Skip to playerSkip to main content
  • 18 hours ago
Akcja serialu toczy się w małym miasteczku, w którym mieszka główna bohaterka Asiye - młoda, bardzo pozytywna dziewczyna,
która zwykle ma na głowie zawiązaną pojedynczą chustkę.

Category

😹
Fun
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:39Ponieważ mój ojciec to dla mnie przeszłość.
00:45Wiele lat temu zabroniłem sobie o tym mówić i myśleć.
00:51Czego tak się boisz?
01:12DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:23DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:24Porozmawiacie o tym, kiedy indziej.
01:32Pobudził się. Zajmij się nim, proszę.
01:35Ucieszy się, gdy cię zobaczy.
01:37A ja przygotuję mu kaszkę.
01:40Dobrze.
02:09DZIĘKI ZA OBSERWACIE
02:36Zobacz, apteka jest tam obok tego sklepu.
02:39Miło było cię poznać.
02:41Masz czas na kawę?
02:43Oczywiście, jeśli nie masz nic pilnego do zrobienia.
02:47W pobliżu jest kawiarnia naszych znajomych.
02:50Chodźmy tam.
02:51Świetnie.
02:57Wygląda na to, że skoro Ipek oszalała, załatwiał jej zaświadczenie lekarskie i tak to rozwiążą.
03:11Ktoś miał dużo szczęścia.
03:15Mogłeś być na miejscu Osmana.
03:27Cześć, jak się macie?
03:30Witajcie.
03:31Cześć.
03:32Usiądźcie, proszę.
03:34Zaraz przyjdę.
03:44Stary, kim jest ta dziewczyna?
03:46Kto się zna?
03:48To siostra żony Czemshita, Filiz.
03:52Jak to?
03:53Nie powinna to być Ipek?
03:55To siostra jego zmarłej żony.
03:58Pomyśl trochę stary.
04:07Cześć, Celio.
04:08Cześć.
04:09Co słychać?
04:12Podoba Ci się u nas?
04:14Tak, bardzo.
04:15Jest stylowo i przestronnie.
04:19Cieszę się.
04:21Bawcie się dobrze.
04:22Muszę iść.
04:23Dzień.
04:25Dzień.
04:29Dbaj o krewną Czemshita.
04:31Albo pożałujesz.
04:32Do zobaczenia.
04:46Nie przedstawisz mnie swojej koleżance, Celio?
04:50Właściwie, to same dopiero się poznałyśmy.
04:53Filiz, to jest Czem.
04:56Miło Cię poznać.
04:57Mnie również.
05:02Asiye i Ilias rozstali się w złości?
05:04W końcu mają dziecko.
05:06Na pewno było im trudno.
05:10Brawo!
05:11Jak do tego doszłaś?
05:13Dopiero co przyjechałaś.
05:24Dzień dobry, dzień dobry.
05:28Cześć, Celio.
05:29Jak się masz?
05:30Dobrze.
05:40Macie bardzo miłych kelnerów.
05:42Nie, on nie jest kelnerem.
05:45To Omar.
05:46Mąż Salii.
05:48Lepiej, żeby nie usłyszał, jak go nazwałaś.
05:52Ciekawe.
05:53Czy wasze relacje tutaj zawsze są takie tajemnicze?
05:58Nie rozumiem.
05:59Możesz wyjaśnić?
06:01Sama nie wiem.
06:03Asiye jest żoną mojego szwagra,
06:05ale jest zazdrosna o byłego męża.
06:07Jej siostra postrzeliła swojego byłego męża.
06:10A ty witasz się z mężem jak z obcym.
06:12Mam wymieniać dalej?
06:15Może ja podsumuję.
06:16Właściwie to Ilias...
06:18Nieważne czym, umieramy z głodu.
06:21Przygotuj coś dla nas.
06:22Oczywiście, zaraz przygotuję.
06:24Lepiej pójdę już do kuchni.
06:26Do zobaczenia za chwilę.
06:48Muszę już iść.
06:51Synom, zapraszam do nas wieczorem.
06:53Asiye przygotuje naszą sypialnię dla was.
06:57Filiz prześpi się w pokoju z afera.
07:01Nie ma potrzeby, ojcze, naprawdę.
07:03Filiz nie zostanie długo.
07:06Otworzymy też restaurację.
07:07Drogi są już przejezdne.
07:09Mariam też jutro wraca.
07:12Dobrze.
07:13Wszystko ustalone.
07:14Asiye też powinna wrócić do domu.
07:16Małżeństwo powinno być razem.
07:19Tato, nie ma mowy.
07:20Nie mogę cię zostawić w takim stanie.
07:23Co mamy zrobić?
07:25Mam przenieść się do was
07:26i taki duży dom zostawić pusty?
07:35Przyjdziemy dziś wieczorem.
07:38Świetnie.
07:40Nie spóźnijcie się na kolację.
07:42Chodź.
07:51Gdzie jesteś, Filiz?
07:52Potrzebuję samochodu.
07:54Właśnie dostałyśmy zamówienie.
07:57Jesteśmy w kawiarni Iliasa.
07:58Dołącz do nas, to niedaleko.
08:00Dobrze.
08:17Pielęgniarka, pokażę pani pokój, pani Ipek.
08:20Proszę się rozpakować,
08:21a ja w tym czasie porozmawiam z pani mamą.
08:24Proszę tędy.
08:26Idź, córeczko.
08:28Zaraz przyjdę.
08:37Proszę usiąść.
08:49To pani z nią zostanie?
08:53Tak.
08:56Trudno mi powiedzieć,
08:57ile dokładnie potrwa jej leczenie,
08:59ale myślę, że będzie długie.
09:05Proszę mi szczegółowo opowiedzieć jej historię.
09:13Przez ostatnie sześć lat
09:15była w szczęśliwym małżeństwie,
09:17którego wszyscy jej zazdrościli.
09:22Spędziliśmy czas w warsztacie pana Salia.
09:25To wtedy zaczęliśmy interesować się motorami.
09:28Kemal był oczywiście naszym idolem.
09:29Kim jest Kemal?
09:32Nieżyjący już starszy brat Iliasa był wielkim sportowcem.
09:42Cześć.
09:43Witaj bracie, usiądź i zjedz coś.
09:46Nie, dziękuję.
09:48Nie przeszkadzajcie sobie.
09:50Zaraz wychodzę.
09:51Filiz, zostanę dzisiaj w domu rodzinnym, Asiye.
09:54Nie możesz zostać sama w tym domu.
09:57Może powinnaś już wrócić do Stambułu.
10:03Mieliśmy urządzić dzisiaj przyjęcie.
10:05Zaprosiliśmy również Filiz.
10:07Jeśli nie masz nic przeciwko.
10:12Przecież może spać u Salii.
10:15To wielki dom, więc nie musi zostać sama.
10:17Prawda, Salio?
10:21Oczywiście, że możesz zostać.
10:23Chętnie.
10:24Przyjdę wieczorem z moim bagażem.
10:32Do zobaczenia.
10:33Do zobaczenia.
10:37Do widzenia.
10:38Miłego dnia.
10:56Co się z tobą dzieje?
10:58Dlaczego mam zapraszać kogoś, kogo dopiero poznałam?
11:03Dla mnie, dziewczyno.
11:05Jeszcze nie zrozumiałaś?
11:07Jest prawnikiem i mieszka w Stambule.
11:10Lepiej się uspokój.
11:11Nie nakręcaj się.
11:13Zrobię, co będę chciał.
11:14I tak mi to pasuje.
11:16Co chcesz?
11:18Zamówię coś dla ciebie.
11:24Czy mogłabyś zadzwonić do swojego brata?
11:27Ciekaw jestem, jak im poszło.
11:31Zadzwonimy do nich za godzinę.
11:32Dobrze, tato?
11:35Myślisz, że Ipek wyzdrowieje?
11:39Masz nadzieję?
11:42Nie wiem, tato.
11:45Jej problemy narastały od lat.
11:47W pewnym momencie musiała wybuchnąć.
11:53Wszystkie te szalone zakupy, niepokoje, ekstremalne nastroje.
11:58Może to wszystko było wołaniem o pomoc, ale ignorowaliście to przez te wszystkie lata.
12:05Mama mówiła, ma pieniądze, to wydaje.
12:08Taka jest jej natura i temu podobne.
12:11Szkoda, że nie zabraliśmy jej do lekarza na samym początku.
12:21Szkoda, gdy się starzejemy, mamy coraz więcej życzeń.
12:25Ty też masz ich wiele w tak młodym wieku.
12:29Też jesteś matką.
12:31Wcale tego nie chcę, ale ty też to przeżyjesz.
12:36Nie patrz tak na mnie.
12:40Nawiasem mówiąc, drugi mąż, którego wybrałaś,
12:46jest jeszcze bardziej szalony od pierwszego.
12:51Boże chroni nas.
13:13Witaj, cześć.
13:17Gdzie Filiz?
13:19Jest impreza w Motokafe.
13:22Zostanie na nocu Salii.
13:25Nalegali, więc nie mogłem jej zabronić.
13:30Kolacja będzie wkrótce gotowa.
13:33Gdzie jest mały?
13:35Z ojcem.
13:48Z jakiej okazji jest ta impreza?
13:51Bez okazji.
13:52Co miesiąc coś takiego organizujemy.
13:54Dzięki temu przychodzi więcej klientów.
13:58Nie ma specjalnego powodu.
14:13Mogę cię prosić na słowo?
14:18Wychodzę.
14:19Skończyłem pracę.
14:21Nie zostanę dłużej.
14:24Dokąd idziesz?
14:25Ilias jeszcze nie przyszedł.
14:26Co będziesz robić w domu o tej porze?
14:30Słuchaj, ja będę z Filiz.
14:32Zrób mi przysługę.
14:33Zostanij, zajmij się kawiarnią.
14:35Proszę.
14:39W porządku.
14:41Dzięki, stary.
14:46Co powiedział?
14:48Nic, jest zmartwiony.
14:50Chcę już iść.
14:51Sama wiesz.
15:01Cześć.
15:04Świetnie, że przyszedłeś.
15:05Omar marudził, że chce już wyjść.
15:09Ja też nie zostanę.
15:10Szedłem do Elin, ale pomyślałem, że wpadnę na pięć minut.
15:14Brawo.
15:15Już pierwszego dnia poznałaś nocne życie miasta.
15:17Mój szwagier zostanie dziś u rodziców Asiye.
15:20Wiesz, że jej ojciec złamał rękę?
15:23Nie chcieli zostawić go samego, a ja będę u Salii.
15:26Wasze miasto jest bardzo gościnne.
15:28Poczekaj chwilę.
15:30Czemshid też jest u rodziców Asiye?
15:32A gdzie indziej miałby być?
15:34W ostatniej nocy to ja ich rozdzieliłam.
15:42Dlaczego jesteś taki spięty?
15:46Poszaleję.
15:47Nie mogę zrozumieć żadnego z Was.
15:48Ale jesteś ciekawska.
15:52Nie rób nic głupiego.
15:54Asiye jest już wyczerpana.
15:56Proszę.
15:57Jeśli szalony Bahatin położy ich razem w tym samym pokoju,
16:01to papierowe małżeństwo stanie się rzeczywistością.
16:11Nawiasem mówiąc, kim jest Elin?
16:14Elin jest żoną Iliasa.
16:17Mogę to wyjaśnić, ale potrzebuję kartki papieru,
16:19bo to bardzo skomplikowane.
16:21Czasem nawet ja się mylę.
16:38Kusi mnie, żeby wpaść do tego domu,
16:41złapać Asiye za ramię i...
16:44Nie.
16:47Lepiej, jeśli wjadę samochodem na ich podwórko.
16:51Tak będzie lepiej.
16:53Na Twoim miejscu przywiózłbym ojca do swojego domu.
16:57Byłeś chory przez te wszystkie lata.
16:58Nie mogłeś nic z tym zrobić.
17:01Ojciec Ci wybaczy.
17:02Mówią, że mleko matki chroni przed jej przekleństwem.
17:06Ale przekleństwa ojca nie należy lekceważyć.
17:09Czekał na Ciebie przez te wszystkie lata.
17:16Nie jesteś już chory.
17:18Nie jesteś sam.
17:20Masz żonę i nas.
17:22Jedź po, ojca.
17:23Niech spędzi swoje ostatnie lata przy Tobie.
17:29Życzę mu długiego życia,
17:30ale jeśli niedługo umrze,
17:32będziesz żałował, że go tu nie sprowadziłeś.
17:37Chodźcie, kolacja jest gotowa.
17:41Chodźmy.
17:49Nie czekamy na Zafera?
17:53Myślisz, że usiądzie jeszcze z nami przy jednym stole?
18:15Co ty tu robisz?
18:22Poczekaj.
18:29Nawet nie raczył odpowiedzieć.
18:33Czy nie ma już nawet jednego mądrego człowieka w tym mieście?
18:36Obserwował dom jak szaleniec.
18:45Witaj, bracie.
18:46Wejdź.
18:51Dobry wieczór.
18:55Wejdź do środka.
18:57Nie, nie wejdę.
18:59Co powiedzieli lekarze?
19:01Nie mogą od razu powiedzieć nic pewnego,
19:04ale chwilę tam zostanie.
19:06Odwiedzę ich ponownie w weekend.
19:09Wtedy wszystkiego się dowiem
19:10i dam Wam znać.
19:16Tutaj jest numer do szpitala.
19:19Ale lekarze kazali nie dzwonić do niej przez kilka dni.
19:23Mama wróci najwcześniej jak to możliwe.
19:25To tyle.
19:27Pójdę już.
19:30Dokąd on idzie?
19:32Dlaczego nie wchodzi, tylko stoi w drzwiach, jakby był gościem w tym domu?
19:36Nie widzi w jakim jesteśmy stanie?
19:38To nie jest czas na żal.
19:41Powiedz mu, żeby usiadł przy stole.
19:44Tato, dlaczego mi każesz o to pytać?
19:47Stoi przed tobą, zapytaj go sam.
19:49O tej porze mogę usiąść przy tym stole tylko razem z żoną.
19:55Przekaż tym, którzy są ciekawi.
20:01Żadnego szacunku dla ojca.
20:03Powiedz mu, żeby nie podnosił na mnie głosu.
20:08Wystarczy, bracie. Albo idziesz, albo zostajesz.
20:11Już bardziej go nie denerwuj.
20:12Dobrze, wychodzę.
20:16Tak poza tym, twój Ilias był tutaj przed chwilą.
20:21Obserwował dom z samochodu.
20:24Odjechał, gdy mnie zobaczył.
20:28Dobranoc.
20:36Musiał słyszeć, że wszyscy tu jesteśmy.
20:41Pewnie coś sobie pomyślał.
21:02Sytuacja między Iliasem i Asiye jest skomplikowana.
21:06Nie kombinuj, nie wtrącaj się.
21:11Nie mogę uwierzyć, że mój szwagier jest zamieszany w coś tak głupiego.
21:16To on będzie najbardziej zraniony.
21:19Nie mogę nic powiedzieć na temat ich relacji,
21:21ale twój szwagier poślubił ją, aby ją chronić.
21:27Co za dziwna kobieta ta Asiye.
21:30Dlaczego go wykorzystuje?
21:31Poza tym nadal kocha swojego byłego męża.
21:35Oszalała, gdy poszliśmy razem kupić coś do jedzenia.
21:38Nie wtrącaj się w coś, co cię nie dotyczy.
21:42A co z tobą? Co robisz?
21:44Twój mąż siedzi tam, a ty się do niego nie odzywasz.
21:48Czekasz na sprawę sądową?
21:50Kiedy to będzie?
21:54Jeszcze nie wniosłam pozwu.
21:56Tak myślałam.
22:00Wiesz co?
22:01Chłopaki zawiozą cię do hotelu.
22:03Czemu to załatwi?
22:05Tam będzie ci wygodniej.
22:06Więc się mnie pozbywasz.
22:15Dobrze, że tu jesteś.
22:17Myślę, że wszystkim przeszkadzam.
22:19Mógłbyś mi znaleźć ładny hotel?
22:24W porządku, chodźmy.
22:26Zabiorę tylko moje torby.
22:27W porządku, chodźmy.
23:01Cześć, co słychać?
23:02Słucham.
23:03Cześć, co słychać?
23:04Słyszałam, że urządzacie przyjęcie.
23:06Kto przyszedł?
23:07Jeśli chcesz zapytać o Iliasa, powiedz to wprost.
23:11Nie gadaj bzdurczem.
23:13Mój brat widział Iliasa przed naszym domem.
23:15Ciekawa jestem, czego chciał.
23:17Rozmawiaj ze mną jak człowiek.
23:19Nie masz się co martwić.
23:20Wyszedł razem z Filiz.
23:21Dziś w nocy nie będzie cię niepokoił.
23:23Zrelaksuj się.
23:25Poczekaj.
23:25Dlaczego wyszedł z Filiz?
23:28Dokąd poszli?
23:29Przecież miała zatrzymać się u Salini.
23:33Daj mi ją do telefonu.
23:34Dzwonię do was na komórki, ale nikt nie odbiera.
23:38Dobrze, poczekaj.
23:41Dzwoni Asiye.
23:42Porozmawiaj z nią, jest wściekła.
23:44Cześć Asiye.
23:46Przecież miała spać u ciebie.
23:48To prawda, ale...
23:50Miała zostać u mnie, ale...
23:52Opowiadała bzdury, więc się jej pozbyłam.
23:54Później przyszedł Ilias i ma znaleźć dla niej hotel.
24:00To nic takiego.
24:04Gdzie jest smoczek, Memo?
24:07Dobrze, porozmawiamy później.
24:09Daj mi numer do Filiz.
24:11Podobno poszła do hotelu.
24:12Tak być nie może.
24:15Niech śpi, gdzie chce.
24:16Nie ma mowy.
24:17To wstyd, skoro my tu jesteśmy.
24:31Słucham, szwagrze.
24:32To ja, Asiye.
24:34To ty?
24:37Słyszałam, że idziesz do hotelu.
24:38Nie ma mowy.
24:40Jest to łóżko dla ciebie, czekamy.
24:45Nie, właśnie przyjechałam z Iliasem do pięknego hotelu.
24:48Nie martw się, zajął się mną.
24:50Nie zostałam sama.
24:51Poza tym bardzo tu ładnie.
24:54Filiz, nie gadaj głupot, wsiądź w taksówkę i przyjeżdżaj.
24:58Powiedziałam, że twoje łóżko jest już gotowe.
25:00Nie możesz zostać w hotelu, kiedy my tu jesteśmy.
25:02Jeśli chcesz, twój szwagier po ciebie pojedzie.
25:05Gdzie jesteś?
25:06Lepiej, jeśli zostanę tutaj.
25:08Porozmawiamy rano. Całuję.
25:14Asiye, po co ta przesadna gościnność?
25:16Pozwól jej zostać, gdzie chcesz.
25:19Gdzie jest smoczek?
25:21Za chwilę pójdzie do wojska i nadal chce smoczka?
25:27Przecież nie zna tego miasta.
25:29Kto znalazł dla niej hotel?
25:30Który to hotel?
25:34Proszę, kochanie.
25:36Dziękuję.
25:39To wszystko.
25:40Zawiozłem mamę i siostrę i wróciłem.
25:44Ale czuję się nieswojo.
25:47Moja siostra jest w rozsypce.
25:50Nie wiem, jak ona sobie z tym poradzi.
25:54Niech Bóg ją uleczy.
26:00Mama też jest biedna.
26:03W dwa dni zamieniła się w cień człowieka.
26:07Oczywiście, że tak.
26:08Ze smutku.
26:09Przez tak wiele przeszła.
26:11Sam strach wystarczy.
26:13Boże ta Aisha.
26:15Ta kobieta czyni cię mordercą.
26:18Suka.
26:19Jeśli twoja siostra by tego nie zrobiła, Tahir zrobiłby to pewnego dnia.
26:24Nie daj Boże.
26:26Wypadło na twoją siostrę.
26:28Nie gadaj głupo, Sibel.
26:29W którym wieku żyjemy?
26:32Nieważne.
26:35Nie jestem już w stanie nikogo tolerować.
26:37Jestem zmęczony opieką nad innymi.
26:41Zajmijmy się wreszcie sobą.
26:45Masz rację, synu.
26:49Ta sprawa z terminem bardzo się przeciąga.
26:52Jutro rano umówimy się na spotkanie w magistracie.
26:58W porządku.
27:02Brawo, szwagrze.
27:05Najlepsza wiadomość dnia tuż przed pójściem spać.
27:09Dobranoc.
27:12O ciebie też się zatroszczę, szwagierko.
27:15Najpierw my, ale na ciebie też przyjdzie pora.
27:18Mówię ci, stanie się to jeszcze zanim przyjdzie lato.
27:24Potem zatańczę razem z panem młodym.
27:32Czekaj, nie mogę wychodzić przed szereg.
27:35Później jest kolej na mamę.
27:40Ta nie taktowna dziewucha doprowadzi mnie do szału.
27:43Daj mi to, synu.
27:48Też już się położę.
27:50Dobranoc, mamo.
27:53Aż się we mnie zagotowało.
27:55Dobranoc.
27:56Idźcie na górę.
28:00Coś ci powiem.
28:01Gdyby twoja mama trochę o siebie zadbała, to byłaby niczego sobie kobietą.
28:10W porządku.
28:12Dowiem się szczegółów tej sprawy i dam ci znać.
28:14To mniej więcej taki sam pozew.
28:17Nasi prawnicy rozwodzą na ich podstawie podczas dwóch przesłuchań.
28:21Naprawdę?
28:21Tak.
28:23Byłoby wspaniale.
28:24Ta sprawa z Elin mnie wykańcza.
28:28Natychmiast muszę się rozwieść.
28:33A co, jeśli Asiye się z nim nie rozwiedzie?
28:36To nie mój problem.
28:37Muszę się rozwieść.
28:39Dobrze, ale dlaczego mnie strofujesz?
28:41Co?
28:42Nie.
28:43Chciałem tylko to wyjaśnić.
28:44Dlaczego myślisz, że Asiye się nie rozwiedzie?
28:51Ponieważ mój szwagier bardzo ją kocha.
28:56Pamiętam z dzieciństwa te spojrzenia na moją siostrę.
28:59Pełne miłości.
29:00W ten sposób patrzy na Asiye.
29:03Straciłeś jej zaufanie.
29:04Nie trzeba być wróżką, żeby to zrozumieć.
29:07Po prostu dowiedz się szczegółów tej sprawy.
29:09Rozwodzę się, daj spokój z całą resztą.
29:13Miłego wieczoru.
29:15Zadzwonię jutro i ci powiem.
29:17Daj mi swój numer.
29:31W porządku, dobranoc.
29:34Dzwonię do ciebie, zapisz mój numer.
29:40Nie kupuję tych spojrzeń pełnych miłości.
29:44Jeszcze się przekonamy.
29:49Jemshit.
30:10Jemshit, synu.
30:11Wstań i idź do swojego łóżka.
30:14Dlaczego śpisz tutaj?
30:16Co się stało, ojcze?
30:17Boli cię ręka?
30:19Szukałeś lekarstwa?
30:20Już znalazłem.
30:22Wstań, idź do swojego łóżka.
30:24Zasnąłeś tutaj.
30:27Tak, oczywiście.
30:31Już, idź na górę.
30:33Wasz pokój jest na piętrze.
30:36Ja powoli będę się wspinać.
30:43Twój ojciec wstał, żeby wziąć lekarstwo.
30:49Przyłapał mnie na kanapie.
31:19Znaczymy.
31:29KONIEC
32:01Za kilka dni jadę do mojego ojca, a przynajmniej na to wygląda.
32:07Gdy mnie nie będzie, idź do prawnika i rozpocznij procedurę.
32:15Czyli zdecydowałeś się mnie pozbyć?
32:19Ale masz rację.
32:22Pojedziesz do ojca, może z nim zostaniesz i już nigdy tu nie wrócisz.
32:40Chcę cię tylko odciążyć, żebyś mogła wychować swoje dziecko w spokojnej atmosferze.
32:48Ale zobacz, w jakiej jesteśmy sytuacji.
32:51Na końcu tego przedstawienia jesteśmy w tym samym pokoju.
32:58Stałem się twoim koszmarem.
33:01Nie poślubiłem cię, żeby być ci kulą u nogi.
33:06Przecież nie jesteś.
33:10Jestem spokojna.
33:20KONIEC
33:22KONIEC
33:33Muzyka
33:51Nie jesteś w stanie ukryć swoich emocji, Chamszicie.
33:55Myślisz, że jeśli będziesz wystarczająco długo czekać i uzbroisz się w cierpliwość, to ja przyjdę do Ciebie.
34:03Wstrzymujesz się, ale nie uda Ci się to.
34:06Za chwilę się do mnie odwrócisz i wyznasz swoją miłość.
34:14Muzyka
34:25Muzyka
34:51Gratulacje Asiye.
34:52Myślisz, że wszystko wiesz, dopiero co dowiedziałaś się, że Jego ojciec żyje i myślisz, że Go znasz?
35:05Muzyka
35:15Muzyka
35:31Muzyka
35:42Rozwodzę się z Tobą, ale nie martw się, zajmę się wszystkimi Twoimi sprawami.
35:49Będę z Tobą, gdy będziesz mnie potrzebować.
35:56Od teraz będziemy dobrymi przyjaciółmi.
35:59Dobrymi przyjaciółmi.
36:08Poślubisz kogoś innego?
36:14Jest ktoś, kogo kochasz?
36:22Ktoś, kogo bardzo kocham.
36:31Kim?
36:33Kim ona jest?
36:35Ktoś, kogo bardzo kocham.
36:37Przedstawisz mi ją?
36:40O Asiye też zapomniałaś?
36:44Spędziłaś ostatni rok pogrywając sobie z nią.
36:49Pogrążyłaś siebie i nas wszystkich.
36:54Zapomniałaś o niej?
37:00Muzyka
37:03Nieważne, daj spokój.
37:07Poza tym, nie ma sensu już o tym mówić.
37:15Jest późno, idź spać.
37:20Siostro?
37:23Pani Elin położy się spać.
37:26Chodź.
37:26Chodź.
37:29D storage.
37:35Chodź.
37:45Dzień dobry.
38:18Być może to udawane małżeństwo stanie się tej nocy prawdziwym.
38:23Może teraz naprawdę się ze mną żegnasz.
38:31Kto wie, o czym teraz myślisz? Co sobie wyobrażasz?
38:59Dzień dobry, synu. Dzień dobry. Dobrze spałeś? Nawet bardzo dobrze. Jak się czujesz, ojcze?
39:05Bolało cię w nocy? Noc była trudna, ale teraz czuję się dobrze. Usiądź i zjedz śniadanie.
39:14W nocy znalazłem twojego męża, tutaj na dole. Zasnął tam, gdzie siedział.
39:21Dobrze, że zszedłem po moje lekarstwa. Inaczej mar z ubytu do rana.
39:31Dlaczego nie troszczysz się o męża?
39:43Asiye, co się stało? Dlaczego mi nie powiedziałaś? Nie zadzwoniłaś?
39:48Dowiedziałam się od sąsiadów. Panie Bahatnie, co się panu stało?
39:52Wypadek, złamana w dwóch miejscach, a ból jest nie do zniesienia.
39:57Nie mogłem spać ubiegłej nocy.
40:03Ipek też trafiła do szpitala?
40:08Wybaczcie, ale muszę wyjść. Dobrze cię widzieć, Mariam.
40:13Taka byłam spanikowana, że nawet się nie przywitałam.
40:16Przepraszam za to.
40:20Czemrzycie, poczekaj, pojadę z tobą.
40:22Skończyły się pieluchy i kupię trochę warzyw na kolację.
40:26Mariam Mehmet śpi na górze.
40:28Radio niania jest tutaj.
40:30Jeśli coś się stanie, usłyszysz.
40:36Usiądź i zjedz coś. Poczekam na ciebie.
40:38Nie, wiesz, że nie jadam śniadań.
40:40Dobrze, idźcie już.
40:43Razem z Mariam zajmiamy się Memo.
40:45Najpierw zjemy śniadanie, później Mariam zrobi nam kawę po turecku.
40:52Asiye, kochanie, kup rybę na kolację.
40:56Dobrze.
40:58Idźcie i zróbcie zakupy.
41:00Czemrzycie, przywieź tu wieczorem Filiz.
41:03Wstyd mi, że nie mogliśmy się nią zająć.
41:06Kim jest Filiz?
41:07To szwagierka Czemrzyta.
41:08Chodźmy.
41:17Czemu?…
41:19Czemu?
41:29Czemu?
41:31Czemu?
41:36Czemu?
41:37Zdwoń
41:38do mnie. Czemu czemu
41:39załatwiamy? Czemu?
41:39Odwiozę cię. Mam sprawę w firmie windykacyjnej.
41:42Dobrze, nie zajmie mi to dużo czasu.
41:49Mogę prosić o torebkę?
41:52Nie mogłam uwierzyć.
41:54Nie jeden czy dwa, a cztery domy zostały okradzione w tym tygodniu.
41:58Kto ich okradł?
42:00Mówią, że to młody, rosły mężczyzna.
42:02Każdemu podał inne imię.
42:04Myślę, że chce ukryć swoją tożsamość.
42:06Ciekawe dlaczego.
42:07Daję ogromne pieniądze każdemu, kto otworzy drzwi.
42:11Na pewno wie, kto ich potrzebuje.
42:12Ci ludzie są biedni, chorzy, zdesperowani.
42:15Nie puka do ludzi takich jak my.
42:17Aż dostałam gęsiej skórki.
42:21Jest jeszcze jedna plotka.
42:23Znasz motokafe obok rynku?
42:25Ludzie w potrzebie składają tam podania.
42:28Ta akcja odbywa się za pośrednictwem tej kawiarni.
42:31Mówią, że to syn Selmy.
42:34Ten motocyklista to wymyśla.
42:36Ojciec nie wysyła go do tej kawiarni.
42:38Mówią, że to on wymyśla tę historię o pomocy biednym w tej kawiarni.
42:49Mówią, że to nie zawsze dwastry.
42:55Mówią powietni.
43:02Dzięki za oglądanie!
Comments

Recommended