zdjął licznik.
41:36Ładne rzeczy.
41:37Jak to sobie wyobrażacie?
41:45Chodźmy.
41:47Dokąd to zabieracie?
42:11Na górę.
42:13Do nowego pokoju Pana Dżihana.
42:19Dobrze.
42:20Ale może później.
42:22Jak Pani sobie życzy?
42:26Wszystkiego dobrego.
42:28Wszystkiego dobrego.
42:34Zaraz.
42:35To ja jestem chora?
42:38Włupia, proszę jej wybaczyć.
42:40Chodź.
42:41Proszę jej wybaczyć.
42:42Chodź.
42:43Chodź.
42:44D ôm.
42:46D ôm.
42:47Też.
42:48Zobrzej.
42:49D ôm.
42:50T
42:50Coś.
42:51D ôm.
42:52D ôm.
42:53T
42:54Chodź.
42:55D ôm.
42:56D ôm.
42:56Dzięki za oglądanie!
43:26Jak żyć bez tego zapachu?
43:43Lepiej było umrzeć, niż patrzeć na ten rozpad.
43:56Opracowanie Telewizja Polska
44:06Tekst Władysław Wojciechowski
44:08Czytał Paweł Straszewski
44:26KONIEC!
44:28KONIEC!
44:30KONIEC!
44:32KONIEC!
44:34KONIEC!
44:36KONIEC!
44:38arna
44:40KONIEC!
44:42Dziękuję za uwagę.