00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
02:00KONIEC
02:30KONIEC
03:00KONIEC
03:30KONIEC
04:00KONIEC
04:16KONIEC
04:17Jest tam kto?
04:30KONIEC
05:00KONIEC
05:02Coście robili na peronie?
05:05Czekam na pociąg
05:07KONIEC
05:09Mój kit na strzała będzie za parę minut
05:11Pan woli górne czy dolne łóżko?
05:15Obojętny
05:17Bile tylko nie w jednym przedziale z kimś to lubi dowcipkować
05:21No i nic wam nie wiadomo, że wojna się jeszcze nie skończyła?
05:24To jest transport na front
05:26A nie, nie robi mi to różnicy
05:28A nie, nie robi mi to różnicy
05:30Ale nam robi
05:31Gdybyście byli w mundurze i wybierali się na front
05:33O, dziękuję
05:36Nie wybieram się
05:37A, właśnie przypuszczałem
05:39Do widzenia
05:42Ja jednak muszę dostać się na zachód
05:44A ja wcale nie przeszkadzam
05:46Tylko nie transportem wojskowym
05:48Gdzie się wam tak spieszy?
05:50O, rząd
05:52Zachęca
05:54Żeby się usiedlać i zaczynać nowe życie
05:57Właśnie chcę rozpocząć nowe życie
05:59O, dość tego ja
06:00Nie jestem urzędem, przecież się męczy
06:02Zadora
06:05Temu Panu się spieszy
06:06Kto alarmował?
06:16Co to takiego?
06:18Ludzie, którzy śpią
06:21Ciągnęli od samego Lublina
06:23Dwie i pół doby
06:25No to ich
06:27Na sąd ostateczny
06:29Nie obudzi
06:31Mnie się raz przydarzyło
06:33W 1908
06:35Nie, przy
06:37W 1909
06:39Chociaż nie, czekajcie
06:41W 1908
06:43Dobrze powiedziałem
06:45Zajemy sobie pana wspomnienia
06:46Ale teraz interesuje nas
06:47O ile nie mylę się
06:48W 45
06:49Co za ludzie
06:50Do cholery się tu kręcą
06:51Kim pan jest?
06:52To przecież maszynista
06:53Walczak
06:54No właśnie, mówię
06:56W 1908
06:57Czy byście poszaleli?
06:58Zjawia się prawdziwy maszynista w nic?
07:00Ależ panie poruczniku
07:02Walczak od 6 lat jest na emeryturze
07:04No to co?
07:06No to jak ten gwizdek
07:08Gwizdał, gwizdał
07:09A aż przestał
07:10I żeby się człowiek
07:11Nie wiem jak wysilił
07:12To
07:19Jak się człowiek wysili to wszystko potrafi
07:21No co pani maszynista?
07:22Pojedzie pan
07:27Ja wiem
07:29Tak nagle
07:32Jednak te 6 lat
07:33Nie siedział człowiek na lokomotywie
07:39A to daleko
07:43A jakieś głupie sto, sto dwadzieścia kilometrów
07:45Belkał
07:46Obecnie Grabiszyn
07:47No
07:51Nie da rady
07:53Nie mam pomocnika
07:54A pomocnik to przecież
07:56Jestem
08:00Pan ma dzisiaj cholerne szczęście panie poruczniku
08:02Wszystko spada panu jak z nieba
08:04Ja jestem właśnie pomocnikiem maszynisty
08:06Za dorad
08:08Zaczekajcie za dorad
08:10Zaczekajcie
08:12A papiery jakieś macie?
08:13Oczywiście
08:14To pokażcie
08:17Skoczę do Warszawy i wygrzebię tam
08:19Pożarstwo zresztą
08:20Nazwisko?
08:22Roman Górski szefie
08:23Mówi się panie mechaniku
08:27Z kim jeździliście?
08:29Z wieloma
08:33A kto nie zna ich pan?
08:35No tylu maszynistów w Polsce
08:37Trudno ich wszystkich znać
08:39No jak w drogę to w drogę
08:42Przepraszam, ale
08:43Walczakowi jako na emeryturze zabraniają przepisy
08:45Zostaw pan tą, zajmie się pan swoim gwizdkiem
08:48No, jak w drogę to w drogę
08:49Jak w drogę to w drogę
09:11Za dorad
09:19ertalne
09:34Zapśickaj
09:37Barll
09:40Zapśickaj
09:43Barll
09:45Ja
09:47Zapiye
09:48KONIEC
10:18KONIEC
10:31KONIEC
10:32KONIEC
10:43A ty dokąd?
10:46Ja eskorta.
10:48Chwaź mi zaraz.
10:50Eskorta.
10:56Obywatelu poruczniku!
11:03Obywatelu poruczniku, maszynista nie chce wpuszczać na parowóz.
11:07Bo nie jestem przyzwyczajony prowadzić parowózu pod karabinem.
11:10Tak.
11:13Idźcie na ostatni wago z Maciaszczykiem, Zazora.
11:17Rozkaz obywatelu poruczniku.
11:26Zwijacie, chłopcy.
11:31Nie, karuzo, trzymaj.
11:34Powinien pan być w Belkał, krabisinie około piętnastej.
11:39Prowadzi pan pierwszy polski pociąg z tej stacji.
11:47Krabi!
11:47KONIEC
12:17KONIEC
12:47KONIEC
13:17KONIEC
13:22KONIEC
13:29KONIEC
13:31KONIEC
13:41Woda
13:43Co ty robisz?
13:48Co?
13:49Ty o parowozie w ogóle nie masz pojęcia.
13:54Bo ten parowóz jakiś dziwny.
13:57Jak to dziwny?
13:59Ano dziwny.
14:01To jest zupełnie normalny parowóz.
14:05Natomiast dziwny jesteś zdaje się ty.
14:10I mnie się tak zdaje.
14:13Po ściankach, po ściankach.
14:25Po ściankach, po ściankach.
14:32Nie, to nie jest zajęcie dla człowieka o ambicjach intelektualnych.
14:37Nikt cię tu przecież siłą nie ciągnął.
14:41Niby nie.
14:41Ty naprawdę jesteś dziwny.
14:48Kto pan właściwie jest?
14:55Zadaje mi pan to pytanie akurat wtedy, kiedy jak najbardziej chciałbym o tym zapomnieć.
15:02E, dość tych bzdur.
15:05Szyb do pieca.
15:05Na swoim czyli rosyjmy.
15:22Na swoim.
15:26Zadaje mi pan.
15:27Pomoczy.
15:28Zadaje mi pan.
15:33Czego stoisz na torze?
15:57Wotol, porczniku, melduje, że droga wolna.
16:00I po co zatrzymujesz pociąg?
16:03Melduje, że raczej nie mógłbym zameldować.
16:06Ręce upadają.
16:09Racja.
16:11Jest to jedyne słuszne rozumowanie, jakie ostatnio słyszałem.
16:14Ręce upadają.
16:16Ręce upadają.
16:20Ręce upadają.
16:21Ręce upadają.
16:22Ręce upadają.
16:23Ręce upadają.
16:24Ręce upadają.
16:25Ręce upadają.
16:26Ręce upadają.
16:27Ręce upadają.
16:28Ręce upadają.
16:29Ręce upadają.
16:30Ręce upadają.
16:31Ręce upadają.
16:32Ręce upadają.
16:33Ręce upadają.
16:34Ręce upadają.
16:35Ręce upadają.
16:36Ręce upadają.
16:37Ręce upadają.
16:39Ręce upadają.
16:42Ręce upadają.
16:59Ręce upadają.
17:02To już Niemcy.
17:13Pojechalibyśmy tak jeszcze trochę, a całkiem nieźle nauczyłbyś się babu.
17:26A ja tak jeszcze trochę nie pojadę i facho się nie nauczę.
17:38A ja bym tak jechał, jechał, aż do samego Berlina. Bym dojechał.
17:46I na pewno śnią się panują jeszcze różne waleczne czyny, różne bohaterstwa, virtuti militari, co?
17:52A jeśli tak?
17:55Słowo daje wstyd, żeby człowiek w pana wieku był taki niepoważny.
18:02Woda!
18:04Muzyka
18:16Przed domem śnieg na szybach szron.
18:25Przed domem śnieg na szybach szron.
18:39Czy wrócę wnet do rodzinnych stron.
18:46Wróż czygle mi kolce licz na krzewie ostu.
18:53Za ile dni znajdę dom, zastukam w drzwi.
19:00Wróż, ptasz u mnie, ile dni samotnych jeszcze.
19:07Ty może wiesz, gdzie jest złych dróg mych krew.
19:14Mój szczygle masz na dziobie krew.
19:21Mój szczygle masz na szybę.
19:23Mój szczygle masz na szybę.
Comments