Skip to playerSkip to main content
  • 10 hours ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
00:32No i czego chcesz?
00:33Przecież ci mówiłam, słyszysz?
01:00KONIEC
01:02KONIEC
01:04KONIEC
01:06KONIEC
01:08KONIEC
01:10KONIEC
01:12KONIEC
01:14KONIEC
01:16KONIEC
01:18KONIEC
01:20KONIEC
01:22KONIEC
01:24Co jest kurwa?
01:26Ty patrz tu jak lecisz po stre...
01:28Po sobie jedzenia nie doniesiesz, nie?
01:30Pozbieraj, Reda.
01:31Weź się, kurwa!
01:32Mówię ci...
01:33Kurwa!
01:34Uch, jesteś, co?
01:36E, chłopaki, wszystko w porządku?
01:38Nie wtrącaj się!
01:39Bo?
01:39Bo to nie twoja sprawa!
01:41Teraz już moja!
01:44Co tu kurwa?
01:44Reda!
01:47Będziesz, kurwa, tego żoło.
01:49Marcel Kapłon?
01:50Tak.
01:52Tylko nie mów, że to jakiś twój znajomy.
01:54I tak mu się nie upiecze.
01:55Ale to jest młodszy aspirant, Marcel Kapłon.
02:02Co?
02:03No ten nowy, którego mieli do nas przesłać, dziś zaczyna.
02:08Dlaczego nie powiedziałeś?
02:11Mówiłem.
02:14Że będzie żałował.
02:18Komisaret, komisaret, ja jestem na urlopie przecież.
02:21Na urlopie, powiadasz.
02:23O, cisza, spokój.
02:25Świeże powietrze.
02:27Puszczaj mnie!
02:28Zostaw ją!
02:28Zostaw!
02:30A ty gdzie? A ty gdzie?
02:32Ja? Ja nie chcę mieć żadnych kłopotów!
02:34To trzeba było zawód zmienić.
02:35Oddaj broń.
02:37Bruno.
02:39Swoja mama martwi się o ciebie.
02:41Mama?
02:42Nie chciałaby, żeby coś ci się stało.
02:43Wyzwała pani straż pożarną, przepraszam.
03:12Już jedzie.
03:16Boże, to u mojej sąsiadki, Teresy Tomasik.
03:19Pomocy!
03:21Pomocy!
03:21Spokojmy, spokojmy.
03:22Niech mi ktoś pomoże.
03:23Teresa, nic ci nie jest.
03:25Ratujcie mojego syna.
03:27Niech mu ktoś pomoże, błagam.
03:29Ktoś został pani w mieszkaniu, tak?
03:30Mój syn.
03:31Szybko.
03:32Trzecie piętro, numer 17.
03:34Ratujcie go, ratujcie.
03:35Ale Teresa, co ty brudzisz?
03:36Przecież twój syn już dawno.
03:39To chyba demencja.
03:40A Ty już jest sam.
03:41Proszę się nie zauknie, pan.
03:42Dobrze?
03:43Proszę.
03:43Proszę, moje go.
03:44Słysiu się, Teresy.
03:45Wszyscy będzie dobrze.
03:47Wszyscy jest panie, że dobrze.
03:49Odejdź.
03:58Odejdź, odejdź.
04:01Mateusza.
04:02Sęko.
04:03Ostrożnie.
04:03Nic ci się nie stało.
04:05Już myślałem, że będzie po mnie.
04:07Uszedźcie panie.
04:08Jak panie na pogodę.
04:09Dziękuję panu, gdyby nie pan mnie wiedz, co by się stało.
04:15Trzecie.
04:15Trzecie.
04:18Halo.
04:24Już kocham.
04:28Nie losiechaj mnie!
04:40Zostaw!
04:42Pozwolę ci?
04:43Co ty wyprawiasz?
04:47Trzymaj się ode mnie z daleka!
04:48A!
04:50A!
04:55A!
04:56A!
04:57No mi się zapracasz!
05:00O, widzę, że młodszy aspirant Kaplan wrócił
05:30Do palenia
05:31Błagam
05:32Grill wybuchł
05:34No, blisko
05:34No, dobrze
05:36Pewnie ćwiczenia pepoż
05:37Tak
05:38A poważnie, co się stało?
05:40Nic takie
05:41Komisary Dnagorczaku, sierżant Aldona Małodobre, słucham?
05:46Tak
05:46Przyjęłam
05:48Już wysyłam patrola
05:51Mogę wejść?
05:54Nie tak szybko, młodszy aspirancie, kapłon
05:58Zgłoszenie jest
05:59Mężczyzna
06:01Gania kobietę z tasakiem
06:04Na konwaliowej 15
06:05Mogę się chociaż umyć?
06:09Tylko ubrać
06:09Szybko
06:10Szybko
06:11Szybko
06:12Szybko
06:13Szybko
06:14Szybko
06:15Szybko
06:16Szybko
06:18Szybko
06:19Szybko
06:21Szybko
06:22Szybko
06:23Szybko
06:25Szybko
06:26Szybko
06:27Szybko
06:29Szybko
06:30Szybko
06:31Szybko
06:33Szybko
06:34Szybko
06:35Szybko
06:36Szybko
06:37Szybko
06:39Szybko
06:40Szybko
06:41Szybko
06:42Szybko
06:43Szybko
06:44Szybko
06:45Szybko
06:46Szybko
06:47Szybko
06:48Szybko
06:49Szybko
06:52Szybko
06:53Szybko
06:54Szybko
06:55Szybko
06:56Szybko
06:57Szybko
06:58Szybko
06:59Daj mi spokój
07:00Błagam
07:01Luisa posłuchaj
07:03Słuchaj.
07:07Zostaw mnie w spokoju.
07:10Dzwoni na policję.
07:12Gdzie ty do cholery jesteś?
07:13Przecież chcę ci pomóc.
07:16Ty gnoju!
07:19Chciałeś mnie zabić.
07:22Dzwoni na policję.
07:24Nie! Co ty wyprawiasz?
07:27Gin pojebańczo!
07:33Równiutko ucięty stanowczo i bez wahania.
08:02Podasz pudełko z lodem?
08:09Gazel, poproszę.
08:11Otworzyć?
08:12Tak, tak.
08:16Na razie powinno wystarczyć przy odrobinie szczęścia.
08:21Może uda się go jeszcze przyszyć.
08:24Wieczko, poproszę.
08:26O ile znajdziemy tę kobietę żywą.
08:28No, od razu sprawdziliśmy okolice w kierunku, gdzie pobiegli, ale jak kamień w wodę.
08:35Ani kobieta, ani napastnika.
08:37To duża utrata krwi.
08:39Ogromny ból, ale z drugiej strony też adrenalina.
08:44Dobrze, wszystko sprawdziłeś?
08:45Nic więcej nie uciął?
08:50Patrol znalazł na trowniku.
08:52Mamy też świadkę, który widział napastnika, a kobieta niestety zniknęła.
08:55Ale panowie, no co to ma być? Przecież wszystko będzie rozmazane.
08:58No, co ja mam? Szkolenie wam zrobić? Zabezpieczania materiału dowodowego?
09:02Jakie wam?
09:04O co ci w ogóle chodzi? Takie dostałem.
09:07Pies podjął jakiś trop?
09:08Tak, ale właściwie niczego nie znalazł. No, patrol cały czas przeszukuje okolice.
09:12Dobra, ale panowie idźcie stąd, bo zadepczecie mnie wszystko.
09:15A co z sąsiadką? Dało już się z nią pogadać?
09:21Wszyscy zabrały ją pogotowie. Jest w szoku, dostanie jakieś prochy.
09:26W ogóle się nie dziwię.
09:28A coś w ogóle udało się od niej wyciągnąć?
09:31Tylko tyle, że poszkodowana nazywa się Luisa Małek.
09:35Pracuje jako pielęgniarka w pobliskiej przychodni.
09:38No i że rano miała randkę.
09:40No zajebista randka. Z psycholem.
09:54Marcel.
09:56Pies tropiący znalazł miejsce, w którym najprawdopodobniej ukryła się Luisa Małek.
10:01Znaleźliśmy tylko fragmenty ubranca krwabionych, więc pewnie usiłowała zatomować krwotok.
10:08Okej, czyli jej nie znaleźli, tak?
10:09No trop się urwał, tak jakby wsiadła do samochodu.
10:13Ktoś się do niego wpakował.
10:15Okej, czyli sprawca ją dopadnie.
10:17No nie wiadomo. Nie wiemy, kim jest napastnik.
10:21Krzychu na razie męczy się z rozmazanymi paluchami. Trochę to potrwa.
10:24No dobra. A inne ślady, odciski w mieszkaniu ofiary?
10:28No testa saka na pewno należą do sprawcy.
10:32Musimy ustalić, gdzie poznała tego psychola.
10:35Czeka na was sąsiadka poszkodowanej Joanna Kazimierczak.
10:38Wreszcie.
10:43Dzień dobry.
10:45Dzień dobry.
10:47Dziękuję, że pani przyszła.
10:55Dobra.
10:56To co się wtedy działo?
10:59Rano, jak wychodziłam na zakupy, no to już była awantura.
11:06Wrzeszczał, że ją zabiję.
11:09Ona też się darła.
11:13Masakra.
11:14Zareagowała pani jakoś?
11:16Tak, oczywiście.
11:17Od razu poszłam.
11:18Otworzyła mi, ale powiedziała, żebym się teraz nie wtrącała, bo ona ma randkę.
11:22A potem, jak już wracałam, no to widziałam ją, jak wybiega cała we krwi.
11:29I on za nią z tym tasakiem.
11:32No koszmar.
11:35A jeszcze wczoraj na sąsiedzkiej herbatce opowiadała, rozpływała się nad nim, jaki to jest wspaniały facet.
11:41Chociaż, no, dziesięć lat młodszy, ale...
11:47Nie zna go pani?
11:49Nie.
11:50Nie mam pojęcia, kto to.
11:53Wiem, że ma na imię Patryk.
11:56Patryczek, bo tak na niego Louisa mówiła.
12:03A coś więcej?
12:05Jak się poznali?
12:07Jakieś szczegóły?
12:08No to nie wiem, ze szczegółów mogę panu powiedzieć,
12:10jaki jest rozmiar jego...
12:13Podarujmy sobie.
12:17A może pani sąsiadka korzystała z jakichś portali randkowych?
12:21A nie, nie, nie.
12:23Nie, ona uważała, że takie portale to jest burdel i...
12:27No, że trzeba na siebie uważać, że trzeba być ostrożną.
12:31No i była ostrożna, jak widać.
12:33A oprócz pracy miała jakieś inne aktywności, zainteresowania?
12:44Rzeczywiście ostatnio ćwiczyła jako pentana.
12:48Mówiła mi nawet, że chodzi do jakiejś siłowni.
12:52No i w ogóle opowiadała o tym, że trzeba o siebie dbać, że ona musi o siebie dbać.
12:56Która to siłownia?
12:59No nie mam pojęcia, no.
13:04Ale jak tak sobie pomyślę, no to rzeczywiście ona zawsze wchodziła w jakieś takie przemocowe związki,
13:09bo nawet ostatni jej partner, no to też przychodził się, awanturował.
13:13No ale ten teraz to jej się naprawdę taki psychol trafił.
13:19Wiking, mogę cię prosić na chwileczkę?
13:26Przepraszam na chwilę.
13:35Patryk Ratajczyk, lat trzydzieści.
13:37To jego odcisk palca znalazłem na tasaku.
13:41Co na niego mamy?
13:42Napaść na tle seksualnym sprzed roku.
13:46Niespodzianka.
13:47No niestety kobieta wycofała zeznania.
13:50Dlaczego?
13:51Na razie tyle można wyczytać z systemu.
13:55Dobra, to wyślij mi jej na miary, sprawdzę to.
13:57Co jeszcze na niego mamy?
13:59Jest trenerem osobistym w jakimś klubie fitness, Sport Max.
14:06W mieszkaniu kobiety znalazłem karnet z tego klubu.
14:09No, pewnie tam się poznali.
14:11Sąsiadka mówiła coś o siłowni.
14:14Dobra, to wyślemy patrol do jego mieszkania.
14:17Sami od razu pojedziemy do tego klubu.
14:19Marcel, zbieraj się.
14:21Ruchy.
14:21Ruchy.
14:23KONIEC
14:53KONIEC
15:23KONIEC
15:53KONIEC
16:23Co to znaczy?
16:25Wszystkie, prawie wszystkie jego klientki wypisały się wczoraj z zajęć.
16:30Dlaczego?
16:31Nie mam pojęcia.
16:33Ale nie wyjaśniły tego jakoś?
16:35Do żadnej nie można się dodzwonić.
16:37Zaznaczyły tylko w systemie, że ich nie będzie.
16:44Kojarzy pani tę kobietę?
16:47Tak, to Luisa.
16:50To ta jako jedyna nie wypisała się z zajęć.
16:53A może nam pani powiedzieć coś więcej o niej?
16:57Jest zdeterminowana.
16:59Przychodziła tu niemal codziennie.
17:01I zapisała się na prawie wszystkie zajęcia do Patryka.
17:05Trochę się śmialiśmy, że psychofanka.
17:09A co się łączyło z Ratajczykiem?
17:11Tego nie wiem.
17:13Ale gdyby tak było, to wcale bym się nie zdziwiła.
17:16Tak. Słyszeliśmy, że podrywa klientki.
17:20No, dokładnie.
17:23Tylko szkoda, że Kinga o tym nie wiedziała.
17:30Świetna dziewczyna.
17:32A Patryk...
17:34Wiadomo.
17:35A jak się czujesz?
17:58Masz na imię Kinga, tak?
18:03Nie.
18:04Spokojnie.
18:06Spokojnie.
18:07Nie będź się.
18:10Cholera, nie mogę z tego zdjąć.
18:12Sama jestem przywiązana.
18:13Przepraszam.
18:15Mówię przynajmniej nie zakneblował.
18:17Boże...
18:18Ja nie wiedziałam, że to jest taki świr, nic.
18:23Nie wiedziałam, czym ci nasz sprycował.
18:26Przyszedł tu i jeszcze cię czymś doprawił.
18:29Zaraz po tym, jak mnie tutaj wpakował.
18:31Boże...
18:32Ja nie wiedziałam, że to jest taki psychol.
18:39Przyszedł do mnie...
18:42Groził mi...
18:43Ja wziął mi palet...
18:45Tazakiem...
18:48Wyopraszasz sobie...
18:52Słuchaj...
18:54Ja nie miałam pojęcia...
18:56Że on ma dziewczyny...
18:59Uciekłam, ale on mnie dopadł...
19:02A teraz się dowiedziałam...
19:04Przecież bym się z nim nie zadawała.
19:06Boże...
19:07Cholera...
19:08Jaka jestem głupia...
19:10Uch...
19:13Uch...
19:14Szlak...
19:17Mocno mnie związał...
19:21Uch...
19:25O czekaj...
19:26Czekaj...
19:27Ja tu...
19:28Znalazłam coś ostrego...
19:29Spróbuję przecież na szlok...
19:31O czekaj...
19:40Musimy się trzymać...
19:43Czasem...
19:44Obiecuję, uwolniaj nas...
19:46I nie wiadomo, co ten świr jeszcze dla nas zaplanował...
19:50Aaaa...
19:51Aaaa...
19:56Aaaa...
19:57Aaaa...
19:58Aaaa...
19:59Aaaa...
20:00Aaaa...
20:01Aaaa...
20:02Aaaa...
20:03Aaaa...
20:04Aaaa...
20:05Aaaa...
20:06Aaaa...
20:07Aaaa...
20:08Aaaa...
20:09Kingi Lipskie nie ma w domu...
20:12Zostałem tam jej tylko współlokatorkę...
20:14I?
20:15Powiedziała, że Kinga wyszła przedwczoraj na jogging...
20:18I do tej pory nie wróciła...
20:19No i telefon nie odpowiada...
20:22Jest wyłączony...
20:23Wysłała smsa współlokatorce, że zostaje u swojego chłopaka...
20:27Te...
20:29A jej chłopak ucina paluchy kobietą tosakiem...
20:32No dobrze to nie wygląda...
20:34Mhm...
20:36Sprawdziłem temat tej kobiety...
20:39Nie rzeczywiście się wycofała...
20:41Powiedziała, że tylko chciała dosrać Patrykowi...
20:43I dostała karę za składanie fałszywych oskarżeń...
20:46Facet może manipulować kobietami...
20:50Aha...
20:51Trzeba zabrać o nim więcej informacji...
20:54Spróbować ustalić, gdzie się mógł zaszyć...
20:56Jakaś rodzina?
20:58Jego rodzice nie żyją...
21:00Sprawdziłem to już...
21:01A może dalsza rodzina?
21:03Znajomi?
21:04Przyjaciele?
21:05Przyszła ta pani z pożaru do młodszego aspiranta kapłona...
21:13Jakiego pożaru?
21:15To dla tej pani...
21:17To młodszy aspirant się nie pochwalił...
21:20Że jest bohaterem...
21:22Nie ma o czym mówić, naprawdę...
21:25Poproszę...
21:26Jest, jest...
21:28Ja chętnie opowiem jeszcze jaki skromny...
21:30To było tak...
21:32Proszę...
21:38Gdzie ja się teraz podzieję?
21:41Co za mną będzie?
21:44Hmm...
21:45Bardzo mi jest przykro...
21:46A nie ma pani nikogo w okolicy?
21:47Rodzina?
21:48Krewni?
21:49Nikogo nie mam...
21:52Mam znajomi...
21:53Sąsiadka...
21:56Obcym do mieszkania nie będę się pakować...
21:59A już na pewno nie poproszę o pomoc tej...
22:02Wścibskiej, Waśkowskiej...
22:06Dlaczego nikt nie wiedział o pani synu?
22:10Nie wiedział?
22:13Mhm...
22:14Sąsiadka nie wiedziała...
22:17A bo to...
22:19Ludzie wszystko o sobie wiedzą...
22:21Przyszłam tutaj...
22:26Tylko żeby...
22:27Podziękować...
22:29Wszystko spalone...
22:31Meble, rzeczy...
22:33Nic nie zostało...
22:35Nie mam pojęcia...
22:37Co mam robić...
22:39A pan mnie o jakieś głupoty wypytuje...
22:41Proszę się nie denerwować...
22:42Proszę się napić...
22:44Syn jest w szpitalu...
22:47Nie wiadomo co...
22:49Co z nim będzie...
22:52To dobry chłopak...
22:57Mieszkał u mnie...
22:59Od niedawna...
23:00Na chwilę się tylko wprowadził...
23:05On jest dobry...
23:06Tylko jakoś w życiu sobie nie radzi...
23:08A Waśkowskiej się nie zwierzałam...
23:11Bo jak już mówiłam...
23:12Jest...
23:13Wścibska...
23:15Postaram się pani załatwić mieszkanie zastępcze...
23:17Niczego nie obiecuję...
23:18Ale popytam...
23:20Jest pan aniołem...
23:21Dziękuję...
23:24Mogę już...
23:26Iść...
23:27Do syna...
23:28Do szpitala...
23:33Jeszcze raz...
23:35Bardzo panu dziękuję...
23:37Nie ma za co...
23:46Co...
23:48Będzie nagroda...
23:49Za to bohaterstwo?
23:51Nie, nie będzie...
23:52Po co mi dupę zawracasz?
23:56Rozmawiałem przed chwilą...
23:57Z jedną z klientek Ratajczyka z tego klubu...
24:01No i co?
24:02Powiedziała, że dwa dni temu odezwała się do nie inna klientka i ostrzegała przed nim...
24:09Że niby przemocowy, że ją pobił...
24:12Ta ostrzegła resztę i dlatego się wycofały...
24:14Mokera...
24:16Która klientka ostrzegała?
24:19Luisa Małek...
24:21Dziwne, nie?
24:23Jeszcze wczoraj mówiła swojej sąsiadce, że poznała wspaniałego faceta, że szykuje się poważny związek...
24:29A ta sąsiadka...
24:32Wspominała coś o tym, że Luisa Małek była pobita?
24:35Nie...
24:37Coś tu nie gra, nie?
24:38Coś tu nie gra, nie?
24:59Jest!
25:00O!
25:01O!
25:02O!
25:03O!
25:04O!
25:05Dawaj się!
25:06O!
25:07O!
25:08O!
25:09O!
25:10O!
25:11O!
25:12O!
25:13O!
25:14O!
25:15O!
25:16O!
25:17Może?
25:18To niemożliwe!
25:19Uciąg ci palec!
25:21O!
25:23Że też nie wiadomo, czy nie ma go na górze...
25:28Cóż, mam skrób?
25:32Pobił jakąś klientkę!
25:33Może ja nie miałam już pojęcia...
25:36Napisałam mu, żeby...
25:38się do mnie nie odzywał!
25:40A on mnie napadł pod blokiem...
25:43Co on Państwa na noc?
25:46Nie mam pojęcia!
25:48Nie wiem, to jest jakiś chory człowiek.
25:51Słuchaj, ujdzie.
25:55Musimy stąd uciec.
25:57Dostać się do jakiegoś telefonu
25:59i wezwać policję.
26:02Znam ten dom.
26:03Nalewał do jego matki.
26:05On nas pozabija.
26:07Boże.
26:09Słuchaj.
26:11Musisz być dzielna, rozumiesz?
26:14Rozumiesz?
26:16Sama sobie nie dam rady.
26:18Chodź, zbieramy się.
26:34Kurwa.
26:36Jakie rydole.
26:38Dobra, spokojnie.
26:40Myśl, kretynie, myśl.
26:42Nie, kretynie.
26:43KONIEC
27:13WIKI!
27:15Co jest?
27:17Wyszperałem kilka informacji o Luizie Małek.
27:19Przecież miałeś tego ratajczyka, prawdaś?
27:22Wiem. Coś mnie tknęło.
27:25No i?
27:27Kilka lat temu jakiś pacjent zgłosił, że Luizia Małek go prześladuje.
27:33Aha.
27:35Wydzwania do niego, nachodzi go w pracy i mówi jego współpracownikom, że ją pobił, chociaż nie ma na to żadnych dowodów.
27:44Podobnie jak teraz.
27:47Co więcej, wtargnęła do jego mieszkania i doprowadziła go do takiego stanu, że kolejny zaczął jej grozić.
27:56Czyli co? Stalkarka?
27:59Na to wygląda.
28:05No dobra, ale jej sąsiadka mówiła, że ma skłonność do agresywnych facetów. Może rzeczywiście na takich trafia?
28:15Może.
28:17Ale od razu zadzwoniłem do jej poprzedniej pracy w szpitalu i okazało się, że została zwolniona dyscyplinarnie.
28:25Za przekraczanie obowiązków służbowych były na nią poważne skargi.
28:29Może tym razem trafił swój na swego.
28:33Patryk Ratajczyk też narusza granice w pracy, sypia z klientkami. Tym razem, że trafił.
28:40I co? Wkurzył się do tego stopnia, że postanowił ją zabić?
28:45Ma coś jeszcze na niego?
28:48Mam. Dostał spadek po zmarłej matce.
28:52Jaki spadek?
28:54Dom.
28:55Dostał dom po zmarłej matce.
28:57Czyli skoro nie ma go w miejscu zameldowania...
28:59KURWAJ!
29:01Jeszcze te pierdolone szczury no!
29:02KURWAJ!
29:03Jeszcze te pierdolone szczury no!
29:04Co jest?
29:05Co jest?
29:06KURWAJ!
29:07Jeszcze te pierdolone szczury no!
29:13KURWAJ!
29:14KURWAJ!
29:15Jeszcze te pierdolone szczury no!
29:20KURWAJ!
29:21KURWAJ!
29:22Jeszcze te pierdolone szczury no!
29:23KURWAJ!
29:24Jeszcze te pierdolone szczury no!
29:27Co jest?
29:32Nie!
29:35Zostaw to!
29:48Zostaw to!
29:49Czekaj!
29:50Mam ją zać!
29:51KURWAJ!
29:52KURWAJ!
29:53KURWAJ!
29:54Co jest?
29:55Stój!
29:56Nie zmierzaj się!
29:57Nie pozwolę ci zrobić jej krzywdę!
29:58Wypierdolaj stąd!
29:59Wypierdolaj co tu się od...
30:00To jest wariatka!
30:01Kinga odsuń się od niej!
30:02Nie podchoć!
30:03Ona mu wszystko powiedziała!
30:04Ucięły się jej palca!
30:05Chciały się ją zabić!
30:06Nie gadaj z nim!
30:07Nie gadaj z nim!
30:08To jest wariatka!
30:10Kinga odsuń się od niej!
30:11Nie podchoć!
30:12Ona mu wszystko powiedziała!
30:13Ucięły się jej palca!
30:14Ucięły się jej palca!
30:15Chciały się ją zabić!
30:16Nie gadaj z nim!
30:17Policja już to jedzie!
30:18Wiedzą, że tu jesteśmy!
30:19Pójdziesz siedzieć, pstrycholu!
30:20To ty pójdziesz dopierdla!
30:21Rozumiesz?
30:22Kinga wychodzimy stąd!
30:23Nie piszczaj!
30:24Luisa raduj!
30:25Luisa!
30:26Luisa!
30:27Luisa!
30:28Nie!
30:29Nie!
30:30Nie!
30:31Nie!
30:32Nie!
30:33câmera
30:37Piotr
30:38Policja już to jedzie!
30:39Wiedzą, że tu jesteśmy!
30:40Pójdziesz siedzieć, pstrycholu!
30:43To ty pójdziesz dopierdla, rozumiesz?
30:46Kinga wychodzimy stąd!
30:47Wychodzimy stąd!
30:48Nie piszczaj!
30:49Luisa raduj!
30:50Luisa!
30:51Luisa, nie!
30:52Nie!
30:53A!
30:54Zabiję go
31:12Zabiję go
31:14Za to, co zrobił
31:16Dostać bez go, błagam, uciekajmy
31:18Musi ponieść karę
31:21Za nas wszystkie
31:24Wszystko ok?
31:32Zabiję go
31:33Zabiję go
31:34Zabiję go
31:35Zabiję go
31:35Zabiję go
31:36Zabiję go
31:37Druga
31:40Idziemy
31:43Spokojnie
31:47Zaraz wezę pogotowię
31:49Tylko raz się z nią przespałem
32:01Raz
32:02Bo mi jej było żal
32:04I co?
32:06I teraz mi piekło urządziła
32:07I Kintze też
32:08Ten ucięty palec
32:12I pogoń po ulicy
32:14Z tasakiem
32:16Mamy świadków
32:18I do tego jeszcze porwanie jednej i drugiej
32:22Nikogo nie porwałem
32:24Lepiej mi powiedz, jak się czuje Kinga
32:26W szpitalu jest
32:29Na obserwacji
32:29Co ona w ogóle robiła w twojej pięknicy, co?
32:34Nie wiem
32:34Przysięgam
32:35Nie wiem
32:35Wróć się do tego
32:40Powiedz mi
32:43Jak to było
32:44Z Luizą Małek
32:45Od początku
32:47No więc
32:51Na początku
32:53Przychodziła do klubu
32:54Jako zwykła klientka
32:55A później się zaczęło
32:57Śledziła mnie
32:59Wydzwaniała
33:00Zaczęła
33:00Ona mi wmawiała
33:02Że ja ją niby kocham
33:04Pewnej nocy
33:06Przyszła do mnie do mieszkania
33:07Bo zapomniałem zamknąć drzwi
33:09I ja to myślałem, że zawały dostanę
33:11No
33:13I się wkurwiłeś
33:14Pojechałeś do niej na chatę
33:15I ujebałeś palucha tasakiem do mięcha
33:18Żadnym tasakiem nie uwaliłem jej palucha
33:20Ile razy ja mam to jeszcze wam mówić, ludzie?
33:26Zostaw mnie w spokoju
33:27Ty pierdolnięta jesteś
33:29Przez ciebie stracę robotę
33:31Tego chcesz?
33:37Ale czemu ty się tak denerwujesz, kochanie?
33:42Już nie mam do ciebie siły
33:43Nie chcesz mnie słuchać, to nie
33:45A ja po prostu cię zgłoszę na policję
33:46Że mnie przeszkadujesz
33:47Co ty wyprawiasz, kurwa?
33:58Odwaliło ci?
33:59Zostaw!
34:00Nie dotykaj mnie!
34:03Co się wpakowałem?
34:05Trzymaj się ode mnie z daleka!
34:06Matyk, ja cię kocham
34:09I ty mnie kochasz
34:10I musisz to w końcu zrozumieć
34:14Nie możesz teraz odejść
34:16Zobacz
34:18Rosołek dla nas gotuje
34:20Świeże warzywka
34:22Kurczaczek
34:23Ja gotuję dla ciebie
34:26A ty tego nie doceniasz
34:28Co ty odpierdalasz?
34:35Co ty odpierdalasz?
34:37Póć to!
34:38Póć to!
34:39Czyli chcesz mi wmluwić, że sama go sobie obcięła, tak?
34:53No tak!
34:53Bo to jest jakaś powalona, stuprocentowa, pierdolnięta wariatka!
34:58Przestęp pieprzyć
34:59Ty to zrobiłeś
35:00A później jeszcze za nią wybiegłeś, żeby poprawić
35:02Człowieku
35:04Wybiegłem za nią, żeby ją ratować
35:06To
35:07Sto soki w rynku
35:08No bo byłem w szoku
35:11Nie wiedziałem, co robię
35:12Ja w ogóle zapomniałem, że mam ten pieprzony tasek w dłoni
35:15Trzeba było wezwać pogotowie i policję
35:18Dlaczego tego nie zrobiłeś?
35:19No mogłem, mogłem, ale się bałem
35:23Bo już kiedyś byłem oskarżony o napaść
35:25A żadnej napaści nie było
35:27No jasno
35:28Ty tylko obracasz laski
35:30Za brak moralności raczej do więzienia się nie idzie
35:35No nie
35:36Ale za obcinanie palców i porwanie już tak
35:40Człowieku, sprawdźcie ją
35:43Nie wierzę, że wcześniej komuś czegoś takiego nie zrobiła
35:46Nie wierzę w to, że jestem pierwszym frajerem
35:48To jest niemożliwe
35:49Dlaczego oporwałeś swoją dziewczynę?
35:53Boże, porwałeś, porwałeś
35:55Nikogo nie porwałem
35:56Przyjechałem na chatę, żeby pomyśleć co dalej
35:58No i...
35:59I...
36:00I kurwa nie wiem, jak ona się tam znalazła
36:02No Kinga Lipska zeznała, że ją porwałeś
36:06Że wyraźnie widziała ciebie i twój samochód
36:09Nie miała do tego żadnej wątpliwości
36:11Nie wiem, co widziała
36:13Nie wiem, kto ją porwał
36:15Ani jak znalazła się u mnie na chacie
36:17A auto to kilka dni temu oddałem do warsztatu
36:20I to był ostatni raz, kiedy jej widziałem
36:22Musisz coś zobaczyć
36:37No mów czasu nie ma
36:39Mamy nagranie z porwania Kingi Lipskiej
36:41Jest tak, jak mówiła tamta dziewczyna
36:44Mamy samochód Artejczyka, wydaje się, że to jest on
36:47Ale...
36:49Spada mu kaptor z głowy
36:50Kiedy próbuje wpakować dziewczynę do auta
36:52I okazuje się, że to Luisa Małek
36:53Co ty piewczysz?
36:55Na pewno?
36:56Nie mamy co do tego żadnej wątpliwości
36:58Luisa Małek porwała Kinga Lipską
36:59Skubana, nieźle to sobie wymyśliła
37:06Musiała odebrać jego samochód z warsztatu
37:09Czyli co?
37:11Dziewczyna postanawia wpakować chłopaka do pudła
37:13Tylko dlatego, że on ją odrzucił
37:15Porywaj jego dziewczynę
37:17Wmawia jej, że to on to zrobił
37:19I samochód daje uprowadzoną
37:21To wygląda
37:24I na dodatek jeszcze sama sobie obciąła palec
37:28Żeby zupełnie go pogrążyć
37:29No i jedno jest pewne
37:35Gościu już żadnej laski na boku w życiu nie przyleci
37:45Dobra, lecę na chatę już
37:55Gęsto dzisiaj było, dzięki
37:57Dzięki, na ra
37:57Ale ty weź już dzisiaj
38:03Nikogo nie ratuj z pożaru, co?
38:05Zostaw to strażaką
38:07Długo jeszcze będziecie o tym gadać?
38:09Odżurna ci chyba jeszcze laurkę szykuje
38:16Trafiłeś do jej panteonu bohaterstwa i sławy
38:19Ja się nie mieszam
38:21No i super, na ra
38:22Kurwa
38:39Stój
38:43Stój, powiedziałem
38:45Stój, powiedziałem
38:46Czego?
38:47Czego, kurwa?
38:49Łapa
38:49To nawet siku nie można iść
38:51Łapa
38:51Stoisz tutaj, spokojnie
38:53Odlejesz się na dołku
38:56Ale nie musisz mi stąd zabrać, ja jestem poważnie chory
38:59Mam oporzenia płuc
39:02Nic ci nie jest
39:03Stój, powiedziałem
39:06Jak długo ukrywałeś się przed policją u matki w mieszkaniu, co?
39:16To dlatego nikt z sąsiadów nie wiedział, że u niej przebywasz?
39:19Pół roku?
39:21Dłużej?
39:23Masz zasądzoną odsiadkę za napaść z bronią w ręku
39:25Ten pożar nie był ci po drodze, co?
39:31Bądź tu
39:31Nic nie musisz gadać, wszystko jest jasne
39:33Na razie
39:47Proszę, jest nasz bohater i to podwójny
39:57Najpierw uratował z pożaru
40:00A potem zatrzymał
40:02A potem doprowadził do zakładu karnego
40:06Możesz już przestać?
40:11Ale dlaczego?
40:12O tym trzeba mówić
40:13Wręcz trąbić
40:14Że policja na Gorczaku jest tak niesamowicie skuteczna
40:18Poinformowałam nawet lokalną prasę
40:21Trzeba to opisać
40:23Po co?
40:24Co po co? Co to w ogóle za pytanie?
40:29Nikt nie będzie o mnie pisał nigdy i niczego
40:30Ale ja się wszystkim zajęłam
40:31Jutro pojawi się tutaj ktoś
40:35I będzie wywiad, zdjęcia, autografy, proszę
40:40Nie będzie
40:44A i na dodatek jakiś skromny
40:46Słuchaj, a
40:47A może ty też się ukrywasz jak ten z pożaru, co?
40:59Serio?
41:01Już tylko żartowałam
41:02Dobry żart
41:04Chyba
41:05Ukrywa się?
41:14Ok

Recommended