Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago

Category

馃摵
TV
Transcript
00:00DZI臉KI ZA OBSERWACIE
00:30Na motywach opowiada艅 Artura Conan Doyle'a.
00:37Scenariusz Joe Mulheim.
00:42Muzyka Irwin Drake.
00:51Re偶yseria Roy Ward Baker.
01:00Pechowy hazardzista.
01:12Czy co艣 si臋 sta艂o, panie Wharton?
01:14Beemis, nie m贸w nikomu, Beemis.
01:22Ale moje 偶ycie jest w niebezpiecze艅stwie.
01:26Dostaj臋 pogr贸偶ki. Okropne pogr贸偶ki.
01:33List do pana, panie Wharton.
01:35Z艂a wiadomo艣膰?
01:41Najgorsza.
01:44Wyrok 艣mierci.
01:46Wezwacz do ro偶ka.
02:00Tak.
02:00Kajp!
02:07Kajp!
02:10Kajp!
02:12Kajp!
02:14Kajp!
02:16Mo偶emy spodziewa膰 si臋 go艣cia.
02:40Dzie艅 dobry, panu.
02:48Ja do pana Sherlocka Holmesa.
02:50Spodziewa艂em si臋 ciebie.
02:52Wejd藕.
02:53Czy to...
02:54W艂a艣nie.
02:56Jestem Christopher Wharton.
02:58Witam pana.
02:59Pan rozumie, co to znaczy korpus delikti?
03:03Chyba tak.
03:04Tu chodzi o brak zw艂ok.
03:05Mam racj臋?
03:07Nie mo偶na uzna膰, 偶e cz艂owiek zmar艂, czy te偶 zosta艂 zamordowany, je艣li nie ma jego zw艂ok, stanowi膮cych dow贸d prima facie.
03:14Bardzo dobrze znasz prawo, Christopher.
03:16To twoje hobby?
03:18M贸j przysz艂y zaw贸d.
03:20Postanowi艂em zosta膰 adwokatem, gdy dorosn臋, a nie lubi臋 traci膰 czasu.
03:23Wiadomo, tempus fugit, no i nulla dies sine linea.
03:28呕yciowe prawdy.
03:29Mo偶e zechcesz wyja艣ni膰 nam cel swojej wizyty?
03:33Zechc臋, oczywi艣cie.
03:35Prosz臋 pana.
03:36Scotland Yard uzna艂, 偶e m贸j ojciec zosta艂 wczoraj zamordowany, ale nie maj膮 jego zw艂ok.
03:42Oto przyk艂ad braku korpus delikti.
03:45Nie da艂em si臋 wi臋c przekona膰.
03:49Usi膮d藕.
03:53Powiedz mi, co si臋 sta艂o.
03:56Prosz臋.
03:58M贸w wszystko, co wiesz.
04:00Nie wiem nic wi臋cej.
04:02Przyszed艂em prosi膰, 偶eby pan znalaz艂 mojego ojca i sprowadzi艂 go do domu.
04:06Mama p艂acze od rana i ja ju偶 t臋skni臋 za nim.
04:09Zrobi臋 wszystko, co mo偶na.
04:11Pom贸g艂by艣 nam, gdyby艣 powiedzia艂 co艣 o ojcu.
04:14Jak si臋 nazywa, czym si臋 trudni?
04:17Nazywa si臋 George Pierce Wharton.
04:20A czym si臋 trudni?
04:21Prawda m贸wi膮c, nie bardzo wiem.
04:25Tata m贸wi, 偶e jest przedsi臋biorc膮 niezale偶nym.
04:27Lokuje pieni膮dze w r贸偶nych przedsi臋wzi臋ciach, tak?
04:36Tak.
04:37Szczeg贸lnie interesuj膮 go pi臋kne zwierz臋ta.
04:40Konie, psy i zbrojenia.
04:43Zbrojenia?
04:44Raz m贸wi艂, 偶e chce zainwestowa膰 pieni膮dze w d艂ugie strza艂y.
04:48Chyba chodzi艂o o jaki艣 pocisk artylerijski.
04:52Mo偶liwe.
04:53Chce pan wiedzie膰 co艣 jeszcze?
04:55Nie, to na razie wystarczy.
04:57Dalszych informacji zasi臋gn臋 w Scott Labiardzie.
05:01Ja jestem przekonany, 偶e tata 偶yje.
05:05Tak?
05:09M贸j ojciec jest dobrym cz艂owiekiem.
05:12Dobrym, hojnym i zawsze chcia艂, 偶eby艣my z mam膮 byli szcz臋艣liwi.
05:15To najlepszy ojciec na 艣wiecie.
05:18Nie wierz臋, 偶eby kto艣 chcia艂 go skrzywdzi膰.
05:20Gdyby pan go zna艂, wiedzia艂by pan, 偶e to prawda.
05:22Nie w膮tpi臋.
05:25Dzi臋kuj臋, panu.
05:26To m贸j adres, gdybym by艂 potrzebny.
05:32I dwa funty sze艣膰 szlili.
05:35Na co?
05:36Pana honorarium.
05:37Oto zbyteczne, ja ch臋tnie nie.
05:39Pana czas i energia s膮 cenne.
05:41A ja jestem zwolennikiem kwit pro quo.
05:44To znaczy co艣 za co艣.
05:47Znam to okre艣lenie.
05:50Prosz臋 to wzi膮膰.
05:52Inaczej nie czu艂bym si臋 dobrze.
05:55Zgoda, ale to za du偶o.
05:57Jeden funt b臋dzie a偶 nadto.
06:03Umowa stoi?
06:04Stoi.
06:08Wszystko jest tutaj.
06:09Trzech pracownik贸w klubu Greenbrier m贸wi, 偶e George Wharton wiedzia艂, 偶e zostanie zabity.
06:14By艂a b贸jka na ulicy i uprowadzono go.
06:17Jego kapelusz znaleziono na miejscu zbrodni.
06:20Nazwisko jest na wst膮偶ce.
06:22I jego p艂aszcz.
06:25Z naszywk膮 na podszewce George Wharton.
06:29Patrol rzeczny znalaz艂 to nad tamiz膮.
06:31Ot贸偶 w p艂aszczu jest dziura od kuli na wysoko艣ci serca.
06:34Cia艂o, inspektorze, gdzie jest cia艂o?
06:40Poszukiwania trwaj膮, to tylko kwestia czasu.
06:42Ale nie mo偶na jeszcze stwierdzi膰 ostatecznie, 偶e George'a Whartona zamordowano.
06:47Dlaczego tak was interesuje ta sprawa?
06:50Wharton to wasz znajomy?
06:51Po艣rednio.
06:53Ja na pana miejscu nie zajmowa艂bym si臋 tym.
06:55To zwyczajne morderstwo.
06:58Czy co艣 wskazuje na to, kto go zamordowa艂 i dlaczego?
07:01Naturalnie. Mam to tutaj.
07:06Tu jest, 偶e...
07:09No w艂a艣ciwie chyba nie ma 偶adnych 艣lad贸w.
07:11Ale moi ludzie co艣 wygrzebi膮.
07:13To tylko kwestia czasu.
07:16Nie wszyscy mog膮 tak d艂ugo czeka膰.
07:24Wracamy na Baker Street?
07:25Nie, udamy si臋 teraz do klubu pi臋艣ciarskiego.
07:28Dlaczego tam?
07:31KONIEC!
07:33KONIEC!
07:33KONIEC!
07:331, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
08:031, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
08:14Dosta艂 pan par臋 mocnych cios贸w i upad艂
08:22Pan Holmes? Nie wiedzia艂em, 偶e pan tu jest
08:25Widzia艂 pan jak walczy艂em?
08:28Niestety tak
08:28M贸j przyjaciel i wsp贸lnik, dr Watson
08:31Prosz臋 s艂ucha膰 uwa偶nie
08:37Potrzebne nam wa偶ne informacje
08:39Chyba tylko pan mo偶e ich udzieli膰
08:40Dla pana wszystko, przecie偶 pan wie
08:43S艂ysza艂e艣 kiedy o niejakim George'u Whartonie?
08:48O Georgiem? Jasne
08:49Fatalne, 偶e go to spotka艂o
08:52Co pan przez to rozumie?
08:55Knockout
08:56Wyliczony do 10, na wieki
08:59Wiedzieli艣my, 偶e zagin膮艂, a nie, 偶e zmar艂
09:02Zagin膮艂, zmar艂
09:04Gdy kto艣 jest winny Jackowi Driscollowi 100 funt贸w, to bez r贸偶nicy
09:08Driscoll to bookmacher, prawda?
09:11Najwi臋kszy i najpodlejszy
09:12Sugeruje pan, 偶e Driscoll zabi艂 Whartona z powodu d艂ugu?
09:16Zaraz, zaraz
09:18Nie oskar偶am Driscolla, m贸wi臋 tylko, 偶e kiedy kto艣 mu si臋 wykr臋ca
09:22Zaczynamy zbiera膰 na wieniec
09:24Gdzie mo偶emy zasta膰 tego Driscolla?
09:30Teraz s膮 wy艣cigi w Wallsgate
09:32Przy s艂upie na 1,8 mili stoi taki typ w zielonym ubraniu
09:36Z zegarkiem w r臋ku i z cygarem
09:37Pan Driscoll?
09:46Bo co? Kim jeste艣cie?
09:48Jestem doktor Watson, a to jest Sherlock Holmes
09:51Wi臋c pan jest Sherlock Holmes, chce pan postawi膰?
09:55Mo偶na to tak nazwa膰
09:56Stawiam na to, 偶e pan mi powie, gdzie jest George Wharton
09:59Szukajcie na dnie rzeki, ale to nie ja go tam wrzuci艂am
10:03M贸wi si臋, 偶e pewnie pan
10:05Gdy klient sp贸藕nia si臋 z p艂aceniem, delikatnie go upominam
10:09Mog臋 z艂ama膰 mu r臋k臋 czy nog臋, ale na tym koniec
10:12Nie wiem sk膮d ta plotka, 偶e zabijam ludzi
10:14Panie Driscoll, zaanga偶owano nas, by艣my znale藕li pana Whartona
10:19M贸g艂by pan nam pom贸c?
10:20Nie mog臋
10:21On nie 偶yje
10:23Naprawd臋 pan w to wierzy?
10:25Scotland Yard? Tak my艣li, a mnie brak tych stu funt贸w
10:28Mimo to, gdyby, co nieprawdopodobne, Scotland Yard si臋 myli艂
10:33To, jak pan s膮dzi, gdzie on m贸g艂 si臋 odizolowa膰, 偶e co?
10:36Gdzie m贸g艂 si臋 ukry膰?
10:39A bo ja wiem
10:40Na pewno zna pan dobrze spos贸b my艣lenia hazardzisty
10:43Gdyby pan chcia艂, to m贸g艂by pan napisa膰 o tym ksi膮偶k臋
10:46No, mo偶e nie a偶 ksi膮偶k臋
10:51Niech si臋 zastanowie
10:53Kto艣 taki jak Wharton
10:55W hotelu pod Koniczyn膮
10:59Dyskretne miejsce dla drobnych graczy, nikt o nic nie pyta
11:03Jest pan d偶entelmenem i pisarzem, panie Driscoll, nie tylko bukmacherem
11:09Co?
11:10Co?
11:11Bior臋
11:12Cztery szylingi, p艂atne z g贸ry
11:17Holmes, po co ci na boga ten n臋dzny pokoik?
11:29Mo偶e Wharton zostawi艂 tu co艣, co nam powie, dok膮d si臋 przeni贸s艂
11:33Takich pokoi nie sprz膮ta si臋 dok艂adnie
11:35Spis czy jego艣 prania sprzed trzech miesi臋cy
11:42P贸艂 strony Timesa
11:47Data sprzed trzech lat
11:50Szukaj dalej
11:52Rozk艂ad 偶eglugi, wielkie linie transatlantyckie
12:13Kto艣 tu co艣 zakre艣li艂
12:15RMS Glencastle
12:19Odp艂ywa do Nowego Jorku jutro
12:22Doskonale, Watson
12:24Wykry艂e艣 nast臋pny port przeznaczenia
12:27Chod藕my
12:28Wybieramy si臋 do Nowego Jorku
12:31George Wharton?
12:34Tak, zarezerwowa艂 kajut臋
12:36Odjazd jutro wieczorem
12:37Kajut臋?
12:39Zap艂aci艂 ju偶 za ni膮?
12:41Nie, tylko zadatek, 5 funt贸w
12:44Ile ma dop艂aci膰?
12:4640 funt贸w
12:48Jutro rano
12:50Dzi臋kuj臋, bardzo Pan nam pom贸g艂
12:55艢wietnie Holmes
12:56Wystarczy by膰 tu jutro rano, zatrzyma膰 go i zwr贸ci膰 rodzin臋
13:01Obawiam si臋, 偶e to nie wszystko, Watson
13:04Ju偶 wiemy, 偶e Wharton upozorowa艂 morderstwo, by nie zwraca膰 Driscollowi tych 100 funt贸w
13:09Musimy przeszkodzi膰 mu w uczynieniu czego艣, czego b臋dzie zawsze 偶a艂owa艂 i co obleje 艂zami ma艂y Christopher
13:20To 艣mieszne
13:23Nie b臋d臋 si臋 艣mia艂, wejd藕
13:34Mia艂e艣 si臋 nie 艣mia膰
13:36U艣miecham si臋
13:39To na pewno on
13:43Dzie艅 dobry, panie Holmes
13:49Przyby艂em bez zw艂oki
13:51Dzi臋kuj臋
13:53Chyba go znam
13:55Poznali艣my si臋 dzisiaj
13:57O jak偶e
13:58Po co Pan mnie wezwa艂, panie Holmes?
14:02My艣l臋, 偶e czas by艣 wygra艂 walk臋
14:04Kto?
14:05Ja?
14:06Potrafisz
14:07Rzecz w tym, 偶e poruszasz si臋 i zjadajesz czasy tak jak si臋 to robi ju偶 od 50 lat
14:12Gdyby艣 nauczy艂 si臋 nowych sposob贸w by艂by艣 niepokonany
14:17A od kogo mam si臋 tego nauczy膰?
14:18Nie mam si臋 tego nauczy膰
14:19Ode mnie
14:20Z pomoc膮 doktora Watsona
14:22Wbrew memu zdrowemu rozs膮dkowi
14:25Nie rozumiem, dlaczego chce mi Pan pom贸c
14:28Chc臋 postawi膰 na Ciebie i wygra膰 200 funt贸w
14:30Panowie, uwaga
14:34Klub pi臋艣ciarski ma zaszczyt przedstawi膰 g艂贸wny punkt dzisiejszego programu
14:43Walczy膰 b臋d膮 do upad艂ego Harry Huragan
14:52Waga 196 funt贸w
14:54Ze Smedley Town
14:57I Persy Si艂acz
14:59210 funt贸w ze wschodniego Londyny
15:01Zawad艂
15:03Wyczy艣ci
15:06Wschodnie
15:08Wszelkie
15:10Wszelkie
15:11Wszelkie
15:13Wszelkie
15:14Wszelkie
15:15Wszelkie
15:25Wszelkie
15:28Wszelkie
15:291, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
15:45Zwyci臋偶y艂 Percy Si艂acz.
16:15Dobra walka, chocia偶 do艣膰 kr贸tka.
16:23Prosz臋 o 200 funt贸w, panie Drisco.
16:25Troch臋 nam si臋 艣pieszy.
16:38Teraz p艂aszcz.
16:45No, co widzimy?
16:52Dziury od kul w dw贸ch miejscach.
16:55Naturalnie, to dlatego, 偶e doktor stoi wyprostowany.
16:59Ale przypu艣膰my, 偶e Wharton...
17:02Doktorze, zechce pan podnie艣膰 lew膮 r臋k臋.
17:04Nie ma panu r臋k臋.
17:09Nieco wy偶ej.
17:10I wykr臋ci膰 si臋 w prawo.
17:20I przygarbi膰 si臋.
17:28Dziury s膮 w r贸wnej linii.
17:30Czy on tak sta艂, gdy do niego strzelano?
17:37To do艣膰 zwyczajna pozycja.
17:40Dzi臋kuj臋.
17:45Wharton nie zosta艂 zamordowany.
17:48Dlaczego udaje, 偶e nie 偶yje?
17:51Bo nieboszczyk nie p艂aci swoich d艂ug贸w, inspektorze.
17:54D艂ugi? Jakie?
17:55Nie mamy czasu wyja艣nia膰.
17:56Musimy powstrzyma膰 Whartona
17:58od pope艂nienia prawdziwego przest臋pstwa.
18:00Rabunku zapewniaj膮cego mu pieni膮dze na wyjazd.
18:02Nie podn贸w g艂os, Ty mam bro艅.
18:25R贸b, co m贸wi臋.
18:31O co chodzi? Nie wyt艂umaczyli艣cie mi.
18:35Mam go, inspektorze.
18:37Co? Pr臋dzej.
18:38Inspektorze, to jest Archibald Mertz.
18:43Znany te偶 jako w膮偶, mi臋dzynarodowy szpieg.
18:47Mia艂 wykra艣膰 tajemnice pa艅stwowe.
18:50Jestem Bemis, barman.
18:52Oni wszyscy tak m贸wi膮. We藕cie go.
18:53A czy jest Pan pewny tego, co Pan m贸wi?
18:56Absolutnie.
18:58Dobrze, w臋偶u.
19:00Wychod藕.
19:03Zabierzcie go do karetki.
19:05Prosz臋 ze mn膮.
19:08Puszczcie mnie. Nie jestem szpiegiem.
19:10Jestem Bemis, barman.
19:13A to?
19:14On George Wharton.
19:17Z tajnego wywiadu jej kr贸lewskiej mo艣ci.
19:20Tato!
19:23Christopher.
19:24Czy kto艣 mi wyja艣ni?
19:26Panu te偶 gratuluj臋, Panie Driscoll.
19:29Czego?
19:30Rozumiesz, Christopher, 偶e Tw贸j ojciec musia艂 udawa膰, 偶e nie 偶yje.
19:33Zastawia艂 pu艂apk臋 na tego szpiega.
19:36Prawda, Panie Wharton?
19:37Tak.
19:38W uznaniu wybitnych zas艂ug,
19:41kr贸lowa poleci艂a mi wr臋czy膰 Panu nagrod臋.
19:45200 funt贸w.
19:49Pan wie, co zrobi膰 z pieni臋dzmi.
19:51Pa艅ski wsp贸lnik, Pan Driscoll, te偶 si臋 nara偶a艂,
19:56by ta niebezpieczna misja przynios艂a sukces.
19:59Pan si臋 z nim naturalnie podzieli t膮 sum膮.
20:01100 funt贸w dla Pana Driscolla.
20:09Dzi臋kuj臋 bardzo, Panie Driscoll.
20:12Bardzo mi Pan pomaga艂.
20:14Co?
20:14Co?
20:16Zw艂aszcza, gdy Pan rozpracowa艂 szyfr w臋偶a.
20:19Co?
20:19Tato, jestem z Ciebie dumny.
20:22To by艂a oczywi艣cie misja specjalna i na tym koniec.
20:26Pan Wharton znajdzie zn贸w dobr膮 prac臋 jako zwyk艂y obywatel.
20:30Prawda, Panie Wharton?
20:33Przysi臋ga.
20:35Nie b臋d臋 Was obu zatrzymywa艂.
20:36Na pewno macie sporo do om贸wienia.
20:38Dobranocz i dzi臋kuj臋.
20:45Pan Driscoll p贸jdzie z Wami.
20:50Panu te偶 dzi臋kuj臋, Panie Driscoll.
20:57Zawsze b臋dziesz mnie zdumiewa艂, Holmes.
21:00Nie mia艂em poj臋cia, co si臋 dzieje.
21:02Nie uprzedzi艂 mnie Pan.
21:03Zaskoczony, zareagowa艂 Pan spontanicznie.
21:08Zrobi艂 mi Pan niespodziank臋.
21:10Chyba pope艂ni艂em ma艂y b艂膮d.
21:11Jaki?
21:12To nie jest Archibald Merz, ten szpieg mi臋dzynarodowy.
21:15To Bimis, barman.
21:16Zwolnijcie go.
21:20Lepiej go aresztowa艂em.
21:21Gdyby go Pan nie aresztowa艂, nie mo偶na by go by艂o zwolni膰.
21:24S艂usznie, prawda, inspektorze?
21:27Tak, s艂usznie.
21:30Wiedzia艂em, 偶e Pan zrozumie.
21:31Zacny z Pana cz艂owieka.
21:33Dzie艅 dobry, profesorze.
21:46Dzie艅 dobry.
21:48Chc臋 powiedzie膰, 偶e jestem wdzi臋czny za wszystko.
21:51Bardzo mi mi艂o.
21:54Ta bajka o tym, 偶e ojciec to tajny agent, wiem, 偶e Pan to zmy艣li.
21:58Zmy艣li艂em, ale偶 Christopherze.
21:59W porz膮dku, Panie Holmes.
22:02On na pewno sko艅czy艂 z hazardem.
22:04Pos膮dza艂e艣 go o hazard?
22:06I Panu te偶 dzi臋kuj臋, doktorze.
22:08Mo偶e jednak zmienisz plany na przysz艂o艣膰.
22:11Zostaniesz detektywem, a nie adwokatem.
22:12Nie, dzi臋kuj臋.
22:14Ju偶 za p贸藕no, 偶ebym zmienia艂 kierunek.
22:16Za daleko posun膮艂em si臋 w studiach prawniczych.
22:19Ach, tak, oczywi艣cie.
22:21Jest tylko jedna rzecz do za艂atwienia.
22:24Pana honorarium.
22:25Uzna艂em, 偶e fund to za ma艂o, za pa艅skie wysi艂ki.
22:29Prosz臋, jeszcze jeden fund.
22:31Sze艣膰 syring贸w.
22:32Nie, stanowczo nie uzgodnili艣my przecie偶.
22:34Ale to nie by艂oby sprawiedliwe.
22:36No c贸偶, umowa to umowa.
22:39No to do widzenia.
22:44I dzi臋kuj臋.
22:44Ten ch艂opiec b臋dzie kiedy艣 premierem.
23:14To dla Ciebie, Holmes.
23:22Wp艂ywy jeden fund, sze艣膰 syring贸w.
23:35Pozosta艂ych rolach.
23:39Zdj臋cia Gabor Poga艅.
23:40Wersja Polska.
23:45Studio opracowa艅 film贸w w Warszawie.
23:47Wersja Polska.
Comments

Recommended