Skip to playerSkip to main content
  • 7 weeks ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00Kiedy ktoś kocha bardziej.
00:20Kiedy ktoś kocha bardziej.
00:50Kiedy ktoś kocha bardziej kocha bardziej kocha bardziej kocha bardziej kocha.
01:20Kiedy ktoś kocha bardziej kocha bardziej kocha bardziej kocha bardziej kocha.
01:26Kiedy ktoś kocha bardziej kocha bardziej kocha.
01:32Kiedy ktoś kocha bardziej kocha bardziej kocha.
01:38Kiedy ktoś kocha bardziej kocha.
01:44Kiedy ktoś kocha bardziej kocha.
01:50Kiedy ktoś kocha bardziej kocha.
01:56Kiedy ktoś kocha bardziej kocha.
02:02Kiedy ktoś kocha bardziej kocha.
02:04Kiedy ktoś kocha bardziej kocha.
02:10Kiedy ktoś kocha bardziej kocha bardziej kocha.
02:16Kiedy ktoś kocha bardziej kocha też kocha.
02:18Nie rozumiem, jak miała czelność tu przychodzić.
02:26Robi wszystko, żeby cię wyprowadzić z równowagi.
02:35Przepraszam cię.
02:37Przeze mnie nie da ci spokoju.
02:41Przywykłam do takich ludzi.
02:46Poradzę sobie.
02:48Nie psujmy sobie humoru.
02:51Chodź.
02:59Wezmę marynarkę.
03:07Wracamy do domu?
03:08Tak.
03:10Coś się stało?
03:13Możemy tu zostać, jeśli chcesz.
03:15Nie, rozumiem, już późno.
03:23Dzieci pewnie się marczą.
03:26Chodźmy.
03:30Torebka jest w samochodzie.
03:33Szukasz mnie?
03:42Nie.
03:43Wyszłam się przewietrzyć.
03:46Nie, wyszłam się przewietrzyć.
03:59Co do mnie siesz?
04:03Prezent.
04:04Dla kogo?
04:06Dla mnie.
04:07Naprawdę?
04:09Miałeś urodziny?
04:11Albo spotkałeś się ze znajomymi?
04:13Nie.
04:14Trzeba mieć urodziny, żeby dostać prezent?
04:16Jasne, że nie.
04:18To może być coś szczególnego.
04:21Właśnie.
04:21Od kogoś, kto o tobie myśli?
04:25Nieważne.
04:27To nie moja sprawa.
04:28Dobranoc.
04:30Dobranoc.
04:32Dobranoc.
04:33Zajrzę do dzieci.
04:53Jakiś problem?
04:56Zdjęłaś pierścionek.
05:00Najpierw powinniśmy porozmawiać z dziećmi.
05:03Masz rację.
05:05Porozmawiamy z nimi w odpowiednim czasie.
05:09Wszystko dobrze?
05:10Jasne.
05:17Chodźmy.
05:21Pani Ateszu.
05:23Pani Leilo.
05:29Dobranoc.
05:30Dobranoc.
05:33Idź już.
05:34Na co czekasz?
05:41Barysz.
05:42Dobry wieczór.
05:43Panie Baryszu.
05:47Dobranoc.
05:48Pani Leilo.
05:50Gdyby pan czegoś potrzebował,
05:53olecam się.
05:53Co ty wyprawiasz?
06:04Spróbuję to ukryć.
06:06Machając tym na wszystkie strony?
06:09Nie wiedziałem, że was spotkam.
06:12W porządku.
06:13Brawo.
06:15Uratowałeś mnie.
06:17Nie ma za co.
06:19Projekty są w środku?
06:20Co do jednego.
06:21Gdzie to schować?
06:23Dobre pytanie.
06:25Może w pokoju Berit?
06:28Nikt tego tam nie znajdzie.
06:29Masz rację.
06:32To najbezpieczniejsze miejsce.
06:34Daj mi to.
06:36Stój na czatach.
06:42Chodź.
06:43Ależ z ciebie agent.
07:01Chodź tu.
07:05Gdzie mam to schować?
07:06Tam się nie zmieści.
07:23Nie zamyka się.
07:25Udało się?
07:42Wyjdź.
07:42Zaraz przyjdę.
07:43Teren czysty.
07:55Uciekaj do domu.
07:57Na razie.
07:59Znasz drogę.
08:00Znasz drogę.
08:17No.
08:18Chodź.
08:18Lejlo, wyjdziesz za mnie?
08:48KONIEC
09:18Najpierw trzeba obudzić Iltera.
09:28Zobaczymy, czy wstanie.
09:31Ilter!
09:36Inaczej.
09:38Ilter!
09:39Ilter!
09:41Odkąd zaczęła panienka mówić, nie można panienki powstrzymać.
09:47Dzień dobry.
09:49Dzień dobry.
09:50Już wstaję.
09:54Wstawaj, Romeo. Już ranek.
09:56Wstawaj, Romeo. Już ranek.
10:06Ilgas, obudź się.
10:09Nie za wcześnie?
10:11Dzień dobry.
10:13Dzień dobry.
10:14Dzień dobry.
10:15A też.
10:28Wstawaj.
10:32Która godzina?
10:34Dzień dobry.
10:37Wracaj do łóżka.
10:39Musisz wstać.
10:41Kalkotyś!
10:49Chodź!
10:51Nie ciągnij. Już wstaję.
10:56A też, a też obudziłam.
10:58Dzień dobry.
11:25Dlaczego obudziłaś nas tak wcześnie?
11:26Dzień dobry.
11:29Kiedy ją zobaczyłem dziś rano, przeraziłem się.
11:32Nie jestem głodny, ale jeśli usmażysz pankejki, może zmienię zdanie.
11:38Oczywiście, że usmażę.
11:40A ja chcę petifury.
11:42Oczywiście.
11:44Pójdę przygotować pankejki i petifury.
11:47Dzień dobry.
11:49Dzień dobry.
11:51Mam dla was wspaniałą wiadomość.
11:54Jaką?
11:56Może najpierw zjemy śniadanie.
12:00Im szybciej to zrobimy, tym lepiej.
12:04Lejlo, usiądź proszę.
12:07Ilter, ty też.
12:09To sprawa rodzinna, a ty należysz do rodziny.
12:14Przyznałeś się, że jesteśmy rodziną?
12:15Wszystko w porządku?
12:16Tak.
12:17Aydost?
12:18Berit?
12:19Bardzo dobrze.
12:20Aydost?
12:21Aydost?
12:22Aydost?
12:23Berit?
12:24Bardzo dobrze.
12:25Jeśli jesteście gotowi...
12:26Jesteśmy?
12:27Ja i Lejla...
12:28Bierzemy ślub.
12:29Co?
12:30To jakiś żart.
12:31Nie.
12:32Naprawdę?
12:33Gratulnie.
12:34Gratulnie.
12:35Dziękuję.
12:36Doskonały pomysł.
12:37Kiedy ślub?
12:38Zaproszę koleżankę.
12:39Nie będziemy się śpieszyć, więc zaproś koleżankę już teraz.
12:41Ślub będzie w ten weekend i możesz zaprosić ją teraz.
12:46Będziecie mieć dzidziusia?
12:48Słuszne pytanie.
12:50To jedyne sensowne wyjaśnienie.
12:52Słuszne pytanie.
12:53To jedyne sensowne wyjaśnienie tego pośpiechu.
12:54Jesteś w ciąży?
12:55Nie mów tak.
12:56Namieszasz dzieciom w głowach.
12:57Bo wcale nie mają namieszane.
12:59Zostawajmy.
13:00Zostawajmy.
13:01Zostawajmy.
13:02Zostawajmy.
13:03Już teraz.
13:04Ślub będzie w ten weekend i możesz zaprosić ją teraz.
13:05Będziecie mieć dzidziusia?
13:06Słuszne pytanie.
13:07To jedyne sensowne wyjaśnienie tego pośpiechu.
13:10Jesteś w ciąży?
13:11Nie mów tak.
13:13Namieszasz dzieciom w głowach.
13:16Bo wcale nie mają namieszane.
13:18Zostawicie nas i będziecie mieć swoje dzieci.
13:24Berit!
13:25Widzicie co zrobiliście?
13:27I po co były te obietnice, że nigdy nas nie zostawisz?
13:31Wszystko zepsuliście.
13:32Berit jest załamana. Pójdę po nią.
13:37Siedź. Ja z nimi porozmawiam.
13:39Czas na poważną rozmowę.
13:44Przyzna pani, że to dla nich spore zaskoczenie.
13:51Tak.
13:53Ja też nie sądziłam, że to się tak szybko potoczy.
13:59Rozumiem.
14:01Dzieci potrzebują czasu, żeby przywyknąć do tej myśli.
14:06Pracuję w tym domu odkąd pamiętam.
14:16Wszyscy tutaj są dla mnie jak rodzina.
14:20Dobrze znam dzieci i pana Atesza.
14:23Pamiętam chwile, których on sam nie pamięta.
14:30Bardzo chciałabym znać go tak dobrze jak pana.
14:36Jest jak skrzynia zamknięta na klucz.
14:40Wciąż mnie zaskakuje i czasami nie wiem, jak mam się zachować.
14:45Proszę się nie martwić.
14:47Kocha panią.
14:49Może jest nieco skryty, ale to pewnie z powodu tego, co przeżył w dzieciństwie.
14:55Wciąż brał na siebie winy pana Umuta, choć był od niego młodszy.
15:01Narażał się ojcu, żeby chronić brata.
15:11Wiedziałam, że skrzywdzisz te dzieci.
15:13Popełniłam błąd ufając ci.
15:15Nie pozwolę, żebyś ranił moje rodzeństwo.
15:18To też moje rodzeństwo.
15:21Obiecałem wam, że zawsze będę was chronił.
15:25Skoro tak dbasz o więzy rodzinne, napraw relacje z Umutem.
15:30Nie mogę ci tego obiecać, ale spróbujesz. Zgoda?
15:38Już dobrze?
15:40Ilgas, spójrz na mnie.
15:44Żenię się.
15:46Pod tym względem bardzo przypomina panienkę Ilgas.
15:51Rzeczywiście ma pan rację.
15:53Był bardzo ciekawy światem.
15:59Połnił oczekiwania wszystkich.
16:01Zwiedził cały świat.
16:03Ale to, czego potrzebował, było tutaj.
16:07Rodzina.
16:09Bardzo walczyłem o to, żebyś tu zamieszkał.
16:13Mogłem się od ciebie wiele nauczyć.
16:15Nie martw się, zawsze będę przy was.
16:17A ty wyrośniesz na świetnego biznesmu.
16:21Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale wolę słowo przedsiębiorca.
16:31Jasne.
16:32Przedsiębiorca.
16:33Masz rację.
16:35Poza tym ma bardzo miękkie serce.
16:39Jak panienka Berit.
16:41Umowa stoi tak.
16:43Daj słowo dziecka, że nie wyjedziesz.
16:47Słowo dziecka i dorosłego.
16:53Chodź do mnie.
16:55Chodź do mnie.
16:57Niech wszyscy się przytulą.
17:03Chodź do nas.
17:07I ty.
17:09Ilgarz.
17:11Łaskotki.
17:12Tylko nie to.
17:15Dziękuję.
17:16Bardzo się cieszę.
17:31Pani Lejlo, z całego serca życzę wam szczęścia i muszę wracać do pracy.
17:40Bardzo panu dziękuję.
17:47Mniemam, że ten bliski kontakt wynika z pani uniesienia.
17:57Ale przyznam, że było mi bardzo miło.
18:03Dobrze, że jesteś.
18:15Nawzajem.
18:16Rozmawiałem z całą trójką. Wszystko im wyjaśniłem.
18:35Naprawdę?
18:37Cieszę się.
18:39Ja też.
18:40Coś się stało?
18:44Nie wydaje ci się, że to zbyt szybko?
18:49Co za różnica jutro czy dziś?
18:54Trzeba żyć szybko.
18:56To w twoim stylu.
18:58Właśnie.
18:59Możesz już włożyć pierścionek.
19:03Tak zrobię.
19:05Może z okazji ślubu uda ci się pogodzić się z rodziną?
19:11Daj im znać.
19:18Raczej nie przyjadą.
19:21Zadzwoń do nich.
19:23Tak zrobię.
19:26Jesteśmy umówieni.
19:32Na razie.
19:34Do zobaczenia.
19:36Co ty mówisz?
19:51Kiedyś ślub?
19:53W ten weekend.
19:57Jak to?
19:59Nie zdążymy się przygotować.
20:02I to jest problem?
20:04Nie myślicie, że to trochę za szybko?
20:07Mam wrażenie, że niepotrzebnie się śpieszy.
20:10Cicho bądź.
20:12Chłopak oszalał na twój widok.
20:14Miłość jak gron z jasnego nieba.
20:16To koniec.
20:18Po twoim ślubie będziemy musieli się wyprowadzić.
20:21Moje maleństwo się martwi.
20:24Nie martw się, masz przecież mnie.
20:26Racja.
20:27Jak to teraz będzie?
20:28Ty się wyniesiesz czy my?
20:30Czekajcie.
20:31Nikt się nie wynosi.
20:32O co ten dramat?
20:34Wychodzisz za mąż.
20:37Jakub?
20:38Co z tobą dziewczyna bierze ślub, a ty nic nie mówisz?
20:40A co mam powiedzieć?
20:41A co mam powiedzieć?
20:43A co mam powiedzieć?
20:45Życzę ci szczęścia.
20:46Życzę.
20:47Nie miłość, nie.
20:49A co mam powiedzieć?
20:50Jakub.
20:52Jakub.
20:53Co z tobą dziewczyna bierze śluba, a ty nic nie mówisz?
20:55A co mam powiedzieć?
21:00A co mam powiedzieć?
21:10Życzę ci szczęścia.
21:20Co mu się stało?
21:23Nie wiem, ale ta cisza nie wróży niczego dobrego.
21:28Też jestem zdziwiony.
21:31Dziwnie zareagował.
21:35Powiedzcie lepiej, co zrobiliście z Fusun?
21:39Coś się wymyśliło.
21:42Brawo chłopaku.
21:44Dziękuję.
21:47Siedźcie tu sobie, ja muszę coś załatwić.
21:49Co?
21:50Ważne.
21:51Już ja znam twoje nieważne.
21:54Mów, też chcę wiedzieć.
21:56Wpadł gorzej niż my.
21:58O czym ty mówisz?
21:59Na jakiej planecie ty żyjesz?
22:07Powiedz wreszcie.
22:08Zakochał się.
22:10W kim?
22:11W Ilgas.
22:12A w kim?
22:12Nie wiedziałaś?
22:14Baryż i Ilgas?
22:16Tak.
22:17Zobacz jak do niej pofruną.
22:19Słucham.
22:32Pani Fusun?
22:34O co chodzi?
22:36A też oświadczył się Lejli.
22:39Powinna pani wiedzieć.
22:40Wiem o tym.
22:42Na własne oczy widziałam pierścionek.
22:45Nie chcę więcej takich czerstwych rewelacji.
22:48Nie za to ci płacę.
22:49Jeśli dowiem się czegoś nowego, natychmiast dam znać.
22:58Masz mi przywieźć pudełko, które ukradł Baryż.
23:05Jakie pudełko?
23:09Niebieskie zabrał mi je z domu.
23:13Odzyskaj je.
23:13To dla mnie pestka.
23:16Skoro tak, to pokaż na co cię stać.
23:21Jakubie Krętaczu.
23:24Skąd pani zna moją ksywkę?
23:27Jestem Fusun Arjali.
23:29Ja wiem wszystko.
23:33Bierz się do roboty i mnie nie zagaduj.
23:39Nie wiecie z kim zadzieracie.
23:42Wariatka.
23:43Możesz zaprosić kilka firm, które organizują przyjęcia?
23:50Chciałbym omówić szczegóły.
23:51Oczywiście dam panu znać.
23:54Jesteś członkiem rodziny i jeśli się zgodzisz,
23:58chciałbym, żebyś został moim świadkiem.
24:05To dla mnie wielki zaszczyt.
24:08Dziękuję.
24:08Dobrze by było, gdybyś zajął się gośćmi.
24:17Znam firmę, która organizuje przyjęcia.
24:20Zadbam o wszystko.
24:24Dobrze się czujesz?
24:25Doskonale.
24:26Niech.
24:34Niech.
24:36Nie ma.
25:06Na pewno Jakub go zabrał.
25:29Nasza współpraca dobiegła końca. Widzę, że nie zdołasz zatopić Atesza.
25:35Zniszcz wszystkie dowody.
25:43Ristretto bianco bez laktozy?
25:47Specjalnie dla ciebie.
25:49A więc to ty.
25:51Nie rozumiem.
25:53Jak mogłam na to nie wpaść?
25:57A też znów miał rację.
25:59To musiałeś być ty albo Fusun.
26:03O czym ty mówisz?
26:05To ty nas sabotowałeś.
26:07Ty zniszczyłeś tkaninę.
26:09Skąd wiesz?
26:11Jeśli bawisz się w brudną robotę powinieneś być ostrożniejszy.
26:17Pekin.
26:21Działałeś do spółki z Fusun?
26:25Nie.
26:27Ciotka nie ma z tym nic wspólnego.
26:29A więc ty sam.
26:31Brawo.
26:33Przez ciebie o mało nie straciliśmy kontraktu.
26:39Nie pojmuję. Ty, ja i cała twoja rodzina włożyliśmy wszystko w tę firmę.
26:43Jak możesz być takim egoistą?
26:47Egoistą?
26:49Tak.
26:50Chętnie ci wyjaśni jaki ze mnie egoista.
26:58Dlaczego wybrałaś Atesza?
27:00Jaki to ma związek?
27:02Ogromny.
27:03Dlaczego wybrałaś Atesza?
27:08Dlaczego wszyscy, których kocham wybierają jego?
27:11Dlaczego to on ma wszystko, co jest dla mnie ważne?
27:15Nawet miłość rodziców.
27:18On wciąż mówi, że ojciec go nie kochał, ale to bzdura.
27:23Ojciec nie dawał mu spokoju, bo kochał go najbardziej.
27:28W przeciwnym razie nie powierzyłbym mu firmy i opieki nad rodziną.
27:33W tej historii to mnie nikt nie kocha.
27:37Wiesz, jak wygląda twoje życie, kiedy wiecznie próbujesz zasłużyć na probatę ojca?
27:46Nie masz pojęcia.
27:47A ja tak żyłem latami.
27:53Robiłem wszystko, czego chciał mój ojciec po to, żeby mnie pokochał i zaakceptował.
27:58Powiedziałem, że matka jest chora psychicznie, bo tego pragnął mój ojciec.
28:08I nic mi to nie dało.
28:13To ja jestem tym złym.
28:19Ale dość tego.
28:21Nie zamierzam więcej tracić.
28:23Rozumiesz?
28:25Planuj iść po wszystko i nikt mnie nie powstrzyma.
28:28Ostatnio pokładałem w tobie pewne nadzieje, ale widzę, że to też już nieaktualne.
28:43Możesz iść do Atesza i wszystko mu opowiedzieć.
28:48Mam to gdzieś.
28:50Mi informac pasowy jest.
28:52Alemkaterina!
29:18Nie maaming?
29:19W porządku.
29:23U mnie też.
29:24Dzięki, że pytasz.
29:26Może gdzieś wyskoczymy?
29:29Nie masz innych planów?
29:32Nie chcę przeszkadzać.
29:33Nie powinieneś być w pracy?
29:36Odszedłem.
29:39Wolę być blisko domu.
29:43Idziesz czy nie?
29:46Pójdę.
29:47Nudzi mi się.
29:49Muszę kupić prezent.
29:51Pomożesz mi wybrać?
29:56W rewanżu za wczorajszy podaruję?
30:00Wciąż sobie robicie prezenty?
30:01Co w tym złego?
30:04Zrezygnowałaś?
30:06Nie.
30:07To nie moja sprawa.
30:09Chodźmy.
30:11Ujdę po torybkę.
30:15Zaczekam przy bramie.
30:16Doskonale.
30:20Znów piszesz list miłosny?
30:23Leila wychodzi za mąż.
30:26Zapomniałeś?
30:26Lepiej już do niej nie pisz.
30:32Leila?
30:34Już dawno o niej zapomniałem.
30:43Ach, ci mężczyźni.
30:45Wyjdźcie już z tego domu.
30:53Musicie tam tak siedzieć?
30:55Ruszcie się wreszcie.
31:00Co ty znowu kombinujesz?
31:02Ile słyszałaś?
31:06Muszę wymyślić odpowiedź.
31:08Co ty wyprawiasz?
31:10Pracuję, ty też powinnaś.
31:15To ty ukradłeś pierścionek.
31:17Jaki pierścionek?
31:18Zareńczynowy.
31:20Oda też.
31:21Nie udawaj głupiego i nie kłam.
31:24Wiem, że ty go zabrałeś.
31:28Nie ukradłem żadnego pierścionka.
31:30Nie wiem, o czym mówisz.
31:32Naprawdę?
31:32Ciszej, wszędzie was słychać.
31:37Ukradł mój pierścionek.
31:40Uważaj.
31:41Myślisz, że jestem złodziejem?
31:42A nie jesteś?
31:45Coś podobnego.
31:47Normalnie jestem, ale nie tym razem.
31:50Niczego nie ukradłem.
31:52Moment.
31:53O jakim pierścionku mowa?
31:56Zareńczynowym?
31:57Tak.
31:58Nie ufam mu za groźń.
32:00Ale Zareńczynowego raczej by nie zwinął.
32:02Prawda?
32:04Przecież mówię.
32:05Teraz jestem ogrodnikiem.
32:07Spełniam się w kontakcie z naturą.
32:10Zóż spełni jak strach na wróble.
32:12Nieważne.
32:16Spółujesz na niego.
32:17To nie on.
32:19Poszukajmy domu.
32:22Jakub.
32:25Uważaj.
32:27Masz go znaleźć.
32:30Nie ufam ci.
32:32Dlaczego ja?
32:34Jeszcze pytam.
32:36To nie on.
32:41Zazwyczaj nie mam skrupułów, ale to już przesada.
32:44Nie upadłem tak nisko, żeby ukraść pierścionek.
32:47Możemy iść do innego sklepu.
33:06Wszystko tu takie banalne.
33:08Szukam czegoś wyjątkowego.
33:16To ma być szczególny prezent, ale nie ze względu na celę.
33:23Rozumiem.
33:24Szukajmy dalej.
33:25Szatan zabrał i nie sprzedał.
33:45Zgubę tutaj gdzieś zagrzebał.
33:47W tym domu jest tyle zakamarków.
33:55Mam dość.
33:57Co się dzieje?
34:00Czy los nigdy się do mnie nie uśmiechnie?
34:03Jak mam żyć w tym domu z Ateżem jako jego żona?
34:07Jakub na pewno na to nie pozwoli.
34:09Jakub.
34:10Nic ci nie zrobi.
34:16Nie może.
34:18Nie tym razem.
34:20Cukienkę ukradł, zapomniałaś?
34:24Wiem, ale nie ma co się martwić na zapas.
34:28Ciesz się życiem.
34:30Co nam więcej zostało?
34:36Nie zdążyłam nawet powiedzieć Ateżowi prawdy.
34:38Tak się pośpieszył.
34:42Ja też nie zdążyłam nic powiedzieć Mertowi.
34:46Co teraz?
34:51Mam pomysł.
34:52Powiedzmy im prawdę.
34:54Wreszcie to z siebie wyrzucimy.
34:59Sama nie wiem, to w ogóle możliwe?
35:02Co gorszego może się stać?
35:04Chyba masz rację.
35:09Lepiej, żeby teraz poznał prawdę, niż żeby miał się dowiedzieć po ślubie.
35:13Pewnie będzie mu przykro, ale w przeciwnym razie będzie przykro tobie.
35:20Tak czy siak komuś będzie przykro.
35:22Rozumiesz?
35:23Tak.
35:23Ateż ma prawo wiedzieć, z kim się żeni.
35:30Ma prawo.
35:32Powiemy im prawdę.
35:34Obie.
35:36Zgoda.
35:37Zrobimy to.
35:38Tak.
35:39Tak.
35:44Już zdecydowałam.
35:46Powiemy im.
35:56Tak.
36:02Lejlo.
36:04Meriem.
36:05Panie Ateżu.
36:06Dzień dobry.
36:08Nie miałam okazji pogratulować.
36:11Gratuluję.
36:12Wszyscy tak bardzo się cieszymy.
36:13Uwielbiamy Lejlę.
36:16Jest taka urocza.
36:17Bardzo do siebie pasujecie.
36:19Ja pierwsza to zauważyłam.
36:21Niesamowity ogień.
36:25Ja was sparowałam w Ateile.
36:29Słucham?
36:30Połączyłam...
36:33Wasze imiona.
36:35Bardzo dziękujemy.
36:38My też już wychodzimy.
36:41Dokąd?
36:41Jak to dokąd?
36:42Musimy przygotować wesele.
36:45Zaproszenia, balony, ozdoby.
36:49Pewnie już o tym myślałaś.
36:51Ateś, önce...
36:52Musimy porozmawiać.
36:55Porozmawiamy w samochodzie.
36:56Panie Ateżu.
36:58Słucham.
36:59Gratulacje z okazji za ręczym.
37:02Bardzo dziękuję.
37:05Dziękujemy panie Jakubie.
37:07Nie ma za co.
37:09Co za radość.
37:11To prawda.
37:12Pójdę po torebkę.
37:15Czekam.
37:18Co u pana w porządku?
37:20W doskonałe.
37:20A co u chłopaka?
37:23Ma wyjść za parę dni.
37:24Czekamy.
37:27Kim on właściwie dla pana jest?
37:30Synem.
37:32Racja.
37:34A w domu z Ilterem?
37:35Wszystko w porządku?
37:37Nie narzekam.
37:38Są drobne kłopoty, ale i tak jesteśmy zadowoleni.
37:41Cieszę się.
37:43Przywykniecie.
37:43Dziękuję panu.
37:44Miłego dnia.
37:58Jeszcze porozmawiamy o pierścionku.
38:00I to ty mnie oskarżasz?
38:02Próbuj dalej.
38:03Próbuj.
38:04Próbuj.
38:09Mert?
38:10Tak.
38:11Potrzebuję pomocy.
38:12Oczywiście.
38:14Pamiętasz film, który kręciłem?
38:16Tak.
38:16Twoja definicja miłości najbardziej mi się podobała.
38:20Dziękuję.
38:20Dlatego chcę cię prosić o radę.
38:24Piszę list miłosny i nie umiem przelać uczuć na papier.
38:29To ma być tajemnica?
38:31Oczywiście.
38:32Ale teraz jestem ostatnią osobą, która może doradzać w tej sprawie.
38:39Nie sądzę, mówiłeś jak poeta.
38:41To była poezja, w której żyłem.
38:46Mam w głowie mnóstwo wierszy.
38:49Mówaj, ja będę pisał.
38:52Zgoda, słucham.
38:53Od czego by tu zacząć?
38:56Na przykład twoje oczy?
38:59To trochę dołujące.
39:05Kiedy słyszę twój głos?
39:08A to niewłaściwe dla pańskiego wieku.
39:11Mam.
39:11Słucham?
39:14Miłość dotyczy tylko tego, który kocha.
39:18Jeśli mnie nie chcesz, to nie moja rzecz.
39:21Hej, oblubieńcze.
39:23Kto?
39:24Jeśli jestem sobą, kim jesteś ty?
39:28Jeśli ty jesteś sobą, kimże jestem ja?
39:33Tak właśnie cię kocham.
39:35W porządku, ale co to jest oblubieniec?
39:38To ma być list dla jedenastolatki.
39:41Trzeba go uprościć.
39:45Miłości nie da się uprościć.
39:47Za kochany nie może żyć bez obiektu swych uczuć.
39:50Najlepiej wiedział to Szekspir.
39:52Miłość odjęła mu rozmów.
39:54Mnie też to spotka?
39:59Jesteś jak letni poranek?
40:01O nie, jesteś dużo piękniejsza.
40:07Niebawem.
40:15Sonet osiemnasty.
40:38Gdzie może być to pudełko?
40:40Nakryłaś mnie.
40:49Co tu robisz?
40:51Sprawdzam, jak wygląda ogród od środka.
41:03Wygląda ładnie.
41:05Pobawimy się?
41:06Możemy.
41:11Możemy.
41:13A gdzie?
41:15Idziemy ratować księżniczkę.
41:17Jasne, ratujmy ją.
41:24Musi gdzieś tu być.
41:27Ale najpierw musisz pokonać przeszkody.
41:29Nie rozumiem.
41:33Co to za księżniczka?
41:36Lepiej nic nie mów.
41:38I tak mówisz niewyraźnie.
41:41Idź tamtędy.
41:42Tędy tak.
41:44Przechodzę.
41:47Krasnal.
41:49Wielkolud.
41:52Skacz.
41:54Nie stawaj na liniach.
41:56Nie stanąłem.
41:56Teraz przejdź tędy.
42:01Skacz.
42:03Teraz pełzaj.
42:05Po ziemi?
42:06Tak.
42:08Pełzaj.
42:11Tu nie ma żadnej księżniczki.
42:15Może siedzi w pokoju?
42:18Może schowała się w pudełku?
42:21Poszukajmy w pokoju.
42:22Panie Jakubie, proszę się nie fatygować.
42:30Zniżę się do pańskiego poziomu.
42:33Co pan robił?
42:35Uratowaliśmy.
42:36Księżniczkę była w kiepskim stanie.
42:39Na szczęście się udało.
42:41Prawda?
42:41Tak.
42:44Musiał pan to robić na czworaka?
42:46Nie wtrącaj się, mon cher.
42:49Szukajmy dalej.
42:50Chodź, Jakubku.
42:52Na nas już pora.
43:07Ratuję księżniczkę.
43:08Taki z niego bohater.
43:10Najpierw niech zadba o siebie.
43:12Wersja polska TVN.
43:28Tekst Anna Mizrachi.
43:30Czytał Paweł Bukrewicz.
43:31Retroja
43:35z
43:45KONIEC
44:15KONIEC