- 5 months ago
Category
😹
FunTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30Okrutne miasto.
02:00KONIEC
02:02KONIEC
02:04KONIEC
02:06KONIEC
02:14Dziś trochę pocierpisz, a od jutra będziesz się cieszyć.
02:24Załatw, co trzeba. Uwolnij chłopaka.
02:30Miło panią poznać. Do zobaczenia. Dziękuję. Które to piętro?
02:46Poczekaj pod drzwiami.
02:48KONIEC
02:54KONIEC
02:56KONIEC
02:58KONIEC
03:00KONIEC
03:02KONIEC
03:04KONIEC
03:06KONIEC
03:08KONIEC
03:10KONIEC
03:12KONIEC
03:14KONIEC
03:16KONIEC
03:18KONIEC
03:20KONIEC
03:22KONIEC
03:26KONIEC
03:28KONIEC
03:30KONIEC
03:32KONIEC
03:34KONIEC
03:36KONIEC
03:38KONIEC
03:40KONIEC
03:42KONIEC
03:44KONIEC
03:46KONIEC
03:48KONIEC
03:50KONIEC
03:52KONIEC
03:54KONIEC
03:56KONIEC
03:58KONIEC
04:00KONIEC
04:02KONIEC
04:04KONIEC
04:06KONIEC
04:08KONIEC
04:10KONIEC
04:12KONIEC
04:14KONIEC
04:16Nic. Wracasz do domu.
04:18Po co?
04:20Bo jesteś bezdomny.
04:22To jest mój dom.
04:24Raczej mój.
04:26Właśnie go kupiłam.
04:42Super.
04:43Kupiłaś mój dom?
04:45Zabawne.
04:47Nie podpisałeś umowy.
04:49Spore zaniedbanie.
04:51Ale to mi ułatwiło sprawę.
04:55Szkoda pieniędzy.
04:57Kupię sobie mieszkanie następnym razem.
05:01Mnóstwo tu hoteli i domów.
05:03Za co je kupisz?
05:07Wynająłeś je bez umowy.
05:09To ciekawe.
05:11Dobrze wiesz, że bez ojca jesteś nikim.
05:13Bez ojca jesteś nikim.
05:15Wszystko zależy od niego.
05:17Może ci zablokować konta, karty.
05:21Odebrać samochód.
05:23Nie chcę go do tego mieszać, ale zrobię to jeśli będę musiała.
05:33Zrobię wszystko, żeby odzyskać syna.
05:37Znów będziemy rodziną.
05:39Będziemy rodziną.
05:41Naprawdę w to wierzysz?
05:43Wrócę do domu i po sprawie.
05:45Jesteś na to gotowa?
05:47Wiesz co się stanie?
05:49A?
05:52Będziemy rodziną.
05:55Naprawdę w to wierzysz?
06:00Wrócę do domu i posprawię.
06:05Jesteś na to gotowa?
06:07Wiesz, co się stanie?
06:11Naprawdę chcesz, żebym wrócił do domu?
06:18Nie wierzę.
06:21Przyjechał, a potem odjechał w pośpiechu.
06:32Mówiłam, żeby do nich podejść.
06:35Powinnaś z nim porozmawiać.
06:37A ty nic nie zrobiłaś.
06:40To koniec.
06:45Myślisz, że mogłam coś zrobić?
06:48Spójrz na swoją matkę.
06:51Nie dopuszczam mnie do słowa.
06:55Nie mogę tu stać i czekać na Dżivana.
06:58Mama na pewno wszystko mi powie.
07:01To ludzie Agaha wrócili.
07:03Nic nam nie powiesz?
07:13Mówili, że zostanie w areszcie do procesu.
07:16Czemu go nagle wypuścili?
07:20Nie cofnę swojego zeznania.
07:23Córka tego drania była tam ze mną.
07:25Spokojnie.
07:26Jesteś cały?
07:27Tak.
07:30Powiedz, nic mi nie jest.
07:32To podejrzane.
07:33Ta dziewczyna była tam ze mną.
07:35Czyja córka?
07:37Kto z tobą był?
07:39Córka tego bogacza, który czci jedynie pieniądze.
07:43To ona wzięła auto i kazała mi prowadzić.
07:45Broniłem jej, kiedy jakiś facet chciał ją uderzyć.
07:49Potem celowo zniszczyła jego samochód.
07:53Wszyscy to widzieli, ale nie chcą nic mówić.
07:56Ten drań ich przekupił.
08:02Już dobrze.
08:05Jesteś wolny.
08:06Po co krzyczysz?
08:07Nie odzywaj się.
08:08Nie wstyd ci?
08:10Mam ochotę jej przylać.
08:12Wystarczy.
08:17Jeśli ona zacznie coś mówić, spuszczę jej lanie.
08:20To moja córka i twoja siostra.
08:23Musimy się trzymać razem.
08:28A teraz chodźmy stąd.
08:36Dokąd?
08:42Tam.
08:46Gdzie, mamo?
08:49Do domu tego człowieka.
08:55Sprawiedliwość to coś, co istnieje dzięki nam.
09:13Wszystko w naszych rękach.
09:17Od nas zależy, czy będzie istnieć, czy zostanie wymierzona.
09:20Jeśli zależy mi bardziej na bliskich niż na obcych, jaki jestem?
09:31Nie.
09:33Czy to znaczy, że nie mam serca?
09:35Nie.
09:36Czy to znaczy, że nie mam serca?
09:43Popełniłem błąd.
09:48Nie jestem sprawiedliwy.
09:50Nie.
09:51Jedź.
10:01Ale nie martw się.
10:04Jestem Agach Karaczaj.
10:09Wiem, co zrobiłem i teraz to naprawię.
10:20Mamo, ta dziewczyna mnie wrobiła.
10:26A ty nas chcesz zabrać do domu jej ojca?
10:29Jedziemy tam.
10:31Zabierz córki i jedź.
10:33Mnie do tego nie zmusisz.
10:35Rozumiesz?
10:38Też tam nie jadę.
10:40Wierzę Dziwanowi.
10:42Zostanę z nim.
10:42Pojedziecie ze mną wszyscy.
10:50Jeśli uważacie, że jestem waszą matką i możecie mi ufać, zrobicie, co powiem.
10:56Przestań, proszę.
11:07Jak długo będziemy na nich czekać?
11:11Spójrz na Dżemrę.
11:13Nagle zaczęła bronić Dziwana.
11:15Wiesz, że nie mamy dokąd iść.
11:18Zapomnij o nich.
11:19Czemu Agach zmienił zdanie?
11:22Nie mam pojęcia.
11:25Ale ty masz być grzeczna.
11:29Najpierw się dowiemy, co się dzieje.
11:37Powiem ci, co się dzieje.
11:40Chodzi o syna, bo mu na mnie zależy.
11:45Dżenk zobaczył mnie wczoraj i nie może przestać o mnie myśleć.
11:50Dowiedział się, co się stało i przekonał ojca, żeby nas ratował.
11:56Pomyśl, o co miałby pomóc Dziwanowi?
12:00Ukradł mu samochód.
12:02Gdyby nie syn, nic nie zmieniłoby jego decyzji.
12:09Pomógł nam, bo mam zostać jego synową.
12:13Tylko syn mógł go do tego przekonać.
12:15Co ci mówiła Nurten?
12:21Pokazała Dżenkowi moje zdjęcia.
12:25Wpadłam mu w oko.
12:27A kiedy mnie wczoraj zobaczył, od razu się zakochał.
12:30Sama rozumiesz.
12:31Przestań.
12:40Znów coś wymyślasz.
12:43Po co mieszasz do tego jego syna?
12:45Nikt inny nie przekonałby tego złośnika do zmiany decyzji.
12:52Mam wyjść za jego syna.
12:54Wsiadajcie.
12:55Witam.
12:56Cześć.
12:57Wariatka.
12:58Wsiadajcie.
12:59Witam.
13:00Cześć.
13:01Wariatka.
13:02Tęskniłam za tobą.
13:03Pewnie.
13:04Masz tylko jednego brata.
13:05Co tam?
13:06Nie mogę się powstrzymać.
13:07Chodź tu.
13:08Przytyłaś.
13:09Jesteś dorosła.
13:10Mama robi się zazdrosna.
13:11Trochę tak.
13:13Chodź do nas.
13:14Mamy dla ciebie miejsce.
13:15No, nie mogę się zazdrosną.
13:16Cześć.
13:17Tęskniłam za tobą.
13:20Też, że tez widzimy.
13:22Panie, teraz idzienie.
13:23Chodź.
13:24Moja.
13:25Nie mogę się powstrzymać.
13:27Chodź tu.
13:29Przytyłaś.
13:30Jesteś dorosła.
13:34Mama robi się zazdrosna.
13:35Chodź do nas.
13:37Mamy dla ciebie miejsce.
13:38Tak, tak, tak, tak.
14:08Co się dzieje? Było tak miło.
14:23Ojciec przyszedł. Będę w ogrodzie.
14:53Ładnie wyglądasz. Chodź tu.
15:23Tak. Zaraz będziemy.
15:40Omur?
15:44Tak. Przyślij do mnie nurten.
15:53Ale pan ich wyrzucił. Teraz wracają?
16:19Sam nie wiem. Robią co chcą. Nagle postanowili wrócić.
16:29Wezwałem ich tu z powrotem. Sami by nie wrócili.
16:34Ale po zachowaniu Szacher i jej syna to nie ma sensu.
16:42Wspaniale.
16:44Pan wie lepiej.
16:55Już przyjechali.
17:01Myślę, że tym razem zamieszkamy w posiadłości.
17:05Przed zaręczynami.
17:06Ciszej. Nie denerwuj mamy.
17:10Co teraz?
17:12Nie mamy wyboru. Robimy co każe.
17:15Mamo?
17:26Mamo?
17:27Pieniądze sprawiają, że jest pan kuloodporny?
17:40Pieniądze sprawiają, że jest pan kuloodporny?
17:51Przestań. Odłóż broń.
17:54Zostawcie to. Mój syn nic nie zrobi.
17:57Porozmawiam z nim. Dziwan, zostaw.
17:59Zostaw.
18:11Hamza.
18:18Odsuńcie się.
18:23Dziwan, proszę.
18:25Odłóż broń.
18:27Zostaw ją.
18:30Nie pozwolę poniżać siebie ani rodziny.
18:36Nikt nam nic nie zrobi. Przestań. Odłóż broń.
18:45Zabiję cię, draniu. Zobaczysz.
18:49Zobaczysz.
19:19zgadź.
19:22Zazniki.
19:25Z��ice.
19:28Zabiję ścisku.
19:30Wiesz, co robi strzelec?
19:32Strzela nie gada.
19:36Posłuchaj, masz zostać w domu.
19:42Przestań wyjeżdżać, rozumiesz?
19:43Masz zostać w domu.
19:46Przestań wyjeżdżać, rozumiesz?
19:48Jesteś moim bratem.
19:51Chcę się z tobą bawić, wychodzić.
19:54Jasne.
19:56Siedzisz w domu i się nudzisz.
19:58A ja mam cię uratować.
20:00Zrozumiałem.
20:01Jesteście cudowni.
20:03Zawsze ma tak być.
20:08Kiedy wyciągasz broń, strzelaj.
20:12Inaczej zginiesz.
20:13Ojciec cię tego nauczył?
20:24Daj mi to.
20:26Oddaj.
20:30Patrz.
20:33Najpierw trzeba załadować.
20:35Co to?
20:45Gdzie ojciec?
20:46To wystrzał?
20:48Nie baw się bronią.
20:50Tato.
20:52Spokojnie, nic się nie stało.
20:54To on.
20:57To był wypadek, nic poważnego.
21:00Ich tu nie powinno być.
21:04Nie będę pytać o strzał,
21:05bo nie jestem gotowa na twoją odpowiedź.
21:09Ale co ci ludzie tu robią?
21:12Wyrzuciłeś ich.
21:13Nie są już naszymi gośćmi.
21:15O czym oni rozmawiają?
21:20Cicho, ani słowa.
21:24Masz rację.
21:26Nie są już gośćmi.
21:30Zrobi pani wszystko, tylko nie sprzeda córki?
21:33Dobrze słyszę?
21:34Spalę dla syna cały świat.
21:42Spokojnie.
21:46Nikt nie chce kupić pani córki.
21:49Nie interesuje mnie ta młodsza,
21:51tylko ta starsza.
22:03Chwileczkę.
22:04Potrzebuję jej jako pielęgniarki.
22:09Nic więcej.
22:14Jak to?
22:18Kim ma się zajmować?
22:20Pytam, kto choruje?
22:27Mój bratanek.
22:32Jest bardzo chory.
22:34To wszystko?
22:40Tak.
22:41Uratuje pan mojego syna,
22:43żeby zatrudnić moją córkę?
22:45Tak.
22:47A co z długiem?
22:50Nigdy nie miałam długów
22:51i nie zamierzam.
22:52Zwłaszcza wobec pana.
22:53Pan Agach postanowił,
23:01że od tej pory każdy z was pracuje dla niego.
23:06Pani Neriman będzie gotowała tradycyjne dania dla pana Agacha.
23:10Pani Czecher i młodsza córka zajmą się domem.
23:17Wszystkim prócz sprzątania.
23:19babciu, co to znaczy?
23:28Dziwan?
23:29Będziesz szoferem panienki Damil.
23:32To żart?
23:39Dżemre?
23:41Dżemre.
23:43Będziesz pielęgniarką pana Nedima.
23:46Nic z tego.
23:55Nie chcę znać tej dziewczyny.
23:58Później.
24:00Pani Nurten,
24:02proszę ulokować nowych pracowników w domku.
24:05Zaczynają pracę od jutra.
24:07Oprócz pielęgniarki.
24:11Powodzenia.
24:13Oczywiście.
24:16Mamy być służbą?
24:24Jak to możliwe?
24:26Cicho, chodź.
24:28Jesteśmy służącymi?
24:38To niedopuszczalne.
24:41Jak mogłeś zatrudnić tych ludzi w naszym domu?
24:44Bez mojej wiedzy.
24:46Robię, co chcę.
24:50To mój dom.
24:52Ten chłopak ukradł auto i kogoś pobił.
24:57A ty oddajesz pod jego opiekę naszą córkę?
24:59Nawet o niej nie wspominaj, bo będzie źle.
25:11To nie ma w tej chwili znaczenia.
25:15To nasza córka.
25:16Nie wyrzucisz jej.
25:17Wyrzuciłeś tych ludzi, bo nie umieli okazać ci szacunku.
25:26Nie wyjaśniłeś mi, dlaczego rzucili pieniędzmi.
25:30Teraz doszło do strzelaniny.
25:33Mam dość.
25:34Nie chcę tych ludzi w domu.
25:35Ale ja ich chcę.
25:45To nie twoja firma, tylko nasz dom.
25:49Nie możesz decydować o personelu.
25:51To moje zadanie.
25:54Nie chcę pracowników bez referencji.
25:56Ale ja chcę.
26:07Ben.
26:22Wolałbym zostać w więzieniu,
26:24niż pracować dla tej.
26:26Nic złego się nie stanie.
26:30Przyjechaliśmy tu do pracy.
26:33Praca to nie wstyd.
26:35Zarobimy na chleb.
26:36Mamy dach nad głową.
26:40Nie dostaniemy pieniędzy, bo spłacamy dług.
26:43Potem odejdziemy.
26:47Jego córka to kłamczucha.
26:51Prawda wyjdzie na jaw.
26:53Przekonasz się.
26:54Z czasem odkryjemy, dlaczego kłamała
26:59i wyjawimy jej intencje.
27:08Zapłaci za to.
27:09Nie martw się.
27:13Ale mamy dług
27:14i musimy go spłacić.
27:17To jest najważniejsze.
27:18Nie zamierzam mieć długów
27:20u kogoś takiego, jak ten człowiek.
27:25Zapamiętajcie to sobie.
27:31Spłacimy wszystko
27:32i odejdziemy.
27:35Wiesz, ile kosztuje takie auto?
27:49Nie spłacimy go naszą pracą.
27:55Spłacimy.
27:59Okropnie mnie dziś przestraszyłeś.
28:01Nie możesz tak głupio postępować.
28:09Mamo,
28:11masz zacisnąć zęby
28:13i wytrzymać, jak ja.
28:17Obiecaj, że nie zrobisz
28:19żadnych głupstw.
28:22Ten drań i jego córka
28:24obiecaj.
28:26To jakiś żart?
28:44Nie wierzę.
28:46Stałam się służącą,
28:48choć przyjechałam tu jako
28:49panna młoda.
28:51To niemożliwe.
28:55Nur ten tu idzie.
28:56Uspokój się.
28:58Masz być grzeczna.
29:00Nie ma mowy.
29:02Dzwoniła i błagała,
29:03żebym się zgodziła.
29:05Teraz zrobiła z nas służbę.
29:08Co się dzieje?
29:09Cicho.
29:10Tylko ona jest po naszej stronie.
29:13Musisz być dla niej miła.
29:18Dżemre?
29:19Gdzie jesteś?
29:20Jest z matką na górze.
29:24Uspokaja Dżivana.
29:28Pan Nedim czeka.
29:31Przyszłem po Dżemre.
29:31Nur ten, nie bądź zła.
29:35Spójrz na mnie.
29:36Przestań.
29:37Nie chcę się kłócić.
29:39To ich wina.
29:42Szecher i jej syna.
29:44Ja nic złego nie zrobiłam.
29:45Właśnie, ja też.
29:49Powiedz, co się dzieje?
29:52Czemu pan Agach zmienił zdanie?
29:57Spójrz na nią.
30:00Nie ma o czym mówić.
30:02Sprawa zamknięta.
30:03Nie będzie ślubu.
30:04Niech mi to powie jego syn.
30:14Jaki syn?
30:17Jak to?
30:18Przecież miałam wyjść za mąż za jego syna.
30:23Dżenk i ja jesteśmy dorośli.
30:27Po co ojciec się w to wtrącił?
30:30Niech mój przyszły mąż coś powie.
30:31Niech mój przyszły mąż coś powie.
30:34Co się dzieje?
30:42Przyszłam po Dżemrę i Neriman.
30:54Dżemre, idź.
30:56Nie każ mu czekać.
30:58My idziemy wolniej.
30:59Powiedziałaś, że to Dżenk będzie jej mężem?
31:06Kłamałaś.
31:07Nie złość się, proszę.
31:17Przeczytam państwu wyniki.
31:19Są jasne.
31:21Nie ma żadnych innych leków.
31:22W jego krwi nic nie wykryto.
31:29Zapraszam, siostro.
31:31Proszę posłuchać lekarza.
31:33W jego krwi nic nie wykryto.
31:35Mogę zobaczyć?
31:36Kto to?
31:43Pielęgniarka Nedima.
31:45Na pewno zna się na tym lepiej niż pan.
31:49Zastąpi pana.
31:50Może znajdzie coś w tych wynikach, co pan przegapił.
31:54Umiem czytać wyniki badań.
31:56Pracowałam w przychodni.
31:58Od razu mi ulżyło.
31:59Żartowałam.
32:03Pan doktor jest z nami od 20 lat.
32:08Nie szkodzi.
32:10Pójdę już.
32:12Jutro pójdę do apteki.
32:13Zrealizuję receptę.
32:15Mamy jeszcze leki.
32:19Wszystkie wyrzuciłam.
32:23Wyniki są w porządku, ale leki mogły być przeterminowane.
32:27Coś musiało mu zaszkodzić.
32:29Dobrze.
32:33Choć to niemożliwe.
32:35Jest bardzo dokładna.
32:37Widzę.
32:40Dobranoc.
32:40Będziemy w kontakcie.
32:42Dobranoc.
32:45Teraz apteki są zamknięte, więc podam mu stare leki.
32:51Ja będę to robić, żeby uniknąć pomyłki.
32:56Potrzebuję listy leków.
32:58A także sprzętu.
33:00Używałam go w szpitalu.
33:01Jest bardzo przydatny.
33:09Doskonale.
33:12Kochanie, chodźmy na kolację.
33:15Powodzenia.
33:16Jutro wszystko pani dostanie.
33:21Pan Nedim zawsze jada u siebie?
33:25Tak.
33:26Ta dziewczyna jest inna.
33:39Dokładna i stanowcza.
33:41Nie przypomina swoich poprzedniczek.
33:43Zależy jej na Nedimie.
33:48Oczywiście.
33:48Daj mi spokój.
33:54O wszystko pytaj pana Agacha.
33:57Co miałam robić?
34:00Nie zgodziłaby się, gdyby wiedziała, że ma wyjść za mąż za kalekę.
34:03Pieniądze to nie wszystko.
34:06Jest młoda i ładna.
34:08Nie wyszłaby za kogoś na wózku inwalidzkim.
34:12Nie zgodziłaby się tu przyjechać.
34:16Żałuję, że się zgodziła.
34:17Oszczędziłaby mi kłopotów.
34:21Sądziłam, że na miejscu poczułaby bogactwo i w końcu bym ją przekonała.
34:26Wychowałam ją i dobrze ją znam.
34:36Akurat.
34:37Jej matka rzuciła pieniędzmi, a syn ukradł samochód.
34:43Ta dziewczyna ma obsesję na punkcie ślubu z Jenkiem.
34:47Nie żal mi was.
34:50Nie będę wam pomagać.
34:56Jeśli opowiem o wszystkim szefowi,
34:59też będziesz musiała się tłumaczyć.
35:03Znam twoją tajemnicę.
35:07Na pewno pan Agach chętnie posłucha,
35:10że dziewczyna była już zaręczona.
35:14Kazałaś zerwać zaręczyny
35:16i obiecałaś jej ślub.
35:20To ty powiedziałaś, że zerwiecie zaręczyny.
35:24Ja chciałam wam tylko pomóc.
35:29Jasne.
35:31Zrobiłaś to z dobroci serca.
35:34Nie dlatego, że miałaś na tym zarobić.
35:37Wciąż mam twoje wiadomości w telefonie.
35:43Biegnij do szefa.
35:44Zobaczymy, co on na to powie.
35:59Wstydź się.
35:59Zasłużyłaś na to.
36:10Weź trochę.
36:13Czemu tak patrzysz?
36:15Dobrze wyglądasz.
36:17Nałożysz mi?
36:17Służba ma wolne już pierwszego dnia.
36:25Sami musimy sobie nakładać.
36:27Dobrze, że nie musieliśmy nakryć do stołu.
36:30Na pewno korona by ci z głowy nie spadła.
36:33Dziękuję.
36:34Smacznego.
36:37Dżenk?
36:39Odwiedziłeś kuzyna?
36:41Agia.
36:46Co?
36:48Zadałem mu proste pytanie.
36:51Powinien się przywitać z kuzynem.
36:53Dawno go nie widział.
36:59Nie rozumiem.
37:03Miałby teraz wstać od stołu i pójść do Nedima?
37:06Nedima mi gitsin?
37:11Ja tylko pytam.
37:15Od zawsze odpowiadasz za niego.
37:17Nie dopuszczasz go do głosu.
37:19Co za różnica?
37:22Nedim i tak nie wie, co się dzieje.
37:35Życzę smacznego.
37:41Co robisz?
37:44Nedim jadał siebie, już mówiłam.
37:47Wyszła pani, zanim zdążyłam powiedzieć, że to niezdrowe dla jego psychiki.
37:54Jest na diecie, nie je tego, co my.
37:59Może wypić swoją zupę.
38:02Najważniejsze, żeby był z rodziną.
38:04Żeby miał miejsce przy tym stole.
38:11Teraz się przywitasz?
38:14Wróciłem.
38:41Cześć.
38:45Miłego wieczoru.
38:57Zapomniałam wam powiedzieć, że ma spotkanie.
39:01Dlatego wyszedł.
39:02Coś ty zrobił, synu.
39:22Co zrobiłeś Nedimowi?
39:41Nie patrz, bo ktoś cię zobaczy.
39:45Zaciągnij zasłony.
39:51Odjechał.
39:53Zachowuj się odpowiednio i zapomnij o nim.
39:58Podjęłam decyzję.
40:01Porozmawiam z moim przyszłym mężem.
40:03Zapomniałam o lekach.
40:09Wybaczcie.
40:10Chcesz coś powiedzieć Nedimowi?
40:11A co miałabym mu powiedzieć?
40:12A co miałabym mu powiedzieć?
40:16Smacznego.
40:18Czemu tak patrzysz?
40:20Nie przywykłam do niego przy stole.
40:21Przyzwyczajesz się.
40:22Przyzwyczajesz się.
40:24Chcesz coś powiedzieć Nedimowi?
40:30A co miałabym mu powiedzieć?
40:35Smacznego.
40:37Czemu tak patrzysz?
40:41Nie przywykłam do niego przy stole.
40:47Przyzwyczaisz się.
40:48Niedobrze mi się robi, kiedy tak je.
41:00Jestem wrażliwa.
41:06Nie zjem deseru.
41:16Przepraszam, czemu tak patrzysz?
41:18Mój brat nie kradnie i nie kłamie.
41:22Nawet nie potrafi.
41:26Świetnie.
41:28Mam idealnego szofera.
41:31Smacznego.
41:35Nedim, zapamiętam tę pielęgniarkę.
41:38Męgniarkę.
41:39Mężyn.
41:53Mężyn.
41:58Mężyn!
41:59Mężyn.
41:59KONIEC
42:29KONIEC
42:59KONIEC