- 3 months ago
Category
📺
TVTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:06KONIEC
01:10KONIEC
01:14KONIEC
01:17KONIEC
01:20Pułkownik Krzysztof Doggirt, oficer wojsk elektorskich, wypowiada służbę i po licznych przygodach przybywa do Warszawy, aby ujawnić nieprawości.
01:26jakich dopuszcza się na ludności pruskiej namiestnik elektora von Holstein.
01:34Jednocześnie do Polski jedzie delegacja mieszczan pruskich, aby prosić Rzeczpospolitą jedyną siłę, która może im pomóc o ratunek.
01:42W ręce pułkownika dostaje się tajna lista nazwisk kilku polskich magnatów przekupionych przez elektora.
01:48Wszelkie wysiłki iknowania von Holsteina i margrabiego Ansbacha, którzy chcą za wszelką cenę odzyskać tajny dokument i skompromitować Topgierda,
01:55pozostają daremne.
02:00Intrygi zostają zdemaskowane.
02:04A von Holstein ginie w pojedynku z ręki Topgierda.
02:09Delegacja mieszczan pruskich nie dociera do Warszawy.
02:13Wpada w ręce bandy opryszków działających na zlecenie posła elektorskiego.
02:17Topgierd z towarzyszami rusza na odsiecz, dostaje się do bandyckiego gniazda w gilczych dołach i po ciężkiej walce uwalnia delegatów.
02:23Miłość dzielnego pułkownika do pięknej Anny Ostrowskiej, ulubienicy Hetmana Sobieskiego, spotyka się z wzajemnością.
02:31Jego oświadczyny zostają przyjęte.
02:33Zaczynają się przygotowania do uroczystych z rękowi.
02:38Ale przebiegły margrabia Ansbach knuje jeszcze jedną intrygę.
02:41Podstępem zwabia Topgierda do rezydencji elektorskiego posła.
02:46Więzi go tam pobitego przez Knechtów i chce żywego uprowadzić do Prus.
02:51Wierny wachmistrz i przyjaciel Kacper próżno szuka po całej Warszawie swego dowódcy.
02:55A czarny, zamknięty powóz ze znakami elektorskimi gotów już do drogi.
03:06Muzyka
03:32DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
04:32DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
05:32DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:02DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:04DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:06DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:08DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:10DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:12DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:14DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:16DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:20DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:22DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:24DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:26DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:28DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:32DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:34DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:36DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:38DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:40DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:42DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:44DZIĘKI ZA OBSERWACIE
06:46Pan Polkownik!
07:11Krzysztof!
07:12Polkownika porwali!
07:14Popamiętaj się!
07:16Porwali go lektorscy!
07:18Czarnym powozem wywieźli!
07:20Być nie może!
07:27Magda!
07:29To krymen!
07:31Spod boku króla szlachcica!
07:34Porwać?
07:36Pość marszałku!
07:38Aż dotychmiast straż wyruszyć!
07:40Gdzie jest logna?
07:44Moja krew!
07:56Zwości kapitanie!
07:58Czy przejeżdżał tędy czarny powóz elektorski?
08:01Przejeżdżał!
08:02Co się stało?
08:03Pułkownik dopierd porwany!
08:04Spodierd porwany!
08:34Spodierdził się!
08:36Spodierdził się!
08:42Mamy go!
08:47Jazda!
08:48Jazda!
08:49Ja!
09:19KONIEC
09:49Zdjęcia i montaż
10:19Zdjęcia i montaż
10:49Zdjęcia i montaż
11:19Zdjęcia i montaż
11:49Zdjęcia i montaż
11:51Zdjęcia i montaż
11:53Zdjęcia i montaż
11:55Zdjęcia i montaż
11:57Zdjęcia i montaż
11:59Zdjęcia i montaż
12:01Zdjęcia i montaż
12:03Zdjęcia i montaż
12:05Zdjęcia i montaż
12:07Zdjęcia i montaż
12:09Zdjęcia i montaż
12:11Zdjęcia i montaż
12:13Zdjęcia i montaż
12:15Zdjęcia i montaż
12:17Zdjęcia i montaż
12:19Zdjęcia i montaż
12:21Zdjęcia i montaż
12:23Zdjęcia i montaż
12:25Zdjęcia i montaż
12:27Zdjęcia i montaż
12:29Zdjęcia i montaż
12:31Zdjęcia i montaż
12:33Zdjęcia i montaż
12:35Zdjęcia i montaż
12:37Zdjęcia i montaż
12:39Zdjęcia i montaż
12:41Zdjęcia i montaż
12:43Zdjęcia i montaż
12:45Zdjęcia i montaż
12:47Zdjęcia i montaż
12:49Zdjęcia i montaż
12:51Zdjęcia i montaż
12:53Zdjęcia i montaż
12:55Zdjęcia i montaż
12:57Zdjęcia i montaż
12:59Gdzie Krzysztof?
13:04Głęboko wierzę, że miłościwy pan nie dopuści, aby w jego przytomności ludzie elektorscy bezkarnie szlachcica porywali i więzili.
13:15To gwałt Rzeczypospolitej zadany! Wstyd!
13:19Hanba! Hanba!
13:21Wasz mościowie, po próżnicy gęby strzępimy! Trzeba się nam zbrojnie oimć pułkownika do wierda upomnieć!
13:30Wojsko szłać! Prędko elektor zapomniał, jak lednikiem Rzeczypospolitej był...
13:36Prusy książęce, do korony powrócić!
13:39Winnych tej ochytnej zbrodni pod sąd!
13:41Pod sąd! Pod sąd! Pod sąd! Pod sąd!
13:47To jest ta droga dla kuriera!
13:55Mości panie! Co się stało?
13:57Turcy całą swoją potęgą nad granicą Rzeczypospolitej stadeli!
14:11Ojczyzna w niebezpieczeństwie!
14:13Zgody nam trzeba, panowie bracia!
14:14I sojusznika, który by własnym wojskiem siły nasze wspomógł!
14:19Pułkownik Dowgirt dziesięciu tysięcy rajtarów nie zastąpi!
14:23Sprawa jednego człowieka nie może zaważyć o losach Rzeczypospolitej,
14:28na którą oczy całego chrześcijaństwa są zbrocone!
14:32Bóg mu to pomoże!
14:32Nie o jednego człowieka tu idzie,
14:42a o Rzeczpospolitą,
14:46która drogo za brandenburską pomoc zapłaci!
14:50Dość siły ma korona,
14:53aby sama potęgę otomańską rozgromić!
14:55Nie no, żeby jej w tym nikt nie przeszkadzał!
15:03A tam w Prusie Książęcych jest wrót,
15:07który podstępnie słabości nasze wykorzystuje!
15:12Gwałt zadany pułkownikowi Dowgirtowi
15:18to obraza majestatu i całej Rzeczypospolitej!
15:22Hańba!
15:23Już nawet pod bokiem jego królewskimości
15:25pewnym życia i substancji być nie można!
15:28Nie ma bezpieczeństwa!
15:30Nie ma poszanowania praw!
15:33Widzieliśmy wczoraj pułkownika Dowgirda,
15:36przybył do nas odebrać glejt,
15:39księcia elektora zwalniający z twierdzy jego przyjaciela,
15:41chorążego Odrowąża.
15:45Pułkownik Dowgirt wyszedł z naszej rezydencji.
15:50A dokąd się udał?
15:51Bóg mi świadkiem.
15:53Nie wiemy.
15:57Waszmościowie, przyszliście to nam tłumaczyć?
16:02Czy najjaśnijszemu panu?
16:07Tylka gorycz panuje w moim sercu,
16:09że tak znakomity wódz i polityk
16:11może wątpić o szczerości naszych intencji.
16:16Książę elektor przesyła przez nas zapewnienie,
16:19miłościwie panującemu Michałowi Korybutowi Wiśniowieckiemu,
16:23że z całym swoim wojskiem w razie potrzeby
16:26u boku Rzeczpospolitej stanie.
16:30Jego królewska mość zwoluje Sejm Ekstraordynaryjny,
16:39na którym deliberować będziemy,
16:42jak przeciw Turcji obronę obmyśleć.
16:45Zwoli jego królewskiej mości
16:47rozpatrzenie sprawy imć pułkownika Dowgirda
16:50na czas sposobniejszy się prolonguje.
17:06Czarne chmury się zbierają
17:09nad Rzeczpospolitą.
17:12Wasza mirość ciągle gniewa się
17:28na swojego sługę?
17:29Chciałem obudzić na czas,
17:33bo przyjaciele czekają,
17:35a droga daleka.
17:40Powozu z nim.
17:42Jazda!
17:59Żadne wieści.
18:29Żadnych.
18:37A przecież to żołnierz pana Hetmana.
18:41Jakże tak można
18:42nieszczęści upuścić?
18:43Cicho dziecko, cicho.
18:45My też radzimy,
18:47jak twemu pułkownikowi pomóc.
18:51Żadnych wieści.
18:53Żadnych wieści.
18:59Zaprowadź im
19:04wspanialne do swojej komety.
19:05Jeźdź miłościwie nam
19:30z naszej woli panujący
19:33król Michał
19:35do pułkownika
19:37Dowgirdania
19:38powie się,
19:40to my,
19:41panowie bracia,
19:42kupą
19:43na Brandenburgach pójdziemy.
19:45Pójdziemy.
19:48Na szablach
19:50przybratów roznieziemy.
19:52Nie po nas wady szukacie.
19:59I do króla nie po raiściu,
20:01bo nijakiego dowodu nie ma,
20:02że pan pułkownik porwany został.
20:04Jakże to nie ma?
20:05A czarny powóg?
20:06Dopadliśmy go z panem
20:08Tarłowskim i młodym odrowążem
20:10wbrew praw.
20:11I nic.
20:12I nic.
20:14I nic.
20:15A dałbym głowę,
20:26że jakimś pan Błazowski
20:27na rynku
20:28karetę ciął,
20:31tom słyszał w środku
20:32jęki jakoweś.
20:35Jak to?
20:36Ciął.
20:37Ażem ciął,
20:39bo jak opętany jechał,
20:42kram wywrócił,
20:43ludzi by poturbował.
20:47W złości jużem ręki
20:48utrzymaj,
20:49że m nie mógł.
20:50Zlewam gączą.
20:51O tak.
20:52Traf.
20:53Tak, prawda to sam,
20:54że widział,
20:55jak znak elektorski
20:57na pułku się rozleciał.
20:59O czym?
21:00O czym, Waś gadasz?
21:02A tak, traf.
21:04Znak przez pułk.
21:05Oj, czekaj, Waś.
21:07O elektorskim znaku
21:08na drzwiach
21:09po wozu gadasz.
21:10No pewnie,
21:11że nie o kurku
21:11na dzwonicy.
21:13Jezu!
21:18Tamten znak
21:19był cały.
21:21Sąk!
21:43Prowadź na swojego mości Hetmana.
22:00A żywo, o to chodzi.
22:01Ale Hetman nikogo widzieć nie chce.
22:03Jak to?
22:04Nie wierzę, Tureku, wrót Rzeczpospolitej.
22:05Stoi Hetman, pułkowników na naradę wezwał.
22:08Tak i ja chcę swego pułkownika przed jego oblicze stawić.
22:11Gdzie pułkownik mógł?
22:12Nie, nie, no tyle, że drugim powożem go wywiedzi.
22:14Nie może to być.
22:15Jako żywo o to chodzi.
22:16Magda, teraz każda chwila droga.
22:17Ja muszę, muszę Hetmana widzieć.
22:19Nie, tu z rozwagą działać trzeba.
22:20Tylko imić Kalinowski może pomóc,
22:21żeby Hetman Waszmosiu przez swoje oblicze dopuścił.
22:24Dowołaj go.
22:25Pamiętaj, że w naszym klasztorze zawsze przyjaciół znajdziesz.
22:28Co na nami?
22:29W jakim klasztorze?
22:30Widzisz, musiał pani Jemrzeju swe grzechy wyspowiadać.
22:33O, co?
22:33A właśnie zidam szalnego popić.
22:35O, to chodzi.
22:37Magda, ma rację.
22:37Ale tam w klasztorze nie tylko przyjaciół znajdziemy,
22:40ale języka zasięgnąć będzie można.
22:42To jedyny katolicki klasztor,
22:44co się w Prusie książęcych ostał.
22:45Klasztorze nie tylko przyjaciół.
23:15Pojedziesz wejść ze starościciem i Pawłem Odrochomrzem,
23:26pułkownika swego szukać.
23:28A Wasz mościom, dziękuję, nam Wasza miłość,
23:34razem z nim ić panem Kacperem jechać wypada.
23:37O, to chodzi. O, to chodzi.
23:39Wasza wola,
23:44ja wam teraz jedno dobre słowo mogę dać
23:46i konie, jakie mam najlepsze.
23:51Ojczyzna w niebezpieczeństwie
23:52i no patrzeć, jak Turek w głąb Rzeczypospolitej ruszy.
23:55Pułkownika swego w koronie
24:01pewno już nie znajdziecie,
24:03a w Prusie książęcych
24:05elektor teraz twardą ręką rządzi.
24:09Wieści dochodzą,
24:12że dragoni
24:13księcia Bogusława w rozsypkę
24:15idą, ku koronie dążą.
24:16Będziecie Wasz mościoje sami.
24:21I wtedy
24:21miłosierny Bóg,
24:24który jedynie władzę nad nami
24:26i opiekę sprawuje,
24:28otworzy swoje dobre serce
24:29i przebaczy Ci, Synu.
24:33Gdyby żył brat Józef,
24:35panie świeć nad jego duszą.
24:38Nie miłosiernego Boga,
24:40lecz sprawiedliwego Hetmana
24:41wraz ze mną przebłagać by pragnął.
24:44Jeno Bóg nami rządzi.
24:45Jeno Bóg,
24:47bracie Tomasu,
24:48bluźnisz.
24:51Może mi zbłądził.
24:54Mniemam, Jeno,
24:55że Bóg w swej dobroci
24:57wybaczy mnie,
24:59staremu żołnierzowi,
25:01to, że nie tylko
25:03o duszę bliźniego,
25:05ale i o jego grzeszne ciało się troszczy.
25:07Bracie Tomasu,
25:10nie głódźcie się.
25:11To Ci nie sąd ostateczne.
25:15Nie wiadomo jeszcze
25:17do kogo moja dusza należeć będzie.
25:21Witam, panie lotniczu.
25:34Widzę, że u zdrajców
25:36szuka pan gościny.
25:37Książę elektor
25:40nigdy nie przebaczy tym,
25:43którzy jego wrogowi
25:44bucieczce dopomogli.
25:47Nie, elektor.
25:48Bóg moje czyny sądnił będzie.
25:50Braciszkowie, nie zdrajcy.
25:53Wiernie Bogu i ojczyźnie służą.
25:55Oficer wszedł.
25:58Wstać!
25:59Usiedź!
26:01To moi ludzie
26:02i tylko ja im rozkazuję.
26:09Z rozkazu księcia elektora
26:11wszystkie obce regimenty
26:13miały być wycofane z granic księstwa.
26:18Stracił pan swój oddział,
26:19panie lotmistrzu.
26:21Tylko ci dwaj pozostali?
26:22To dobrze, żołnierza rozpuściłem.
26:31Bo na elektorskim żołdzie
26:33brzuchy im do krzyżów przyrosły.
26:38Do Rzeczypospolitej
26:40nie ma pan powrotu.
26:43Kat czeka.
26:47Szkoda takiego żołnierza.
26:50Chętnie pana
26:51pod moją komendę przyjmę.
26:59Widzicie braciszkowie?
27:02Nie tylko niebo
27:03o moją duszę zabiega.
27:10Panie kapitanie, są.
27:12Jesteśmy kapitanie.
27:30Dawno cię nie widziałem,
27:31Suls.
27:34Pięć lat.
27:35Pięć.
27:37Otwieraj.
27:37Pięć lat.
27:46Pięć lat.
27:48Muzyka
28:12Długo kazał pan na siebie czekać?
28:14Jest pan u przyjaciół.
28:18Książę, lektor czeka na pana.
28:30Nie mnie o łaskę prosić będziesz.
28:34Sytasz? Odnieście go.
28:44Muzyka
28:50Muzyka
28:52Muzyka
28:54Muzyka
28:56Muzyka
28:58To oficer i szlachcic.
29:20Kat, niechaj go wiesza.
29:24Ale lżyć go nie pozwolę.
29:34Zabrać go.
29:36Muzyka
29:38Muzyka
29:40Muzyka
29:42Muzyka
29:44Muzyka
29:46Muzyka
29:48Muzyka
29:58Muzyka
30:00Muzyka
30:02Muzyka
30:04Muzyka
30:20Muzyka
30:22Muzyka
30:24KONIEC
30:54KONIEC
31:24Wiesz, braciszku, że księże elektor niechętnie na klasztor katolicki w Prusie książęcy patrzy?
31:44Bóg w to wybaczy.
31:48Niezmierzone jest, miłosierdzie boskie.
31:54Ale i wina panu lotmistrzowi za księcia elektora.
32:10A wie pan lotmistrzu, jak Dowgirda pojmali?
32:29Przyjaciela chciał ratować.
32:32Sam przyszedł.
32:34Sam o życie stareby odrowąża błagał.
32:36Trosz muś nawet za własnego ojca.
32:39Życia byś nie oddał.
32:43Kto wie?
32:47Gdyby żył,
32:49stary odrowąż w lochu umarł.
32:54Ten wiadomość malgrabiemu do Warszawy przywiozłem.
33:00Kto mu przypuści,
33:02że stary lochu nie przetrzyma?
33:04Piotr, mistrzu.
33:10Za zdrowie księcia elektora.
33:17Wina!
33:22Teraz możemy się napić
33:24i poczekać, aż margrabia
33:26Ansbach tu zjedzie.
33:28a Dowgirda
33:34kazałem znowu związać.
33:40Wprowadzić!
33:49Brać go!
33:50Ich trzech było!
34:09Dokąd tamten pojechał?
34:11Miałeś prawo.
34:16Mów!
34:18Mów!
34:20Pokażę ci ten pluga,
34:21wyjąc się wyrwać.
34:22Z mojego rozkazu odjechał!
34:25Dokąd?
34:26Do diaba!
34:31Ragon!
34:31Pr Truman...
34:49...
34:55...
34:59A my znowu razem.
35:09Razem wisieć będziemy.
35:17Niepotrzebnieś.
35:19Uba nadstawiał.
35:25Nie twoja rzecz.
35:29Chorąży.
35:36Wodrowąż w leckim lochu zmarł.
35:47Łotr.
35:52Sietarzu.
35:53Sietarzu.
35:55Sietarzu.
35:56Sietarzu.
35:57Sietarzu.
35:58I to koniec poświe,
35:59nie mam poświe.
36:01Nie zapomnij się.
36:03Dzień dobry.
36:33Kurt, skocz na do piwniczki. Może tam coś znajdziesz.
36:46Poczekaj.
36:48Ujdę z nim, żebyś się nie podźwigał.
36:52Zbawiej, zbawiej.
37:03Masz coś? Pusta.
37:13Zbawiej.
37:15Zbawiej.
37:16Zbawiej.
37:18Zbawiej.
37:19Zbawiej.
37:20Zbawiej.
37:21Zbawiej.
37:22Zbawiej.
37:23Zbawiej.
37:24Zbawiej.
37:25Zbawiej.
37:26Zbawiej.
37:27Zbawiej.
37:28Zbawiej.
37:29Zbawiej.
37:30Zbawiej.
37:31Zbawiej.
37:32Zbawiej.
37:34Zbawiej.
37:35Zbawiej.
37:36Zbawiej.
37:37Wlewą trochę!
37:42Ostrożnie!
38:07Ostrożnie!
38:37Kapitanie, każ pan sprawdzić posterunki.
38:48Lina!
38:54Wylę!
39:07Ostrożnie!
39:11Ostrożnie!
39:37Gdzie oni przepadli?
39:47Pewnie się nie mogły oderwać od wina mszalnego.
39:52Pójdę po nich.
39:55Wracajcie prędko!
40:07Ostrożnie!
40:27Hej, wy!
40:34Oczyło tutaj!
40:37Kur!
40:39Gdzie jesteście?
40:44Kur!
40:46Kazałeś im kapitanie zanieść jakiś posiłek?
40:49Nie.
40:50Nie zdechnął.
40:51Siedlę.
40:52Ostrożnie.
40:53Ostrożnie.
40:54Ostrożnie.
40:55Ostrożnie.
40:56Ostrożnie.
40:57Ostrożnie.
40:58Ostrożnie.
40:59Ostrożnie.
41:00Ostrożnie.
41:01Ostrożnie.
41:02Ostrożnie.
41:03Ostrożnie.
41:04Ostrożnie.
41:05Ostrożnie.
41:06Ostrożnie.
41:07Ostrożnie.
41:08Ostrożnie.
41:09Ostrożnie.
41:10Ostrożnie.
41:11Ostrożnie.
41:12Ostrożnie.
41:13Ostrożnie.
41:14Ostrożnie.
41:15Ostrożnie.
41:16Ostrożnie.
41:17Ostrożnie.
41:18Ostrożnie.
41:19Ostrożnie.
41:20Ostrożnie.
41:21Ostrożnie.
41:22Ostrożnie.
41:23Ostrożnie.
41:24Ostrożnie.
41:25Ostrożnie.
41:26Ostrożnie.
41:27Ostrożnie.
41:28Ostrożnie.
41:29Nie ufasz mi?
41:59Nie ufasz mi?
42:29Nie ufasz mi?
42:59Nie ufasz mi?
43:29Nie ufasz mi?
43:30Oszyś brań!
43:56Oszyś brań!
44:00Chytasz, wiążę ci.
44:30Wydęż, rzuć broń, kapitanie.
44:37Weź ją sam.
44:43Zostaw go mnie.
44:53Jeżeli mnie zabijesz,
44:57pójdziesz wolny.
45:00KONIEC
45:05KONIEC
45:09KONIEC
45:13KONIEC
45:19Dzień dobry.
45:49Dzień dobry.
46:19Dzień dobry.
46:49Dzień dobry.
47:19Dzień dobry.
47:21Dzień dobry.
47:33Dzień dobry.
48:03Dzień dobry.
48:05Dzień dobry.
48:17Dzień dobry.
48:19Dzień dobry.
48:21Dzień dobry.
48:23Dzień dobry.
48:25Dzień dobry.
48:27Dzień dobry.
48:29Dzień dobry.
48:31Dzień dobry.
48:33Dzień dobry.
48:34Dzień dobry.
48:35Dzień dobry.
48:37Dzień dobry.
48:39Dzień dobry.
48:41Dzień dobry.
48:43Dzień dobry.
48:45Dzień dobry.
48:47Dzień dobry.
48:48Dzień dobry.
48:49Dzień dobry.
48:51Dzień dobry.
48:53Dzień dobry.
48:55Dzień dobry.
48:57Dzień dobry.
49:27Dzień dobry.
49:29Dzień dobry.
49:31Dzień dobry.
50:01Dzień dobry.
50:02Dzień dobry.
50:03Dzień dobry.
50:04Dzień dobry.
50:05Dzień dobry.
50:06Dzień dobry.
50:07Dzień dobry.
50:08Dzień dobry.
50:09Dzień dobry.
50:10Dzień dobry.
50:11Dzień dobry.
50:12Dzień dobry.
50:13Dzień dobry.
50:32Stój!
50:34Ładnie to tak? Milczkiem, chyłkiem, beze mnie ze stolicy uciekać?
50:39Pan Hetman kazał...
50:40Cicho! Ty ze mną czy z Hetmanem do łożnicy pójdziesz, co?
50:48Kater!
50:57Boże Święty, większego szczęścia moje oczy nie widziały.
51:02Musisz się pani śpieszyć.
51:05Niech już jutro obie pary na ślubnym kobiercu staną.
51:10Na Turczyna iść nam pora.
51:12Dzień dobry.
51:14Dzień dobry, panie rotmistrzu.
51:33Sprawczyki, Witoldzie, abyśmy godnie przed hetmanem stanęli.
51:37Odkaz, Krzysztof.
51:44Asper, daleko jesteśmy od Warszawy.
51:54Daleko? Daleko.
51:56Tak, aż w to już widać nasza dola, panie pułkowniku.
52:08Gotów?
52:09Ruszaj!
52:14Daj!
52:16Daj, ha!
52:26Daj!
52:44Daj!
53:14Daj!
53:24I
53:26KONIEC
53:56KONIEC
Be the first to comment