Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago
Po feriach wielkanocnych dzieci idą do szkoły. W podstawówce Adasia rozpoczynają się zajęcia na basenie, co przysporzy chłopcu nowych, krępujących problemów, z których zwierza się Frani. Tymczasem Maks po raz pierwszy daje się namówić na wieczorne wyjście do klubu, gdzie poznaje bardzo podobną do Frani – Hanię. Niania cieszy się z jego szczęścia, za to Konrad usilnie sugeruje Maksowi, że zadowala się tylko imitacją Frani.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Wracają do szkoły, wracają do szkoły
00:06Chądziu, będę za nimi tęsknić, ale szkoła to ich drugi dom
00:10Wracają do szkoły, wracają do szkoły
00:14Wracają do szkoły, wracają do szkoły
00:18Ale co to tak? Chyba jest nieświeża
00:19Zrobiłem to na początku ferii
00:21Myśląc o dzisiejszej słodkiej chwili spokoju
00:24Ten, kto by myślił ferię, chyba nie miał dzieci
00:27Jak wygląda?
00:29Kochanie, przepięknie, prawda?
00:32Pozwól, że jeszcze tutaj coś poprawię
00:33O Boże, Bogusia, ty wyrosłaś, naprawdę
00:35Ledwo dosięgam
00:36Jestem za wysoka?
00:38Biust nie nadążę
00:39A daj zamknij się
00:41Kochanie, to nie jest wiek, w którym chłopcy wyśmiewają się z wysokich dziewcząt
00:45Oni wyśmiewają się raczej z dziewic
00:47Dziewięć po dziewiątej
00:49Właśnie dzieci idą do szkoły
00:51Przepraszam za spóźnienie, ale dzwoniłam do terapeutyki
00:56Znowu miałam sen o jednorożcu
00:59Ale kochanie, nie ma się czym martwić
01:01Jednorożec to jest tylko koń z wielkim...
01:04Z...
01:05Z...
01:06Jeżeli ona potrzebuje psychoterapeuty, to czego ja potrzebuję, kądziusz?
01:10Młodzież i limuzyna gotowa
01:12Słyszeliście, co tatuś powiedział?
01:16Wypadł!
01:17Oj
01:18Oj
01:18Jakoś te tywarii tak zleciały szybko, prawda?
01:22Jakoś tak...
01:23Boże, tak może powiedzieć tylko ktoś, kto nie oglądał dziennie trzydziestu kreskówek
01:27Ale, nie ma...
01:32Malala...
01:37Aaaa, la, la, la, la, la...
01:41Porzucił ją zimny drań
01:43Kto salon sukien ślubnych miał, nie miała dokąd udać się, jej świat zawalił się
01:49Wtem skarbskich dom, to w nim znalazła kąt, choć nie było łatwo, nie, choć nie było łatwo
01:57Ona ma swój styl, co rozbraja wszystkich, ona dobrze wie, co urządzi kto nie
02:06Ona sposób zna, jak rozbawić bliskich, ona ma swój wdzięcz
02:14Nadszedł niani czas, niania zrania wieta was
02:29Ach, co za kojąca cisza
02:31Żadnych narzekań na urodę, żadnych odgłosów gier komputerowych, żadnych snów o jednorożcu
02:43Kądziu, co się stało z konsolą Adesia?
02:47Padła mi pod nogi, i tak jeszcze dziesięć razy
02:52Skoda, że nie wymyśliłeś tego przed feriami, choć lepiej zobacz
02:55Lista najbogatszych pożądanych kawalerów show biznesu
03:02A, pan Skalski wszedł na trzecie miejsce
03:05O, witamy kawalera numer trzy
03:08Opali też, tak?
03:09Wystarczy, że jestem od rana bombardowany mailami, faksami
03:13Kobieta, która chce się ze mną umówić
03:15Kobieta, która na pewno pokocha moje dzieci
03:18Tutaj na przykład mamy...
03:21Co?
03:23Co?
03:24Pan pozwoli, po co ma się marnować?
03:26Panie Skalski, niech pan nie przesadza
03:28Być na tej liście to naprawdę zaszczyt
03:30Niech pan popatrzy
03:31Pan z numerem jeden jest bardzo miły
03:33Pan z numerem dwa też jest mi luteń
03:34Gdyby ich razem ze sobą skojarzyć, to wysunąłby się pan na pierwsze miejsce
03:38Nie, nie, nie, pan no paniu, ja nie chcę być na pierwszym miejscu
03:41Ja w ogóle nie chcę być na tej liście, bo ja nie jestem kawalerem
03:44Ja jestem wdówcem
03:46O?
03:48A jaka to różnica?
03:50Jak słyszysz kawaler to myślisz...
03:52Prywatki do białego rana, szampan na śniadanie, satynowa pościel
03:57O, panie Skalski, szkoda, że nie spotkałam pana wcześniej
04:00Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie
04:01Ja jestem raczej zadowolony z życia
04:03Tak, ja mam zgraną pracę, ciekawą rodzinę i...
04:06Zgraną rodzinę i ciekawą pracę
04:11Nie...
04:12Ale wie pan jak to jest?
04:13Mówi się, że pracuj, pracuj, a...
04:15A nasze pensje będą wypłacane w terminie
04:18Kochani, ja jestem wam wdzięczny za troskę, naprawdę, ale...
04:21Jeżeli chodzi o radki, jeszcze nie jestem gotowy
04:23Ale przecież to nie ja poruszyłam ten temat, ja po prostu przyszłam po jakiś owoc
04:27Chce pan jabłko?
04:32A nie...
04:35Dziękuję
04:36Kądziu, wiesz, normalnie serce mi się kraje
04:40Pięć lat po śmierci żony, a on się boi, żeby jej nie zdradzić
04:44Typowy syndrom wdowca
04:45Jaka... wnikliwa uwaga
04:47Rozmowy w toku?
04:48A-a, moja mama
04:51Wiesz Kądziu, nigdy nie pomyślałam, że to powiem, ale naprawdę sensniwam się za naszymi dzieciakami
04:55Zamknij się, ty obrzydliwy gnowie!
04:59Wydawało mi się
05:01Hej, jak tam pierwszy dzień po przerwie?
05:03Rewelacja!
05:04Przed moją szkołą wybudowali kawiarnię, a za barem same przystojniaki
05:10No ładnie, ładnie i to właśnie na to twój ojciec wydaje fortunę
05:14Ej, ej, ej, ej, ale tak bardziej na wprost, czy bardziej za rogiem?
05:17Freniu, uwielbiam zerówkę! Rozmowy na szkolnym drzepaku są takie stymulujące
05:28Kochanie, zawsze mówiłam, że najprzyjemniejsze chwile to te, kiedy kolana masz wyżej niż głowę
05:38Nienawidzę tej budy, nigdy tam nie wrócę
05:41Kochanie, ale to dopiero pierwszy dzień
05:45Co się dzieje, coś z nim nie tak?
05:47Nie wiem, ale na pocieszenie poskładam mu konsolę
05:52O nie, kądziu, tylko nie to! Adaś!
05:55Co jest?
06:04Hej, chcesz o tym pogadać?
06:06Nie!
06:07Okej
06:11Adaś, wiesz, jestem twoją nianią
06:17Właściwie możesz ze mną porozmawiać o wszystkim, prawda?
06:19Może z wyjątkiem gier komputerowych
06:22Zapomnij! To zbyt żenujące
06:25Ale kochanie, komu ty to mówisz?
06:26Jestem kobietą, która kiedyś przymierzała komplet seksownej bielizny
06:29i akurat opadła zasłonka w przymierzale
06:31Serio?
06:32Serio!
06:33I co zrobiłaś?
06:34Nic! Po prostu stanęłam obok manekina
06:37Nawet się nikt nie połapał
06:38Praniu, dziewczyna tego nigdy nie zrozumie
06:42Ale kochanie, ja nie jestem dziewczyna
06:44Ja jestem niania, rozumiesz?
06:46Cokolwiek powiesz, to to nie opuści tego pokoju
06:48Bo ja jestem jak ksiądz, rozumiesz?
06:50Związana tajemnicą spowiedzi
06:52Chociaż właściwie nie, bo księża jednak żyją w celi bacie
06:54Chociaż powiem ci, że tak naprawdę to wiem
06:56Powiem ci szczerze, ja jestem jak ksiądz
06:58Ze mną możesz jak na spowiedzi
07:00Tylko wiesz, oni noszą takie te koloratki niewygodne
07:02W sumie, ja nie noszę tej koloratki, wiesz, bo ja lubię takie raczej te koldy
07:04Ale tak naprawdę, to ci powiem, że ja też żyję jak ksiądz, wiesz?
07:08Właściwie to, ja jestem trochę księdzem
07:12No dobra, po feriach nasza klasa zaczęła chodzić na basen
07:17No i?
07:18I... jestem najmniejszy ze wszystkich chłopaków
07:23A co to znaczy najmniejszy?
07:25Daj spokój, to zbyt poniżające
07:28Ale kochanie, co jest poniżającego w tym, że ktoś jest najmniejszy na basenie?
07:33Kądziu, możesz sobie wyobrazić, że Adaś powiedział mi o czymś takim?
07:51Powtarzałaś dzieciom, że mają być otwarte
07:53Kądziu, są takie tajemnice, które lepiej zabrać ze sobą do kroku
07:58Przecież jej twarz przypominała
08:00Pachę słonia
08:02Przestań maks!
08:06Panie Skalski, mamy problem z Adasiem, nie zgadnie pan jaki
08:09Byle krótki
08:10Właśnie w tym problem
08:11Czy to nie może poczekać?
08:13Kone!
08:14Czy ty masz też do mnie jakąś sprawę?
08:16Nie, po prostu chciałbym być przy tym osobiście
08:19Chodzi o to, że dzisiaj Adaś z całą klasą był na basenie
08:25Mhm
08:26No i?
08:27Porównywali się z kolegami
08:29Okazało się, że Adaś jest najmniejszy
08:33No najmniejszy, no
08:35Malutki
08:37Tyci
08:39Kornęszonek
08:41Chłopak jest załamany, ja nie wiem co my teraz mamy ze sobą zrobić
08:47Karolina, przepraszam, czy możesz nas na chwilę zostawić samych?
08:51No
08:53Jeżeli ja wychodzę, to on też
08:55Oczywiście, Konrad
08:57Ja nie mam z nią nic wspólnego
08:59Ja bardzo proszę o opuszczenie tego pomyślenia
09:01Nie
09:02Widzisz?
09:03Wszystkim popsuwaj zabawę
09:13Więc?
09:14Więc?
09:15Ale Adam
09:17Piszcie, on ma takie
09:19Takie duże stopy, taki nos
09:22Takie
09:24Ja będę musiał z nim porozmawiać, jak mężczyzna z mężczyzną
09:26Albo kupić mu naprawdę wielki samochód
09:30O chud
09:37Adaś?
09:38Tato?
09:39A wiesz co?
09:40A musimy porozmawiać
09:41Ale to nie ja
09:42No ty nie o tak chodzi, tam to nie ja
09:44Adaś
09:49Musimy krótko porozmawiać
09:52Znaczy, bo to może być długa rozmowa też
09:55Teraz jest może niewielka, ale z czasem stanie się dłuższa, większa
09:59Ale też, żeby nie było tak na przykład, że
10:01Długa rozmowa jest ważniejsza od krótkiej rozmowy
10:05I bo generalnie wielkość rozmowy nie odgrywa tutaj żadnej roli, tak?
10:10Może jakieś pytania?
10:12Widziałeś moją konsolę?
10:14Nie, niestety nie
10:17Jorka upchniesz do twojej toretki moją szczotkę do włosów?
10:20To co ty Franka, szczotkę do tego?
10:22To gdzie ja sobie upknę mój odpinany kaptur?
10:24No to sobie włóż do kieszeni
10:26Kieszeni? To ja mam podpięć deszczowy
10:28No to jak założysz to po co ci kaptur?
10:30Zresztą jak spadnie deszcz to ja cię nie znam
10:32Franka ty nie kobiduj
10:33No zobacz jaki on jest biedny
10:35Taki samotny
10:36Jak jakiś Robinson Crusoe
10:38No, no ale choćby ucieknie nam autobus
10:40Ale patrz jednak, to jest straszne, nie Jolka?
10:42Taki młody człowiek, taki przystojny, elegancki
10:44No dobra, ma czterdziestkę na karku
10:46Ale przecież kobiety uwielbiają takie ciasteczka mniewne
10:50Przepraszam panno Franiu, ja mam uszy i ja słyszę
10:52Ech Jolka, ty i ten twój głos
10:54Co co?
10:56Panie Skalski, a może pójdzie pan z nami, co?
10:59To jest bardzo miło z pani strony, ale ja niestety muszę, prawda, tutaj
11:03A no tak, słownik polszczyzny szesnastego wieku
11:06Opowiem pan jak się kończy, dobra?
11:09Eee, dobrze, dobrze, w porządku
11:12Eee, może spędzę ten wieczór dzisiaj z...
11:15O, z Małgosią, Małgosiu, co ty na to?
11:19Pójdziemy na lody z orzechami
11:22Z wielką polewą truskawkową w trzeciej klasie, to uwielbiałaś, prawda?
11:26Przepraszam, ale dzisiaj jest pierwszy dzień po feriach
11:28Umówiłam się z kumpelami
11:30No, to pa pa
11:32No widzi pan, panie Skalski, niech pan idzie z nami
11:36Ale ja już pani mówiłem, ja nie jestem gotowy na randki, to nie jest ten czas
11:39Ale kto tu powiedział, że to jest randka?
11:41Po prostu jesteśmy trójką przyjaciół, którzy dla oszczędności biorą jedną taksówkę, tak?
11:45Albo pańską limuzynę
11:47Ale czemu w ogóle ma pojęcie o nocnych klubach?
11:50Halo, przepraszam, pani Olu, przepraszam, przepraszam
11:53Czy ja mam pojęcie o klubach, tak?
11:55Rezonans, amnezja, elektron...
12:01Skalski tam się bawi, proszę pani
12:02O, słyszałaś, Skalski tam się bawi
12:04Drogie panie, zapraszam do limuzyny
12:08O, ale prank elektronast poderwi, jak przyjedziemy z facetem
12:12Zostaw to mi
12:13Panie Skalski, to super, że pan z nami jedzie
12:16Naprawdę ubawi się pan po pachy
12:18I tak w ogóle, żeby było jasne
12:20Pan nas nie zna, nigdy pan nas nie widział
12:22A tak w ogóle pan jest gejem
12:25Pan jest gejem?
12:29Adiolu
12:37Przepraszam, przepraszam, przepraszam, boże
12:40Przepraszam, jestem, jestem
12:42Przepraszam, przepraszam, przepraszam
12:47Proszę pana
12:48Dzień dobry
12:49Proszę, proszę
12:50Izaćka, proszę pana, moment, my tutaj od dwóch lat wychodzimy
12:53A pan jeszcze nigdy nas nie wpuści
12:55Przecież my mamy trzydzieści lat
12:56No co?
12:57One mają szesnaście
13:01Boże, widziałaś, kto tam szedł?
13:03Naprawdę niezły klub
13:04Nie byliśmy jeszcze w środku
13:06No i chyba nigdy nie będziemy
13:08Na zewnątrz też jest całkiem nieźle
13:11Tak, a widzisz, kto tam od dzwonierza?
13:13Który?
13:14To ten po lewej
13:15Który?
13:16A ten?
13:17Ciekawe, czy robi rewizję osobistą przed wejściem
13:19No
13:20Mogę zobaczyć? Mogę?
13:21Chyba się zniechęcił
13:22No chyba
13:23Ciekawe, dlaczego
13:24Jak pan sądzi?
13:25Przepraszam, zapomniałem, że w ogóle się nie znam
13:26To ten producent Skalski
13:31Proszę bardzo, panie Skalski
13:32Proszę bardzo, panie Skalski
13:33A nie, przepraszam
13:34Chodzimy, stracimy
13:39Idosza, nie chciałaś go zabrać
13:40No
13:42Przepraszam, czy te panie są z panem?
13:43Nie
13:44Nie, nie
13:45Ja ich nie znam, nie wiem
13:46Bo można powiedzieć, że pierwszy raz, że czuję widzę na oczy
13:48Nie znam
13:49A to dlatego, że jestem gejem
13:50Ale przepraszam, ale przepraszam
13:55Ale przepraszam
13:56Chcesz pączkę z marmoladą? Świeży
13:58Świeży
13:59Jak może być świeży?
14:00Sporo sterczymy tutaj całą wieczność
14:08Patrzcie, patrzcie, kogo my tu mamy?
14:12Fantastyczny klub
14:13Na parkiecie szpilki lewe nie można wcisnąć
14:15Serio?
14:16W życiu czegoś takiego nie widziałam
14:18No ja też nie
14:19Poznałem super dziewczynę
14:21Poznałem super dziewczynę
14:22Super dziewczynę?
14:24No i chciałem, żebyście też ją poznały
14:26Hania
14:29Słyszałaś?
14:30Złapał kogoś
14:31Ja doszę czerwone majtki, a jemu dopisuję szczęście
14:34Na ciekawe, czy to zajedna?
14:36On jest taki naiwny
14:38Mam nadzieję, że nie złapała go jakaś maszkara
14:42Jola prania, Hania prania
14:48Cześć!
14:52Ekstra płaszczyk!
14:56Ekstra impreza!
14:57Tak!
15:04Konrad!
15:06Szoper podstawił limuzyny
15:08Zabieram Haniu na wernisaż
15:10Potem na kolację, a potem do klubu
15:13Co ty robisz?
15:14Przyszcza sebra
15:15Pasta do zębów jest najlepsza
15:17No dobrze, a ta szczoteczka?
15:19Konsekwencja pasty do zębów
15:25Rany boskie
15:26On idzie do klubu, a ja nie
15:27Świat oszalał
15:29No i jak ta tajemnicza niewiasta?
15:31Dużo włosów, dużo makijażu
15:33Ciuchy jakich w życiu nie zapomnisz
15:35Powiem ci
15:36Bardzo atrakcyjny pakiet
15:41Ja otworzę
15:42No to idź
15:43Przecież nikt ci się do tego nie będzie wtrążalał
15:48Prosi...
15:50Cześć!
15:56Co?
15:57Nie
15:58Nie różajcie się
15:59Wskoczę po Karolinę
16:01Panie Skalski!
16:02Hania przyszła!
16:03Ale nie musisz się spieszyć!
16:04Chodź!
16:05Ale co to jest takiego ważnego do cholery?
16:06Cześć!
16:08O Jezu!
16:09To się rozmnaża
16:10Panna Łapińska
16:11Współpracowniczka Pana Skalskiego
16:12Hania
16:13Uwielbiam ten kolor!
16:14Który to numer farby?
16:15Hanie!
16:16Przestań!
16:17To się rozmnaża!
16:19Panna Łapińska
16:20Współpracowniczka Pana Skalskiego
16:21Hania
16:22Uwielbiam ten kolor!
16:26Który to numer farby?
16:28Hanie!
16:29Przestań!
16:30To natura!
16:31To po prostu jest oburzające, że Max już chodzi na randki
16:36Czy żałoba nie powinna trwać 10 lat?
16:39Umrze i to się przekonano
16:41Dzień dobry!
16:48Ja się kochanie!
16:49Ja kiedy jeszcze raz
16:50Jak zaczęłam tę całą sraę
16:52Te wszystkie święty
16:53Ten, kądzie
16:54A ja mam Maxa
16:55A ja uważam, że Max
16:56ares jest bardzo szesany
16:57Na kupę dzieci
16:58Dzieci też fajne
16:59A stosuje
17:00Taka się dożyczania
17:01Oda!
17:02Nie uskarrym jej jeszcze
17:03Jak się rodziłam z tego Ersusa
17:05Zrodziłam ten dyfla
17:06Taki chaliczkochanej
17:08Księgowej
17:09Rozumiesz, nie?
17:10Rozumiesz, nie?
17:11A, oczywiście, że to rozumiem.
17:17Konrad, zamrozisz i włożysz do limuzyny?
17:20Czy mogę panu zadać jedno drobne pytanie?
17:22Tak, tak.
17:23Czy Hania panu kogoś nie przypomina?
17:24Też zauważyłeś?
17:26Spryciasz.
17:27No to raczej nietrudne.
17:28Mhm, wykapana Sandra Bullock, co nie?
17:30Niezwykła dziewczyna.
17:31No, skoro pan tak uważa.
17:33Oj, uważam, uważam.
17:36A, Konrad, uważaj!
17:40Powinienem zawsze używać tej łapki,
17:45a nie jakiegoś zamiennika, nie wiadomo skąd.
17:48Nie zdawałem sobie sprawy, że chcę tej łapki,
17:52dopóki nie zobaczyłem ich razem.
17:54I wtedy oczywiście zrozumiałem,
17:56że ta łapka jest tym, czego potrzebuję.
17:59Cały czas była pod nosem.
18:03To dobrze.
18:05Świetnie.
18:10Cały czas...
18:13No, zobacz.
18:19Tobie chyba łatwo kupić
18:20buty na wyprzedaży.
18:23Bo nosisz czterdzieści jeden.
18:25No co ty, ja właśnie noszę czterdzieści dwa,
18:27ale dla siedemdziesięcioprocentowej wyprzedaży
18:29mogę paluszki podwinąć nawet tak.
18:32A ja mogę tak?
18:33A!
18:34Sama przestań.
18:36Kochanie, przepraszam cię,
18:38że musiałaś czekać tak długo.
18:40Mam nadzieję, że znalazłyście wspólny język, co?
18:42Tak.
18:44No, to zapraszam do limuzyny.
18:46Tylko, ja nie mogę siedzieć.
18:48Ty mam do kierunku jazd, bo mam dłości.
18:50Ale skarby, tam w barku są takie miętowe tabletki,
18:53to możesz wziąć jedną, to zawsze pomaga.
18:55Dobra.
18:56No to cześć.
18:59Cześć.
19:00Cześć.
19:00Cześć.
19:01Cześć.
19:01Cześć.
19:02Cześć.
19:03Cześć.
19:03Cześć.
19:03Cześć.
19:03Cześć.
19:03Cześć.
19:03Cześć.
19:03Cześć.
19:04Uśmiech.
19:06Uśmiech.
19:08Uśmiech.
19:09Uśmiech.
19:10Cześć.
19:15Kurde, kączu, nie włączyłam tego dzyndzla.
19:18No, będę mieć czerwone oczy.
19:20No to tak jak Karolina, gdy patrzy na mężczyznę.
19:22Ale dobra, szwajda z nich para, nie?
19:26Czy ona ci kogoś nie przypomina?
19:28No ale pytanie.
19:30No pewnie.
19:31Te włosy, ten głos, uśmiech.
19:34Sandra Bullock.
19:49Mamo, ale ja nie wiem, ile ona waży.
19:51Czterdzieści.
19:53Sześćdziesiąt.
19:55Dwieście!
19:57Siema.
19:58Cześć, kochani. Jak w szkole?
20:00Spoko. Niezła zabawa. A ile się można nauczyć?
20:04Słuchaj, mamo, muszę kończyć.
20:06Teraz, mamuś, jestem nianią.
20:09A dopiero potem twoim prywatnym informatorem o ludziach show biznesu.
20:13Nie wiem, ile waży Nicole Kidman.
20:17Kończo, co jest z tym, Adasiem?
20:19Wygląda całkiem normalnie.
20:21No właśnie, i to mnie martwi.
20:22Pan Max mówił, że ich rozmowa przebiegała w pokojowej, przyjacielskiej atmosferze.
20:26Pan Max mówił, że Karolina jeździ konno, bo lubi spoko.
20:32Powąchaj.
20:33Nie, nie, nie, nie płacą mi aż tak wiele.
20:35Dawaj, dawaj.
20:39Nic nie czuję.
20:40No właśnie.
20:41Adasz nie chodzi na WF.
20:42Jesteś pewna?
20:43Kochanie, jeżeli ktokolwiek w tym towarzystwie zna zapach przepoconego faceta, to na pewno ja.
20:49Adasz!
20:50Adamie, Maksymilianie, Ckalski, nie byłeś na lekcji WF-u. Młody człowieku, jestem tobą rozczarowana.
21:05Wiesz, musiałam to powiedzieć w razie czego, gdyby gdzieś tutaj był podsłuch.
21:10No, Adas, wiem, że masz problem, kochanie.
21:12Mówiłem ci, nie zrozumiesz tego.
21:14Ale, Adasz, tobie się tylko tak wydaje, wiesz? Tak naprawdę to my jesteśmy z tego samego pokolenia.
21:19Pokolenia, wiesz, ludzi zagubionych we współczesnej cywilizacji, techniki, dzikiej dżungli, technologii.
21:29Może razem coś wymyślimy.
21:32Ale jak? Nawet jak pożyczę od ciebie szpilki i fryzurę, to dalej będę mniejsza niż większość chłopaków.
21:38O Boże, ty chcesz ode mnie pożyczyć szpilki? Jezu, co to za szkoła?
21:42W podstawówce byłem szychą, pierwszaki się mnie bały. A teraz...
21:47Ale moment, tobie chodzi tylko o to? Znaczy, o to, że jesteś najniższy?
21:54Najniższy. W szatni czujesz jak krasnal w Dolinie Goryli.
22:03Kochanie, ale naprawdę nie ma się czym martwić, Skarbie.
22:07Wiesz, ile przywódców było niskiego wzrostu?
22:10Na przykład taki Napoleon, metr pięćdziesiąt w kapeluszu, a jego koniak ma pięć gwiazdek.
22:16Skarbie, nie denerwuj się. Kiedyś to ty będziesz starszakiem, a oni będą maluchami.
22:20Podejdziesz do takiego jednego i powiesz, z drogi Karla.
22:24Dzięki, Franiu.
22:27Zaraz, co ty miałeś na myśli mówiąc to?
22:32To, że jesteś najniższy w klasie, prawda? A to twój ojciec, wiesz, miał jakieś takie dziwne skojarzenie.
22:36Kondziu, mógłbyś nosić dzwoneczek na szyi, co?
22:52Czekasz na kogoś?
22:54Nie, tak se patrzę.
22:56Przecież sama chciałaś, żeby zmienił swoje życie.
22:58Tak, ale jest jedenasta w nocy, a on jutro ma mnóstwo roboty.
23:02Wcześniej mówiłeś, że powinien się rozerwać.
23:04Dobra, do dziewiątej, rozumiem. No niech se poszaleje, ale jedenasta?
23:08Nie chciałabym mieć jeszcze jednego dzieciaka na wychowaniu.
23:12I naprawdę, absolutnie, nikogo innego ci się ona nie przypomina?
23:17Kondziu, przestań patlać. Dobra, idzie. Zachowuj się naturalnie.
23:20Kondziu, kto to?
23:24To dziwne, ale to pan Skalski.
23:26Już? Tak prędko? Jak się udała randka?
23:30A, dosyć dobrze.
23:32Dosyć? Myślałam, że jej uroda, inteligencja.
23:35Hania ma coś w sobie, ale wie pani, czegoś mi brakuje.
23:38A?
23:39To tak jakby zamówić kieliszek szampana, a dostać kieliszek wody mineralnej.
23:44Wygląda ją identycznie, smakuje ją zupełnie inaczej.
23:46A, to totalnie, wie pan.
23:48Bo obiecała, że zapozna mnie ze swoim szefem.
23:50Przystojny, bogaty, inteligentny, co prawda w dowiec trójką dzieci,
23:54ale myślę, że nauczyłabym się jakoś z tym żyć.
23:56No to może następnym razem.
23:58Panno Franiu, a ja w ogóle powinienem pani podziękować.
24:01Mi, ale za co?
24:02Za to, że wypchnęła mnie pani z tego domu, do świata.
24:06Może Hania nie była tą kobietą, ale dzięki pani zrozumiałem,
24:10że nie muszę reszty życia spędzać sam.
24:18Dobranoc, panie Skalski.
24:20Dobrych stóp, panno Franiu.
24:22Tak.
24:24Poprzedrobinie szczęścia przyśni mi się.
24:28Jednorożec.
24:30Dzień dobry.
24:32Dzień dobry.
24:34Dzień dobry.
24:36Dzień dobry.
24:42Dzień dobry.
24:44Dzień Syncom R하죠.
24:46Dzień dobry.
24:48Dzień dobry.
24:50Chce pan jabłko?
25:13Chce pan jabłko?
25:20Chciałam łukiem, chciałam łukiem, wiesz ilu było niskich przywódców, na przykład taki Napoleon, no co ty, metr pięćdziesiąt w kapeluszu, a jego koniak nazywają najlepszym koniakiem, pięciogwiozdkowym.
25:47Tak, tak kochanie, zawsze mówiłam, że najprzyjemniejsze chwile to te, kiedy głowę masz wyżej niż kolana. Nie!
25:56Ha ha!
25:58Ja!
25:59Zdjęcia dwa brat
26:03Zdjęcia dwa
26:07Dziękuje za uwagę.
Comments

Recommended