Skip to playerSkip to main content
  • 3 months ago
W spalonym budynku strażacy znajdują zwęglone ciało młodej kobiety. Komisarz Tomasz Kaszubski (Tomasz Oświeciński) i dzielnicowy Marcel Kapłon ustalają dane ofiary, która wielokrotnie łamała prawo. Policjanci poszukują mężczyzny podejrzanego o zabójstwo dziewczyny. Dochodzenie prowadzi do pierwszych podejrzanych.

Category

📺
TV
Transcript
00:00Na górze czysto?
00:30Wszyscy do mnie, mam ciało.
01:00Wszelkie prawa zastrzeżone.
01:30Wszelkie prawa zastrzeżone.
02:00Wszelkie prawa zastrzeżone.
02:02Ostrożnie.
02:02Nic się nie stało.
02:05Swój policja!
02:10W tłumiu wie!
02:13Jadę sprawdzić, czy jaki Kowalewski to jest denat z torowiska.
02:16Jedzie ze mną?
02:18Załatwię bieżące sprawy i odezwę, okej?
02:20Dobra.
02:20Natknąłem się na tego chuja
02:23To pies
02:26Policja!
02:36Kto to jest?
02:38Ten trafiony to szpula
02:39Gangster z Trójmiasta
02:41Ja nie mam pojęcia jak mnie namierzył
02:43Wsadziłeś go do pudła i poprzysiął ci zemstę?
02:45Byliśmy w jednym gangu
02:47Podrzucić cię?
03:01Dzięki, nie potrzebuję niańki
03:03A ochroniarza?
03:06Dam sobie radę
03:07Co tam Słabeć?
03:12Trzeba wyprowadzić kilku opornych skłoterców z budynku
03:15Będą wyburzać
03:17Zaraz ci wyślę namiary
03:18Teraz?
03:20Nie
03:20Za tydzień
03:22Zaczekaj!
03:24Robota jest
03:25A jeszcze musisz sprzęt pobrać
03:28Zostaw mnie
03:39To jest dla waszego bezpieczeństwa
03:41Nie możecie nas stąd wyrzucić
03:42To jest nasz dom
03:43Naruszacie nasze prawa obywatelskie
03:46Za chwilę wyjedzie tu ciężki sprzęt i zrówna wszystko z ziemią
03:49Dobra, stop
03:51Czy ktoś tam jeszcze został?
03:53Nie wiem
03:54To skup się
03:55No chyba nikogo nie ma, ale nie jestem pewna
03:57Pójdę sprawdzę
03:59Odsuńcie się, odsuńcie się, odsuńcie się
04:05W porządku?
04:17Część budynku się swajczyła
04:18Przyczyna?
04:20Wybuchła butla z gazem
04:24Ktoś radny?
04:26Nie wiem, ale strażacy jeszcze przeczesują teren
04:28Zawsze się muszę wpakować w jakiś poziom
04:31Mam nadzieję, że moim przeznaczeniem nie jest zginąć w ogniu
04:34Mówiłam ci, że ta kuchynka jest nieszczelna
04:36Ale ty jak zwykle masz wszystko w dupie
04:38Daj mi kurwa spokój
04:40Wiecznie się mnie czepiasz
04:41Nie moja wina
04:42Twoja jak zwykle
04:43Dobra, pies
04:44Co to?
04:54Ciało dziewczyny było w szafie
04:56Chciała się schować?
04:59Szafa nie jest palona
05:00Dziwne to
05:01Beata!
05:03To jest Beata!
05:14Długo się będziesz tak guzdrał?
05:16Lolek cię nie przyuczył do pracy?
05:18I co?
05:19I będzie mi tu teraz
05:20Starszy sierżant tak stał nad głową?
05:24Z przeproszeniem
05:25Perorował?
05:26A owszem!
05:28To jest poważna sprawa
05:29Jasne
05:30Litości
05:32Na zastępstwie jestem za Lolka
05:34Się pochorował
05:36Sprawdź tu wszystko dokładnie
05:38I zabezpiecz
05:39Tu są ślady włamania
05:41Naprawię
05:42Zabezpieczę
05:44A może by tak jeszcze
05:47Technika
05:48Starszy sierżant zawołał
05:50Żeby zebrał odciski palców, nie?
05:53Nie mętrkuj
05:54I pierwsze naprawo
06:00A Tobie co się stało?
06:03Prezenty dzieciom kominem nosiłeś?
06:06Mały wypadek przy pracy
06:07Od rana to są same wypadki
06:10Ktoś się włamał na komisariat
06:12Prawdopodobnie w nocy
06:14Jak ktoś się włamał?
06:16No do szuflady mojej się włamał
06:17Rozwiązał wszystkie krzyżówki
06:20To są jakieś wersje premium, że trzeba je w szafce pod kluczem trzymać?
06:24Platynowa kolekcja!
06:26Na czarną godzinę!
06:27Ja myślałam, że tam już nikogo nie ma
06:36Beata zniknęła ze skłotu dwa miesiące temu
06:39Ja nie wiedziałam, że wy tam znajdziecie jakieś ciało
06:43Czekaj, bo nie rozumiem, jak dwa miesiące temu
06:47Upowiedz wszystko po kolei
06:50Beata była w ciąży z Jurkiem
06:53To dlatego zniknęła?
06:55Ona mu o tym powiedziała
06:59On się bardzo wściekł
07:01I potem zniknęła
07:03No dobrze, to myślisz, że ten Jurek miał coś wspólnego z jej zniknięciem?
07:10Nie wiem, ja tylko mówię, że jej po prostu dwa miesiące nie widziałam
07:14Na pewno to była Beata Tracz?
07:17Tak, bo miała na sobie taką brazoletkę
07:21Nigdy się z nią nie rozstawała
07:23Poczekaj
07:24To jest ta brazoletka?
07:31Tak
07:31To dlaczego w tej brazoletce jest imię Ewa?
07:38Skoro jak twierdzisz należała do Beaty Tracz?
07:42To jest bardziej skomplikowane
07:44On czas
07:45No bo Beata znała taką jedną F-kę
07:50Były nierozłączne
07:51Wychowały się razem w tym samym domu dziecka
07:54No i ta F-ka miała taką samą
07:57Tylko, że z napisem Beata
07:59No i co w związku z tym?
08:03No i Beata zawsze patrzyła na tą bransoletkę
08:07Wiedziała, że jak któryś z nich się stanie krzywda
08:10To ta druga przyjdzie ją wesprzeć
08:12Ale no jakoś się te drogi rozeszły
08:16Każda poszła w swoją stronę
08:18Strona F-ki była lepsza, bo została modelką
08:22Na pewno pan kojarzy Ewę Maląg
08:25Zaraz
08:28Bardzo lepiej
08:28Jest bardzo znana
08:32Nie kojarzę
08:38W każdym razie Beata powiedziała, że jak się jej coś stanie
08:43To mamy dać tą bransoletkę F-ce
08:46Sprawdziłem wstępnie tę denatkę
08:54Z Beata Tracz
08:55Rzeczywiście wychowanka domu dziecka
08:59Jakaś rodzina?
09:03Nie wiem, zero
09:04Co więcej, notowana za napaść na policjanta i narkotyki
09:08Tak zwany element
09:10Nie uważasz, że to trochę dziwne?
09:13Że dwa miesiące temu zniknęła ze skułotu
09:15A potem odnalazła się spalona
09:17No myślisz, że ktoś się zabił, ukrył ciało
09:22I teraz to wszystko wyszło przy pożarze?
09:24Nie wiem, ale zniknęła po kłóci ze swoim chłopakiem
09:27Jerzym Stefańskim, z którym była w ciąży
09:29Hmm, na kolei zniknął
09:32No ale już rozesłałem jego rysopis do patroli
09:35A no i pogoniłem też patologa, bo stoimy w miejscu sekcji
09:39A i trzeba pogarać z tą Ewą Maląg
09:41Może coś ciekawego wie o koleżance
09:43Zajmiesz się tym?
09:45Zajmę się tym, o ile jest na gorczaku
09:47Dzięki
09:48Broda
09:49Znalazłeś coś?
09:59Czy byłeś tak dalej siedział telefon, scrollował?
10:01Właśnie nie mam do ciebie iść
10:02Hmm
10:03A może te lekarza potrzebujesz?
10:06Jakieś rozkojarzone jest coś
10:07Nie jestem
10:09No to słucham
10:11Ewa Maląg zmieniła agencję
10:16Zmieniła też numer telefonu, nie ma z nim kontaktu
10:20Ale mam numer do jej chłopaka
10:21Paweł Nowaczyk pseudonim Pedro
10:24Jest fotografem w agencji
10:26I ma się tutaj dzisiaj stawić
10:27Dobrze, to super
10:29Ale i tak próbujmy mierzyć tą Maląg
10:31Jestem
10:31A patolog coś ma?
10:33No powiedział, że kolejka jest i trzeba czekać
10:35Ok
10:36Papiery masz czyste
10:41Jaką bajkę sprzedałeś?
10:49Żadną bajkę
10:50Tak jak było
10:51Napaść przypadkowa
10:53Pozwoleni na brań masz, ok?
10:57Prokurator się przyczepił
10:58Nie takie rzeczy widzieli na gorczaku
11:00Co chcesz w zamian?
11:05Kolegów nie miałeś?
11:05A, ty chcesz się ze mną zakumplować
11:09Dobra, kiedy mogę odebrać broń?
11:13Kiedy chcesz, jutro powiesz
11:14Rzesz od Paweł Nowaczek w sprawie Ewy Maląg
11:16O wilku mowa
11:18Ewka zerwała ze mną dwa miesiące temu
11:26Napisała mi tylko jakąś wiadomość na socjalach
11:30Sam jej szukam, żeby może mi powiedziała o co chodzi
11:33Ja jej pierścionek zaręczynowe prawie kupiłem
11:36Widziałaś ją kiedyś z Ewy Maląg?
11:44Ta, to ta obdartuska
11:47Co to znaczy?
11:50No przyszła do nas kiedyś w trakcie sesji zdjęciowej
11:52A dokładnie kiedy?
11:55O, dokładnie
11:57To nie pamiętam
11:58Kilka miesięcy temu, może ze dwa
12:01A jak dokładnie przebiegało to spotkanie?
12:06Wparowała
12:07Ewka była poruszona
12:09Wyszła z nią pogadać
12:12Wróciła po godzinie
12:13Mówiła, że to jakaś jej koleżanka z dzieciństwa
12:17Chyba tyle
12:21Nigdy nic więcej o niej nie mówiła
12:24A nie wiesz czy kiedykolwiek jeszcze się spotkały?
12:28Nie, nie mam pojęcia
12:30Przecież
12:30Tak, dzwoniłem, parę razy dzwoniłem
12:33Słuchaj, wiem, wiem, zarobiony jesteś
12:35To też jest pilna sprawa
12:36Ogarnij się
12:38Dzięki
12:39Dobra, na czym to skończyliśmy?
12:43Dzięki
12:44Um
12:44Dzięki
12:45Dzięki
12:45FK, słyszę cię.
13:15Otwórz.
13:23Jesteśmy winni na wyjaśnienia.
13:34FK, no!
13:41Co to odpierdolasz, Ewa?
13:49Rozmawiaj ze mną.
13:51Chociaż tyle mi się należy, no!
13:55Ewka!
14:03Otwórz, no!
14:05Otwieraj, Ewa!
14:17Dobra.
14:19Jak chcesz.
14:21Twoja strata.
14:25Już więcej tu nie wrócę.
14:27Słyszysz?
14:35W końcu dobrej wieści.
14:51Patolog zabrał się za sekcję.
15:03Wiesz?
15:05Jak coś, ja bardzo chętnie.
15:07Nie lubię, jak jedzenie się marnuje.
15:09Słyszysz?
15:11Słyszysz?
15:13Słyszysz?
15:15Robota przykrywkowca trochę mnie skrzywiła.
15:23Wiem, że tę robotę powinno się wykonywać bez żadnych zobowiązań.
15:25To znaczy bez rodziny, bez przyjaciół, bez...
15:27bez znajomych.
15:29Żeby źli ludzie nie mieli w kogo uderzyć.
15:33No dobrze, ale przecież ty już dawno nie pracujesz pod przykrywką.
15:35Tylko spierowałaś się wręcz.
15:37No i to był błąd.
15:41Bo w tej pracy nie da się sobie zrobić przerwy chyba.
15:43To dlaczego zrobiłeś?
15:45Chwila.
15:47Gdzie są moje kanapki?
15:51Najpierw krzyżówki, teraz kanapki, kurde!
15:53A broda, a skąd ja mam wiedzieć?
15:55Po prostu ktoś na ciebie może się uziął.
15:57Przeprowadzę śledztwo
15:59i winny zostanie surowo ukarnony.
16:03Dożywącie od razu.
16:07I chłosta co drugi dzień.
16:11Ok?
16:27FK?
16:29Co jest kur...
16:33Przepraszam.
16:49FK?
16:51Co jest kur...
16:53Dzień dobry.
16:55Chłopak postanowił do mnie przejść kompletnie nawalony, jak widać.
16:57Zdarza się. Jak coś, to ja mogę pomóc.
16:59Nie, nie trzeba. Dziękuję bardzo.
17:01Dzień dobry.
17:03Chłopak postanowił do mnie przejść kompletnie nawalony, jak widać.
17:07Zdarza się. Jak coś, to ja mogę pomóc.
17:09Nie, nie trzeba. Dziękuję bardzo.
17:11Dzień dobry.
17:13Dzień dobry.
17:15Chłopak postanowił do mnie przejść kompletnie nawalony, jak widać.
17:19Zdarza się. Jak coś, to ja mogę pomóc.
17:21Nie, nie trzeba. Dziękuję bardzo.
17:23I co, mamy coś? Nie.
17:25Zdarza się. Jak coś, to ja mogę pomóc.
17:27Nie, nie trzeba. Dziękuję bardzo.
17:45I co, mamy coś?
17:47Nie.
17:49No, zimny doktor chyba wierzę udział w wyścigu ślimaków.
17:53Gdybyśmy chociaż adres mieli ty Ewy, to byśmy mogli tam pojechać.
17:57No, mamy adres.
17:59Jak mamy?
18:00Zostawiłem ci kartkę.
18:01Na biurku.
18:03Sprawdziłem jej adres przez bank.
18:05Teraz dopiero mi o tym mówisz?
18:07Zapomniałem.
18:09Słuchaj.
18:11Oczadziałeś od tego dymu.
18:13Naprawdę o wszystkim muszę ci przypominać.
18:15O, jest i książę. Witamy.
18:17Mam dla was te wstępne wyniki badań.
18:18Słucham.
18:20Dziewczyna nie zginęła ani od wybuchu, ani od pożaru.
18:22Zgon nastąpił około dwóch miesięcy temu w wyniku urazu głowy.
18:26Czyli zabójstwo.
18:30Jeśli sprawca zostawił jakieś ślady, to już ich nie ma.
18:33Ogień zrobił swoje.
18:34Mamy tą bruzoletkę.
18:36A jeżeli chodzi o ciążę, to na tym etapie zniszczenia zwłok nie da się niczego ustalić.
18:42Dobrze, dziękuję.
18:44Dziękuję.
18:46Dziękuję.
18:48Dziękuję.
18:50Dobra, w końcu ruszyliśmy z tą sprawą.
18:52Wiemy, że to zabójstwo.
18:53Tak?
18:54Dzień dobry.
18:56Najpierw odwiedzimy panią Ewę.
18:58Dzień dobry.
19:00Komisarz Kaszubski.
19:02Młodszy aspirant Marcel Kapłan, komisarz Jednogorczaku. Pani Ewa Maląg?
19:08Ewa Maląg?
19:09Tak, to ja Ewa Maląg.
19:10Możemy wejść?
19:11Tak, proszę.
19:13A o co chodzi? Bo miałam właśnie wychodzić.
19:18Mhm.
19:19Proszę zobaczyć.
19:20Uznaję pani?
19:21To branzoletka mojej przyjaciółki z dzieciństwa.
19:22Młodszy aspirant Marcel Kapłan, komisarz Jednogorczaku. Pani Ewa Maląg?
19:24Tak, to ja Ewa Maląg.
19:25Możemy wejść?
19:26Tak, proszę.
19:27A o co chodzi? Bo miałam właśnie wychodzić.
19:32Proszę zobaczyć.
19:34Uznaję pani?
19:36To bransoletka mojej przyjaciółki z dzieciństwa.
19:48Beaty Tracz. Coś się stało?
19:52Nie żyję.
19:56A dlaczego? Co się stało?
20:02Została zamordowana na skłocie tam, gdzie mieszkała.
20:11Może pójdziemy usiąść, co?
20:13Nic mi nie jest.
20:15Po prostu byłyśmy sobie bliskie jak siostry.
20:19Mhm.
20:20Podobno kilka miesięcy temu pani się z nią widziała.
20:24Tak, była u mnie na sesji zdjęciowej i nie widziałyśmy się kilka lat i tak nagle przeszła.
20:33No w takim razie jaki był cel wizyty?
20:37Nie mam pojęcia mówiła, że to impuls, czy prześniłam jej się, czy coś.
20:42Obiecałyśmy sobie, że się spotkamy, ale nie miałam do tego głowy, zapomniałam.
20:47A teraz ona nie żyje.
20:50A może wspominała, że ma jakieś kłopoty?
20:55Chyba miała ich sporo, skoro zginęła na skłocie.
20:59A mówiła coś o swoim chłopaku Jurku, z którym była w ciąży?
21:05Albo o tych swoich znajomych ze skłotu?
21:08Była w ciąży?
21:10Nie.
21:11Nie.
21:12Nie.
21:13Nie.
21:14Nie.
21:15Nie.
21:16Nie.
21:17Mam taką samą brazoletkę, jak ona.
21:20Tam jest jej imienie.
21:22Brata.
21:24Wymieniłyśmy się nimi i obiecałyśmy sobie, że...
21:30Będziemy sobie na zawsze pamiętać.
21:33To mój kot.
21:47Adoptowałam go ostatnio.
21:49Gabcio!
21:50Pewnie znowu coś zrzucił z blatu.
21:52Cholerny sierściu.
21:55Dobrze.
21:57To dziękuję.
21:59Jakby pani sobie coś przypomniała, to proszę zadzwonić, dobrze?
22:02Dobrze?
22:03Wczorzyście, tak.
22:05Agapcio, to jaka raza?
22:07Tak, owiec.
22:08Dziękuję.
22:09Do widzenia.
22:10Do widzenia.
22:28A ty dalej w tym telefonie?
22:32Też do domu się zbieraj.
22:38Odpoczniesz.
22:39Musisz być bardziej przytomny w tej robocie.
22:41Tak po służbie, to do domu.
22:46A ty co się tak czaisz?
22:48Na złodzieja.
22:49Nikt mi nie będzie w kaszy duchał.
22:51Broda.
22:52Ty też jesteś po służbie.
22:54Zmykaj do domu.
22:55Jak złapie złodzieja, sprawiedliwości musi stać się zadość.
23:00Badanie na głowę zrób okresowe.
23:02Kresowe.
23:03Kresowe.
23:04Kresowe.
23:05B frag trade.
23:06Tum!
23:07למ� 어디 Veterę.
23:09Tum!
23:11Matza Prominja.
23:15Tum!
23:17Tum!
23:18KONIEC
23:48Dottie!
24:18Zalegałem za czynsz, niestety.
24:32Dostałem nakaz eksmisji, nie miałem się gdzie podziać.
24:37No to pomyślałem sobie, że w zasadzie komisariat to jest taki jakby mój drugi już dom.
24:45Trochę, prawda?
24:48Ale ja tu byłem cichutko, jak myszka prawie.
24:55W ogóle nie byłem widoczny dla nikogo, naprawdę.
25:00A że Lolek dał mi pozwolenie i zlecił przeprowadzenie robót konserwatywnych, no to miałem klucze i w ogóle.
25:12Ja ani razu nie miałem ochoty na Alko, słowo honoru.
25:15Pomyślałem sobie, że w takim miejscu, no to przecież nie wypada.
25:22A podżerać mi kanapki, to wypada?
25:28Krzyżówki moje graść, rozwiązywać, to wypada?
25:32Nudziłem się no, nie miałem co ze sobą zrobić.
25:39Telewizora tu nie ma, internet mi z kobórki wycieli.
25:45To co, co miałem robić?
25:50No ale kanapki to pierwsza klasa, ja nie mogę złego słowa powiedzieć.
25:54Serio, kanapki bardzo dobre.
25:57To nie może tak wyglądać.
26:00To nie jest noclegownia miejska.
26:02To się musi skończyć.
26:04No, ja też tak uważam.
26:08I w związku z tym, czy starszy sierżant mógłby mnie przygarnąć?
26:16No to siebie razem z małżonką Danką przygarnąć.
26:20Trzymaj mnie, święty Dionizy, bo zaraz tutaj dojdzie do nieszczęścia.
26:26A dlaczego niby Felek, ja i moja małżonka, Danka, mielibyśmy ciebie przygarnąć?
26:50Coś, czekaj.
26:58Halo, budzimy się. Co to jest komisariat czy noclegownia?
27:03Przepraszam.
27:05Panie Zielnicowie, przepraszam.
27:08Ale mieliśmy tu z dyżurnym prawdziwą męską naradę.
27:15No widzę, właśnie w piżamie.
27:18I co, i co?
27:20Pogadał pan z żoną, panie sierżancie?
27:25Pani Danusia zgodziła się.
27:27Felek, ja jeszcze nie oszalałem, żeby jej o to pytać.
27:31Trzymaj.
27:32Tu masz adres.
27:34Pójdziesz tam, powiesz, że ode mnie.
27:37Będziesz tam od dzisiaj mieszkał.
27:39Mieszkał i pracował, bo prócz pokoju znalazło się też jakieś zajęcie dla ciebie.
27:44A co do eksmisji, no to będziemy z Danuśką pisać.
27:47Jeżeli wykażesz się jakimiś dochodami, skruchą, no to może da się to jakoś odkręcić.
27:53O, rany.
27:55Dziękuję.
27:57Dziękuję jak...
27:59Nie wiem co.
28:00Ja to robię dla siebie, nie dla ciebie.
28:02I dla moich krzyżówek.
28:05Chodź, zbieraj się, tu się pracuje, chodź.
28:06No ale panie starsze sierżancie.
28:14Masz coś nowego?
28:16Niestety nasz niedoszły ojciec nieuchwytny.
28:20Przepraszam.
28:22Tak?
28:26Jak to nie ona?
28:29A kto?
28:29Dobra, to wyślij mi te informacje na maila.
28:36Słuchaj, jest identyfikacja D1 ze Skota.
28:40Wyobraź sobie, że to nie jest Beata Tracz.
28:44Tylko Ewa Malung.
28:48Jak Ewa Malung?
28:49Z kim my wczoraj rozmawialiśmy?
28:52Dobre pytanie.
28:52Policja!
29:07Proszę otworzyć drzwi.
29:11Co jest grane?
29:13Dzień dobry, widział pan może dzisiaj lokatorkę tego mieszkania?
29:16Nie, ale wczoraj ją widziałem.
29:18No powinno chyba być w mieszkaniu, nie wiem.
29:20A wczoraj o której pan ją widział?
29:22No tak koło południa.
29:24Był nie jej pijany partner, ale tak kompletnie nawalony.
29:27Jakieś dziwne dźwięki były.
29:28Partner?
29:29Jak byliśmy, to nikogo nie było.
29:31A jak wyglądał ten partner?
29:33Nie, no nie mam pojęcia.
29:34No leżał na korytarzu, tylko nogi wystawały.
29:38A jakieś siebie pan słyszał?
29:40Nie, nie, nie słyszałem.
29:42Ewa Malung wynajmuje to mieszkanie.
29:44Wie pan może od kogo? Zna pan właściciela?
29:47Ale o co chodzi?
29:48Musimy tam się dostać.
29:49No to tak się składa, że ja mam klucz do tego mieszkania,
29:53no bo kiedyś je wynajmowałem i zapomniałem oddać.
29:56No, no dobrze, to czekamy.
29:58Policja?
30:08Policja?
30:11Policja?
30:20Policja?
30:22Trzeba w ogóle zabezpieczyć ślady.
30:38Zamunię do Krzyśka.
30:41Krzysiu,
30:43słuchaj, roboty masz.
30:45Przyjrzyj na Kopernika 162.
30:47Wyś ekipę.
30:52Odciski palców znalezione w mieszkaniu są bardzo wyraźne,
31:03więc jeżeli jest notowana,
31:05no to od razu dowiemy się,
31:07z kim rozmawialiście wczoraj.
31:09No a jeżeli nie, no to...
31:11może ma jakieś dokumenty biometryczne,
31:13to on też szybko pójdzie.
31:15O, jest.
31:20Beata Tracz?
31:22KONIEC
31:52Gdzie jest Ewa?
32:04Co jej zrobiłaś?
32:05Ja jestem Ewa!
32:08Co to...
32:09Co to się przeszedlało?
32:11Jak Ewa?
32:13Beata!
32:14Beata jesteś!
32:15Całe życie nazywa mi się Ewa.
32:18Ewa.
32:20Ewa.
32:24Okej.
32:27To co teraz?
32:30Ewa?
32:33Zabiwiesz mnie?
32:34No nie wiem, chyba...
32:40Będę musiała.
32:44Nie, czekaj.
32:46Czekaj, czekaj.
32:48To nie musi tak być.
32:50Ja...
32:50Ja nic nikomu nie powiem.
32:53Serio, obiecuję.
32:55Ja mogę wyjechać.
32:57Ja i tak nawet to planowałem zrobić.
32:59Co późno.
33:06Ale może masz jakieś...
33:09Ostatnie życzenie?
33:13Może napijmy się...
33:16Wina albo łyski.
33:18Albo...
33:20Chciałbyś, żebym ci zaśpiewała piosenkę.
33:23Czemu, nie mówisz poważnie.
33:26Wypuść mnie.
33:27Czemu, mam cię pośmieci?
33:34Nikt cię tu nie usłyszy.
33:36Chodź, słuchaj, szarpę.
33:39Ale słuchaj, mam dla ciebie niespodziewanie.
33:45Nie umrzesz sam?
33:49To...
33:51To...
33:51To...
33:52To...
33:53To...
33:54To...
33:54To...
33:55To...
33:56Podsumujmy.
34:04Zbuki znalezione nie należą do Beaty Tracz.
34:08A należą do...
34:10Ewy Maląg.
34:12Podejrzewam, że właśnie Ewy Maląg zabiła Beata Tracz.
34:16I od dwóch miesięcy się pod nią podszywa.
34:20Korzysta z jej karty kredytowej.
34:22Wynajęła na nią mieszkanie.
34:24I fizycznie się do niej upodobniła.
34:27Pytanie tylko po co?
34:30Nas też oszukała.
34:33Paweł Nowaczyk, partner Ewy Maląg, mógłby zdemaskować Beata, ale niestety...
34:38Zniknął.
34:41Co może świadczyć o tym, że to jego krew zabezpieczyliśmy w mieszkaniu?
34:45Pewnie już nie żyje.
34:47Dobra, spokojnie.
34:50Mamy Jerzego Szafańskiego.
34:52O, ten ze skłotu.
34:54Może w końcu ruszymy do przodu ze sprawą?
34:56Błagam.
35:04Błagam, nie rób tego.
35:07Nie rób tego.
35:08Nie, proszę Cię.
35:11Chcę żyć, proszę Cię.
35:14Nie chcę u mnie.
35:16Nie.
35:16Zawsze marzyłam o twarzystwie do umierania.
35:34Proszę.
35:35Proszę.
35:37Proszę.
35:37Proszę.
35:46Proszę.
36:16Po prostu nie chce mi się żyć.
36:23Beata nie żyje.
36:25Obiecałyśmy sobie, że będziemy na zawsze razem.
36:31Beata nie żyje.
36:34A według naszych ustaleń to...
36:38Kewa Maląg nie żyje.
36:40Gówno wiecie.
36:46Ma szczęście, że Pawłowi Nobaczkowi nic się nie stało.
36:53Chociaż i tak odpowiesz za zabójstwo koleżanki.
36:57Przecież ja jestem Ewa.
37:03Słuchaj, starczy już tego ładowania.
37:07No chyba żerżnienie Cię głupa to jest Twoja linia obrony.
37:11Ja jestem Ewa Maląg.
37:12Ja.
37:13Ja.
37:13Ja.
37:15Beata.
37:16Tyle razy jej mówiłam, że...
37:19Żebym nie słuchała, że przecież może żyć jak ja.
37:28Słuchaj, że...
37:29Przecież może żyć jak ja.
37:37Beata.
37:43Beata.
37:44Beata.
37:44Beata.
37:49...
37:49Beata.
37:52Zastraliłaś.
37:53Nie.
37:54Nie.
37:55Nie.
37:56Nie.
37:56Nie.
37:56Dlaczego?
37:58Dlaczego?
38:00Nie.
38:02Nie.
38:04Nie.
38:12Chcałyśmy sobie, że
38:14czy by sobie pomagać,
38:16to by mi nie pomogła.
38:26Co się wydarzyło?
38:28Byłeś w ciąży
38:30i poszłeś do niej po pomoc, tak?
38:32Poszłam do niej po pieniądze,
38:34bo nie chciałam tego dziecka.
38:36Nie mogłam.
38:38Nie mogłam.
38:40Chodzi o aborcję, tak?
38:44Jak zareagowała?
38:56Nie miała dla mnie czasu.
39:00Powiedziała...
39:02Nie słuchała mnie,
39:04pokazała mi spieprzać.
39:10Ale potem przyszła do ciebie?
39:12Tak, przyszła na skrót.
39:16Przypomniała, że sobie obiecałyśmy,
39:18ale już było za późno.
39:20Cześć Beata.
39:22To ja.
39:26Co ty co kurwa robisz?
39:34Po tym, co mi powiedziałaś?
39:36Byłam się.
39:38Beata.
39:40Przepraszam.
39:42Ja po prostu byłam zajęta,
39:44a ty mnie zaskoczyłaś.
39:50Nic od ciebie nie chcę.
39:52Beata.
39:54Przepraszam.
39:58Beata, przyszłaś tak nagle, tak?
40:00Jeszcze ta ciąża.
40:02Ale obiecałam, że ci pomogę.
40:04Co poźno?
40:06Nie pokazałaś, jak oni jesteśmy w życiu.
40:10Nie chcę tych pieniędzy na aborcję.
40:14Samozumie.
40:16To dziecko jakoś wyciągnę.
40:20Beata, co się z tobą stało?
40:22Co ty w ogóle wygadujesz?
40:26Jaka aborcja?
40:28Dosyć tego.
40:30Zbieraj te manatki i spadamy stąd.
40:34Zaopiekuję się tobą.
40:36I nie gadaj o żadnej aborcji.
40:38Proszę cię.
40:40Nie chcę tego dziecka.
40:42Nie znać mnie.
40:44A co, jak ci się znudzi mnie, wywalisz?
40:48Ej.
40:52Nie wywalę cię.
40:57Beata.
40:59Ej.
41:00Masz.
41:01Tu jest mój adres.
41:02Tutaj są moje klucze.
41:05W każdej chwili możesz do mnie przyjść.
41:07Zaopiekuję się tobą.
41:08Słyszysz?
41:13Beata, co z tobą?
41:18Beata.
41:35Beata.
41:37Beata.
41:38Beata.
41:41Wszystką siłą...
41:44Schowałam ją...
41:47Gdzieś i...
41:52Wziął klucze i miałam adres.
41:59Potem poszłeś do mieszkania wywalą?
42:03Tak, bo musiałam się wykurować.
42:04Ja miałam gorączkę i leżałam kilka dni,
42:07kilka dni, a potem...
42:09Potem zostałeś na dłużej.
42:12Ogarnęłaś wszystkie kody, konta bankowe.
42:14Nie, to wszystko było na wierzchu.
42:17Ja chciałam przyjść na policję, ale...
42:22Chciałam po prostu
42:23przez chwilę położyć,
42:25zobaczyć, jak to jest.
42:29I...
42:30A z dnia na dzień było
42:31coraz mirej,
42:34przyjemniej.
42:37Ja, ja, ja nie chcę mieć
42:50spórek, rozpad.
43:03Ja spadam jakby co.
43:04Zazdroszczę, ja jeszcze muszę posiedzieć.
43:09Słuchaj,
43:10Beata Tracz pojechała na obserwację psychiatryczną.
43:13Bo?
43:14No bo kobiecie ostrość odkleiło.
43:16Nie przyznała się.
43:19Tak, tylko nie wiem, która.
43:21Kobieta ma niezwą psychozę.
43:24A...
43:25Ta moja broń, mogę ją odebrać?
43:28Krzysiek coś mówił?
43:29Krzysiek na chwilę wyszedł kupić coś do jedzenia.
43:31Jak wróci, dowiem się, to dam ci znać.
43:33Dzięki.
43:35Na razie.
43:43Słuchaj, co z tą bronią kapłana
43:45może odebrać?
43:46Jaku, mogę najpierw zjeść?
43:48Ja też jestem po godzinach.
43:50No...
43:50Jest mały problem.
43:55Co to jest?
43:57Okazuje się, że z tej broni
43:59sześć miesięcy temu w Berlinie
44:01zastrzelono dwóch mężczyzn.
44:02Teraz mi dopiero o tym mówisz?
44:04Bo...
44:05Chciałem zjeść.
44:10Kurwa, i co teraz?
44:11Kro processes?
44:16Kroba, i co3...
44:21To403 hate to.
44:22Kroba, i co Tesla.

Recommended