Skip to playerSkip to main content
  • 5 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00:00Wszelkie prawa zastrzeżone
00:00:30Zdjęcia i montaż
00:01:00Zdjęcia i montaż
00:01:30Zdjęcia i montaż
00:02:00Zdjęcia i montaż
00:02:29Zdjęcia i montaż
00:02:59Zdjęcia i montaż
00:03:29Zdjęcia i montaż
00:03:59Zdjęcia i montaż
00:04:29Zdjęcia i montaż
00:04:59Zdjęcia i montaż
00:05:29Zdjęcia i montaż
00:05:59Zdjęcia i montaż
00:06:29Zdjęcia i montaż
00:06:59Zdjęcia i montaż
00:07:29Zdjęcia i montaż
00:07:59Zdjęcia i montaż
00:08:29Zdjęcia i montaż
00:08:59Zdjęcia i montaż
00:09:29Zdjęcia i montaż
00:09:59Zdjęcia i montaż
00:10:29Zdjęcia i montaż
00:10:59Zdjęcia i montaż
00:11:29Zdjęcia i montaż
00:11:59Zdjęcia i montaż
00:12:29I montaż
00:12:59Zdjęcia i montaż
00:13:29I montaż
00:14:29Zdjęcia i montaż
00:15:29Zdjęcia i montaż
00:15:59Zdjęcia i montaż
00:17:29Zdjęcia i montaż
00:19:29Zdjęcia i montaż
00:20:59Zdjęcia i montaż
00:21:29Zdjęcia i montaż
00:22:01Rzeczywiście
00:22:33Zdjęcia i montaż
00:23:03Zdjęcia i montaż
00:23:05Zdjęcia i montaż
00:23:07Zdjęcia i montaż
00:23:09Zdjęcia i montaż
00:23:39Zdjęcia i montaż
00:24:11Zdjęcia i montaż
00:24:13Zdjęcia i montaż
00:24:15Zdjęcia i montaż
00:24:17Zdjęcia i montaż
00:24:45Zdjęcia i montaż
00:24:47Zdjęcia i montaż
00:24:49Zdjęcia i montaż
00:24:51Zdjęcia i montaż
00:24:53Zdjęcia i montaż
00:24:55Zdjęcia i montaż
00:24:57Zdjęcia i montaż
00:24:59Zdjęcia i montaż
00:25:01Zdjęcia i montaż
00:25:03Zdjęcia i montaż
00:25:05Zdjęcia i montaż
00:25:07Zdjęcia i montaż
00:25:09Zdjęcia i montaż
00:25:13Zdjęcia i montaż
00:25:25Roman, to ja! Roman! Ja wiem, że ty nie znosisz gadania przy robocie, ale może się odezwiesz, co?
00:25:34Jak się masz, Beata?
00:25:36Zostawiłeś u mnie to swoje tablo.
00:25:40Dziękuję. Połóż pod drzwiami.
00:25:43A nie mógłbyś mnie wpuścić? Chcę ci coś powiedzieć.
00:25:47Roman, nie słyszysz? Mnie otwórz!
00:25:49Nie mogę, mam tutaj z torte materiału. Wszystko bym sobie zaświetlił.
00:25:53Słuchaj, a może dałoby się jakoś zakryć te zdjęcia?
00:26:00Wiesz, wczoraj nagadałam głupstw. Bardzo mi przykro.
00:26:05Nie bądź dzieckiem. Zobaczymy się później.
00:26:07Kiedy?
00:26:08Jak skończę się.
00:26:10To znaczy za ile? Za dziesięć minut? Za kwadrans?
00:26:13Przyjdź jak najprędzej. Muszę się z tobą zobaczyć, rozumiesz? Muszę.
00:26:23Dobrze.
00:26:25Te lepsze daj nawierzch.
00:26:38No, jest pan. Chce pan jeszcze te zdjęcia?
00:26:40A bo co?
00:26:42Pan Jacenko może je teraz zrobić.
00:26:44A jemu co się stało? Przecież wczoraj nie chciał.
00:26:47To już on panu powie, dobrze?
00:26:49No więc jak, idzie pan czy pan nie idzie?
00:26:52Teraz słyszysz coś podobnego?
00:26:55Fotografista przysyła po nas.
00:26:57No to idźcie.
00:26:58Przyjdziemy za pół godziny.
00:27:00Dobrze.
00:27:01Ognieszka?
00:27:02Ja.
00:27:03Załatwiłaś?
00:27:04Skończony idiotyzm.
00:27:05Załatwiłaś?
00:27:06Załatwiłam, załatwiłam.
00:27:07Czy dacie także kawę i ciasteczka?
00:27:08Nie.
00:27:09Ale potrzymaj ich aż skończę.
00:27:10Też zwyczaję.
00:27:11Każdy fotograf wywołuje w nocy.
00:27:13Jak długo to będzie?
00:27:14Nie wiem.
00:27:15Myślałem, że z pół godziny.
00:27:18Ale chyba coś dłużej.
00:27:19Nie wiem.
00:27:20Myślałem, że z pół godziny.
00:27:22Ale chyba coś dłużej.
00:27:24Ale chyba coś dłużej.
00:27:26Jak długo to będzie?
00:27:27Nie wiem.
00:27:29Myślałem, że z pół godziny.
00:27:31Ale chyba coś dłużej.
00:27:33No, nie wiem.
00:27:34I tak.
00:27:35Nie wiem.
00:27:37Myślałem, że z pół godziny.
00:27:39Ale chyba coś dłużej.
00:27:57Cholerna glina.
00:27:59Kiedy oni oddadzą ten most?
00:28:03No jak tam?
00:28:04Coś poważniejszego?
00:28:05Chyba nie.
00:28:06Chyba nie.
00:28:07Ale myślę, że pan Rybicki jako nasz opiekun.
00:28:11On teraz sam będzie potrzebował opieki.
00:28:15Będziesz sobie musiał kupić nową?
00:28:17Daj spokój.
00:28:20To co? Wracamy do kombinatu?
00:28:22Nie.
00:28:23Mam nadzieję, że dostaniemy kogoś w mieście.
00:28:26Nic, nic.
00:28:31No to jak?
00:28:32Więc to by uszło.
00:28:35I to też.
00:28:36Ale słuchaj kochany, przecież ja ci mówiłem, że ten papier się nie nadaje.
00:28:40Widziałeś jak to robi nasz technik, to powinno być na białym, błyszczącym.
00:28:44Jasne panie poruczniku.
00:28:46Walczak mi przywiezie, obiecał.
00:28:48Wieczorem odbije jeszcze raz.
00:28:50A tak w ogóle to ujdzie?
00:28:52Jak na początek.
00:28:53Jutro będzie lepiej.
00:28:55A zanim przyjedzie nasz technik z urlopu, będę robił jak...
00:28:58Proszę pana, jeżeli o mnie chodzi, to ja obejdę się bez aniołów z trudów.
00:29:03Ale albo są przepisy, albo ich nie ma.
00:29:06Więc proszę bardzo, ja mogę.
00:29:08Ale niech on mi to zaświadczy na piśmie.
00:29:10Panie poruczniku, ja już mówiłem obywatelce, że my nie mamy wolnych ludzi.
00:29:13No więc proszę, o co chodzi?
00:29:14Mieliśmy wypadek.
00:29:44Zdjęcia
00:30:14KONIEC
00:30:44KONIEC
00:30:48KONIEC
00:30:50KONIEC
00:30:56KONIEC
00:30:58KONIEC
00:31:02KONIEC
00:31:04KONIEC
00:31:06KONIEC
00:31:08Pani Beato, co się stało? Jakieś przykrości?
00:31:12Nie, nie, nie, nic.
00:31:14Nie. Przecież widzę, że coś jest nie w porządku.
00:31:19Pani Janko, mam do pani wielką prośbę.
00:31:21Słucham.
00:31:23Czy ja mogę pojechać z wami do kombinatu?
00:31:26Teraz.
00:31:33Czekamy jeszcze na kogoś?
00:31:34Czekamy.
00:31:37Bo widzi pani Rybicki, się źle czuje.
00:31:41Wolałby pan zostać?
00:31:43Wolałbym.
00:31:44A ma pan u kogo?
00:31:46A choćby u mnie.
00:31:47No.
00:31:47Wali Rybkę do Agnieszki na górę. Nie ścieśnij się.
00:31:50Iść.
00:31:50Oczywiście, no przecież jedzie z nami kapral.
00:31:53No to idę.
00:32:01Pewnie kierownik jej nie zwolnił.
00:32:03Poczekamy.
00:32:04Poczekamy.
00:32:21A, to ty, Mielok.
00:32:41Cóż to, korzonki zapuszczasz?
00:32:44Gdzieś się rozwali.
00:32:45Ja nie, nie, ja tylko tak.
00:32:49Ech ty.
00:32:51KONIEC
00:33:21Nie chciałbym siedzieć w jego skórze.
00:33:38No, w taką pogodę, mokro i bez towarzystwa.
00:33:41Zatrzymać?
00:33:59KONIEC
00:34:03KONIEC
00:34:33KONIEC
00:35:03KONIEC
00:35:33KONIEC
00:36:03KONIEC
00:36:33KONIEC
00:36:36No? Panie Romanie, co się z panem dzieje?
00:36:47Zwariował pan...
00:36:49KONIEC
00:36:50Panie Romanie, nie wolno robić z ludzi pajaców.
00:36:53Niew ㅁ się pan odejdzie!
00:37:03KONIEC
00:37:33KONIEC
00:37:35Już. Zaraz.
00:37:39Dobrze.
00:37:41Już otwieram.
00:37:43No, na rękę.
00:37:49Panie, może dosyć tych figlów, nie?
00:38:03KONIEC
00:38:25Wie pan co, jak panu potrzeba idiotki, to...
00:38:29Pan chory?
00:38:31Nie. Nie wiem.
00:38:33Zapal. Przygotuj.
00:38:35Pokazywałem ci. Ty to umiesz.
00:38:37Ja zaraz. Za chwilę.
00:38:57Proszę pana.
00:39:01Już gotowe można robić.
00:39:17Gdzie?
00:39:18Skrzykcie się pani Prapodkoła.
00:39:20Zabijcie.
00:39:22Tam.
00:39:48Zabijcie.
00:39:50Zabijcie.
00:39:52Zabijcie.
00:39:54Zabijcie.
00:39:56Zabijcie.
00:39:58Zabijcie.
00:40:00Zabijcie.
00:40:02Zabijcie.
00:40:04Zabijcie.
00:40:06Zabijcie.
00:40:08Zabijcie.
00:40:18To wy jesteście, Roman Jacenko.
00:40:20Fotograf.
00:40:22Zabijcie.
00:40:24Zabijcie.
00:40:26Zabijcie.
00:40:28Zabijcie.
00:40:30Zabijcie.
00:40:32Dzień dobry.
00:41:02Dzień dobry.
00:41:32Dzień dobry.
00:41:34Dzień dobry.
00:41:36Dzień dobry.
00:41:38Dzień dobry.
00:41:40Dzień dobry.
00:41:42Dzień dobry.
00:41:44Dzień dobry.
00:41:46Dzień dobry.
00:41:48Dzień dobry.
00:41:50Dzień dobry.
00:42:20Dzień dobry.
00:42:22Dzień dobry.
00:42:24Dzień dobry.
00:42:25Dzień dobry.
00:42:26Dzień dobry.
00:42:28Drobiazg.
00:42:30Coś mi tam wpadło.
00:42:32Co?
00:42:33Klucz.
00:42:34Ładny drobiazg.
00:42:35Poszukamy razem.
00:42:36To...
00:42:37To klucz od komódki, której prawie nie używam.
00:42:40To dobrze, bo niedługo będziemy na miejscu.
00:42:42Dzień dobry.
00:42:43Dzień dobry.
00:42:44Dzień dobry.
00:42:45Dzień dobry.
00:42:46Dzień dobry.
00:42:47Dzień dobry.
00:42:48Dzień dobry.
00:42:49Dzień dobry.
00:42:50Dzień dobry.
00:42:51Dzień dobry.
00:42:52Dzień dobry.
00:42:53Dzień dobry.
00:42:54Dzień dobry.
00:42:55Dzień dobry.
00:42:56Dzień dobry.
00:42:57Dzień dobry.
00:42:58Dzień dobry.
00:42:59Dzień dobry.
00:43:00Dzień dobry.
00:43:01To ten.
00:43:08Ściągnęliśmy was tu, bo ktoś musi zrobić zdjęcia.
00:43:13Nasz fotograf nie żyje.
00:43:15Później trudno byłoby odtworzyć położenie zwłok.
00:43:18A przepraszam, kapitan Prokosz.
00:43:23No to chodźmy, obejrzycie nasz sprzęt, czy dacie sobie radę?
00:43:29Obejrzyjcie to.
00:43:30Nie trzeba.
00:43:31Znam ten aparat.
00:43:32No, tylko ostrożnie. Nie mamy tutaj drugiej kamery.
00:43:36Weźcie to na razie od pana.
00:43:38Naprawdę bardzo bym przykro, ale nie mogliśmy znaleźć innego fotografa.
00:43:44No co się z wami dzieje?
00:43:46Nie zemdlejecie nam chyba, co?
00:43:48Nie.
00:43:52Weźcie się teraz w garść, bo to nie będzie zbyt przyjemny widok.
00:43:55Nie z tej strony. Zacznijmy z drugiej.
00:44:03Taki chłopak. Ja go sam wysłałem.
00:44:21Ci z autobusu wszystko zadeptali, mokro, nawet psyk.
00:44:24No dobra, dobra, dobra. Może zaczniemy od przodu.
00:44:30Proszę niczego nie ruszać.
00:44:32A ona?
00:44:47A skąd wiecie, że jeszcze ktoś był?
00:44:50Mieszkam naprzeciw.
00:44:55Widziałem, jak wsiadali.
00:44:57Jest w szpitalu.
00:44:58Żyje?
00:44:59Jeszcze żyje.
00:45:01Muszę tam pojechać.
00:45:03Znałem ją, proszę mnie puścić.
00:45:04No.
00:45:06Oczywiście, oczywiście, ale teraz nie mogę was odesłać.
00:45:09Ona i tak jest nieprzytomna.
00:45:10Zrozumcie nas.
00:45:14Trąpimy mordercę.
00:45:27Nie ma tu Rybickiego?
00:45:29Rybki?
00:45:30Nie, tu go nie ma.
00:45:32A po co?
00:45:33Jest u nas milicja i chce się z nim widzieć.
00:45:36A z kim się nie chce?
00:45:40Agnieszka.
00:45:46On cały czas był u nas w domu?
00:45:50Tatusiu.
00:45:51I nie wychodził ani na trochę?
00:45:53Wyleciał dopiero po wszystkim.
00:45:56No to dziękować Bogu.
00:45:58Odpada.
00:46:00Powiedziałaś im o tym?
00:46:01A tobie jak się zdaje?
00:46:03Nie żartuj.
00:46:04To jest taka sprawa,
00:46:07że raz dwa można trafić do ciurmy.
00:46:10Znajdź mi zaraz panią Beatę.
00:46:14Muszę ją coś zapytać.
00:46:15Dziecko, to ty nie wiesz?
00:46:17Co?
00:46:17Leży cała popruta.
00:46:20A może już w ogóle?
00:46:24To ona była z nimi?
00:46:26Mhm.
00:46:28Pojechała?
00:46:30Po co?
00:46:31Ja nie wiem.
00:46:32I tobie nie trza.
00:46:36Rozumiesz?
00:46:38Och, tato.
00:46:47No to mamy już wszystko.
00:46:50Teraz podrzucimy was do szpitala.
00:46:52Bardzo was o to proszę.
00:46:54A to jest wasz aparat.
00:46:55Niestety będziecie musieli
00:46:56sami doprowadzić wszystko do końca.
00:46:58Odbitki, wywołanie i tak dalej.
00:47:01Tak, w takim razie jak przyjadę do domu to...
00:47:02No, nie gniewajcie się,
00:47:04ale to wszystko musi być załatwione u nas w komendzie.
00:47:06To są dyskretne rzeczy, wiecie.
00:47:09Rozumiem.
00:47:11Wobec tego przyjadę do was prosto ze szpitala.
00:47:13No dobra.
00:47:13Wprowadzi was tam porucznik Ellermann.
00:47:15Potem obaj wpadniecie do komendy,
00:47:17to sobie zakończymy nasze sprawy.
00:47:18No co, zgoda?
00:47:18No, jeżeli zgoda, to dziękuję.
00:47:22Zdaje się, że przyjechałem innym samochodem.
00:47:31To co, przyjechaliście jednym, a wrócicie drugim?
00:47:36Panie kapitanie, tam została moja paczka.
00:47:40Gdzie jest walczak? Został na dole?
00:47:42Nie, wysłałem go do miasta.
00:47:44Razem z paczką?
00:47:45Prawdopodobnie.
00:47:46To jakaś ważna rzecz? Co tam było?
00:47:48Nie, nic takiego.
00:47:49Papier fotograficzny, półmat,
00:47:51A, i trochę chemikaliów.
00:47:54Zaraz się tym zajmę.
00:47:55Ale nie trzeba, sam sobie odnajdę.
00:47:56Dziękuję pana.
00:47:57Proszę, jechać spokojnie.
00:48:10Pytał się pan doktora?
00:48:11Pytałem się, ale on w tej sprawie też nic nie może.
00:48:14A gdyby pan poprosił jego?
00:48:15Ale skądże?
00:48:16Przepraszam, niech mi pan pozwoli.
00:48:27Ja muszę ją zobaczyć.
00:48:30Jak to?
00:48:32Pan do niej?
00:48:35Ależ Agnieszko, no.
00:48:37Przecież wiesz, Beata i ja, jak my długo byliśmy z sobą.
00:48:41Niech mnie pan nie rusza.
00:48:42Słuchaj, Agnieszko, no.
00:48:44Co ty wyprawiasz?
00:48:46Chcesz?
00:48:47Wejdziemy tam razem.
00:48:49Nie.
00:48:53Co to za dziewczyna?
00:48:56No, dziewczyna mieszka u nich.
00:48:58Córka woźnego z banku.
00:49:01Z banku?
00:49:04No to co, że z banku?
00:49:05Czy woźni bankowi nie mogą mieć córek?
00:49:08Przepraszam.
00:49:09Spieszycie się do chorej.
00:49:10Zapomniałem.
00:49:14Można?
00:49:20A jak?
00:49:22Bez zmian.
00:49:24Możecie podejść bliżej.
00:49:27Nic się nie da zrobić?
00:49:32Tylko ona widziała mordercę.
00:49:37Rokowanie jest raczej niepomyślne.
00:49:41To znaczy?
00:49:43To znaczy, że chyba nie odzyska przytomności.
00:49:55Przepraszam.
00:49:57Ale macie nasz film.
00:49:59Będziemy musieli pojechać do komendy.
00:50:00No, no.
00:50:21Ostrożnie.
00:50:22Chciałbym wam pokazać,
00:50:25jak to,
00:50:25jak to ma być zrobione.
00:50:27O mniej więcej w takim formacie,
00:50:31jak te trzy, o, to.
00:50:34A gdzie jest papier?
00:50:36Papier.
00:50:37Papier znajdziecie chyba na półce.
00:50:39Nasz zabity kolega,
00:50:40który zastępował technika,
00:50:42bardzo mu zależało,
00:50:43żeby to wszystko było w porządku.
00:50:45Podniecie.
00:50:46A kitel...
00:50:48Kitel chyba będzie potrzebny, prawda?
00:50:50Chciałem to wszystko oddać jego bratu.
00:50:52No to oddamy później.
00:50:53Jakbyście czegoś nie wiedzieli,
00:50:56to zadzwońcie do mnie.
00:50:56Dyżurny was połączy.
00:50:58No na razie.
00:50:59DZIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWIĘKI ZAWI�
00:51:29KONIEC
00:51:59KONIEC
00:52:29KONIEC
00:52:31KONIEC
00:52:33KONIEC
00:52:39KONIEC
00:52:41KONIEC
00:52:43KONIEC
00:52:45KONIEC
00:52:47KONIEC
00:52:49KONIEC
00:52:51KONIEC
00:52:53No jesteście. Jak skończycie nie zapomnijcie o swojej paszce. Jest w dyżurce.
00:52:59Słyszycie mnie? Halo? Słyszycie mnie?
00:53:06Słyszę.
00:53:09No widzicie? U nas nic nie ginie.
00:53:13Całość. No pokażcie, która to wasza paczka.
00:53:18Jest tyle podobnych.
00:53:23Boję się, żeby nie pomylić.
00:53:25No, nie bójcie się. I tak byśmy sprawdzili, żeby nie były jakieś pomyłki.
00:53:32No, szukajcie.
00:53:40Papiery fotograficzne, prawda?
00:53:43Nie, no to zaraz, zaraz znajdziemy.
00:53:45Papiery? Trzeba by od razu móc. Nasz zieleńczak ściągał tego na kopie.
00:53:50Tak? Tak.
00:53:51Tak.
00:53:55Białobłyszczący. A mnie się zdaje, żeście wymieniali inny gatunek.
00:54:00Nie.
00:54:02No to bójście.
00:54:06Dziękuję.
00:54:08Aha, po pieniądze to przyjdziecie jutro rano.
00:54:12Dobrze.
00:54:13Wartownik.
00:54:15No, szedźcie tutaj.
00:54:17Wypusicie obywatela.
00:54:22Możecie iść.
00:54:24Dzień dobry.
00:54:26Nie, panie sami sądzę.
00:54:30Tak.
00:54:32O chewy Mercy były.
00:54:34Nie, panie sami sądzę.
00:54:35Podobnie ci się wybrać.
00:54:37Dzień dobry.
00:54:39Nie, panie sami sądzę.
00:54:41Dobrze, panie sami sądzę.
00:54:43Nie.
00:54:45Bożę poświęciło się.
00:54:47Słucham, panie sami wiesz,
00:54:49przez mamość.
00:54:50Bożę ci się stało.
00:54:51KONIEC
00:55:21KONIEC
00:55:51KONIEC
00:55:53KONIEC
00:55:55KONIEC
00:55:57Co wie Agnieszka? Chciałem z tobą porozmawiać.
00:55:59No nie rób ze mnie głupca, przecież widzę, że nie śpisz.
00:56:03Bo słuchaj Agnieszka.
00:56:05Zdenerwowałaś się dzisiaj.
00:56:09Zresztą ja także.
00:56:11Każdy.
00:56:13Ale ty wyrabiasz nie wiadomo co.
00:56:15Uciekasz, histerizujesz.
00:56:17Tak nie można Agnieszka, no.
00:56:19Tak nie można Agnieszka, no.
00:56:21Nie można.
00:56:23Niech pan sobie stąd idzie.
00:56:25Wariatka.
00:56:49KONIEC
00:56:55No co? Wy spaliście się w końcu?
00:56:59Dzień dobry.
00:57:01Dzień dobry.
00:57:03O co chodzi?
00:57:05Dlaczego?
00:57:07O czy od razu musi o coś chodzić?
00:57:09O, to jest ta komórka, od której zgubiliście kluczyk, prawda?
00:57:13Skądże, to jest klucz od komódki.
00:57:19Tej komódki, o.
00:57:21Udało mi się dopasować drugi.
00:57:23A to świetnie.
00:57:25Rewizja?
00:57:27Co?
00:57:29Ale cywile, cywile.
00:57:31Wy macie o nas pojęcie.
00:57:33Czy tak ktoś przeprowadza rewizję?
00:57:37Panie kapitanie,
00:57:39byłem przez całe przedpołudnie w domu.
00:57:41Miałem nawet klientów.
00:57:43To wszystko można sprawdzić.
00:57:45Młody człowieku.
00:57:47A jak wam się zdaje,
00:57:49co ja robiłem tej nocy?
00:57:51Spałem?
00:57:53Oczywiście byliście w domu.
00:57:55Wołaliście materiał.
00:57:57Potem
00:57:59robiliście zdjęcia małżeństwu
00:58:01Peterakom,
00:58:03Janowi i Krystynie z domu.
00:58:05Goździk.
00:58:06Potem nasz samochód zabrał was
00:58:08na miejsce wypadku.
00:58:10Tak?
00:58:11Tak.
00:58:14Sam chciałbym mieć takie alibi.
00:58:16Takie alibi.
00:58:18No ale pracownię wolałbym mieć inną.
00:58:21Drugie piętro.
00:58:22Kto tu trafi?
00:58:23No ale może
00:58:25widoki piękne.
00:58:31O, też perspektywa bank.
00:58:34Myślałem, że...
00:58:36Jakie solarium.
00:58:37Aha, więc stąd widzieliście,
00:58:40jak oni wsiadali do wozu.
00:58:42Tak?
00:58:43Stąd.
00:58:44Stąd.
00:58:45A powiedzcie mi...
00:58:47Jak oni to robili?
00:58:49Co znaczy jak?
00:58:51No...
00:58:52Wszyscy razem, czy...
00:58:54Z osobna.
00:58:55Jeżeli z osobna, to...
00:58:56W jakiej kolejności?
00:58:57No...
00:58:59Jak wyjrzałem, to...
00:59:02Wszyscy siedzieli.
00:59:04No co znowu?
00:59:05Przecież...
00:59:06Widzieliście, jak wsiadała ta wasza znajoma.
00:59:08Tak, tak.
00:59:10I teraz sobie przypominam.
00:59:12Wsiadali wszyscy razem.
00:59:14Całą kupą.
00:59:15Nawet było trochę przy tym...
00:59:16Zamieszania.
00:59:17Tak.
00:59:18No to zresztą nieistotne.
00:59:19Kupą, nie kupą.
00:59:20Detale.
00:59:26Reszta jest tam?
00:59:28Jaka reszta?
00:59:30No...
00:59:31Waszych.
00:59:32Zabawny z was chłopak.
00:59:33Ciągle się czegoś boicie.
00:59:34Właściwie czego?
00:59:35No tak, tak.
00:59:36A my tu gadu, gadu, a...
00:59:37Robota czeka.
00:59:38Prosimy obywatelu Peterak.
00:59:39Prosimy.
00:59:40Prosimy obywatelu Peterak.
00:59:41Prosimy.
00:59:42Ja tylko tak zapytacie...
00:59:44Czy z tymi zdjęciami w ogóle coś będzie?
00:59:47No dlaczego miałoby nie być?
00:59:49No bo z tym wszystkim to było jakoś dziwnie.
00:59:53Dziwnie na przykład?
00:59:54No...
00:59:55No...
00:59:56Dziwnie na przykład?
00:59:57No...
00:59:58No...
00:59:59Dlaczego miałoby nie być?
01:00:00No bo z tym wszystkim to było jakoś dziwnie.
01:00:03Dziwnie na przykład?
01:00:04No...
01:00:05Dziwnie na przykład?
01:00:06No...
01:00:07Dziwnie na przykład?
01:00:08No...
01:00:09No...
01:00:10Na przykład...
01:00:11Tak, że...
01:00:12Pan nie wpuszczał nas, tylko...
01:00:14Wciąż świstał i świstał.
01:00:16Świstał, opowiadacie?
01:00:17No tak, świstał.
01:00:19I ciągiem lał wodę do wiadra.
01:00:21No to co?
01:00:22To już nie wolno człowiekowi lać wody do wiadra?
01:00:24No czy ja mówię, że nie?
01:00:26Hehe.
01:00:27Tylko zwyczajnie.
01:00:29To jest tak.
01:00:30Czym dłużej lejesz, tym więcej we wiadrze.
01:00:32A pan lał całą godzinę, a wiadro było puste.
01:00:35Ach...
01:00:37To dopiero był piec.
01:00:38Przecież ja to wiadro wczoraj opróżniałem x razy.
01:00:41Hehe...
01:00:42Panie...
01:00:43Co to to nie?
01:00:44Tu jest od wczoraj jeszcze mój papierosyko.
01:00:47A...
01:00:48A ja swój poznam, bo nie fabryczny.
01:00:50Sam kręcę.
01:00:51No dobra.
01:00:52Ci nasi wieśniacy, co?
01:01:06Poznają, bo sami kręcili.
01:01:08Ale a propos poznawania.
01:01:10Będzie u nas w komendzie taka gra.
01:01:12No coś w rodzaju ćwiczenia.
01:01:15Ktoś kogoś ma poznać w gronie przypadkowych osób.
01:01:18No nie jest ważnego po prostu.
01:01:19Taka zabawa na zabicie czasu.
01:01:21Tak, a ta zabawa nazywa się...
01:01:23Konfrontacja.
01:01:25No jeśli idzie o terminologię, to...
01:01:28Yyy...
01:01:29My to nazywamy...
01:01:30Okazaniem.
01:01:31Pójdziecie.
01:01:32A panu?
01:01:34Jak się zdaje?
01:01:36Przymierzcie.
01:01:56Co wam z tym zrobić?
01:01:57No jak to co?
01:02:02Pozwólcie.
01:02:06Teraz cisza i ani jednego ruchu, jasne?
01:02:26KONIEC!
01:02:32KONIEC!
01:02:38Zdjęcia i montaż
01:03:08Zdjęcia i montaż
01:03:38Zdjęcia i montaż
01:04:08Zdjęcia i montaż
01:04:38Zdjęcia i montaż
01:05:08Zdjęcia i montaż
01:05:38Zdjęcia i montaż
01:06:08Zdjęcia i montaż
01:06:38Zdjęcia i montaż
01:07:08Zdjęcia i montaż
01:07:38Zdjęcia i montaż
01:08:08Zdjęcia i montaż
01:08:38Zdjęcia i montaż
01:09:08Zdjęcia i montaż
01:09:38Zdjęcia i montaż
01:10:08Zdjęcia i montaż
01:10:38Zdjęcia i montaż
01:11:07Zdjęcia i montaż
01:11:37Zdjęcia i montaż
01:12:07Zdjęcia i montaż
01:12:37Zdjęcia i montaż
01:13:37Zdjęcia i montaż
01:14:07A więc po co?
01:14:37Zdjęcia i montaż
01:15:07Zdjęcia i montaż
01:15:37Zdjęcia i montaż
01:16:37Zdjęcia i montaż
01:17:07Zdjęcia i montaż
01:17:37Pani kogoś
01:18:07Zdjęcia i montaż
01:18:37Zdjęcia i montaż
01:20:07Zdjęcia i montaż
01:20:37Zdjęcia i montaż
01:21:37Zdjęcia i montaż
01:23:07Zdjęcia i montaż
01:23:09Zdjęcia i montaż
01:23:11Zdjęcia i montaż
01:23:13Zdjęcia i montaż
01:23:15Zdjęcia i montaż
01:23:17Zdjęcia i montaż
01:23:19Zdjęcia i montaż
01:23:21Zdjęcia i montaż
01:23:23Zdjęcia i montaż
01:23:25Zdjęcia i montaż
01:23:27Zdjęcia i montaż
01:23:29Zdjęcia i montaż
01:23:31Zdjęcia i montaż
01:23:33Zdjęcia i montaż
01:23:35Zdjęcia i montaż
01:23:39Zdjęcia i montaż
01:23:41Zdjęcia i montaż
01:23:43Zdjęcia i montaż
01:23:45Zdjęcia i montaż
01:23:47Zdjęcia i montaż
01:23:49Zdjęcia i montaż
01:23:51Zdjęcia i montaż
01:23:53Zdjęcia i montaż
01:23:55Zdjęcia i montaż
01:23:57Zdjęcia i montaż
01:23:59Zdjęcia i montaż
01:24:01Zdjęcia i montaż
01:24:03Otworzyć?
01:24:05Nie, nie trzeba.
01:24:09Zresztą zabiorę panią jutro do lepszej knajpy.
01:24:12Będziemy pili coś lepszego niż do pani piwo.
01:24:15A jak pana kłopoty?
01:24:17Nie były takie wielkie.
01:24:22Do jutra.
01:24:33KONIEC
01:25:03KONIEC
01:25:33KONIEC
01:26:03KONIEC
01:26:33KONIEC
01:27:03KONIEC
01:27:11KONIEC
01:27:11KONIEC
01:27:17Stoy!
01:27:18Na centro!
01:27:29KONIEC
01:27:30KONIEC
01:27:31KONIEC
01:27:31Zdjęcia.
01:28:01KONIEC
01:28:31KONIEC
Comments