- 12 hours ago
Hasło serialowo
Category
😹
FunTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00Panna Młoda, odcinek trzeci
01:30KONIEC
01:40KONIEC
01:42KONIEC
01:48KONIEC
01:52Dokąd jedziemy?
01:55KONIEC
01:56Kara cię nie minie
01:57Nie gab się. Już.
02:27Dzień dobry. Słucham. Byłam tu wczoraj z bratem. Teraz przyniosłam wyniki. Poproszę.
02:57I co? To guz w mózgu. Co to znaczy?
03:15Nie mam pewności. Trzeba zrobić dodatkowe badania. Zlecę je.
03:20Dobrze, ale to coś złego?
03:23Potem konkretnie porozmawiamy.
03:30Doktorze, jest umówiony pacjent. Prowadź.
03:34Nie wolno tego lekceważyć. Tymczasem niech wypoczywa. Bez nerwów i stresu.
03:40Geçmiş olsun.
04:10Hatice, bardzo ci dziękuję. Nie ma za co. Oby udało się wydać ją za mąż.
04:27Przyjechali. Zaraz muszę zdjąć ten wałek.
04:37Dzień dobry.
04:38Dzień dobry.
04:39Dzień dobry.
04:40Dzień dobry.
04:41Dzień dobry.
04:43Dzień dobry.
04:44Dzień dobry.
04:46Dzień dobry.
05:15Obejrzeć kobietę dla Dżihana.
05:23Idziemy.
05:45Idziemy.
05:55Idziemy.
06:09Idziemy.
06:11Idziemy.
06:13Idziemy.
06:15Idziemy.
06:17Idziemy.
06:19Idziemy gr Doruk Dziwia.
06:21Idziemy.
06:23Idziemy.
06:25Idziemy.
06:27Idziemy.
06:45...
07:15Bracie?
07:18Powinieneś wypoczywać w domu.
07:22Mieli przyjechać goście.
07:24Derya mówiła, że wśród tylu kobiet będzie mi niezręcznie.
07:29Jacy goście?
07:31Nie wiem.
07:33Hatice pomagała sprzątać.
07:39Ty wracasz od lekarza?
07:42Poszłam po wyniki badań.
07:47I to nic złego?
07:50Nie.
07:52Mówiłem?
07:54Niepotrzebnie spanikowałaś.
07:56Lekarz zlecił dodatkowe badania.
08:00Czuję się dobrze, więc dajmy spokój.
08:03Mam dość lekarzy.
08:06Idź do domu.
08:08Derya kupiła dobre ciasto.
08:09Lekarz zlecił.
08:11Hadi.
08:13Czemu?
08:14Drokuje się złoży.
08:17Czemu?
08:20Czemu?
08:22Drokuje się złoży.
08:24Drokuje się złoży.
08:26Czemu?
08:27Był jeszcze drugi taki wazon,
08:52lecz syn trafił piłką i stłukuł.
08:55Szkoda nie pokazać pięknych kwiatów.
09:01Gdzie ta dziewczyna?
09:07Poszła po wyniki badań swego brata.
09:11Ale to nic poważnego.
09:13Skądże?
09:15Jest silny jak koń.
09:16Ale ze mną nie ma łatwego życia.
09:19Hancer jest delikatny.
09:23Cierpliwie wszystko znosi.
09:25Szanuje starszych, młodszych też.
09:27Wspaniale gotuje.
09:29Te specjały są kupne, bo nie było jej w domu.
09:33Od gotowania mamy służbę.
09:37Najważniejsze, by była panną młodą.
09:46Oczywiście.
09:51Zadniam się wydawać.
10:05Najważniejsze, chyba nie過 co.
10:06Gdy wróci, zapraszamy.
10:36Gdy nie parzy kawę albo herbatę, akurat idzie.
11:06Nie stój tak, przywitaj się.
11:26Dzień dobry.
11:28Dzień dobry.
11:40Dzień dobry.
11:42Dzień dobry.
12:12Dzień dobry.
12:42Dzień dobry.
12:44Dzień dobry.
12:48Jeszcze się nie znamy.
12:50Dzień dobry.
12:52To moja synowa, a to kuzynka.
12:59Dzień dobry.
13:01Dzień dobry.
13:03Dzień dobry.
13:05Dzień dobry.
13:07Dzień dobry.
13:09Wczoraj Hatice mówiła to pani Mukadder.
13:12To właśnie ona.
13:15Nie ona.
13:22Bratowo, zapasz kawę dla gości, ja wyjmę naczynia.
13:45Dlaczego mnie nie spytałaś?
13:49Mówiłam, że nie chcę za mąż.
13:51Co one tu robią?
13:56Nie krzycz.
13:58I nie denerwuj mnie, bo kudły powyrywam.
14:02Ale ja nie chcę i nie wyjdę za kogoś takiego.
14:07Ja cię nie obchodzę?
14:09Latami dbałam o ciebie i karmiłam.
14:11Nie rzuciłam twojego głupiego brata i spłacam długi.
14:21Nie bądź się.
14:24Zapasz kawę i chociaż pogadaj.
14:28Jeśli potem nie będziesz chciała, to trudno.
14:31Zrobię to, by okazać ci wdzięczność.
14:43Tylko nie podawaj z taką kwaśną miną.
14:46Trochę się zdenerwowała.
15:07Mnie jest niezręcznie.
15:09Poczekam w aucie.
15:10Zostań.
15:14Napijemy się kawy i wyjdziemy.
15:27Jest zaskoczona i trochę roztrzęsiona.
15:30Chociaż miewamy gości, więc nie powinna.
15:38Sfatka wszystko wyjaśniła?
15:41Ona już wie?
15:42Oczywiście.
15:44Razem to omówiłyśmy.
15:46Właśnie.
15:47Jest zainteresowana?
15:49Za młodych zwykle starsi muszą decydować.
15:53Zdjęcia.
16:11Eline sağlık.
16:12Afiyet olsun.
16:12Dziękuję.
16:16Teşekkür ederim kızım.
16:23Podaj baklavę.
16:26Pasuje do kawy.
16:27Nie musisz nam usługiwać.
16:31Napijemy się i pójdziemy.
16:37Usiądź i pokaż się nam.
16:40Masz piękne imię.
17:01Kto je wybrał?
17:04Na początku ja byłam zaskoczona, bo co to za imię?
17:06Babcia tak ją nazwała.
17:11Wzięła na ręce i stwierdziła, ma spojrzenie ostre jak sztylet, czyli właśnie Hanjer.
17:23Miała rację.
17:26Jest piękna.
17:27Ma cudne oczy.
17:30Zasługuje na takie imię.
17:36Rzeczywiście piękna.
17:50Lecz panu Jihanowi nie chodzi o piękno.
18:01Bylebyś była płodna.
18:06Zna nasze warunki.
18:31Przepraszamy, już pójdziemy.
18:33Omówcie to i dajcie znać.
18:42Oczywiście niezwłocznie.
18:45Ja mogę od razu.
19:03Nic z tego.
19:19Znajdźcie inną maszynkę do rodzenia dzieci.
19:22Dzieciak nie może pić tyle herbaty.
19:37Od rana mam dłości.
19:40Więc zamów kanapkę z serem.
19:47Zgłodniałem.
19:47W domu są słodycze.
19:53Spytam mamę, czy goście już poszli.
20:06Pewnie tak, ale biegnij i sprawdź, tylko by nikt nie zauważył.
20:11Biegnij.
20:12Bólu Dżemilu, wielka awantura.
20:18Dlaczego?
20:18Ciocia Derya bije ciocię Handjer.
20:20Jak to?
20:21Biegnijmy.
20:24Mówiłam, żebyś się nie odzywała?
20:26Prosiłam.
20:27Miałaś trzymać gębę na kłódkę.
20:32Derya, przestań.
20:33Skoro ona nie chce, to nie.
20:34Ty i twój brat mnie wykończyliście.
20:41Boże, już bym wolała stracić życie.
20:47Jeszcze się na mnie gapisz?
20:53Zostaw ją.
20:54Co ty wyprawiasz?
20:56Co się stało?
20:59Siostrzyczko, w porządku?
21:00Jest taka sama jak ty.
21:05Wy mnie wykończycie.
21:07Czego od niej chciałaś?
21:10By chociaż trochę nam pomagała, ale jej się wydaje, że jest nie wiadomo kim.
21:15Ja sama robię wszystko dla naszej rodziny.
21:18Skoro jednak nie myślicie o mnie, ja przestanę myśleć o was.
21:22Emir, idziemy.
21:30Dokąd?
21:32Co chcesz zrobić?
21:35Buty?
21:37Zostań.
21:38Puść.
21:39Nie rób tego.
21:40Umrę, jeśli odejdziesz.
21:43Pójdziemy do ojca.
21:45Nie odchodź.
21:47Sam o siebie zadbaj.
21:49Czekaj.
21:51Posłuchaj.
21:51Posłuchaj.
21:54Porozmawiajmy spokojnie.
21:55Błagam.
21:57Puszczaj.
21:59Kochanie, czekaj.
22:08Wszystko jakoś się ułoży.
22:10Zostań.
22:11Bez ciebie umrę.
22:14A umrzyj.
22:17Dłużej tego nie zniosę.
22:19Mam już dość.
22:23Idziemy.
22:24Dłużej.
22:29Dłużej.
22:30KONIEC
23:00KONIEC
23:30KONIEC
23:32KONIEC
23:34KONIEC
23:36KONIEC
23:38KONIEC
23:40Odeszła.
23:42Nie zrobiłam nic złego.
23:44Ona ściągnęła tych ludzi i chciała wymusić na mnie zgodę.
23:54Nie martw się.
24:00To moja wina.
24:08Co ze mnie za mężczyzna?
24:12Nie umiałem zadbać o siostrę, żonę i rodzinę.
24:16Nie mów tak.
24:20Ale to prawda.
24:22Nie stresuj się, bo znów coś się stanie.
24:24Coś się stanie.
24:28Bracie?
24:30Czekaj.
24:32Pójdę po wodę.
24:34Czekaj.
24:36Czekaj.
24:38Czekaj.
24:40Czekaj.
24:42Czekaj.
24:44Czekaj.
24:46Czekaj.
24:48Czekaj.
24:50Czekaj.
24:52Czekaj.
24:54Czekaj.
24:56Czekaj.
24:58Czekaj.
25:00Aby!
25:25Aby!
25:27Przyszedł pan Nusret.
25:43Czeka na panią.
25:46W samą porę.
25:50Zajmij się dzieckiem.
25:51Ty, chodź ze mną.
26:09Pajdźmy.
26:21Powiedz ojcu, co zrobiłaś.
26:25Zupełnie tego nie rozumiem. Jak ustaliliśmy?
26:29Coś się stało?
26:31To nie moja wina.
26:34Zabrała mnie do tej dziewczyny dla Dżihana.
26:38Miałam się zgodzić bez słowa?
26:41Naprawdę ją tam wzięłaś?
26:45To nie wszystko.
26:46Jak potraktowałaś służącą?
26:51Jeszcze chwila, aby ją pobiła.
26:53Shań biłaby nas.
26:57Twierdzi, że gadały o niej i szydziły.
27:08Trzeba było urodzić dziecko.
27:21Nie posuwaj się za daleko.
27:26Kazałam jej, by to zaakceptowała.
27:29By widząc różnicę statusu, uspokoiła swe nerwy.
27:35Tymczasem co?
27:38Próbowała otworzyć tej biedaczce oczy.
27:43Gdybyś się zastanowiła,
27:45prosiłabyś ją o zgodę.
27:47Zamiast tego sama sobie zaszkodziłaś.
27:51Co to znaczy?
27:59Pomyśl.
28:01Dlaczego ją wybrałam?
28:03Widziałaś, jak i gdzie mieszka.
28:06Nie ma nic.
28:11Czy to odpowiednia kobieta dla Dżihana?
28:14Zdenerwowałam się, że ktoś taki miałby mnie zastąpić.
28:20Nikt z tego nie chce.
28:23Mnie tylko chodzi o kobietę,
28:25która urodzi potomka.
28:29Potem on będzie należał do ciebie.
28:34Jak to?
28:35Miałabym wychowywać dziecko Dżihana?
28:45Widzisz inne wyjście?
28:48Ile razy mówiliśmy, że do śmierci będziesz panną młodą tego domu?
28:53Ona zechce oddać dziecko?
28:55Jeśli nie, to ją zmusimy.
29:00Zostaw to mnie.
29:04A Dżihana zgodzi się na to?
29:10Nie musi wiedzieć o niczym.
29:14Za to wie, że ze zobowiązań trzeba się wywiązywać.
29:44KONIEC!
29:45KONIEC!
29:46KONIEC!
29:47KONIEC!
29:48KONIEC!
29:49KONIEC!
30:19KONIEC!
30:20KONIEC!
30:21KONIEC!
30:22KONIEC!
30:23KONIEC!
30:24KONIEC!
30:25KONIEC!
30:26KONIEC!
30:27Wyjdzie z tego?
30:28KONIEC!
30:29Sprawa jest poważna.
30:31Chodzi o umiejscowienie guza.
30:34Nawet gdy operacja się uda, może do końca życia być przykuty do łóżka.
30:40Może więc nie robić operacji.
30:44Mógłby tak żyć?
30:46Z czasem przestanie chodzić i mówić.
30:50W obu przypadkach ryzyko jest duże.
30:56Proszę, niech Pan powie, co robić.
31:01Pozostaje modlitwa.
31:03Brat ma niewiele czasu.
31:06Proszę zadbać, by spokojnie funkcjonował i cieszył się z prostych rzeczy.
31:11To wszystko.
31:16scheme!
31:18Boże!
31:20KONIEC!
31:23KONIEC!
31:24KONIEC!
31:26KONIEC!
31:27KONIEC!
31:29KONIEC!
31:30KONIEC
32:00KONIEC
32:30KONIEC
33:00KONIEC
33:30KONIEC
34:00KONIEC
34:05KONIEC
34:06KONIEC
34:11KONIEC
34:13KONIEC
34:16KONIEC
34:19KONIEC
34:19Neria.
34:21Czego znowu?
34:22Nie złość się chociaż raz.
34:25Dżemîl znów jest w złym stanie.
34:28Niech Bóg go uśmierci.
34:29Lekarz mówi, że to bardzo poważne
34:33Pewnie udaję
34:36Jutro złożę pozew o rozwód
34:40Słyszałaś, co powiedziałam?
34:43Nie chcę cię więcej słuchać
34:46Nie zobaczysz mnie, dopóki nie spłaci długów
34:50Nie dzwonię
34:59Nie chcę cię więcej słuchać
35:29Dżihann
35:32To był nasz najpiękniejszy dzień
35:37Ja w bieli
35:52Pani Bejzo, czego?
35:54Pani znajoma czeka na dole
35:55Kto?
35:57Jądza?
35:58Tak
35:58Wpuścić ją?
36:01Pilnuj swoich spraw
36:03Co u ciebie?
36:10Chodź
36:11Prosiłam, byś tu nie przychodziła
36:14Nie jestem mile widziana?
36:27Chyba słyszałam, że ktoś przyszedł
36:29Przyjaciółka pani Bejzy, Jądza
36:32Gdzie teraz są?
36:38Pewnie w ogrodzie
36:40Mów szybko, po co przyszłaś?
36:54Potrzebuję pieniędzy
36:55Pomyślałam, że kto jak kto
36:58No, ale Bejza mi pomoże
37:00Ale Bejza mi pomoże
37:00Prawda?
37:03Ile chcesz?
37:06Zamierzasz mnie obrazić?
37:10Nie będę błagać
37:11Źle zrozumiałaś
37:22Zaraz śniadanie
37:24Spieszę się
37:2450 tysięcy
37:27Na razie
37:28Chciałabym pomóc
37:30Lecz ja i Jihan rozwiedliśmy się
37:33Nie mogę prosić o pieniądze
37:36To twój problem
37:38Znalazłam ci lekarza
37:41Wmieszałaś mnie w sprawę
37:44Nienarodzonego dziecka
37:45Cicho
37:48Ktoś usłyszy
37:50Był rozwód, więc to już bez znaczenia
37:53Powiedz mu
37:56Chciałeś dziecka
37:58Zaszłam w ciążę
37:59Ale zrobiłam aborcję
38:00Bo to była dziewczynka
38:01Przymknij się
38:04Pani Bejzo
38:08Pani Mukadder prosi
38:11Na razie
38:17Odezwij się później
38:31Czego jeszcze?
38:32Do domu
38:33Jajka tak jak lubisz
38:58I morele
38:58Nie mam ochoty
39:02Jak to?
39:05Zrób to dla mnie
39:06Straciłem apetyt
39:09Derya dzwoniła?
39:16Oczywiście
39:17Odeszła
39:19Lecz myślami jest tutaj
39:21Po co jej powiedziałaś?
39:24Spokojnie
39:25Nic nie wie
39:25I co?
39:29Wróci?
39:31Na pewno
39:32Nie zostawi cię
39:35Serio?
39:37Niech trochę odpocznie od problemów
39:39Ty też powinieneś
39:42Wszystko się jakoś ułoży
39:45Obiecuję
39:46Znowu będziemy rodziną
39:49Ale musisz jeść
39:55Ale musisz jeść
39:55By stanąć na nogi
39:56Zanim ona wróci
39:57Ma szację
40:02Ma szację
40:03Wyjdę na chwilę
40:12Nie wstawaj do mego powrotu
40:14Dokąd?
40:22Mam sprawę
40:23Załatwię i wrócę
40:25Jeszcze
40:27Jeszcze
40:28Jeszcze
40:28KONIEC
40:58KONIEC
41:28KONIEC
41:58Opracowanie Telewizja Polska. Tekst Władysław Wojciechowski. Czytał Paweł Straszewski.
42:28KONIEC
42:58KONIEC