- 13 minutes ago
Komu najlepiej pochwalić się pierścionkiem zaręczynowym od słynnego producenta, jeśli nie koleżankom z liceum. Dlatego, Frania Maj postanowiła zorganizować spotkanie klasowe, ale okazuje się, że słowo „ślub” może mieć negatywne znaczenie…
Po prawdziwym „praniu mózgu”, które na biednej Frani przeprowadzą dwie rozwódki – Dorota (Kasia Nosowska) i Natalia (Agnieszka Chylińska) w domu Skalskich rozpęta się prawdziwe piekło nieufności…
Po prawdziwym „praniu mózgu”, które na biednej Frani przeprowadzą dwie rozwódki – Dorota (Kasia Nosowska) i Natalia (Agnieszka Chylińska) w domu Skalskich rozpęta się prawdziwe piekło nieufności…
Category
📺
TVTranscript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:29DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:31DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:33DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:35DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:37DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:39DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:41DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:43DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:45DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:47DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:49DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:51DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:53DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:55DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:58To co włożysz na mój zjazd klasowy w tą sobotę?
02:02A to kochanie ma być w ten sobotę
02:04Ja myślałem że przyszła
02:05Kochanie jak Cie mówiłam
02:07,,tą w zeszłą sobotę
02:08To to właśnie miała być przyszła sobota
02:11Franiu ale ja nie mogę
02:13No nie mogę
02:14Jestem w łodzi na festiwalu
02:16Młode kamery
02:17Ja też Wam mówić prezydent
02:19Naprawdę nie mogę
02:20Ale kochanie, nie rób mi tego.
02:23Na dwóch poprzednich zjazdach chodziłam z męskim płaszczem w ręku
02:27i wszystkim mówiłam, że mu narzeczone jest w toalecie.
02:30Trzeci raz się na to nie nabiorą.
02:33Franiu, to co ja mam zrobić?
02:34Nie pojechać i rozbić jedną z największych imprez filmowych w tym roku?
02:39Przecież to jest konkurs, młode kamery, no.
02:41Ale kochanie, sam mówisz, że to są młode kamery.
02:43Jak są takie młode, to jeszcze całe życie przed nimi.
02:50Porzucił ją zimny drań, co salon suchich ślubnych miał.
02:57Nie miała dokąd udać się, jej świat zawalił się w dęb skarskich dom.
03:04To w nim znalazła kąt, choć nie było łatwo, nie.
03:08Choć nie było łatwo, ona ma swój styl, co rozbraja przez klik.
03:13Ona dobrze wie, to już porzuci w stronę.
03:17Ona sposób zna, jak rozbawić bliski.
03:22Ona ma swój dzień.
03:26Nadszedł niani czas, niania Frania wita was.
03:39Jezus Maria, Jolka, to jest nasza klasa.
03:43Przecież to jest banda jakichś starców.
03:46Nie, Franka, to jest nasza klasa.
03:48Chcesz się wpisać do księgi pamiątkowej?
03:51Nie, kochanie, aktualnie mam paraliż serdecznego palca.
03:56Cześć.
03:58Cześć.
03:58Słuchaj, chodźmy lepiej, Franka, obczalić bufet.
04:03Świetny pomysł.
04:04Wtedy będę często sięgać i błyszczeć moim pierścionkiem zaręczynowym przed nowiutkim noskiem Natalii.
04:12Przepraszam pana bardzo, mógłby pan podać mi talerz?
04:15O, mój Boże, Jacek, hej!
04:21Hej!
04:21Cześć, mwaa!
04:25O, Franka super wygląda.
04:27Z roku na rok pięknie.
04:32O, poszłaś z narzeczonym.
04:35Cześć, stary, co słychać?
04:36Jak to dobrze cię znowu zobaczyć.
04:38Dobra, dobra.
04:38Nie, nie, nie, nie, tym razem to nie ma ściemy.
04:41Facet Frani jest w Łodzi na spotkaniu z prezydentem polskim.
04:44Okej.
04:45Tak, tak.
04:46Jest w toalecie.
04:47Co, co już to nie?
04:49Ale wiesz co, ty nie zgadniesz, Jacek.
04:52Ja normalnie w sztola tak na czym wyleciałam.
04:55Oj, to wyleciałam.
04:56Oj co, wszystkie leciałyśmy.
04:58A, jasne.
04:59Boże, pamiętam, ja nosiłeś takie piękne ubrania.
05:01Pamiętam, miałeś takie super zagraniczne lakierki.
05:04Tak, tak.
05:05Nie zagraniczne, tylko jugosłowiańskie.
05:08Opowiadaj, Jacek, co tam u ciebie?
05:10Ja słyszałam jakieś niestworzone rzeczy,
05:12że ty podobno nic nie jesz,
05:13że ty się teraz odżywasz już tylko taką energią z kosmosu.
05:16To prawda?
05:18Masz rację.
05:18Już tym stanowidzisz.
05:19Pusty talerzyk.
05:20Jacek, ale to działa?
05:24Moja droga, działa i to jeszcze jak?
05:26O, my jak zwykle, pełen humoru i mocnych genów.
05:36Dziękuję.
05:37O kurcze, przepraszam cię, Jacek,
05:39ale czy to przypadkiem nie twoja żona tak wściekle na nas patrzy?
05:42O kurcze, pewnie dlatego, że tak długo z nami rozmawiasz.
05:46Nie, pewnie dlatego, że otrzymam jej talerz.
05:48No to powa, dziewczyny.
05:55A taki fajny był chłopak.
06:00Ej, Franka, tylko spokojnie, Natalia Dębka na jedenastej.
06:04Gdzie?
06:05No na jedenastej.
06:07Gdzie?
06:08No na jedenastej.
06:09Jezus, Maria, Jolka to jest trzynastka.
06:13O kurania?
06:14To ja, Natalia.
06:20Świetnie wyglądasz.
06:21No wiem, wy też dobrze wyglądacie.
06:23Fryzury, ciuchy, ja tak jak kiedyś.
06:26Jak to dobrze, że moda wraca.
06:28No, ale szkoda, że twój stary noc nie wróci.
06:32Jak za dobrych czasów.
06:35Chodźcie, siadajcie, jest Dorota.
06:36Ale ona nas nie nawidziła.
06:38Wiem, za mną.
06:42Ej, Dorota.
06:45Buziak.
06:49Dorota, lepiej opowiadaj, co tam słychać
06:51u twojego superprzestojnego męża dentysty
06:54Konstantina.
06:56No takie tam, im dłużej byliśmy ze sobą,
06:59tym mniej nas łączyło.
07:01Ale główny problem
07:02polegał na tym,
07:05że zaczęły go pociągać osiemnastki.
07:08A jestem ciut starsza.
07:11Właśnie nie rozwiedliście.
07:13Kochana, ubydwie jesteśmy po rozwoju.
07:16O, nie, zaraz, zaraz, moment, moment.
07:18Ostatnim razem, jak tutaj siedziałyśmy,
07:20to zdaje się, że pokazywałyście mi swoje zdjęcia ślubne
07:23i śmigałyście przed nosami swoimi
07:25wierściankami zaręczynowymi, co uważam za naprawdę
07:28złym guście.
07:30Przez pierwsze pięć minut jest super,
07:32a potem kłócisz się o cokolwiek.
07:33Ja mówię, że coś jest białe, on na to, że jest czarne,
07:36ja lubię parówki, on pasztetową.
07:38Ja nie cierpię jego znajomych, a on uważa
07:40mojej koleżanki za nieokrzesanych chloruby.
07:42Niech się goni skądś.
07:44A, gojęta i bożystwo zniszczy każdy
07:45nawet najbardziej udany związek.
07:48A co tam u ciebie?
07:49Ehm, zaręczyłam się.
07:51Uuuu.
07:54Niech się wani.
08:06Konrad.
08:07Od kiedy tamci śmieszni faceci
08:09w fartuchach zabrali Karolinę,
08:11dziwnie się zachowujesz.
08:12Czemu się nie przyznasz, że za nią tęsknisz?
08:15Bo to nieprawda.
08:16To jak to wyjaśnisz?
08:18A co tu wyjaśniać?
08:21Gnębiłem ją przez tyle lat,
08:22aż doprowadziłem ją do takiego stanu.
08:25Mam wyrzuty sumie.
08:26Obaj wiemy, że zaświrowała przez zaręczyny taty.
08:30No i tej wersji się trzymajmy.
08:32Chcesz kawałek?
08:33Na przykład usteczka?
08:35Nie, dzięki.
08:36O, kondziu, nareszcie w domu.
08:41Wchodźcie, kochane, chodźcie.
08:43Marianko, skarbie.
08:45Czym zajmuje się twój ojciec?
08:47Mój tata jest prezesem ekskluzji w banku
08:51i udziałowcem PTF International.
08:55A pani ojciec co robi?
09:00Je budyń.
09:01Jesteś się głodny?
09:03Może kawałek tortu?
09:06Co nie?
09:08Co nie, że Franie jest super?
09:11Już się nie mogę doczekać, aż się pobiorą z tatą.
09:14Jak mój ożenił się z macochą, mówię ci.
09:17Od razu stałam się dla nich niewidzialna.
09:19Miłość przesłoniła im cały świat.
09:22Dosłownie.
09:23A, mnie to nie grozi.
09:28O, skorbie, witaj, kochane.
09:31Halo?
09:32O, przepraszam, maleńka nie zauważyłem cię.
09:40Trzeba było mnie słuchać.
09:43Ja wróciłem wczoraj w nocach, kochani, jak twoje spotkanie?
09:45O, Maks, wszyscy byli tak strasznie zajęci sobą, swoimi problemami rozwodowymi, podziałem majątku, walką o dzieci, że nawet nie mogłem wprowadzić właściwego tematu, czy nie mnie i moich zaręczy.
09:55Dlatego ja zawsze unikam takich spotkań, znajduję sobie jakąś wymówkę, ale ten wyjazd był naprawdę na poważnie.
10:01A nawet dla ciebie prezent z Łodzi, to jest mała łódź, zrobiona z łupinki od orzecha. Proszę bardzo, do twojej kolekcji miliona niepotrzebnych biznetów.
10:10Obielbiam cię, Maks.
10:14I właśnie dlatego będziemy zawsze udanym małżeństwem. Nie masz pojęcia, skarbie, z jakich powodów ludzie się rozwodzą.
10:20Na przykład, co za różnica, co się ogląda przed pójściem spać w telewizji, prawda?
10:24No oczywiście, publicystyka.
10:25Albo seriale.
10:28Wszystko jedno.
10:30Albo na przykład, co się robi w weekend, zawsze można pojechać do centrum handlowego i dobierać ręczniki do koloru glazury.
10:36A, albo grać golfa.
10:37A, wszystko jedno.
10:41Najważniejsze, skarbie, że codziennie będę się budziła obok ciebie.
10:45O, właśnie tak.
10:47Nie, nie o tak. Kochanie, to będzie bardziej, bardziej o tak.
10:54Ja śpię po lewej stronie.
10:55Ale, Maks, skarbie, lewa strona jest moja.
10:58Nie moja.
11:00Ale zobacz, kochanie, na co wychodzisz, że znowu ja idę na kompromis, no bo w końcu ja się wyprowadzam od siebie.
11:04I wprowadzam do ciebie.
11:06Wyprowadzasz się od siebie, czyli ode mnie, żeby zamieszkać znowu u mnie.
11:08U mnie, ja śpię po lewej stronie.
11:10Robię to od czterdziestu lat.
11:11Kochanie, ja śpię po lewej stronie od...
11:14No.
11:15A, nie, nie, nie, nie, skarbie.
11:18Próbuj dalej, o, nie cwaniaku.
11:20Ale w końcu będziesz musiała powiedzieć mi, ile masz lat.
11:24Nie ma sprawy, skarbie.
11:27Śpisz po lewej stronie.
11:28Dziękuję, Konradzie, dziękuję.
11:36A czy zostało jeszcze trochę tej tortowej Karoliny?
11:39Trochę?
11:40Nikt jej nie tknął, zupełnie jak w życiu.
11:43Mamo, denerwuję się.
11:45Jeszcze nawet z Maksem nie wzięliśmy ślubu, a już się kłócimy o byle głupoty.
11:49Moi kochanie, ja z twoim ojcem już dawno bym nie rozmawiała, gdybyśmy się nie kłócili.
11:54Tak, kłótnie i rozkazywania.
11:57Afloka, ja myślę, że powinniście przegadać wszystkie problemy, zanim się naprawdę zaangażujecie.
12:03Ja i Borys musieliśmy sobie sporo wyjaśnić, zanim ja pozwoliłam mu ze sobą zamieszkać.
12:09Jolka, Borys to pies.
12:14Mantwię się.
12:15No teraz znowu kłócimy się z Maksem, kto ma spać po której stronie łóżka.
12:19Zaufaj mi.
12:20Jak będziecie mieć dzieci, nie będzie siły na to, żeby się kłócić.
12:24Będziecie zasypiać tam, gdzie wylądujecie.
12:27Masz rację, mamo.
12:28To wszystko to są tylko takie głupoty, takie błahostki.
12:31Najważniejsze, że Max jest bardzo mądrym, wspaniałym człowiekiem
12:34i że bardzo się kochamy i będziemy mieli przepiękne dzieci.
12:37I wszystkie urodzę przed trzydziestką.
12:40Komu tortu?
12:42Ciasto nasiąknęło rumem.
12:45Zupełnie jak pierwowsze.
12:46Aniu, kochanie, przepraszam.
13:00Nie, no mów.
13:01Nie, ty mów.
13:02Nie, mów mów, bo zaczęłaś pierwsza.
13:03Ale nie, no ty pierwsza, ty zaczęłaś, ty pierwsza.
13:05No widzisz, no i znowu się teraz kłócimy o to, kto pierwszy skończy kłóć.
13:09Kochanie, to jest oczywiste, że ja.
13:11No właśnie je, ja.
13:12Ale nieważne, dobra, okej.
13:14Nie, nieważne, Max.
13:16Max.
13:17Max, pomyślałam sobie, boże, co za różnica.
13:21Jeżeli masz ochotę, to śpij po lewej stronie łóżka, naprawdę.
13:24Najważniejsze, że będziemy tam spać razem.
13:26Ty, ja i nasze dzieci.
13:29Jak to dzieci?
13:32No nigdy nie mówiliśmy o tym, no ale chyba, no chyba chcesz mieć ze mną dzieci.
13:36Franie, kochanie, w zasadzie to ja się nie zastanawiałem nad tym, pod takim kątem i mamy przecież trójkę dzieci.
13:48Oczywiście, że tak i kocham je jak własne, ale nie widziałam, jak stawiały swoje pierwsze kroki.
13:53Nie widziałam, jak dorastały.
13:55Nie mogłam ich tulić w ramionach.
13:56Chociaż nie, raz tuliłam, Małgosię.
13:58Jak wróciła z imprezy, pod wpływem emocji tanecznych, natańczyła się dziewczyna, a doła znak poważny, Max, Max.
14:09Ja chcę czuć pełną gębą smak macierzyństwa.
14:13I chcę, żeby mi wyrósł wielki brzuch.
14:16I chcę się rano budzić i mieć wielką ochotę na wuzetkę, a potem na korniszona.
14:21A potem zjem taką wielką bezę, a potem kwaszoniaka, a potem bezę i kwaszoniaka i bezę.
14:27I chcę, żeby mi było niedobrze.
14:28Ale nie od jakiegoś tam wielkiego, starego kotleta.
14:34Kochanie, szczerze mówiąc, to ja nie jestem pewien, czy chciałbym mieć więcej dzieci.
14:44Ale kochanie, mój zegar biologiczny tyka i...
14:49I masz na decyzję jakieś...
14:5315 lat.
14:55Aniu.
14:59Chcę mieć to dziecko!
15:01No masz.
15:02Chcę mieć z nim dziecko.
15:04Jak tylko urodzi, na pewno wyślą cię do jakiejś stędnej szkoły z internatem.
15:10Ciebie nie wysłali, chociaż do tej samej szkoły, co ja.
15:12Mój ojciec od czasu zabiegu nie może mieć już dzieci.
15:21No i... już, już, już, już, kochanie.
15:25Na pewno przesadzasz.
15:26Co on ci takiego naopowiadał?
15:28Bo on, bo on, bo on, bo on mimo mnie dział, że on nie chce mieć ze mną dziecka.
15:35Co?
15:36Gdzie on jest?
15:37Ja zabiję grania.
15:38Zabiję grania.
15:39Zabiję grania.
15:40Cztery lata mnie zwodził, łapserdak jeden, a teraz robi mi takie świństwo na dwa miesiące przed moim ślubem.
15:55Moim ślubem, mamo, moim ślubem.
15:57To jest w brewnaturze.
15:59Co to za facet, który boi się prostrukracji wobec kobiety, której kocha, prawda?
16:04Prokreacji, mamo, prokreacji.
16:07Nie wiem, dlaczego się boi tego dziecka.
16:09Może się boi, że dziecko przejmie jakąś brzydką cechę po mnie.
16:13Ale jaką?
16:17Franiu, jeżeli on nie wyprodukuje mi wnuków, moja noga w tym domu przeklętym więcej nie postanie.
16:27Gratuluję, mamo.
16:29Gratuluję serdecznie.
16:30Właśnie wymyśliłaś pierwszy niezawodny środek antykoncepcyjny dla mężczyzn.
16:40Można?
16:45Zrobiłem laurkę dla Karoliny.
16:47Podpisze pan?
16:48Oczywiście.
16:51Wracaj do zdrowia, paskudo.
16:53Rozumiem, chcesz ją obrazić, żeby ona tam się poczuła jak tutaj w domu, tak?
16:57Tak.
17:01Proszę.
17:02Bardzo panu dziękuję.
17:05Konrad.
17:06Tak?
17:07Poczekaj.
17:08Mam kłopot.
17:09Nie wiem, dlaczego Frania nie może zadowolić się tym, co ma.
17:12Jesteśmy przed ślubem, a ona już ma kłopoty.
17:16Nie bardzo rozumiem, o czym pan mówi.
17:19Jak to, chcesz mi powiedzieć, że po raz pierwszy od dwudziestu lat jest coś w tym domu, o czym ty nie wiesz?
17:23Tak.
17:25Odeszła Karolina, moja muza.
17:29Ale nie przesadzaj, zanim ty się pojawiła, bo jesteś już starym plotkarzem.
17:32Czy pan myśli, że ja nie mam nic lepszego do roboty, jak zajmowanie się plotkami?
17:38Myśli pan, że jestem stary?
17:40Dobra, nieważne, Frania chce mieć ze mną dzieci.
17:43Zapomniał panie, jak to się robi?
17:44To przestań sobie żartować.
17:45Ja nie wiem, czy ja chcę jeszcze raz przez to przechodzić, wstawać o czwartej rano, karmić, przewijać.
17:51Nie, przesadzajmy.
17:52Przecież tym wszystkim ja się zajmowałem.
17:55A może jest pan za stary, żeby mieć dziecko?
17:57Nie, taki stary to akurat nie jestem.
17:59Ma pan trójkę dzieci, po co panu więcej?
18:02Chodzi o to, że one nie są nasze.
18:05A przecież to wychowanie dziecka, to jest właśnie to, że otworzy tą jedyną w swoim rodzaju specyficzną więź między dwojgiem ludzi.
18:12No tak.
18:14Ważne dlatego jesteśmy tak blisko ze sobą.
18:17A może by tak fajnie było przejść przez to jeszcze raz?
18:20Konrad, pamiętasz te święta?
18:22Dzieciaki były małe, ja przez komin wskoczyłem jak święty Mikołaj.
18:25To byłem ja?
18:27Kazał mi pan się przebrać za Mikołaja.
18:31Czy to znaczy, że już wtedy byłem stary?
18:42Nie, nie, ja nie chcę tam jechać.
18:49Co się dzieje z naszą małą panią psycholog?
18:52Boję się, nie wiem co ze mną będzie po tym jak oni się pobiorą.
18:55Zuzia znalazła u ojca ofertę szkoły z internautą.
18:58O, masz.
18:59Podają wiek kandydatów?
19:007-13.
19:02Ach, to spoko.
19:03Wyślij mi pocztówkę.
19:04Wyślij mi pocztówkę.
19:06Uprzejmę się nim to panem, wiesz przecież.
19:08Pamiętaj, że na mnie zawsze możesz liczyć, dobra?
19:12Ale od jutra, teraz muszę lecieć.
19:14Mikoł po mnie przyjechał.
19:15Pa, pa.
19:22Kochanie, co się dzieje?
19:23Co się stało?
19:25Franiu, może z tobą o czymś porozmawiać.
19:28Mhm.
19:29Ja nie chcę tam jechać!
19:31Po co ja mam jechać do miejsca, w którym będę ciągle wyślała?
19:33Nienawidzę was!
19:34Nienawidzę was!
19:35Nienawidzę was!
19:36Nienawidzę was!
19:37Hej!
19:38Hej, kochanie, dokąd się wybierasz?
19:39Gdzie chcesz jechać?
19:40Kto to jakiś głupot naopowiada?
19:43Była przyjaciółka Marianna, powiedziała mi, że jak już się pobierzecie, to będziecie się chcieli mnie pozbyć.
19:49A potem znalazłam to.
19:52Prywatna szkoła z internatem.
19:54Skarbie to na pewno jakieś nieporozumienie.
19:56A tak w ogóle, to bardzo nieładnie grzebać w rzeczach taty.
20:00Nie mam pojęcia, kto cię nauczył takich...
20:03Nieważne, chodź porozmawiamy z ojcem.
20:06DZIENNIKARZ
20:07DZIENNIKARZ
20:08DZIENNIKARZ
20:09DZIENNIKARZ
20:11Max, musimy porozmawiać.
20:13Ja rozumiem, że ty nie chcesz mieć ze mną dzieci, ale powiedz, w czym zawiniło ci to biedne stworzenie, że wysyłasz ją do szkoły z internatem?
20:22Gdyby to biedne dziecko ukradło cały folder, a nie tylko jego część, przeczytałoby, że chodzi o obóz aktorski, który szkoła z internatem organizuje.
20:32Nieważne, ja po prostu nie pozwolę, żeby Zuzia traciła swoje najlepsze lata na jakimś obozie.
20:39Ale czekaj, Frania. To jakiś super wyjazd.
20:43Kochanie, nie teraz, potem się zachwyci, że jestem w środku akcji. A poza tym, Max, powiem ci, jak patrzę na twoje postępowanie, to się nawet cieszę, że my nie będziemy mieli tych dzieci.
20:53Kochanie, właśnie chciałem wrócić do tego tematu.
20:55Kochanie, idź poczytaj sobie sfolderek.
20:57Franiu, to nie jest tak, że ja nie chcę mieć z tobą dzieci. Po prostu tyle lat czekaliśmy na to, żeby być razem ze sobą. Zdążysz jeszcze mieć dzieci, jesteś taka młoda.
21:11O, rzeczywiście. To znaczy, tak, tak, rzeczywiście, rzeczywiście.
21:16Ja chciałbym z tobą zwienić te wszystkie kraje, jeść w egzotycznych restauracjach, pić najdroższego szampana na luksusowym jachcie, oglądać poranki na lazurowym wybrzeżu.
21:25O, Max, mi by tam wystarczył weekend na Mazurach, ale dobra, jak się upierasz, no to rzeczywiście się zgadzam. Idę na kompromis.
21:34Max, a poza tym, może masz rację, może nie powinniśmy się śpieszyć z tym dzieckiem. Nad dzieckiem trzeba popracować, a my musimy dużo, dużo ćwiczyć.
21:42Wierzę, że mi się podobasz, jak idziesz na takie ustalstwo.
21:44Wierzę, że mi się podobasz, jak ja ci się tak podobam.
21:48To dla Karoliny, żeby szybciej doszła do siebie.
21:55Za chwilę kolejny odcinek Niami. Max postanawia zawrzeć intercyzę małżeńską. Ania czuje się tym urażona.
22:10Czy dojdzie do pojednania przed ślubem?
22:13Gwiazdami odcinka będą Jolanta Fraszyńska, Stanisław Tyn i Agnieszka Barchulska, jako nowa wspólniczka Maxa.
22:21KONIEC
22:23KONIEC
22:25KONIEC
22:27KONIEC
22:29KONIEC
22:31KONIEC
22:33KONIEC
22:35KONIEC
22:37KONIEC
22:39KONIEC
22:41KONIEC
22:43KONIEC
22:45KONIEC
22:47KONIEC
22:49KONIEC
22:51KONIEC
22:53KONIEC
22:55KONIEC
22:57KONIEC
22:59KONIEC
23:01KONIEC
23:03KONIEC
23:05KONIEC
23:07KONIEC
23:09KONIEC
23:11KONIEC
23:13KONIEC
23:15KONIEC
23:17KONIEC
23:19KONIEC
23:21KONIEC
23:23KONIEC
23:25KONIEC
23:27KONIEC
23:29KONIEC
23:31KONIEC
23:33KONIEC
23:35KONIEC
23:37KONIEC
23:39KONIEC
23:41KONIEC
23:43KONIEC
23:45KONIEC
Comments