Skip to playerSkip to main content
  • 4 months ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00W rolach głównych
00:07Na miłość nie ma recepty
00:17Odcinek 43
00:19W pozostałych rolach
00:30Que algoritmo programó
00:34El principio y el final
00:37De esta historia a la medida de los dos
00:42Un millón de veces lo pensé
00:48Mi corazón viajero
00:53Te has cansado de dudar
00:56Ahora sí, ahora no
00:59Sí o sí
01:02Estoy queriéndote
01:07Sí o sí
01:09Y tú me quieres a mí
01:13Es amor
01:15Cien mil veces más que amor
01:18No te vayas por favor
01:21Esta noche es nuestra
01:23Quédate conmigo sí
01:25Sí o sí
01:27Paz wyszłaby na wolność
01:34Mimo, że zostałaby uznana za winną
01:37Ta strategia uwolni twoją rodzinę
01:40Ty i Fermin
01:44Musicie wziąć całą winę na siebie
01:47Tak chyba nie wyjdę z więzienia
01:54Nie zgadzaj się
01:57Jeśli nie chcesz
01:58Znajdę innego adwokata
02:00Nie można wymazać faktów
02:02Nie można wymazać faktów
02:04Porwaliście sam ze szpitala
02:07Zrobili co było konieczne
02:11Co z ciebie za prawnik?
02:14Jak mój ojciec może ci ufać?
02:17Po co ten komentarz?
02:19Uspokójcie się, proszę
02:21Zrobię to
02:24Nie możesz
02:26Jesteś niewinna
02:28Przeze mnie cała rodzina jest w więzieniu
02:31Nandi i Kenso chcieli mi pomóc
02:34Monika nie żyje
02:36Jesteś tego pewna?
02:40Jeśli to jedyny sposób
02:42Zrobię, co powie Umberto
02:44Umberto
02:44Nie zgadzam się z tym
02:49Ale będę cię wspierał
02:52I chronił
02:52Dlatego tu jestem
02:56Dziękuję
02:56Potem będzie czas na romans
02:59Jesteś pewien, że to legalne?
03:04Może trochę nieetyczne
03:06Ale w pełni legalne
03:07Od teraz
03:14Musisz mówić, że nie wiedziałaś, co robisz
03:17Ale wiedziałam
03:19Nie wiedziałaś
03:20Nie miałaś pojęcia, kim była ta dziewczyna
03:25To fundament naszej obrony
03:29Sprawdzę każdy punkt i druczek
03:36Jeśli coś będzie nie tak, odroczę sprawę
03:39Ty jesteś najważniejsza
03:41Zrealizujmy twój plan, Umberto
03:45Cieszę się, że wychodzisz
03:52A wy dokąd?
03:59Tknijcie moją mamę
04:00A rozwalę wam twarze
04:02Patrzcie, jaka niegrzeczna
04:05Chcą nas sprowokować
04:06Chcą nas sprowokować
04:07Nie wchodź mi w drogę
04:10Uwaga wszyscy
04:12Spójrzcie na te dwie panie
04:15Nie chcemy kłopotów
04:18Jeśli spadnie im choć włos z głowy
04:21Będziecie mieć ze mną do czynienia
04:23Jasne?
04:24Tak
04:24Miło poznać Emily
04:32Dla szefów Emi
04:35To wasz szczęśliwy dzień
04:37Będę się wami opiekować
04:38Nie trzeba
04:40Nie mamy pieniędzy
04:41Wy może nie
04:44Ale ktoś nad wami czuwa
04:46Widać, że was kocha
04:48Idziemy ekipa?
04:52Na razie
04:52Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia
05:00Więc nie marnij go z tą małpą
05:02Mówią na niego małpka
05:05Może być nazywany jak chce
05:08Mam dość tego chłopca
05:11Straciłem apetyt
05:13Nie podoba mi się, jak nas traktujesz
05:16Zjedz śniadanie
05:17Kiedyś moim ulubionym momentem
05:22W ciągu dnia był posiłek
05:24Ty wszystko psujesz
05:26Kiedy mama zmarła
05:28Byłem malutki
05:29Ale pamiętam dobrze, że to był radosny czas
05:32Byliśmy wszyscy razem
05:34Jak prawdziwa rodzina
05:35Nadal jesteśmy rodziną
05:44Tylko rozbitą
05:46Nie jest wcale rozbita
05:48Tak ci się wydaje
05:50Ciągle ktoś krzyczy
05:52Pas siedzi w więzieniu
05:54A jest niewinna
05:56Nie mogę uwierzyć, że jesteś aż tak zaślepiony
05:59Wiem, że ty i bosko jej nie kochacie
06:02Ale ja jej ufam
06:03Nie możesz jej ufać
06:06Przestań się przyjaźnić z tym złodziejaszkiem
06:10Decyzje waszego ojca źle na was wpływają
06:13Oni wszyscy są tam, gdzie powinni
06:19Ponoszą konsekwencje
06:20Zachowujesz się, jakbyś nigdy nie popełniła błędu
06:24Nawet w młodości niczego nie schrzaniłaś?
06:28Nikt nie pytał cię o zdanie
06:30Siadaj, bo dostaniesz szlaban
06:32To dostanę
06:36Trudno
06:37Siadaj, bosko
06:41Przemów im do rozsądku
06:46Nie szanują mnie
06:47Nie będę nimi kierowała
06:51Umieją myśleć samodzielnie
06:53Nie wiem, jak mama cię znosiła
06:56Nie mów tak do mnie
06:58Dobrze?
07:00Nie będę się do ciebie w ogóle odzywać
07:02Ta stara wiedźma wychodzi z więzienia
07:22Przekonaj Umberta
07:24Nie ma dzieci ani żony
07:27Muszę coś na niego znaleźć
07:29Użyj Porfiria
07:31Chcę śmierci Roblów
07:33Nie? Poczekaj
07:35Jesteśmy w środku burzy
07:39Nie możemy zabijać ludzi jak mógł
07:43Pokonamy ich obroną
07:46Nie atakiem
07:47Dziękuje
07:59Dziękuję
07:59Dziękuje
08:01Dziękuje
08:03Dziękuje
08:05Dziękuje
08:07Dziękuje
08:09Dziękuje
08:11Dziękuje
08:12Dziękuje
08:13Dziękuje
08:15Dziękuje
08:16Dziękuje
08:17Dziękuje
08:19Dziękuje
08:20Dziękuje
08:21Dziękuje
08:23Dziękuje
08:24Dziękuje
08:25Dziękuje
08:26Dziękuje
08:28Dziękuje
08:30Dziękuje
08:31Dziękuje
08:32Dziękuje
08:33Dziękuje
08:34Dziękuje
08:35Dziękuje
08:36Dziękuje
08:37Dziękuje
08:38Dziękuje
08:39Dziękuje
08:40Dziękuje
08:41Dziękuje
08:42Dziękuje
08:43Dziękuje
08:44Dziękuje
08:45Dziękuje
08:46Dziękuje
08:47Dziękuje
08:48Dziękuje
08:49Dziękuje
08:50Dziękuje
08:51Dziękuje
08:52Dziękuje
08:53Dziękuje
08:54Dziękuje
08:55Dziękuje
08:56Dziękuje
08:57Dziękuje
08:58Dziękuje
08:59Dziękuje
09:00Dziękuje
09:01Dziękuje
09:02Dziękuje
09:03Nie chciałem tego robić.
09:07Bałem się.
09:09Byłem niegrzeczny.
09:11Ale nie chcę, żeby ktoś źle mówił o moim przyjacielu.
09:16Nic nie mów.
09:17Zabronisz mi?
09:19Wierzysz w hierarchię społeczną.
09:23Nie chcę, żeby babcia nam mówiła, z kim mamy się zadawać.
09:27Przestańcie się kłócić.
09:29Robicie to ostatnio cały czas.
09:33Wróciłeś.
09:48Jak długo mnie nie było?
09:51Wygląda nieźle.
09:53Mamy świetnego nauczyciela.
09:55Dzięki, że obroniłeś Pepe.
09:59Jeden dobry uczynek nie odczaruje wszystkich złych.
10:03Nie bądź taka surowa.
10:06Mimo kilku wpadek wiem, że jesteś dobra.
10:10Nie rozumiem.
10:11Co złego zrobił Fermin?
10:15Wpakował nazw kłopoty, bo pożyczył pieniądze od blondyna.
10:19Odsetki były wysokie.
10:22Skrzywdził też pas.
10:25Rozumiem, że ciężko mi wybaczyć.
10:27Ale zawsze robię wszystko, żeby chronić rodzinę.
10:33Są jeszcze inne występki.
10:35Nie zapominaj.
10:37Ale dzięki za ochronę Pepe.
10:40I za zemstę na blondynie.
10:45Jeśli nie przeżyje, oskarżą go o zabójstwo.
10:48A jeśli przeżyje, zemści się na nas wszystkich.
10:51Mauro ją zatrudnił, żeby nas chroniła?
11:00Nie wiem i nie chcę wiedzieć.
11:02Martwi mnie, co innego.
11:05Nie chcemy zrzucać całej winy na ciebie.
11:08To istne szaleństwo.
11:15Esteban ufa Umbertowi, więc ja też.
11:18Nie chcę kłamać, ale muszę.
11:21Pas, Roble?
11:23Myślałam, że już mnie znasz, skoro mnie nagabujesz.
11:28Robię tak z każdym nowym.
11:31Jesteś ważna, skoro dwóch facetów płaci za twoją ochronę.
11:37Dwóch?
11:39Dopóki płacą, nie pytam.
11:42Zaprowadzę was do kuchni.
11:45Dlaczego do kuchni?
11:48Żebyście zobaczyły, jak jedzą królowe.
11:53Idziemy.
11:57Zmieniła się?
11:59Pieniądze łatwo zmieniają.
12:02Wcale mi się to nie podoba.
12:04Bierzesz dziecko do śledztwa?
12:12Nie powinno tak być, ale to jedyny sposób.
12:17Będę miał go cały czas na oku.
12:18Ciągle uciekasz od problemów.
12:24Nie dziwi mnie to.
12:27Mam dość oskarżeń.
12:29Nigdy nie uciekam.
12:31Szukam rozwiązań.
12:32Boisz się pokazać ze złej strony, bo nie chcesz być uznany za tchórza i zdrajcę.
12:38Nie możesz mi mówić, co mam robić.
12:44Gdybyś nauczył się ode mnie lojalności, nic złego by się nie stało.
12:48Odszedłem, bo miałem swoje powody.
12:53Ty chciałeś ustąpić.
12:56Możemy się skupić na sprawie?
12:59Jak może prowadzić twoje interesy?
13:03Nie ma zasad.
13:05A co cię to obchodzi?
13:06Pozwól mi wyjaśnić, bo mam już tego dosyć.
13:11Umberto nie udaje świętego.
13:17Umie ubrudzić sobie ręce, dlatego mu ufam.
13:24Zgodziłem się, żeby został adwokatem PAS, bo chce odbudować rodzinę.
13:30Ale nie zaakceptuję błędu.
13:37Masz dobre serce, ale brakuje ci sprytu.
13:41Nie możesz być wiecznie uczciwy.
13:48Dlaczego nie uwiedziesz Kinebrę?
13:58Kryptowaluty mojego syna spełniają twoje wymagania.
14:04Przynajmniej on nie jest taki jak ty.
14:07Nie bądź wredna.
14:08Nie chcę się z tobą kłócić.
14:13Nie mów tak do mnie.
14:21Poza tym, według analizy danych, potrzeba więcej transakcji.
14:27Kero nie chce tego robić, dopóki nie wypuszczą jego ojca z więzienia.
14:31W takim razie ja to załatwię.
14:37Jak?
14:39Możesz to zrobić?
14:44Kęso nie jest mi potrzebne, ale chcę czegoś w zamian.
14:48Żeby pasa cierpiała, uwiedziesz jej prawnika.
15:00Małpko, to bardzo niebezpieczne.
15:05Możesz odmówić.
15:06Zrobię wszystko, żeby chronić Lunę.
15:10Wchodzę w to, szefie.
15:14Jesteś bardzo odważny, ale w razie czego dzwoń do mnie.
15:19To dla mnie?
15:22Ale tylko na nagłe wypadki.
15:25Nie chcę, żebyś się narażał.
15:27Umowa stoi?
15:28Tak.
15:28Chyba się boją po tym, jak dźgnąłem Blondyna.
15:45Nie.
15:46Czekają, żeby nas zaatakować.
15:50Dla tych, którzy mają płacącego za nich anioła stróża, dobranoc.
15:57Zapłaciłeś mu?
15:59Dlaczego jest miłe?
16:01Gala?
16:03Wy nie zerwaliście?
16:06Ktoś jest chyba zakochany.
16:09Ja jestem.
16:10Chciałbym nią zobaczyć.
16:12Nie chcę jej stracić.
16:16Nie chcę uwodzić Chinebrę.
16:20Jeśli jest zła, na pewno się tego dobierz.
16:25Nie mogę udawać, że coś do niej czuję.
16:27Wyrządziła krzywdę Pas i jej rodzinie.
16:32Tato, skup się na celu.
16:35Może przyniósłbyś jej bukiet kwiatów?
16:38To nie takie proste.
16:42Wyszedłbym na idiotę.
16:43Muszę to zaplanować.
16:45Ty wiesz lepiej.
16:48Co ja powiem Pas?
16:50To tak, jakbym ją zdradził.
16:53Nie umiem udawać.
16:54To nie takie trudne.
16:58Przepraszam, nie znam się.
17:02Wybacz, nie chciałam otwierać tej rany.
17:04Jest otwarta od śmierci mamę.
17:10Przez sytuację z Salem, chyba nie uda mi się jej zamknąć.
17:14Wiem, że tęsknisz za Pas.
17:17Skąd wiedziałeś, że to prawdziwa miłość?
17:21Było tak samo jak z mamą?
17:23Miłość nigdy nie jest taka sama.
17:28Czujesz coś innego do przyjaciół i do rodziców.
17:33Uczucie, jakim darzyłem twoją mamę, nigdy się nie powtórzy.
17:37Moja miłość do Pas jest silna i prawdziwa.
17:41Czuję się przy niej lepszym człowiekiem.
17:43To mi nie pomogło.
17:45Nadal nie wiem, co czuję.
17:48Spokojnie.
17:50Twoje serce da ci znać o twoich emocjach.
17:52Na miłość nie ma recepty.
17:55Raz pozwala ci latać, innego dnia pozwala ci marzyć.
18:02Wiem jedno.
18:04Kocham cię.
18:05Nie ma lepszego taty.
18:07Też cię kocham.
18:22Proszę, macie nawet leśniące sztućce.
18:28Nikt nie wkładał rąk do waszych potraw.
18:31Cieszcie się pysznym posiłkiem.
18:32Dzięki za jedzenie i ochronę.
18:38Po to tu jesteśmy, kochana.
18:48Każdy posiłek smakuje okropnie, kiedy nie można go dzielić z bliskimi.
18:53Mamo, zaraz znów będziemy razem gotować i wspólnie jeść.
19:03O co chodzi?
19:05Dlaczego płaczesz?
19:07Nie wstydzę się płakać.
19:12Jesteście warte każdej łzy.
19:13Mamy najlepszą mamę, która zawsze o nas dbała.
19:17Dodali ci coś do picia?
19:29Z czego się śmiejesz?
19:35Przypomniało mi się o tacos.
19:37Mamo.
19:40O co chodzi?
19:44Kiedy byłaś mała, pracowałam w stołówce.
19:47Pomagałam mamie.
19:51Wtedy zobaczyłyśmy, jak kochasz gotować, bo cały czas głaskałaś tortille.
19:58Myślałam, że w ten sposób uczę się gotować.
20:04Zawsze cię podziwiałam, mamo.
20:08Kiedyś napisałaś do mnie list, że chcesz robić takie pyszne tacos jak ja.
20:15Nasze tacos.
20:17Wciąż pragnę spełnić to marzenie.
20:27Już je spełniłaś.
20:31Jestem dumna z twojego dobrego serca.
20:35Okroniłaś sam.
20:39Jesteś wspaniałą osobą.
20:41Nie mów tak.
20:43Zaraz będę płakać.
20:45Płacz, ile tylko chcesz.
20:48Płaczmy, kiedy tego potrzebujemy.
20:51Mięczaki z nas.
20:54Trzeba pozwolić łzom płynąć.
20:56Bardzo was kocham.
21:05Chcę bardzo.
21:06Bardzo was.
21:07Bardzo was.
21:07Bardzo was.
21:18Halo?
21:20Przepraszam za późną porę.
21:23Muszę odzyskać pieniądze.
21:24Dlatego dzwonisz?
21:26Stworzyłem kryptowalutę, dzięki której możesz zarobić i zyskać obserwatorów.
21:33Nie jestem pewna.
21:37Chcę ci pomóc.
21:40Powinnaś rozstać się z hydraulikiem.
21:44Ale możesz mu pomóc, dzięki ładnej sumce.
21:47Przemyśl to.
21:48To musi być ktoś ważny.
22:03Jestem Umberto Villa de Cortez.
22:06Jeden z was dziś wyjdzie.
22:13Ruchy?
22:13Daj Boże, żebyśmy wkrótce się zobaczyły.
22:20Jak tylko spotkasz moich synów, powiedz im, że ich kocham.
22:24Miej oko na Nandi.
22:26Pozdrowy wszystkich.
22:28Poszukaj mojej Marii, kiedy będziesz miała czas.
22:34Wszystkimi się zajmę, moje kochane.
22:38Tak samo sam, małpką i kocykiem.
22:42Musimy iść.
22:43Dbaj o siebie.
22:52Kochamy cię.
22:57Uważajcie na siebie.
22:58Proszę.
22:58Pani Lupita?
23:01Pani Lupita?
23:28Tak się cieszę, że cię widzę.
23:35Tata nie mógł przyjść, więc poprosił mnie.
23:38Cieszę się na Pani widok.
23:41Dziękuję.
23:42Porfirio Villa de Cortez.
23:45Miło Panią poznać.
23:46Guadalupe Ruiz Bida de Roble.
23:52Witamy na wolności.
23:53Po każdej burzy wychodzi słońce.
23:57Dobry wieczór.
24:13Ktoś do Pani.
24:15Jednak dotarłeś.
24:22Możesz teraz wycofać wszystkie zarzuty.
24:26Co się stało?
24:28Ignorowałeś moje wiadomości.
24:30Jesteś dla mnie zagadką.
24:34Chcesz trzymać pas w więzieniu i zmusić mnie, żebym zmienił zdanie.
24:39Jeśli przyszedłeś mnie przekonać, chcę cię zrozumieć.
24:45Nie jesteśmy przyjaciółmi, ale nie chcę być twoim wrogiem.
24:52Mogłeś wysłać e-mail.
24:55Nie lubię tak rozwiązywać spraw.
24:57Wolę spojrzeć ci w oczy i wiedzieć, co myślisz.
25:01Jeśli jesteś niewinna, powiedz prawdę.
25:09Już teraz tęsknię za mamą, ale dziękuję Bogu i Estebanowi, że mogła stąd wyjść.
25:19Mam tylko nadzieję, że plan Umberta zadziała i wy też będziecie wolni.
25:25Wszyscy będziemy.
25:28Udowodnij, że nie jesteś porywaczką, tylko dobrą kobietą i chciałaś dobrze dla sam.
25:35Na razie musimy sobie poradzić tutaj.
25:39Wykorzystamy nasz największy talent, czyli gotowanie.
25:44Zaczniemy gotować dla więźniów.
25:46To wszystkim przyniesie radość.
25:50Przez żołądek, do serca.
25:58Nie wiem, jak udowodnić ci swoją niewinność.
26:02Przeniosłem kolację i chciałem porozmawiać.
26:09Ale chcemy najpierw zobaczyć sam.
26:12Przynieśliśmy jej prezent.
26:15Będzie zachwycona, że tu jesteś.
26:18Sam?
26:19Ślicznie wyglądasz.
26:22Małpka.
26:24Kocyk.
26:26Przynieśli ci prezent.
26:27Jaki słodki i puszysty.
26:30I jest opiekunem.
26:32Dziękuję.
26:34Jakoś ładnie cię nazwę.
26:37Chodźmy.
26:37Porozmawiajmy.
26:45Dotrzymasz mi towarzystwa.
26:50Sprawdziłem akta.
26:52Kęso nie ma nic wspólnego z tą sprawą.
26:56Możesz wyjść.
26:58Nie zostawię Nandi samej.
27:00To nie hotel.
27:04Zrobisz, co każą.
27:07Zrzuć winę na mnie.
27:08Chcę chronić Nandi.
27:10Nie zgrywaj bohatera.
27:13Zrób, co mówi.
27:15Udało się wydostać panią Lupitę.
27:18Każdego wyciągniemy.
27:21Nandi trzeba chronić.
27:24Więźniowie są okrutni.
27:25Ona potrafi o siebie zadbać.
27:30Jeśli ci na niej zależy,
27:35pomożesz jej, będąc na zewnątrz.
27:38Tutaj cię biją,
27:39a na wolności zobaczysz synów.
27:49Myślałam, że mnie nienawidzisz.
27:54Musisz mnie zrozumieć.
27:56Bardzo przejąłem się,
27:58kiedy rodzina PAS trafiła do więzienia.
28:00Wiem, że cierpiałaś z powodu córki.
28:05To dużo dla mnie znaczy.
28:07Sam nie pamięta, jak bardzo ją kocham
28:09i nie mogę się z nią porozumieć.
28:13Spokojnie.
28:14To wymaga czasu.
28:20Jestem tutaj, żeby pomóc ci w trudnych chwilach.
28:22Chcę, żeby sam była szczęśliwa.
28:30Przytul mnie.
28:37Pragnę, żebyś był blisko.
28:39Cieszę się, że przyszedłeś.
29:00Czułam się samotna.
29:02Teraz masz też pluszaka.
29:04Jak go nazwiesz?
29:05Nie bądź zazdrosny, kocyku.
29:09Bardzo za tobą tęskniliśmy.
29:14Dziwnie, będzie tu mieszkać.
29:17Twoja mama mnie przeraża.
29:20Cały czas mówi mi, że mnie kocha.
29:23Chciałabym jej wierzyć i to pamiętać,
29:25ale tęsknię za pas
29:27i jej rodziną.
29:41Przeklęci porywacze.
29:44Mój Boże.
29:49Ludzie mają nas za bandytów.
29:51Wielu wierzy w waszą niewinność.
29:56Ja też.
29:58Choć dopiero panią poznałem.
30:01Wyszła pani.
30:03Nie chcę mieć z wami nic wspólnego.
30:06Ukrywała pani dziewczynkę.
30:08Zostawcie ją w spokoju.
30:11Bronisz utrapionych?
30:12Chodź, gala.
30:17Sąsiedzi wam nie ufają
30:18i chcą was stąd wyrzucić.
30:19Chyba mówisz tylko o sobie.
30:25Jesteś zgorzkniałą babą,
30:27która psuje życie innym.
30:30Spadaj, bo pożałujesz.
30:34Wynocha.
30:37Trzeba to zdjąć.
30:38Przyszłam pomóc pani Rupicie.
30:51Chcę ci coś powiedzieć.
30:55Co?
30:57Urodzę dziecko Salomona.
30:58Długo myślałem,
31:07czy mogę wyznać, co czuję.
31:10To nie jest odpowiedni moment.
31:14Słyszałem pani rozmowę z wnukami.
31:19Powiedziała pani,
31:20że nie mogą zakochać się w kimś biednym.
31:22Bardzo mnie to zabolało.
31:24Nie miałam tego na myśli.
31:25Chodziło mi o ojca Ginebry,
31:29nie o ciebie.
31:33Właśnie takie są pani poglądy.
31:36Każde pani słowo mnie rozczarowało.
31:39Nie mogę wejść z panią w związek,
31:41bo jest pani kobietą sukcesu,
31:43a ja zwykłym pracownikiem.
31:50Wytłumaczę.
31:51Nie ma o czym mówić.
31:51Najważniejsze są dla pani status i pozory,
31:58a ja jestem tylko asystentem.
32:01Ledwo starcza mi do pierwszego.
32:06Teraz rozumiem,
32:07że nie chciała się pani ze mną pokazywać.
32:11Chcę odejść,
32:13żeby zapomnieć o swoich uczuciach.
32:15Proszę.
32:16Nie.
32:16Fobo.
32:18Potrzebuję cię.
32:22Potrzebuję mnie pani.
32:27W takim razie muszę wiedzieć,
32:29gdzie jest moje miejsce.
32:32Życzę pani,
32:33żeby znalazł się ktoś,
32:35kto jest bogaty
32:36i panią pokocha.
32:38Dzień dobry, panie.
32:39Niedobrze mi.
33:03Boli mnie głowa.
33:04Tak wiele się wydarzyło.
33:06Właśnie wyszłam z więzienia.
33:10Okropnego miejsca.
33:12Moja rodzina nadal tam jest,
33:15choć powinna być w domu.
33:19Proszę nie robić mi kawy.
33:22Musi pani odpocząć.
33:24Proszę usiąść.
33:27Napiję się kawy kiedy indziej.
33:29Pachnie pysznie.
33:34Sądzę, że to nierozsądne,
33:36żeby pani tu mieszkała.
33:39To mój dom.
33:42To miejsce zbrodni.
33:45Najpierw te napisy,
33:46potem ta kobieta.
33:48Boję się, że panią napadną.
33:53Karla przesadza.
33:56To na pewno jej rodzina
33:57napisała te słowa.
33:59Ale sąsiedzi mnie wesprą.
34:02Nie może pani zostać sama.
34:05Proszę iść ze mną.
34:07Sama nie wiem.
34:10Radziłam sobie sama
34:11od straty męża.
34:13Nie potrzebowałam jak dotąd
34:15żadnego mężczyzny.
34:20Może mieć pani we mnie wsparcie,
34:25żeby podejmować dobre decyzje.
34:27Będę pani prawdziwym przyjacielem.
34:39Musimy umieć się bronić.
34:41Blondyn nie będzie miał dla nas litości.
34:44Kuzyn Estebana ma plan.
34:46Ja i Pask będziemy winni,
34:50ale wy stąd wyjdziecie.
34:52To jeszcze bardziej ją pogrąży.
34:56Wszyscy jesteśmy winni
34:58i odpowiedzialni za tę sytuację.
35:00Posłuchaj mnie, Nandi.
35:02Nie chcę cię zostawiać.
35:08Ale sędzia kazał mnie wypuścić.
35:11Nie chcę wychodzić bez ciebie.
35:16Pomagałeś mi zawsze,
35:17kiedy o to prosiłam.
35:18Zostałeś w to wplątany.
35:22Powinieneś być z dziećmi.
35:25Obiecam ci coś.
35:27Pomogę Estebanowi
35:28i wydostanę stąd ciebie
35:30i twoich bliskich.
35:32Dlatego musisz być wolny.
35:35Kocham cię.
35:36Wymyśliłaś tę ciążę.
35:48Pokażę ci wyniki badań,
35:50jeśli chcesz.
35:52Jestem pewna,
35:54że to dziecko nie jest sala.
35:56Uważaj.
35:57Potrafię się bić.
36:00Wredna blondyno.
36:02Dziecko jest sala.
36:03Będzie ojcem.
36:04Koniec z wami.
36:06Między nami nic nie było.
36:09Porozmawiaj z Salem.
36:10Mnie w to nie mieszaj.
36:13Gala.
36:18Słyszałem, że pani Guadalupe
36:20wyszła z więzienia.
36:22Muszę z nią porozmawiać.
36:31Nie wiedziałam,
36:32że umiesz gotować.
36:33Trochę mnie martwi,
36:37że to pas cię nauczyła.
36:39A tak między nami.
36:42Dlaczego nadal ufasz,
36:44a co gorsza,
36:45kochasz kryminalistkę?
36:49Jeśli chcesz poznać prawdę,
36:51zdobądź jej serce.
36:52Jestem zagubiony.
36:56Jestem zagubiony.
36:57Mam zamglony umysł
36:59i chcę poznać twoją wersję.
37:02Jeśli chcesz nie przekonać,
37:06lepiej odejdź.
37:08Nie o to chodzi.
37:11Nadal chcę chronić pas
37:12i jej rodzinę.
37:14Zatrudniłem nawet mojego kuzyna
37:16jako adwokata.
37:17Jeśli jesteś po jej stronie,
37:20jesteśmy wrogami,
37:21nieprzyjaciółmi.
37:24Chcę cię lepiej poznać,
37:26usiądź.
37:31Chcę poznać ciebie
37:32i twojego brata.
37:35Opowiedz mi o dzieciństwie,
37:37o waszej przeszłości.
37:40Moja przeszłość
37:41aż tak cię interesuje?
37:42Czego chcesz?
37:46Upewnij się,
37:47że jesteś tym,
37:48za kogo się podajesz.
37:56Teraz rozumiem cię doskonale.
37:58Pierwszy raz jestem bez dzieci.
38:02Wiele kobiet cierpi,
38:04bo ich dzieci uprowadzono
38:05albo się zgubiły.
38:10Nie bagatelizuję.
38:12ich cierpienia.
38:14Ja wiem,
38:15gdzie są moje dzieci,
38:16ale to nadal boli.
38:20Od dawna sama
38:21wychowujesz synów,
38:22którzy dzielnie walczą
38:23o swoje ideały.
38:25Nie każdy tak potrafi.
38:29Nie każdy potrafi
38:30żyć tak jak ty,
38:32bez córki.
38:34Boję się,
38:35bo nie wiem,
38:36co z moimi dziećmi.
38:39Esteban o nas zadba.
38:41gwarantuję.
38:44Jak ty dajesz radę?
38:48Nie jest to dla mnie łatwe.
38:52Każdego dnia
38:52czuję wiele emocji.
38:55Budzę się bez mojej córeczki.
38:58Czuję smutek,
38:59ale też nadzieję,
39:00że kiedyś się odnajdzie.
39:03Żyję ze złamanym sercem.
39:05jednego dnia
39:09myślę, że na pewno
39:10gdzieś jest,
39:11ale następnego
39:12jestem pewna,
39:14że jej nie ma.
39:15tyle cię nacierpiałaś.
39:20Tak,
39:21ale zawsze mnie wspierałaś
39:24i nie jestem sama.
39:26Tyle kobiet jest
39:28w takiej samej sytuacji.
39:31Dobrze, że żyję z wiarą,
39:33bo Bóg daje mi siłę
39:34i nadzieję,
39:36że jeszcze będę szczęśliwa
39:37z moją córką.
39:38Tak będzie.
39:51Lunko, mam misję.
39:53Będę szpiegiem.
39:55Ty też możesz być.
39:57Szpiegiem?
39:58Tak.
39:58Muszę udowodnić,
39:59że cię tu nie kochają
40:00i o ciebie nie dbają.
40:02Musimy coś ukraść.
40:03Przecież to złe.
40:09Mówiłam ci,
40:10kiedy Gorl
40:10kazał nam kraść.
40:13Ściągniemy od niego,
40:14żeby śledztwo się udało.
40:16To tajemnica szpiegu.
40:19Nie możesz nic powiedzieć
40:21mamie ani wujkowi.
40:23Co myślisz, kocyku?
40:28Zgadzamy się.
40:33Pani Lupito?
40:39Co pan tu robi?
40:42Chcę pomóc.
40:43Pana siostra
40:45wsadziła nas do więzienia.
40:47Skrzywdziliście ją.
40:50Nic nie powiem
40:52o włamaniu
40:53na miejsce zbrodni.
40:56Jestem między młotem
40:57a kowadłem.
40:59Chcę wspierać moją rodzinę,
41:01ale nie mogę znieść
41:02cierpienia Mirei.
41:04Jest pan jej wielką pomyłką.
41:09Nie powinna nigdy
41:10z panem być,
41:11ale musiała sama się przekonać,
41:12że jest pan zły.
41:14Nie jestem.
41:16Przyszedłem tu,
41:17bo coś do niej czuję.
41:20Mam wobec niej
41:21szczere intencje.
41:22Wersja polska,
41:28Kanal Plus.
41:29Tekst Katarzyna Maciaszczyk.
41:31Czytał Artur Bocheński.
41:33How to jest...
41:42?
41:42Dziękuje za oglądanie.