Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Dzisiejsza popkultura lubi pokazywać wojnę w dwojaki sposób – albo brutalnie ostrzegając przed jej piekłem, albo fetyszyzując ją widowiskowymi kadrami i patetycznymi historiami. Twórcy Ghostrunnera z polskiego studia One More Level idą o krok dalej i w swojej nowej grze serwują nam prawdziwy, antywojenny body-horror! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę przedpremierowe demo Valor Mortis. Wskakujemy w kamasze wskrzeszonego Williama, żołnierza Wielkiej Armii Napoleona, by przetrwać w Europie zrujnowanej tajemniczą plagą. Czy Polacy dowożą kolejny hit?

✔ DISCORD: https://discord.com/invite/tvgrypl
✔ TWITCH: https://www.twitch.tv/tvgrypl_
✔ INSTAGRAM: https://www.instagram.com/tvgrypl

Znajdź nas na:
IG Oskara: https://www.instagram.com/oskar.wadowski/
X Oskara: https://x.com/o_wadowski
FB Huberta: https://www.facebook.com/HubertPisuje
IG Huberta: https://www.instagram.com/hubertpisuje/

Materiał powstał na podstawie tekstu opublikowanego w serwisie GRYOnline.pl: https://www.gry-online.pl/opinie/w-tej-grze-zolnierze-napoleona-wracaja-z-martwych-jako-potwory-va/z34942

Tekst przygotował: Hubert Sosnowski | Czyta: Oskar Wadowski | Montaż: Mateusz Popielak
Transcript
00:00Wiele filmów i gier, czy to Czas Apokalipsy lub Full Metal Jacket, czy też Metal Gear Solid, próbuje przestrzegać przed
00:06piekłem i bezsensem wojny, ale jednocześnie za sprawą wyrazistego stylu twórców fetyszyzuje ją.
00:13Czy to przez wysmakowane kadry i niezapomniane sceny, czy przez animcowe mechy i melodramatyzm, ale jednak, jak bardzo bohaterowie nie
00:21zostaliby przemieleni przez tryby machiny w samych obrazach tkwi coś wabiącego i hipnotyzującego.
00:26Valor Mortis od One More Level twórców Ghostrunnerów ma dużo cech, które mogłyby uwodzić w podobny sposób, m.in. bardzo
00:34porządny i angażujący gameplay oparty o walkę i eksplorację.
00:38Autorzy zadbali jednak o to, by gra wciągała, lecz nie pokazywała wojny w sposób atrakcyjny ani przez moment.
00:44Wszystko dzięki potwornościom, do opowiadania, o których są slajki są wręcz idealne, a że do tego znajduje się tu trochę
00:50Mechanics Bioshocka czy Dishonored?
00:52Cóż, szykuje się atrakcyjna pod względem rozgrywki mieszanka gameplayowa, która w dodatku najprawdopodobniej przetrzepie nam głowę.
00:59W dzisiejszym materiale poznacie nasze wrażenia po kilku godzinach spędzonych z Valor Mortis.
01:04Twórcy udostępnili nam do przetestowania dwa rozdziały, pierwszy i siódmy.
01:09Tekst przygotował Hubert Sosnowski, czyta Oskar Wadowski.
01:13W Polsce zdarza nam się patrzeć na postaci wodzowskie, na przykład na Napoleona Bonaparte, jak na bohaterów fantasy.
01:20Zawdzięczamy to na przykład Waldemarowi Łosiakowi, który z pasją opisywał dokonania Korsykańczyka w takich książkach jak choćby Cesarski Poker.
01:28Tyle, że od czasu świetności pana Łysiaka trochę się zmieniło w kulturze i postrzeganiu wodzów.
01:33Wojna pozostała tłem do wielu świetnych opowieści, jednocześnie wzięto ją jednak na celownik dekonstrukcji.
01:39W efekcie tylko propagandyści i ludzie, którzy im ulegli wierzą w bajki o wiecznej chwale.
01:45Valor Mortis przeprowadza zaś dekonstrukcję wyjątkowo brutalną, wprost i efektywną, z pomocą horrorowych metafor i estetyki rodem z koszmaru, który
01:54nie w każdym antywojennym dziele by przeszedł.
01:57Wskakujemy w kamasze poległego Williama, żołnierza Wielkiej Armii Bonapartego, a konkretnie Wiecznej Gwardii.
02:03Kiedy protagonista wyrywa się z czułych objęć śmierci, nie ostatni raz, ale o tym za moment, budzi się w Europie
02:09spustoszonej tajemniczą plagą.
02:12Wszyscy napotkani mieszkańcy, żołnierze i oficerowie oszaleli i zmienili się w spotworniałe skorupy po ludziach, a my próbujemy dowiedzieć się,
02:20co tu właściwie się stało i czemu sami jeszcze do reszty nie oszaleliśmy.
02:24Już po chwili grania wiedziałem, że twórcy rozumieją o co chodzi w tworzeniu prawdziwego Souls-like'a po swojemu. Po
02:30dłuższym czasie zrozumiałem, że to nie będzie moje ostatnie spotkanie z grą.
02:34Jeśli przypomina wam to nieco Dark Souls, to witamy w domu. Zanosi się na to, że narracyjnie Valor Mortis będzie
02:40stanowiło wypadkową formułę From Software i Bioshocka.
02:43Oznacza to, że będzie dziwnie, enigmatycznie, a część faktów i poszlak gracze będą musieli samodzielnie poskładać w całość.
02:51Z drugiej strony nasz bohater spisuje dziennik Glossariusz, objaśniający pewne prawidła świata i działanie mechanik oraz wrogów.
02:58Z trzeciej zdarza się tu, że NPEC poda nam wprost informację o co chodzi i kto za co odpowiada.
03:04Jako, że czyni to jednak na pokręconą, bioshockową modłę, opowieść nie staje się mniej creepy.
03:10Zwłaszcza, że w głowie rozbrzmiewa nam głos małego Korskańczyka i nie tylko on, a na wypalonej ziemi często odnajdujemy echa
03:17wspomnień z bitew, które się tu odbyły.
03:19To wszystko wciąga, otumania i przeraża, robi wrażenie i sprawia, że chcemy wprawdzie z duszą na ramieniu, ale jednak iść
03:27dalej do jądra horroru.
03:29Całości dopełnia dobitna narracja środowiskowa i wizualna.
03:32W tej warstwie one more level nie bierze jeńców.
03:35Większość lokacji funduje nam drogę przez Gehenny i bez ogródek pokazuje piekło wojny, dokładnie i turpistycznie.
03:42Przemierzamy ziemię przeoraną lejami po bombach i usłaną z wałami trupów.
03:46Kałuże zaś często mają tu wyjątkowo rodzawy odcień.
03:50Nawet same projekty wrogów stanowią często element wojennej metafory i fabularnego designu.
03:55Oznacza to, że starcia mają znaczenie nie tylko mechaniczne, bo zbieramy w ich trakcie surowiec, za który awansujemy postać, ale
04:01też fabularne.
04:02Gra niemal wprost informuje nas, że ci udręczeni, powykrzywiani i groteskowi żołnierze mogli kiedyś walczyć ramię w ramię z Williamem.
04:09Atakują nas body horrorowe uosobienia machin wojennych.
04:12Żołnierze zrośnięci z bronią, dozownikami amunicji, czy też strażnicy, którzy z chorobliwym chrzęstem tkanek robią mostek i poruszają się jak
04:20wytresowane ogary, to tylko część maszkar, które zapewnią nam konkretną porcję koszmarów.
04:25Działamy więc trochę jak samobieżny cios łaski dla zakażonych, ale zostawia nas to z fundamentalnym pytaniem, kim po takiej podróży
04:33stanie się William, też przecież dotknięty tym samym przekleństwem.
04:37Cóż, tego dowiemy się najpewniej z pełnej wersji.
04:40Demo, jak wspomniałem we wstępie, oferuje pierwszy i siódmy rozdział.
04:43To funduje nam duży skok fabularny i zostawia z wieloma pytaniami o narrację.
04:48Jednocześnie jednak One More Level bardzo dobrze prezentuje jak rozwija się gameplay oraz czego można oczekiwać od struktury gry.
04:54Pierwsze etapy wprowadzają mechaniki, eksploracje i podstawy walki.
04:58Przyznam, że przez chwilę obawiałem się, że gra będzie klaustrofobiczna.
05:02Początek jest bardzo korytarzowy i nawet jeśli się rozwidla czy pozwala na eksplorację w poszukiwaniu pobocznych skarbów, to po chwili
05:09każe nam skręcić z powrotem na główną ścieżkę.
05:12Bałem się, że przyjdzie nam się bawić jak w poważnie o skryptowanych FPS-ach z 2005 roku.
05:18Na szczęście to tylko prolog.
05:19Jasne, cała gra raczej zachowa wyraźny podział na rozdziały i mapy, a rzut oka na system teleportów z rozdziału 7
05:26sugeruje, że raczej nie wrócimy do poprzednich plansz.
05:29Boże to i dobrze.
05:30Nie każda gra inspirowana Soulsami musi małpować strukturę Dark Souls.
05:34Dostajemy mariaż designu rodem z klasycznego shootera z naleciałościami fromsoftowymi i w rozdziale siódmym widać to już wyraźniej.
05:42Jest nieco większy i bardziej otwarty.
05:44Krążymy po pewnej pętli wokół głównych wejść do odblokowania, ognisk czy też w tym przypadku latarni.
05:50Skradamy się, szukamy przejść i przyciskamy się przez ruinę.
05:53Jednocześnie Valor Mortis zachęca do eksploracji z pomocą bardziej wertykalnych mechanizmów poruszania się.
05:59Takich, które przywodzą na myśl Doom Eternal, gry Action Adventure czy Sekiro.
06:04Skaczemy po gałęziach, ślizgamy się po ścianach jak w Titanfallu 2, doskakujemy do specjalnych punktów na specjalnej eterycznej lińce,
06:12czy topimy przeszkody z pomocą odnalezionego zaklęcia, które potem możemy wykorzystać także w boju.
06:17Z czasem gra oddaje do naszej dyspozycji sporo narzędzi służących zarówno do walki, jak i do otwierania niedostępnych dotąd ścieżek.
06:24O ile raczej nie wrócimy do poprzednich map, o tyle warto się cofać w obrębie tej, którą obecnie przemierzamy.
06:29Odkryjemy sporo użytecznych sekretów, a nawet raz czy drugi potkniemy się o ukrytego minibossa,
06:35który nagrodzi nas porządną walką, często wymagającą więcej kombinowania niż przeciwnicy z głównej ścieżki.
06:41Wszystko to sprawia, że choć lokacje nie należą do dużych, nagradzają za ciekawość i koncentrację.
06:46Po prostu bieganie po nich, zwłaszcza jeśli jesteśmy zaprogramowani na uważność w stylu Soulsów czy Action Adventure, daje sporą frajdę.
06:53Zwłaszcza jak już dobrze załapiemy walkę i pozwalamy sobie na płynną, dynamiczną i nieco śmielszą rozgrywkę.
07:00To znaczy wtedy, kiedy opanujemy zarówno poruszanie się, jak i walkę.
07:04Starcia łączą mechanizmy Soulsów, Bioshocka i Dishonored.
07:07Pierwsze skrzypce gra tu szermierka, oparta o, przynajmniej w udostępnionej wersji, szable lub rapier.
07:12Osobiście zdecydowanie lepiej czułem tę pierwszą broń, ale myślę, że znajdą się gracze, którzy wolą nieco bardziej techniczną grę.
07:18Tak czy inaczej, podstawą zabawy jest cięcie, dźganie i rąbanie, nieco w stylu przygód korwo.
07:24Oczywiście musimy pilnować paska staminy, bo nieuważność w tym temacie może skończyć się dla nas szybko i boleśnie.
07:30Dodatkowy unik, czy ten jeden nadprogramowy, wyprowadzony z chciwości cios, może nas sporo kosztować.
07:36Gra mocno faworyzuje parowanie, które bardzo szybko nabija przeciwnikowi pasek postury.
07:40Jest to ważne zwłaszcza w starciach z bossami, którzy stają się wtedy odsłonięci i podatni na mocarne uderzenia krytyczne, takie
07:47które ściągają sporą część życia naraz.
07:50Oczywiście możemy też metodycznie podgryzać przeciwnika, ale lepiej zarówno u szeregowców jak i generałów szukać czułych punktów i metody na
07:58szybkie wybicie z pionu.
07:59To szczędzi nam sporo czasu i amunicji.
08:02Przy tym dobrze wyprowadzona kombinacja ciosów, uników, bloków i kontr jest cholernie widowiskowa, daje też sporo satysfakcji i frajdy, także
08:10ze względu na responsywność i feeling walki.
08:12Tutaj twórcy pokazali sporo potencjału i nie mogę się doczekać innych bossów oraz wrogów, zwłaszcza, że wspomagamy się też pistoletem,
08:19a później i muszkietem.
08:20Broń palna odgrywa dużo większą rolę niż w klasycznych soulslike'ach, bliżej jej do Bloodborne'a.
08:25Strzały w głowę są nagradzane, w dodatku bossowie i piechurzy miewają czułe punkty, których trafienie ułatwia nam odyseję przez napoleońskie
08:33pola walki.
08:34Do tego dochodzą przydatne w boju umiejętności magiczne, podpalenie i swoista tarcza.
08:39Pierwsze nakłada na wrogów status, drugie pozwala nam złapać oddech i przyjąć kilka ciosów aż zużyjemy energię.
08:46Przypomina to nieco plazmidy właśnie z Bioshocka.
08:48Podstawowi przeciwnicy i minibossowie to dosyć zróżnicowana menedżeria.
08:52Co jakiś czas w sensownych odstępach gra dokłada nam nowych.
08:56Składają się na niezłą krzywą nauki, dzięki której stopniowo opanowujemy tajniki walki, a jednocześnie wymagają odmiennego podejścia do starć.
09:04Każdy typ ma swoje techniki, słabości i zróżnicowaną wytrzymałość.
09:08Pojedynczo większość nie stanowi niesamowitego wyzwania, z pewnymi wyjątkami,
09:12ale w grupie, nawet najbardziej rozlaźli, podstawowi piechurzy potrafią nam dokopać, jeśli stracimy czujność.
09:18Zwłaszcza, że z czasem dołączają do nich większe elitarne bydlęta, z którymi trzeba się napocić, szukać czułych punktów i przede
09:25wszystkim uważać.
09:26Właściwych bossów z kolei zaprezentowano nam dwóch.
09:29I również świetnie realizowali ideę przełożenia soulsowego wyzwania i feelingu na grę FPS.
09:34Oba starcia zaprzęgają nas do wykorzystania tak szabli czy rapiera, jak i broni dystansowej oraz mocy specjalnych.
09:41Można próbować je wygrać przez metodyczne podgryzanie, ale lepiej nauczyć się uników i parowania.
09:46W ten sposób upuścimy wrogom najwięcej krwi, zwłaszcza w połączeniu z wykorzystywaniem ich słabości.
09:52Nie jest to tak trudne jak w Sekiro.
09:54Może dzięki perspektywie, dzięki której łatwiej obserwować, jak wróg telegrafuje ataki,
09:58ale w zamian ciężej nam kontrolować położenie na arenie.
10:01Kiedy już opanujemy temat, walka robi się bardzo filmowa, choć dalej wymagająca.
10:05Generałowie dobrze telegrafują ciosy, ani razu nie czułem się oszukany przez dobór ataku czy jakąś dziwną zagrywkę.
10:11Jeśli ginąłem podczas pojedynku z szefem, a zdarzało się, to przez własną nieuwagę, nieupilnowanie ataków czy chciwość.
10:18A potrafią nas karać zarówno za podejście zbyt blisko, jak i za ucieczkę.
10:22Gdybym miał się czegoś czepiać, to do swego rodzaju przewidywalności, bo obie zaprezentowane walki miały dodatkową fazę.
10:28Zawsze chodziło o to, że i tak już nie do końca normalni wojownicy, po sążynistym łomocie z naszej strony, przeistaczali
10:35się w coś bardziej spotworniałego.
10:37Prawdopodobnie z powodu zarazy.
10:39Niemniej zestawy ciosów i ataków różniły się na tyle, że nie czułem znużenia.
10:42Nie wiem natomiast, co myśleć o dosyć oszczędnym doborze broni.
10:46Demo pozwalało bawić się tylko dwiema sztukami do walki wręcz oraz dwiema na dystans.
10:50To niewiele.
10:51Trzeba jednak przyznać, że dosyć mocno odmieniały podejście do rozgrywki.
10:54Buildowanie nie będzie tu polegało na żonglowaniu pancerzami i żarstwem jak kuglarskimi gadżetami.
11:00Nastawcie się raczej na kilka, kilkanaście sztuk spluw i mieczy jak w starej szkole FPS-ów.
11:05Punkty wydajemy na specjalnym drzewku na podbijanie konkretnych właściwości,
11:09na przykład siły uderzenia krytycznego, ilości punktów życia, staminy czy energii lub obrażeń po bloku.
11:15System działa bardzo praktycznie i wprost.
11:18Każdy awans jest odczuwalny, a w dodatku rozmaicamy sobie zabawę specjalnymi klejnotami, na które znajdziemy miejsca na drzewku.
11:24Te kamienie zapewniają specjalne właściwości, na przykład zadawanie większych obrażeń po trafieniu specjalne czułe punkty.
11:30Te zaś wyglądają często jak nienaturalne ogromne czeraki i rakowe bulwy, co ładnie łączy gameplay z atmosferą body horroru, choć
11:37niczym odkrywczym też nie jest.
11:39Generalnie projekt przeciwników, wizualia, odgłosy, to wszystko jest bardzo spójne.
11:43Dotyczy to także schematu walk z bossami i ich zmutowaną wersją.
11:46Całość zgrabnie spina się z całkiem widowiskową, przyjemną i płynną w obsłudze szermiarką i strzeleniną, a także z nagradzającą eksploracją.
11:55Lokacje zaprojektowano też na tyle wyraziście, że raczej się tam nie zgubimy.
11:59Zresztą jak wspomniałem są na to zwyczajnie za małe.
12:02Początkowo, jak to w grach souso-podobnych, wydają się większe, ale to efekt spowodowany koniecznością ostrożnego stawienia kroków i planowania
12:09walk.
12:10Po tych pięciu, sześciu godzinach spędzonych z demem jestem dobrej myśli.
12:13Jasne, twórcy mają jeszcze trochę do dopracowania w kwestiach technicznych.
12:17Na przykład zdarza się, że woda ma pewne problemy z poprawnym wyświetlaniem, ale generalnie gra chodziła przyzwoicie, a animacje były
12:24płynne.
12:24Walka, szukanie pobocznych skarbów i eksploracja wciągały, zwłaszcza, że to wszystko utrzymano w klimacie zanurzania się w grzęzawisko ofiar wojny,
12:32krwi i przemocy.
12:33Valor Mortis zapowiada się więc na upiorną, intensywną przygodę dla miłośników, tak są slajków, jak i strzelanin, które pozostawiają z
12:41niepokojącymi myślami.
12:42Produkcja ma najwyraźniej spore ambicje, ale zobaczymy czy im sprosta, czy ugnie się pod ich ciężarem.
12:48Tekst przygotował Hubert Sosnowski, czytał Oskar Wadowski.

Recommended