- 3 months ago
Category
📺
TVTranscript
00:00W rolach głównych
00:06Na miłość nie ma recepty
00:17Odcinek 53
00:18W pozostałych rolach
00:30W rolach głównych
00:32Algoritmo programó
00:34El principio y el final
00:37De esta historia a la medida de los dos
00:42Un millón de veces lo pensé
00:48Mi corazón viajero
00:53Te has cansado de dudar
00:56Ahora sí, ahora no
00:59Sí o sí
01:03Estoy queriéndote
01:07Sí o sí
01:09Y tú me quieres a mí
01:13Es amor
01:15Cien mil veces más que amor
01:18No te vayas por favor
01:21Esta noche es nuestra
01:23Quédate conmigo
01:25Sí, sí o sí
01:28Y yo sé que es amor
01:33Cien mil veces más que amor
01:36No te vayas por favor
01:39Esta noche es nuestra
01:42Quédate conmigo
01:43Sí, sí o sí
01:46No te vayas por favor
01:47No te vayas por favor
01:51No te vayas por favor
01:51No te vayas por favor
01:52No te vayas por favor
01:54No te vayas por favor
01:56No te vayas por favor
01:58No te vayas por favor
02:01No te vayas por favor
02:03No te vayas por favor
02:04Chciałbym przekazać Ci informacje na temat diety Gali.
02:08Miała robione badania.
02:10Ma stan przedcukrzycowy.
02:13Zrobię wszystko, żeby Gala czuła się dobrze.
02:17Cieszę się, że jesteś.
02:20Paz, jesteś?
02:23Tak, jestem.
02:25Chyba do siebie nie wróciliście.
02:29Proszę się nie martwić, przyszłam do pracy.
02:34Wykluczone.
02:36Jesteś kryminalistką. Zwalniam Cię.
02:38Paz będzie tu pracować. To mój dom.
02:42Jest wspaniałą osobą, świetną kucharką i nieocenionym wsparciem dla moich dzieci.
02:49Nie chcę, żeby moje wnuki przebywały ze skazańcem.
02:52To ja poprosiłam, żeby Paz dla nas gotowała.
02:56Nie chcę więcej kłótni ani podziałów.
03:00Przy niej będę spokojna.
03:04Dobrze.
03:06Zrobię to dla swojej wnuczki.
03:09Proszę, żebyś skupiła się na pracy i nie rozpraszała się przez szefa.
03:13Nie rozumiem, dlaczego nie chcesz mnie zabrać ze sobą do pracy.
03:37Zawsze byliśmy duetem.
03:38Musisz przygotować program edukacji domowej.
03:44Nie chcę narażać dzieci na szkołę.
03:48Jesteś dobrym nauczycielem.
03:50Wiele się od Ciebie nauczyłam.
03:55Rzadko to mówię, ale cieszę się, że Cię mam.
03:59Kiedyś Ty się nami opiekowałeś.
04:01Teraz moja kolej.
04:02Zamaluję ścianę.
04:10Wygląda okropnie.
04:13Upewnij się, że sos jest ostry.
04:16Oczywiście, jak zawsze.
04:26Idź stąd.
04:27Otworzyliście restaurację.
04:30Rodzina jest w domu.
04:31Nie chcę kłopotów.
04:34To przejdźmy się i porozmawiajmy.
04:36Proszę.
04:43Usunę te okropne napisy ze ściany.
04:46Jak dobrze.
04:48Pozbędziemy się złego wizerunku.
04:50Nasza praca pokaże, że nie jesteśmy łajdakami.
04:56Musimy wrócić do sprzedawania i dostaw do domu.
05:01Oczywiście.
05:03Co myślisz o miłości?
05:07To takie miłe uczucie.
05:11Jeśli je porubisz, pozostawia po sobie wspaniały smak,
05:14jak filiżanka dobrej kawy.
05:16Chyba chodzi o pana Porfiria.
05:19Chcesz filiżankę kawy?
05:21Bardzo chętnie.
05:23Przestań. Cicho już.
05:27Pan Porfirio jest bardzo miły.
05:29Nic więcej.
05:31Jest miły i hojny.
05:34I też zabawny.
05:37Jest dobrym przyjacielem.
05:39Kropka.
05:41Powiedz mi lepiej o wizycie u ginekologa.
05:44Ale zmieniłaś temat.
05:50Zrobiłem obliczenia i wszystko wskazuje na to,
05:52że dziecko, które nosi chema, jest moje.
05:56Będę odpowiedzialny i będę ją wspierać jak mężczyzna.
06:01Tak jest.
06:03Idę malować.
06:06Bardzo się stresuję.
06:08Zawsze chciałam to zrobić.
06:10Ale z jakiegoś powodu się nie odważyłam.
06:14To głupie, że się boję.
06:16Dlatego tu jestem, żeby dodać ci otuchę.
06:22Chciałbym załatwić to gdzieś bliżej,
06:25ale tutaj jest twój akt urodzenia.
06:29O czym myślisz?
06:30O nim.
06:34Kto to?
06:36To ja.
06:38Już wtedy byłam pewna, kim jestem.
06:43Nie mogłam tego wyrazić przez ogromny strach.
06:48Nadal masz takie samo spojrzenie.
06:49Bałam się, bo byłam inna niż chłopcy.
06:55Nie wiedziałam, czy kiedyś będę szczęśliwa.
06:59Jesteś teraz tutaj, żeby potwierdzić swoją tożsamość.
07:03Uszczęśliwi cię to, prawda?
07:06Poza tym jestem tu z osobą,
07:08która mnie kocha i akceptuje.
07:10Chcieliśmy coś załatwić.
07:15Poproszę bilecik.
07:29Nie wiedziałam, że pan tu jest.
07:33Proszę mówić tylko to, co konieczne.
07:38Znam twoje warunki.
07:40Zmienię temat.
07:44Pani Elwira zawiozła chłopców do szkoły,
07:47a ja zabiorę galę do grupy wsparcia.
07:52Powinienem był cię posłuchać.
07:56Ostrzegałaś mnie, że coś jest nie tak,
07:58ale nie słuchałem.
07:59Nie wracajmy do tego.
08:01Liczy się tu i teraz.
08:06Dodałam trochę warzyw do diety gali.
08:08Ma pan rozpiskę?
08:12Tak.
08:13Tak.
08:13Dam sobie radę, bez problemu.
08:32Nauczyłam się tego wszystkiego na kursie.
08:34Będzie dobrze.
08:37Nikt nie gotuje lepiej dla mojej córki.
08:39Nadia.
08:41Tato?
08:42Jestem gotowa.
08:46Nie chcę, żebyś brał wolne.
08:48Masz dużo pracy, a ja ci zawracam głowę.
08:52Ja mogę z tobą pójść.
08:55Gotowanie nie zajmie mi dużo czasu.
08:57Bardzo bym chciała.
09:01Na pewno dasz radę?
09:03Pewnie.
09:04Dla ciebie wszystko.
09:06Tylko niech szef się zgodzi.
09:09Nie mam nic przeciwko.
09:12Jestem spokojny, kiedy jesteś z moją córką.
09:15Nie jestem złą osobą.
09:24Zrozumiałem, że trzeba kochać i być kochanym.
09:28Do rzeczy, dobrze?
09:30Nie chcę kłopotów.
09:32Już jest kiepsko.
09:34Nie chcę sprawiać ci kłopotu.
09:37Po prostu mnie wysłuchaj.
09:38Wszystkie domy, które teraz mijamy,
09:41były kiedyś dla mnie schronieniem.
09:44Dorastałem jako bezdomny na ulicach z moją siostrą.
09:51Chodźmy, Mauro.
09:52Szybko.
09:53Tędy.
09:54Chodź tu.
10:00Ginebra i ja ciągle uciekaliśmy.
10:03Szukaliśmy jakiegoś zakątka, żeby przetrwać.
10:13Myślałam, że pochodzicie z Europy
10:15i całe życie byliście rozpieszczonymi dziećmi milionerów.
10:21Niestety nie.
10:24Mieszkaliśmy w Europie,
10:25ale ze wszystkimi niedogodnościami tego świata.
10:30Byliśmy nikim.
10:33Nasza kolej.
10:40Kazali długo czekać.
10:45Podobno możecie mi pomóc w tranzycji prawnej.
10:49Jest pani mężczyzną?
10:51Nie wygląda pani.
10:53Jestem kobietą,
10:55dlatego przyszłam.
10:58Czuję się pani kobietą,
10:59ale jest pani mężczyzną.
11:00Niech pan wykonuje swoją pracę
11:03i odnosi się z szacunkiem.
11:07Muszę zadać te pytania,
11:09żeby potem pani nie żałowała.
11:12Każdy może zostać, kim chce
11:13i akceptujemy to.
11:15Dla mnie nawet kozą.
11:17Uwłacza pan kobiecie,
11:23która zwróciła się o pomoc.
11:25Ma pan pomagać obywatelom.
11:29A źle mówię?
11:31Załatwimy tę papierkową robotę.
11:34Proszę się nie błaźnić.
11:36Dla osób trans
11:37zmiana dokumentów
11:38to ważna sprawa.
11:40Znam statystyki.
11:44Ale nie umie pan wykonywać swojej pracy.
11:46Nandi zasługuje na szacunek.
11:53Bywały dni, kiedy nie mieliśmy co jeść.
11:56A co, jak będzie szczur?
11:59Nie przejmuj się szczurem.
12:00Znalazłem dwa jabłka.
12:07Jedno i pół.
12:10Podzielę się.
12:11Nie, zjedz całe.
12:16Jakie pyszne.
12:22Chcę ci udowodnić,
12:23że mam dobrą duszę.
12:26Chcę ci ją oddać,
12:28żeby cię chronić.
12:30Nie zdewczy pan moich marzeń.
12:36Czy się to panu podoba, czy nie?
12:38Mam prawo uzgodnić swoją tożsamość.
12:44Widać, że nie jesteś kobietą.
12:47Szybko zamieniliście się rolami.
12:49Następny.
12:50Za kogo ty się masz,
12:51żeby jej odmawiać?
12:53Zgłoszę cię i cię wyleją.
12:56Puszczaj mnie, bo się przeliczysz.
13:00Ochrona.
13:00Zajmijcie się sobą.
13:09Wrócę tu z dokumentem
13:10i będzie na nim kobiece ginie.
13:13Moja tożsamość nie podlega dyskusji.
13:15Zapłacisz za traktowanie ludzi
13:17jak zwierząt.
13:19On nie zasługuje na twoje łzy.
13:22Brawo, Kubikosa.
13:34Pięknie, kocyku.
13:36Chodź sobie powolutku.
13:39Nie spiesz się, to nie zawody.
13:41Wygląda już o wiele lepiej.
13:43Tak się cieszę.
13:44Tak, to wojownik.
13:49Jestem też smutna,
13:50bo nie będę mogła rozmawiać z Pasitą.
13:55Nie możemy nic zrobić,
13:56bo twoja mama mnie wyrzuci.
14:00Powiedziała, że cię zaadoptuje.
14:02Nie trać nadziei.
14:03Bolicie serce?
14:14Tak, bardzo.
14:16Z wielu powodów.
14:20Możemy się wzajemnie wspierać.
14:23Nadal nie wiem,
14:24dlaczego zakończyliście
14:25wasz piękny związek.
14:26Też nie rozumiem.
14:29Od początku nas wspierałaś,
14:31ale twój tata
14:31nagle ze mną zerwał.
14:33Bez słowa wyjaśnienia.
14:36Może zakochał się
14:37w kimś innym?
14:46Wiesz coś, Gala?
14:50Przepraszam, wszyscy już są.
14:52Chodzi pani?
14:56Możemy wejść razem?
14:58Czułabym się o wiele lepiej.
15:01Chętnie posłucham
15:01i dowiem się, jak jej pomóc.
15:04Oczywiście śmiało.
15:08Pas, trzęsą mi się ręce.
15:12Gala, kiedy tam wejdziesz,
15:15zacznie się dla ciebie nowe życie.
15:17Znacznie szczęśliwsza.
15:22Zabraliśmy się,
15:25żeby wybrać nowego prezesa.
15:27Czuję, że mój czas
15:29jeszcze się nie skończył.
15:31Mam parę pomysłów,
15:32jak przenieść firmę
15:33na wyższy poziom.
15:35Skupimy się na pracownikach,
15:37którzy są niezbędnym
15:38elementem innowacji.
15:41Nic nie stracisz,
15:44jeśli ja zostanę prezesem.
15:45Możemy współpracować.
15:50Przeprowadzimy głosowanie.
15:52Osoby obecne
15:53proszę o zaznaczenie
15:54na kartce
15:54preferowanego kandydata.
15:57Esteban, przesuń się.
16:00Osoby online
16:01proszę o napisanie nazwiska
16:02w wiadomości.
16:03Kocham moją siostrę.
16:25Była pierwszą,
16:27którą ukochałem.
16:28Zaczyna padać.
16:35Nie choruj.
16:37Ostatnio prawie umarłaś.
16:39Zimno mi.
16:40Przytulę cię.
16:42Potem pokochałem
16:43moją siostrzenicę.
16:45Więc co słyszała pas?
16:50To nieporozumienie.
16:52Zawsze chciałem,
16:53żeby miała piękne życie,
16:54inne od naszego.
16:58Bardzo ją kocham.
17:04I ciebie też.
17:08Śmiertelnie mnie przeraża
17:10słuchanie tego, co mówisz
17:11i przeraża mnie to, co czuję.
17:15Mój syn słyszał, jak mówiłam,
17:19że cię kocham.
17:22Ja też się boję,
17:24bo jeszcze nikt nie pokochał mnie
17:25tak jak ty.
17:28Proszę.
17:34Nie pozwól mi odejść.
17:45Mauro, nie.
17:50Poruszyła mnie twoja historia
17:52i to, że poznałam tę część
17:54z twojego życia.
17:58Bardzo tego nie chcę,
17:59ale musisz teraz odejść.
18:01Muszę pomyśleć,
18:02bo jestem całkowicie rozbita.
18:05Dobrze.
18:07Wszystko rozumiem.
18:09Proszę cię tylko,
18:10żebyś wzięła to do serca.
18:13Wszystko, co mówiłem,
18:14jest prawdą.
18:16Kocham cię, Mireja.
18:17Nie zostawię cię.
18:33Jestem mistrzem w naprawianiu rowerów.
18:37Patrz na to.
18:39Czemu masz taką grobową minę?
18:40Myślę o tym,
18:44że będę wujkiem.
18:46Nie jesteś gotowy do roli ojca.
18:50No wiem, ale...
18:51Chciałam zapytać,
18:54czy pożyczysz mi forsę
18:55na następną wizytę.
18:56Skombinowałem coś wcześniej,
19:00ale dziecko jest twoje.
19:04Chcę znaleźć drugą pracę,
19:05żeby móc dać ci to,
19:06czego potrzebujesz.
19:09Pójdziesz ze mną na Pchli Targ
19:11kupić jakiś pajacyk?
19:16Dobrze, zgadamy się.
19:17Próbowałam dwukrotnie popełnić samobójstwo,
19:28ale za każdym razem
19:28ktoś mnie ratował.
19:31Nie kocham siebie
19:32i czuję się bezwartościowa.
19:36Nie mam nikogo,
19:37kto by się o mnie troszczył.
19:40Moje życie
19:40nie jest nic warte.
19:42Oczywiście, że jest ważne.
19:50Prawdziwy sens,
19:51jaki mu nadajemy,
19:52jest w nas,
19:53a nie w innych.
19:57Kiedyś myślałam tak samo jak ty,
19:58ale nie chcę już tak myśleć.
20:01Naprawdę chcę się zmienić
20:02i być szczęśliwa.
20:04Głosy online rozstrzygną,
20:14jak potoczą się losy firmy.
20:25Esteban.
20:29Przepraszam?
20:30Esteban Bia de Cortez.
20:32Dziękuję za wsparcie.
20:37Firma obierze nowy kierunek.
20:41Nadal będziesz musiał brać pod uwagę
20:43pomysły Chinebry.
20:46Oczywiście.
20:49Ale demokratycznie
20:50to ja nadal będę stał u steru.
20:53Będę miał autorytet.
20:55Zacznę od przywrócenia Kensa
20:57na stanowisko dyrektora HR.
21:02Rzucasz mi rękawice,
21:05tak jak pani mnie,
21:06organizując spotkanie.
21:08Jeśli Kensa wróci,
21:10przyjmiesz też Maura.
21:11Mauro Nicoliti pracuje na impreza.
21:23Mam dość pogardę.
21:26Ciągle doświadczam tyle zniewagi i przeszkód.
21:31Dobija mnie ta nienawiść do społeczności trans.
21:36Średnia długość życia kobiety trans wynosi 35 lat.
21:39Zabijają nas nienawiścią.
21:42Tak się cieszyłam,
21:45ale wszystko na marne.
21:47Mogliśmy iść do biura.
21:49Spokojnie, kochanie.
21:50Pójdziemy do pracy.
21:52Ale najpierw musisz odpocząć.
21:55Jeśli tu nas źle przyjęli,
21:57to pójdziemy gdzieś indziej.
21:59Nikt nie odbierze ci marzeń.
22:01Bardzo ci dziękuję.
22:02Hej, pedały?
22:08Nie, Kensa.
22:15Gdzie byłaś, kochanie?
22:18Poszłam do Karli.
22:20Chciałam sprawdzić,
22:22czy mogę jakoś pomóc w sprawie mojego wnuka.
22:24Cieszę się, że nowe Roble przyjdzie na świat.
22:28Ale niedobrze, że w takich okolicznościach.
22:34Szukam Fernanda.
22:36Nikt taki tu nie pracuje.
22:40Proszę nie udawać głupiej.
22:42Chodzi o tego przebranego za kobietę.
22:45Niszczy życie moich dzieci.
22:46Myślałaś, że pozwolę ci przejąć kontrolę nad firmą?
22:55Nie umiesz być w cieniu innych?
22:58Jestem o wiele gorsza.
23:00Jestem jak wąż.
23:02Atakuję, gdy nikt się nie spodziewa.
23:06Trzeba było cię nie wpuszczać do naszego życia.
23:09Jesteś szalona, chora, niezrównoważona.
23:14Zostaw zdjęcie mojej żony.
23:16Nie masz pojęcia, Estebanie,
23:22jak okropna potrafię być.
23:25Nic o mnie nie wiesz.
23:28Jesteś wiedźmą.
23:30Mów wszystko.
23:31Co się dzieje?
23:43To będzie trudniejsze niż myślałam.
23:47Usłyszałam tyle smutnych historii od osób,
23:50które bardzo cierpią.
23:53Takie spotkania uzdrawiają,
23:55bo możesz wyzwolić swój ból.
23:57Trzymanie go w środku tylko go pogarsza.
24:02Ty chyba też musisz go wyzwolić.
24:04To były dni wielu strat.
24:13Straciłam wolność, kiedy byłam w więzieniu.
24:16Mój były mąż nadal tam jest,
24:18a ja żyję z poczuciem winy.
24:21Straciłam kontakt sam.
24:23Już nie słyszę jej głosu.
24:25Straciłam zaufanie do mężczyzn,
24:27bo wierzyłam we wszystko,
24:28co mówił twój tata.
24:29I widzisz, co mi zrobił.
24:33To dobry człowiek.
24:35Dobry człowiek nie łamie serc bez litości.
24:38Zerwał ze mną od tak.
24:40Nie wiem, czy powinnam coś zdradzać.
24:46Możesz mi powiedzieć wszystko.
24:49Moje serce i tak już jest w kawałkach.
24:52Chciałabym pozbyć się wątpliwości.
24:56Przysięgam, że sama jestem w szoku.
24:59Nie chcę cię ranić.
25:02Mów, proszę.
25:03Muszę wiedzieć.
25:06Mój tata i Hinebra
25:08Są razem.
25:18Elvira, wybacz mi.
25:22Czułam zezemdleję
25:23i upuściłam zdjęcie.
25:25Tak było, Estebanie?
25:27Nie zdziwiłabym się,
25:28gdybyś zareagował zbyt gwałtownie
25:30po spotkaniu.
25:35Myślałem, że pani serce zmiękło
25:36po tym, co się stało.
25:38Co?
25:41Uratowałem pani życie.
25:42To nic nie znaczy?
25:45Nie kłóćcie się.
25:46Gala was potrzebuje.
25:48Nas wszystkich.
25:51Esteban niczego nie żądał.
25:53Wręcz przeciwnie.
25:55Powiedział mi,
25:55że możemy znaleźć sposób
25:56na współpracę
25:57i ponegocjować.
26:01Wybacz mi.
26:02Przepraszam, Estebanie.
26:04Nie chciałam zniszczyć zdjęcia
26:06Berenisa.
26:09O co chodzi
26:10z tym ratowaniem życia?
26:11Kiedy wychodziliśmy z domu,
26:17zaatakował nas snajper.
26:19Nie chciałam ci mówić,
26:20żeby cię nie martwić.
26:23Boże.
26:25Ktoś został ranny?
26:26Wiecie, kto to był?
26:27Policja prowadzi śledztwo
26:31i kiedy znajdzie sprawcę,
26:33ten zapłaci za swoją zbrodnię.
26:36Jest wielu złych ludzi,
26:38którzy zrobią wszystko,
26:39żeby dostać to, czego chcą.
26:41Wyjaśniłaś mi to lepiej
26:52niż twój ojciec.
26:53Nie wiedziałam,
26:55że interesuje go Ginebra.
26:56Ja też nie.
26:58Zawsze powtarzał,
27:00że bardzo cię kocha.
27:06Przyszła do mnie zaraz po tym,
27:08jak twój tata ze mną zerwał.
27:10Powiedziała,
27:10że biorą ślub.
27:13Skąd u niej ta pewność?
27:16Co innego umawiać się na randki,
27:18a co innego brać ślub.
27:20To było bardzo dziwne,
27:21ale tak czy inaczej
27:22twój tata ze mną zerwał
27:24i teraz jest z Ginebrą.
27:32Chciałabym, żeby było inaczej.
27:35Ale musisz wiedzieć,
27:36że wróciłam tylko dla ciebie
27:38i twoich braci.
27:39I jesteś tego warta.
27:40Chcę ci pomóc jak tylko mogę.
27:46Będę przy tobie.
27:55Przykro mi z powodu sam.
27:57Bosko mi powiedział.
27:59Wiele razy się myliłam.
28:02Błędy trzeba akceptować,
28:03żeby być lepszym człowiekiem.
28:05Dzisiaj był twój wielki dzień.
28:10Kiedy ból jest nie do zniesienia,
28:13słuchanie innych
28:14daje ci poczucie,
28:15że nie jesteś sama.
28:19Mam dużo wsparcia w rodzinie
28:21i wiem,
28:22że będą przy mnie.
28:23ale myślę też dużo o Salu.
28:28Nasza relacja była kłamstwem,
28:30ale tęsknię za nim.
28:33Za jego żartami,
28:34za tym,
28:35jak mnie bronił.
28:36Wybacz,
28:45nie chciałam,
28:46żebyś miał przeze mnie kłopoty.
28:49Spokojnie.
28:51Boli mnie,
28:52że przeżywasz to codziennie.
28:53Ludzie nie zastanawiają się
28:57nad wagą swoich słów.
28:59Traktują nas gorzej niż zwierzęta.
29:06Czułeś się przeze mnie źle?
29:09Po prostu nie lubię,
29:10jak nazywają nas
29:11pedałami.
29:16Wiem, że bycie z tobą
29:18nie czyni mnie gejem,
29:19ale zrozum,
29:21że to dla mnie coś zupełnie nowego.
29:23Przysięgam,
29:26że próbuję się z tym oswoić.
29:28Staram się,
29:29żeby to na mnie nie wpływało.
29:31Pracuję nad tym.
29:33Twoja rodzina jest konserwatywna?
29:36Mój ojciec pochodzi
29:38z rodziny Nikei.
29:41Dla niego i mojej rodziny
29:43najważniejszy był honor.
29:46Stąd to japońskie imię.
29:50Pochodzę z Peru,
29:51a tam jest wielu Japończyków.
29:53w tym mój ojciec.
29:56Zawsze byłem czarną owcą w rodzinie.
29:58Odstawałem od swoich braci.
30:01Nie z tych samych powodów,
30:03ale ja dla swojej rodziny
30:04jestem martwa.
30:05Jesteśmy cali i zdrowi.
30:09Nawet jeśli nas zranią
30:11i będziemy musieli się czołgać,
30:13zawsze się podniesiemy.
30:17Jeszcze bardziej
30:17chcę Cię nazywać kochaniem.
30:21Uwielbiam, gdy
30:22tak mnie nazywasz.
30:25Uwielbiam to,
30:26że czołgamy się razem.
30:28Pokaż mi światy,
30:29kim chcesz, żeby był.
30:31Stanę się mężczyzną,
30:32którego pragniesz
30:33u swego boku.
30:35Już nim jesteś.
30:40Nie płacz.
30:42Chodźmy.
30:42Co tam, chudy?
30:52Podgłośnij.
30:53Ledwo Cię słychać, stary.
30:55Zostawię Ci kilka.
31:02Co robisz?
31:05Nie śmiej się z mojego zabójczego kroku.
31:07Mam robotę.
31:08Pomogę.
31:09Jestem w pięknej okolicy,
31:14tańczę,
31:14rozdaję ulotki,
31:16zapraszam wszystkich.
31:19Mogę pożyczyć wiaderko?
31:25Dasz mi swój numer?
31:28Nie przeszkadzaj.
31:30Podoba mi się,
31:40że jesteś taki pracowity.
31:42Mama na pewno jest z Ciebie dumna.
31:45Odkąd odszedł ojciec,
31:47musiałem dbać o rodzinę.
31:49Jak będę miał dzieci,
31:50będę się o nie troszczył.
31:53Oby nie spadła Ci korona.
31:56Będę ojcem,
31:58którego nie miałem.
31:58Oczywiście.
32:13Boli mnie,
32:14że Salo będzie miał dziecko z Chemą.
32:16Nie powinnam się złościć,
32:18ale nie umiem inaczej.
32:20To było zanim Cię poznał.
32:22Przeszłość nie skreśla przyszłości.
32:25Wiem,
32:26ale nie pociesza mnie myśl,
32:27że Salo będzie zajmował się dzieckiem.
32:34Jeśli naprawdę go kochasz,
32:36znajdziecie sposób,
32:37żeby być razem.
32:39Salo to chłopak o złotym sercu
32:41i wiem,
32:41że bardzo Cię kocha.
32:44Ale decyzja należy do Ciebie.
32:46jeśli chcesz być z Herem,
32:50masz do tego prawo.
32:51Jeśli pragniesz Sala,
32:53nie daj mu odejść.
32:56Czuję się skołowana.
32:59Już prawie pora obiadu.
33:00Wracajmy.
33:03Dziękuję, że mnie wysłuchałaś
33:04bez oceniania.
33:06To jak rozmowa z mamą.
33:08To byłby dla mnie zaszczyt.
33:12Jeśli mi pozwolisz,
33:14będę Cię rozpieszczać
33:15i się Tobą opiekować.
33:17Sprawimy,
33:18że znów rozkwitniesz.
33:19Poinformowałeś wszystkich?
33:32Tak, Panie Elwiro.
33:34Muszę mówić Panie
33:35o każdym swoim kroku.
33:39Nie zapominaj,
33:40kto Cię tu posadził.
33:41Nie zapomnę.
33:44Zasłużyłem na to
33:45swoją ciężką pracą.
33:47Zapewniam,
33:48że nigdy nie podejmę.
33:49krzywdzącej Panią decyzji.
33:52Zawrzyjmy w końcu rozejm.
33:55Rozejm?
33:59Tylko w pracy.
34:01To wszystko.
34:10Tu na rogu.
34:12Będzie dobrze.
34:13Dzięki.
34:14Zapłacę później.
34:15Dzięki za pajacyki.
34:22Będą świetnie wyglądać na dziecku.
34:24Nie za wcześnie na ubrankę?
34:27Co chcesz?
34:29To Ty chcesz rozkochać w sobie sala.
34:32Zostaw mojego brata.
34:34Czemu się odzywa?
34:35Zmądrzej, Pepo.
34:36Zmądrzej, Pepo.
34:38Hema umie się bić.
34:41Teo, pewnie Tortuga jest ojcem Twojego dziecka,
34:43a nie mój brat.
34:46Nikt poza mną nie tyka mojego brata.
34:48To niech się zamknie.
34:54Idziemy.
34:58Hema to wojowniczka.
35:00Dzięki, że chciałeś mnie chronić.
35:03Posunęła się za daleko.
35:06Wyrządziła nam tyle krzywdę, a teraz jeszcze to.
35:11Chcę zrobić test na ojcostwo.
35:13Ale ona na to nie zasługuje.
35:18Zrobiłbym to z inną i byłoby to samo.
35:21Popełniłeś błąd, ale zasługujesz na szczęście.
35:33Chcę już iść.
35:35Nie wyjdę, dopóki Twój ojciec nie przyjdzie.
35:38Aż zapachniało siarką.
35:41Dla mnie pachnie plastikiem.
35:42To Twoje zastrzyki.
35:45Od Ciebie czuć naftaliną.
35:50Dlaczego przyprowadziłaś dzieci?
35:52Bo nie spędzasz czasu z nimi, tylko z kumplem.
35:58Już mnie Pani wkurza.
36:00Jest Pani jak uzdarta płyta.
36:03Nandi jest kobietą.
36:06Niech to do Ciebie dotrze.
36:10Spokojnie, to ignorantka.
36:12Dość?
36:15Dziękuję za wsparcie, ale sam się z tym uporam.
36:20Absolutnie.
36:22Wszyscy widzą, jak to coś z Tobą kręci,
36:24a Ty masz żonę i dzieci.
36:29Jesteśmy rozwiedzeni.
36:31Przestań zatruwać dzieci.
36:32Chciałem, żebyś kupił mi coś do szkoły, ale wydajesz pieniądze na tę rzecz.
36:42Nie jestem rzeczą.
36:44Nigdy nie prosiłam Twojego ojca o pieniądze.
36:46Będą się z nas śmiać.
36:51Straciłeś pracę i byłeś za kratkami.
36:55Esteban już potwierdził, że wrócę do pracy.
36:58Niczego Wam nie zabraknie.
37:01Brakuje mi czegoś ważniejszego.
37:03Miłości.
37:05A Ty bawisz się w geja.
37:06Proszę pomyśleć, zanim Pani coś powie, a nie pleść bzdury.
37:14Nandi to mężczyzna.
37:16O tym świadczą jej chromosomy, nie?
37:19To coś więcej niż genetyka.
37:22To rola w społeczeństwie.
37:25Musiała paść z kliba gadka.
37:27Zamieniam się w słuch.
37:30Jesteś konserwatystą.
37:31Atakujesz, żeby ukryć niewiedzę.
37:33Tak trudno odpowiedzieć?
37:38Może jemu to wytłumaczysz?
37:41Nandi, no.
37:42Na nic nie odpowiadaj.
37:44Chcą Cię sprowokować.
37:48Dlaczego tacy jesteście?
37:50Nandi nic Wam nie zrobiła.
37:53Odpowiem im.
37:55Jestem kobietą, bo tak się identyfikuję i tak się czuję.
38:00To nie ma nic wspólnego z tym, jaka się urodziłam.
38:03Czyli jesteś facetem, ale ubierasz się jak kobieta.
38:10Urodziłam się w ciele mężczyzny.
38:13Ale nie mniej jestem.
38:15Jestem kobietą, bo tak się czuję i tak się identyfikuję.
38:19Czyli mogę być helikopterem, jeśli chcę?
38:22Sandro, przestań.
38:24Nie krzycz na mojego syna.
38:26Nie potrafisz nawet tego wyjaśnić.
38:32To się nazywa tożsamość.
38:34W głębi serca wiem, że jestem kobietą.
38:3639.02
38:40Chwila.
39:03Twoja koleżanka przyszła.
39:09Idę pomóc w kuchni.
39:11Ale mina.
39:16Masz zły humor?
39:18Spójrz na mnie.
39:20Gali nie ma.
39:21Przyszłam do ciebie.
39:23Każdy chłopak by tak chciał.
39:26Nie jestem każdy, a ty mnie zmieniasz w swojego pieska.
39:31Potrzebujesz dziewczyny, bo masz złą energię.
39:34Nic nie wiesz o mnie i o tym, czego potrzebuję.
39:42Wszyscy faceci potrzebują tego samego.
39:48Jesteś przyjaciółką mojej siostry, ale przychodzisz do mnie.
39:52Kręcisz się tu, bo nie masz życia i próbujesz mnie do czegoś zmusić.
39:59Mam już dyplom.
40:02Podróżowałam.
40:02Chodzę na imprezy, a ty nawet nie potrafisz zdać matematyki.
40:09I kto tu przegrywa?
40:11Wynoś się.
40:13Poczekaj na galę z dala ode mnie.
40:21Prześlij to do działu promocji.
40:26Kiedy następny krok?
40:29Musisz powiedzieć o swojej rodzinie, że jestem tą jedyną.
40:32Dotrzymałam słowa, więc nie prowokuj mnie.
40:37Po to przyszłaś na kolację.
40:40Chciałaś mnie wystawić przed rodziną.
40:43Bardzo cenię Twoją mądrość.
40:46Ale moja cierpliwość się kończy.
40:49Prosiłem Cię, żebyś pozwoliła sam i pas rozmawiać.
40:52To nie koncert życzeń.
40:56Spróbuj się wycofać, a zapomnę o naszej miłości.
41:01Skoro jestem marionetką, to pozwól mi chociaż pociągać za własne sznurki.
41:06Aleś nieustępliwy.
41:07Jestem zbyt łagodna.
41:13Pozwól mi najpierw przygotować dzieci.
41:16Chcę tylko, żeby pas i sam mogły czasem porozmawiać.
41:20Upewnię się, że wszyscy są bezpieczni.
41:22Wtedy...
41:22Ogłosimy zaręczynę.
41:37Wersja polska, Canon Plus.
41:39Tekst Katarzyna Maciaszczyk.
41:41Czytał Artur Pocheński.
41:52Zdjęcia Maciaszczyk.
41:55KONIEC!