Skip to playerSkip to main content
  • 4 months ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:08KONIEC
01:12KONIEC
01:18KONIEC
01:21Pułkownik Krzysztof Towń Burt, polski szlachci, cypruski oficer, wypowiada służbę w wojskach elektorskich nie mogąc pogodzić się z nieprawościami popełnionymi przez namiestnika.
01:29przez namiestnika grafa von Holsteina.
01:32Przy próbie uwolnienia skazanego niesłusznie na śmierć mieszczanina Stolbeckiego
01:36zostaje pojmany.
01:41Wierny wachmistrz Kacper Pilch uwalnia go jednak,
01:45a dalszą ucieczkę organizuje dawny dowódca do Wyrga odrowąż.
01:49Dragoni osobistego wroga pułkownika, rotmistrza Zaremby
02:01i rajtarzy kapitana Knotego ruszają w pościg.
02:06Rozwścieczony von Holstein skazuje na śmierć mieszczan
02:09ujętych w czasie próby odbicia Stolbeckiego.
02:12Dowiedziawszy się zaś, że odrowąż dopomógł do Wyrga w ucieczce,
02:16rozkazuje za namową wysłannika elektora,
02:18magrawiego Ansbacha, uwięzić odrowąża.
02:22Mieszczanie decydują, że trzeba wysłać posłów do polskiego króla,
02:25aby przedstawić mu krzywdy ludu pruskiego i prosić o interwencję.
02:30A pościg jest coraz bliżej.
02:33Knotę osacza uciekających w bagniskach,
02:35ale pułkownik z wachmistrzem wymykają się z pułapki
02:38i docierają do kuźni w lesie.
02:40Kowal zdradza.
02:42Wysyła syna z wiadomością, że uciekinierzy kryją się u niego.
02:46Dowgird dostrzega to i...
02:48P swój n Investigator
02:58Lubię不ę z wosp encodinganiu
03:00Ani do samego niewhyście
03:02Gratinną po podporu
03:03Kog boutוב�j
03:05Pod prisoners na walczy
03:06Kog
03:15Zabną!
03:39Za mną!
03:45Połkowniku!
03:54Łapcie konie!
04:04Konie łapcie!
04:15Łapcie konie!
04:29Żyje.
04:35Ustawia się w kuszelek!
04:45Siedasz ku Rzeczypospolitej to jedyna droga?
04:52Tak jest, panie rodmistrzu.
04:54Ze wzniesienia lepiej widać będzie.
05:07Cholski!
05:09Chłopów prowadzą we kruty!
05:16Warto by sprawdzić kto ich prowadzi.
05:18Spotkaliśmy ich!
05:21Z labrzyckiego pułku!
05:22Wachmistrz Sierajtar!
05:24Lubię dokładnie wiedzieć.
05:26Wojsko na równinie widoczne.
05:27Dowgirda zgłoszymy.
05:29Hans!
05:30Powinie sprawdzić co to za ludzie!
05:32Siedasz ku Rzeczypospolitej.
05:45Kto wy?
05:46Ten mały przylesio do nas.
05:47Do Lamsic!
05:48Gada, że ci dwaj u jego ojca w kuźni są.
05:49Za mną!
05:50Za mną!
05:51Ten mały przylesio do nas.
05:53Do Lamsic!
05:54Gada, że ci dwaj u jego ojca w kuźni są.
05:57Za mną!
06:20Do Lamsic!
06:23"' Carter to na
06:24Dzięki za oglądanie!
06:54Zostaw, mówię! Czekaj!
07:24Stać!
07:27O!
07:28To pan pułkownik!
07:30Szytasz i wy tu!
07:32Służba, panie pułkowniku!
07:34Pod lasem oba oddziały czekają.
07:36Wszystkie trakty obstawione.
07:38Polowanie na ludzi służbą nazywacie?
07:40Nie moja głowa sprawę rozsądzać.
07:43Wiedźcie lepiej lasem,
07:44pułkowniku.
07:44Wiedźcie lepiej lasem!
07:47Radny zaremba go z tatarskiej niewoli zratował,
07:50to jemu wiar nie służy,
07:51ale człowiek, panie pułkowniku,
07:52zawsze człowiekiem zostanie.
07:54Biegam w las!
08:00W las!
08:01Zabijcie!
08:31Panie radmistrzu!
08:40Panie radmistrzu!
08:41Wachmistrz wraca!
08:44Panie radmistrzu!
08:46Panie radmistrzu!
08:48Dawgird!
08:50Z wachmistrzem!
08:53Tam, z poborowymi do lasu!
08:54Dlaczego się nie zatrzymał?
08:56Sam byłem!
08:58Jeszcze mi życie miłe!
08:59Karpę cię powieszyć!
09:00Spokojnie, kapitanie.
09:02Moi dragoni,
09:03rozkazów dowódcy nigdy nie zmieniają.
09:11Wachmistrzu,
09:12gaczcie wsiadę.
09:14Hans!
09:15Dragoni!
09:16Na chodź!
09:18Agoń!
09:19Agoń!
09:25Kasper, rozpuśnik do domów.
09:28Stać!
09:31O, gdzie chcecie?
09:33Do elektora?
09:35Do domu!
09:36Do domu!
09:36A kryćcie dobrze po lasach,
09:38żeby was elektorscy nie złapali.
09:40Dziękujemy.
09:40Dziękujemy.
09:41Niech was, niech was,
09:43niech was Bóg błogosławi!
09:45Który z was
09:46na najbliższą drogę do Galińskiej,
09:48to Pięk...
09:48Ja, panie!
09:49Gdzie?
09:50Pojedziecie tam, za rzekę.
09:51Jak się las kończy,
09:53będzie osada wykroty.
09:54Tam są już
09:55swoich ludzi.
09:56Tam już drogę wam pokażę.
09:59Dobra, dziękujemy.
10:01Panie się zdrowi!
10:02Dziękujemy.
10:02Dziękujemy.
10:02Dziękujemy.
10:03Dziękujemy.
10:03Dziękujemy.
10:03Dziękujemy.
10:03Dziękujemy.
10:04Dziękujemy.
10:04Dziękujemy.
10:05Dziękujemy.
10:06Dziękujemy.
10:07Dziękujemy.
10:07Dziękujemy.
10:08Dziękujemy.
10:09Dziękujemy.
10:10Dziękujemy.
10:13Bierzemy?
10:15Tak.
10:16Będzie można z tego
10:18kaftanuszyć.
10:19Tak.
10:32Dziękujemy.
10:33Dziękujemy.
10:34Dziękujemy.
10:35Dziękujemy.
10:36Dziękujemy.
10:37Dziękujemy.
10:38Dziękujemy.
10:39Dziękujemy.
10:40Nie widzieliśmy nikogo.
11:02Spotkaliśmy tylko dragonów od mistrza Zaremby, panie kapitanie.
11:05A już lat?
11:06Żadnego. Jadą ku granicy.
11:08Panie kapitanie!
11:10Złapaliśmy dwóch Gemajnów.
11:19To, mieli przy sobie.
11:22Skąd to mamy?
11:23Nie chcą gadać.
11:24Hans!
11:34Skąd to masz?
11:36No.
11:36A te.
11:44A te.
11:44O wiesz.
12:14KONIEC
12:44KONIEC
13:14KONIEC
13:44KONIEC
13:46KONIEC
13:48KONIEC
13:50KONIEC
13:52KONIEC
13:54KONIEC
13:56KONIEC
13:58KONIEC
14:00KONIEC
14:02KONIEC
14:04KONIEC
14:06KONIEC
14:08KONIEC
14:10KONIEC
14:12KONIEC!
14:42Woli miłościwie panującego elektora, Jan Korba, Gemajny ma być wzięty.
14:48Toć on mój, mój, mnie przysięgał.
14:50Elektor obabionych chłopów Gemajny nie bierze.
14:53Milcz, chłopie, poprzez łeb z dziele.
14:55Toć on mój, mój!
14:57Słuchaj, Hanuś, dajcie panie choć ogarnąć się na drogę.
15:02Ruszaj!
15:04Jezu! Puść się! Jaśko! Jezu Chryste! Puść się!
15:11Puść się! Jaśko!
15:14KONIE NAPOIĆ, SŁOMOŁOWE CZEĆ!
15:17Puść się! Puść się! Zostawcie go! Jezu!
15:27Puść się! Zostawcie! Puść się!
15:36Oby kroty?
15:38Prędy najbliższa dłoga do Galińskiej topieli.
15:41No!
15:42Rężyka w gębieście zapomnieli.
15:47Co wy tu robicie?
15:50Z Reszlowskiego Regimentu od Hauchmana Landdorfa.
15:52Rekruta mamy odprowadzić.
15:54Ludzie on mój, mój mnie przysięgał.
15:56A nie wiesz to, że obabionych chłopów brać nie wolno?
15:58Mam rozkaz!
15:59Idź! Zabędowaście u Hauchmana Landdorfa!
16:02I ruszać stąd, żebym by was za pół pasie razu nie było!
16:04No!
16:11Dziękuję wielmożny panie za zratowanie.
16:14Dzięki ci panie!
16:16Konie nam trzeba napoić!
16:18I przewodnika, co by drogę do Galińskiej topieli pokazał!
16:20Ja wielmożny panie poprowadzę!
16:22Jaśko!
16:23No to wrócę zaraz!
16:24Ale prosimy do nas!
16:25Prosimy!
16:26Nie, nie!
16:27Czasu nie ma!
16:28Nie no coś do fysia dajcie!
16:29Zaraz będzie!
16:30Matka!
16:31Podaj pić wielmożnemu panu!
16:34A długa czeka nas droga?
16:35Niedaleko!
16:36Jeno, przez bur przelecicie!
16:53Stój!
16:55Tędy!
17:01Tędy, panie kapitanie!
17:02Gwiazda!
17:05Ojciec, ja!
17:07Idź po konia, Jasiek!
17:08Tylko wybierz najlepszego!
17:09Dobrze!
17:10Proszę wasza wielmożność!
17:11Proszę wielmożny panie!
17:12Prosimy!
17:13Prosimy!
17:14I dla was wasza wielmożność weselnego kołacza!
17:17Prosimy bardzo!
17:19Bierzcie panie!
17:20Pijcie!
17:21Bierzcie panie!
17:22Proszę!
17:23Proszę, weselny kołacz!
17:24Ponia mamo, porządzimy!
17:25Proszę!
17:26O!
17:27O!
17:28O!
17:29O!
17:30O!
17:31O!
17:32O!
17:33O!
17:34O!
17:35O!
17:36O!
17:37O!
17:38O!
17:39O!
17:40O!
17:41O!
17:42O!
17:43O!
17:44O!
17:45O!
17:46O!
17:47O!
17:48O!
17:49O!
17:50O!
17:51O!
17:52O!
17:53O!
17:54O!
17:55O!
17:56O!
17:57O!
17:58O!
17:59O!
18:00O!
18:01Spójrz! Spójrz!
18:31Spójrz! Spójrz! Spójrz!
18:39Spójrz! Spójrz!
18:55Nie ma czy atakować! Przekwiamy w nich!
19:01KASPER, KURŁOŚCZIONEM!
19:14KŁOPY, ZA MŁO!
19:31KURŁOŻE, PYDLAKI!
20:01KŁOPÓŁ SIĘ BOICIE! ZAWRACAĆ!
20:04JA WAM POKAŻE!
20:06JA WAM POKAŻE!
20:07DO!
20:10CHOŁŻ!
20:12ZAWRACAĆ!
20:13TORMOWAĆ ODDZIAŁ!
20:17ZA MŁO!
20:19KALOJCZE, BO PRZEZ NASTOPIE DA.
20:22Niepięk przyzna, to dla nas wielmożny, Panie.
20:25My, wroga, zwyczajni.
20:27Jedźcie z Bogiem!
20:31BRZOŁO!
20:34KALOJŻ!
20:37DAŽE, KULŁĆ!
20:43NOŻE!
20:44MARJU!
20:49MARJU!
20:50MARJU!
20:50MARJU!
20:54MARJUJĆ!
20:54MARJU!
20:56MARJUJĆ!
20:57MARJUJĆ!
20:57MARJUJĆ!
20:58MARJUJĆ!
20:58MARJUJĆ!
20:59MARJUJĆ!
21:01Zdjęcia!
21:03Zdjęcia!
21:05Zdjęcia!
21:09Zdjęcia!
21:31Zdjęcia!
21:35Nie ma nikogo!
21:43Nie ma nikogo!
21:52Nie ma nikogo!
21:56Panie kapitanie, można?
22:01Max!
22:31Zdjęcia!
22:33Zdjęcia!
22:35Zdjęcia!
22:37Zdjęcia!
22:39Zdjęcia!
22:41Zdjęcia!
22:44Zdjęcia!
22:49Zdjęcia!
22:51KONIEC
23:21KONIEC
23:51KONIEC
23:53KONIEC
23:55KONIEC
23:57KONIEC
23:59KONIEC
24:01KONIEC
24:03KONIEC
24:05KONIEC
24:07KONIEC
24:09KONIEC
24:11KONIEC
24:13KONIEC
24:15KONIEC
24:17KONIEC
24:19We wsi dwóch.
24:21Jeden radziwiłłowski, drugi nasz.
24:23Gadaj wraz.
24:25Gdzie oni?
24:27Ten radziwiłłowski to pani ta głową zapłaci.
24:29Panie rotmistrzu, dopadnie mi ich.
24:31Jak mi Bóg miły, dopadnie.
24:33Ruszaj!
24:49Jasiek.
25:01Która droga do granicy?
25:03Tędy najbliżej.
25:05Jedno coś mi się widzi, że lepiej tą drogą przez Bór jest.
25:07Kasper!
25:09Obejrzy mi ramię, że ten zbój kowal kości nie przetrącił.
25:13Wielmożny pan ranien?
25:15Trzy pacierze stąd tą drogą przez Bór jest młyn mojego krewniaka.
25:19Tam ramię opatrzymy.
25:21Tak.
25:23Prowadź.
25:45Kto tu mieszkał?
25:51Chłopi, panie rotmistrzu.
25:53Brantengórscy, co?
26:15Szytasz?
26:27Słucham, panie rotmistrzu.
26:29Jak myślisz?
26:31Jak myślisz, kto tę wioskę spalił?
26:35Nie wiem, panie rotmistrzu.
26:37Wiesz, wiesz, stary.
26:41Jeno, gadać nie chcesz.
26:47A wy ruszajcie.
26:49Uboj i Dragoń was rozstrzeką.
26:51No już!
26:53Prowadź!
27:23Na mój rozum.
27:25Tędy pojechali.
27:27No piś, a gdzie granica?
27:29Od kapliczki w prawo, panie kapitanie.
27:31Tędy pojechali.
27:33Za mną!
27:35Prowadź!
27:37A gdzie granica?
27:39Od kapliczki w prawo, panie kapitanie.
27:41Tędy pojechali.
27:43Za mną!
28:05Matka!
28:07Matka!
28:09Matka!
28:11Matka!
28:13Matka!
28:19Matka!
28:21Chodzi no tu.
28:23Jakie się kopcy tu jadą.
28:25O Jezu, Jezu!
28:27Pewnie kim znowu poborcy?
28:29Pozamykaj, co trzeba.
28:31O Jezu, Jezu, Jezu!
28:35Pochwalony!
28:37Jasiek!
28:39Witajcie, Jędrzeju!
28:41Gości wam prowadzę.
28:43Elektorscy mnie w Gemajny chcieli brać, ale wielmożni panowie zratowali.
28:47U nas w obejściu cała bitwa była.
28:49Teraz trzeba im wytchnąć.
28:51Elektorskich bili, mówisz!
28:53A to ty!
28:55A to dla takich zawsze u mnie drzwi otwarte.
28:57Matka!
28:59Chodź powitać wielmożnych panów.
29:01Witam wasze miłości.
29:03Wydajcie, gospodarzu.
29:05Serca zapraszamy w nasze ubogie progi.
29:07O Jezu!
29:08O Jezu!
29:09Kasper!
29:10Konie prowadź!
29:11Rozgaz!
29:12Ale tylko brodem wielmożny panie, brodem!
29:13Proszę!
29:14Proszę!
29:15Proszę!
29:16Proszę!
29:17Proszę!
29:18Proszę!
29:19Proszę!
29:20Proszę!
29:21Proszę!
29:22Proszę!
29:23Proszę!
29:24Proszę!
29:25Proszę!
29:26Proszę!
29:27Proszę!
29:28Proszę!
29:29Proszę!
29:30Proszę!
29:31Proszę!
29:32Proszę!
29:33Proszę!
29:35A!
29:36A!
29:37A!
29:38A!
29:39A!
29:40A!
29:41Ha!
29:42Wtedy.
29:44Prosimy wielmożny panie,
29:47konie zaraz o porządzenie!
29:48Dziękuję!
29:50Puszka.
29:53Każd www.puszko-apustod!"
29:57KONIEC
30:27ZITASZ
30:29ZITASZ
30:31Damy tu koniom i ludziom wypocząć
30:36Z KONI! Rozpoprężyć, napoić, ognisk nie palić, po krzakach się kryć
30:47Tak mi się widzi, że Rzeczpospolita całkiem o nas przypomniała
31:02Brandenbury tu rządzą, elektorskie psiejuchy, może miodu
31:08Ja bo się tam na tym nie wyznaję
31:13Ojciec inny opowiadają, co my są tu od wieka i na swoje Niemca nie wpuścimy
31:20Dobrześ powiedział
31:21Elektor nas nie zmoże, bo za tą ziemią Rzeczpospolita się upomni
31:26A wtedy Brandenburgia będzie musiała zdać rachunek za wszystkie bezprawia
31:31Za pozwoleniem waszej wielmożności na mnie już czas
31:38Nie mogę dłużej usiedzieć, bo okrutnie niespokojny czy tam moi jako wejść pomocy nie potrzebują
31:47Dzięki waszej wielmożności za zratowanie
31:49Jedź z Bogiem
31:51Trafi się okazja, to ci jeszcze twoją fatygę wynagrodzę
31:55A co tam o nagrodzie mówić?
31:57Ja i tak do śmierci z całej duszy wdzięczny będę
32:01Ostańcie z Bogiem wasza wielmożność
32:07A poznów tam swoją ode mnie
32:10Ostańcie z Bogiem Jędrzeju
32:12Chyba Jasiu
32:14Może panowie głodni jeszcze?
32:28Panu pułkownikowi zdoby się spoczynek
32:30Żona posła nie przygotowała
32:32Skromnie tu u nas, ale z całej duszy chcemy wygodzić waszej wielmożności
32:36Dziękuję
32:37Śpijcie spokojnie wasza wielmożność
32:39Dobrej nocy
32:40Dobrej nocy
32:41A ty Kacper?
32:53Ja tam za pozwoleniem pana pułkownika prześpię się na dole
33:00KONIEC
33:12KONIEC
33:14KONIEC
33:16KONIEC
33:18KONIEC
33:20KONIEC
33:22KONIEC
33:23KONIEC
33:24KONIEC
33:36KONIEC
33:38KONIEC
34:08KONIEC
34:10KONIEC
34:12KONIEC
34:14KONIEC
34:16Co tam, panie?
34:18Nic, piękna noc.
34:21Śpijcie spokojnie, Jędrzeju.
34:23KONIEC
34:53KONIEC
35:03KONIEC
35:05KONIEC
35:06Stój! Złaś, KONIEC!
35:08O Jezu, o Jezu, kto by?
35:10Złaś, mówię!
35:12Daj go tu!
35:18Złaś!
35:19Panie rotmistrzu! Panie rotmistrzu!
35:38O Jezu, atom się przestraszył. Myślałem, że to elektorscy, a to Polacy.
35:43Ale by się pułkownik ucieszył.
35:45Jaki pułkownik?
35:47Ano wasz. Był tak odziany jak wasza wielmożność.
35:51Był sam?
35:53Nie, z drugim oficerem.
35:55A gdzie oni teraz?
35:57Pułkownik w ramie ranion. U mojego krewniaka kwatery zażywają.
36:03Tak, o Anio. Drogę znasz?
36:05Toć wracam stamtąd.
36:07Poprowadzisz.
36:08Wasza wielmożność, to ja do swoich, do wsi muszę.
36:11No jakże to tak.
36:13Sam powiadasz, że nasz pułkownik raniony, a ty mu pomocy nie chcesz sprowadzić?
36:19To prawda. Poprowadzę.
36:23Wielmożny panie.
36:27Wielmożny panie.
36:29Wielmożny panie.
36:31Cicho, cicho.
36:33Wielmożny panie.
36:35Coś niedobrego się dzieje.
36:37Psy okrutnie niespokojne.
36:39Wielmożny panie.
36:41Wielmożny panie.
36:43Cicho, cicho.
36:45Wielmożny panie.
36:47Coś niedobrego się dzieje.
36:49Psy okrutnie niespokojne.
36:51Jesteśmy panie oficerze.
37:07Zgoni.
37:09Uwierz ze mną.
37:11Powiesz, krywnia kozi, że ci się koń skaleczył.
37:13I dlatego wróciłeś.
37:15Niech otwiera drzwi.
37:17I się dasz.
37:18Jak jest?
37:19Potoczyć mułem.
37:20Niech żaden koń nie zarżę.
37:21Jezu, co tu się dzieje?
37:22To przecież wyswoi.
37:23Mieliśmy, drudno.
37:24Prowadź.
37:25I pamiętaj.
37:26Jeżeli zdradzisz, zginasz.
37:27Co mnie narobił?
37:28Co mnie narobił?
37:29Co mnie narobił?
37:30Kwiat!
37:31Kwiat!
37:32Kwiat!
37:33Kwiat!
37:34Kwiat!
37:35Kwiat!
37:36Kwiat!
37:37Kwiat!
37:38Kwiat!
37:39Kwiat!
37:40Kwiat!
37:41Kwiat!
37:42Kwiat!
37:43Kwiat!
37:44Kwiat!
37:45Kwiat!
37:46Kwiat!
37:47Kwiat!
37:48Kwiat!
37:49Kwiat!
37:50Kwiat!
37:51Kwiat!
37:54Czap!
37:55Kwiat!
37:56Kwiat!
37:59Walenty!
38:00Otwórzcie, to ja Jasiek.
38:01Nijak do wsi dojechać nie mogę.
38:05Kumie Walenty.
38:07Otwórzcie!
38:08Koń mi się skaleczył.
38:10To przecie Jasiek.
38:11Idź, idź.
38:12Otwórzcie!
38:13Walenty!
38:15Walenty!
38:18Co gada?
38:19Jaki Walenty?
38:21Mnie przecie jęczej.
38:23Co?
38:25Kumie! Otwórzcie!
38:27Kumie Walenty!
38:29Zgadź już ubie.
38:31Piękniecie duchem pułkownika budzić.
38:33Kumie Walenty!
38:35Otwórzcie!
38:37Walenty!
38:39Jasiek!
38:41Co cię tak cicho?
38:43Wilcy!
38:45Po nocy włóczą!
38:47Gospodarz tak się spił,
38:51że nijak nie można go obudzić.
38:55Czekaj!
38:57Pójdę skrzesać ognia,
38:59bo po ćmaku nijak
39:01drzwi odemknąć nie mogę!
39:17Dziwa, mistrz!
39:19Na dole!
39:21Przy drzwiach!
39:23Jasiek!
39:25Już się gospodarz obudził!
39:27Zaraz drzwi odemknie!
39:29Jasiek!
39:31Jasiek!
39:33Już się gospodarz obudził!
39:35Zaraz drzwi odemknie!
39:37Co ci Jasiu?
39:41Wołaj głośno!
39:43Puście walenty!
39:45Koniu się skaleczył!
39:47A z kim jesteś?
39:49Ano!
39:51Spotkaliśmy w lesie.
39:53Waszego krewniaka powiedział,
39:55że gościny u was zaznać możemy.
39:57Pan oficjarsami?
39:59Z moją jazdą!
40:01Zrodze zdrożeni jesteśmy!
40:03Gość w dom!
40:05Bóg w dom!
40:07Panowie, wpuśćcie!
40:09Panowie!
40:11No panowie, nie bijcie!
40:13Panowie!
40:15Panowie, nie bijcie!
40:17Panowie!
40:19Panowie, nie bijcie!
40:21Panowie!
40:23Panowie!
40:25Panowie!
40:27Puśćcie!
40:28Panowie!
40:37Bierz się wywalić!
40:43Muzyno!
40:49Każ odstąpić!
40:55Do kogo!
40:57Zostaelsz?
40:58Zostawić!
40:59Pauzaj!
41:01Ksi też!
41:02Odstąpić!
41:03Odstąpić!
41:05Odstąpić!
41:06Cytosz! Odstąpić!
41:12Czekać na rozkazy!
41:15Odstąpić!
41:19Do koni!
41:23No już!
41:24Najważa, przewodniczący!
41:25Odstąpić!
41:27Idźmy się!
41:29Nie rusz go!
41:30Tyś Polak, niej Polak!
41:32Grzegorzu!
41:32A między pułkownikiem a rodmistrzem nie nasza i no ich sprawa!
41:37Wełwie się mąci!
41:38Boś młody to i głupi!
41:39A głupi, boś zgłupieć można, jak swój swojego goni!
41:41To i goni!
41:42No to komu my służymy? Polskiemu królowi czy elektorowi?
41:46Polska to ziemia czy elektorska?
41:48Zdrajca Dowgir czy nie zdrajca?
41:51Służysz swojemu panu jaśnie wielmożnemu zarembie!
41:54I nie ty, no twój pan Dowgir da goni!
41:56I nie przez to!
41:58Przezdrajca!
41:59Nie no przez co!
42:02Przez zawiść!
42:06Jakże to?
42:10Obydwaj u hetmana Sobieskiego w jednej chorągwi odrowąża służyli,
42:15których obu uważał i cenił.
42:18Ale kiedy choroba go zmogła,
42:20odrowąż dowództwo w ręce Dowgir da złożył.
42:24Potem znów hetman Sobieski Dowgir da swoim namiestnikiem uczynił.
42:28No, ubodło to do żywego naszego, naszego rotmistrza.
42:32Kiedy pod podchajcami z tatarami się starwszy,
42:37nasz rotmistrz rozkazu hetmana Sobieskiego nie wykonał,
42:41przez co siła żołnierza wygubił,
42:45Dowgirt rotmistrza pod sąd oddać zamierzał.
42:49Rotmistrz umknął.
42:51I pod rozkazy księcia Radziwiła się zgłosił.
42:54Tak to zawiść przyjaźń zabiła.
43:01A...
43:02A wy, panie wachmistrzu,
43:05przecież nie z naszej wsi.
43:09Nie pan.
43:11Rotmistrz Zaremba ze śmiertelnej opresji wybawił.
43:16To mój służę.
43:17Jeżeli mi włos z głowy spadnie,
43:27moi dragoni muęk puszczą z dymem.
43:30To będziemy się smażyć po spochu.
43:32Nie noże jedni do nieba, a drudzy do wciekła pójdą.
43:35Powiesić, panie pułkowniku.
43:36Zostaw go, Kasper.
43:40Będziemy się bić.
43:42O Jezu.
43:43Tylko jeden z nas wyjdzie z tą szyby.
43:44Proszę, miłosierny.
43:45Zostaw go, mówię.
43:46Nie, jeżeli zginiesz,
43:49twój wachmistrz mnie ubije.
43:50Jak Bóg na niebie.
43:51Milcz!
43:53Oficerski parol, że cię nie tknie.
43:56Jeżeli ubijesz mnie,
43:58puścisz wolno mojego wachmistrza,
43:59który niczemu nie winia.
44:01Tanie pułkowniku, przecież to...
44:04Po co z nim gadać?
44:05Ubić jak szczura.
44:06Dragonie na rozkaz przed nienem czekają,
44:07a my tylnym wyjściem ujdziemy i w las.
44:10Młyn w koło obstawiony.
44:12O Jezu.
44:13Zaremba.
44:14Każdy sąd w Rzeczypospolitej
44:17każe cię powiesić.
44:19Albo stajesz mi, albo...
44:22Zgoda?
44:24Ale wezwę swojego wachmistrza.
44:26Niech pilnuje twojego.
44:28O, jak i tak będzie, Kasper.
44:31Oddaj mu szablę.
44:36Mój pan rozum postradał.
44:39O Jezu.
44:39Jestem panie rotmistrzu.
44:55Czytasz, wejdziesz sam.
44:57Ludziom każ czekać.
44:58Grzegorzu.
45:00Grzegorzu.
45:04Nie czyn niczego.
45:07Czego byś potem przed Bogiem wyznać nie mógł.
45:11Rozkaz, wachmistrz.
45:19Jasiek.
45:20Otwieraj.
45:23Otwieraj.
45:26Pędź.
45:30Pilnuj.
45:31Żeby to zwierzę jakoweś krzywdy twojemu dowódcy nie uczyniło.
45:37Pssst.
45:38Aaaaah!
45:44A ty skrydzenia!
45:45A ty skrydzenia!
45:46Nie rusz!
45:47Puść!
45:49Puść go.
45:51Jasiek, przyświeć.
46:08A iki z Hong Kong neurologa.
46:10A dwa.
46:13A dwa.
46:22A dwa.
46:24A pię.
46:25A dwa.
46:27A dwa.
46:30A dwa.
46:31KONIEC
47:01KONIEC
47:31KONIEC
48:01KONIEC
48:31KONIEC
49:01KONIEC
Be the first to comment
Add your comment