- 4 months ago
Category
馃摵
TVTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00Ku艂kownik Dovgirt, by艂y oficer wojsk elektorskich w Prusach Ksi膮偶臋cych,
01:24przybywa po licznych przygodach do Warszawy,
01:26aby ujawni膰 nieprawo艣ci, jakich dopuszcza si臋 na ludno艣ci pruskiej,
01:29namiestnik elektorski von Holstein.
01:32Jednocze艣nie jedzie do Polski delegacja mieszczan pruskich,
01:35aby prosi膰 Rzeczpospolit膮 o pomoc i interwencj臋.
01:38W r臋ce pu艂kownika dostaje si臋 czarna sakwa elektorskiego kuriera,
01:41w kt贸rej ukryta jest lista nazwisk polskich wielmo偶贸w przekupionych przez elektora.
01:45Von Holstein i przebieg艂y dyplomata Margravia Ansbach
01:48knuni膮 kolejne intrygi, aby Dovgirga skompromitowa膰 i zabi膰,
01:52jako zbyt niebezpiecznego dla elektorskiej w艂adzy.
01:54Ale pu艂kownik wychodzi ca艂o z wszelkich najprzemy艣lniejszych pu艂apek.
01:57Publiczne ujawnienie jednej z intryg
02:00doprowadza do pojedynku von Holsteina z Dovgirtem,
02:03namiestnik elektora Gine.
02:05Margravia Ansbach pr贸buje w rozmowie z Hetmanem Sobieskim
02:07za艂agodzi膰 skandal i nie dopu艣ci膰 do publikacji haniebnej listy.
02:12Tymczasem w drodze do Warszawy delegacja mieszczan pruskich
02:15napadni臋ta zostaje przez opryszk贸w dzia艂aj膮cych
02:17na zlecenie pos艂a elektorskiego i uwi臋ziona.
02:21Na wie艣膰 o tym Dovgirt zbiera przyjaci贸艂
02:24i rusza na pomoc do Wilczych Dom贸w.
02:26Gniazda bandyt贸w.
02:28Po karko艂omnej wspinaczce w艣r贸d ruin starego zamczyska
02:31dostaj膮 si臋 do loch贸w.
02:32Lina.
02:46Zostawmy.
02:58Kto nam tu ka偶e siedzie膰?
03:00艁by nadstawia膰!
03:02Walery mo偶e wr贸ci, mo偶e nie wr贸ci.
03:08A my tu siedzimy jak barany
03:09i czekamy, nie wiedzie膰 na co.
03:16A z艂oto nasze.
03:19Nasze!
03:21Jenos staremu trzeba zabra膰.
03:22na prowadzenie.
03:23Konec.
03:24A, za.
03:25A, za.
03:26M, o, o.
03:27A, za.
03:28A, za.
03:29A, za.
03:29A, za.
03:29A, za.
03:30A, za.
03:30A, za.
03:31A, za.
03:32A, za.
03:32Chod藕cie si臋, 偶eby Valery wr贸ci艂 rychlo.
04:02Co艣cie tak powstawali, e?
04:17Kupc贸w trzeba wyr偶n膮膰 i z艂otem si臋 dzieli膰.
04:20G艂upi艣 ty, czarny.
04:23Mo偶e tam i g艂upi.
04:27Ale swoje wiemy.
04:29My tu wszyscy uchwalili.
04:31Nie ruszaj si臋, ani par臋 z g臋by.
04:38B贸g, czarny, nie b贸j si臋.
04:40Wszelki duch.
04:43Jak b臋dzie?
04:52Jak b臋dzie?
05:00Kto b臋dzie?
05:01Ma艂y!
05:02Ma艂y!
05:10No, kt贸ry jeszcze?
05:12Kt贸ry?
05:12No, dolegi, dolegi, ma艂y!
05:16Wszelki duch!
05:18Zdaj!
05:18Zdaj!
05:18Zdaj!
05:19Zdaj!
05:19Ale co?
05:20Przyjd藕!
05:20Zdaj!
05:20Co?
05:20Zdaj!
05:21Zdaj!
05:22Zdaj!
05:22Zdaj!
05:22Zdaj!
05:23Zdaj!
05:23Sznury wyrzu膰, pom贸偶.
05:42O gr臋 wyjdziemy.
05:45Pan Gorzycki s艂awa.
05:46To 艣mier膰 dla niego.
05:47Ostatnio uciekajcie sadzi.
05:49Do loch贸w.
05:53Sznuraj.
06:23Sta膰, g艂upie! Sta膰!
06:30St贸jcie, psie, syny!
06:33Co? Chcecie si臋 sami wyr偶n膮膰?
06:37Valery wnet wr贸ci i jeszcze wi臋cej z艂ota przylezie.
06:42Starczy dla nas wszystkich.
06:45Kuba, chod藕 tu!
06:48Kuba!
06:53Kuba, chod藕!
07:01Okna mu czekli? Okr膮偶y膰 zamek!
07:04Lapa, chisz! Na ko艅!
07:16Za mn膮!
07:18Ja, ja, ja!
07:20Sprawd藕my lochy!
07:26Sprawd藕my lochy!
07:50Sprawd藕my lochy!
08:00Ja.
08:03Sprawd藕my lochy!
08:11Znacz!
08:12Znacz!
08:42Koniec tu s膮!
09:12To w zamku!
09:14To w zamku!
09:30Panie pu艂kowniku!
09:32Z艂oto!
09:42Zwr贸膰!
09:52Zwr贸膰!
10:00Natyma!
10:12Andrzej, do loch贸w!
10:34Daj, doj!
10:36Daj, doj!
10:38Daj, doj!
10:40Daj, doj!
10:42Koni! Za nimi!
11:04Objektorski
11:13andrzej
11:14Objektorski
11:16Skontaj
11:18Zatr activate
11:20Twink
11:22To
11:22ak
11:24Objektorski
11:26Stab
11:28Skontaj
11:30Zatrat
11:32KONIEC
12:02KONIEC
12:32KONIEC
13:02KONIEC
13:06KONIEC
13:07KONIEC
13:12KONIEC
13:14KONIEC
13:16KONIEC
13:18KONIEC
13:20KONIEC
13:22KONIEC
13:24St膮d innego wyj艣cia nie ma, jeno. Cznurami w g贸r臋. Ja id臋 pierwszy za mn膮, Andrzej, potem pana Korzyckiego. Wyci膮gniemy i a偶 mo艣ci贸w.
13:28Kaswer z Paw艂em wyj艣cia winuj膮.
13:36Zostaniecie tutaj.
13:41Do baszki. Wykurzymy stamt膮d za mn膮.
13:48Ja poprowadz臋.
13:58Zostaniecie.
14:28Hej, wy!
14:36Rzuci膰 bro艅!
14:40I wraca膰 do lochu!
14:50Bo was jak szczury wydusimy!
14:58Zostaniecie.
15:00Zostaniecie.
15:10Zostaniecie.
15:12Zostaniecie.
15:28Zostaniecie.
15:47Zostaniecie.
15:58Zostaniecie.
16:05Nie trzeba.
16:19Amen.
16:22Ba艂am si臋 o ciebie.
16:24Ba艂am si臋 okrutnie.
16:26Ju偶 jak 偶em ci臋 po raz pierwszy uj臋艂a.
16:29Wiedzia艂em, 偶e mi艂owa ci臋 b臋d臋.
16:35Jeszcze dzi艣 o ciebie.
16:37Panu Wet艂anowi dan膮 pan臋.
16:41Chcesz?
16:43A...
16:55Dzi臋kuj臋 waszej wielmo偶no艣ci.
17:05Dzi臋kuj臋 waszej wielmo偶no艣ci.
17:25No, ju偶 si臋 tu nie ma.
17:31Dzi臋kuj臋 waszej wielmo偶no艣ci.
17:32No, ju偶 si臋 tu nie ma.
17:55I tak, a tam ca艂e 偶ycie za bu艂kownikiem ugania膰 si臋 b臋dziesz, co?
18:12Cichaj, Wa艣, kt贸ra to bia艂膮 g艂ow臋 wytrzyma, kt贸ra, bo ja na pewno nie.
18:17Wczoraj delegacj膮 z opresji ratujesz, a dzi艣 rany leczysz.
18:21A jutro na Tatarzele piszysz, a pojutrze do Turka za艂臋b b臋dziesz trzyma膰.
18:24Cichaj, Wa艣, przecie偶 sam chcia艂e艣.
18:26Tak.
18:28Cichaj, Wa艣, przecie偶 rana nieg艂臋boka, jedno sk贸ra zdarta.
18:31A przecie偶 opatrze膰 trzeba, prawda?
18:34A gdyby wczoraj stra偶 spora nie przyjecha艂a, to by w艂a艣nie nie p艂贸tno by艂o potrzebne, jedno krzy偶.
18:39Co, boli?
18:42P臋ka.
18:43Co?
18:46艁eb.
18:47艁eb?
18:51Odwrzasku.
18:51A, wierzmy tu.
18:53Magda!
18:54Ha, ha, ha!
18:57C贸偶 to, na szable z Magd膮 wojujesz?
19:14Nie, tawa.
19:16Ale pan pu艂kownik 艣licznie wygl膮da.
19:27Jak z obrazka.
19:30Co tam, do imi pana hetmana jad臋.
19:34A panna staro艣cianka towarzysmo艣ci ju偶 od rana czeka.
19:41A sk膮d ta sakwa znowu tutaj?
19:43Magda przynios艂a panie pu艂kowniku.
19:45Tylko, 偶e w niej ju偶 nie elektorskie papiery,
19:49jedno moje, uzbierane talary, co ja godne r臋ce chc臋 z艂o偶y膰.
19:53Posad艂 mi, szakuj, jakbym si臋 mia艂a za niego wyda膰.
19:55Cicho.
19:59Ci臋偶ka, a p贸ki co schowa j膮 g艂臋boko.
20:01Licho nie 艣pi.
20:04By艂e艣 u delegat贸w?
20:06Tak, z samego rana.
20:07Odpoczywaj膮 utrudzeni wczorajsz膮 przygod膮.
20:09M艂ody odrow膮偶 by艂 tutaj.
20:12Czego chcia艂?
20:13呕eby mu wasza mi艂o艣膰
20:16u hetmana Sobieskiego.
20:18Jaka 艂adna.
20:23I艣膰 do delegat贸w i powiedz, 偶e b臋d臋 u nich przed po艂udniem.
20:26No, bywajcie.
20:30Ale jak z obrazka.
20:32Kiedy wczoraj pan pu艂kownik o r臋k臋 panienki prosi艂,
20:37to tak jako艣 mi si臋 na sercu zrobi艂o, jakby...
20:41A panienka r臋k臋 mu poda艂a, hetman pob艂ogos艂awi艂,
20:45a jej mo艣 pani ciotka co i raz t膮 wzychusk膮 wyciera艂a.
20:48Pan hetman sprasza go艣ci dzisiaj na biesiad臋.
20:51Za r臋czynow膮.
20:52Ja tam przed nikiem na kolana pada膰 nie b臋d臋, a...
20:56i tak za 偶on臋 ci臋 wezm臋.
21:01A co?
21:03A wasz taki pewien, 偶e nie odm贸wi臋?
21:06A nie odm贸wisz.
21:09A wasz ci臋 to si臋 ca艂kiem we mnie przewr贸ci艂o.
21:10A przewr贸ci艂o.
21:14A wasz ci臋, 偶e innych ch艂opak贸w na 艣wiecie to ju偶 nie ma?
21:16Nie ma!
21:18Magda!
21:19Nie ma!
21:22Magda!
21:34Trzeba jestem zaraz do pu艂kownika.
21:36Nie!
21:38Do dow贸dcy stra偶y.
21:40Odw谐懈cho.
21:46Zmuchajna sprawa kostny.
21:50Co?
21:51Co?
21:55Co?
22:04Cie?
22:07Co?
22:08KONIEC
22:38KONIEC
23:08KONIEC
23:38KONIEC
24:08KONIEC
24:10KONIEC
24:12KONIEC
24:14KONIEC
24:16KONIEC
24:18KONIEC
24:20KONIEC
24:22KONIEC
24:24KONIEC
24:26KONIEC
24:28KONIEC
24:30KONIEC
24:32KONIEC
24:34KONIEC
24:36Jutro Kr贸l Jegomo艣膰 przyjmuje delegacj臋 miast pruskich.
24:41My ze swej strony ujawnimy list臋 magnat贸w,
24:47kt贸rzy elektorsk膮 polityk臋 popieraj膮.
24:52Kaza艂em im, panu Kalinowskiemu,
24:56pismo to g艂臋boko schowa膰.
25:00M艂ody pan Odrow膮偶 o pos艂uchanie prosi.
25:03Niech wejdzie.
25:06Dokument ten
25:09Idlans Bacha teraz wielk膮 warto艣膰 przedstawia.
25:16Wasza mi艂o艣膰?
25:23Pawe艂 Odrow膮偶,
25:25syn wielce oddanego mi przyjaciela.
25:28Pami臋tam.
25:29Pami臋tam twojego ojca, ch艂opcze.
25:32Wasza wielmo偶no艣膰.
25:33Wsta艅, ch艂opcze.
25:34Jutro audiencja u kr贸la.
25:38P贸jdziesz z nami.
25:40Sam kr贸lowi twoj膮 bole艣膰 przed艂o偶臋.
25:42Jutro?
25:44Lepszego protektora mie膰 nie mo偶esz.
25:48S艂ysza艂em, 偶e Mark Rabia-Ansbach list do elektora z pro艣b膮 o 艂askawienie twojego ojca wys艂a艂.
25:53M贸j ojciec lochu nie przetrzyma.
25:55Razem z nim wtr膮ceni zostali bracia Remowscy.
25:57Gezjusz, Redk臋, wszyscy wasz mo艣膰 pu艂kownika przyjaciele.
26:01Oni licz膮 na nas.
26:02Nie mo偶emy ich zawie艣膰.
26:04C贸偶, Azan, my艣lisz, 偶e my tu w stolicy z za艂o偶onymi r臋kami czekamy?
26:09O sobie my艣l膮c tylko.
26:11Wybacz wasza wielmo偶no艣膰, ale 偶al zmys艂y miesza.
26:14A gdybym ja sam stawi艂 si臋 u Mark Rabia-Ansbacha?
26:19Ojciec m贸wi艂, 偶e to cz艂owiek m膮dry.
26:23Ka偶da droga dobra, kt贸ra do celu wjedzie.
26:27Jed藕, ch艂opcze.
26:29Powiedz, 偶e ja ci臋 przysy艂am.
26:35Dzi臋kuj臋 waszej mi艂o艣ci.
26:41Gor膮ca g艂owa.
26:44Ale rozumiem, 偶e serce p臋ka.
26:47Gdybym m贸g艂 co艣 dla nich uczyni膰,
26:50to i sumienie by艂oby spokojniejsze.
26:52Uspok贸j wasz mo艣膰 sumienie,
26:55bo tu rozwaga,
26:57a nie porywczo艣膰 potrzebna.
27:00Rozmawia艂e艣, wa膰 pan, z delegatami?
27:02Przed po艂udniem stan臋 u nich w gospodzie.
27:05Tedy prosi wasz mo艣膰
27:08na twe ze staro艣ciank膮 zar臋czyny.
27:14KONIEC!
27:16KONIEC!
27:17KONIEC!
27:18KONIEC!
27:19KONIEC!
27:21KONIEC!
27:22KONIEC!
27:23KONIEC!
27:24KONIEC!
27:28KONIEC!
27:29KONIEC
27:59KONIEC
28:29KONIEC
28:31Drogowolna!
28:55Sierwo! Od samej Warszawy za mn膮 jecha艂.
29:02Czekam tutaj do rana. Ruszaj!
29:05Tak jest! Runga Schmidt za mn膮!
29:12A wy uchy膰 trupa, konia przyprowadzi膰!
29:15Gwiazda!
29:25Muzyka
29:54M贸wi膮, 偶e艣 mu kark skr臋ci艂.
29:57Nie mo偶e to by膰. Nie mo偶e to by膰.
30:00Wrzucono go do wie偶y i tam skona艂.
30:02Pewnikiem za du偶o wiedzia艂.
30:05I ja tak s膮dz臋.
30:08A ten drugi?
30:10Przy g艂upi, nic nie powie.
30:12A ober偶ysta te偶 nic nie powie.
30:15Mo偶e.
30:17To dlaczego艣 wasz m膮偶 kapitanie z wie偶y go wypu艣ci艂?
30:20Wy艣lij dw贸ch nagrodzk膮.
30:23Ale nie samego.
30:25M贸j stra偶nik oka z niego nie spuszcza.
30:28Dosiada艂 konia, jakby nie w ober偶e, a na bojaczce lata sp臋dzi艂.
30:32No, u nas by艂 taki jeden karcz,
30:34a偶 celebi w kulbace si臋 trzyma艂 ni偶 niejeden drago.
30:36Cicho, Magda.
30:37Jak na pann臋 Magd臋 napadli, to wiedzia艂.
30:39By艂.
30:40I o fa艂szywych listach do pana pu艂kolnika te偶 wiedzia艂.
30:43A teraz te wilcze do艂y co艣 mi tu elektorskim 艣ciarnem cuchnie.
30:47Wychod藕cie.
30:48Czarny pow贸z?
30:49Tutaj?
30:50To poczta elektora do jego rezydenta w Warszawie.
30:57Nie trosz si臋, mo艣ciwach mistrzu.
30:59Powiedz mo艣ci pu艂kownikowi, 偶e ober偶ysty dobrze pilnujemy.
31:04To poczta elektora do jego rezydenta w Warszawie.
31:09Nie trosz si臋, mo艣ciwach mistrzu.
31:12Powiedz mo艣ci pu艂kownikowi, 偶e ober偶ysty dobrze pilnujemy.
31:34Chcia艂bym ci z serca pom贸c, m艂odzie艅cze.
31:54Sam mam ojca, kt贸rego kocham nad 偶ycie.
31:57Pojmuj臋 tw膮 bole艣膰.
32:00Kawa, c贸偶 to za wspania艂y nap贸j.
32:09Jeszcze prawie nieznany w Europie.
32:11M贸j bankier z Niderland贸w przys艂a艂 mi j膮 w podarunku.
32:15Orze藕wia.
32:20Pobudza do 偶ycia.
32:22Spr贸buj m艂odzie艅cze.
32:25Ojciec jest ci臋偶ko chory.
32:28Moje wiek s臋dziwy i trudy wojenne sprawi艂y...
32:32Spr贸buj m艂odzie艅cze.
32:35I trudy wojenne sprawi艂y, 偶e mo偶e Chryste uchowaj tej m臋ki nie wytrzyma.
32:40Wasza mi艂o艣膰 mnie nie s艂ucha.
32:49Wybacz mi, ch艂opcze.
32:51No c贸偶.
32:53Czekam.
32:54Czekam na poczt臋 od elektora, w kt贸rej spodziewam si臋 otrzyma膰 odpowied藕 na moje pismo w sprawie twojego ojca.
33:01Ufam, 偶e wys艂ucham mojej pro艣by.
33:06Hetman Sobieski przyszek艂 mi wyjedna膰 widzenie u kr贸la.
33:10Jeszcze b臋d膮c w Lecku, wsz臋dzie ko艂ata艂em, ale...
33:12Holsztajn, wielce bu艂 na mojego ojca zawzi臋ty.
33:16Eryk von Holsztajn nie 偶yje.
33:28Ksi膮偶臋 elektor do dzi艣 艣mier膰 jego op艂akuje.
33:32Ksi膮偶臋 elektor' ojca.
33:34Ksi膮偶臋 elektor' ojca.
33:36Z锟絘blejto spodziewajte?
33:38Dzie艅 dobry.
34:08Tak, wasza mi艂o艣膰.
34:13B膮d藕 dobrej my艣li, ch艂opcze.
34:25Poczta z kr贸lewca, wasza mi艂o艣膰.
34:29Zaczekaj chwil臋.
34:38Poczta z kr贸lewca.
34:42Poczta z kr贸lewca.
34:44Poczta z kr贸lewca.
34:46Poczta z kr贸lewca.
34:48Poczta z kr贸lewca.
34:50Poczta z kr贸lewca.
34:52Poczta z kr贸lewca.
34:56Poczta z kr贸lewca.
35:01Poczta z kr贸lewca.
35:02Jeste艣 m艂odzie艅cze synem
35:26Chor膮偶ego Odrow膮偶a.
35:29Tak, panie.
35:30Rozumiem.
35:32Czy co艣 si臋 sta艂o?
35:35Margrabia list od ksi臋cia elektora utrzyma艂.
35:38Ojciec 偶yje.
35:43呕yje.
35:44A mi艂y B贸g, Wasza mi艂o艣膰 chce wiedzie膰 prawd臋, co z moim ojcem.
35:48Ksi膮偶臋 elektor wstrzyma艂 egzekucj臋.
35:52Boku niech b臋d膮 dzi臋ki.
35:55Ale pod jednym warunkiem.
35:56Czego 偶膮da?
36:00呕ycie twojego ojca w r臋kach pu艂kownika Dowgirda spoczywa.
36:07Czy potrafisz dochowa膰 tajemnicy?
36:13Tak.
36:14W zamian za 偶ycie twojego ojca, ksi臋偶e elektor 偶膮da zwrotu pewnych dokument贸w, kt贸re teraz znajduj膮 si臋 w posiadaniu pu艂kownika Dowgirda.
36:24Zrozum, ch艂opcze.
36:31Ksi膮偶臋 elektor 偶膮da tylko swej w艂asno艣ci.
36:36Dor臋czysz pu艂kownikowi ten oto list.
36:39Jego mo艣膰 pu艂kownik Dowgirda u siebie?
37:08Nie, Wasza mi艂o艣膰, u delegat贸w.
37:19Ojciec 偶yje i mo偶e by膰 wolny.
37:23Bogu niech b臋d膮 dzi臋ki.
37:26Wybaczcie, Wasze mo艣ci.
37:28Musz臋 z panem pu艂kownikiem na osobno艣ci rozmawia膰.
37:32Zaczekaj w mojej izbie.
37:33Dzie艅.
37:38Wierzmy, 偶e kr贸l jutro nas wys艂ucha.
37:42A dzisiaj spotkacie na obiedzie przyjaci贸艂, kt贸rych g艂os w Rzeczypospolitej jeszcze si臋 liczy.
37:47Ufajmy, 偶e pomog膮 naszej i Prus sprawie.
37:50Bywajcie, Wasz mo艣ciowie.
37:54Oby ta wie艣膰 o im膰 panu od Row膮偶u dobrym znakiem dla naszej sprawy by艂a.
37:59Daj to, Panie Bo偶e.
38:08Panie pu艂kowniku, Mark Rabia prosi艂, 偶ebym powiedzia艂, 偶e...
38:13M贸w.
38:17呕e 偶ycie mojego ojca w Waszej mi艂o艣ci r臋kach spoczywa.
38:20Poleci艂, 偶ebym to pismo dor臋czy艂.
38:43Wasza mi艂o艣膰 jest nadzieja?
38:46Mark Rabia serdecznie ze mn膮 rozmawia艂.
38:48To cz艂owiek szlachetny chce pom贸c przy rzeku.
38:57Jed藕 z delegatami do Hetmana.
39:00Tam si臋 spotkamy.
39:01Pospiesz si臋, Gamoniu, wnet go艣cie zaczn膮 zje偶d偶a膰.
39:15Powiedz, 偶eby lawy wyniesli i ka偶 je kobiercami okry膰.
39:20Ech, mo艣ci dobrodziej贸w.
39:25Za moich czas贸w na Litwie obiad kochasi艂 trwa艂 pi臋膰 dni.
39:31A jak gospodarz Bogu si臋 pokloni艂 i pozwole艅stwo niebios dosta艂, to jeszcze siedem dni ucztowali.
39:39Tylko potem ci臋偶ko na konia wsi膮艣膰.
39:41Ech, bzdura Was zgadasz.
39:43Z kru偶ganka na konia skakali.
39:46Jenoko byla j臋knie i pod ci臋偶arem si臋 ugnie.
39:49A je藕dziec j膮 kolanami zci艣nie i do s膮siada na druga uczta galopem leci.
39:56Koniec 艣wiata.
39:57Jej mo艣 dobrodziejka mojego pu艂kownika nie widzia艂a?
39:59A c贸偶 to ja, 艣lubowa艂a twojemu pu艂kownikowi?
40:02Netu si臋 zjawi ten tw贸j pu艂kownik.
40:04To ja id臋, wybaczcie.
40:05Nigdzie was膰 nie idziesz.
40:07Nie do艣膰, 偶e艣 mi Magda ca艂y ranek zajmowa艂, to jeszcze sam od roboty chcesz si臋 wymiga膰.
40:12Si艂a go艣cie na obiedzie, a r膮k do pracy ma艂a.
40:14Wad藕 panna do panienki, bo czeka.
40:22A was膰, imc panu Kalinoskiemu pomo偶esz.
40:31Koniec 艣wiata.
40:44KONIEC
40:54KONIEC
40:56KONIEC
40:58KONIEC
40:59KONIEC
41:00KONIEC
41:01KONIEC
41:02KONIEC
41:04KONIEC
41:06KONIEC
41:08KONIEC
41:10KONIEC
41:12KONIEC
41:14KONIEC
41:16KONIEC
41:18Dzi臋ki za ogl膮danie!
41:48Napije si臋 pan wina?
41:56Przynios艂em dokument, o kt贸rym pan pisa艂, Margrabio.
42:01Wiem.
42:03Czym panowie zar臋cz膮, 偶e po zwr贸ceniu dokumentu
42:05chor膮偶e odrow膮偶 i jego towarzysze wyjd膮 na wolno艣膰?
42:18Pan stawia warunki?
42:22Podobnie jak pan, Margrabio.
42:26Ja warunek spe艂ni艂em.
42:29Stawi艂em si臋 tu osobi艣cie.
42:31To by艂 jedyny warunek.
42:33Nie rozumiem.
42:33Eryk von Holstein, kt贸rego pan zabi艂.
42:39Chcia艂by na pewno by膰 teraz tutaj
42:41i tutaj rozmawia膰 z panem.
42:46Pan mi pochlebia, Margrabio.
42:48A ja pragn膮艂bym nadal pana podziwia膰,
42:51ale B贸g mi 艣wiadkiem nie mog臋.
42:54Sko艅czmy t臋 rozmow臋.
42:58Warunek spe艂ni艂em.
43:00S艂ucham teraz, co pan mi za to ofiaruje.
43:04Pan jest nieodrodnym synem swojej ojczyzny.
43:06W s艂u偶bie elektorskiej niczego pan si臋 nie nauczy艂.
43:14Polak got贸w jest wszystko rzuci膰
43:17dla ratowania przyjaciela,
43:19kt贸ry by膰 mo偶e nie 偶yje.
43:23Kt贸ry偶 to inny nar贸d ma tyle fantazji?
43:26M贸j warunek jest taki.
43:30Zwr贸c臋 dokument z chwil膮,
43:32kiedy chor膮偶y odrow膮偶 i jego towarzysze
43:34znajd膮 si臋 w Warszawie.
43:35R臋czy pan to s艂owem szlacheckim?
43:40Szlacheckim i oficerskim.
43:44A dlaczego偶 pan nie daje wiary mojemu s艂owu?
43:47Tego w艂a艣nie nauczy艂em si臋 w elektorskiej s艂u偶bie.
43:51Chcia艂bym pana pu艂kowniku przekona膰,
43:56偶e dotrzymuj臋 s艂owa.
44:01B贸g da, 偶e b臋d臋 mia艂 ku temu okazj臋.
44:04Da艂em s艂owo ksi臋ciu elektorowi,
44:08Fryderykowi Wilhelmowi,
44:10偶e stanie pan 偶ywy
44:12przed jego majestatem.
44:15Daleka droga!
44:16Dzie艅 dobry!
44:18Dzie艅 dobry!
44:28Dzie艅 dobry!
44:29Pow贸z przygotowany.
44:48Przewidzia艂em to.
44:56Zakwa jest pusta.
44:59Tajne pismo u Hetmana.
45:04I ja to przewidzia艂em.
45:08Nie pisma chcemy tylko ciebie.
45:11Hetman Sobieski i jego kr贸lewskie mo艣ci to pismo oka偶e i publicznie og艂osi.
45:25Wtedy b臋dziesz ju偶 daleko.
45:27Bra膰 go.
45:31KONIEC.
45:33KONIEC.
45:35KONIEC.
45:37KONIEC.
45:38KONIEC.
45:39KONIEC.
45:41KONIEC.
45:42KONIEC.
45:43KONIEC.
45:45KONIEC.
45:46KONIEC.
45:47KONIEC.
45:49KONIEC.
45:50KONIEC.
45:51KONIEC.
45:53KONIEC.
45:54KONIEC.
45:55KONIEC.
45:56KONIEC.
45:58KONIEC.
45:59KONIEC.
46:01KONIEC.
46:02KONIEC.
46:04KONIEC.
46:06KONIEC.
46:07KONIEC.
46:09KONIEC.
46:10KONIEC.
46:12KONIEC.
46:13KONIEC.
46:14KONIEC.
46:15KONIEC.
46:16KONIEC.
46:17KONIEC.
46:18KONIEC.
46:19KONIEC.
46:20KONIEC.
46:21KONIEC.
46:22KONIEC.
46:23KONIEC.
46:24KONIEC.
46:25KONIEC.
46:26KONIEC.
46:27KONIEC.
46:28KONIEC.
46:29KONIEC.
46:30KONIEC.
46:31KONIEC.
46:32KONIEC.
46:33KONIEC.
46:34KONIEC.
46:35KONIEC.
46:36KONIEC.
46:37KONIEC.
46:38KONIEC.
46:39KONIEC.
46:40Wybacz, jajmo艣 pani.
46:42W艂a艣ciwak mistrzu, ka偶 zawala膰 Magd臋.
46:44Gdzie m贸j pu艂kownik?
46:45Ostatnio z im Ciodrow膮偶em rozmawia艂.
46:47C贸偶 to was, og艂uch艂e艣?
46:49Gdzie pu艂kownik?
46:50Jeszcze go nie ma.
46:51Jak to nie ma?
46:52List od Marglavie Glanzbacha.
46:53Jaki list?
46:54W sprawie mojego ojca z rezydencji przynios艂em.
46:57List.
46:58Kaza艂 tu przyjecha膰.
47:08Pranc, wsta膰.
47:10呕yje?
47:23呕yje wasza dostojno艣膰.
47:25Tylko nieprzytomne.
47:27Wasze szcz臋艣cie.
47:28Zwi膮za膰 go.
47:29Zwi膮za膰 go.
47:42Zwi膮za膰 go.
47:50Trzymaj konia!
48:13Gdzie pu艂kownik?
48:14Doma!
48:15Nie, wyszed艂.
48:18Sam?
48:19Sam.
48:19No i sampierw z m艂odym paniczem gadali, a potem poszli do waszej komnaty.
48:23Gdzie?
48:23Do waszej komnaty, panie.
48:25Z艂uchaj!
48:27Z艂uchaj!
48:28Z艂uchaj!
48:29Z艂uchaj!
48:30Konia pana pu艂k贸wnika!
49:00KONIEC
49:30KONIEC
50:00KONIEC
50:04KONIEC
50:06KONIEC
50:10KONIEC
50:12KONIEC
50:14KONIEC
50:16KONIEC
50:18KONIEC
50:48KONIEC
Comments