- 2 days ago
Hancer wychodzi za mąż za dziedzica bogatej i wpływowej rodziny Develioglu.
Matce Cihana zależy na tym, by ród nie wygasł. Jej syn musi mieć męskiego
potomka, a jego pierwsza żona, Beyza, nie urodziła mu dziecka.
Matce Cihana zależy na tym, by ród nie wygasł. Jej syn musi mieć męskiego
potomka, a jego pierwsza żona, Beyza, nie urodziła mu dziecka.
Category
🎈
FunTranscript
00:27KONIEC
00:38KONIEC
01:11Panna Młoda odcinek 169
01:36Znowu nie spałeś?
01:38Ani chwili.
01:41Chciałbym ją udusić i wymazać z pamięci.
01:45A zaraz potem zastanawiam się, gdzie ona jest.
01:49Boję się, że spotka ją coś złego.
01:53Ancher, zniszczyłaś mnie i odeszłaś.
01:58Co napadło moją siostrę?
02:00Dawniej taka nie była.
02:02Kto ją odmienił i doprowadził do grzechu?
02:08Przestań.
02:10Nie rób zhancher niewinnej róży.
02:14Ciągnie się za nią zła sława.
02:17Nic z tego nie zmieni, choćbyś osiwiał.
02:22Co takiego?
02:24Jeśli coś ukrywasz, będzie źle.
02:28Mam już tego powyżej uszu.
02:30Długo milczałam, ale miarka się przebrała.
02:35Dowiedz się wreszcie, co wyprawia twoja siostra.
02:38Potem możesz ją wielbić lub potępiać.
02:43Mów, bo dostanę szału.
02:46Była tu wczoraj.
02:49Nie nazwę jej więcej szwagierką.
02:51Niech ta latawica trzyma się ode mnie z dala.
02:55Czemu nie powiedziałaś, że przyszła?
02:58Bo się bałam.
02:59Dostałbyś załamania nerwowego.
03:06Co mówiła?
03:08Nic. Przegoniłam ją.
03:11Przyprowadziła swojego gacha.
03:18Wiesz, kim jest jej kochanek?
03:22Kierowcą.
03:24To Melich.
03:26Szofer Dżihana.
03:50Nie wyjechałeś?
03:53Zapomniałeś o czymś?
03:55Tak.
03:56O obietnicy.
03:59Mówiłem, że jestem ojcem tego dziecka?
04:02I wtedy coś obiecałem.
04:09Co ty wygadujesz?
04:11Hanczer nigdyby tego nie zrobiła.
04:14Po co miałabym kłamać?
04:16Stali tu jakby nie mieli wstydu.
04:21Może tylko ją przywiózł.
04:23Hanczer to potwierdziła?
04:26Nie zaprzeczyła.
04:29Zatem to prawda.
04:31Kto jeździ z kobietą, która uciekła z domu z dzieckiem w brzuchu?
04:37Jej kochanek.
04:39Proste jak drut.
04:42Szofer, tak?
04:44Kierowca Dżihana?
04:45Hanczer nie ma wstydu.
04:48Co za szok.
04:54Lepiej się módl, by ten łotr nie porzucił Hanczer jak śmiecia.
04:59Nie mów tak.
05:07Nic mi nie jesteś winien.
05:09Mówiłeś te rzeczy, by mnie chronić.
05:12Nie masz wobec mnie żadnych zobowiązań.
05:18Ale mam je wobec tego maleństwa.
05:23Dzieciom składa się tylko takie obietnice, których można dotrzymać.
05:27Ono też mnie słyszało.
05:31Będę jego wujkiem.
05:33Jesteś już moją rodziną jak Aysu.
05:37Do wczoraj miałem jedną siostrę.
05:39Teraz mam dwie.
05:40Ja także.
05:42Zyskałam nowego brata.
05:47Zatem pozwól mi dotrzymać tej obietnicy.
05:51Zawiodłem wielu ludzi.
05:54Chcę wreszcie zrobić coś porządnie.
06:08Co to?
06:10Otwórz.
06:24Właśnie zauważyłem, że nie masz co na siebie włożyć.
06:28Całkiem się pogubiłem w tym zamieszaniu.
06:33Dziękuję.
06:35Ale naprawdę nie musiałeś.
06:39To nie jest wyzwanie, a raczej błogosławieństwo.
06:44Wczoraj mistrz Ertuğrul do głębi mnie poruszył.
06:49Jakby przełączył mi coś w głowie.
06:51Pozwól bym wyciągnął Cię z tej sytuacji.
07:01Nie możesz całe życie kogoś ratować.
07:08Nie ratuję innych, tylko siebie.
07:16Nie mam odwagi nosić w sobie tych wszystkich rozczarowań.
07:21Bezprzyj mnie.
07:24Pozwól.
07:27Bym dał dziecku swoje nazwisko.
07:43Znalazłem pod jej poduszką nasze zdjęcie.
07:46Spojrzała mi w oczy i powiedziała, że mnie nie kocha.
07:49Dlaczego to robi?
07:51Skoro chcę zacząć życie z kimś innym,
07:53to czemu śpi z moim zdjęciem.
07:57Musi być jakieś wyjaśnienie.
08:03Huncher prowadzi niebezpieczną grę.
08:07Też myślałem, że to gra.
08:11Mówi o tym w taki sposób,
08:13jakby istniały dwie Huncher.
08:16Ta, którą znałem, była honorowa.
08:20Oddałbym za nią życie.
08:28Była bezinteresowna aż do przesady.
08:34Poświęciłaby wszystko dla dobra drugiej osoby.
08:38Pamiętasz, jak na początku waszego małżeństwa poprosiła o pieniądze?
08:43Nie powiedziała, że jej brat jest chory,
08:45choć wiedziała, że będziesz ją za to osądzał.
08:52Ciekawe, jaki teraz ma plan.
08:59Dowiem się.
09:01Jest tylko jeden człowiek,
09:03którego Huncher by nie skrzywdziła.
09:05On powie mi prawdę.
09:11Wychodzisz?
09:12Tak.
09:25Masz wysokie ciśnienie.
09:27Co ty wyprawiasz?
09:29Zrobisz sobie krzywdę
09:30przez ludzi, którzy nie są tego warci.
09:35Szofer?
09:37Co on może zaoferować Huncher?
09:41Ona ma ptasi móżdżek.
09:43Porzuciła milionera dla niepewnych dochodów kierowcy.
09:48Wcale nie o to chodzi.
09:50Pieniądze nic nie znaczą.
09:54Jedno lepsze od drugiego.
09:56Macie ubogie dusze.
09:57Dlatego to was spotyka.
10:01Co może być ważniejsze od pieniędzy?
10:05Uczciwość.
10:08Znudziło mu się morze,
10:10więc został szoferem,
10:11a potem taksówkarzem.
10:12To wie, co będzie jutro.
10:15Jak mogła zaufać komuś takiemu?
10:22Nie widziała, że skończy na bruku?
10:26Każdy ma to, na co zasłużył.
10:29Dziecko z ulicznikiem oznacza żyć się na ulicy.
10:31Nie mów tak.
10:34Co się stało, to się nie odstanie.
10:36Jeśli dostaniesz wylewu,
10:37tylko ja będę nad tobą płakać.
10:49Koniec z marzeniami o fortunie.
10:52Pan Czernie przekroczy już progu mego domu.
10:54Niech sama sobie radzi.
11:05Zastałam Jamila.
11:06Jak śmiesz tu przychodzić.
11:08Twój brat nie chce ci widzieć.
11:11Puść mnie, muszę z nim porozmawiać.
11:14Już cię tu nie ma.
11:26Derya, wójdź do środka szybko.
11:34A ty?
11:36Idź precz.
11:38Nie przychodź tu.
11:40Nie mam już siostry o imieniu Hanczer.
11:58Przychodzimy w godnej sprawie.
12:00Do giants.
12:06Nie mam już siostry o imieniu.
12:23Nie mam już siostry o imieniu.
12:30Muzyka
12:50Popełniliśmy błąd, chcemy go naprawić.
12:55Porozmawiajmy.
13:00Tak się prosi o rozmowę?
13:05Nie sądzę.
13:07Trochę późno tu przychodzisz.
13:16Powinieneś był pojawić się, zanim ludzie wzięli moją siostrę na języki.
13:26Wiesz, dlaczego cię wpuściłem?
13:29Żeby nie wstydzić się przed sąsiadami.
13:33Żeby nikt nie widział mnie z siostrą, której honor zhańbiono na oczach całego świata.
13:38W przeciwnym razie nawet nie spojrzałbym ci w twarz.
13:48Wszyscy nas obmawiają.
13:50Chodzę ze spuszczoną głową, żeby nikt mnie nie zagadnął.
13:54Twój brat nie zagląda do kawiarni.
13:59Popełniliśmy błąd.
14:01Jest pan naszym starszym bratem.
14:03Przychodzę z kwiatami i czekoladkami.
14:10Nie waż się nazywać mnie bratem.
14:13Kwiaty mamy w ogrodzie.
14:17A czekoladki można kupić w sklepie na rogu.
14:22Miałem kiedyś siostrę.
14:26Panczer.
14:27Swoją różyczkę.
14:33Zwrócisz mi ją?
14:35Jej cześć przepadła.
14:41Po przebaczenie nie przychodzi się z kwiatami i czekoladkami,
14:46lecz z aktem ślubu.
14:57Ale gdy patrzę na wasze dłonie,
14:59nie widzę obrączek.
15:01O czym tu gadać?
15:20Mamo!
15:23Upiekłam z aisu ciasteczka.
15:27Wyglądają pysznie.
15:31Skoro maluszek nie może ich jeść,
15:33to mu je narysuję.
15:37Jesteś bardzo dobrą, starszą siostrą.
16:00Miałam ochotę na kawę nad morzem.
16:03Nie byłam pewna, czy zechce pan do mnie dołączyć.
16:09Z wielką przyjemnością.
16:13Zabrała pani też coś do jedzenia?
16:16Tak.
16:19Mamy ciastka.
16:26Położę je tutaj.
16:40Pomogę pani.
16:52Dziękuję.
16:52Dziękuję.
17:06Dlaczego się w tobie zakochałam?
17:08Jak mogłam ci uwierzyć?
17:16To stało się tak nagle.
17:20Nie będę milczeć.
17:21Który to miesiąc?
17:24Miałeś czas na kupno ubranek dla dziecka,
17:26ale na ślub, nie?
17:29Nie ma o czym gadać.
17:30Wynoście się.
17:39Zaczekaj.
17:45To należy do ciebie.
18:08Mam obrączki.
18:11Myślałem, że ucałujemy pańską dłoń i je włożymy.
18:40Dariah, powiedz, że to nie odpowiednia chwila.
18:56Chwila jest idealna.
18:59Chwila jest idealna.
19:14Chwila jest idealna.
19:17Chwila jest idealna.
19:22Chwila jest idealna.
19:24Chwila już leci za twoje załą – chwila.
19:27Wzeda się – dinner.
19:28Nie jeszcze.
19:41Chwila jest idealna.
19:43Pokładałaś nadzieję w melichu na próżno.
19:47Teraz krążysz jak ponura sowa.
19:51Masz za swoje.
20:25Han Czer jest w ciąży.
20:33Jeś nie poroniła.
20:38A teraz kolejne ważne pytanie.
20:41Kto jest ojcem tego dziecka?
20:51Han Czer nie mieszkała sama w starym domu.
20:57Bywał u niej melich.
21:00Teraz ponoszą karę za swoje grzechy.
21:08Nie posunęliby się do czegoś takiego.
21:10Bejza znowu chce oczernić Han Czer.
21:16Dżihann wie najlepiej.
21:45Zaskoczyłeś mnie melich.
21:49Odwołali rejsy?
21:52Postanowiłeś spotkać się z rodziną?
21:56Co tu robisz?
21:59Takie rejsy.
22:00O co chodzi?
22:05To długa historia.
22:06Nie da się opowiedzieć w dwóch słowach.
22:09Pozwólcie, że usiądę.
22:11Zaskoczyłeś się z rodziną.
22:13Zaskoczyłeś się z rodziną.
22:29Zaskoczyłeś się z rodziną.
22:35Niech opowiem.
22:43Mów i zabieraj się stąd.
22:46Mamy dość swoich kłopotów.
22:50Nie przychodzę w złych zamiarach.
22:55Gdy dziewczyna wychodzi za mąż,
22:59tradycja nakazuje wypytać o pana młodego.
23:06Chętnie opowiem, bo dobrze cię znam.
23:10Co ty o mnie wiesz?
23:12Zaślepiła cię arogancja.
23:19Kiedyś u mnie pracował.
23:23Nawet jeśli Han Czer twierdzi, że jest niewinny,
23:30to jest i druga strona medalu.
23:41Ma na sumieniu niejedną zdradę.
23:48Strzeżcie się.
23:52Już dość.
23:54Lecz swoje ego gdzie indziej.
24:13Nie zatrzymałem cię, gdy biegłeś na statek?
24:17Nie rzuciłem cię do stóp Han Czer?
24:22W przeciwnym razie
24:25nie byłoby cię tu.
24:44Pani Sinem krąży wokół basenu jak obłąkana.
24:48Wczoraj podpaliła pani ląd,
24:50a dziś mamy pożar.
24:52Dobrze jej tak.
24:53Jest pani naprawdę okrutna.
24:58Odrobina życzliwości i zaraz się spoufalacie.
25:01Wracaj do roboty.
25:09Proszę, Melich.
25:12Wcale nie uciekałem.
25:14Nie porzuciłem Han Czer.
25:17Stoję przy niej.
25:21Jesteś nieprzewidywalny, Melich.
25:25Nie wiadomo, co zrobisz jutro.
25:29Jak długo będziesz udawał?
25:33Pan Czer nie jest tak niewinna, jak myślisz.
25:57Pan Czer nie jest tak niewinna, jak myślisz.
26:00Znalazłem to zdjęcie pod jej poduszką.
26:20Wykorzystała cię, by się zemścić.
26:25Nie wiesz, co kryje się pod poduszkami.
26:28Jedną tajemnicę już znasz.
26:41Nie pokazuj mi się na oczy.
26:50To będzie papierowe małżeństwo, a ty zostaniesz papierowym ojcem.
27:06Pasujecie do siebie.
27:12Życzę szczęścia.
27:42ZAWIĘKOWSZĄSPIŌCZEČNM
27:49Dzień dobry.
28:12Dzień dobry.
28:22Zabieraj swoje śmieci.
28:24Proszę bardzo.
28:28Żegnaj.
28:30Przynieś jej rzeczy, żeby nie miała pretekstu do powrotu.
28:37Zabieraj kwiaty i czekoladki.
28:39Zjeżdżaj stąd.
28:39Chodzi o jego słowa?
28:43Nie były potrzebne.
28:44Wasza hańba jest oczywista.
28:46Jadę!
28:46Jadę!
28:50Jadę!
29:08Jadę!
29:09Ty tu nie wracaj.
29:11Nie masz już brata, ani za życia, ani po śmierci.
29:16Znajdź inny adres dla swoich romansów.
29:19Jadę!
29:20Jadę!
29:22Jadę!
29:25Jadę!
29:51Już dość.
29:51Lecz swoje ego gdzie indziej.
30:10Dzień dobry.
30:16Dzień dobry.
30:18Dzień dobry.
30:25Dzień dobry.
30:45Nigdy więcej nie wchodź mi w drogę.
30:54Znowu byłam głupia.
30:56Brat nigdy mi tego nie wybaczy.
30:58Po co tam pojechaliśmy?
31:02Żeby spróbować.
31:05W przeciwnym razie tliłaby się w nas nadzieja.
31:10Mielibyśmy szansę, gdyby nie Dżihann.
31:15Jak się dowiedział, nasłał kogoś na mnie?
31:18Ten koszmar nigdy się nie skończy?
31:24Rozumiem ich obu.
31:26Po części mają rację.
31:28Przyniósł zdjęcie.
31:29To musiało go dobić.
31:32Chciał zadać Ci ból.
31:37Gdyby Cię teraz widział...
31:41Przestań mi współczuć.
31:44Spadają na Ciebie obelwi, na które nie zasłużyłeś.
31:47Bardzo Cię przepraszam.
31:55To ja powinienem przepraszać.
31:59Nic więcej nie mogę zrobić.
32:03Papierowy ojciec, papierowa chusteczka.
32:06Peś jedną.
32:24Hanczer jest w ciąży.
32:28A teraz kolejne ważne pytanie.
32:30Kto jest ojcem tego dziecka?
32:32Hanczer nie mieszkała sama w starym domu.
32:38Bywał u niej melich.
32:42Teraz ponoszą karę za swoje grzechy.
33:18Od wczoraj szukam okazji, by z Tobą porozmawiać.
33:23Masz chwilę?
33:26Nie ma o czym gadać.
33:28Skoro tu jesteś, wiesz, że popełniłaś błąd.
33:35Byłem dla Ciebie zbyt surowy.
33:40Właśnie zrozumiałem, jak można się pomylić.
33:45Miłość sprawia, że nie dostrzega się wad.
33:48Człowiek ślepnie.
33:54Wiesz teraz, że on był dla Ciebie nieodpowiedni.
34:07Krążą plotki o Hanczer i melichu.
34:09To prawda?
34:12Tak.
34:22Właśnie prosił Dżemila o jej rękę.
34:33Nie powinieneś tu zostawać.
34:36Znajdziesz inny statek?
34:39Wystarczy poszukać.
34:42To się nie uda.
34:45Nikt nas nie zaakceptuje.
34:48Wszyscy mają mnie za kobietę upadłą.
34:52Dziecko też na tym ucierpi.
34:56Nie dojdzie do tego.
34:59Jeśli mężczyzna opuści zhańbioną kobietę,
35:02sam straci honor.
35:04Nie pozwolę na to.
35:08Dzięki, ale nikt mnie już nie ceni.
35:13Zarówno mój brat, jak i Dżihan wyrzekli się mnie.
35:19Nie obchodzi ich, co się ze mną dzieje.
35:24Zostawaj tu.
35:28Jeśli się poddamy, to okaże się, że mieli rację i wygrają.
35:33Ty pozostaniesz kobietą zhańbioną,
35:36a ja papierowym ojcem.
35:40Gdy dziecko przyjdzie na świat,
35:42musi zobaczyć silną i dumną kobietę.
35:48Oboje wiemy, że to prawda.
35:55Włóż obrączkę.
36:06Jeśli to zrobię, skradnę czyjeś marzenia.
36:11Ty jedynie chcesz ratować mnie z trudnej sytuacji.
36:18Ona zrezygnowała już z marzeń.
36:21Uszanowałem jej decyzję.
36:25Weź obrączkę, bo wrzucę je do morza.
36:28Niech się na coś przydadzą.
36:32Zły los nad nami nie zatriumfuje.
36:44Te obrączki to nasze kotwice.
36:48Pomyśl o tym.
36:49Dzięki nim nie porwą nas fale.
36:52Dzięki nim nie porwą nas falę.
37:00Dzięki nim nie porwą nas falę.
37:00Dzięki nim nie porwą.
37:14Dzięki nim nie porwą nas.
37:18Jesteś pewien?
37:20To niemożliwe.
37:23Dzisiaj dostałem poważną nauczkę.
37:26W życiu wszystko jest możliwe.
37:32Otworzyłem nowy rozdział.
37:35Wiem, że to trudne, ale nie ma sensu ocenić ludzi, którzy mają nas za nic.
37:40Rozpocznij nowy rozdział.
38:10Boże, co ja zrobiłam?
38:16Zhańbiłam się.
38:19Dla kogoś, kto nie był tego wart.
38:40Jesteś bardzo elegancki.
38:42To twarzy ci w tym błękitnym ubranku.
38:49Uzgodniliście datę ślubu?
38:51Co podarujesz, Pannie Młodej?
38:54Możemy dać ci zaliczkę.
39:01Nic takiego się nie zdarzy.
39:05Nadal zaprzeczasz, mimo że wszyscy już o tym słyszeli.
39:10Twój syn wziął na cel wdowę, lecz strzała trafiła kogoś innego.
39:17Niech pani tak nie mówi.
39:20Twój syn jest marynarzem.
39:23Zarzucił wędkę i wziął to, co się złapało.
39:27Ryba to ryba.
39:28Jedna nie gorsza od drugiej.
39:38Sinem wcale nie jest taka niewinna, którą wybrałabyś na synową.
39:47Pani Bejzo.
39:52Przepraszam, muszę pani coś powiedzieć.
39:55Mów śmiało.
39:57W tym domu nie ma tajemnic.
40:00Prawda, Fadime?
40:02Zaczekaj.
40:05Gratuluję.
40:10Twój syn oświadczył się Hanczera.
40:15Nie?
40:35Opracowanie Telewizja Polska.
40:38Tekst Piotr Zieliński.
40:39Czytał Paweł Straszewski.
40:41Muzyka
40:54KONIEC
41:13KONIEC
Comments