Skip to playerSkip to main content
  • 5 weeks ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00Kiedy ktoś kocha bardziej.
00:30Kiedy ktoś kocha bardziej.
01:00Kiedy ktoś kocha bardziej.
01:30Kiedy ktoś kocha bardziej.
01:59Na jego miejscu też zakochałbym się w Lejli.
02:03Ale jestem za młody.
02:04Poza tym Lejla jest moją siostrą.
02:06Prawda?
02:07Chcesz czegoś braciszku?
02:18Zjesz to po siostrze?
02:23Daj, zamienimy talerze.
02:25Tam będziesz siedzieć?
02:26Dlaczego tak reagujesz?
02:32To i życie.
02:34Uważasz, że związek Lejli i Atesza to nie problem?
02:38Moim zdaniem nie.
02:38Lejla to nasza niania.
02:42Jesteś moją przyjaciółką, a ja jestem twoim kierowcą.
02:44Nie o to chodzi.
02:51Lejla pojawiła się w naszym życiu zaraz po śmierci rodziców.
02:55Te dzieci nie mogą jej stracić.
02:57Rozumiesz?
02:59Tak, bardzo dobrze.
03:00Każdy ma kogoś, kogo nie chce stracić.
03:15Pewnie tak?
03:16Tak, pewnie ma.
03:19Chyba tak.
03:22Tak.
03:30Wciąż nie pojmuję.
03:34Co taka kobieta jak Lejla widzi w Ateszu?
03:38Oczywiście.
03:40Lejla zasługuje na kogoś lepszego.
03:43Lejla.
03:46Wiejskie jajo.
03:48Bardzo normalnie przyjęłaś ten związek.
03:53Bo wiedziałam.
03:55Co?
03:57Wiedziałaś, że są razem?
04:00Domyślałam się.
04:05Dobrze.
04:07Co teraz zrobimy?
04:10Możemy wykorzystać ten związek?
04:12Wszyscy poza nami na nim ucierpią.
04:15Zajmę się tym.
04:30Tak, panie Ateszu.
04:41Co to jest?
04:43Ludzie, którzy odpowiedzieli na ogłoszenie, które dałem godzinę temu.
04:47Ja też jestem zdumiony.
04:48Nie spodziewałem się takich tłumów.
04:50To ludzie, którzy przyszli?
04:53Tak.
04:53Obyś tym razem kogoś się znalazł.
04:58Przygadał mnie?
05:09Mnie?
05:10Ilterowi Avdzili?
05:14Przez nich mój turecki sięgnął dna.
05:16Panie Ilterze, to moja wina i ja to rozwiążę.
05:22Jakub to rozwiążę.
05:25Ma pan pewnie na myśli pana Onura?
05:27Tak.
05:28Zadbamy o porządną ochronę.
05:30Nawet tak nie przeleci tędy bez pozwolenia.
05:33Myślałby kto, że to CIA.
05:35Wysocy, niech przejdą naprzód.
05:37Co pan robi?
05:39Wybiera pan arbuzy?
05:40Jakimi kryteriami się pan kieruje?
05:45Najpierw popatrzmy.
05:48Wujaszku, szukamy ochrony, a nie świętego Mikołaja.
05:54Nie ochronisz tego miejsca.
05:57Potrzebuję tej pracy.
05:59Jak mamy powierzyć ci nasze życie?
06:02Zacznijmy od wyeliminowania tych, których nie można zrozumieć.
06:10Logiczne.
06:14Szczęść, ciara z tej niani.
06:16Możesz w to uwierzyć?
06:18Jak pana też się z nią związał?
06:28Dzień dobry.
06:32Nie wierzę.
06:51Wszyscy o nich mówią.
06:54Wiesz o tym, prawda?
06:55Tak, wszyscy mówią o Ateżu Ileji.
07:01Słyszałam.
07:04I przyjmujesz to z takim samym spokojem?
07:07Jak moja ciotka.
07:09Za dwa miesiące też się znudzi.
07:11Tak myślisz czy masz nadzieję?
07:15Znam twojego brata.
07:18Fusun też już poznała mi.
07:20Na pewno coś się kryje za tą ciszą.
07:21Masz rację, ona też coś kombinuje.
07:27Cieszę się.
07:28Dzień dobry.
07:40Wiadomo, coś nowego o stanie pana Saliha?
07:46Wciąż się nie odezwał?
07:51Dziękuję.
07:52Gdyby coś się zmieniło, proszę o wiadomość.
07:55Zbywasz mnie, Lejlo.
08:07Przykro mi.
08:09Będziesz wciąż do mnie pisała?
08:11Pisać.
08:14Mario.
08:20Idę do Onura.
08:22Martwię się o niego, kryj mnie.
08:26Księżniczka w końcu pomyślała o Onurze.
08:29Gdybyś pomyślała wcześniej, nie odwiedzałabyś go teraz w więzieniu.
08:34Wciąż mnie obwiniasz?
08:36Wyjaśniłam ci.
08:37Nie winie cię.
08:41Jestem na ciebie zła.
08:42Bo Jakubie spodziewałabym się wszystkiego, ale po tobie zaskoczyłaś mnie.
08:50Co zrobię, jeśli ty będziesz się tak zachowywać?
08:54Nie mam innych przyjaciół, zostanę sama.
08:56Jeśli jeszcze raz mnie okłaniesz, jeśli dowiem się, że coś przede mną ukrywasz, nigdy ci nie wybaczę słowo.
09:13Tak.
09:16Dobra, idź.
09:17Daj mu to, może się przyda.
09:19Tylko tyle mogę.
09:21Żałuję, że tak się stało.
09:39Przeklęty Jakub.
09:40To on go w to wpakował.
09:42Chciał mnie zastraszyć.
09:49Tak się robi.
09:53To było do przewidzenia.
09:56Onur za bardzo na niego naskoczył.
09:58Chciał, żebyśmy uciekli.
10:07Nie udawaj, że czekałaś, aż Onur ci to powie.
10:11Zakochałaś się w tym chłopaku już pierwszego dnia.
10:21Co mam robić?
10:23Boję się.
10:25A jaka też się dowie?
10:26A jeśli stracę też was?
10:30Myślisz, że mam na to wpływ?
10:32Nie potrafię tego powstrzymać.
10:36Spędzamy ze sobą czas.
10:38Zakochuję się.
10:39Myślisz, że tego chciałam?
10:46Mówisz, kocham, a inni niech cierpią?
10:51Uważasz, że mogłabym tak?
10:56Już dobrze.
10:58Zakręć kranik.
11:00Weź się garść.
11:01Myślisz, że ja jestem spokojna?
11:04Ze mną jest tak samo.
11:06Akurat do twoich spraw Jakub się nie miesza.
11:10Guzik prakty.
11:12Od razu na mnie naskoczył, że wpędzę go w kłopoty, że to grzech, że on też nie powinien cierpieć.
11:17Jakby sam był aniołem.
11:19Pani Meryem.
11:24Panie Ilterze.
11:26Jeśli plotki, przepraszam, rozmowa skończona, może pani przynieść pod bramę 20 szklanek wody?
11:36Będziemy po ić armie.
11:38Mesje?
11:38A więc to pani mówi do mnie Mesje.
11:49Nigdy w życiu mogę to panu wyjaśnić.
11:54Słowa to śliska i niebezpieczna sprawy.
12:03Słyszałam naszą małą, jak chodzi i to powtarzam.
12:06I teraz zdarza się, że mi się to wymsknie.
12:14Nie ja tak powiedziałam, ale tak mówię.
12:18Przecież ja nigdy nie nazwałabym pana Mesje.
12:21Nikt tu nie mówi po turecku.
12:23Powiedziałbym pani wiele rzeczy, ale maniery mi nie pozwalają.
12:27Proszę się pośpieszyć.
12:28Mówiłam ci, żebyś nie przesadzała dokładnie.
12:41Idę.
12:42Kryj mnie.
12:46Dobrze, pamiętaj o pieniądzach.
12:48Ma pan wyższe wykształcenie?
12:58Nie.
13:00Mój Boże, to jak kolejka po chleb.
13:05Posługuje się pan mową stambulską?
13:08Tak.
13:09Proszę.
13:10Umiesz strzelać?
13:11Tak.
13:12Umie pan mówić bez akcentu?
13:15Czasem.
13:15A teraz bomba.
13:18Zastrzeliłbyś człowieka?
13:19W razie konieczności.
13:22Gdzie widzi pan siebie za pięć lat?
13:26Przy tej bramie.
13:29A gdzie indziej?
13:35Na pewno chcecie tu pracować?
13:38Ostatniego ochroniarza znaleźli nieprzytomnego,
13:41a wcześniejszego zabrała policja.
13:43W tym domu dzieją się dziwne rzeczy.
13:45Walczyłeś w klatce?
13:49Nie.
13:51A w bliskim kontakcie?
13:52Tak.
13:54Ma pan wyższe wykształcenie?
13:55Niestety.
13:56Karate?
13:57Mówi pan stambulskim, tureckim?
13:59Niestety też nie.
14:01A bez akcentu?
14:03Nie.
14:05Umiesz jeździć na rowerze bez trzymanki?
14:07Gdzie widzi pan siebie za pięć lat?
14:10W tej bramie czy innej?
14:12W tej bramie czy innej?
14:13Chcę polecieć w kosmos.
14:15Wybornie.
14:16W kosmos?
14:17Tak.
14:31Jak pana też i ona zostali parą?
14:37Wciąż nie wierzę, że pana też z nią jest.
14:44Pana też i niania.
14:45To żart.
14:50Moi drodzy.
14:51Rozumiem.
15:01Wszyscy lubią plotkować, chociaż ja nie.
15:06Tak, Leila to moja dziewczyna, ale to nie wasza sprawa.
15:09Firmy ani nikogo innego.
15:11Więc, jeśli chcecie pracować, pracujcie tu, w swoich pokojach, albo gdziekolwiek.
15:24Ale jeśli wciąż chcecie plotkować, tam są drzwi.
15:29Tam możecie kontynuować.
15:32Jasne?
15:32Świetnie.
15:36Dziękuję.
15:37Dziękuję.
15:45Co za przemowa w firmie?
15:49Niewiarygodne.
15:50Więc to nie krótka miłostka.
15:52Przekonamy się.
16:01Tak.
16:02Śledzimy to z ekscytacją.
16:07Nic nie powiesz?
16:10Ledwo tu weszłam.
16:15Niepotrzebnie się dla mnie narażałaś.
16:22Co mam ci powiedzieć?
16:29Jest sens coś mówić, skoro was widziałem?
16:33Dokonałaś wyboru.
16:36Po co przyszłaś?
16:40Martwiłam się.
16:43W porządku?
16:44Tak, wyjdę za kilka miesięcy.
16:45Żałuję, że tak się stało.
16:56To nie twoja wina.
17:00To ten drań, Jakub.
17:03Bałem się zrobić.
17:04Co?
17:06To Jakub wysłał cię do szkoły?
17:08Co tam robiłeś?
17:11Myślałem, że na ciebie doniósł.
17:13Przyjechałeś tam ratować mnie?
17:28Szkoda, że zamiast na ciebie nie doniósł na mnie.
17:32Nie jestem tego warta.
17:33Jesteś warta wszystkiego.
17:39Nie żałuj.
17:43Mam nadzieję, że ty też nie.
17:51Nie zakochałabym się, gdybym miała na to wpływ.
17:55Wszyscy przez to cierpią, a najbardziej ja.
17:59Myślałam, żeby skończyć tę grę, ale zakochałam się w nim.
18:03Przepraszam.
18:03Nie przepraszaj.
18:14Ja rozumiem cię najlepiej.
18:33Tak.
18:45Dobra.
18:47Ty też.
18:48Mów.
18:50Nie duś tego w sobie.
18:52Nie obchodzi mnie twoje życie osobiste.
18:56Dobrze.
18:56Przyjaźnimy się od lat, a dowiaduję się o ważnych sprawach w twoim życiu razem z dziennikarzem.
19:07Jesteśmy przyjaciółmi.
19:08Nie czujesz tu zgrzytu?
19:11Tak należało.
19:13Tak należało.
19:15Tak.
19:16Tak.
19:16Dlaczego nie powiedziałeś, że z kimś jesteś?
19:21Latałam za tobą, jak głupia ty wybrałeś nianie.
19:27Ma na imię Leila.
19:29To nie ma znaczenia.
19:35Oczekujesz ode mnie przyjaźni?
19:37Nie szanujesz ani mnie, ani kobiety w moim życiu.
19:42Kto cię prosił o nieszczerą przyjaźń?
19:45To ty wciąż prosiłeś Bigę, zostańmy przyjaciółmi.
19:49Chcę, żebyś była w moim życiu.
19:51Sama mówiłaś, że chcesz iść dalej, skoro to niemożliwe, mogłaś mi powiedzieć.
19:57Wiesz?
19:59Lepiej odpuść mnie.
20:01Naprawdę.
20:02Nie ma sensu.
20:04Lepiej to skończmy.
20:06Nie mam ochoty znowu się z tobą kłócić.
20:10Po latach zjawiasz się w moim życiu.
20:15Wiesz, co do ciebie czuję.
20:17Dajesz mi nadzieję.
20:19Ściągasz z Paryża, a potem wszystko niszczysz.
20:22Jak możesz mieć zawsze rację.
20:26Nie pojmuję.
20:28Czuję się wykorzystana.
20:30Wyrządzasz mi krzywdę.
20:32Dobra.
20:35Dobra.
20:37A też destruktor, mój ulubiony.
20:58Wracajcie do pracy.
21:02Sprzątnijcie to.
21:07Co to za związek, który raz idzie do przodu, a raz do tyłu?
21:23Meriem.
21:25Przykro mi z powodu twojego brata.
21:29On nie jest moim bratem, tylko braciszkiem.
21:32Jest młodszy.
21:33I nie smuć się tak.
21:36Jest przyzwyczajony.
21:38Wiele przeszliśmy.
21:40Też tak myślałem.
21:42Przyzwyczajony.
21:43Może zabiorę cię na kolację?
21:46Ma poprawę humoru?
21:49Świetny plan.
21:52Lecz, jeśli dobrze pamiętam, po moim manifestie zostaliśmy pobici przez menadżera restauracji i wywiezieni na ulicę Bebek.
22:00A jest jeszcze aspekt materiału.
22:04Nieważne, nie wysilaj się.
22:06Wysilać się?
22:10Wystarczy, że powiesz tak.
22:15Tak.
22:18Dobrze.
22:18Zatem kolacja na poprawę humoru.
22:27Zgoda.
22:28Wracam do pracy.
22:30Dobrze.
22:30Chcesz, żebym ci...
22:31Nie, bo Messie zobaczył.
22:35Dobrze.
22:35Miłej pracy.
22:36Coś się stało?
22:50Nie chciałam cię usłyszeć.
22:52Musi się coś stać?
22:56Przeciwnie.
22:58Dzwonisz w samą porę.
23:01Twój głos mnie też dobrze robi.
23:05A też?
23:07Kocham cię, ale...
23:14Ale...
23:17Boję się, że coś się stanie.
23:21Jestem taka szczęśliwa.
23:24Mam wrażenie, że to Sani pewnego dnia się obudzę.
23:26Nie bój się.
23:30Zawsze tu będę.
23:34Szkoda, że teraz cię tu nie ma.
23:39Bardzo tęsknię.
23:40Nie martw się.
23:46Nikt nie słyszał.
23:49Obserwujesz mnie?
23:51Nie.
23:53Znam cię.
23:54Jak to mówisz, ludzie nigdy do końca się nie znają.
24:03Ja też tęsknię.
24:06I ja.
24:08Tak, bardzo.
24:09Ale muszę kończyć.
24:10Zajmę się dziećmi.
24:12Do wieczora.
24:13Jak się my görüşürüz.
24:14Co robicie?
24:25Co robicie?
24:41Pakujemy ubrania.
24:43Dlaczego?
24:45Co roku wysyłamy do fundacji ubrania,
24:47z których wyrośliśmy.
24:52To pięknie.
24:55Berit, ale ty spakowałaś wszystko.
25:01Oni nie mają rodziców.
25:04Właściwie my też nie,
25:05ale Ateż kupi nam nowe.
25:09Moja dobra dziewczynka.
25:12Chodź tu.
25:18Leja, przynieś kilka rzeczy,
25:20których nie używasz,
25:22a też kupi ci nowe ciuszki.
25:23Ty też zrób
25:25dobry uczynek.
25:39Dlaczego zraniłaś Lejlę?
25:42Wy olbrzymia.
25:43Lejla.
25:44Lejla.
26:01Çocuk o to.
26:02To tylko jedzko.
26:03Chyba przesadziłam.
26:25Nie wiem, dlaczego jesteś wobec mnie taka okrutna,
26:27ale kocham ciebie i twoje rodzeństwo.
26:33Jesteś dobrą siostrą.
26:36Wiem, że dźwigasz duży ciężar,
26:40ale nie pozwalasz mi się do siebie zbliżyć.
26:45Nie wiem, jak mam cię traktować.
26:46Pojawiłaś się tu jako niania.
26:55Teraz jesteś dziewczyną Atesza.
26:59My też nie wiemy, jak cię traktować.
27:04Rozumiem.
27:05Tak bardzo kocham Atesza,
27:13ale was też.
27:16Moja relacja z nim
27:18nie zmieniła mojej relacji z wami.
27:21Proszę, zrozum to.
27:23I nie rób tak.
27:24Atesza musi spakować kilka rzeczy.
27:34Pójdę do niego.
27:35Ok.
27:36Co ty tu robisz?
27:56Pęskniłaś, więc przyjechałem.
28:00Co ci jest?
28:03Wszystko dobrze.
28:06Dzieci zrobiły coś bardzo miłego.
28:08Wzruszyłam się.
28:13A co tobie jest?
28:15Nic.
28:16Drobnostka w firmie.
28:18Chętnie cię wysłucham.
28:20Nie.
28:24Mogę cię porwać?
28:28Dokąd?
28:30Żadnych pytań.
28:33Zajrzę do dzieci i się przebiorę.
28:35Spotkamy się na zewnątrz.
28:38Zgoda.
28:41Do zobaczenia.
28:55Skończyłeś?
28:56Jeszcze kilka.
28:57Pani Maryam.
29:04Co pani tu robi?
29:08Serce mi pęka, kiedy na to patrzę.
29:11Przygotowują paczki dla sierot, jakby sami mieli rodziców.
29:14Chciałam cię prosić, żebyś się nimi zajęła, ale w tym stanie...
29:24Nieważne, coś wymyślę.
29:27Zajmę się nimi.
29:28Tak, bardzo je kocham.
29:30Na pewno?
29:31Tak, idź.
29:33I co zrobiłaś?
29:35Chodź.
29:36Rozmawiałam z Onurem.
29:40Ma się dobrze, ale Baryż nic nie wie.
29:42Powiesz mu?
29:44Dobrze.
29:45Jeszcze jedno.
29:47Przyjechał tam mnie ratować.
29:50Jak to?
29:51Myślał, że Jakub na mnie doniósł, dlatego przyjechał.
29:55Kochany Onurem.
29:59Nic nie mów.
30:00A też czekam.
30:02Zajmij się dziećmi.
30:05Idź już.
30:06Dobrze.
30:07Nie smuć się.
30:21Nie denerwuj mnie, wiejskie jajo.
30:23Nie będę się z tobą droczyć.
30:26Jestem twoją szefową.
30:27Daj mi coś na też, albo poznasz moją ciemną stronę.
30:38Spokojnie.
30:39Pracuję nad tym.
30:51Wejdź.
30:53Przyniosłem to, o co pani prosiła.
31:01Ta fałszywa panna młoda zawsze jest taka powolna?
31:05W jakiej kwestii?
31:06Jak z takim rozłem stworzyliście szajkę?
31:09Skoro wy jesteście tacy, nie wyobrażam sobie ludzi, których naciągacie.
31:14Nie nazywajmy tego szajką.
31:16A jak?
31:18Z półką z o.o.?
31:21Zanieś to do pracowni.
31:25Oczywiście.
31:28Zamknąć drzwi?
31:29Tak.
31:30Wybraliśmy najlepszego.
31:43Od rana zadaje mu najtrudniejsze pytania, a on ani razu się nie zająknął.
31:48Może to dlatego, że w ogóle się nie odzywa.
31:50To prawda, ale nie powiedział też nic złego.
31:53Będzie pan tu pracował 27 godzin na dobę?
31:59Pasują panu warunki?
32:05Widzisz?
32:07Nic nie mówi.
32:08Może najlepiej będzie, jeśli nie będzie się pan odzywał.
32:12Jest tu zbyt wielu ludzi plecących trzy po trzy.
32:15Racja, wielu tu za dużo gada.
32:19Dość, panie Jakubie.
32:32To miałaś na myśli mówiąc o porwaniu?
32:34Przy dzieciach tylko tyle mogę.
32:39Pomyślałam, że odetchniemy.
32:41Jeśli nie chcesz, możemy wrócić.
32:47Nie, to niezły pomysł.
32:49Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem na wyspach.
32:51Chyba jako dziecko.
32:53Ludzie jeżdżą na wyspy się zabawić,
32:55ale w czasach rzymskich i bizantyjskich
32:57zsyłano tam książąt.
32:59Dlatego nazywają się wyspy książęce.
33:03Nie wiedziałem się.
33:04Smutne, prawda?
33:06Pomyśl, jesteś całkiem sam.
33:09Nie ma przy tobie bliskich.
33:12Co? Brzmi nieźle.
33:14Tak?
33:16Zastanawiam się, czy wracać.
33:18W takim razie zostań.
33:20Nie zostaniesz ze mną?
33:23W ogóle nie jesteś romantyczny.
33:25Co?
33:27Jesteś wrogiem romantyzmu.
33:29A nie romantykiem?
33:30Ty?
33:31Na pewno nie teraz.
33:33Stój, co robisz?
33:34Chodź tutaj.
33:44Dokąd?
33:46On jest tam.
33:46Co robisz?
34:00Nie wstyd ci okradzać ludzi?
34:02Może jesteś superkowieciarzem,
34:27ale ja jestem superwoman.
34:28Tak, odbiera się torebkę.
34:33Zajrzałaś do środka?
34:34Nie.
34:39Nie ma portfela.
34:41Nie ma?
34:41Nie.
34:42To twój portfel?
34:48Nie chcę tego mówić, ale chyba masz u mnie ruk.
34:53Tak?
34:54Ile wynosi?
34:56Mogę go oddać za całusa.
35:02Więc mogę powiedzieć, że sprawiłam, że Ate Szardziali ścigał złodzieja.
35:06Tak.
35:10To ty, co?
35:14Chodź, spóźnimy się szybciej.
35:16Rom odpływa.
35:18Nie.
35:20Jesteś pewien?
35:20Ate Szardziali ścigał złodzie.
35:22Chodź, chodź.
35:23Chodź, chodź.
35:27Co robisz?
35:32Odpływa.
35:34Leila.
35:35Za ciebie też zapłaciłam.
35:37Odpływa.
35:41Zatrzymaj go.
35:43Iby jak?
35:44Uciekł nam.
35:50Co teraz?
35:52Następny jest...
35:5318.
36:10Jasna cholera.
36:14Pospólstwo tutaj?
36:21To do mnie?
36:28Przepraszam, gdzie jest pokój pani Fusun?
36:30Na górze.
36:31Dziękuję.
36:42Przepraszam, chyba się pan pomylił.
36:44To holding Ardziali, a nie miejsce dla ludu.
36:49Zgadza się, szukam Fusun Ardziali.
36:51Gdzie jest jej pokój?
36:53Bosko.
36:57Hej, zielona.
37:05Fusun?
37:05Przyszedł twój aranżowany narzeczony.
37:10A może to randka w ciemno?
37:15Co ty tu robisz?
37:16Przyszedłem do pani.
37:19Nie przeszkadzajmy gołąbeczkom.
37:22Przyniosłam lokmy, częstujcie się.
37:24Co to ma być?
37:28Pomyślałam, że kiedy dojdą do ciebie wieści, przyda się...
37:31Na pogrzeb.
37:32Jakie wieści?
37:34Otwieram butik i to w najlepszym miejscu.
37:37A też się zgodzę.
37:38Ośmieszyłeś mnie.
37:49Jeśli nie masz czegoś, co mi się przyda, wyładuję na tobie całą złość.
37:55Nie, pani Fusun.
37:58Przyszedłem tu w ważnej sprawie.
38:00Wie pani, że Ateś i Leila są parą.
38:03Szósty etap mojego planu odwołany.
38:06Mieliśmy załatwić Ateśa, ale to ja zostałem załatwiony.
38:11Możesz mówić jaśniej?
38:14Wiedziałam, że nie pokonasz Ateśa.
38:15Policja was szuka.
38:17Jednego już zabrali.
38:19Więc sprawa spada na mnie.
38:22Czego chcesz?
38:25Ależ nie.
38:30Czego pani ode mnie chce?
38:32Postanowiłem, że będę dla pani pracował.
38:34Zrobię, co pani zechce.
38:36Mogę być fałszywym świadkiem, szpiegiem.
38:40Od teraz jestem z panią.
38:44Odoba mi się to?
38:46Przydaż mi się w sądzie.
38:49Ale teraz chcę, żebyś utemperował Leila.
38:55Zajmę się tym.
38:58Jeśli zobaczysz, że ona mi się sprzeciwia,
39:03natychmiast mnie powiadomisz.
39:05Od teraz będziesz moimi oczami w posiadłości.
39:08Będzie pani wiedziała o wszystkim.
39:10Proszę się nie martwić.
39:12Wszystkim się zajmę.
39:13Jeśli Leila zrobi coś nie tak,
39:17całą odpowiedzialność zrzucę na ciebie.
39:21Dobrze, zgadzam się.
39:23Świetnie, możesz odejść.
39:25Zabierz te lokmy.
39:27Zjesz je z rodziną.
39:28Na co czekasz?
39:38Wyjdź.
39:40Lokmami człowiek się nie naje.
39:42Ja coś pani dam,
39:44a pani da coś mnie.
39:52Dopóki jesteś wrogiem,
39:53mojego wroga będę cię karmiła.
39:55Zajmę się wrogiem.
40:00Ale nie przesadz.
40:01Teşekkürler.
40:31O sevgili huzurumda kabul edersen eğer sen de istersen kollarında eskisi gibi sevişerim beraber dünyamıza yeniden güneş doğsun artık.
40:49İnsanlar aşka küsmüş sen onlar gibi olma kimseler sevmiyor sakın onlara uyma eller anlamaz seni o bebeksi yanımla sana ben gerek zaten.
41:09İnsanlar aşka küsmüş sen onlar gibi olma kimseler sevmiyor sakın onlara uyma eller anlamaz seni o bebeksi yanımla sana ben gerek zaten.
41:30Teşekkürler.
41:36Trzyma.
41:44To ostatnia.
41:52Piątka.
41:54Załadowany panie ilterze.
41:56Mogę to zawieść?
41:57Proszę.
41:58Mogę jechać?
42:00Pani Ajdoście, nie mogę wysłać pana samego. Pani Laili też nie ma.
42:05Ja jestem, mogę go zabrać?
42:08To niemożliwe. W domu zebrało się dużo pracy.
42:12Nie denerwuj mnie, Messie.
42:18Proszę, Maryam ze mną pojedzie.
42:21Umiem zająć się dziećmi.
42:24Zgoda, ale co będzie z Berit?
42:26Tak, co ze mną?
42:28Ja się tobą zajmę.
42:30No to, do zobaczenia.
42:35Dobrze, proszę jechać ostrożnie, oczywiście.
42:41Niech się pan nie martwi.
42:48Zapinamy pasy.
42:49Co powiesz?
43:12Na co?
43:14Pojeździmy?
43:15Na rowerach?
43:16Tak.
43:18Nie umiemy jeździć.
43:21Jak to?
43:22Wciąż powtarzasz, że spędziłaś dzieciństwo na ulicy, a nie umiesz jeździć na rowerze?
43:27Nie miałam okażeń.
43:30Nie miałam okażeń.
43:36Nauczę cię.
43:38Ty?
43:39Masz cierpliwość?
43:42Opornie się uczę.
43:43Trudno.
43:44Wybierz któryś.
43:45Wypowiesz zaklęcie?
43:56Wersja polska TVN.
44:12Tekst Agnieszka Erdoğan.
44:13Czytał Paweł Bugrawicz.
44:14Muzyka
44:15Muzyka
44:45Muzyka
45:15Muzyka