Skip to playerSkip to main content
  • 23 hours ago

Category

馃摵
TV
Transcript
00:00DZIENNIKARZ
00:30Na motywach opowiada艅 Artura Conan Doyle'a.
00:36Scenariusz Joe Morhaime.
00:42Muzyka Irving Drake.
00:51Re偶yseria Val Guest.
01:00Panno Collins.
01:04Do diab艂a, panno Collins, gdzie pan jest?
01:15Chesney, Riggs.
01:22Chesney, Riggs.
01:24Nie s艂yszycie mnie?
01:27Miliony McGrudera.
01:30Dzie艅 dobry, Holmes.
01:36Jest co艣 ciekawego?
01:39Malcolm McGruder.
01:41Zaprasza nas do swojej wiejskiej rezydencji na weekend.
01:44Ten Malcolm McGruder?
01:46Ten sam.
01:47To nadzwyczajne.
01:49O ile wiem, jestem odludkiem, nie widuj臋 si臋 z nikim, chyba 偶e w interesach.
01:54Upowa偶nienie do wej艣cia na teren.
01:55Podpisa艂 sam McGruder.
01:56Co jest powodem, 偶e nas zaprosi艂?
02:00Fred Kimberley.
02:01Kto to?
02:02Wsp贸lnik McGrudera.
02:04Jak pisze McGruder, zosta艂 on zamordowany i Scotland Yard zawi贸d艂.
02:08Prosi, by艣my si臋 tym zaj臋li.
02:10Interesuje ci臋 to?
02:11Sam McGruder jest interesuj膮cy.
02:13Pom贸wmy z Estradem.
02:14Po co?
02:15McGruder pisze, 偶e Scotland Yard zawi贸d艂.
02:18Wys艂uchajmy drugiej strony.
02:27Pan dzwoni艂?
02:29Kim jeste艣?
02:31Riggs, pana Kamerdyner.
02:33Nic podobnego.
02:35Panno Collins!
02:36Kim jeste艣?
02:45Chesney.
02:46Pa艅ski sekretarz.
02:47Nieprawda.
02:48Co si臋 tu dzieje?
02:49Jest pani, panno Collins.
02:56Dzwoni艂em po pani膮.
02:58Co to za ludzie?
03:01Pan zna swego Kamerdynera i sekretarza.
03:04Znam swego Kamerdynera i sekretarza, ale kim oni s膮?
03:08Tylko spokojnie, panie McGruder.
03:10Nic panu nie pomo偶e podnoszenie g艂osu.
03:14Och nie.
03:15Wy te偶?
03:17Czy偶by kto艣 ju偶 pana o to pyta艂?
03:19Komisarz, pi臋ciu cz艂onk贸w parlamentu, trzech lord贸w i minister spraw wewn臋trznych.
03:24Wszyscy chc膮, by pan znalaz艂 morderce Freda Kimberley.
03:27Tak, ale to niemo偶liwe, a ten McGruder do wszystkich pisze,
03:30偶e nie znam si臋 na swojej pracy i pochopnie wyci膮gam b艂臋dne wnioski.
03:36Ot贸偶 ja nigdy b艂臋dnych wniosk贸w nie wyci膮gam pochopnie.
03:39S膮 jacy艣 podejrzani?
03:41Nie by艂o zbrodni.
03:43Kimberley zawi艂 si臋 sam, czyszcz膮c dubelt贸wk臋 i na tym koniec.
03:46Koniec?
03:50Prosz臋.
03:51Raporty pi臋ciu moich najlepszych detektyw贸w s膮 jednomy艣lni.
03:56Kimberley zmar艂 w skutek rany zadanej sobie przypadkiem.
03:58Dlaczego McGruderowi to nie wystarcza?
04:04To wariat na kuku na muniu.
04:07Tak, s艂ysza艂em, 偶e jest dziwakiem.
04:10To multimilioner, dla kt贸rego istniej膮 tylko interesy.
04:16Nie ufa nawet bankowi angielskiemu.
04:19Jedziemy tam z Watsonem na weekend.
04:21Och nie, nie m贸wcie mi, 偶e wam te偶 przys艂a艂 zaproszenie.
04:24Tak, mam je tutaj.
04:26Ja mam sze艣膰 takich.
04:30Do ka偶dego za艂膮czony, obel偶ywy list.
04:33Nawet nie wspomnimy o panu.
04:36To dobrze.
04:38Gdyby o mnie pyta艂, powiedzcie, 偶e nigdy o mnie nie s艂yszeli艣cie.
04:41I powiedzcie, 偶eby przesta艂 pisa膰 do mnie listy.
04:43Nie ma st膮d wyj艣cia?
05:12Okiennice s膮 ze stali.
05:15Nawet gdyby by艂o wyj艣cie, nie m贸g艂by wyj艣膰.
05:42Wszystko w porz膮dku?
05:51Tak, wejd藕.
05:52Dzie艅 dobry.
06:17Pan Magruder nas oczekuje.
06:18Oczywi艣cie, monsieur.
06:22Panowie pozwol膮.
06:23Zechc膮 panowie usi膮艣膰.
06:37Poprosz臋 pana Magrudera.
06:40Przepraszam.
06:42Czemu m贸wicie monsieur?
06:44On nas bierze za kogo艣 innego.
06:47Monsieur Chauvert i monsieur Ribu, prawda?
06:49Nie, to jest Sherlock Holmes, a ja jestem doktor Watson.
06:55Panowie wybacz膮.
06:57Pan Magruder spodziewa si臋 dw贸ch Francuz贸w, wi臋c prosz臋 zaczeka膰.
07:01Zauwa偶y艂e艣 co艣 dziwnego?
07:15Poza tym, 偶e nas wzi膮艂 za Francuz贸w?
07:17Nic.
07:17呕eby wyj艣膰, trzeba poci膮gn膮膰.
07:21呕eby wej艣膰, pchn膮膰.
07:23On pchn膮艂 zamiast poci膮gn膮膰.
07:25I mieli torby.
07:27Stary musia艂 napisa膰 i do nich tak偶e.
07:29Od miesi膮ca nic nie robi艂, tylko wysy艂a艂 listy.
07:32W jakiej sprawie?
07:33Nic wsp贸lnego z nami.
07:34Jeden z jego wsp贸lnik贸w, Fred Kimberley, przypadkiem si臋 zabi艂,
07:37a on my艣li, 偶e kto艣 go zamordowa艂.
07:38Pewnie o tym chcia艂 porozmawia膰 z Sherlockiem Holmsem.
07:42A wi臋c to nie ma zwi膮zku z nami.
07:46Pozb臋d臋 si臋 ich.
07:47P贸jd臋 z tob膮, mog臋 si臋 przyda膰.
07:52Dzie艅 dobry, panie Holmes.
07:54Wsz臋dzie bym pana pozna艂.
07:56Mi艂o mi powita膰 pana.
07:59Pana te偶 oczywi艣cie, doktorze Watson.
08:01Jestem Vincent Szezny, sekretarz osobisty pana Magrudera.
08:05To jest pana Collins, jego piel臋gniarka.
08:07Tak.
08:09No prosz臋, siadajcie panowie.
08:14Przepraszam, 偶e kamerdyner wzi膮艂 pan贸w za kogo innego.
08:17Jest tu nowy.
08:18Tak wyja艣ni艂em to panu Holmesowi.
08:21Wiem, po co panowie przyjechali.
08:23艢mier膰 pana Kinderli to tragiczna sprawa.
08:26Tragiczna.
08:27Niestety, pan Magruder nie mo偶e pan贸w teraz przyj膮膰.
08:30Wiecie panowie, 偶e jest inwalid膮.
08:32Tak, wiem.
08:33Poczekamy, a偶 poczuj臋 si臋 lepiej.
08:35Pan nie zrozumia艂.
08:36Jest zbyt s艂aby, 偶eby kogokolwiek przyj膮膰.
08:40Mo偶e za kilka dni.
08:41Tak, by膰 mo偶e za tydzie艅.
08:44W jego imieniu przepraszam za daremn膮 podr贸偶.
08:47Odprowadz臋 pan贸w do drzwi.
08:48Dziwne, pan Magruder czuje si臋 jednak do艣膰 dobrze, by przyj膮膰 tych Francuz贸w.
08:55Tak, ale to szczeg贸lna sprawa.
08:58To wa偶na transakcja.
09:01Oni tu jad膮 a偶 z Lionu.
09:03Pan Magruder upar艂 si臋, 偶e ich przyjmie.
09:05Pozwol臋 tylko na par臋 minut.
09:07I gdy zobacz臋, 偶e to go m臋czy, natychmiast ich wyprosz臋.
09:11Znam swoje obowi膮zki.
09:17I chyba wype艂nia je pani wzorowo.
09:20Zabieramy si臋 st膮d?
09:21Tak, po rozmowie z panem Magruderem.
09:23Przecie偶 pana Collins wyja艣ni艂a panu.
09:25Nam par臋 minut wystarczy.
09:27Gdy zobaczy pani, 偶e to go m臋czy, zechce mnie pani wyprosi膰.
09:30Dobrze.
09:36Panie Czesny, pan mi pomo偶e.
09:45Musz臋 przyzna膰, 偶e spotyka艂y mnie ju偶 milsze przyj臋cia.
09:49To nazwisko brzmi Kimberly, a nie Kinderly.
09:52Tak, oczywi艣cie, ale Czesny powiedzia艂 Kinderly.
09:56Jestem pewien, 偶e dopiero teraz us艂ysza艂 o Kimberly.
09:59Wszyscy tu s膮 nowi.
10:03Czy na pewno wszystko jest jasne?
10:06Tak, tak, rozumiem.
10:08Nie m贸w o nim Kinderly.
10:10Nie przejmuj si臋.
10:11Holmes nawet okiem nie mrugn膮艂.
10:13Przelecia艂o.
10:14Chyba ju偶.
10:16Chod藕my.
10:20Pan Holmes?
10:22Doktor Watson?
10:23Pan Magruder?
10:24Prosz臋 siada膰.
10:25Nie lubi臋, jak ludzie przy mnie stoj膮.
10:29Doceniam to, 偶e przyj臋li panowie moje zaproszenie.
10:35To bardzo uprzejmie.
10:36Jednak po napisaniu do pan贸w dosta艂em nowe dowody.
10:40Wol臋 zaniecha膰 艣ledztwa.
10:41Prosz臋 poda膰 Czesnejowi wysoko艣膰 honorarium.
10:45On to natychmiast za艂atwi艂.
10:47Nie ma za co p艂aci膰, prosz臋 pana.
10:48Nic nie zrobi艂em.
10:49Jak pan sobie 偶yczy.
10:51Nie lubi臋 wpycha膰 ludziom pieni臋dzy.
10:52Sprowad藕 pow贸z dla pana Holmesa i doktora Watsona i zajmij si臋 ich baga偶em.
11:05Jeszcze tylko jedno pytanie.
11:08Przykro mi, ju偶 czas, by pan Magruder za偶y艂 lekarstwo.
11:10Tak, mam lekkie dreszcze.
11:16Chod藕, Watsonie.
11:17Mo偶emy poczeka膰 na pow贸z przed domem.
11:20A to pytanie?
11:21Niewa偶ne.
11:22Nie rusza膰 si臋, panie Holmes.
11:26Rzu膰 te walizki, Charlie.
11:29Panie Magruder.
11:31Sk膮d藕 z tym, Marge?
11:33Holmes wie, 偶e nie jestem Magruder.
11:35Dostrzeg艂 buty.
11:36S膮 zniszczone.
11:37Pan si臋 podszywa.
11:40Wszyscy si臋 podszywacie.
11:42Z wyj膮tkiem panny Collins.
11:59Prosz臋 wej艣膰.
12:07Pan Magruder.
12:11Pan Holmes?
12:12Doktor Watson?
12:14Jak pan si臋 czuje?
12:17Przykro mi, 偶e zaprosi艂em pan贸w na weekend.
12:20Chyba 偶aden z nas nie wydostanie si臋 st膮d 偶ywy.
12:22Najwa偶niejszy problem to, jak wyj艣膰 z tego pokoju.
12:33Drzwi s膮 zaryglowane, okiennice stalowe.
12:36Jest wyj艣cie, tak?
12:37Korytarze.
12:37Gdzie?
12:39Gdybym to wiedzia艂.
12:40Wiem tylko, 偶e jest.
12:41W tym pa艂acu jest wiele ukrytych przej艣膰
12:43i schod贸w prowadz膮cych nie wiadomo dok膮d.
12:45Otw贸rz bram臋, dobry cz艂owieku.
12:54Holmes, pr臋dko, chod藕 tutaj.
13:16Mo偶e zawo艂a膰.
13:23Nie us艂ysza艂by nas.
13:24To pociesza, 偶e Lestrad jest tutaj.
13:26Na pewno nas znajdzie.
13:28Nie mo偶na opuszcza膰 r膮k.
13:32Czego on w艂a艣nie teraz chce?
13:34Niech wejdzie, dowiemy si臋.
13:35Zobaczymy si臋.
13:46Inspektor Lestrad ze Scotland Yardu.
13:49Dzie艅 dobry, inspektorze.
13:51Jestem Vincent Czesny i osobisty sekretarz pana McGrudera.
13:56To jest pan Collins, piel臋gniarka, a to jest chwileczka.
13:59Sam wydedukuj臋.
14:00Pan Malcolm McGruder.
14:04Przyjecha艂 pan w sprawie pana Kimberly?
14:06Tak.
14:07Mam panu przekaza膰 wyrazy szacunku komisarza i jego pro艣b臋,
14:11aby pan ju偶 nie pisa艂 do wszystkich, 偶e pan Kimberly zosta艂 zamordowany
14:14i aby przesta艂 pan szkalowa膰 Scotland Yard.
14:20Zgoda to by艂a pomy艂ka.
14:21Niech pan powie komisarzowi, 偶e wi臋cej o mnie nie us艂yszy.
14:24Dzi臋kuj臋 za wizyt臋, inspektorze.
14:27Nasze 艣ledztwo wykaza艂o niezbicie, 偶e pan Kimberly zmar艂 wskutek przypadkowego postrza艂u.
14:35Wiem o tym.
14:38Dzi臋kuj臋 za wizyt臋.
14:40Czesny i odprowadzi pana do drzwi.
14:41Ale my艣my w Scotland Yardzie zbadali t臋 spraw臋 dog艂臋bnie.
14:45Bada艂y j膮 pi臋ciu detektyw贸w, nie robi膮c nic innego w tym czasie.
14:50Doceniam to i wystarczaj膮 mi ich wnioski.
14:52To by艂 przypadek.
14:54Przepraszam, 偶e narobi艂em szumu.
14:55Mo偶e spotkamy si臋 kiedy艣 w weselszych okoliczno艣ciach.
15:06Daruje pan.
15:08Co takiego?
15:09Francuziki.
15:14Czesny.
15:18O co chodzi?
15:20Przyjechali.
15:21Ale inspektor.
15:23Wiem.
15:24Archie i ja wyprawimy go.
15:26Nie, zaczekaj, niech zostanie.
15:28Francuzi b臋d膮 ufniejsi, gdy 艣wiadkiem b臋dzie kto艣 ze Scotland Yardu.
15:32On da urz臋dowe b艂ogos艂awie艅stwo.
15:34Inspektorze, zrobi mi pan zaszczyt, zostaj膮c tutaj, gdy b臋d臋 zawiera艂 transakcj臋.
15:43Z r膮k do r膮k przejdzie sporo got贸wki, pa艅ska obecno艣膰 jest wi臋c bardzo po偶膮dana.
15:46Mam by膰 obecny przy przeprowadzaniu jednego z pa艅skich s艂awnych wielkich interes贸w?
15:54W艂a艣nie.
15:56Zawsze to dobrze, je艣li kto艣 tak uczciwy, prawy, nieskorumpowany jak pan czuwa nad przekazaniem got贸wki.
16:03Tak, oczywi艣cie.
16:04S艂u偶臋 panu z przyjemno艣ci膮.
16:06M. Chauvet i M. Ribot.
16:22Watsonie, sp贸jrz na to.
16:25I na co?
16:29Nie zastanawia Ci臋 to, 偶e data na plakietce wyryta jest w samych cyfrach?
16:33Normalnie by艂oby 9 czerwca, rok 1848.
16:37Cyfry i litery.
16:40Tak.
16:41To nie jest zwyk艂y spos贸b pisania dat.
16:43Co to mo偶e znaczy膰?
16:45To szyfr do jakiego艣 zamka.
16:48Ale nie ma takiego zamka w tym pokoju.
16:51My艣l臋, 偶e jest.
16:52Panowie, chyba wszystko w porz膮dku.
16:57Chcemy tylko wiedzie膰, co otrzymujemy za pieni膮dze, kt贸re wp艂acamy.
17:02Tak, mamy spis wszystkiego.
17:04Winnice Magrudera, 艂膮cznie z pa艂acem i ca艂ym wyposa偶eniem.
17:08I z zapasem winia.
17:09To jest te偶 w艂膮czone.
17:12Panowie, to zaledwie 100 tysi臋cy funt贸w.
17:14Suma nie warta a偶 takiego rozprz膮sania.
17:17Mam racj臋, inspektorze?
17:19100 tysi臋cy?
17:21Raczej nie warta roztrz膮sania.
17:25Mo偶e w Anglii, ale we Francji to maj膮tek.
17:31Nie mo偶esz gra膰 czego艣 bardziej melodyjnego?
17:36Mog臋.
17:37Melodi臋 szyfru do zamka.
17:38Chod藕 tu, Watsonie.
17:4588 klawiszy w klawiaturze i ka偶da z tych liczb odpowiada numerowi klawisza.
17:50Jeste艣 pewny?
17:52Nie, ale sprawdzimy.
17:539, 6, 18, 48.
18:14艢wiece.
18:15Przykro mi, panie Magruder, ale musimy pana tu zostawi膰.
18:28Nie szkodzi.
18:28I gratuluj臋.
18:29Wspania艂a robota.
18:30Dobrze, panowie.
18:55Zechciejcie z艂o偶y膰 podpisy.
19:02I pan te偶.
19:03Szybciej, je艣li wolno prosi膰.
19:16Pan Magruder jest wyczerpany.
19:17Wi臋c tak wygl膮da 100 tysi臋cy funt贸w.
19:28Zdumiewaj膮ce.
19:47Inspektorze, prosz臋 si臋 nie rusza膰 i nie odzywa膰.
20:16Holmes.
20:18Prosz臋 milcze膰.
20:21Jestem z Watsonem po drugiej stronie, w korytarzu.
20:25Prosz臋 s艂ucha膰.
20:26Magruder i Czesnej to oszu艣ci.
20:29Razem z piel臋gniark膮 oskubuj膮 tych Francuz贸w.
20:32Ma pan bro艅?
20:34Prosz臋 da膰 znak g艂ow膮.
20:38Musi pan im przerwa膰.
20:40Jak?
20:41Pieni膮dze.
20:42Powie pan, 偶e s膮 fa艂szywe.
20:44Fa艂szywe?
20:45Prosz臋 robi膰, co ka偶e.
20:47Stop.
20:49Te pieni膮dze s膮 fa艂szywe.
20:52Co?
20:53Ci Francuzi to fa艂szerzy.
20:55Pieni膮dze s膮 fa艂szywe.
20:58Co on m贸wi?
21:00To znaczy, 偶e nas oszukali?
21:03To mi臋dzynarodowi oszu艣ci.
21:06Wcale nie Francuzi.
21:07To Niemcy.
21:07Tropi艂y nich w ca艂ej Europie.
21:09Co on m贸wi?
21:12St贸l pysk, z艂odzieju.
21:14Magruder ma bro艅.
21:15Prosz臋 powiedzie膰, 偶e jest panu potrzebny.
21:17Panie Magruder, po偶yczy mi pan swoj膮 bro艅?
21:20St膮d pan wie, 偶e mam bro艅?
21:22St膮d, 偶e Holmes.
21:24Cz艂owiek taki jak pan, multimilioner, musi przecie偶 mie膰 bro艅.
21:26Nie chc臋, 偶eby ci 艂ajdacy uciekli.
21:34Co on robi?
21:36Zwariowa艂?
21:40Francuzi s膮 niewinni.
21:41Prosz臋 ich zostawi膰.
21:42Co?
21:43M贸wi sam do siebie.
21:45Uwaga na Magruderza, Czesneja i piel臋gniark臋.
21:49Ale prosz臋 mi zaufa膰.
21:51Dobrze, wytroj臋.
21:53R臋ce do g贸ry i odwr贸ci膰 si臋 do biurka.
21:56Pan powiedzia艂, wiem co powiedzia艂em.
21:58R贸bcie, co m贸wi臋 teraz.
22:01To ob艂臋d.
22:11Prosz臋 ich trzyma膰.
22:12Doj艣cie do was, zabierze nam kilka minut.
22:14No, Watsonie.
22:16P贸jdziemy?
22:16Pi臋cioro 艣wiadk贸w przysi臋gnie, 偶e Lestrade wy艣wietli艂 t臋 spraw臋 sam.
22:22Siedmioro.
22:23My te偶 przysi臋gniemy.
22:28I dlatego, panie Holmes, podejrzewam, 偶e Fred Kimberley zosta艂 zamordowany.
22:33Panie Magruder.
22:35Pan si臋 ze mn膮 zgadza?
22:37Nie, pa艅skie podejrzenia s膮 bezpodstawne.
22:39Popu艣ci艂 pan wodze fantazji.
22:40Tak pan my艣li?
22:42My艣l臋, 偶e tym razem Scotland Yard spisa艂 si臋 doskonale.
22:45Dzi臋kuj臋.
22:45Inspektorze, gdyby zabra艂 pan doktora Watsona i mnie,
22:48nie zd膮偶yliby艣my dojecha膰 do Londynu przed zmrokiem.
22:51To znaczy, 偶e nie przyjmie pan tej sprawy?
22:54W艂a艣nie.
22:54Nic wi臋cej zrobi膰 nie mo偶na.
22:56Do czego to dosz艂o na tym 艣wiecie?
22:58Porywaj膮 mnie w moim domu?
23:00Pan nie chce pracowa膰 dla mnie?
23:02I musz臋 znale藕膰 now膮 piel臋gniark臋.
23:04Straszne.
23:07Do widzenia, panie Magruder.
23:10O, jeszcze jedno.
23:15Panie Holmes?
23:17Doktorze Watson?
23:18Inspektorze?
23:21Dzi臋kuj臋.
23:22Dzi臋kuj臋.
23:22Wyst膮pili.
23:37Zdj臋cia Gabor Pogan.
23:42Wersja polska.
23:44Studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:46Zdj臋cia Gabor Pogan.
23:52KONIEC
Comments

Recommended