- 9 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
01:32Co ja ci zrobiłem?
01:38KONIEC
01:40KONIEC
01:40KONIEC
01:42Jestem tylko bratem
02:00Sama widziałaś
02:04Przyjechali na zaręczyny
02:07Bez narzeczonego
02:08Co za wstyd
02:09Gdyby to dotyczyło mnie
02:13Trudno
02:14Ale oni upokorzyli ciebie
02:18Byłem bardzo zły
02:22Bracie
02:27Wiem, że nie mogę się tobą opiekować
02:44Ale bardzo cię kocham
02:47Nie dopuszczę, byś wyszła za kogoś
02:53Kogo nie kochasz
02:54Możesz na mnie liczyć
02:57Dopóki będę żył
02:58Nikt nie zrobi ci krzywdy
03:01Nie zapomnijcie
03:02Nie zapomnijcie
03:03Nie zapomnijcie
03:04Nie zapomnijcie
03:05Nie zapomnijcie
03:07Nie zapomnijcie
03:10Nie zapomnijcie
03:11Nie zapomnijcie
03:13Nie zapomnijcie
03:14Nie zapomnijcie
03:16Nie zapomnijcie
03:17Nie zapomnijcie
03:19Nie zapomnijcie
03:20Nie zapomnijcie
03:22Nie zapomnijcie
03:23Nie zapomnijcie
03:25Nie zapomnijcie
03:26Nie zapomnijcie
03:28Nie zapomnijcie
03:29Nie zapomnijcie
03:30Nie zapomnijcie
03:31Nie zapomnijcie
03:32Nie zapomnijcie
03:33Nie zapomnijcie
03:34Nie zapomnijcie
03:35Nie zapomnijcie
03:36Nie zapomnijcie
03:37Nie zapomnijcie
03:38Nie zapomnijcie
03:39Nie zapomnijcie
03:41Zaproponowałeś mi układ. Zgadzam się na wszystko.
04:03Podpisz.
04:11Pod swoim nazwiskiem.
04:17Przepraszam. W porządku.
04:19Nikt mnie nie oszuka.
04:49Spójrz na mnie.
05:11Gdzie jest twój brat nieudacznik?
05:15Nie mów tak. Poszedł z emirem po bajgle.
05:17Ciekawe. Wszystko zaprzepaścił i będzie jadł na śniadanie bajgle?
05:25Bóg mnie pokarał bardzo głupim mężem. Co za los.
05:28Gdy tak mówisz, mój brat bardzo się smuci.
05:34Nie broń go.
05:37Zniszczył naszą przyszłość.
05:40Mogłabym powiedzieć więcej, ale przyzwoitość mi nie pozwala.
05:44Jesteście tacy sami.
05:48Nie mogłaś nakazać mu, by siedział cicho?
05:52Gdybyś tylko powiedziała, że przyjmujesz oświadczyny, wszystko by się udało.
05:55Nie mogłam.
05:59Gdy mnie tak upokorzyli, nie mogłam przy bracie powiedzieć, że podpisałam umowę małżeńską.
06:07Nie doprowadzaj mnie do szału. Co tu jest napisane?
06:11Odszkodowanie wynosi 5 milionów.
06:14Zamiast martwić się o brata, pomyśl, jak to załatwić.
06:16Dzień dobry.
06:31Wzywasz mnie z samego rana, więc masz jakiś problem.
06:37Zadzwoń do tej dziewczyny i przypomnij jej o odszkodowaniu.
06:42Nie zaręczyłeś się z nią?
06:44Sprawa zamknięta.
06:46Wiesz, że ona nie zdoła ci zapłacić.
06:51Gdyby miała pieniądze, nie prosiłaby o nie.
06:55Chcesz domagać się odszkodowania?
06:57Rób, co mówię.
07:00Jeśli nie miała pieniędzy, to powinna być rozsądniejsza.
07:04Oto umowa, oto podpis.
07:09Nikt nie może lekceważyć nazwiska Develiolu.
07:13Zapłaci za zachowanie wobec mojej matki.
07:16Proszę.
07:24Proszę.
07:24Pani Bejzo, pani Mukader już schodzi.
07:51Nie zje pani śniadania?
07:54Nie, wychodzę.
07:57Powiedz teściowej, że idę spotkać się z ojcem.
08:00Jak pani sobie życzy?
08:07Masz pieniądze?
08:08Czas ucieka.
08:10Próbuję to ogarnąć.
08:28Próbuję to ogarnąć.
08:34Zadzwonię.
08:58Do kąt poszła tak rano?
09:10Spotkać się z ojcem.
09:11Prosiła, aby pani przekazać.
09:14Przekazać?
09:16Nie pyta o pozwolenie,
09:19lecz wysyła posłańca.
09:22Rozumiem.
09:25Wracaj do pracy.
09:28Szuka wad u innych,
09:35a sama mnie poniża.
09:39Należy ci się dobra lekcja,
09:41tak jak tej róży ze slumsów.
09:44Nie zdążyliśmy spłacić długów,
09:57a mamy jeszcze większy problem.
09:59Mukadder.
10:02Jak się od niej uwolnimy?
10:04Numer nieznany.
10:12Oby to nie było nic złego.
10:19Tylko niewierzyciele.
10:23Odbierz. Strach nic nie da.
10:26Zobaczmy, o co chodzi.
10:27Słucham.
10:32Dzień dobry, mówi adwokat Engin.
10:36Poznaliśmy się w firmie Develiolu.
10:38Pamięta pani?
10:39Tak.
10:42Dzwonię w sprawie kontraktu,
10:44który pani podpisała.
10:46Zna pani jego warunki?
10:47Tak, znam, oczywiście.
10:54Złamała je pani?
10:55Zatem zastosujemy klauzulę karną.
10:59Musi pani zapłacić panu Dżihanowi
11:01określone w umowie odszkodowania.
11:08Pani Hanczer?
11:10Słyszy mnie pani?
11:11Tak.
11:12Proszę w ciągu dwóch dni
11:16poinformować mnie
11:17o planie spłaty.
11:20W przeciwnym razie
11:20podejmiemy kroki prawne.
11:23Wiem, nie musi mi pan tego tłumaczyć.
11:33Mogłam się tego spodziewać.
11:35Narzeczony nie przyszedł,
11:37nie doszło do zaręczyń.
11:39Masz za swoje.
11:40Cicho bądź.
11:42Będą zabiegać o to odszkodowanie.
11:46Skąd weźmiesz pięć milionów?
11:50Jeśli nie zapłacisz,
11:51pójdziesz do więzienia.
11:53Przestań na Boga.
11:55Wszystko zepsułam.
12:01Trzeba uważać, co się podpisuje.
12:04Myślałam, że jesteś mądra,
12:06a okazałaś się głupsza
12:07od swojego brata.
12:12Skoro nie umiesz się dobrze sprzedać,
12:14to po co zgodziłaś się
12:15na takie odszkodowanie?
12:21Nie płacz to na nic.
12:23Weź się w garść.
12:24Dzwoń do Dżihana.
12:29Co mu powiem?
12:32Proś go, błagaj, zrób coś.
12:33Jeśli nie zdołasz,
12:37zabieram się stąd.
12:39Ty i twój tępy brat
12:40zostaniecie tu sami.
12:41Dżihana.
13:01Dżihana.
13:01Widzę, że jesteś w dobrym humorze.
13:05Jak się pan ma, panie Hasanie?
13:06Nieźle.
13:08Słyszałem dobre wieści.
13:10Jakie?
13:10Masz forsę.
13:13Zapłaciłeś czynsz
13:14i dług w sklepie.
13:16Tylko ja nic nie dostałem.
13:19Nie, nic nie zapłaciłem.
13:22Mehmet zlitował się
13:22i włączył prąd.
13:24Gdy tylko zdobędę pieniądze,
13:26spłacę wszystkich.
13:29Dość tych żartów.
13:30Myślałeś, że się nie dowiem?
13:34Źle to pan zrozumiał.
13:37Sędzia uznał,
13:37że mnie oszukano
13:38i anulował kilka weksli.
13:40Chcesz się wywinąć?
13:44Wujku Dżemilu.
13:47Dość tego.
13:48Spłać dług.
13:50Spłacę już niedługo.
13:59Umowa była jasna.
14:00Idiotka.
14:09Po co tu przybiegłam?
14:31Co mi do tego,
14:33skoro ona nie dba o brata?
14:35z namiu.
14:59Dzwoni panie Hanczer.
15:29Powiedz, że nie chcę z nią rozmawiać.
15:41Pan Dżi Han, nie ma dla pani czasu.
15:45Rozumiem.
15:51I co? Szybko poszło.
15:55Odebrał.
15:56Nie chcę ze mną rozmawiać.
16:00Dobry Boże.
16:02On nie zna litości.
16:04Formalista.
16:05Nawet nie może pogadać.
16:09Mamo!
16:10Biją wujka Dżemila.
16:14Gdzie? Tam na ulicy.
16:15Tylko tego brakowało.
16:17Panie Hasanie, źle pan to zrozumiał.
16:32Bracie?
16:44Co ci jest?
16:49Nic.
16:50Musisz mi spłacić ten dług.
16:52Podniesiesz na mnie rękę tak jak na mojego brata?
17:07Szukasz kłopotów?
17:09Jeśli jeszcze raz go tkniesz, będziesz miał ze mną do czynienia.
17:12Słyszałeś?
17:18Źle na tym wyjdziesz.
17:19Uciekaj.
17:22Jeszcze się rzucasz?
17:26Wyciągnę te pieniądze, Dżemil, choćby z twojego grobu.
17:33Zobacz, co zrobiłeś dla kilku lir.
17:36Wstydź się.
17:36Nie mam, skąd brać pieniędzy.
17:43On tego nie ogarnia.
17:47Gdy tylko zdobędziemy jakąś kasę, zaraz ci zapłacimy.
17:50Idź już stąd.
17:52Żebym nie musiał was pospieszać.
17:57Masz rozbity nos.
17:59Nic mi nie jest.
18:02Nie uderzyłeś się w głowę?
18:04Nie, naprawdę nic mi nie jest.
18:06Należało ci się to lanie.
18:09Przestań.
18:10Nie widzisz, że cierpi?
18:12Dlaczego tu się spotykamy?
18:31Jakieś problemy w domu?
18:33Nie.
18:35Gadają tylko o tych zaręczynach.
18:38Musiałam się stamtąd wyrwać.
18:39Mówiłaś, że Dżihann nie powinien się z nią żenić.
18:45Co zamierzasz?
18:48Chciałam poprawić sobie humor, robiąc zakupy.
18:51Ale nie będę prosić Dżihanna o pieniądze.
18:54Dlaczego?
18:55Warunki rozwodu są jasne.
18:57Rodzina ma spełniać twoje życzenia.
18:59Mimo wszystko.
19:02Dżihann niczego mi nie odmówi, ale nie chcę go jeszcze o nic prosić.
19:05Nie musisz.
19:09Ile potrzebujesz?
19:1250 tysięcy.
19:14Na co ci tyle?
19:17Wszystko kosztuje.
19:18Muszę kupić buty, może torebkę.
19:22Mam puste kieszenie.
19:24Tu jest 5 tysięcy.
19:28Na dziś ci wystarczy.
19:33Gdy sytuacja się uspokoi, znajdziemy jakieś trwałe rozwiązanie.
19:39Dzięki, tato.
19:42Idź po zakupy, zrelaksuj się.
19:44Ja też mam kilka spraw.
19:45Do zobaczenia.
19:54Fatalnie.
19:57Yonja się tym nie zadowoli.
19:59Co mam zrobić?
20:13Absolwentka liceum ma 18 lat.
20:18Jest naprawdę bardzo piękna.
20:24Masz jeszcze kogoś?
20:40Uznałaś je za godne mego syna?
20:46Może nie są tak piękne jak Hanczer.
20:49Kto to?
21:03Ma rodzinę?
21:04Trzech braci i siostry.
21:08Prosiłam o dziewczynę, która nie sprawi kłopotów.
21:13Zabieraj ją.
21:14Nie jest łatwo znaleźć dziewczynę piękną i bezproblemową.
21:21Według mnie, Hanczer była idealna.
21:24Może warto przemyśleć.
21:27Nie wspominaj mi o tej podłej dziewczynie.
21:30Nie nadaje się dla mojego syna.
21:35Znajdź inne kandydatki, które będą pasowały do naszej rodziny.
21:39Umyj buzię.
21:57Mówię, że nie mamy pieniędzy, a on na to, że spłacamy długi.
22:00Zapłaciliśmy komuś?
22:10Jasne, nie pamiętasz?
22:12Przyniosłeś sto tysięcy lir.
22:13Nie martw się.
22:29Zajmę się tymi długami.
22:30Bądź spokojny.
22:33A teraz opatrzę ci rany.
22:39Znajdź najpierw pięć milionów.
22:43Dlaczego dałeś się pobić?
22:49Nie mogłeś mu przywalić?
22:52Niech dziękuję Bogu, że jest starszy, bo inaczej...
22:55Nie wysilaj się.
23:01Tak, tak, tak.
23:02Tak, tak, tak.
23:02Tak, tak.
23:03Tak.
23:13Dlaczego tak mówisz?
23:21Nie widzisz, jaki on jest nieszczęśliwy?
23:25Wyobraź sobie, co będzie, jeśli nie przekonasz Jihana, by się z tobą żenił.
23:31Lepiej padnij przed nim na kolana, bo wierzyciele niebawem wykończą ci braciszka.
23:35Czyż nie jest piękna?
23:50Bardzo.
23:53Dotwarzy ci w tej koronie.
23:56Dostała odwójka.
23:57Ale skąd ta smutna minka?
24:03Boj się, że zapomni tekstu swojej roli.
24:07Jesteś moją wnuczką.
24:09Nosisz nazwisko Develiolu.
24:12We wszystkim będziesz najlepsza.
24:13I zawsze się uśmiechaj.
24:21Chodźmy.
24:21Dlaczego tak wcześnie?
24:23Będzie jeszcze ostatnia próba.
24:26Mam przypomnieć Jihanovi godzinę?
24:29Nie ma potrzeby.
24:30Przybędzie punktualnie.
24:36Nie zapomniałaś o czymś?
24:43Ucałuj rękę babci.
24:51Szacunku trzeba się uczyć od dzieciństwa.
24:55Jeśli ma kto tego nauczyć.
25:05Chodźmy.
25:13Pozostaje modlitwa.
25:34Brat ma niewiele czasu.
25:36Proszę zadbać, by spokojnie funkcjonował
25:38i cieszył się z prostych rzeczy.
25:43KONIEC!
26:13Kogo pani szuka?
26:43Przyszłam spotkać się z szefem firmy.
26:45Z panem Jihanem?
26:47Mam na imię Han Cher.
26:49Proszę zaczekać.
27:05Trzeba zrealizować tę dostawę jak najszybciej.
27:13Przepraszam, że przeszkadzam, ale przyszła pani Han Cher.
27:19Jestem zajęty.
27:21Nikogo nie przyjmuję.
27:23Pan Jihan pani nie przyjmie.
27:31Pan Jihan pani nie przyjmie.
27:35Pan Jihan pani nie przyjmie.
27:47Pan Jihan pani nie przyjmie.
27:49Pan Jihan
28:07Pan Jihan piya.
28:11Na czym skończyliśmy?
28:37Wyciągnę te pieniądze, Dżemil, choćby z twojego grobu.
28:41Jak ci poszło? Powiedz, że go przekonałaś.
28:59Niestety, nie przyjął mnie.
29:03To twoja ostatnia szansa.
29:07Zaczekaj, aż wyjdzie.
29:08Nie wracaj tu bez pierścionka na palcu.
29:10Musisz to załatwić.
29:14Düşmeden, bu eve gelme.
29:44Właśnie wychodzę.
29:55Zaraz po was przyjadę.
30:14Przyszłam z tobą porozmawiać.
30:30To, co się wczoraj wydarzyło...
30:34Mój brat posunął się za daleko.
30:37Powiedział to, co myśli.
30:43A ty zlekceważyłaś to, chociaż zawarliśmy umowę.
30:49Nie mogłam nic przy nim powiedzieć.
30:52To by go dobiło.
30:52Wolałaś obrazić moją matkę?
31:00On nie miał złych intencji.
31:02Chciał mnie tylko chronić.
31:06Żebym nie wyszła na osobę, o którą nikt nie dba.
31:10Ślubu nie będzie.
31:13Przekaż to, bratu.
31:14Przepraszam.
31:21To już nie moja sprawa.
31:26Obraziliście moją matkę.
31:30Decyzja zapadła.
31:31Przepraszam.
31:59Już jesteś?
32:00Ruszajmy.
32:04Gdzie są wszyscy?
32:05Sinem i Mine wyszły wcześniej na ostatnią próbę.
32:08Bejze boli głowa.
32:09Nie pójdzie.
32:15Dam ci znać, gdy wyjdą.
32:18Masz pieniądze?
32:20Spokojnie, nie denerwuj się.
32:21Dlaczego tak wchodzisz?
32:31Nie umiesz pukać?
32:34Pukałam.
32:36Rozmawiała pani przez telefon.
32:39Czego chcesz?
32:41Wszyscy wychodzą.
32:42Na którą przygotować kolację?
32:43Zdaje się, że masz dziś wolny wieczór.
32:50Chcę najpierw podać pani kolację.
32:53Nie trzeba.
32:54Idź już.
32:56Chcę być sama.
32:56Męczarnia.
33:15Jest tu ta dziewczyna.
33:16Chcę z panią porozmawiać.
33:17Wszystko jej już powiedziałem.
33:26Czemu nas niepokoi?
33:28Zaczekaj.
33:30Nie złość się.
33:33Zaraz dam jej nauczkę.
33:47Gülsüm?
34:11Powiedz jej, że jeśli natychmiast nie odejdzie,
34:14to wywlokę ją stąd za włosy.
34:15I niech nigdy tu nie wracą.
34:20Na co czekasz?
34:21Idź do niej.
34:30To nic nie da.
34:31Lepiej wracaj do domu.
34:33Chodzi o kilka słów.
34:35Nie zabiorę dużo czasu.
34:45Nie potrafię przekazać tego, co usłyszałam od pani Mukadder.
34:53Lepiej tego nie przedłużej.
34:56Będzie tylko gorzej.
34:57Dzień dobry.
34:59Dzień dobry.
35:00Dzień dobry.
35:01Dzień dobry.
35:02Dzień dobry.
35:14Dzień dobry.
35:21Dzień dobry.
35:24Nie chodź w kółko. Zaraz przyjdzie.
35:53Usiądź.
35:54Oby jej się powiodło.
36:02Oby.
36:03Oby.
36:04Oby.
36:05Oby.
36:06Oby.
36:07Oby.
36:08Oby.
36:09Oby.
36:10Oby.
36:11Oby.
36:12Oby.
36:13Oby.
36:14Oby.
36:15Oby.
36:16Oby.
36:17Oby.
36:18Oby.
36:19Oby.
36:20Oby.
36:21Oby.
36:22Oby.
36:23Oby.
36:24Oby.
36:25Oby.
36:26Oby.
36:27Oby.
36:28Oby.
36:29Oby.
36:30Oby.
36:31Oby.
36:32Oby.
36:33Oby.
36:34Oby.
36:35Oby.
36:36Oby.
36:37Oby.
36:38Oby.
36:39Oby.
36:40Oby.
36:41Oby.
36:42Oby.
36:43Oby.
36:44Oby.
36:45Oby.
36:46Oby.
36:47Oby.
36:48Oby.
36:49Oby.
36:50Oby.
36:51Oby.
36:52Oby.
36:53Oby.
36:54Oby.
36:55Oby.
36:56Oby.
36:57Oby.
36:58Oby.
36:59i cieszył się z prostej rzeczy.
37:26Tyle udało się zdobyć.
37:295 tysięcy?
37:39Brakuje jednego zera.
37:42Żartujesz sobie?
37:44Resztę dam ci później.
37:47Czekałam tydzień na 5 tysięcy.
37:51Kiedy dostanę kolejne 45?
37:54Jestem rozwiedziona.
37:55Nie mogę tak po prostu prosić o pieniądze.
37:58Przestań.
38:00Nie kpij ze mnie.
38:02Znajdziesz jakiś sposób.
38:08Nie słyszałaś?
38:10Dam ci później.
38:12Ple, ple, ple.
38:14Później i później.
38:16Nie obchodzi mnie to.
38:22Zamiast pieniędzy daj mi na szyjnik.
38:24Co ty wyprawiasz?
38:26To prezent od teściowej.
38:28Nie interesuje mnie to.
38:30Puść mnie, słyszałaś?
38:32Póść mnie, słyszałaś?
38:34Póść mnie, słyszałaś?
38:36Słucham.
38:38Załatwiłaś?
38:40Słucham.
38:42Załatwiłaś?
38:44Jeśli nie, jestem spakowana.
38:46Powiem Cemilowi, co jest grane i wyjeżdżam.
38:48Nie rób tego.
38:50Znajdę jakiś sposób.
38:52Proszę cię, zostań.
38:54Póść mnie, słyszałaś.
38:56Słucham.
38:58Załatwiłaś?
39:00Jeśli nie, jestem spakowana.
39:02Powiem Cemilowi, co jest grane i wyjeżdżam.
39:06Nie rób tego.
39:08Znajdę jakiś sposób.
39:10Proszę cię, zostań.
39:12Kto dzwonił?
39:14Anczer?
39:16Kto dzwonił?
39:18Anczer?
39:20Kto dzwonił?
39:22Anczer?
39:24Kto dzwonił?
39:26Anczer?
39:28Kto dzwonił?
39:30Kto dzwonił?
39:32Anczer?
39:34Wpadła do sąsiadki.
39:36Nie martw się.
39:40Ulżyło mi.
39:46Co to za torba?
39:48Spakowałam ją na wszelki wypadek.
39:52Może pojedziemy na wakacje?
39:58Jasne, pojedziemy.
40:00Razem z Anczer.
40:02Dobry pomysł.
40:04O noc.
40:06Och.
40:16Pojedziemy.
40:18S word ждę.
40:26O...
40:28Moja głowa
40:58Moja głowa
41:28Moja głowa
41:58Pomocy
42:02Co się pani stało?
42:28Moja głowa
42:38Moja głowa
42:48Moja głowa
42:50Moja głowa
43:00Moja głowa
43:02Moja głowa
43:12Moja głowa