Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00:00KONIEC
00:00:58KONIEC
00:01:11KONIEC
00:01:46KONIEC
00:02:03KONIEC
00:02:04KONIEC
00:02:04KONIEC
00:02:05KONIEC
00:02:06KONIEC
00:02:06KONIEC
00:02:09KONIEC
00:02:16KONIEC
00:02:19KONIEC
00:02:27KONIEC
00:02:52Oj, Janku, gdyby to mama wiedziała.
00:02:59Niedawno w kinie zdziałam taki obraz.
00:03:03On śpiewa pod oknem ukochanej, a później się salują.
00:03:10Tylko, że w kinie to zawsze wszystko dobrze się kończy.
00:03:14Zosiu, nie mów tak. Wiesz przecież, jak cię kocham.
00:03:18Pracuję u notariusza. Wykradam się z nadnudnych papierów, które muszę przepisywać, żeby cię tylko móc zobaczyć.
00:03:27No wiem o tym, że ojciec chętnie by się zgodził na nasze małżeństwo, no ale...
00:03:34Ojciec, tak. Ale mama!
00:03:48Pojedziem na spacer w aleje, dorożką na rumach ande.
00:03:57Nigdy słyszysz, że nigdy nie zgodzę się na to małżeństwo.
00:04:02Tu mi włosy na dłoni wyrosną.
00:04:05Pypcia na języku dostanę.
00:04:07Zachoruję na ślepą kiszkę i skonam pod nożem w męczarniach,
00:04:11a na to małżeństwo nie pozwolę.
00:04:37Pością w gardle mi to wszystko stoi.
00:04:40Ach, czemuś zimnym trupem nie padłam i w bialej sukni pochowana nie byłam,
00:04:46zanim za mąż za ciebie poszłałem.
00:04:48Życie z nami poszłałem.
00:04:49Ja, z rycerskiej rodziny Protunkiewicu,
00:04:53co to jeden z przodków bił za naburków pod Częstochową.
00:04:58Pod Raszynem.
00:04:59Ja stworzona do wyższego życia.
00:05:02Do życia po prostu dyscęgę.
00:05:06Chrawiany powinnam się zadawać.
00:05:08A gdzie muszę przez ciebie mieszkać?
00:05:10W budach.
00:05:12W takiej dziurze.
00:05:14Jako pani Grzybkowa.
00:05:16Ale szczapuchno.
00:05:17Milcz absolutnie.
00:05:20Grzybek.
00:05:21Także mi nazwisko.
00:05:23Ja bym wam pokazała, jak się żyje po bajsku, gdybym...
00:05:27Co gdybym?
00:05:28Gdybym miała pieniądze.
00:06:02Znowu pan panie tego gdzieś tamtego, a tu panie... tego.
00:06:18Pan wie, co się stało?
00:06:22Spadek z Ameryki, panie tego.
00:06:32Dzień dziesiąt tysięcy żywej wagi dolarów, panie tego.
00:06:48To dla kogo?
00:06:52Dla tatnego przyjaciela i kolegi z ławy szkolnej od pieluszek.
00:06:59Panie tego.
00:07:02Dla Valere'ego grzybka!
00:07:07Ojciec dosi?
00:07:10Aaa, już pan teraz nie śpiewa panie tego, tak?
00:07:21No, ale chodźmy do nich z radosną nowiną.
00:07:37Muzyka
00:07:58KONIEC
00:08:25KONIEC
00:08:38Czy mam zaśbyt panem Balerem Grzybkiem panie tego i jego urzędową ołową?
00:08:48No i ty pójdźcie bogano, co się z tobą dzieje, co?
00:08:52Tyle lat się znamy i co ty gada?
00:08:55A Joindrzy został w domu, a przyszła tu tylko urzędowa osoba panie tego.
00:09:09Wsiadajmy, wsiadajmy.
00:09:11KONIEC
00:09:11KONIEC
00:09:17KONIEC
00:09:42KONIEC
00:09:43KONIEC
00:09:46KONIEC
00:09:49KONIEC
00:09:51KONIEC
00:09:51KONIEC
00:09:54KONIEC
00:09:58KONIEC
00:10:00KONIEC
00:10:00KONIEC
00:10:07KONIEC
00:10:15Umarła i w stanie.
00:10:16Umarła i w stanie.
00:10:18Umarła i w stanie.
00:10:20Umarła i w stanie.
00:10:38Umarła i w stanie deeetroid.
00:10:42Deetroid.
00:10:43i zostawiła wam w spadku 50 tysięcy dolarów.
00:10:59Pięćdziesiąt tysięcy? Pięćdziesiąt tysięcy dolarów?
00:11:04Nasza ciocia! Nasza kochana precka!
00:11:08A mówiłem ci, że moja ciocia!
00:11:16Pięćdziesiąt tysięcy dolarów!
00:11:18Pięćdziesiąt tysięcy dolarów!
00:11:22Pięćdziesiąt tysięcy dolarów!
00:11:25Pięćdziesiąt tysięcy dolarów!
00:11:29Pięćdziesiąt tysięcy dolarów!
00:11:33Pięćdziesiąt tysięcy dolarów!
00:11:47Czasem...
00:11:49Czasem...
00:11:50Czasem...
00:11:51Czasem...
00:12:00Bojętnie Cza!
00:12:03Czasem!
00:12:03Co Ty, oj! Co Ty, oj! Co Ty, oj! Oj!
00:12:11Co Ty? Co Ty?
00:12:14Jest słuchana novina, niedarmo wspiniliście śmieci.
00:12:18Otrzymaliśmy tamalejstko śmieci.
00:12:20Panela muzy! Jak to śmieci?
00:12:23Reśmiliście. Spadać, czy my tak przydyliście?
00:12:27Ktoś w tym pokarmie!!!
00:12:29Człowiec!
00:12:30O ja, ja, ja, ja, ja!
00:12:33O ja, ja!
00:12:39O ja!
00:12:39O ja!
00:12:40O ja!
00:12:4512 złotych dziewczyn kawałków dziewczyn dziewczyn.
00:12:50Aaaa!
00:12:51Aaaa!
00:12:53Człowiec!
00:12:55Mieliczek dziewczyn!
00:12:58No!
00:13:00A teraz
00:13:01Panie tego
00:13:03Jako osoba prywatna
00:13:07Chciałem wam
00:13:08Panie tego
00:13:10Powiedzieć do widzenia!
00:13:20Aleś zapuchnął!
00:13:22No widzę, że pan latarzy się świetnie
00:13:25Pożegnaj się i coraz dłużej
00:13:27Zaraz
00:13:29Kiedy jesteśmy w obrachni
00:13:30Zlepiamy ałaż kawy!
00:13:35Zleśni
00:13:35I
00:13:38Panorys
00:13:42Powiedz mu
00:13:43Żeby sobie wyperspadował
00:13:45Zosie!
00:13:46Co ma ma mówić?
00:13:48No!
00:13:51Żeby sobie wyperspadował Zosie
00:13:53No!
00:13:53Żeby nie myślał, że byle kto zostanie jej mężem
00:13:59Bo tak w ogóle
00:14:03I w ogóle segnamy o Ziemble
00:14:05I w ogóle strasznie o Ziemble
00:14:07Zegnamy strasznie
00:14:09Strasznie
00:14:21O Ziemble
00:14:23Zegnamy strasznie
00:14:54Zegnamy strasznie
00:14:57I powiadam, że będzie tak?
00:15:00Tak!
00:15:03Jak sobie życzyś, ja puchnie.
00:15:08Powiadam wam moje probie 50 tysięcy dolarów!
00:15:13No tak, 50 tysięcy!
00:15:18Moja pań!
00:15:21Proszę pań!
00:15:2250 tysięcy!
00:15:2460 tysięcy!
00:15:2570 tysięcy!
00:15:27Proszę pani!
00:15:29Moja pani!
00:15:31Proszę pani!
00:15:3380 tysięcy!
00:15:3590 tysięcy!
00:15:37100 tysięcy!
00:15:39100 tysięcy!
00:15:40100 tysięcy!
00:15:45Wiemy, 150 tysięcy!
00:16:00Jecau, 36 tysięcy!
00:16:03100 tysięcy!
00:16:04100 tysięcy!
00:16:08I cofisz!
00:16:09100 tysięcy!
00:16:11Nie!
00:16:1225 tysięcy!
00:16:1330 tysięcy!
00:16:15...
00:16:17...
00:16:18...
00:16:18...
00:16:20...
00:16:22...
00:16:24...
00:16:26...
00:16:27...
00:16:29...
00:16:31...
00:16:31...
00:16:33...
00:16:33...
00:16:33...
00:16:33...
00:16:33...
00:16:35...
00:16:37...
00:16:43...
00:16:48...
00:16:49...
00:16:49...
00:16:49...
00:16:52...
00:16:52...
00:16:52...
00:16:52...
00:16:52...
00:16:52...
00:16:52...
00:16:54...
00:16:55...
00:16:56...
00:16:58...
00:17:00Zabarżamy! Zabarżamy! Boże nierci!
00:17:30Zabarżamy!
00:18:09Zosiu, lecz na posznur do ogrodu, ale już!
00:18:30Ojej!
00:18:36Janek!
00:18:39A mówiła, wszystko dobrze kończy się tylko w kinie!
00:18:46Zosiu, wyjeżdżasz. Zapomnisz o mnie.
00:18:52Nie, Janeczku. Nikt by o tobie nie zapomniał.
00:18:57Zawsze będę cię kochała. Nie wierzysz mi.
00:19:07Czy wierzysz mi, że miłość wieć nie trwa?
00:19:15Czy wierzysz mi, że od pierwszego dnia
00:19:21nie trwała?
00:19:24Czarte przeczuńki,
00:19:27czy to szczęście wę?
00:19:30Czarte przeczuń?
00:19:40Czy wierzysz mi, że od pierwszego dnia
00:19:57nie trwała?
00:19:59Oj, żywności moje,
00:20:05Gdy w tej chwili pokoje
00:20:09Uwierisz mi,
00:20:17Żydko chodźcie.
00:20:56Wszelkie prawa zastrzeżone.
00:21:09KONIEC
00:21:27KONIEC
00:21:29KONIEC
00:21:29KONIEC
00:21:29KONIEC
00:21:33KONIEC
00:21:37Jakie tu macie wyprzorzenny hotel?
00:21:41KONIEC
00:21:42KONIEC
00:21:45KONIEC
00:21:46KONIEC
00:21:47KONIEC
00:21:59Czasy, co? Ja potrzebuję prowizji w 10%. A żeby mieć 10%, to przecież ktoś musi mieć 100%. A kto dzisiaj
00:22:11ma 100%?
00:22:13Jak się już ktoś zarobi na bankructwie, to się od razu straci na dobrym interesie.
00:22:19Żeby zrobić dobry interes, trzeba mieć gotówkę. Żeby mieć gotówkę, trzeba mieć kredyt.
00:22:24Żeby mieć kredyt, trzeba mieć weksel. Żeby mieć weksel, trzeba mieć żyro.
00:22:28Żeby mieć żyro, trzeba mieć dobry interes. Żeby mieć gotówkę, trzeba mieć gotówkę, trzeba mieć kredyt, trzeba mieć kredyt, trzeba
00:22:33mieć żyro.
00:22:34Żeby mieć żyro, trzeba mieć weksel, trzeba mieć weksel, trzeba mieć weksel, trzeba mieć...
00:22:39U nas też nie lepiej, panie Ropek.
00:22:41Hotel Prymasor, a wszystkie pokoje puste.
00:22:51Proszę powiedzieć, że wszystkie pokoje zajęte.
00:22:55Co pan robi, panie Friedraziński?
00:22:59Takie łaski, do takiego hotelu, murowana gotówka.
00:23:03Panie Friedraziński, dziesięć procent dla mnie.
00:23:17Chcielibyśmy mieć pokoje wykwintne, można powiedzieć dystynie.
00:23:22A gotówka jest, panie naczelniku.
00:23:28Podziewam się, że tu mieszka samo dobre towarzystwo.
00:23:32Bo ja w ogóle pochodzę z rycerskiej rodziny Protunkiewiczów,
00:23:36co to jeden z krzodków wiózca Napoleona Turków pod Częstochową.
00:23:39Nie, pod Raszynem.
00:23:42Tak jest, proszę, jaśnie, panie.
00:23:46Proszę zabrać rzeczy, jaśnie, panie na górę.
00:23:49A bliskwy u was są?
00:23:59Uszczepni mnie, pan, czy ja śnię?
00:24:02Tu, żywo gotówko.
00:24:05Dziesięć procent dla mnie.
00:24:21Nie jestem ten bogaś, kurczuj, chodź.
00:24:25Coś, nie, coś mam, martwienie mam.
00:24:29Nie pójdę o wsparcie domy wciąż,
00:24:32Potrafię tobie radzić sam.
00:24:36Mam noca i noc prowadzi mnie.
00:24:39On czuje chorce, czuje gdzie.
00:24:43Czy chodzę na stronę, inter zrobione.
00:24:46Dzień będzie skończone.
00:24:49Tylko że...
00:24:52Kiedy załatwiam coś, mam jedno, ale...
00:24:56Tu na rączkę dziesięć procent musi być.
00:25:00Nie na żadnych fikle migle balet.
00:25:04Aby żyć, to dziesięć procent musi być.
00:25:07Ja też chcę żyć, mam prawo i to tu kryć.
00:25:11Porządzam kochać i pić.
00:25:14A że darmo tego nie ma wcale,
00:25:17To ja się duszę i ja muszę,
00:25:20Tu się bruszę, tam się duszę,
00:25:22Ale dziesięć procent dla mnie musi być.
00:25:26Ktoś kupić chce kolmar ze snoków,
00:25:29Przynoszę krótkę, nie są dwie.
00:25:33On nie chce w cytry, w palny łup,
00:25:36Dla mnie nie żyje słodnie.
00:25:40Ktoś chciałby, widzicie, czy dobrze,
00:25:43Zrobione kwestia, złopnie wszedł.
00:25:45Zgrunt, aby żyć zdrowo,
00:25:48Czy tam toczy owo,
00:25:50Jak słowo, to słowo,
00:25:52Tylko nie.
00:25:55Zdjęć, to dziesięć procent musi być.
00:25:58Ale tu na rączkę dziesięć procent musi być.
00:26:02Nie na żadnych fikle migle balet.
00:26:06Aby żyć, to dziesięć procent musi być.
00:26:08Ja też chcę żyć, mam prawo i to tu być.
00:26:13Pożądam jeść i kochać i być.
00:26:17A że darmo tego nie ma wcale,
00:26:20To ja się duszę i ja muszę,
00:26:23To się duszę, ale dziesięć procent dla mnie musi być.
00:26:51O, Prawda!
00:27:00Łososz, ostrygi, kawior i kuropadki.
00:27:09Może pan nie podawać.
00:27:11Tymczasem cyfon wody sadowej i szampana.
00:27:19Pysznie potrzeba.
00:27:24Panie starsze, co jest?
00:27:27Co mam dostać z kręców kiszek za własne pieniądze?
00:27:36Wiesz co Cia Puchna?
00:27:39Obstalujmy sobie trzy porcje menu.
00:27:55Pommes frites.
00:27:58Pommes frites.
00:28:02Pommes frites.
00:28:06Może być z kartofelkami.
00:28:10Trzy razy.
00:28:11Rozumiem, tylko...
00:28:14Poza tylko, panie Ower.
00:28:16Kielnera już nie ma.
00:28:18Kielner wraca.
00:28:20Kielner przynosi pommes frites z kartofelkami.
00:28:25Pan rozumie, panie K?
00:28:30Obsługa rzeczywiście są, co są.
00:28:33Pan tobie życzy?
00:28:35Wszystkiego najlepszego.
00:28:40Grzybek jestem.
00:28:42Bardzo lubię, szczególnie duszone.
00:28:44Przepraszam, chciałem powiedzieć bardzo mi przyjemnie.
00:28:49Lopek jestem.
00:29:08Państwu pozwolą, że usiądzę.
00:29:21Dureczka.
00:29:24Rodzina.
00:29:27Krew zmlecieł.
00:29:30Oczy mamusi.
00:29:33Noce mamusi.
00:29:36A reszta tatunio, tatunio, tatunio.
00:29:45Urocze, dziecko.
00:29:48Bo, widzi pan, my pierwszy raz w Warszawie jesteśmy.
00:29:53I tak jeszcze nikogo nie znamy.
00:29:56Ciocia z Ameryki zapisała nam 50 tysięcy dolarów.
00:30:01Potrzeba panu wiedzieć, że ja pochodzę z rycerskiej rodziny Prostumkiewiczów,
00:30:06co to jeden z przodków bił za Napoleona córków podczas sochową.
00:30:10Pod Raszynem.
00:30:16Umówiłem się, co prawda, z chrabią Lesiem i z baronem Zdzisiem, przyjaciółmi.
00:30:21No ale dla tak miłego towarzystwa...
00:30:23Pan już zna chrabiów i baronów?
00:30:26Jeszcze jak.
00:30:28Ale jeżeli Państwo sobie życzą, to chętnie mogę z nimi zapoznać.
00:30:33W ogóle, twórzę jako cycero.
00:30:36Ja to znam na zyry, a znajomości mam w najzytworniejszych sferach.
00:31:06Mam cię na reszcie.
00:31:08Spójczo, z łodzieju groszach dobiegło.
00:31:14Nie szkać uwie, jeść, pić uwie, a płacić mu się nie chce.
00:31:19Kochana mamo patyk.
00:31:20Żadna mamo, żaden patyk.
00:31:23Jeszcze ciebie na świecie nie było durniu jadane,
00:31:26kiedy już byłam słowną śpiewaczką.
00:31:35Bo zaraz dajesz pieniądze, albo twara ze dwora.
00:31:40Pieniądze?
00:31:41Co dzisiaj ma tu?
00:31:42Co, ty jeden jesteś, najwięcej winień.
00:31:46A Dziunia, modelka od Srydżego,
00:31:50to ona pani wszystko płaci.
00:31:53A hrabia Oleś,
00:31:55co tu mieszkać trzydzieści lat za darmo.
00:31:59On ma pieniądze.
00:32:03Albo dziś, pierwszy tenor opery w Grujcu.
00:32:07On pani płaci wszystko.
00:32:13Kulek, to dziś ma pieniądze?
00:32:20Ocia, bocia, bocia, bocia, bocia, bocia, bocia, bocia, bocia, bocia, bocia.
00:32:26Ociao, bocia, bocia, bocia, bocia, bocia.
00:32:31Jeden gość to ma za dwóch, ma gotość i wydać dwóch, a drugi ruchy na dźwięku na wojny dala.
00:32:42Więc plać, prześmie się śmiej, ja nic nie mam ty dwa razy mniej.
00:32:47Ale kruść cię przyjimać, moznoramy tak, im nie mamy, ale ty nie dámy.
00:32:52Ty czy, kryj czy się, przez płacz i się, no, no, no, no!
00:32:57Chłop miecie się, ty żydaj z uroczy!
00:33:00Bo tu chło coworkia straczna bieda, a technological coś się strzamm.
00:33:19O co wtedy?
00:33:22Albo nie?
00:33:25Rozpacza człowiek wtedy
00:33:29I gotów coś złego zrobić wtedy
00:33:38Wiza, zadać się pięć groszy przyda
00:33:42A jak wiza to co Żyda
00:33:45Ale Żyda! Ale Żyda!
00:33:49A może nie?
00:33:55Ale Żyda! Ale Żyda! Ale Żyda! Ale Żyda! Ale Żyda!
00:34:02Nie!
00:34:03Ale teraz ja was wyratuję
00:34:09Odkryłem kopalnię złota
00:34:17Poznałem jednych grzybków z prowincji
00:34:19Bo oni mają pieniędzy
00:34:21Można powiedzieć grubo więcej niż bardzo dużo
00:34:25No ale to ty z tego będziesz miał
00:34:27Właśnie!
00:34:28Ja?
00:34:28Będę ich oprowadzał po sklepach
00:34:31I wszędzie dziesięć procent dla mnie
00:34:35Ja już widzę jak oni będą jutro kupować
00:34:39Bo oni będą jutro kupować
00:35:09Zdjęcia
00:35:10Zdjęcia
00:35:10Zdjęcia
00:35:10Zdjęcia
00:35:42Zdjęcia
00:35:42Zdjęcia
00:35:42Zdjęcia
00:35:42Zdjęcia
00:36:10Zdjęcia
00:36:11Zdjęcia
00:36:40Zdjęcia
00:36:41DZISĆ
00:36:42Te dziesięć procent dla mnie musi być
00:36:48Zdęcia
00:37:02Zdjęcia
00:37:03Zdjęcia
00:37:03Zdjęcia
00:37:10Zdjęcia
00:37:11I
00:37:33KONIEC
00:37:56KONIEC
00:38:11KONIEC
00:38:12KONIEC
00:38:12KONIEC
00:38:12KONIEC
00:38:12KONIEC
00:38:15KONIEC
00:38:22KONIEC
00:38:52KONIEC
00:39:20KONIEC
00:39:55KONIEC
00:39:55KONIEC
00:39:56KONIEC
00:39:56KONIEC
00:39:57KONIEC
00:40:10Dziękuje za uwagę.
00:40:52Dziękuje za uwagę.
00:41:26Dziękuje za uwagę.
00:41:48Dziękuje za uwagę.
00:42:19Dziękuje za uwagę.
00:42:45Dziękuje za uwagę.
00:43:14Dziękuje za uwagę.
00:43:33Dziękuje za uwagę.
00:43:50Dziękuje za uwagę.
00:44:11Dziękuje za uwagę.
00:44:30Dziękuje za uwagę.
00:44:32Dziękuje za uwagę.
00:44:33Dziękuje za uwagę.
00:44:37Dziękuje za uwagę.
00:44:38Dziękuje za uwagę.
00:44:48Dziękuje za uwagę.
00:44:54Dziękuje za uwagę.
00:45:23Dziękuje za uwagę.
00:45:25Dziękuje za uwagę.
00:45:30Dziękuje za uwagę.
00:45:57Dziękuje za uwagę.
00:46:05Dziękuje za uwagę.
00:46:06Dziękuje za uwagę.
00:46:16Dziękuje za uwagę.
00:46:20Dziękuje za uwagę.
00:46:32Dziękuje za uwagę.
00:46:35Dziękuje za uwagę.
00:46:43Dziękuje za uwagę.
00:47:02Dziękuje za uwagę.
00:47:06Dziękuje za uwagę.
00:47:20Dziękuje za uwagę.
00:47:21D Fitzekü controls.
00:47:21Dziękuje za uwagę.
00:47:22Dziękuje za uwagę.
00:47:24D households czy unclearÃie ,,
00:47:35Which made people lien with a
00:47:38Jajny, to złożko zmi
00:47:41Ciełki, na to spełnia do rady
00:47:45Albo nie, albo ty
00:47:48Wistą ją złożę z ty
00:47:52Dobra ludzie i śpiewa
00:47:54Skorującym pan
00:47:56Albo nie, albo ty
00:47:59Oooo!
00:48:15KONIEC
00:48:44KONIEC
00:49:18KONIEC
00:49:31Co nam ludzie i świat, skoro wyrok i szpach,
00:49:35Albo nikt, albo ty.
00:50:17KONIEC
00:50:38A pan co tu robi?
00:50:41Ja tak jechałem, jechałem i przyjechałem.
00:50:47Po co?
00:50:49Żeby zobaczyć pannę Zofię.
00:50:51Mowy nie ma.
00:50:52Proszę pani, zobaczy ją.
00:50:54Chociażby sam diabel stanął mi na drodze.
00:50:57Zobacz panę Zofię.
00:50:58Ten diabel to mam być ja?
00:51:01Tak.
00:51:03Słabło mi policja!
00:51:32Uważaj pan, jak pan chodzi!
00:51:35Cześć, panie sierżancie!
00:51:37Nie poznajesz starego wiarusa z wojska?
00:51:40Lopek jestem!
00:51:43Lopek! Przerwuj! Lopek!
00:51:46No nareszcie!
00:51:48Nareszcie jakaś przychylna twarz!
00:51:51Co ty robisz w Warszawie?
00:51:54Nieszczęśliwa miłość!
00:51:55Co ty mówisz?
00:51:56Wyobraź sobie ja.
00:51:59I ty i tak się na tym nie zrozumiesz.
00:52:01Ja się nie zrozumiem?
00:52:03Jak to w tych prawach można powiedzieć fachowa siła?
00:52:07No, naturalnie.
00:52:09O nieszczęśliwej miłości u mnie mowy być nie może.
00:52:13Ona cię kocha?
00:52:15Czyż nie mam warunków kół?
00:52:19A twoja?
00:52:20Jestecie?
00:52:21Te.
00:52:22No.
00:52:22Tylko mama.
00:52:23Co mama?
00:52:24Mama nie.
00:52:24Nie martw się.
00:52:26Mamusią sobie damy radę.
00:52:29No.
00:52:30Doprawdy chciałbyś mi dopomóc?
00:52:32Nie wiem co znaczy prawdziwa miłość.
00:52:36Lopek, słuchaj.
00:52:36Zaraz, zaraz, zaraz.
00:52:37Dzisiaj nie mam czasu.
00:52:41Ale jutro punkto jedenasty.
00:52:44Café Elita.
00:52:46Seru.
00:53:17Dwadzieścia.
00:53:18Rodzieścia.
00:53:19Czterdzieści.
00:53:21Trz tysiąc pięć.
00:53:24Dwadzieścia.
00:53:25Siedem.
00:53:27Dię étaitń.
00:53:29Dwadzieścia pięć.
00:53:32Dwadzieścia.
00:53:34To.
00:53:35To moment.
00:53:3510, 20, 5, 20
00:53:41Proszę Pani, co mnie Pani łączy?
00:53:43Z moimi pieniędzmi mnie Pani łączy?
00:53:45Proszę Pani
00:53:46531, 0, 0
00:53:500, 0
00:53:52To wyraźnie mówię
00:53:530, 0
00:53:58Czy to pensio mamy patik?
00:54:01Tutaj mówi lotek
00:54:04Lopek
00:54:07Lopek
00:54:08L jak Lopek
00:54:11O jak Opek
00:54:13P jak Pek
00:54:16E jak Ek
00:54:18I K jak Kat
00:54:19Tak no
00:54:21Dziś wieczorem Państwo Grzybkowie zapraszają nas na dancing
00:54:27Można jeść, mieć do granic zachorowania
00:54:31I pamiętajcie o dystynkcji
00:54:35Nie żadne łatki, tylko hramiowie
00:54:37I poznacie Pannę, która jest w nim
00:54:52I specjalny szacunek dla kobiety, którą uwielbia
00:55:03To skandal
00:55:05Godziny rozmawia
00:55:09O tej porze nie przyjmuję zdatnych interesantów
00:55:14A zatem dziś wieczorem na Dookfingu
00:55:18Do widzenia
00:55:19Do widzenia
00:55:20Tralalá
00:55:22Tralalá
00:55:24Tralalá
00:55:25Tralalalá
00:55:47Tralalalá
00:55:54Muzyka
00:55:57Państwo Grzybkowie, ich przemiła córeczka,
00:56:04Ronowa de Rossignol, znakomita śpiewaczka,
00:56:10Rabianka Dziunia, Baron Ściś.
00:56:16Bardzo mi miło, że mi jest przyjemnie.
00:56:19Tak, faktycznie, ale rzeczywiście.
00:56:23Prosimy.
00:56:24Dzień dobry.
00:56:45Dzień dobry.
00:56:46Dzień dobry.
00:56:51Dzień dobry.
00:56:55Dzień dobry.
00:56:55Rzeczywiście.
00:56:57Owszem.
00:56:59Tak.
00:57:07Jakasz melodia w tym walcu prynie,
00:57:11Achille, szczęścia, tr-la-la-la-la.
00:57:16No to kobiecki, ho, ho, ho.
00:57:22Och, gdybym nie byla, w sumaręczkach.
00:57:30Proszę maj, ma pani śliczną melodyjną czkawkę.
00:57:42Mam ten piosenkę.
00:57:56Spójnione są myśli, szalone są, oczy patrzone są i śnią.
00:58:03Jak to jest długo, gdy się wie, że się usłyszy słowa te?
00:58:11Ty wierzysz mi, że miłość wiesz nie trwa.
00:58:19Ty wierzysz mi, że od pierwszego dnia.
00:58:27Serce przelczono, że ty, ty to szczęście me, jaka sila nas przysłuła i złączyła.
00:58:43Ty wierzysz mi, że miłość w życiu się nie trwa.
00:58:51Ty wierzysz mi, że miłość w życiu się nie trwa.
00:58:57Ty wierzysz moja, że miłość w życiu się nie trwa.
00:59:10Uwielisz mi, że kochaj mnie.
00:59:37Pan taki zamyślony, może zakochany.
00:59:44Poszedłbym gdzieś na łączkę, wgrywał bym maki, chabry, brzozy, topole.
00:59:52A potem położyłbym ten bukiet w komór, gdzie.
00:59:59I czasami chciałbym się wkraść do zamkniętych wrót czyjegoś serca.
01:00:11Pani ma w sobie tyle wyrafinowanego seksu, a pił.
01:00:18Przepraszam.
01:00:20Co?
01:00:22Pani zamyślona, może też zakochana.
01:00:29Panie Losu, pan taki dobry. Chciałabym się panu zbierzyć.
01:00:35Kochankowie powinni milczeć.
01:00:40Powiem panu otwarcie. Kocham, kocham.
01:01:00A czy on zasługuje na to?
01:01:11A...
01:01:12Tyle panu mam jeszcze do powiedzenia.
01:01:16I poradzić się chciałam.
01:01:21Tutaj nam będzie się trochę trudno porozumieć.
01:01:24Przeszkadzają nam.
01:01:25Niech pani przyjdzie jutro o 11 rano, vis-a-vis hotelu.
01:01:30Café Elita.
01:01:34Przyjdę.
01:01:35Zrobiony.
01:01:43Rybka.
01:01:47Melba.
01:01:51A to co?
01:01:53A, już wiem.
01:01:55Cia Puchna mnie wspomniała.
01:02:00No, ale ja się teraz przekonam, czy pani mnie kocha.
01:02:05Chwileczkę.
01:02:07Kocha, lubi, szanuje.
01:02:10Nie chce, nie dba i żartuje.
01:02:22Cia Puchna.
01:02:24Cia Puchna.
01:02:24Marsz do stolika.
01:02:25Cia Puchna.
01:02:27Cia Puchna.
01:02:28Ja spotkałem u wasz grzezu matkę i tak gatu, gatu.
01:02:32Gatu.
01:02:32Ja więc na koła puśkałem się w grzybu.
01:02:36Wiedział, ty rodziś, tam nie święcie.
01:02:39A w anty...
01:02:41Oje...
01:02:42Oje...
01:02:43Oje...
01:02:45Oje...
01:02:46Oje...
01:02:46To cia Puchna nosu.
01:02:48Mielczap, solut pojedz.
01:02:49Oje...
01:02:49Oje...
01:02:49I jeszcze, naprawdę słowo ci daję no.
01:02:57Uff...
01:02:58Uff...
01:03:01Ufff...
01:03:02Ufff...
01:03:02Ufff...
01:03:02Ufff...
01:03:06Ufff...
01:03:12Ufff...
01:03:24Można zaczynać, niech pan gra.
01:03:32Coś to za mój czarczo, ja tu chcę pamić, nie czy płakam.
01:03:48Ale na polce ty grajcie, polce no, staj z iglem, z grajcem, ani jakiejś tam musisz nie przyczynić ci wszystko.
01:04:08Polce grajcie, polce no, polce no, szanowny panie, oj panie starszy, polka raz, proszę.
01:04:25Panie, poproszala, polka.
01:04:51KONIEC
01:05:07KONIEC
01:05:31KONIEC
01:06:25KONIEC
01:06:27KONIEC
01:06:28KONIEC
01:06:28KONIEC
01:06:29KONIEC
01:06:29KONIEC
01:06:30KONIEC
01:06:31KONIEC
01:06:35KONIEC
01:06:43KONIEC
01:06:47KONIEC
01:06:55KONIEC
01:06:59Zosiu!
01:07:01Zosiu!
01:07:04Gdzie ona się podziała?
01:07:27Zosiu!
01:07:47Musisz chwilkę zaczekać.
01:07:49Dzień dobry, łapuch nie całuję.
01:07:52W tej chwileczce wracam.
01:07:55Musisz poczekać.
01:07:57Ty się kochasz?
01:07:59Ja się też kocham.
01:08:01Ona jest ze mną.
01:08:02Ty widzisz, ona wariuje za mną.
01:08:04Musisz chwileczkę zaczekać.
01:08:07Zaraz brat.
01:08:08No dobrze.
01:08:10Umówiłem się tu z jednym znajomym.
01:08:12Obiecałem mu dopomóc.
01:08:14Zakochany.
01:08:15Pań rozumiej, kobieta.
01:08:17Też zakochany.
01:08:20Ja też jestem zakochana.
01:08:23Mama szuka dla mnie męża.
01:08:26Ale ja już uczyniłam wybór.
01:08:28Milcz serce, milcz.
01:08:31Panie Lobku,
01:08:32ja wiem, że pan ma ogromny wpływ na mamę.
01:08:34Pan się zgodzi.
01:08:36Ja już się zgadzam.
01:08:37Bo widzi pan.
01:08:39Oto chodzi, żeby jak najprędzej odbył się nasz ślub.
01:08:47Ślub?
01:08:47No tak, żeby jak najprędzej odbył się nasz ślub.
01:08:53Ślub?
01:08:56Już lecę pod serwetkę.
01:08:59Daj pan serwetkę.
01:09:01No tak, no tak czekaj, że chwilę.
01:09:02Nie mam czasu. Za chwilę będzie mój ślub.
01:09:06Jest serwetuchna.
01:09:07Ale ja panu na próżno zajmuję czas.
01:09:09Ale...
01:09:10Powiem krótko.
01:09:11Kocham pewnego chłopca z rodzinnego miasteczka.
01:09:15Ale mama...
01:09:17Panie Bolu, co za śmiałe.
01:09:20Ja go...
01:09:21Ja go...
01:09:23Zawinuję.
01:09:25Ja go...
01:09:33Ja go wyzywam na koniedynek.
01:09:36Tak, ja go wyzywam.
01:09:44Zawinuję.
01:09:45Zawinuję.
01:09:46Niech on mi się podwinie pod ręką.
01:09:48Jak ja...
01:09:49Zóż...
01:09:49Tak.
01:09:53Oj, ja, ja, ja, ja, ja, ja.
01:09:57Aj, jaj, jaj, jaj, jaj...
01:10:13Udało mi się.
01:10:16Dobrze to wykombinowałem, co?
01:10:51Zadowolona?
01:10:53Tak. Ale co dalej, panie Lopku?
01:10:56Lopek, obiecałeś pomóc.
01:10:59Mama chce mnie wydać co najmniej za udzielnego księcia.
01:11:03Zaraz. A my się przecież tak kochamy.
01:11:06Zaraz.
01:11:10Za księcia?
01:11:14Co tu zrobić?
01:11:17Co tu zrobić?
01:11:20Właśnie.
01:11:21Wiem.
01:11:24Żeby...
01:11:27Bardzo dobra, że...
01:11:31Mam myśl.
01:11:36Bardzo dobra myśl.
01:11:41Mam.
01:11:48Wiem.
01:11:52Rozumiesz?
01:11:56To jest załatwione.
01:12:02Ale...
01:12:0210% dla mnie.
01:12:03Ale...
01:12:0310% dla mnie.
01:12:20Zdjęcia.
01:12:21Zdjęcia.
01:12:22Zdjęcia.
01:12:34Zdjęcia.
01:12:35Zdecę tętno krwi, jedyną się skmotnij w swojej węgnie.
01:12:41Zarmijmy się, ty ten kultasz mnie, wtedy powierzchni.
01:12:49Albo nikt, albo ty, zdecydujmy raz, dwa, trzy.
01:12:57Jajnictwo smutno krwi, gdyby na to szczęścia doradzi.
01:13:03Albo nikt, albo ty, ich pełnione, skryte, skry.
01:13:11Co tam ludzie i świat, skoro wyrok już pan.
01:13:15Albo nikt, albo ty, bo ty.
01:13:59Pan waron, prosić uprzejmie prosić.
01:14:03Tra laram, tra la, u, tra la la, tra la la, tra la la la.
01:14:17Chawuje rączę tak cudne, wpadam do niżej tu uroczy.
01:14:25Witam, witam, proszę niech pan baron siada.
01:14:42Właśnie przychodzę z misją od mojej cioski, baronowej rzeszkiniąc, zaproczyć szanownych państwa na rauf.
01:14:51Rauf?
01:14:52Tak, rauf. Wydany na cześć panującego księcia, księstwa Manoli, który raczył przybyć do Warszawy.
01:15:01Panujący księże?
01:15:04Czy pan miał go osobiście?
01:15:12Tak, to właśnie. Mam nadzieję, że szanowna pani nie odmówi.
01:15:21Ależ tak, komilkwo, rozumie pan w hrabiach.
01:15:27Pani, od chwili, kiedy panią ujrzałem, jestem pod urokiem.
01:15:34Ach!
01:15:38Ty, ty...
01:15:40To, ale ostrożnie coś mi wpadło w oko.
01:15:42To ja.
01:15:46Uwustiana, uwustiana.
01:16:03Pani, panie lokuś, pyła kampana?
01:16:15Moje obszanowanie, witam pana barona.
01:16:19Szacunek.
01:16:21Dzień dobry, jestem.
01:16:23Serwusinice.
01:16:24Właśnie pan baron prosił nas na raut, na którym będzie panujący księże.
01:16:32Panujący księże?
01:16:33Manoli.
01:16:34Nie znam.
01:16:36Więc do wieczora rzekną tańska.
01:16:47Czy państwo znają dworską etiketę?
01:16:55Uwaga.
01:16:56Najważniejsza rzecz.
01:16:58Rewerence.
01:16:59Ukłon.
01:17:02Proszę.
01:17:05To jest hałtu księcia?
01:17:08To jest przyjęcie w zwierzyńcu.
01:17:10Konie się tak kłaniają, a nie ludzie.
01:17:12No to jak no?
01:17:13Więcej dyscynienia.
01:17:16No, ale na mnie czas.
01:17:18Przeróbcie to państwo jeszcze iść dziesięć razy, a wieczorem będzie wszystko dobrze.
01:17:22Do widzenia.
01:17:23Panie Grzybek, wieczorem bez raków.
01:17:25Dobra.
01:17:27No.
01:17:29Tera.
01:17:30Dalszy moment.
01:17:50Gdzie jest Patrzcie, Lesz?
01:17:52Gdzie są kostiumy?
01:17:54Gdzie są ordery?
01:17:55Co?
01:17:56Pan się znowu spóźnił, panie Patrzcie, Lesz?
01:18:02Oj, niech pan nie księci na mnie.
01:18:05Ja i tak, Lesz Mosinie.
01:18:07Nie chcieli dać zatru wszystkie rekwizycji.
01:18:15Całe Katarzynę wielkie dostałem.
01:18:18Pierwszy akt z Palmaskowy dostałem.
01:18:22I coś, nieco i Dorfejusia w piekle.
01:18:25Chciałem jeszcze wziąć kawałek zębcy za mur na Granicznej.
01:18:30Nie chcieli mnie do tramwajów z murem.
01:18:34Oj, niech pan nie krzyczył.
01:18:37Ja i tak, Lesz Mosinie.
01:18:45Trzydzieści lat koszyły brakowej nie kładłem.
01:18:49Ta ciurka, żeby już ślach trafił, zarosła.
01:18:57No tak, już teraz amen.
01:19:03Amen.
01:19:11Chodowla z Pider.
01:19:13Co się do tego wylęknie?
01:19:18Jak tam? Gotowe?
01:19:23Dj.
01:19:24Nie chcielię.
01:19:24Dj.
01:19:30Już, wysz.
01:19:34Tad.
01:20:01Zdjęcia i montaż
01:20:10Zdjęcia i montaż
01:20:27Zdjęcia i montaż
01:20:33Zdjęcia i montaż
01:21:22Zdjęcia i montaż
01:21:49Zdjęcia i montaż
01:22:08Zdjęcia i montaż
01:22:38Zdjęcia i montaż
01:22:40Zdjęcia i montaż
01:23:02Zdjęcia i montaż
01:23:22Zdjęcia i montaż
01:23:24Zdjęcia i montaż
01:23:34Zdjęcia i montaż
01:23:39Zdjęcia i montaż
01:23:58Zdjęcia i montaż
01:24:16Zdjęcia i montaż
01:24:27Zdjęcia i montaż
01:24:57Zdjęcia i montaż
01:25:07Zdjęcia i montaż
01:25:55Zdjęcia i montaż
01:26:54Zdjęcia i montaż
01:26:59Zdjęcia i montaż
01:27:43Zdjęcia i montaż
01:28:22Zdjęcia i montaż
01:28:29Zdjęcia i montaż
Comments

Recommended