Skip to playerSkip to main content
  • 16 hours ago
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
00:30KONIEC
00:30KONIEC
00:30KONIEC
00:34KONIEC
00:50Drugie serce.
00:58I co teraz będzie?
01:01Gdzie jest Metin?
01:02Dzwonię do niego.
01:04Niech ktoś wezwie policję.
01:07Uspokój się.
01:09Ty jesteś w środku, a Rehan została przed domami.
01:13Jest sygnał.
01:18Tak, mamo.
01:19Gdzie ty się podziewasz?
01:20Jacyś bandyci nas zaatakowali.
01:22Co takiego?
01:24Wracaj prędko.
01:26Jesteśmy w niebezpieczeństwie.
01:28O czym ty mówisz?
01:30Wszystkich nas pozabijają.
01:34Mamo, mów po ludzku.
01:36Da mi telefon.
01:39Facet nazywa się Halik Koplow.
01:42To ojciec rodzeństwa Asli.
01:44Przyjechał tu z Sezin, ma pretensje do ciotki.
01:47Chce zabrać Asli.
01:49Wracaj, wzywam policję.
01:51Już jadę.
01:51No, mamo.
01:55Uciąć, mamo.
01:56Chodź.
01:58Aras.
02:01Aras.
02:02Halo?
02:03Aras, gdzie jesteś?
02:04Aras?
02:05Jesteś w domu?
02:06Wyszedłem.
02:07A co się stało?
02:07Wracaj, są tam jacyś bandyci.
02:09Co ty mówisz?
02:10Nie wiem, wracaj na pochmiast.
02:13Ja jestem daleko.
02:14Już jadę.
02:17I to niby ja wystawiłam ją policji.
02:20Sezin tak powiedziała?
02:25Jakiej policji?
02:27To musi być jakaś pomyłka.
02:30Nie ma żadnej pomyłki.
02:35Sezin, to prawda, nie ma innego wyjaśnienia.
02:40I dlatego w środku nocy zrobiliście najazd na nasz duch.
02:44Przez kłamstwa pańskiej córki.
02:46Ostrożnie przeciąga pani strunek.
02:50Moja córka popełniła drogę, bo on dalej nie skłamała.
02:54Więc niech panu powie, co ja takiego zrobiłam.
02:59Wiem, że rozmawiała pani z Gamze.
03:02Od niej dowiedziała się pani szczegół, a potem nagle zjawiła się policja.
03:08Martwiłam się o ciebie, dlatego rozmawiałam z twoją koleżanką.
03:11I usłyszałam o rzeczach, które wcale mi się nie podobały.
03:14To wszystko.
03:17Co to było?
03:21Nie, boj się mów.
03:27Chciałam tylko sprzedać kilka zbrani, które szły na...
03:31Przemiał.
03:35Coś ty zrobiła.
03:39Ukradła rzeczy ze sklepu.
03:41A kiedy została złapana, poszła na skargę do ojca.
03:45Nie kradłam, te ubrania miały zostać zniszczone, a ty chcesz mnie skłócić z siostą.
03:50Nie wierzę, Cezin.
03:53Było minęło.
03:56Sprawa zamknięta.
03:58Asli, idź po swoje rzeczy, jedziesz z nami.
04:02Topla gel.
04:08Zostanę tutaj, jedźcie sami.
04:13Cezin.
04:31Cezin.
04:33Cezin.
04:33Aści, um i idź.
04:34Eśj LIVE.
04:35A cuando topla.
04:37A Annenie zobaczymy.
04:39Nie?
04:45Jak dziesiąt.
04:45Co sobie dzieje?
04:50Asli!
04:51Asli?
04:52Arasz, bırak!
04:54Głysunatte.
04:56Brudni bringe!
04:57Chodź, chłopie.
05:01Wejdźcie do domu.
05:05Gdzie ty się podziewałeś? W końcu jakiś facet?
05:10Nie wiem, kim jesteś i skąd tu się wziąłeś, ale zabieraj swoje psy i się stąd wynaś.
05:17Spokojnie, proszę.
05:28Naprawdę nie wiesz, kim jestem? Mam tu gdzieś, wynoła.
05:33Zamknij się, tato, nie.
05:38Co ty robisz, proszę?
05:40Cicho bądź.
05:41Nie rób tego, błagam.
05:45Mężczyzna Alkanów.
05:46Jesteś gotów umrzeć za swoją rodzinę.
05:52Myślisz, że padnę przed tobą tylko dlatego, że rodzisz mi bronią?
05:57Chodź, Gnata, i sprawdźmy, kto tu jest prawdziwym facetem.
06:01Ty idioto.
06:03Tato, nie rób tego.
06:05Umówiliśmy się przecież, obiecałeś się, że nikt nie ucierpi.
06:13Odejdź.
06:21Opuścić broń.
06:26Lubimy sobie postrzelać.
06:30Możesz podziękować mojej córce.
06:33Nie, nie, nie.
06:38Rodzina Alkanów.
06:39To jeszcze nie koniec.
06:42Sami tego chcieliście.
06:45Niedługo znów się spotkamy.
06:48Dzisiaj się poznaliśmy.
06:50Dziękuję za gościnę.
06:52Uszanowanie dla wszystkich.
06:57Drodzy domownicy, do miłego zobaczenia.
07:03Asli.
07:05A ty zdecyduj, po czyjej stronie stoisz.
07:08I przemyśl dobrze konsekwencje swojej decyzji.
07:14Na razie.
07:16Kocham cię, mała.
07:20Yürü.
07:22Idziemy.
07:23Abla.
07:24Yürü!
07:25Idziemy.
07:42To, chodźmy.
07:44Chodźmy.
07:54Przepraszam, to moja wina.
07:55Nic ci nie jest?
08:06Nigdy więcej tego nie rób.
08:08Jasne.
08:10Aras.
08:11Sakın.
08:14Jasne.
08:15Wracajmy do domu.
08:17Hadi, çocuklar.
08:28Nikomu nic się nie stało?
08:29Ten człowiek coś ci zrobił?
08:32Nie.
08:33Muszę zadzwonić do mamy.
08:36Spokojnie.
08:37Zaczekaj.
08:37Nie mogę czekać.
08:38Stój.
08:39Puść mnie.
08:40Nigdzie nie idziesz.
09:07Naprawdę nie zamierzasz odebrać?
09:16Uciekłeś bez pożegnania.
09:18Ładnie to tak, Metin?
09:19Mogłeś chociaż zostawić liścik.
09:23Telefon nie odbiera.
09:25Za kogo on mnie ma?
09:29Wszystko w porządku?
09:31Co cię to obchodzi?
09:32Patrz przed siebie.
09:36Troskliwy się znalazł.
09:45Troskliwy się znalazł.
09:47I co teraz?
09:50Mama.
09:57Muszę do niej zadzwonić.
10:09Chociaż raz mogłabyś odebrać.
10:19Murat.
10:21Siostra.
10:25Siostrzyczko?
10:27Mama jest z tobą?
10:29Ty płaczesz?
10:33Stało się coś strasznego.
10:35Czy mama jest obok?
10:36O co chodzi?
10:39Halid przyjechał?
10:42Ojciec wyszedł na wolność?
10:45Sezin z nim była.
10:47Jak to?
10:48Sezin się z nim spotyka?
10:51Nie wiem.
10:52Musimy znaleźć mamę.
10:55Jadą do was.
10:58Tylko tego nam brakowało.
11:00Skup się.
11:02Nie myśl o Sezin.
11:03Trzeba ostrzec mamę.
11:06Przypomnij sobie, co Halid jej zrobił ostatnim razem.
11:13Idę jej szukać.
11:16Dokąd?
11:18Nie wiem.
11:19Do ciotki Mezli?
11:20Do Okano?
11:22Daj mi znać.
11:30Nie możemy tu trzymać tej dziewczyny.
11:32Nie dyskutujmy wciąż o tym samym.
11:36To jej siostra.
11:38Jeśli Asli chce być przy niej, nie możemy jej zatrzymać.
11:44Nie widzisz, z jakimi ludźmi mamy do czynienia?
11:47To zwykli bandyci.
11:49Nie będę narażać rodziny.
11:53Asli też jest rodziną.
11:55Miałam oddać córkę temu człowiekowi?
11:57Ciąż nazywają córką.
12:00Gdzie ten Metin?
12:02Nic ci nie jest?
12:05Usiądź tutaj spokojnie.
12:09Podajcie wodę.
12:12Nie tłoczcie się.
12:14Napij się wody.
12:26Asli, muszę jechać do domu.
12:29Nie wygłupiaj się.
12:31Muszę ostrzec mamę.
12:32Umią skrzywdzi.
12:36Zaczekaj.
12:39Pomyśl o sercu.
12:41Asli!
12:43Asli!
12:47Muszę znaleźć mamę.
12:49Proszę, zaczekaj.
12:52Dokąd chcesz jechać?
12:54Tak nie można.
12:58Asli?
12:59Co się dzieje?
13:02Jestem...
13:02Zaniosę ją do pokoju.
13:04Ty wezwij lekarza.
13:06Już dzwonię.
13:10Jak się czujesz?
13:15Gdzie mama?
13:17Co się stało?
13:18Nie odbiera telefonu.
13:20Wiesz gdzie jest?
13:20Nie mam pojęcia.
13:22Och, mamo.
13:24Spokojnie znajdzie się.
13:26Muszę ją znaleźć teraz.
13:28Czekaj, ile z tobą.
13:30Zostań najlepiej.
13:31Na jakiś czas przestań się kręcić przy mamie.
13:34Jeśli ci życie miło.
13:37Moment, boisz się kogoś?
13:40Trzeba było od razu powiedzieć.
13:43Zostań tu, dobrze?
13:46Zostań.
13:49Nie idź za mną.
13:50Ale dlaczego?
13:52Słyszałeś?
13:54Przecież nic nie mówisz.
13:56Już wróciłam.
13:58Dlaczego nie odbierasz telefonu?
14:01Nie słyszałam.
14:02Czekaj.
14:04A ty co tu robisz?
14:06Ładnie wyglądasz.
14:08O, odczep się.
14:09Nieważne, mamo.
14:11Ojciec.
14:12Jaki ojciec?
14:14Mój.
14:15Był z Sezinu Reyhan.
14:17Właśnie tu jedzie.
14:18Co ty wygadujesz?
14:19I co w tym dziwnego?
14:23O, rzesz ty.
14:25Za późno.
14:27Nie.
14:33Znikaj stąd.
14:34Co?
14:35Już.
14:36Spokojnie, chłopce.
14:41Julian?
14:44Jak się czujesz?
14:47Wyszedłeś?
14:49Tak.
14:58Całuj ojca rękę mu okosie.
15:01Na co czekasz?
15:07Dwa lata mnie nie widziałeś.
15:09Nie cieszysz się?
15:10Tak, witasz ojca?
15:13Zaskoczyłeś mnie.
15:14Witaj.
15:16Daj spokój.
15:18Przez dwa lata ani razu nie wpadłeś z wizytą.
15:24A ty coś za jeden.
15:26Miło pana poznać.
15:28Jestem tutaj.
15:29To oka na agent nieruchomości.
15:33Właśnie.
15:34Jeśli czegoś potrzeba.
15:37Idź stąd.
15:44Na co się gapisz, zmiata i nie widzisz, że to spotkanie rodzinne?
15:48Właśnie miałem się zbierać.
15:54Dziękuję za podwózkę.
15:57Nie ma o czym mówić, dziecinko.
16:00Julia?
16:01Nie pokażesz mi domu?
16:08Jasne.
16:09Zapraszam.
16:12Chodź córeczką.
16:16Idziemy.
16:17Dzień dobry.
16:17KONIEC
17:09Jak długo tu mieszkacie?
17:13Za dwa lata.
17:23KONIEC
17:24Kiedy mnie zamknęli, zabrałaś dzieciaki i ukryliście się tutaj.
17:35Wypiełaś się na moje pieniądze i skazałaś młodych na coś takiego.
17:44KONIEC
17:45Rozejrzyj się.
17:46Co z ciebie za matką?
17:53KONIEC
18:00KONIEC
18:10KONIEC
18:22KONIEC
18:23KONIEC
18:49KONIEC
18:51KONIEC
18:52KONIEC
18:59KONIEC
19:09KONIEC
19:11KONIEC
19:15KONIEC
19:26KONIEC
19:44KONIEC
19:48KONIEC
19:58KONIEC
20:05KONIEC
20:08KONIEC
20:16KONIEC
20:31KONIEC
20:40KONIEC
20:49KONIEC
20:53KONIEC
21:11KONIEC
21:12KONIEC
21:14KONIEC
21:15KONIEC
21:15KONIEC
21:16KONIEC
21:16KONIEC
21:18KONIEC
21:19KONIEC
21:19KONIEC
21:20KONIEC
21:20KONIEC
21:21KONIEC
21:22KONIEC
21:23KONIEC
21:23Puszczę, ledwo doszłaś do siebie.
21:26Pani Figen miała rację.
21:28Nie powinna była tu zamieszkać.
21:29To od początku był zły pomysł.
21:32Nie zna pani Halita.
21:33To bezwzględny typ jest zdolny do wszystkiego.
21:39Nic nam nie zrobi.
21:42Nakrzyczała pani na niego, upokorzyła go pani.
21:47Wtarnął do mojego domu i chciał zabrać mi córkę.
21:51Miałam siedzieć cicho.
21:53Dorastałam w otoczeniu tego człowieka.
21:56Ludzie tacy, jak pani, tego nie rozumieją.
21:59On potrafi zabijać.
22:04To psychopata.
22:06Nie ma litości.
22:21Dziękuję, doktorze. Nie ma za co.
22:24Już ci lepiej?
22:28Tak.
22:29Dzwoniłaś do gości?
22:31Wszystko odwołałam.
22:33Powiedziałam, że ci skoczyło ciśnienie.
22:35Weż powinnam zadzwonić.
22:37Nie myśl o tym teraz.
22:50Najpierw do mnie dzwonisz, a potem narzekasz.
22:52Gdybyś się nie wtrąciła, przywieźlibyśmy tu twoją siostrę i byłoby po wszystkim.
22:58Nie chciałam nikogo skrzywdzić.
23:01Groziłeś, ara sobie bronią.
23:04Nie widziałaś, jak się stawiam?
23:07Po co kazałaś mi ratować siostrę?
23:11To nie zabawo.
23:14Przyszłam do ciebie, bo Ray Han na mnie doniosła.
23:18Chciała skłócić mnie z siostrą.
23:19A ty od razu poleciałaś do ojca.
23:22Brawo.
23:26Co miała robić?
23:28Matka ma ją w nosie.
23:31Pozbyła się nawet chorego dzieciaka.
23:35Co ona robi u obcy?
23:37Sama chciała odejść.
23:39Żeby nie robić Ray Han przykrości.
23:43A ty wzięłaś forsę, żeby jej nie robić przykrości?
23:50Nie tak było?
24:02Dziękuję Bogu, że to nie moje dziecko.
24:10W przeciwnym razie wiesz, co by się stało.
24:14Nie rób tego, tatu.
24:22Brunisz matki?
24:25Ray, spójrz mi w oczy.
24:31Teraz mi zaimponowałeś.
24:35Prawdziwy z ciebie facet.
24:38Daruj sobie to aktorstwo.
24:41Chcesz zarabiać na pajacowaniu?
24:44Lepiej pracuj ze mną i z braćmi.
24:46Życia się nauczysz.
24:50Siadaj, nie bój się.
25:06W kiciu się tego nauczyłem.
25:10Będę się zbierał.
25:13Trzeba to posprzątać.
25:18Zajmę się tym niedługo.
25:21A siostrzyczkę też ci przywiozę.
25:26Tato.
25:29Już nie masz prawa sprzeciwu.
25:33Chodź.
25:35Na razie.
25:40Do zobaczenia.
25:51Dobranoc dziecko.
25:53Dzajmę się.
26:07Dzajmę się.
26:11Dzajmę się.
26:33Odłóż to.
26:35Dlaczego?
26:38Nie było cię tu.
26:39Nie widziałeś, jak ten grań wszystkich zastraszył.
26:44Policja się tym zajęła.
26:46Ty nie musisz.
26:48Nie możemy walczyć z takim jak on.
26:50Wiesz, że takich jak on policja nie rusza.
26:55Musimy działać, a on musi zapłacić za to, co zrobiłem.
27:00Oszalałeś?
27:01Co zamierzasz?
27:04Facet ma komis.
27:06Możemy odwiedzić go tak, jak on odwiedził nas.
27:12Życie ci się znudziło?
27:14Jeśli tam wejdziesz, zaraz cię zabiją.
27:18Mam siedzieć cicho?
27:21Widziałeś matkę?
27:22Asli też jest w rozsypce.
27:25Jak mam spać spokojnie?
27:28Policja też wie o komisie.
27:30Podłóż broni, daj im pracować.
27:33To nic nie da.
27:37Zajmiemy się tym, kiedy przyjdzie pora, zaufaj.
27:41Musisz być opanowany.
27:42Zająć się matką i Mariem.
27:46Obiecaj, że nie zrobisz żadnego głupstwa.
27:49Zajmiemy się tym, że nie zrobisz.
27:51Zajmiemy się tym, że nie zrobisz.
27:55Zajmiemy się tym, że nie zrobisz.
27:56A raz.
28:00Obiecuję.
28:02Zajmiemy się.
28:03Zajmiemy się.
28:05Schowaj ty broń.
28:08A ty gdzie byłeś przez całą noc?
28:12Bożar.
28:13Nieważne.
28:15Bożar.
28:16Jasne.
28:20Nieważne.
28:25Nie odbierają.
28:27Na pewno coś się stało.
28:29Dopóki Sezin jest swoim ojcem, on nic innej zrobi.
28:32Na pewno zaraz zadzwonią.
28:36Dzwoni Murat.
28:37A nie mówiłam.
28:39Włącz głośnik.
28:40Halo Murat?
28:42Mama już jest w domu, wszystko w porządku.
28:45Ten człowiek też tu był, właśnie wyszedł.
28:48Nie martw się.
28:50Dzięki Bogu.
28:53Na razie nie ma powodu do obaw.
28:55Nic wam nie zrobił?
28:56Jak zwykle postraszył i poszedł.
28:59Murat.
29:02Asli bardzo się przestraszył.
29:04Załatwię dla was ochronę na tę noc, a rano do was przyjedziemy.
29:11Dzięki.
29:13Asli jest niespokojna.
29:15Porozmawiaj z nim.
29:19U nas wszystko w porządku.
29:22Nie musisz przyjeżdżać.
29:26Dobrze.
29:27Do zobaczenia.
29:28Na razie.
29:31Widzisz?
29:33Kładź się, a jutro rano do nich pojedziemy.
29:39Nie wierzę, że to zrobiłaś.
29:41Jak mogłaś mi to zrobić?
29:43Jeszcze twierdzisz, że dobrze postąpiłaś.
29:46Zrobiłam, co należało.
29:49Ty oddałaś, Rejhan, moją siostrę i masz ją w nosie.
29:52Dajcie spoku.
29:54Nie wtrącaj się.
29:56Ten człowiek chciał mnie zabić.
29:59Dwa lata temu cudem uszłam z życiem.
30:01Jak mogłaś mi to zrobić?
30:08Powiedział, że wszystkiego żałuję.
30:11Naprawdę jesteś aż tak na iglą?
30:16Nie mogę tu zostać.
30:17On mi nie odpuścił.
30:23Spokojnie.
30:23Pani Rejhan już załatwiła ochronę.
30:26A ty znów tą swoją, Rejhan.
30:28Jestem gotowa wyskoczyć przez okno, a ty mi mówisz spokojnie.
30:33Muszę uciekać.
30:36Uciekaj.
30:37Wreszcie masz pretekst, żeby się od nas uwolnić.
30:41Pieniądze już przygadnęłaś.
30:45Powiedziała złodziejka, która ukradła sklep.
30:48Nie obchodzi mnie twoje zdania.
30:50Zależy mi tylko na siostrze i uwolnię ją od tej wariatki, nawet jeśli miałabym znosić humoru ojca do końca życia.
30:58Jak to możliwe, że ten koszmar wrócił?
31:01Ty gmukle dziewczyno.
31:03To ty ściągnęłaś tutaj tego drżania.
31:06Teraz tak samo jak on jesteś odpowiedzialna za to, co się wydarzy.
31:32Nie pozwolę, żeby coś ci się stało.
31:34Coś.
31:41Ojciec.
32:07Pop.
32:13Dzwoni pański ojciec.
32:26Czemu nie odbierasz?
32:28Telefon był na dole.
32:30Jest sprawa.
32:32Tak.
32:34Na naszej ulicy jest cukernia.
32:38Naszło cię na coś słodkiego?
32:40Milci, idioton.
32:42Przepraszam.
32:43Weź chłopaków i idźcie tam, w odwiedziny.
32:46Jak to?
32:48Rozwalcie im ten lokal.
32:50Nie wiem, co bierzesz, ale przychamuj, bo nie kontaktujesz.
32:54Jasne?
32:56Jasne, dobro.
33:01Zbierz chłopaków.
33:04Tak jest.
33:13Radiowóz stoi za bramą.
33:15Szukamy Halita Koplu.
33:16Proszę się nie martwić.
33:19Bardzo dziękuję.
33:20Do zobaczenia.
33:30Bilcik w końcu zasnęła.
33:32Mama też.
33:33Ta dziewczyna musi stąd zniknąć.
33:36Nie zaczynaj.
33:38Jestem wykończony.
33:40To my tu przeżyłyśmy ten koszmar.
33:42Bez ciebie.
33:44Gdzie byłeś?
33:47Mówiłem, że na służbowej kolacji.
33:54Zaczekaj.
33:56Co jest?
34:02A to co?
34:04Skąd mam wiedzieć?
34:07Komisariat Policji Wortakej.
34:09Z kim była ta kolacja?
34:11Kto dzwoni?
34:11Policja.
34:12Chcesz rozmawiać?
34:24Metin.
34:26Komendant już poszedł?
34:30Tak.
34:32Radiowóz został przed domem.
34:35Komisariat Policji w Wortakej.
34:40Do mnie też dzwonili, ale nie odebrałem.
34:42Odbierz.
34:47Pan Aras?
34:48Jacyś ludzie demolują cukiernię.
34:51Co?
34:53Szef, daj.
34:56Alkan to ty?
34:59Aras Alkan, z kim rozmawiam?
35:01Serkan Koplu.
35:04Zapamiętaj to imię.
35:07Tatuś cię pozdrawia.
35:08Jeśli nie dasz mu tego, czego chce,
35:11każdego dnia będziemy robić wam porządki w innym lokalnym.
35:16Na razie.
35:43Zostaw.
35:44Dokąd poczekasz?
35:46Pomocy mu.
35:48Ira!
35:49Ira!
35:50Ira!
35:51Ira!
35:55Ira!
35:57Jeśli ich nie zatrzymamy, będą nas nachodzić.
36:01Dzwonię do komendanta.
36:04Przecież to nic nie to.
36:09Nic nie mów matce.
36:22Cześć.
36:24Co tam się u was dzieje?
36:28Odwołaliście spotkanie?
36:29Później ci to wyjaśnię.
36:31Mam inną sprawę.
36:32Jaką?
36:33Skontaktujesz mnie ze swoim wujem?
36:37Z wujem?
36:38Z Ryzą Solakiem.
36:41Muszę z nim porozmawiać.
36:44Dobrze.
36:46Wyślesz mi jego numer?
36:47Tak.
36:49Uprzedzę go, że zadzwonisz.
36:51Dziękuję.
37:10Nie ma.
37:1120 MON.
37:38M �
37:47Mogę wejść?
37:48Tak.
37:55Coś się stało?
38:00Widziałam, jak rozmawiałeś z bratem.
38:02Wszystko dobrze.
38:03Na pewno?
38:05Powiedz, że nic nie planujesz.
38:08Po to tu przyszłaś?
38:10Chcę się upewnić.
38:11A jeśli coś zrobił, facet mnie zastrzelił?
38:15Niech pij.
38:17I tak, może cię zabić.
38:20To nie jest temat do żartów.
38:22To, co dzisiaj zrobiłeś, wystarczyło...
38:27Martisz się, a nie?
38:31Lepiej już pójdę.
38:33Zaczekaj.
38:34Kto to jest?
38:36Już wiem, że to ojciec Sezin i Murata.
38:39A poza tym...
38:43To najbardziej niebezpieczny i mroczny człowiek, jakiego w życiu widziałam.
38:54Poznali się w jakimś lokalu, tam gdzie śpiewała mama.
38:59Miał żonę, ale zakochał się w maniach.
39:03Zaszła w ciążę.
39:05Zorganizował nam dom.
39:08Kiedy urodziły się bliźnięta, zrobił się zazdrosny i zaczął ją być.
39:15Potem uciekliśmy, ale mama potrzebowała pieniędzy.
39:19I zadzwoniła do niego.
39:21Zaczęło się błędne koło, aż w końcu trafił za kratki.
39:31Nie mówiłaś mi o tym.
39:33Nie rozmawiamy o nim nawet między sobą.
39:37Dwa lata temu prawie ją zabiła i jej chłopaka zmasakrował.
39:41Poszedł się dzieci, a my się ukryliśmy.
39:45On i jego rodzina bardzo mnie skrzywdzili.
39:49Dlatego błagam, nic więcej nie wiem.
40:02Byłoby ci przykro, gdyby coś mi się stało?
40:06Nie chcę, żeby coś ci zrobił.
40:08Nie wiem.
40:09Dlaczego?
40:11Nie chcę.
40:15Pani Figen ma rację.
40:16Muszę się stąd wynieść i zabrać ze sobą ten mrok.
40:21Pod urodzenia wisi nade mną przekleństwo.
40:25Naprawdę chcesz odejść?
40:27To nie ma znaczenia.
40:29I to jest twój problem.
40:32Przeniosłaś się tu, bo chciała tego ciotka.
40:35Robiłaś wszystko, czego chciała twoja matka.
40:38Postanowiłaś wyjść za Emrego, bo miałaś wyrzuty sumienia.
40:44Teraz się wynosisz, bo tego chce ojciec Sezini.
40:47Kiedy zrobisz to, czego sama chcesz?
40:50Nie widzisz, że wszystkich nie zadowolisz?
40:52Kiedy zaczniesz żyć po swojemu?
40:56Przestań się w końcu poświęcać.
40:58Masz nowe serce.
41:03Posłuchaj go.
41:05Spytaj, z kim i gdzie chce być.
41:09A moja matka nie ma racji.
41:12Nie boję się twojego mroku.
41:18I otwieram przed tobą ramiona.
41:33Nie ma nic.
41:34Uwiję się, że nie mrożna.
41:36Właśnie.
41:37Jasne.
41:45Dzień dobry.
42:14Wersja Polska TVN. Tekst Anna Mizrahi. Czytał Paweł Bukrewicz.
42:51Dzień dobry.
43:07Dzień dobry.