- 5 hours ago
Category
📺
TVTranscript
00:05KONIEC
00:36KONIEC
01:12Panna Młoda, odcinek 140
01:28Dziadku, idziemy do parku.
01:30Pójdziesz z nami?
01:32Mój kwiatuszku.
01:37Kochanie, dziadek musi iść na targ.
01:40Pójdziesz później.
01:43Nie potrafię ci odmówić.
01:46Ale co zjemy na kolację?
01:55Kup sobie watę cukrową. Dziękuję.
02:03Wróćcie przed zmrokiem.
02:06Dobrze, tato.
02:22Wujku Melichu.
02:26Skąd wiedziałeś, że tu będziemy?
02:31Ptaki o tym ćwierkają.
02:36Co z twoją brwią?
02:39Z brwią?
02:41To tak dla żartu.
02:44Nie przejmuj się.
02:46Jak się miewasz?
02:49Świetnie.
02:50Babcia i dziadek są dla mnie bardzo dobrzy
02:53i nigdy nie krzyczą.
02:56To wspaniale.
03:03Kusztawka jest wolna.
03:28Co się stało?
03:34Widzę, że rozmowa z Dżihanem przekształciła się w bijatykę.
03:42Nic nie powiesz?
03:45Posprzeczaliśmy się.
03:52Doszło do bójki.
03:56Tak myślałam.
03:58Bałam się, że Dżihan nie zaakceptuje naszego związku,
04:01ale tego się nie spodziewałam.
04:05Nie poszło o nas.
04:07Stanąłem w obronie pani Hancer.
04:11Oni naprawdę się rozwodzą.
04:13Dżihan posunął się za daleko.
04:16Musiałem zareagować.
04:49Zdjęcia na
04:50Ard kg...
04:51No jest.
04:51Oznacza się.
04:52Odgrywałem...
04:57Lęk.
05:00Człowie.
05:02Wszelkie.
05:03Rozlu.
05:04Podobało.
05:05Odgrywałem...
05:06Wybrywa na 꼭ze.
05:28Dzień dobry.
06:09Znalazła sobie kochanka. Dlatego chcę rozwodu.
06:19Zastanów się, która z nas popełniła większy grzech.
06:39Przyzwyczaiła się do tej dawki. Miała dość sił, by zrobić awanturę.
06:50Podawaj jej te krople rano i wieczorem.
06:54Wygląda jak upiór. Co będzie dalej?
06:58Podajemy ten lek bez żadnej konsultacji.
07:00Jeśli coś się stanie, ja za to zapłacę.
07:08To, co widziałaś i zataiłaś, i tak cię pogrąży.
07:13Jeden grzech nie ma znaczenia.
07:16Rób, co mówię.
07:31Dlaczego to zrobiłeś?
07:35Musiałem stanąć w jej obronie.
07:39Nie będę dla niego pracował.
07:44Zerwałem też z matką.
07:47Broniła go, nie wiem dlaczego.
07:51Pomyślałeś choć przez chwilę o mnie?
07:55Stoję przed ojcem z opuszczoną głową.
07:57On codziennie czeka na wieści od ciebie.
08:01Co mu teraz powiem?
08:04Przecież to ty najbardziej wspierałaś panią Hancer.
08:09Owszem, nadal bym wspierała.
08:13Ale ona sama zdecydowała się na rozwód.
08:16Moja sytuacja jest o wiele gorsza.
08:22Możesz na mnie liczyć.
08:26Nie macie tu.
08:28Wczoraj też cię nie było.
08:32Właśnie przyszedłem.
08:36Wrócę do domu sama.
08:38Jutro będziesz ze mną?
08:44Szkoda, że nie pomyślałeś o mnie,
08:46zanim wszystko zniszczyłeś.
08:57Wczoraj.
09:09Dzień dobry.
09:47Dzień dobry.
10:06Dzwonił Engin. Przyspieszył termin rozprawy.
10:10Dzień dobry.
10:19Dzień dobry.
10:22Uwierz mi.
10:25Każdy niesie nieoczekiwane możliwości.
10:28Nauczyła mnie tego praca w medycynie.
10:31Gdybyś tylko wiedziała, co się rodzi tam, gdzie brakuje nadziei.
10:35Im szybciej to się skończy, tym lepiej.
10:40Nie sądzę, że to już koniec.
10:43Czuję, że zdarzy się cud, który ponownie połączy cię z Dziehanem.
10:56Pójdę na spacer. Dobrze mi zrobi.
11:19Dzień dobry.
11:24Przyspieszyłem rozprawę.
11:26Odbędzie się jutro rano.
11:28Rozwód bez orzekania o winie finalizuje się na jednym posiedzeniu.
11:33Chyba, że nie stawi się jedna ze stron.
11:35Olay değişir.
11:38Ben de ranofsoncu.
12:15Witaj, moja droga.
12:18Mam nadzieję, że nie przeszkadzam.
12:20Oczywiście, że nie.
12:22Wejdź, proszę.
12:22Dzień dobry.
12:51Zwyczaj nakazuje zapytać, co słychać, ale widzę, że sprawy między wami się nie poprawiły.
13:00Jutro rozprawa rozwodowa.
13:03Wszystko się skończy.
13:10Jednak rozum dyktuje mi jedno, a serce coś innego.
13:14Skąd mam wiedzieć, które ma rację?
13:20Zadałaś trudne pytanie.
13:23A jeśli podejmę złą decyzję i zamknę niewłaściwe drzwi, skąd wiedzieć, co jest dobre?
13:32To nie będzie krótka rozmowa.
13:35Zapasz kawę, to pogadamy.
13:36Zem bir kahve yap.
13:37Zem bir konuşalım.
13:39Tamam.
14:04İzlediğiniz için teşekkür ederim.
14:15İzlediğiniz için teşekkür ederim.
14:46İzlediğiniz için teşekkür ederim.
15:38İzlediğiniz için teşekkür ederim.
15:39Dokąd pani jedzie?
15:42Jesteś nieznośny.
15:44Skończyłeś jeść, to idź do pokoju.
15:46Nie wolno nic powiedzieć.
16:16Jesteś nieznośny.
16:20Dokąd idziesz w środku nocy?
16:22Nie mogę wysiedzieć w jednym miejscu.
16:25Muszę się przejść.
16:32Siadaj, zjedz coś.
16:35Jaki wiatr cię do mnie sprowadził?
16:42Powiedziałbym raczej, że burza.
16:44Zerwała się nagle.
16:47Przychodzę do ciebie, gdy gubię drogę.
16:50Podjąłem decyzję.
16:53Nie wiem, czy będzie zbawieniem, czy karą.
16:55Wiadomo też, kto poniesie karę.
17:03Wątpliwości otaczają człowieka jak mgła.
17:07Póki się nie podniesie, nie widać, co jest dobre, a co złe.
17:13Kiedy się podniesie?
17:15Jak stwierdzić, kto ma rację, a kto się myli, nie popełniając błędu?
17:22Tylko Bóg nie popełnia błędów.
17:25Ludzi wystawia się na próbę.
17:29Dążąc do dobra, muszą popełniać błędy.
17:42Gdybym tylko wiedział, co jest dla mnie najlepsze.
17:47Człowiek musi dążyć do celu, aż będzie pewien, że zrobił to, co trzeba.
17:52Reszta należy do Boga.
17:59Jeśli uzna, że coś ma się wydarzyć, sprawi, że niemożliwe stanie się możliwe.
18:06Ale jeśli lekcje daje nam życie,
18:10niestety to, co miało się wydarzyć, staje się niemożliwe.
18:19Niezależnie od tego, czy to, co masz w sercu, się spełni, czy nie,
18:23jeśli potrafisz uznać, że Bóg wie, co dla ciebie najlepsze, wygrywasz.
18:33Starożytni znaleźli wiele określeń na ból rozłonki.
18:39Mówili o apatii,
18:44melancholii, nostalgii.
18:47Oczywiście każdy z nich ma nieco inne nasilenie.
18:54Jednak radość ponownego spotkania wyrażali jednym słowem bez stopniowania.
19:01Zaspolenie.
19:06Dziękuję, mistrzu.
19:09Ból umierania tysiąc razy dziennie nazwali katuszami.
19:24Śmierć jest nieunikniona.
19:26Mówisz, że trzeba zaakceptować to, co przyniesie los.
19:40Zaspolenie albo katusze.
19:57Do zobaczenia.
20:36Zważyli ludzie rozłąkę i śmierć.
20:39Rozłąka jest cięższa, mówią, razy pięć.
21:01Dzwoniłam setki razy, a kiedy dzwonię, ty masz odbierać.
21:05Przyjdź jutro do kliniki wcześniej.
21:08Twoja wścibska szefowa zmusiła mnie do kolejnego badania krwi.
21:11Musisz podmienić wyniki.
21:14Już tam nie pracuję.
21:16Jak to nie pracujesz?
21:18Mam umowę.
21:21Chcesz więcej pieniędzy?
21:23Strach nie ma ceny.
21:26Pani Yasemin coś podejrzewa.
21:28Wycofuję się z tego.
21:30Drogo za to zapłacisz.
21:32Zamienić życie w piekło.
21:35Nie zdradzę cię, ale więcej do mnie nie dzwoni.
21:39Nie.
21:41Nie.
21:41Nie.
22:07Nie.
22:08Życzę im jak najlepiej.
22:25Chodziłem bez celu.
22:27Nogi same mnie tu przyniosły.
22:53Dzisiaj wszyscy przechodzą pod moim domem.
22:57Najpierw Hanczer, potem Dżihann.
23:01Nadal dręczy moją siostrę? Jeszcze mu mało?
23:07Nie wiedział o Hanczer. Trafił tu przypadkiem.
23:12Nie spotkali się.
23:14Oboje są smutni. Jutro rozwód.
23:19Moja siostra została sama przez niego.
23:24Zmusiła mnie, bym zatrzasnął przed nią drzwi.
23:29Nie czas na gniew.
23:31Powinieneś być teraz przy siostrze.
23:54Przyjadę do sądu, gdy skończę pracę.
23:56To bardzo ważne badanie.
23:59Nie przychodź.
24:01Sędzia po prostu ogłosi decyzję.
24:06Będę tam, zanim ją ogłosi.
24:23Nie idź.
24:26Muszę iść na rozprawę.
24:29Postanowiliśmy o tym razem.
24:38Modliłaś się, by Hanczer odeszła z naszego domu.
24:43I właśnie odchodzi.
24:46Gdy się z tym uporam, zabiorę Cię do lekarza.
24:50Zrobimy wszystkie badania.
24:54Nie idź.
24:56Wrócę zaraz po rozprawie.
24:58Nie idź.
25:13Nie idź.
25:16Nie idź.
25:17Nie idź.
25:21Nie idź.
25:24Nie idź.
25:33Nie idź.
25:35Nie idź.
25:40Muzyka
26:21Czekałam na ten dzień od miesięcy.
26:25Dzień, w którym ta żmija zniknie z naszego życia.
26:28Jednak wcale nie czuję radości.
26:50Mówi Bejza Chanda.
26:53Zastałam panią Yasemin?
26:56Nie ma jej.
26:58A czy są już wyniki moich badań?
27:03Pani Yasemin mówiła, że będą gotowe dzisiaj.
27:09Prześle mi pani numer laboratorium?
27:13Tak, sms-em.
27:32Mówi Bejza Chandar.
27:35Jestem pacjentką dr Yasemin.
27:40Może mi pani przesłać wyniki badania krwi?
27:45Nie chcę, by trafiły do niej, ponieważ zmieniam lekarkę.
27:51Wyniki badań przekazujemy bezpośrednio do kliniki.
27:54Wszelkie informacje uzyska pani od lekarki prowadzącej.
28:25Zadzwonić do Huncher?
28:26Rozprawa zaraz się zacznie.
28:30Zna termin. Jeśli zechce, to przyjdzie.
29:08Zdję.
29:10Zdję.
29:21KONIEC
29:52KONIEC
30:18Szybko
30:20Rozprawa jeszcze się nie zaczęła?
30:22Nie, czekamy w korytarzu.
30:28Mam nadzieję, że zdążę.
30:34Nie ma wyników.
30:40Chodź, chodź.
30:42Ha!
30:43Jest.
30:47Poziom beta HCG w surowicy?
30:51Niecałe 5 mililitrów.
30:54Nie jesteś w ciąży, Bejzo.
30:56Mam już dowód.
31:39ZAĘĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞĞ�
31:4052, łamane na 55, adwokat Engin Önder, powódka Han Czer de Veljolu, pozwany Dzihan de Veljolu.
32:23Proszę, chodźmy.
32:37Wiedziałam.
32:39Miałam rację.
32:42Han Czer i Dzihan nie muszą się rozwodzić.
32:48Engin, odbierz telefon.
32:53Jeszcze nie weszli, zdążę.
32:55Miałam rację.
33:10Miałam rację.
33:12Miałam rację.
33:13Miałam rację.
33:15Miałam rację.
33:20Miałam rację.
33:25Miałam rację.
33:43Miałam rację.
33:49Miałam rację.
33:55Miałam rację.
34:01Miałam rację.
34:10Miałam rację.
34:12Miałam rację.
34:34Miałam rację.
34:37Miałam rację.
34:54Miałam rację.
34:55Miałam rację.
35:15Miałam rację.
35:22Miałam rację.
35:30Miałam rację.
35:42Miałam rację.
36:02Miałam rację.
36:04Miałam rację.
36:05Miałam rację.
36:32Miałam rację.
36:34Miałam rację.
36:45Miałam rację.
36:47Akceptuje pani warunki?
36:53Tak.
36:54Tak.
37:01A pan akceptuje warunki?
37:16Akceptuję.
37:37Po rozpatrzeniu wniosku w sprawie rozwodowej sąd niniejszym ogłosi werdykt.
37:52Protokół przedłożono stronom do podpisania.
37:56Zgodnie z artykułem 166 paragraf 12 tureckiego kodeksu cywilnego sąd uznaje, że nastąpił rozkład pożycia małżeńskiego uniemożliwiający dalsze jego trwanie.
38:15Ból umierania tysiąc razy dziennie już nazwali katuszami.
38:24Zważyli ludzie rozłąkę i śmierć.
38:27Rozłąka jest cięższa mówią razy pięć.
38:31Ciebie.
38:56Yasemin?
39:17Coś ty zrobiła?
39:23Nic by się nie stało
39:25Gdybyś nie biegła do drzwi
39:29Nie moja wina
39:35To był wypadek
39:55Wystarczyło usunąć
40:24Wyniki badań
40:27Żadna matka by na to nie pozwoliła
40:30Kto podniesie rękę na mojego synka
40:33Zapłaci za to
40:50Wyniki badań
40:52Ktoś
40:52Wyniki badań
41:01Wystarczyło usunąć
41:15Dzień dobry.
41:41Dzień dobry.
42:28Dzień dobry.
42:45Dzień dobry.
43:19Dzień dobry.