Skip to playerSkip to main content
  • 6 weeks ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30ZA OBSERWACIE
01:00ZA OBSERWACIE
01:29ZA OBSERWACIE
01:59ZA OBSERWACIE
02:01ZA OBSERWACIE
02:03ZA OBSERWACIE
02:05ZA OBSERWACIE
02:07ZA OBSERWACIE
02:17ZA OBSERWACIE
02:19ZA OBSERWACIE
02:21ZA OBSERWACIE
02:23ZA OBSERWACIE
02:25ZA OBSERWACIE
02:29ZA OBSERWACIE
02:33ZA OBSERWACIE
02:35ZA OBSERWACIE
02:45ZA OBSERWACIE
02:47ZA OBSERWACIE
02:49ZA OBSERWACIE
02:59ZA OBSERWACIE
03:01ZA OBSERWACIE
03:03ZA OBSERWACIE
03:07Też słyszałeś ten dźwięk?
03:13Jaki? Brzęczenie. To u Ciebie?
03:20Operacja nie powiodła się.
03:29Spójrz mi w oczy.
03:33Jeśli potrzebujesz pieniędzy, przyjdź do mnie i powiedz szczerze.
03:38Dam Ci je.
03:40Próbowałeś zabrać to, do czego nie masz prawa.
03:43Dlaczego? Bo to leży w Twojej naturze.
03:46Musisz urządzić zasadzkę.
03:48Nie masz odwagi stanąć przed ludźmi i dzielnie walczyć, wujku.
03:52Rozumiesz?
03:56Ja się boję.
03:59Niech Ci będzie.
04:00A Ty?
04:02Nie boisz się, bratanku?
04:04Oczywiście. Aslan Sojkan jest nieustraszony.
04:07Nie wie, co to strach.
04:11Czy to ja wciąż boję się ducha ojca, czy Ty?
04:14Powiedz mi.
04:17Jeszcze nie otworzyłeś listu.
04:20Ja owszem.
04:20Dżihant też.
04:22Na co czekasz?
04:24Nie masz odwagi?
04:25Nie bój się, synu.
04:27Ale oczywiście masz rację.
04:30Jeśli ojciec w swoim liście zostawił Ci interes,
04:35masz powód, żeby go unikać.
04:37Zdradziłeś zaufanie ojca.
04:46Prawda.
04:47Aslanie?
04:55Jestem tu, mamo.
04:56Przemyślałam sprawę siedząc na korytarzu.
05:15Dobrze Pani zrobiła.
05:18Przecież wszyscy czekają w kolejce.
05:21Nie powinnam było się spodziewać przywilejów.
05:27Brzmi okropnie, kiedy tak to Pani nazywa.
05:29Nie jestem snopką.
05:31Proszę mi wierzyć.
05:33Proszę wziąć głęboki oddech.
05:35Ściany się na mnie waliły.
05:42Szpitale zawsze przypominają mi o śmierci.
05:47Skoro woli Pani tę wersję.
05:51Słucham?
05:53Po portugalsku saudadzi to miłość i tęsknota za czymś utraconym.
06:00Wyraża radość i smutek jednocześnie.
06:02Każdego dnia w tym szpitalu ktoś się rodzi i ktoś umiera.
06:07Radość i smutek są nierozłączne.
06:13Codziennie.
06:15W każdym szpitalu.
06:17Narodzin jest więcej niż zgonów.
06:22Szczęście zawsze zwycięża.
06:24Zna Pani portugalski?
06:36Tylko na tyle, żeby zrozumieć melancholię.
06:39Żeby zrozumieć mój ból.
06:45Wyniki będą za dwa dni.
06:48Dziękuję.
06:49Miło było Panią poznać, Dżemre.
07:05Wzajemnie, Pani Lejlo.
07:06Wzajemnie, Pani M favorite.
07:08No...
07:25ежek
07:26Dlaczego nie pogodziłeś się ze śmiercią ojca, Jihan?
07:56Dlaczego nie pogodziłeś?
08:26Dlaczego nie pogodziłeś?
08:28Nie był pan umówiony.
08:34W porządku.
08:37Po co to wszystko?
08:42Co pan robi?
08:44Wyjdź.
08:46Zamknij za sobą drzwi.
08:56Skończyłeś?
09:04Skończyłeś?
09:06Te wszystkie dyplomy i certyfikaty to jakiś żart.
09:12Są bezużyteczne.
09:14Bzdury zmyślone, żeby oszukać niewinnych ludzi.
09:18Usiądź, porozmawiam.
09:20Nie chcę siedzieć.
09:24Powiem ci, co się stało.
09:26Byłem załamany.
09:30Dobiłaś mnie jeszcze bardziej tym, co powiedziałaś wczoraj.
09:34Wyciągnęłaś mojego zmarłego ojca z grobu i wsadziłaś mi do głowy.
09:40Ty go tam wsadziłaś, więc ty się go pozbędziesz.
09:44Wyciągniesz mi z głowy ojca.
09:46Jasne?
09:47Wymarzysz ten koszmar.
09:48Ten gabinet i ten mist.
09:51Rozumiesz?
09:54Nie rozumiesz, prawda?
09:57Dżihann, usiądziesz.
10:04Czy kiedykolwiek czułaś na twarzy coś takiego?
10:08Czy kiedykolwiek dotknęłaś krwi kogoś innego?
10:13Ja owszem.
10:18Miałem na twarzy krew własnego ojca.
10:22Jak scena z filmu, prawda?
10:25Taka, której nikt tak naprawdę nie chce oglądać.
10:29Ja oglądałem te sceny tysiąc razy, ale się skończyła.
10:33A ty co zrobiłaś?
10:36Kazałaś mi oglądać tę samą scenę za każdym razem, kiedy zamykałem oczy.
10:41Ojciec siedzi naprzeciwko mnie i strzela sobie w głowę.
10:44Kawałki jego mózgu lądują na mojej twarzy.
10:48W moich oczach.
10:50Chcę, żebyś mnie naprawiła.
10:51Możemy usiąść?
11:05Proszę.
11:07Chcę ci ponies.
11:08Pomóc.
11:11Usiądziesz?
11:12Proszę.
11:13Neshe, jak się pani miewa?
11:26Nas w porządku.
11:31Chciałabym panią do nas zaprosić.
11:34Napijmy się kawy i obejrzyjmy pakiet ślubny.
11:39Świetnie.
11:41Do zobaczenia.
11:42Miałeś kiedyś ten koszmar?
11:45Czułaś się tak samotna?
11:49Nie rozumiem.
11:50Miałeś kiedyś ten koszmar?
12:03Czułaś się tak samotna?
12:06Nie rozumiem.
12:07Zwariujesz jak ja.
12:15Wiesz dlaczego?
12:17Z samotności.
12:21Mnie się to przydarzyło.
12:23Teraz ufasz Aslanowi, ale naszym tematem jesteś ty.
12:28Nie Aslan.
12:30Jeśli chcesz porozmawiać o Aslanie, najpierw pogadamy o tym, dlaczego tego chcesz.
12:36Widzę siebie, kiedy na ciebie patrzę.
12:39Wiesz?
12:41Współczuję.
12:42Tobie czy sobie?
12:44Sam nie wiem.
12:46Dlaczego tak czujesz?
12:47Już mówiłem.
12:49Z samotności.
12:53Ty też będziesz bardzo samotna.
12:56Strasznie.
12:59Zwłaszcza w tym domu.
13:03Wiesz jak będzie?
13:05Jakby zrzucili cię z tysiąca metrów.
13:08Spadniesz, uderzysz o ziemię.
13:11Ale się nie martwisz, bo wiesz, że masz na plecach spadochron.
13:14Spadochron.
13:16Ten spadochron nazywa się Aslan.
13:18Myślisz, że pociągnie za linkę i cię uratuje, prawda?
13:22To się nie stanie.
13:24Jeszcze nie wie, za którą linkę pociągnąć.
13:26Jak ci się mieszka w tym domu?
13:41Hulia Sojkan zaczęła cię nawiedzać jak koszmar?
13:44Są piękne.
13:52Naprawdę wspaniałe.
13:54Cudowne.
13:55Ma pani świetny gust.
14:12Mamo, pakiet jest tam.
14:14Pomyślała pani o wszystkim.
14:18Dziękuję.
14:20Szkoda, że Devin nawet ich nie obejrzała.
14:23Nadrobi to.
14:25Wszyscy jesteście tacy mini.
14:28A pani jest szalenie elegancka.
14:30Ale nie elegancka.
14:35Są jak Bert i Ernie.
14:40Mamo, będziemy w moim pokoju.
14:43To też jest piękne.
14:46Mecenas Czagli.
14:53Słucham?
14:55Przepraszam, że panią niepokoję, ale mam ważną sprawę.
14:59O co chodzi?
15:05Pani Devin złożyła wniosek.
15:09Chcę wrócić do nazwiska panieńskiego.
15:11Pomyślałem, że chciałaby pani wiedzieć.
15:15Kiedy to zrobiła?
15:17Aplikacja wydaje się nowa.
15:19To jakiś żart?
15:21Nasz dom jest ostrzeliwany.
15:23Walczymy o życie.
15:25Ta dziewczyna w ogóle się nie przejęła?
15:27Dobrze się bawi, kiedy my mamy kłopoty?
15:32Proszę zapobiec wyciekowi informacji do prasy.
15:35Aslan ma mnóstwo na głowie.
15:36Nie może się dowiedzieć, bo zdenerwowałby się.
15:40Bez obaw.
15:41Zajmę się tym.
15:45Bezczelna.
15:47Musimy chronić Aslana.
15:49Panna młoda powinna znać swoje miejsce.
15:54Co się dzieje?
15:55Mówi pani o mojej córce.
16:05Wspomniałeś o liście.
16:08Co to za list?
16:10Ojciec przed śmiercią zostawił listy.
16:14Jeden dla mnie, jeden dla wujka i jeden dla Aslana.
16:17Jak się czułeś, kiedy go przeczytałeś?
16:23A wiesz, co czuł Aslan, kiedy go przeczytał?
16:26Naszym tematem nie jest on.
16:28Co czułeś?
16:30Odpowiem.
16:32Nikt nie wie.
16:34Dlaczego?
16:35Bo Aslan nie przeczytał listu.
16:38Bał się.
16:40Aslan, król dżungli, też może się bać.
16:44Ty też tak się teraz czujesz?
16:46To normalne.
16:48Samobójstwo ojca cię straumatyzowało.
16:51Strach jest jedną z najzdrowszych emocji, jakie możesz odczuwać.
16:55Nie bałem się.
16:57Przeczytałem list.
16:58Więc co czujesz, jeśli nie strach?
17:08Gorycz.
17:14Dlaczego?
17:17Po prostu jestem zgorzkniały.
17:22W dniu, w którym zmarł mój ojciec, zgorzkniałem.
17:25Zgorzkniałem.
17:27Kiedy przeczytałem list, nie poczułem nic.
17:31Nigdy więcej nic nie poczułem.
17:40Po prostu piłem, jak ojciec, aż nic nie czułem.
17:47Dlatego stałem się zgorzkniały.
17:50Tak samo jak mój ojciec.
17:55Szaleniec wybiera samobójstwo.
18:00Bohater wybiera poświęcenie się dla sprawy.
18:08Dla mnie obaj są tacy sami.
18:11Obaj w końcu umierają.
18:13Jestem szaleńcem czy bohaterem?
18:16Nie wiem.
18:17Wiem tylko jedno.
18:21Skończę tak samo jak ojciec.
18:31Dzięki za wszystko, pani doktor.
18:37Nic takiego się nie stanie, Jihan.
18:41Jeśli mi zaufasz, udowodnię ci to.
18:45Łamię etykę zawodową.
18:51Ryzykuję swoją karierę.
18:54Skoro podejmuję to ryzyko dla ciebie, możesz na mnie liczyć.
18:58Możesz na mnie liczyć.
19:03Jeśli mi pozwolisz,
19:05nie dopuszczę do tego, żebyś skończył jak twój ojciec.
19:09Będę walczyła do końca, żeby tak się nie stało.
19:13Po prostu mi zaufaj.
19:14Jeśli chcesz kontynuować, będę czekać tu na ciebie jutro o 13.00.
19:42Dzięki.
19:44Nie chciałam tak mówić o pani córce, ale proszę mi wierzyć, skończyła mi się cierpliwość.
20:02Idiotka.
20:06Słucham?
20:08Moja córka to idiotka.
20:10Co nam dał ten człowiek, że jest tak przywiązana do jego nazwiska?
20:17Co za głupota.
20:19Boże, dopomóż.
20:20Boże, dopomóż.
20:24Przepraszam, pani Julio.
20:26Byłam niegrzeczna.
20:27Proszę wybaczyć.
20:29Nic się nie stało.
20:31Ten człowiek strasznie nas skrzywdził, gdyby tylko pani wiedziała.
20:38Zrujnował nas.
20:40Rozbił rodzinę.
20:42Co ta Devin wyprawia?
20:45Znalazła wspaniałą rodzinę i tak się zachowuje.
20:49Niewdzięcznica.
20:51Proszę się nie martwić, porozmawiam z nią.
20:55W imieniu córki bardzo panią przepraszam.
21:02Wszystko w porządku. To nie pani wina.
21:07Devin jest porzuconym dzieckiem. Dorastała bez ojca.
21:13Przyzwyczajenie się do niektórych sytuacji zajmuje jej sporo czasu.
21:17Ale w końcu przywyknie. Proszę się nie martwić.
21:22Chodźmy na dół i napijmy się kawy. Dobrze?
21:27Za dużo mówię.
21:29Awo, przewietrz pokój i posprzątaj.
21:32Oczywiście, pani Julio.
21:35To również moje ulubione modele.
21:38Awo, przygotuj dla pani noszę zestaw moich butów, torebek i sukienek wieczorowych.
21:50Nie mogę ich przyjąć. Są za drogie.
21:53Nie mogę sprawić prezentu deszczowej mojego syna?
21:59Awo, wybierz te, które najrzadziej noszę.
22:02Zawstydza mnie pani. Nie mogę ich przyjąć.
22:09To drobiazg.
22:11Proszę nic nie mówić, Devin. Zdenerwowałaby się.
22:16Oczywiście.
22:20Co mam zrobić? Matka w życiu się nie zgodzi.
22:24Na imprezę?
22:26Miałam zostać u Selin, żeby się uczyć.
22:28Tak powiedziałam matce, miałyśmy iść na imprezę i nocować u niej.
22:33Ale Selin zrezygnowała.
22:35Zostań u mnie.
22:37Mieszkam teraz u siostry.
22:42W domu Devin?
22:44Powinnaś nawiązywać nowe znajomości.
22:51Tego nie powiedziałam.
22:53Nieważne. Zostaniesz u mnie na noc.
22:55Pójdziemy na imprezę.
22:58Twoja mama będzie myśleć, że uczysz się u Selin.
23:01Co powiesz?
23:08Wchodzę w to.
23:10Będą tam jacyś celebryci?
23:12Czyja to impreza?
23:13Jelan Sojkan potwierdziła obecność na dzisiejszej imprezie?
23:24Świetnie.
23:25Szpital.
23:26Pozwól mi ucałować twoją dłoń, mamo.
23:30Do zobaczenia jutro.
23:31Powiedz bratu, żeby przyszedł jutro na czas.
23:34Józefowi?
23:35Tak.
23:36Dobrze.
23:40Szpital.
23:46Pozwól mi ucałować twoją dłoń, mamo.
23:49Do zobaczenia jutro.
23:52Powiedz bratu, żeby przyszedł jutro na czas.
23:55Józefowi?
23:57Tak.
23:59Dobrze.
24:00Przekażę nim, mamusiu.
24:09Do widzenia, Lejlo.
24:11Pozdrów męża.
24:13Do zobaczenia, wujku.
24:14Aslanie.
24:16Nie ma pośpiechu.
24:18Mamy przed sobą długą drogę.
24:22Dziś kręciliśmy film przygodowy.
24:24Jutro nakręcimy horror.
24:26Co?
24:28Dbaj o siebie.
24:30Jasne.
24:31Ty też.
24:32Dbaj o siebie.
24:34Jasne.
24:35Ty też.
24:37Dziękuję.
24:40Dbaj o siebie.
24:42Jasne. Ty też.
24:44Dziękuję.
24:46Dziękuję.
25:01Co robimy?
25:06Jedynym sposobem, by powstrzymać takich ludzi, jest wzbudzenie strachu w ich sercach, Kemaru.
25:12Niech Aslan zmierzy się z duchem Jusufa Sojkana.
25:15Aby wyjątkimy.
25:17Dziękuję.
25:19Jejło.
25:45Przelew przychodzący.
25:57Pensja dla żony.
26:00Pani Julio, wybrałam ubrania.
26:16Wyślij je kurierem.
26:19Pani Julio, jak było?
26:23Dobrze, mało.
26:25Możemy porozmawiać?
26:28Witaj, Devin.
26:29To pani rozkazała wysłać mi przelew?
26:34Nie rozkazałam.
26:36Wyraziłam zgodę.
26:39Żartuje sobie pani ze mnie?
26:42Kwota jest za mała?
26:44Przelałeś 10 tysięcy.
26:46Tak.
26:47Po ile jest dolar?
26:51Pani Julio, o nic pani nie prosiłam.
26:56Pewnego dnia możesz potrzebować pieniędzy.
26:58Chciałam być miła.
27:02Nie może pani w ten sposób tłumaczyć wszystkiego?
27:06Co się znowu dzieje?
27:11Rano było to samo.
27:15Devin pyta o pieniądze z depozytu.
27:19Zrobiłaś przelew?
27:21Dlaczego nie skonsultowałaś tego ze mną?
27:25Tolga też dostaje przelewy.
27:27Nie musimy tego konsultować.
27:28Zarabiam własne pieniądze.
27:34One mi wystarczają.
27:36Na szczęście.
27:38Zwrócę pani pieniądze, które mi pani przesłała jako pensję dla żony.
27:48Nazwałeś to pensją dla żony?
27:50A ile zarabia żona?
27:54Tak napisałeś, Tolgo?
27:58Mamo, pozwól na górę.
28:00Masz pojęcie, do czego zdolny jest twój bratanek?
28:11Nie pouczaj mnie.
28:13Znam go lepiej niż ty.
28:17Nie ochroniłeś mnie.
28:20Jestem twoim ochroniarzem?
28:21Mam cię niańczyć?
28:22Mogłeś powstrzymać Aslana.
28:26Nie chrzanie, Ati.
28:29Przejdź do rzeczy.
28:32Obiecałeś, że przeniesiesz pieniądze.
28:34Ale nie zrobiłeś tego.
28:37I?
28:38Musisz mi coś dać.
28:42Coś.
28:52Co to?
28:56List.
28:57Z podpisem Jusufa Sojkana.
29:10Cierpliwości.
29:12Co w nim jest?
29:14Grzechy, które skłoniły Jusufa do strzelenia sobie w głowę.
29:19I opis tego.
29:22Jak zmusił własnego brata do podzielenia się winą.
29:34Ati, zacznij przygotowania do filmu dokumentalnego.
29:41Otwórzmy czarną skrzynkę.
29:45Zobaczymy, co z niej wyjdzie.
29:46Co ma znaczyć pensja dla żony?
29:53Wszystko robię z dobroci serca.
29:56Proponuję, żebyśmy obejrzały pakiet ślubny.
29:59A ona wykręca się pracą.
30:01Załatwiłam jej auto z kierowcą, a ona chce prowadzić sama.
30:04I to ja jestem zła?
30:06Nie zmieniaj tematu.
30:11Cały ranek myślałem o tym, co powiedziała Devin.
30:17Zastanawiałem się, czy źle potraktowaliśmy twoją babcię.
30:21Poczułam się winna.
30:24Byłam na siebie zła.
30:26Powinniśmy byli jej powiedzieć.
30:28Powinna mógł pożegnać się z synem.
30:34Zgoda, masz absolutną rację.
30:37Devin nikogo nie będzie przekonywać.
30:39Proszę, nie zmieniaj tematu.
30:43A jaki jest temat?
30:46Chodzi o pensję?
30:47Zrobiłam dobry uczynek.
30:49Przestrzegam zasad twojego ojca.
30:52Nie wykorzystuj ojca przeciwko mnie.
30:54Bez względu na to, co się wydarzy z moją żoną.
31:00Najpierw skonsultujesz się ze mną.
31:02Kobieta, którą ledwo znasz, jest dla ciebie ważniejsza niż własna matka?
31:06Dziękuję ci bardzo, synu.
31:09Jakże się zmieniłeś w ciągu dwóch dni.
31:12Stałeś się nowym człowiekiem.
31:14Devin przybiła plakietkę nie tylko do krzesła,
31:17ale i do twojej głowy.
31:21Nie zostajemy na kolację.
31:23Wychodzę z Devin.
31:24Porozmawiamy później.
31:28Nie możesz wychodzić za każdym razem, kiedy ci się podoba.
31:39Chawo, proszę zabrać talerz pani Devin i mój.
31:45Co się stało?
31:47Zjedzmy coś na mieście.
31:48Aslan.
31:49Chodź, smacznego.
31:51Nie powinniśmy zostać?
32:03Możemy zjeść na mieście innym razem.
32:06Będzie nieprzyjemnie.
32:07Już i tak było nieprzyjemnie.
32:09Gdybyśmy zostali, byłoby jeszcze gorzej.
32:11Chcę zjeść smaczny posiłek i dobrze się bawić.
32:15Tak jest od pierwszego dnia.
32:19Wcale nie.
32:21Nie mogę iść na randkę z żoną?
32:26Idziemy na randkę?
32:30Może uda nam się dokończyć temat, który zaczęliśmy rano.
32:33Dostałaś niezłą pensję.
32:40Nie denerwuj mnie.
32:42Stawiasz kolację?
32:43Żebyś się nie zdziwił.
32:45Skończyła mi się forsa.
32:47Zabawimy się za te twoje dolary.
32:49Mamo, ja też wychodzę.
33:02Odsuń się.
33:03Samochód na mnie czeka.
33:05Więc idź.
33:19Wszystko gotowe.
33:25Wejdziemy do biura o świcie.
33:27Świetnie.
33:29Aslan będzie trząsł portkami.
33:41Pani Dawin, panie Aslanie, witamy.
33:49Zabroniono mi wstępu do miejsc pracy.
33:53I cytujemy się, czy słuchamy muzyki?
33:57Gdybym wiedziała, przyszłabym z prezentem.
34:05Następnym razem położę na stole twoje zdjęcie.
34:09Świetny pomysł.
34:16Seko, co robisz?
34:17Sprawdzam zasięg.
34:19Ceny nie wchodzą.
34:23Cześć, chłopaki.
34:24Seko?
34:26Chodź.
34:28Przygotuj kuchnię na górze.
34:30Będę tam gotował.
34:32Robi się.
34:35Jak leci?
34:36Turgut?
34:37Miło was widzieć.
34:39Aslan.
34:40Mój drogi.
34:42Jansin.
34:44Stęskniłam się.
34:47Kopelat.
34:47Co?
34:48Będzie już z rok.
34:57Przedstawię was.
34:59Jansin, moja żona, Devin.
35:01Bardzo mi miło.
35:04Mnie również.
35:05Nie mogłam przyjść na ślub.
35:08Wybaczcie, sprawy służbowe.
35:11Skoro jesteś, zaśpiewam twoje ulubione piosenki.
35:14Nie psuj sobie repertuaru.
35:19Padliśmy na chwilę.
35:22Nie odpuszczę Orchana Veliego.
35:24Dlaczego akurat jego?
35:31Nie lubię czytać poezji.
35:36On jest wyjątkiem.
35:38Potrafi wpłynąć na człowieka.
35:40Co robimy?
35:49Jansin, spotkamy się kiedy indziej.
35:52Pewnie kochanie.
35:53Całuję.
35:54Zjemy na górze.
36:01Będzie spokojniej.
36:02Dziewczyno, jesteś bardziej odpalona niż ja.
36:21Mam to we krwi.
36:27Kupię jeszcze po jednym.
36:32Dwa razy to samo.
36:36Zaraz wrócę.
36:53Czejlan Sojkan.
36:56Atilla Ozilmaz.
36:57Co za spotkanie.
37:00Twój brat sporo o tobie opowiadał.
37:02Dżihan?
37:04Aslan.
37:06To mój stary przyjaciel.
37:10Nie wie, że tu jestem.
37:15Nie ma potrzeby, żebym mu się spowiadała.
37:18Niech to zostanie między nami.
37:20Oczywiście.
37:21Jesteś dorosłą, wolną kobietą.
37:23W dodatku bardzo piękną.
37:28Dziękuję.
37:29Mogę postawić ci drinka?
37:32Dzień dobry.
37:32Dzień dobry.
37:32Dzień dobry.
37:34Dzień dobry.
37:41Ten dźwięk, słyszysz?
37:43Brzmi jak kołysanka.
37:46Nie znam się na mące, ale mięso to moja bajka.
37:49Nie dam się wyręczyć.
37:50Jak miło.
37:54Każdego dnia dowiaduję się czegoś nowego o swoim mężu.
37:57Zna się na mięsie.
37:59Czyta poezję.
38:04Dosedna.
38:05Powiedz to.
38:06Śmiało.
38:07Co to za wiersz?
38:09Przeczytaj.
38:09Jesteś zazdrosny?
38:12Oczywiście.
38:14Ale nie o to, że twoja była nadal występuje w twoim lokalu.
38:21Devin, nie wygłupiaj się.
38:25Cichutko.
38:27Lepiej nic nie mów.
38:28Bo jak tylko otworzysz usta, skłaniesz.
38:32To niesamowita okazja.
38:37Wykorzystaj ją.
38:38O co jestem zazdrosna o to, że nie znam swojego męża tak dobrze jak urocza Jansin?
38:44Przeczytałem go dwa razy, kiedy byłem pijany.
38:47Nie przypisuj temu większego znaczenia.
38:52Uważasz, że pobraliśmy się za szybko?
38:55To inna sprawa.
38:59Powiedz, w czym problem.
39:02Chodzi o to, że wiesz o mnie wszystko.
39:09Nie ukrywam przed tobą swoich uczuć.
39:11A ty wszystko ukrywasz.
39:14Kiedy pytałam o coś poważnego, zamykasz temat albo obracasz go w żart.
39:19Stresuję się.
39:22Pytając cię o coś, myślę ze czterdzieści razy, czy powinnam.
39:26Uniemożliwiasz mi zbliżenie się do ciebie.
39:30Rozumiem.
39:32Pozwól, że dokończę kolację, a potem zadasz mi dowolne pytanie.
39:35Nawet najtrudniejsze, jakie potrafisz.
39:38Przyjmuję wyzwanie.
39:39Chodry meydan, arkadaş.
39:41Chodry meydan, przyjmij.
39:42Chodry meydan, przyjmij.
39:43Chodry meydan, przyjmij.
39:50Chodry meydan, przyjmij.
39:55Hande, co za spotkanie.
40:08Szukałem cię w Izmirze.
40:11Pomyłka.
40:12To ty, jestem pewien.
40:15Puszczaj.
40:17Uciekłaś do Stambułu?
40:20Obrobiłaś mi tyłek.
40:22Wmówiłaś ludziom, że to ja zabiłem Tesukeirem.
40:25Jestem na ciebie wściekły.
40:35Goń się.
40:45Wersja Polska, Kanal Plus.
40:47Tekst Aliza Sasin.
40:49Czytał Marcel Borowiec.
40:55Oraz.
40:56Oraz.
40:56Oraz.
40:57Oraz.
40:57Ouzaным.
40:58Oraz.
40:58Oraz.
40:59Oraz.
40:59Oraz.
40:59Oraz.
40:59Oraz.
41:00I
41:14KONIEC
41:44KONIEC
42:14KONIEC