- 6 weeks ago
Category
📺
TVTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
02:00KONIEC
02:02KONIEC
02:04KONIEC
02:06KONIEC
02:08SYNTETYCZNA
02:09Co ty na to?
02:12Ja?
02:12A ja?
02:13Brylanty są najlepszym przyjacielem kobiety
02:16Szukałeś nas
02:17Doprowadź do stryja
02:19Czego ode mnie chcesz?
02:21Tego samego co ty Marcin
02:23Wybić tych pierdolonych lat nosów
02:27Do nogi
02:28Morda
02:29Pozdrawiam z Berlina.
02:32Na pewno.
02:34Czyli robimy po mojemu.
02:36Pożyjemy, zobaczymy.
02:39I porozmawiajmy o biznesie.
02:41A jak owce ona ma najcenniejszy klejnot?
02:46Przy tym stole?
02:49Jutro wracam do Dubaju.
02:51Będziesz przysywało do mojej kolekcji.
02:53Czarne! Czarne!
03:00Wygląda na to, że hrabia poszedł teraz z diamety.
03:06No, to teraz do niego prawdziwy hrabia.
03:10No raczej.
03:12Słyszałem, że to wszystko robi dla tej latynoski.
03:15To?
03:17To świecidełkami dla baby lata?
03:20Świecidełka, baby, nie...
03:24Pora umierać, szakal.
03:27Staszek, nie świeć panie nad jego duszą.
03:30Pewnie się w grobie przewraca.
03:32No...
03:33Pewnie się chłop przewraca.
03:35I dobrze tak skurwy synowi.
03:37Dwadzieścia lat.
03:38Siedziałem za niego w pierdlu.
03:40Na te chłopaki jego to jakiś żart.
03:44Jeden pies, teraz drugi Sroka.
03:47No tylko wstyd, bo jedno nazwisko nosimy.
03:50No...
03:51Na Gorczaku teraz tylko szef chroni honoru potocznych.
03:55Dobra.
03:57Zbierz ludzi i trzymaj w gotowości.
04:01Będzie grubo.
04:03Dzień dobry.
04:19Dzień dobry.
04:20Napadli mnie dranie.
04:22O.
04:23Ojej, panie.
04:25O, jest tą głową to najpierw do lekarza.
04:27Ale co mi pomyl lekarzu jak tam złodziej moim vanem firmowym jeździ?
04:30No trzeba działać.
04:32Dobrze się pan czuje?
04:34W głowie się nie kręci?
04:36Mam tylko wielkiego guza i nadszerpniętego.
04:38Łap to, bo ja mam mocny.
04:40Ale trzeba łapać złodzieja.
04:41Panie, ja jestem firma jednoosobowa.
04:43Tego vana mam w leasingu.
04:45Jeszcze spłacam.
04:46O.
04:47O, jak pan patrzy.
04:49A bez samochodu to kloops, no.
04:52Firma nie działa, ja plajtuję.
04:55Trzeba kontrahentom zapłacić odszkodowanie.
04:57No nic, tylko wziąć sznur i się powiecie.
04:58No niech pan będzie człowiekiem, no.
05:00Dobra.
05:01Ale jak tylko złoży pan zeznania, to pędzi pan do lekarza.
05:05Obiecuję.
05:08Jak się pan nazywa?
05:10Adrian Jabłoński.
05:12Firma Lux Brook.
05:14Mhm.
05:15Ma pan może jakiś pomysł, kto to mógł być?
05:21Konkurencja może.
05:25Jakieś konkretne podejrzenia?
05:27Nic konkretnego mi do głowy nie przychodzi, ale musiałbym się zastanowić, no.
05:35O, komisarz potoczny.
05:37Pani Jabłoński został napadnięty i okradziony.
05:40Uuu.
05:42Chyba powinien lekarz zobaczyć, nie?
05:44Ale nie, panie komisarzu, co tam lekarz, no.
05:46Najważniejsze, że złodziej jeździ moim vanem, no.
05:51Pan się dobrze czuje?
05:52Ale dobrze, dobrze, co tam się czuje, no.
05:54Złodziej moim vanem jeździ, no panie komisarzu.
05:56Zapraszam.
05:58Spiszemy zeznanie. Proszę bardzo.
06:00Jakieś czas temu wygrałem przetarg na robotę przy ulicy Płockiej.
06:09Tam miałem teraz rury gazowe wymieniać, no dobra fucha na kilka miesięcy.
06:13Płockiej?
06:14Mhm.
06:15To jest taka mała uliczka na uboczu, mały ruch i w ogóle trzy domy na krzycze.
06:21No i pojechałem tam w nocy, żeby zabezpieczyć teren, bo to zawsze w nocy się robi.
06:24Rozumiem.
06:25Rozstawiłem pachołki, wyciągam sobie fajeczkę, zaciągam się, no i dalej to już niewiele pamiętam, bo zostałem w łeb i mnie odcięło.
06:34Czyli mało co pan pamiętał?
06:36No nie, no. Zaszedł mnie od tyłu drań, a potem to już obudziłem się w krzakach, nie?
06:44A jak w tych krzakach leżałem, to nawet jak mnie ktoś widział, no to i tak pomyślał pewnie, że jakiś pijak, nie?
06:50Sławek prosił, żeby ci przekazać.
06:51Dzięki. Zaczekaj na chwilę.
06:54Panie Adrianie, bardzo proszę, żeby pan napisał markę samochodu i wszystkie szczegóły, a my pojedziemy na miejsce zdarzenia, dobrze?
07:02Natomiast po tym wszystkim bardzo proszę, żeby pan spotkał się z lekarzem, bo lekarz musi to zobaczyć.
07:11Kurde!
07:12Już tu pewnie już zapomniałem o tym przestaniu głów głowy pewnie.
07:15Przecież mój wannalokalizator.
07:17Możemy go namierzyć, no.
07:22Halo? Panie Adrianie, panie Adrianie!
07:25Cholera.
07:26Trzymaj, trzymaj, trzymaj, trzymaj, trzymaj.
07:28Leć po pomoc, leć po pomoc. Halo?
07:30Panie Adrianie!
07:32Panie Adrianie!
07:33Panie Adrianie!
07:34Panie Adrianie!
07:35Panie Adrianie!
07:36Panie Adrianie!
07:37Panie Adrianie!
07:38Panie Adrianie!
07:39Panie Adrianie!
07:40Panie Adrianie!
07:41Panie Adrianie!
07:42Panie Adrianie!
07:43Panie Adrianie!
07:44Panie Adrianie!
07:45Panie Adrianie!
07:46Panie Adrianie!
07:47Panie Adrianie!
07:48Panie Adrianie!
07:49Panie Adrianie!
07:50Panie Adrianie!
07:51Panie Adrianie!
07:52Panie Adrianie!
07:53Panie Adrianie!
07:54Panie Adrianie!
07:55Panie Adrianie!
07:56Panie Adrianie!
07:57Panie Adrianie!
07:58Panie Adrianie!
07:59Panie Adrianie!
08:00Głupio.
08:02Co? Czemu?
08:04Nie wyglądam na gliniarza?
08:06Co?
08:08Co jest łysta?
08:10Nie podobają ci się bardzo ci w mundurach?
08:12Ty?
08:16Na bal przy Wielańców idziesz?
08:18A jak? Na bal z fajerwerkami.
08:22A ja w jakie roli będę?
08:24Ty nie jesteś zaproszona.
08:26A kto jest?
08:28Sami swoi.
08:30Ale będą też nieproszeni goście.
08:58Co? Żyje?
09:00Żyje, żyje.
09:02I co się stało?
09:04Stracił pan przytomność. Proszę się nie ruszać.
09:06A jak przytomność?
09:08Co? Jak? Dostał pan porządnie w głowę i zamiast pójść do lekarza to przyszedł pan tutaj.
09:12I padł.
09:14No w głowie mi się zakręcił, ale już dobrze jest.
09:16Dobrze jest.
09:18Spokojnie. Proszę się położyć i się nie ruszać.
09:20Ale naprawdę nie trzeba. No dobrze już jest, no.
09:22No i dokąd pan chce pójść?
09:24Co, ja?
09:26No nie wiem, no ale jakoś tak głupio napadło zależność.
09:28Pomoc jest w drodze, niech pan się nie rusza.
09:32No ale...
09:33Karetka podjechała.
09:34Ale...
09:35O, widzi pan?
09:36Ale co nie podsadnie? Nie, nie, naprawdę.
09:37Już nic nie jest, no.
09:49W tym miejscu musi zostać bra.
09:52Widać ślady opu.
09:55A napastnik ruszył z piskiem.
09:57Ta krew.
10:02Pewnie Abłońskiego.
10:04Więc najprawdopodobniej zatrzymał się tutaj na fajkę.
10:09I dostał w łap.
10:12Życia.
10:21Krzysiu.
10:24Zabezpiecz mi te fajeczki tutaj dobrze?
10:27Tak jest.
10:31Co tam Marcel?
10:33Mamy jakichś świadków?
10:36Rozmawiałem z sąsiadami.
10:37Nikt niczego nie słyszał, nikt niczego nie widział.
10:39Zresztą...
10:41Domy są oddalone od miejsca zdarzenia, więc...
10:45Gorczak nigdy nie chce z nami gadać. Tak to jest.
10:48Pomału poznaję zasady tej dzielnicy.
10:52To mamy jakiś monitoring na tej ulicy w ogóle?
10:54Tutaj nie ma żadnego monitoringu.
10:57Jak zwykle.
11:00Co jest?
11:04Fakt uraza telefon.
11:06Andrzej!
11:07Mam coś.
11:11Chyba ten zaatakował.
11:13No.
11:14A to może będziemy mieli szczęście i będą odciski palców na tym pręcie.
11:18Zabezpieczą.
11:19Jasne.
11:21No i fajnie.
11:22A jak żona? Jak się czuje?
11:23A daj spokój.
11:24Takie zachcianki w tej ciąży. Szkoda gadać.
11:25Co takiego?
11:26Ostatnio musiałem jeździć w nocy szukać lodów malinowych. Ale wiesz, taki z czekoladą mleczną.
11:41To są takie?
11:42Okazuje się, że są. Ale coś się naszukało, to moje. Wzięłem od razu pięć opakowań, bo to jakiś towar limitowany.
11:55Ja to rozumiem. Moja w czasie chciała, że tam chciała tylko ogórki konserwowe i to z jednej firmy. A kiedy rozwiązanie?
12:08No już na dniach.
12:11A jak nazwiecie?
12:15Emil.
12:18Emil Junior.
12:20Ładnie.
12:22Potacie.
12:23No.
12:27Just go.
12:53Wszystko gotowe. Tak jak szyb chciał.
12:59Nie będzie żadnych niespodzianek?
13:02Nie ma opcji, żeby coś poszło nie tak. Sam wszystko sprawdzałem.
13:07Jak mi to spierdolisz, to cię powieszę za jaja.
13:10Będzie tip-top.
13:11Dobra, ruszamy.
13:12Dobrze, dziękuję. Czekam na informację. Do widzenia.
13:25Zobacz, jak idzie chłopakom na mierzenie tego vana przez GPS. Coś się nie śpieszą. A, jeszcze jedno. Sprawdź monitoring miejski, bo ten van był dość charakterystyczny.
13:39Jasne.
13:42Broda, co z Jabłońskim? Uciekł z tej karetki?
13:48Z Jabłońskim jest niestety źle.
13:52Co to znaczy źle?
13:53Doznał wylewu wewnątrz czaszkowego i jest operowany.
13:58O, aż tak poważnie.
14:02Mogłem wezwać tę karetkę, zamiast się z nim cackać jak z dzieckiem.
14:06Spokojnie, pewnie też by cię nie posłuchał.
14:09Może się z tego wyliżę.
14:11Miejmy nadzieję. Tym bardziej trzeba znaleźć tego sprawcę. Otwórz.
14:14Otwórz.
14:27Halo.
14:31Halo, odezwij się.
14:35Myślisz, że cię nie dopadnę?
14:39Halo!
14:40Nie, nie, nie.
14:45Nie, nie, nie potrzebuję żadnego abonamentu, nie.
14:48Naprawdę, dziękuję, dziękuję.
14:51Denerwuje się coś ostatnio przy telefonach, co?
14:54Co się dzieje?
14:56Nic.
14:58Wkurzają mnie telemarketerzy.
15:00Ciągle dzwoniąc jakimiś pierdołami.
15:05Technicy sprawdzili ten lokalizator, zwany Jabłońskiego.
15:08I co?
15:10Niestety, drzwi jest został wyłączony.
15:13Mhm.
15:14Czyli sprawca pewnie wiedział, co robi.
15:17Co z monitoringiem?
15:19Sprawdzam.
15:21Jeszcze nic nie mam.
15:23Mhm.
15:25Jedna rzecz mnie zastanawia.
15:28Po co komuś tak obrędowany van?
15:30To ciężko ukryć, nie?
15:33Wiesz co, no opcji może być wiele.
15:36Kradzież albo włamanie przy użyciu firmy zajmującej się robotami drogowymi.
15:40Trudno powiedzieć.
15:41Co tam, Krzysiu?
15:51Masz coś dla mnie?
15:53Tak, ale chyba ci się nie spodoba.
15:55Tak, świetnie.
15:56To ciężko
16:25Co jest, panie majster? Co się dzieje?
16:38Nie pojedziecie tędy. Budowa. Musicie zawrócić, to albo jechać tędy.
16:46Centrańcy zgłaszali o zmianie trasy?
16:48Nie, ale tydzień temu miałem to samo. Teraz wszędzie coś budują.
16:51Kurde, oni powinni mówić o takich zmianach, no.
16:56Wiesz, stary, wiele rzeczy powinni.
17:00Szerokiej drogi.
17:15Już są.
17:21Kojarzysz tego gościa?
17:28Tak. Fabian Żelazko. Przywa Żelazny.
17:33Jeden z ludzi mojego świętej pamięci ojca.
17:36We Wronkach siedział. Kilka lat temu zwolniony warunkowo.
17:40Od tamtej pory nigdy nie widział, jakby zapadł się pod ziemię.
17:44A teraz wypłynął.
17:45Co on ma wspólnego ze sprawą?
17:51Jego DNA było na tych niedopałkach, które znaleźliśmy na miejscu zdarzenia.
18:01Pewny jesteś.
18:03Na sto procent.
18:04Powiem wam tak.
18:09Jeżeli to Żelazny podpieprzył tego vana, to sprawa robi się bardzo poważna.
18:15Trzeba jak najszybciej sprawdzić cały monitoring mieścia.
18:18I znaleźć tego cholernego vana.
18:21Chyba zbyt osobiście podchodzi do tej sprawy.
18:22Bo wiem, kim jest Żelazny i na co go stać.
18:28Szykuje się naprawdę gruba akcja.
18:30To już powinny być, kurwa.
18:58Może coś ich zatrzymało, szefie.
19:03Ale niby co?
19:05Nie wiem. Może korki?
19:07Macie tak pierdolić, to lepiej nic nie mówcie.
19:11Coś jest nie tak.
19:14Mogę iść się odleć, szefie?
19:17Co ty, kurwa, w szkole jesteś?
19:18Coś jest nie
19:24KONIEC
19:54KONIEC
20:03KONIEC
20:04KONIEC
20:05KONIEC
20:07KONIEC
20:08Verga Pal tau dire?
20:10KONIEC
20:24KONTROLA DROGOWA
20:54Toications
21:03Coś skurwua
21:07Toiki
21:14Coś skurwa
21:16Wychwyt.
21:20O
21:21Co robimy?
21:29Kurwa, jedź.
21:30Jedź kurwa!
21:31Dzień!
21:33Nie no!
21:51Kurwa, strzelają do nas, kurwa, z każdej strony, spodają współrzędne.
22:14Kurwa, jesteśmy w złym miejscu.
22:16Kurwa, mordę.
22:18Jedź!
22:21Kurwa, mordę.
22:24Kurwa, mordę.
22:37Sztukaj, mordę.
22:51Kurwa, mordę.
22:59Kurwa, mordę.
23:02Kurwa, mordę.
23:04Kurwa, mordę.
23:05Jeszcze...
23:12Uff...
23:13Skroczesem...
23:15No, niekretnie...
23:18...zajem...
23:20...zajem...
23:22...zajem...
23:24...wa...
23:26...zajem...
23:28...zajem...
23:34Jezus...
23:36...Ruski atakuje...
23:38...Bolszy kochany...
23:51...cholera jasna...
23:58Komisariat na Gorczaku, starszy sierżant Broda, słucham...
24:04...Halo...
24:06...Halo...
24:07...Policja...
24:08...Halo...
24:09...Tak, policja...
24:11...Komisariat na Gorczaku, słucham...
24:13...Halo...
24:14...Nazywam się...
24:15...Ola Skramek...
24:17...Gdzie pan jest?
24:21Po...ostrzałem...
24:24...Halo, co się dzieje?
24:27Strzelają do mnie!
24:30Gdzie pan jest?
24:32W lesie...
24:33...W lesie...
24:35...Droga Nakręciany...
24:36...Halo, co się dzieje...
24:38...Proszę powtórzyć, bo coś przerywa...
24:41...Nakręciany...
24:43...Droga...
24:45...Nakręci...
24:46...Halo...
24:47...Halo...
24:48...Boże...
24:49...Nie no...
24:51...Zamordują człowieka...
24:53...Halo...
24:54...Halo...
24:55...Halo...
24:56...Halo...
24:57...Halo...
24:58...Halo...
25:00...Halo...
25:14...Halo...
25:15Krzychu...
25:16...Szybko potrzebuję lokalizacji numeru!
25:18Potrzebuje lokalizację numeru.
25:20No już. Sprawę życia i śmierci.
25:23No.
25:49Idziemy.
25:55Dzięki.
26:06Co się kurwa dzieje? Kim są ci ludzie?
26:09Nie mam blanego kurwa pojęcia.
26:18Halo. Policja. Gdzie pan jest?
26:21Halo.
26:22Słabo słyszę. Bo strzelają.
26:24Zagaduj go. Nawet jak są zakłócenia.
26:28Gdzie strzelają?
26:30W lesie.
26:32Zatuncie. Jestem w lesie.
26:34Halo. Gdzie pan jest? Pytam się. Gdzie pan jest?
26:37Jestem w lesie.
26:40Uratuncie.
26:41Halo. Pan mnie słyszy?
26:44Zatuncie. Jestem w lesie.
26:46Halo. Niech pan powie. Gdzie pan jest?
26:48Gdzie się nie pan?
26:50Grona natręczany.
26:52Halo. Pan mnie słyszy?
26:55Halo.
26:56Halo.
26:57Halo.
26:59Halo.
27:00Halo.
27:02Halo.
27:06Halo.
27:10Kolecha.
27:11Namierzyłeś? Masz?
27:14Krzysiek.
27:16Przez.
27:17Niech.
27:41Halo.
27:41Jest i o
27:51Naszy brat Marnotrawny
28:11Co jest z tobą Marcel?
28:19To byś strzał z wydechu tylko
28:21Nic mi nie jest wsiadej
28:41Ostatni magazynek
28:49O mnie też już w ustach
28:53Co robimy?
28:55Kurwa, tam jest ciężarówka pełna broni
28:57Leć!
28:59To czemu ja?
29:01Niech zmora leci
29:03Leć!
29:05Zajebam nas temu skurwysyny!
29:11Kurwa!
29:13Skurwa!
29:23Pan jest mój
29:31A tecy w drodze
29:33Będą za 10 minut
29:35Bardzo dobrze
29:40Gotowy?
29:41Tak
29:45Bo nie wyglądasz na takiego
29:47O co ci chodzi?
29:49Chodzi mi o tę akcję przed komisariatem
29:51Posłuchaj, jeżeli jest coś nie tak
29:53Jakiś masz problem, to powiedz mi to teraz
29:55Wszystko gra
29:57Serio, wszystko jest porządku
29:59Pytam cię, bo muszę być pewny
30:01Że mogę na ciebie liczyć
30:03To są graźni ludzie
30:06Możesz
30:19Tadeusz!
30:21KOPELASTĄ
30:26KOPELASTĄ
30:27Ze dwadzieścia chyba
30:31Ja też nie tęskniłem za twoją parszywą gębą
30:33Nigdy cię nie lubiłem
30:35Zaraz mi serce jebnie ze wzruszenia
30:40A wiesz co?
30:41Chyba rozumiem tego Staszka, że cię
30:43Zostawiam się
30:45Zostawiam się, żebyś zdechł
30:46Zdarzeń bym takim całym śmieciem jak ty
30:48Śmieciem?
30:49Tak
30:50W takim razie
30:51Śmieci guru
30:52Coś ci powiem
30:56Pozmarłych się źle, nie mówi to po pierwsze
31:01A po drugie
31:03Liczę na rwanż
31:06O kurwa
31:11Znowu ci się usza jałty
31:13Do następnego
31:16Do następnego
31:40Cześć Krzysiek
31:41Niezła masakra się tu wydarzyła
31:46No, nieźle
31:52Ślady kilku opon
31:55Te
32:00Wiemy kto to?
32:03To żołnierze wojsk lądowych
32:06Dzwoniłem do jednostki
32:08Dzisiaj rano wyjechali z magazynu ciężarówką
32:11Wypchaną po brzegi bronią
32:17Młode chłopaki
32:22Wiemy co to za broń?
32:24Kilka skrzyń karabinów maszynowych
32:26UKM
32:28Granatniki przeciwpancerne
32:30Wyrzutnie przeciwpancernych wycisków rakietowych
32:32Potocznie zwanych bazuką
32:34Kilka skrzyń granatów ofensywnych i obronnych
32:36No dokładniejszy
32:38Raport dostaniemy później
32:39Wyrzutnie
32:53Wyczyna
32:56No!
32:58Czert
33:00Wyrzutnie
33:02Chujka, kurwa.
33:17Wszystko w porządku?
33:20Coś nie trzeba było przyjść.
33:24Po karetkę dzwoń.
33:28Zaprowadźcie go do pokoju przesłuchań.
33:44Idziemy.
33:46Dzwonili ze szpitala.
33:50W sprawie Jabłońskiego, co?
33:56Po operacji.
33:58Stan ciężki, ale stabilny.
34:02Całe szczęście.
34:06Wszystko w porządku, potoczny?
34:12Nic nie jest w porządku.
34:16Wiem, że to jest dla ciebie trudne.
34:18Taka nasza praca.
34:24Tak albo tak.
34:32Zmężniałeś, Andrzej.
34:34Dawno żeśmy się nie widzieli.
34:36A co u Marii?
34:38Widziałem ją raz na ulicy.
34:40Ale to nie był dobry moment, żeby się przywitać.
34:44Trzymaj się z daleka od matki.
34:48No przecież jesteśmy rodziną.
34:50Ja z twoim ojcem byliśmy jak bracia.
34:54Fabianie Żelazko.
35:06Zostają ci postawione zarzuty usiłowania zabójstwa Adriana Jabłońskiego.
35:12A co do tej strzelaniny w lesie technicy ustalają?
35:18Ile ludzi masz na swoim koncie?
35:20Jak byłeś małym smarkiem, to mówiłeś do mnie wuju.
35:26Pamiętasz?
35:28Ja to wszystko bardzo dobrze pamiętam.
35:30No.
35:32Cały czas wyciągałeś ode mnie kasę.
35:34Na chipsy.
35:36No i tutaj na chipsy.
35:38To były czasy piękne.
35:40To była poprzednia epoka.
35:44Tak.
35:46Możliwe, że inna epoka.
35:50Dla kogo pracujesz?
35:52Z kim zrobiłeś ten skok z tą ciężarówką wojskową?
35:56Gdyby to Staszek widział?
36:00Ojciec nie żyje.
36:02Dla kogo pracujesz, pytam się.
36:08Co się z tobą stało Andrzej?
36:10Przecież ty jesteś nasz.
36:14Krew potocznych.
36:16Ojciec nie mógł przeżyć, że go zdradziłeś.
36:20Ojciec nie żyje.
36:22Dla kogo pracujesz?
36:24Dla kogo pracujesz?
36:34Nic nie wiesz.
36:36Nic nie wiesz Andrzeju potocznym.
36:38Nie masz wielotego pojęcia.
36:40Wiesz co ci powiem wuju.
36:44Że twój nowy pan.
36:48Wystawił cię, żebyś wpadł w nasze ręce.
36:50I możesz nic nie mówić.
36:52Oni tam pewnie teraz dzisiaj świętują.
36:56I piją szampana.
36:58Tyle, że ty
37:00wracasz dopiero.
37:02Wracasz dopiero.
37:20To jest prawda co mówi zatrzymany? Jesteście rodziną?
37:22Niestety.
37:24To daleki głos od mojego ojca.
37:28Nie możesz prowadzić tej sprawy.
37:32Musisz zrezygnować.
37:34Co ty pierdolisz?
37:36Jesteś rodziną z podejrzanym.
37:40Mogą cię oskarżyć o matactwa.
37:44Bo słuchaj kapło.
37:46Cały dzień nie miałem z ciebie żadnego pożytku.
37:50Jesteś nieskupiony.
37:52I coś przede mną ukrywasz.
37:56I gówno mnie obchodzą twoje prywatne sprawy.
38:00Dopóki nie chodzi o pracę.
38:02Więc je kurwa ogarnij.
38:04A mnie zostaw w spokoju.
38:06I się nie martw.
38:08Bo ja sobie żyję całe życie.
38:10Z czym?
38:12Z nazwiskiem potocznym.
38:16Masz coś Krzysiek?
38:18No.
38:20No.
38:22No.
38:24No.
38:26No.
38:28No.
38:30No.
38:31Czysiek.
38:33Masz coś? Wiemy kim są ci ludzie?
38:35Sprawdziłem odciski palców tych zastrzelonych w lesie.
38:39No i nic.
38:40Jak to nic?
38:42No są jak duchy.
38:44Nigdzie nie figurują.
38:45Jakby w ogóle nie istnęli.
38:47Czyli gówno wiemy, bo żelaz mnie nie sypie.
38:49No może nie jest tak źle.
38:51Odkryłem coś ciekawego.
38:53Co takiego?
38:55Jeden z tych żołnierzy, Emil Zarabski,
38:58został zastrzelony z bliskiej odległości.
39:02Zawodowy żołnierz i dał się tak podejść?
39:06No też mnie to zaskoczyło i okazało się, że został zastrzelony z broni Bolesława Fidusia, drugiego żołnierza.
39:14Czyli się nie spodziewał?
39:16Fiduś był w zmowie z bandytami.
39:18Wszystko na to wskazuje.
39:20To by też wynikało z smsów na jego telefonie.
39:24Z kim się kontaktował?
39:26Nie wiadomo.
39:28Telefon na karty.
39:30Jednorazówka.
39:32Nie do namierzenia.
39:36Dobra.
39:38Wróćmy do Fidusia.
39:40Skoro był w zmowie z bandytami, to kto jego zastrzelił?
39:44Może zrobił swoje i nie był już potrzebny?
39:48Nie, nie Krzysiu.
39:50Tam musiało się coś innego wydarzyć.
39:54Skoro Fiduś od samego początku był człowiekiem bandytów, to po co była ta cała strzelanina?
40:04Fiduś mógł od razu zastrzelić Zarabskiego.
40:10Tylko coś poszło nie tak.
40:12Ale co masz na myśli?
40:14To, że tam musiały się spotkać jakieś dwie ekipy.
40:18I stąd Tajatka.
40:20Trzeba znaleźć wszystkie informacje na temat tego Fidusia, jego życie prywatne i z kim się kontaktował.
40:28A myślisz, że twój brat może być w to zamieszany?
40:32Oby nie, Krzysiu.
40:38Najważniejsze jest to, żeby znaleźć tę broń.
40:50Nie ma opcji, żeby coś poszło źle, tak?
40:54To dlaczego poszło źle?
40:56Nie wiem czemu szepię.
40:58Ja ci powiem, bo ktoś sypnął.
41:02Może ty?
41:04Nie, przysięgam to nie ja.
41:06Jak nie ty, to znajdziesz tego, który wysypał.
41:10A potem odetniesz mu.
41:12Język, potem jaja, a na końcu głowę.
41:14W tej kolejności zrozumiałeś?
41:16Tak, rozumiem.
41:18Język, jaja, łeb.
41:20A teraz zastanówmy się, dlaczego Fuchs nie gryzie jeszcze biało?
41:28Jak ten błąd szybko naprawić?
41:32Ja pierdolę.