- 1 day ago
Utalentowana lekarka staje się świadkiem morderstwa. Aby uratować życie swoje i
bliskich, godzi się poślubić zabójcę.
bliskich, godzi się poślubić zabójcę.
Category
😹
FunTranscript
00:11KONIEC
00:37KONIEC
01:08KONIEC
01:30KONIEC
01:30KONIEC
01:31KONIEC
01:35KONIEC
01:38Cena namiętności.
01:51KONIEC
01:55Tu się chowasz.
01:57KONIEC
01:59Nosił wilk razy kilka.
02:01Milcz.
02:03Powiedziałam ci wszystko, co wiem.
02:06Dlaczego mnie tu trzymasz?
02:13To dlatego ten idiota opowiadał głupoty.
02:18Kto?
02:20Policja go zmusiła.
02:22Tunejt próbował mnie zagadywać, a gliny namierzały.
02:26Mieter nie jest chora.
02:28Mylisz się.
02:31To prawda.
02:33Ma guza mózgu.
02:34Jej dni są policzone.
02:45Rano mama pojechała do szpitala.
02:47Okłamała mnie.
02:50Właśnie dzwonili.
02:52Zostawiła u nich dowód.
02:54Jestem pewna, że coś przede mną ukrywa.
02:57Bardzo się martwi.
03:01Ma guza mózgu.
03:03Do zobaczenia.
03:06Wychodzę.
03:07Właśnie dzwoni.
03:08J.
03:25Pierwsze.
03:26Dajmienie...
03:27Czyli Jeter jest chora?
03:31i kiepsko to wygląda.
03:33Nie wspominała.
03:35Jej dni są policzone.
03:56Wielki Nami Kemir Han.
04:00Posmutniałeś.
04:02Marnie wyglądasz.
04:05Czyli jednak coś czujesz.
04:16Dziękuję.
04:19Proszę.
04:20Co powiedział cichy?
04:23Nic.
04:25Ferhat przyjechał za późno.
04:28Jolidę mogła zabić Asli.
04:30Skąd się biorą tacy ludzie?
04:34A nie mówiłam.
04:36Wiedziałam, że z tą dziewczyną jest coś nie tak.
04:38A ty mi nie wierzyłeś.
04:40Do tego knuła z Czunejta.
04:43Skąd mogłem wiedzieć?
04:45Wydawała się sympatyczna.
04:48Kto mógł przypuszczać, że nienawidzi własną ciotkę?
04:54Próbowałam ostrzec panią Asli, ale...
04:57Nie mówmy już o tym.
04:59Na szczęście nikomu nic się nie stało.
05:02I nie rozmawiajcie o tym w obecności Asli i Ferharta.
05:10Już są.
05:21Witaj.
05:23Wszystko w porządku?
05:25Jasne.
05:27Dzięki.
05:29Życzę powrotu do zdrowia.
05:31Zjesz coś? Napiszesz się?
05:33Chętnie coś przekąszę.
05:36Mogę przygotować cokolwiek.
05:39Tylko się przebiorę i wezmę prysznic.
05:41Potem zjemy.
05:53Śmiało.
05:55Połóż się, jeśli chcesz.
05:57Jeśli chcę.
05:59Skąd ta troska?
06:02Trochę się pozmieniało.
06:05Byłeś zdziwiony, gdy kazałam ci tu przyjechać?
06:08Cóż.
06:10Niczym mnie już nie zaskoczysz.
06:12Myślałem, że nie chcesz tu przyjeżdżać,
06:14bo spotkały nas w tym domu przykre rzeczy.
06:17Masz rację.
06:21Tak rozpoczęła się nasza historia.
06:25Trafiłam tu jako niewolnica, ale to stare dzieje.
06:33To już nie są ci sami ludzie.
06:36Ja też jestem inna.
06:38Dom nie przypomina tego z przeszłości.
06:43Najpierw muszę wziąć prysznic
06:45i zmyć z siebie zapach szpitala.
06:49Wszystko dzięki tobie.
07:00Zdjęcia.
07:01Zdjęcia.
07:02...
07:10KONIEC
07:14KONIEC
07:15KONIEC
07:27KONIEC
07:32Podjęłam decyzję.
07:34Ani Ferhat, ani ja nie zaznamy spokoju w tamtym domu.
07:39Muszę się wyprowadzić.
07:41Decyzja należy do ciebie, ale to twój dom.
07:45Mam stamtąd jedynie złe wspomnienia.
07:49Schedę przejmie Ferhat.
07:52Niech robi, co chce.
07:53Tak być powinien.
07:57Rozumiem cię.
07:59Pamiętaj, że tobie również należy się nowy początek.
08:05Możesz zamieszkać z nami, jeśli chcesz.
08:09On z gór się ucieszy.
08:13Cały swój czas poświęcałaś Gulsum i Ferhatowi.
08:17Teraz zajmiesz się nami.
08:19Mam szczęście.
08:21Są jeszcze ludzie, którzy mnie akceptują.
08:25Jesteś moją matką.
08:27Nie dbam o przeszłość.
08:31Zajrzę do młodego.
08:39Lubimy ten dom.
08:41Rozmawiałem z właścicielem.
08:43Jest gotów go sprzedać.
08:46Zdobędę pozwolenie i dobuduję pokój.
08:48Zostaniesz z nami.
08:56Zgoda.
08:58Mam nadzieję, że damy radę.
09:15Nagle zjawiła się obca dziewczyna i mówi,
09:19jestem córką twojej siostry.
09:21Wiem, że to dziwnie brzmi,
09:24ale taka jest prawda.
09:26Co u mojej siostry?
09:28Nie żyję.
09:31Przed śmiercią wyszeptała imiona twoje i wujka.
09:37Mogę cię uściskać?
09:40Chodź.
09:51Co robisz?
09:52Zwariowałaś?
09:58Nikomu nie zrobiłam krzywdy.
10:00Kręci mi się w głowie.
10:04Błagaj, to otworzę.
10:07Wypuść mnie stąd.
10:10Błagaj.
10:11Dłucha jesteś?
10:14Proszę cię.
10:15Głośniej.
10:16Otwórz drzwi.
10:18Błagaj, jak moja matka.
10:29W końcu pomściłam mamę.
10:52ěj.
11:23Kochanie, podano do stołu.
11:58KONIEC
12:39Serhat napisał, że podano do stołu, ale w jadalni nikogo nie ma.
12:45Jemy w kuchni?
12:47Przygotowaliśmy stół w ogrodzie.
12:49Mamy ładną pogodę.
12:51Skąd ten uśmieszek?
13:02Farad?
13:06Co znowu wymyśliłeś?
13:11Gwoni!
13:13Zapraszam.
13:27Dziękuje.
13:42Dotąd nic nie szło po naszej myśli.
13:45Nie chciałam wcale ci dopiec.
13:48Ale miałaś rację.
13:50Dobrze, że to powiedziałaś.
13:53Nie zmienię przeszłości.
13:54Nie wiemy też, jakie kłamstwa dopadną nas jutro.
13:59Niemniej musimy marzyć.
14:03Reszta to przeznaczenie.
14:05Jedno mogę ci obiecać.
14:07Będziesz szczęśliwa.
14:09Czeka cię wspaniała przyszłość z dzieckiem i naszą rodziną.
14:14To wiem na pewno.
14:18Zaraz się rozpłaczę.
14:20Śmiało.
14:21To będą łzy szczęścia, które cię czeka.
14:26Tu chodzi o naszą przyszłość.
14:32Znowu cię w sobie rozkocham.
14:36Pamiętasz dzień, w którym poprosiłem cię o rękę, a ty się zgodziłaś?
14:40Nie miałaś dokąd uciec.
14:43Odmieniłaś moje życie, choć tego nie wiedziałaś.
14:46Wyleczyłaś me rany.
14:51Stałem się prawdziwym mężczyzną.
14:54Włożyłaś obrączkę, choć to były twoje kajdany.
15:00Tym razem będzie inaczej.
15:07Zaczynamy od zera.
15:10Wyjdziesz za mnie?
15:13Pokochasz mnie?
15:17Tak.
15:19No to wkładaj.
15:31Zastanawiałam się, co z moją obrączką.
15:34Nagle zniknęła, a teraz mam nową.
15:37Zastanawiałam się.
15:50KONIEC
16:22KONIEC
16:47Mamik wie, że mama jest chora.
16:51Co powiedział?
16:53Nic.
16:55Zamilknął, a potem się rozłączył.
16:58Myślisz, że się martwi?
17:00Nie mam pojęcia.
17:01Kto go tam wie?
17:04Prędzej czy później spróbuję nawiązać z mamą kontakt.
17:08A jeśli zrobi jej krzywdę, może ją narazić.
17:15Dlatego ją tu przywiozłem.
17:17Nie pozwolę jej skrzywdzić.
17:20Nic złego się nie stanie.
17:23Sprawa dotyczy mojej mamy.
17:25Namik ją skrzywdził, ale mój brat i tak jej nie wybaczył.
17:31Jeśli Jeter pomoże złapać Namika,
17:33może sama zazna spokoju i wróci na leczenie.
17:38Będzie miała powód, by żyć.
17:42To by tak było.
17:45Zajrzę do niej.
17:47Nie wiem, że mamy w niej.
18:11Pościliłam ci łóżko.
18:13Chodźmy.
18:14Zostanę tu jeszcze chwilę.
18:17Nie ma sprawy.
18:26KONIEC
19:02KONIEC
19:22KONIEC
19:27KONIEC
19:28KONIEC
19:58Jeszcze się nie nauczyłaś, że niczego przede mną nie ukryjesz?
20:01To nie twoja sprawa.
20:06Przyszedłem cię stąd zabrać.
20:10Wyjedźmy razem.
20:15Syn się rusza?
20:18Niby ja.
20:20Na rozkaz to tak nie działa.
20:23Rozumiem sytuację, ale i tak
20:25to musi być osobliwe uczucie, gdy w środku ciebie coś się rusza.
20:31Owszem.
20:33Dziecko reaguje w trakcie jedzenia, zwłaszcza słodyczy.
20:37Na pewno docenia moją kuchnię.
20:41Przygotowałeś wszystko w godzinę?
20:44Jestem człowiekiem o wielu talentach.
20:47Mamy szczęście, że jest chulia.
20:49Pomogłam.
20:51Serio?
20:53Pistolety i talerze do siebie nie pasują.
20:55Ale czasem potrafię błysnąć.
20:59Zapomniałam już o broni.
21:03To niesamowite, że potrafisz tak gotować.
21:07W życiu bym nie pomyślała.
21:10Dziękuję.
21:14Myślałeś kiedyś o prowadzeniu restauracji?
21:21Miałem plan, by otworzyć jadłodajnię śniadaniową, ale to tylko głupie marzenie.
21:27Pamiętasz miejsce, w którym jedliśmy z Jigitem?
21:30Jak mogłabym zapomnieć?
21:33Pazałeś mi zamówić herbatę.
21:36Fajnie byłoby mieć takie miejsce.
21:41Lato, ogród i piękna pogoda.
21:44Ludzie często wybierają drogie restauracje, którym brakuje charakteru.
21:48Śniadanie to podstawa.
21:50Każdy to rozumie.
21:52Ma konkretne oczekiwanie i chce herbatę w imbryku.
21:58Czyli wszystko ma być świeże i dobrej jakości.
22:05Może kiedyś marzenie się spełni.
22:08Zobaczymy.
22:10Spójrz na nas.
22:12Doje uparciuchów siedzi przy stole i się uśmiecha.
22:17Gdyby ktoś nas teraz zobaczył, oczom by nie uwierzył.
22:22Wszystko jest możliwe.
22:23Otwieramy nowy rozdział.
22:26Możemy robić, co chcemy.
22:30Dlatego pewnego dnia będziemy mieć bar
22:33serwujący najlepsze śniadanie.
22:36Jeśli tego chcesz.
22:38Jak miło.
22:45Pyszne.
22:47Dlaczego przerwałaś leczenie?
22:50Co cię to obchodzi?
22:51Karzesz samą siebie.
22:54Zasłużyłam.
22:56Ktoś musiał to zrobić.
22:59Krzywdziliśmy ludzi wokół nas.
23:06Wyjedź ze mną.
23:08Spędźmy razem ostatnie chwile.
23:11Nie zależy mi na niczym innym.
23:14Nie tak powinna zakończyć się nasza historia.
23:18O jakiej historii mówisz?
23:22Nic nie przychodzi mi do głowy.
23:24O naszej.
23:29Zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia.
23:32Uratowałem cię od życia w nędzy.
23:34A potem przegoniłeś, gdy zaszłam w ciążę.
23:39Nie miałem wyboru.
23:43Straciłbym ciebie i Ferhata.
23:45Nie daliby nam spokojnie żyć.
23:47Musiałem znaleźć wam dom.
23:50Marzyłem, by z wami zamieszkać.
23:52Ale nie było innego wyjścia.
23:57Czy masz choć trochę honoru?
24:01Zawsze dbałaś tylko o siebie.
24:04Ukrywałaś przed nami prawdę.
24:07Jak mogłaś zrobić coś takiego?
24:10Daruj sobie udawanie matki.
24:14Jak mogłaś żyć przez tyle lat w takim zakłamaniu?
24:28Masz rację.
24:32Zasługujemy na wspólne zakończenie.
24:36Zróbmy to razem.
24:40Wyjedziesz ze mną?
24:42Tak.
24:45Nie mam już nic do stracenia.
24:53Może to nie jest nasz koniec.
24:56Kto wie?
25:01Razem wyruszymy w ostatnią podróż.
25:06Bądźmy posłuszni przeznaczani.
25:09Jedno z nas wyda z siebie ostatnie tchnienie,
25:12a drugie pomodli się nad jego ciałem.
25:20Zgoda.
25:22Muszę znikać.
25:24Będę w kontakcie.
25:25Zaczekam.
25:37Pytanie za 10 punktów.
25:39Jak wpadłeś na pomysł z oświadczynami?
25:43Wiesz, jak jest.
25:45Facet poznaje dziewczynę, która ma nieco oleju w głowie i się oświadcza.
25:50Nieco oleju?
25:52Koleś chce spędzić z nią resztę życia.
25:55Kupuje pierścionek i wkłada go na jej palec.
25:58W ten sposób zaczyna nowe życie.
26:01Niech ci będzie.
26:03Ale to nie koniec.
26:05Potrzebujesz sukni śluby.
26:07Słucham?
26:09Będziemy mieć wesele, o jakim marzyłaś.
26:12Serio?
26:13Tak.
26:14To wspaniale.
26:18Ale rodzinna kolacja mi wystarczy.
26:21Nie potrzebuję fajerwerków.
26:23Mam tylko jeden warunek.
26:25Włożysz smoking.
26:26Co?
26:27Pan młody musi mieć smoking.
26:29Marynarka nie wystarczy.
26:30Nie włożym łóżki przed całą rodziną.
26:33Gadaj, zdrów.
26:35Widzisz ten pierścionek?
26:37Odkąd wsunąłeś mi go na palec, zaczęły się niepodzielne rządy asli.
26:42Od teraz spełniasz moje zachcianki.
26:46A kiedy nastąpią moje rządy?
26:49Pożyjemy, zobaczymy.
26:55Zimno ci?
26:56Trochę.
26:57Wracamy?
26:58Jasne.
27:00Gel bakalım, gel.
27:30Zimno ci?
27:40KONIEC
28:02Dlaczego mnie tu trzymasz? Nie rozumiem.
28:08Nigdzie nie pójdziesz. Muszę cię mieć na oku.
28:11Może się do czegoś przydasz.
28:18Nie chcę ci psuć planów, ale jako zakładniczka będę bezużyteczna.
28:23Asli nie kiwnie nawet palcem.
28:27Jak to?
28:28Asli już wie, kim naprawdę jesteś?
28:32Prawie zginęła. Wie wszystko.
28:36Szkoda. Nie nadajesz się nawet na zakładniczkę.
28:49Namik, zabierz mnie ze sobą.
28:52Obiecuję, że w Grecji pójdę w swoją stronę.
28:55Nie mogę tu zostać. Chcę wyjechać.
28:57Nie mogę ci pójdę.
29:07Masz zaliczkę? Trzymaj.
29:10Możesz przeliczyć.
29:12Dwie osoby.
29:14Rozumiem.
29:30Kiedy wyjeżdżamy?
29:33Ty zostajesz. Muszę wyjść.
29:37Mam sprawę do załatwienia.
29:54Zabierzemy twoje rzeczy.
29:56Spakuj letnie ciuchy.
29:58Może pojedziemy na południe?
30:03Gulsum ci powiedziała?
30:09Jak ja was znam.
30:12Twój głos i oczy mówią wszystko.
30:14Matka zawsze wie.
30:18Nie gniewaj się na Gulsum.
30:21Jest za młoda na takie brzemień.
30:25Dla mnie ciągle jesteście dziećmi.
30:29Żałuję, że o wszystkim wiecie.
30:31Nie mów tak.
30:32Pod czego jest rodzina?
30:35Powinniśmy dzielić się radością i smutkiem.
30:38Co to zmieni?
30:40Razem damy sobie z tym radę.
30:44Dlatego chcesz, bym z wami została?
30:48Owszem.
30:50Mam też pewien plan.
30:54Jaki?
30:56Wszystkim nam wyjdzie na dobre.
30:59Mów.
31:01Przekazałem Namikowi, że jesteś chora.
31:03Jak to?
31:05To nie tak, jak myślisz.
31:07Złapaliśmy Chuneita.
31:08Rozmawiał z Namikiem przez telefon
31:10i powiedział mu o twojej chorobie.
31:12Łączy was przeszłość,
31:14więc pewnie spróbuję nawiązać kontakt.
31:17Co ty nie powiesz?
31:20Nie gniewaj się, mam.
31:22Nie chciałem cię wykorzystywać.
31:25Jeśli Namik nawiąże kontakt,
31:27daj mi znać.
31:30Ten człowiek zniszczył naszą rodzinę.
31:33Zabił mi ojca,
31:35a Sferhata zrobił mordercę.
31:38Wajdak musi za to odpowiedzieć.
31:40Dopadnie go sprawiedliwość,
31:42a ty odetchniesz z ulgą.
31:48Każdy dostanie to, na co zasłużył.
31:52Namik również.
31:55Wszystko się ułoży.
32:06Co to za zamieszanie z samego rana?
32:09Jakaś przeprowadzka?
32:11Co się szczerzysz?
32:14Przygotowujemy pokój dla dziecka.
32:16Chodź.
32:22To będzie pokój naszego synka.
32:26Wprowadzimy się na to piętro, jeśli chcesz.
32:29Wpada tu dużo światła.
32:31Tutaj postawimy łóżeczko,
32:32a tam będzie szafa.
32:34Na górze damy jakąś fajną lampę.
32:36Kupimy też świecące gwiazdki,
32:38które można zawiesić pod sufite.
32:41Syn będzie zasypiał,
32:42patrząc w niebo.
32:43Wstawimy kolorowe światełka,
32:45chmurki i owieczki.
32:47Mert na pewno będzie zadowolony.
32:49Co sądzisz?
32:51Jaki Mert?
32:54Tak go nazwiemy?
32:57Wybrałaś imię, nie pytając mnie o zdanie?
32:59To nie tak.
33:01Miałam ostatnio sen.
33:03Nasz syn miał na imię Mert.
33:07Ładnie, co?
33:08Myślę, że pasuje do naszej rodziny.
33:12Bierzmy się do roboty.
33:16Wszystkie materiały są gotowe.
33:18Na pewno niebieski?
33:20Zajmę się rogami.
33:21Ty maluj resztę.
33:26To nie jest moje pierwsze malowanie.
33:30Nie obijaj się.
33:54Gdzie byłaś, wiecznie znikasz.
33:57Czuję się urażona.
34:01Od teraz już zawsze tak będzie.
34:05Wyprowadzasz się?
34:08Przyjechaliśmy po rzeczy.
34:14To przez Ferhata?
34:18Zmiana dobrze mi zrobi.
34:21Zamieszka mu Igita, więc nie ma się czym przejmować.
34:24Nie będę sama.
34:26Jak sobie życzysz?
34:30Wszyscy w domu?
34:44Ciągle malujesz w tym samym miejscu.
34:47Zostawiasz ślady i używasz za dużo farby.
34:50Nie widzę żadnych śladów.
34:52Ślepy jesteś?
34:53Niczego nie zauważyłem.
34:55Spraw ślepiej swoją część.
34:57Namalowałaś tory.
34:58Używasz za dużo farby.
35:01Zaczniesz się szarogęsić?
35:02Żebyś wiedział.
35:04Mniej farby.
35:05Nie gadaj, tylko maluj.
35:07Ty też.
35:09Szukasz buza?
35:10Jak to?
35:13Masz coś na twarzy.
35:15Co robisz?
35:16Już lepiej.
35:21Masz za swoje.
35:24Dotwarzyć się.
35:25Wystarczy.
35:26Zachowuj się.
35:31Gulsum?
35:33Mama i brat przyjechali.
35:37Jeter wyprowadza się do Igita.
35:41Słusznie.
35:42Życzę jej szczęścia.
35:44Nie porozmawiasz z nią?
35:48Przekonaj ją, by została.
35:50Maluję pokój dla dziecka.
35:53Rozumiem.
36:09To też odłożyć?
36:13Takuj, co chcesz i nie pytaj.
36:37To dla ciebie.
36:43Tak nie wypada.
36:46Dziękuję, ale nie mogę tego przyjąć.
36:50Jesteś dla mnie jak córka.
36:53Weź to na pamiątkę.
36:57Nie zmienię decyzji.
37:00Znasz mnie przecież.
37:03Śmiało.
37:04Bardzo dziękuję.
37:07Piękny prezent.
37:12Zajrzę do cichego.
37:17Muszę powiedzieć bratu, że jesteś chora.
37:21Wtedy się pogodzicie.
37:24Wykluczone.
37:30Dlaczego jesteś taka uparta?
37:33Nie chcę nikogo smucić.
37:37Pomóżmy.
37:45Potrzebujesz czegoś jeszcze?
37:47Nie.
37:53Źle się z tym czułem.
37:55Dlaczego nie chcesz porozmawiać z Malą?
37:59Bo mam świetny humor.
38:03Nie myśl już o tym.
38:05Żal mi wciąż.
38:08Dokuczała ci.
38:09Już zapomniałaś?
38:12Powiedziałem jej, że zapłaci za wszystkie wyrządzone krzywdy.
38:16Wyrównałem rachunki ze wszystkimi.
38:20Nie musisz się już niczym martwić.
38:23To twoja matka.
38:25Nie ma teraz niczego ważniejszego.
38:28Popełniasz łon.
38:30Nie mówmy o tym, bo w końcu zaczniemy się ranić.
38:34Wracajmy do pracy.
38:44Dlaczego jesteś taka uparta?
38:46Porozmawiaj z nim.
38:49Proszę, nie naciskaj.
38:52Wkrótce będziesz mieć wnuka.
38:54Chcesz go zobaczyć?
38:56Skończ już.
39:00Dlaczego jesteś taka uparta?
39:02Nie rozumiem.
39:07Igit czeka.
39:09Przemów jej do rozumu.
39:10Dlaczego?
39:11Musi zostać.
39:14To jej decyzja.
39:16Powinniśmy ją uszanować.
39:20Abidin ma rację.
39:25Jesteś najbardziej odpowiedzialną osobą w tym domu.
39:29Zawsze tak było.
39:31Dbaj o siebie.
39:33O Gulsum też.
39:44Mnie nie oszukasz.
39:48Wiem, że chcesz uściskać matkę.
39:51Zrób to.
39:56Mylisz się.
39:58I nie jestem uparta.
40:00Źle mi jestem.
40:01Serio.
40:03Za dużo o niej myślisz.
40:05Nie potrafię inaczej.
40:07Matka bardzo się zmieniła.
40:09Coś jest nie tak.
40:11Poddała ci dom bez słowa wyjaśnienia.
40:14To nie jest zwykła wyprowadza.
40:16Uchodzi o coś jeszcze.
40:33Po błogosław mi na drogę.
40:35Nie mów tak.
40:37Trzymaj się, Julia.
40:40Proszę nie wyjeżdżać.
40:42Muszę odejść.
40:43Muszę odejść.
40:49A, a, a.
40:52Bracie.
40:56Zjemy dzisiaj razem kolację.
40:58Asli i ja znowu bierzemy ślub.
41:00Rozumiem.
41:01Wszyscy są zaproszeni.
41:03Tylko rodzina.
41:06Bracie.
41:08Nie bądź taki.
41:10W porządku.
41:12Chodźmy.
41:13Ale mamo.
41:16Mamo.
41:21Jeter, Asli, pomóż mi.
41:24Mamo.
41:25Julia, przynieś wody.
41:29Otwórz oczy.
41:42Wielki namik Emirhan.
41:45Co oni z tobą zrobili?
41:50Stałeś na czele imperium.
41:53Teraz utknąłeś w jakiejś noże
41:55i ściga cię policja.
42:03Wiesz, co jest najsmutniejsze?
42:07Że skrywasz się w mroku.
42:11Żyjesz w strachu przed światłem.
42:15Nie patrz tak.
42:17Nie mówię tego, by cię rozwścieczyć.
42:23Powiedziałam to,
42:25bo cię rozumiem.
42:29Nie zasłużyłeś na takie traktowanie.
42:33Ani trochę.
42:41Tacy jak my mają identyczne przeznaczenie.
42:47Pomyśl o tym, przez co przeszedłeś.
42:50Ja od zawsze chciałam tylko mieć szczęśliwą rodzinę.
42:54Tylko tego pragnę.
42:55Ty również.
42:59A teraz wszyscy nas obwiniają,
43:02ponieważ stosujemy inne metody.
43:04Oni są dobrze, a my źli.
43:06Oni są czyści, a my winni.
43:09Nie kupuję tego.
43:11Jestem pewna, że dużo ryzykowałeś dla swojej rodziny.
43:15Stoczyłeś mnóstwo walk i borykałeś się z niejednym problemem.
43:19A teraz zostałeś na lodzie.
43:23Wyrzucili cię na złom.
43:26Czy jesteś jeszcze coś wart?
43:29Nawet nas nie szukają.
43:32Ociągnij za spust.
43:35Prawdziwy mężczyzna ginie z odwagą w sercu.
43:38Ty na to nie zasługujesz.
43:40Jesteś nikim.
43:42Słyszysz?
43:48Myślisz, że ciotce nam nie zależy?
43:52Straciła brata, a potem poznała mnie.
43:55Chciała się mną zaopiekować, czy tylko wyleczyć swoje rany.
43:59Czy Asli jest dobra?
44:07Gdy myślałam, że nie żyję, poczułam ulgę.
44:11Dostała to, na co zasłużyła.
44:14Zdychała na kolanach, a ja byłam zimna jak lód.
44:19Niestety, Ferhat ją uratował.
44:21Wielka miłość.
44:28Nic i nikt
44:30nie stanie im na drodze.
44:33Świata poza sobą nie widzą.
44:36Takiej więzi nie da się rozerwać.
44:39Są w sobie szaleńcze zakochanie.
44:43I szczerze przyznam, że im zazdroszczę.
44:51Zmierzam do tego, że nie tylko ciebie wyrzucono na zbity pysk.
44:56Jestem ofiarą jak ty.
44:58A przede mną jeszcze całe życie.
45:02Spójrz, przez co przeszłam.
45:06Zasłużyłam na więcej.
45:10Wyrównałam rachunki z Asli.
45:12To koniec.
45:21Muszę wyjechać.
45:26Nie będę im przeszkadzać, ani tobie.
45:31Do tej pory świetnie radziłam sobie sama i nie zamierzam tego zmieniać.
45:35Nie musisz się o mnie martwić, ale zabierz mnie ze sobą, proszę.
45:39Muszę zniknąć.
45:45Zobaczymy.
45:48Dziękuję.
46:04Ktoś przeszedł pod oknem.
46:07Nikogo nie widzę.
46:09Ja widziałem.
46:10Ktoś się tam kręci.
46:14Sprawdzę.
46:26Sprawdzę.
46:27O ty.
46:33Wyjedziesz z Tuzli jutro o północy.
46:35Przynieś resztę pieniędzy.
46:38Będzie nas trójka.
46:40Wezmę więcej forsy.
46:44To żaden problem.
47:04Odbierz, ciociu.
47:06Choć raz do czegoś się przydaj.
47:08Odbierz.
47:20Dzwonisz do Asli.
47:22Knujesz za moimi plecami.
47:27Myślałaś, że mnie wykiwasz.
47:29Wiesz, jaką cenę płaci się za zdradę?
47:32Masz pojęcie, z kim masz do czynienia?
47:35Jestem Mamik Emirhan.
47:38Odpowiesz za to, że wbiłaś mi nóż w plecy.
47:42Masz pojęcie, co cię czeka?
47:50Przepraszam.
47:53Cena będzie wysoka.
47:55Wybacz mi.
47:56Wybacz mi.
48:11Wersja Polska, Kanal Plus.
48:14Tekst Sylwester Stachowicz.
48:16Czytał Marek Lelek.
48:17Wybacz mi.
Comments