Skip to playerSkip to main content
  • 1 week ago
Charlie and the Sex Addict

Charlie podrywa sponsorkę Jordan, która jest uzależniona od seksu.

Category

📺
TV
Transcript
00:28DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:32Pobiłeś się w barze? Nie wiem. Byłeś w barze? Albo w sklepie z alkoholem?
00:40Poszło kobietę?
00:44Zgadujcie dalej. Dojdziemy do prawdy.
00:47Byłeś w kowbojskiej knajpie i potraktowałeś mechanicznego byka nożem do masła, a kiedy nie zdechł, przyłożyłeś mu w pysk.
00:55Skąd wiedziałaś?
00:56Dzwoniłeś po pijaku i prosiłeś, żeby nikomu nie mówić. Nie powiedziałam.
01:05Powiedz mi.
01:08Będziemy omawiać tylko problemy pijaków?
01:12Nie mam historii o bimbrze, tylko o szkole.
01:16Jak skończy, opowiem o bimbrze.
01:21Wal.
01:22W czwartek odbędzie się konkurs.
01:24Mamy zaprojektować sukienki dla puszystych pań.
01:28W rozmiarze 4 czy 6?
01:34Sumuja potem pomnóż przez dwa i przez ciasto.
01:39Trudne zadanie.
01:41Nie wiem, co robić z tak dużą kobietą.
01:44Nie wiesz, co robić z jakąkolwiek kobietą.
01:49To wygląda jak plandeka na samochód z głową wytkniętą przez szyberdach.
01:55Niestety wiem.
01:57Zakrywasz najlepsze.
01:59A gdzie kocioł parowy?
02:01Gdzie łysi kolejarze?
02:04Kolejarze?
02:06Jej balony!
02:10Nie masz prawa krytykować jego prac bez kontekstu.
02:15Wygląda jak zasypana śniegiem stodoła.
02:26No co? Jem pączkę.
02:28To nagroda za abstynencję.
02:34Żebyś nie zmieściła się w drzwiach monopolowego?
02:39Muszę być trzeźwa, żeby nie dźgnąć cię nożem.
02:45Już nic nie powiem, kiedy zaczniesz pożerać pączki jak bezpański pies.
02:53Moja opiekunka Blake mówi, że czasami można sobie pofolgować.
02:58Blake, lukier?
03:02Od pączków z lukrem.
03:05Ona ratuje mi życie.
03:07Jest moim niegasnącym płomekiem nadziei.
03:11Jak szyld nad ciastkarnią.
03:16Skończyłeś?
03:17Zależy, co powiesz.
03:20Blake jest niesamowita.
03:24Zawsze, kiedy mnie ciągnie do alkoholu,
03:26przychodzi i poprawia mi humor.
03:28Czyli ma jeszcze uboższe życie towarzyskie od ciebie?
03:37Nie powinnam tego mówić, ale skoro jesteś terapeutą,
03:42teoretycznie.
03:44Ona leczy się nie tylko z alkoholizmu, ale też seksoholizmu.
03:49Żyje w celibacie.
03:51Współczuję jej.
03:52Ale dla mnie to dobrze.
03:58Dokąd idziesz?
03:59Na spotkanie.
04:01Blake po mnie przyjeżdża.
04:03Mógłbyś czasami okazać wsparcie.
04:05Przyjść do AA.
04:08Co może być lepszego niż wieczór w piwnicy z menelami.
04:15Poza tym czekam na Shona.
04:23To jest Charlie.
04:26Nazwał nas menelami.
04:27Idziemy coś zjeść?
04:32To jest Jordan, moja wspólniczka,
04:35a to jej koleżanka, Blake.
04:40Dzisiaj nie idziemy na obiad,
04:41tylko na spotkanie AA.
04:44Nauk cię wykańcza.
04:45Wcale nie.
04:48Wyparcie, klasyczny obiad.
04:52Idziemy.
04:55Spoko.
05:04Wypowiadamy słowa modlitwy tak często,
05:06że nie myślimy o ich znaczeniu.
05:11Możemy już iść na piwo?
05:15Udaję przed nią, że mi na tobie zależy.
05:20To przestań mnie obejmować jak zboczony mójek.
05:25A najważniejsza jest mądrość,
05:28żeby poznać różnicę.
05:30Dziękuję.
05:32Dziękuję.
05:40To było inspirujące.
05:43I to jak?
05:45Sean, mam nadzieję, że słuchałeś.
05:49Próbowałem, ale od śniadania szumi mi w głowie,
05:52bo jestem alkoholikiem.
05:55Kto następny?
05:56Sean.
05:58Nie, dzięki.
06:00Dasz radę.
06:01Prawda, Blake?
06:03Wszyscy na początku się boją,
06:05potem poczujesz się świetnie.
06:07Masz dużo wsparcia.
06:10Idź.
06:16Jestem z niego dumny.
06:17Jakbym wypychał z gniazda kula we piskle.
06:21Wtedy rozbiłoby się o ziemię.
06:25Masz szalenie gładkie ręce.
06:29Mam na imię Sean.
06:32Podobno jestem alkoholikiem.
06:34Cześć, Sean.
06:36Nie róbcie tak więcej.
06:41Jordan cię bardzo chwaliła.
06:44A o tobie nie wspominała.
06:46Pewnie wolała cię zatrzymać dla siebie.
06:51Trzymał ją na dystans.
06:53Tak łatwo się we mnie zakochać.
06:57Żartowałam.
06:58Ona cię nie znosi.
07:02Ja jej z początku też.
07:04Fajnie się z tobą gada.
07:06Liczę na kolejne spotkanie.
07:08Może wieczorem.
07:11Umówiłam się z Jordan.
07:13Z kim?
07:19Mogłabym się wymigać.
07:21Co tam szepczecie?
07:23Mówię, że muszę iść wieczorem na kwestę.
07:27Miałyśmy zjeść kolację.
07:30Przepraszam.
07:32Pójdziemy w niedzielę.
07:34Chyba, że kwesta się uda i w niedzielę też będzie.
07:39Kiedy zaskakiwałem z dachu do basenu,
07:42pomyślałem, że mogę sobie zrobić poważną krzywdę.
07:45Ale nie zrobiłem.
07:50A wiecie dlaczego?
07:52Gul, gul.
08:08Dzięki, że przyszedłeś.
08:10Lepiej, żeby to był poważny problem,
08:13skoro zrywasz mnie z łóżka o 20 w nocy.
08:18Narysowałem dziesiątki szkiców i wszystkie są okropne.
08:20Do widzenia.
08:23Zostań.
08:25Powiedz, co robię źle.
08:30Nadal próbujesz zakryć jej figurę.
08:33To jak jazda po górskiej drodze.
08:35Trzeba polubić wyboje.
08:38Te góry mnie przerastają.
08:42Nie starczy mi czasu na projekt i uszycie.
08:45Zostały dwa dni.
08:47Zdradzę ci pewien sekret.
08:50Znam się na szyciu sukienek bardziej, niż powinienem.
08:56Moja mama szyła ubrania dla sąsiadów.
09:00A ja byłem drobny, więc...
09:04mierzyła na mnie sukienki dla dziewczynek.
09:10To musiało być straszne.
09:14Dzięki ci Boże.
09:19Uczyłem się szyć w Wietnamie.
09:22Do roboty.
09:24Nie przyszywamy ucha do głowy.
09:29To na nic.
09:31Nie wolno się poddawać tylko dlatego, że coś jest trudne.
09:35Czy przestałem nazywać sąsiada Chińczykiem,
09:37kiedy zauważył, że pochodzi z Meksyku?
09:40Raczej nie.
09:43Doszliśmy do porozumienia.
09:45Ja nazywam go Hongkong Micha,
09:49a on mnie El Gordo Pendejo Putino.
09:52Co chyba znaczy wielki, biały król.
10:00To znaczy mały, gruby gnojek.
10:04Chińczyk na pewno lepiej zna meksykański niż ty.
10:12Pyszna kolacja, dziękuję.
10:15Drobiazg.
10:17Strasznie szybko połykasz.
10:20To prawda, nie mam odruchów wymiotnych.
10:25Mam coś włożyć?
10:27To znaczy puścić muzykę?
10:29Pewnie.
10:32Co lubisz?
10:38Chyba już wiem.
10:46Nie gniewaj się na Jordan,
10:47ale podobno masz problem z nałogowym seksem.
10:52Większy problem mam z twoim paskiem.
10:56Nie żyjesz w celibacie?
10:58Od dwóch lat z nikim nie spałam.
11:00Wiesz czemu?
11:02Nie umiesz rozpinać pasków?
11:03Bo się leczyłam, ale rozgryzłam swoje problemy
11:07i mam zdrowe podejście do seksu.
11:11Spuszczaj, gacie i do roboty.
11:14Okej.
11:20Odbierzesz?
11:25To tylko Jordan.
11:27Poradzi sobie sama.
11:32Dlaczego nie odbierasz?
11:35Przyszłam do biura, żeby nie myśleć o piciu.
11:38A stara znajoma przysłała mi wino z gratulacjami z okazji nowej pracy.
11:43Głupia zdziwa.
11:47Gapi się na mnie.
11:48I ja go pragnę.
11:51Nie gap się.
11:54Rozmawiam z butelką.
11:56Zadzwoń.
12:03Dzięki za pomoc.
12:05Nie sądziłem, że będziesz w stanie.
12:08Szkoda, że mama nie miała takiego manekina.
12:12Oszczędziłoby mi to wielu lat picia.
12:18Zobaczmy.
12:21Udało się.
12:22Wygląda nieźle.
12:26Jeszcze tylko pasek i po sprawie.
12:29Mówię Ci, że nie potrzebujemy paska.
12:32Kiedy wkładałem sukienkę, pasek dodawał mi seksapilu.
12:39Załóż.
12:41Dobrze, strasznie gwiazdożysz.
12:46Wiem, co się sprawdza.
12:50Proszę.
12:51Słodka wisienka i mnóstwo lodów.
12:58Ruszaj się, mała.
13:05Przyjdziesz na pokaz?
13:07A będę mógł pomóc Rubensowskiej modelce to włożyć?
13:12Wykluczone.
13:13Daj znać, jak Ci poszło.
13:17Hej.
13:18Hej.
13:21Co to?
13:23Ktoś kupił mi wino w prezencie.
13:26Nie wie, że jesteś alkoholiczką?
13:29Daj, że jesteś alkoholiczką.
13:34Dlatego podłączyła mnie do prądu.
13:36To działa.
13:40Dlaczego nie wyrzuciłaś?
13:44Odbiło mi.
13:46Blake przez dwa dni nie odbierała telefonu.
13:49Nigdy tak nie robiła.
13:52Na pewno nic jej nie jest.
13:54Martwię się.
13:55Oby nie wróciła do starych zwyczajów.
14:02Zaszywała się z jakimś zboczeńcem i zapominała o całym świecie.
14:07Pamiętaj, że jest też alkoholiczką.
14:09Może leży z głową w rynsztoku.
14:13Nie zakładajmy najgorszego.
14:17Może mnie unika.
14:20Mógłbyś do niej zadzwonić i sprawdzić, czy odbierze?
14:24Uspokoiłabym się.
14:26Jasne.
14:28Skąd masz jej numer?
14:30Dzwonię do matki.
14:32Po co?
14:33Bo ona wie, jak wybrnąć z kłamstwa.
14:37Wiedziałam.
14:38Ty jesteś tym zboczeńcem.
14:41Nie wiesz wszystkiego.
14:43Spałeś z seksocholiczką, która jako jedyna umiała mi pomóc z nałogiem.
14:48Wiesz, całkiem sporo.
14:50Ale nie wiesz, że panuję nad uzależnieniem.
14:53Jesteś terapeutą i dałeś się nabrać?
14:56Trafiony, zatopiony.
14:59Wszyscy nałogowcy tak mówią.
15:01Ale tak naprawdę chorują.
15:04Na co?
15:06Na seksoholizm.
15:07Dzięki Bogu.
15:15Przestań się z nią spotykać.
15:18Może robić, co chce.
15:19Ale ty nie.
15:20Posuwasz moją całodobową cukiernię.
15:25Też mam potrzeby.
15:27Potrzebuję byłej seksoholiczki,
15:30której zostały stare zwyczaje.
15:34Doprowadzasz mnie do szału.
15:42Pomogłeś Patrickowi?
15:44Jak wam się udał worek na ziemniaki?
15:47Wygląda fantastycznie.
15:49Dziwne, że potrafisz szyć.
15:52Miałem cię za męskiego typa.
15:55Mężczyźni też szyją.
15:57A ja się tego nie wstydzę.
15:58A ja się tego nie wstydzę.
15:59Bo jestem grande pendejo putino.
16:05Tak mnie nazywa dziewczyna w barze.
16:09Obaj jesteśmy super.
16:15Masz swój głupi pasek.
16:17Jak poszło?
16:19Kiepsko odczytujesz emocje.
16:23Chwalili suknię, ale wyśmiali pasek.
16:25Powiedziałem, że tworzy iluzję talii.
16:27A oni wręczyli mi iluzję nagrody.
16:30Proszę.
16:31Dla ciebie.
16:34Nie twierdziłem, że jestem nieomylny.
16:39Mężczyzna potrafi przyznać się do błędu.
16:42Nie mogłeś się przyznać wczoraj?
16:44Jeszcze nie byłem w błędzie.
16:52Przepraszam.
16:54Musimy najpierw porozmawiać.
16:56Oboje wiemy, że nałogowcy uważają,
16:58że panują nad swoim nałogiem,
17:00chociaż to nieprawda.
17:04Udowodnię ci.
17:07Przerwijmy na chwilę.
17:09Pogramy w mini-golfa, zwiedzimy muzeum.
17:11Albo pójdziemy do parku karmić kaczki i porozmawiać.
17:16Przekonałaś mnie.
17:23Wybacz.
17:30Mam cię.
17:32Na gorącym uczynku.
17:34Wpadłaś.
17:38Jesteś pijana?
17:40A co to, wabang?
17:42Pytania w wabang są trudne.
17:46Przynieść ci wody?
17:47Niczego od ciebie nie chcę.
17:50Jej przynieś.
17:51Jej przynieś.
17:52Ona mi poda.
17:58Jak to się stało?
18:02Nie odbierałaś telefonu.
18:05Masz głupią pocztę głosową.
18:36Tu Blake.
18:37Ale to było dawno.
18:39Tydzień temu.
18:42Jordan, wiem, że się złościsz, ale picie nie rozwiąże twoich problemów.
18:49Ty nie pijesz, bo masz ręce zajęte Charlie'em.
18:55Zabierz mnie do domu.
18:58Naturalnie.
18:59Tylko wezmę torebkę.
19:05Przepraszam, nie wiedziałem, jak bardzo jej potrzebujesz.
19:12Dobrze udaję pijaną?
19:17Odbieram moją opiekunkę, szmatą.
19:23Możemy jechać.
19:25Ona nie jest pijana.
19:28Co?
19:29Tylko udaje.
19:31Jak możesz być taki nieczuły?
19:36Właśnie stroi miny.
19:41Jest pijana, nie panuje nad sobą.
19:44Jest całkiem trzeźwa.
19:47Patrz.
19:55Złapię.
19:57Moja głowa.
19:59Co za bydle z ciebie?
20:01Wczoraj mnie za to chwaliłaś.
20:03Jordan miała rację.
20:05Jesteś bezduszną świnią.
20:06Nie chcę cię znać.
20:20Już ile.
20:25Cześć.
20:26Co znowu?
20:31Zrezygnowałam z opieki Blake.
20:33Ma zbyt wiele problemów.
20:36Ona?
20:39Ty kąpiesz się w bieliźnie.
20:42Skąd wiesz?
20:45Powiedziała mi.
20:46Czyli podjęłam słuszną decyzję.
20:51Możesz mi teraz podziękować, że was rozdzieliłam.
20:55Upiłaś się?
20:56Czy tylko udajesz idiotkę?
21:00Było nam razem dobrze.
21:03Ukradłam jej telefon.
21:05Sprawdźmy, z kim jeszcze było jej dobrze.
21:08Umawiała się z dwudziestoma facetami.
21:13Faktycznie.
21:14Dziękuję.
21:16Blake, idź do domu.
21:28Dziękuję.
21:30Dziękuję.
21:31Dziękuję.
21:34Dziękuję.
21:34Dziękuję.

Recommended