Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📺
TV
Transcript
00:00Kurwa! Co wyronicie? Przestańcie!
00:12A zdychaj świnią!
00:30KONIEC!
01:00KONIEC!
01:14Do końca!
01:15KONIEC!
01:17Nasz interesor!
01:19Co kurwa?
01:26Co to kurwa jest?
01:28Autarcie West.
01:30Cego?
01:33Szukałeś nas.
01:35Doprowadź do stryja.
01:37Czego ode mnie chcesz?
01:38Tego samego co ty, Marcin.
01:40Wybić tych pierdolonych lat nosów do nogi.
01:56Ile można na ciebie czekać?
01:58Masz coś dla mnie?
02:00Mam.
02:08Stary, to jakaś masakra.
02:11Ten bydlak pod żyna świniaką gardło bez ogłuszania.
02:16No i?
02:17Przecież to okrutne, niezgodne z przepisami.
02:24Co drugiej ubojni tak robią? To ma być sensacja.
02:29Ale to przecież zbrodnia.
02:35Te zwierzęta cierpią i są strasznie przerażone.
02:39Dopiero kiedy zatrudniłem się w ubojni, zrozumiałem jak bardzo.
02:46Zatrudniłeś się tam, bo ci zapłaciłem, żebyś ich szpiegował.
02:52Ale musisz coś z tym zrobić.
02:56Musisz to opisać.
02:57Opiszę, jak przyniesiesz mi coś naprawdę mocnego.
03:00Szef mnie wyśmieje, jak mu pokaże takie gówno w redakcji.
03:03Musi być kontrowersyjnie, na ostro, żeby się klikało.
03:07Tak teraz działają media.
03:11To chujowo działają.
03:12Jest jak jest.
03:14A jak chcesz pomóc zwierzętom, to musisz przynieść coś naprawdę mocnego.
03:18I większy rozgłos, tym policja chętnie coś z tym zrobi.
03:21A kasa?
03:27Będzie.
03:29Potem.
03:31Chcę teraz.
03:33Dostałeś zaliczkę.
03:35Chcę resztę.
03:37Od tego zabijania święciadami psychika.
03:41Chcę stąd uciec jak najdalej od tego syfu i gorczaka.
03:48Będzie więcej kasy, jak się postarasz.
03:52Pamiętaj po co ty robisz.
04:11Dęka?
04:12Z czym ty mi tę kanapkę zrobiłaś?
04:14Z gąbką do mycia naczyń?
04:16Z gąbką do mycia naczyń?
04:17Z gąbką do mycia naczyń?
04:18Z gąbką do mycia naczyń?
04:19Z gąbką do mycia naczyń?
04:20Z gąbką do mycia naczyń?
04:23Z gąbką do mycia naczyń?
04:25Z gąbką z tofu.
04:30To chyba raczej cwór.
04:32Ty mi tę kanapkę zrobiłaś?
04:34Z gąbką do mycia naczyń?
04:37Ale z żadną gąbką.
04:39Z tofu.
04:41No chyba raczej twór.
04:45Że ci tego nie daje.
04:46Co to w ogóle jest?
04:48To jest twarożek
04:50z mleka sojowego.
04:52Bardzo zdrowy.
04:54A najważniejsze, że żadne zwierzę
04:56nie ucierpiało przy jego produkcji.
04:57A o cierpieniu przy jedzeniu to nie było mowy, co?
04:59Nawet sobie, Sławek, nie zdajesz sprawy,
05:03w jak okrutny sposób giną zwierzęta w rzeźniach.
05:06No, przeczytałam artykuł
05:08i pół nocy nie mogłam spać.
05:10Mniej wiesz, lepiej śpisz.
05:12A jak patrzę na mięso,
05:13to normalnie mnie odrzuca, no.
05:18Nie, my nie weźmiemy w tym udziału.
05:22Postanowiłam, że zostajemy
05:23wegetarianami.
05:27My?
05:27No, ale
05:29to też dla zdrowia.
05:32Mięso to cholesterol,
05:33konserwanty
05:35i
05:36związki rakotwórcze.
05:40Powiem Ci tak.
05:42Ty sobie, Danka, możesz
05:43dostawać, kim chcesz.
05:46A ja z mięsa nie zrezygnuję
05:47i nie ma takiej w ogóle możliwości.
05:50Komisar Rednego Orczaku, słucham.
05:51Wisielec.
05:57Aha.
05:58Gdzie dokładnie?
05:59Fuck.
06:20Fuck.
06:22Ty nie doj doj do jeden.
06:28No i co już, kurwa, narobił?
06:32No, przepraszam.
06:34Nie dość, że ciągle się spóźniasz,
06:36to jeszcze chlew robisz?
06:37Masz to wszystko posprzątać.
06:39No co, kurwa, nawet jeszcze tego nie zacząłeś?
06:41Wszystko mam za Ciebie robić?
06:44Miałeś się rozbiorem zająć, tak czy nie?
06:46Nie, nie pierdolę Cię, kurwa, na zbity pysk.
06:49Za godzinę ma być wszystko na tip-top zrobione.
06:52Dobrze, szefie.
06:54Pernoga jebany.
06:56Za co ja mu płacę?
07:15Żyrandol.
07:16Tylko, że do góry nogami.
07:18Sam się nie wychuśtał
07:19i nie podciął sobie gardło.
07:23Rany na głowie też sam sobie nie zrobił.
07:26Chociaż, kto wie,
07:26już tyle rzeczy w tej robocie widziałem.
07:29To może być ślad po ogłoszeniu.
07:33Czyli najpierw ktoś go ogłuszył,
07:35później powiesił do góry nogami,
07:37a ten koniec podciął gardło.
07:39Prawdopodobnie.
07:41Ale będę miał pewność,
07:42co do kolejności zdarzył,
07:43jak go rozłożę na stole.
07:44Tylko po co ktoś go wieszał głową w dół?
07:49Nie kumam.
07:50Tak się zabija zwierzęta w rzeźniach.
07:55Wiemy coś na temat jego tożsamości?
07:57Nie zdążył się przedstawić.
07:59Na dobór to osobisty też nie licz.
08:01A jak nas namierzą?
08:16Zamknij mordę debilu.
08:19Policja nic o nas nie wie.
08:21A temu chujowi Waldiemu się należało.
08:23Świński pomiot.
08:25Jego żona do mnie dzwoniła.
08:26A? To pomyśl o pieniądzach.
08:29O?
08:29Leżaki to jest złoty interes.
08:31I podał podziału na nas dwóch,
08:32a nie trzech.
08:34Kiedy dostawa?
08:35Jutro.
08:36Co tu robisz, gówniarzu?
08:47Ja...
08:48Ja...
08:49Ja dosyć mam tego jąkania się.
08:52Po coś tu przelazł?
08:54Zapakowane mięso do magazynu niosłem.
08:57Tu jest magazyn?
08:58Tu jest magazyn!
08:59Już!
09:07Ten młody to zupełny idiota.
09:08Kompletnie nie nadaje się do tej roboty.
09:10I to go wywal.
09:12Właśnie, że wywal.
09:13I to z końcem miesiąca.
09:14I gówno mu zapłacę.
09:23Po bardziej dokładnych badaniach
09:25zimny doktor ustalił,
09:26że ofiara przed śmiercią
09:28była rażona prądem.
09:29Aha.
09:32A ta rana na głowie
09:33była zadana pistoletem
09:34do łobowy zwierząt.
09:36Czyli tak jak podejrzewał.
09:37Facet został zabity jak...
09:40rzeźne zwierzę.
09:42Tylko po co ktoś sobie zadał tyle trudu,
09:45żeby w ten sposób pozabić?
09:47Może był torturowany.
09:49Może chciał od niego
09:50wyciągnąć jakieś informacje.
09:52Może zemsta.
09:54Może.
09:55No nic.
09:55Trzeba ustalić tożsamość Denata,
09:57bo bez tego nie ruszymy.
09:59Musicie się do lasu
10:01przejechać, panowie.
10:02Ja, na jagody czy na grzyby.
10:04Sprawdzić porzucone auto.
10:05Jest zgłoszenie.
10:07Nie no, na mnie nie patrz.
10:08Ja mam bazę
10:09zaginionych do przejrzenia.
10:10Może trafi na naszego Denata.
10:12Dobra, ja pojedę.
10:14Dam ci adres.
10:15Weź mi coś po drodze do żarcia.
10:17Koniecznie z mięsem.
10:17A co, Danka zastrajkowała?
10:22Została Danką wegetarianką.
10:34Miłosz!
10:35Kajtan, co ty tutaj robisz?
10:37Nie uwierzysz.
10:39Oni handlują leżakami.
10:41Jakimi leżakami?
10:43O czym ty gadasz?
10:44Tak się mówi na chory zwierzęta,
10:47które nie są w stanie same wejść na linię ubojową.
10:51No i?
10:52Wbyszek skupuje je za grosze,
10:55bo hodowcy i tak musieliby je zutylizować,
10:59a potem takie trefne mięso Artur wprowadza do obiegu
11:04i sprzedaje taniej.
11:06Grubo.
11:07No, dowiedziałem się, że jutro będzie dostawa.
11:15Zbyszek przywiezie towar sam, bo Waldem...
11:19Koniecznie musisz to sfilmować, słyszysz?
11:21Koniecznie.
11:23Kto pokaże w redakcji, to normalnie będzie bomba.
11:27Miłosz!
11:28To są niebezpieczni ludzie!
11:31Pękasz?
11:32Oni chyba wykończyli Waldka.
11:35Trzeba iść na policję.
11:40Bekną za to i za cierpienie zwierząt też.
11:44Pójdziemy na policję, ale jeszcze nie teraz.
11:47Musimy mieć dowody.
11:49Dlatego musisz to wszystko nakręcić.
11:51Nie rozumiesz, co mówię?
11:54Oni chyba zabili człowieka.
11:58A kasę chcesz?
12:01No, do roboty.
12:03Pójdziemy na policję.
12:09Wsadzimy tych gnoi, pomożemy zwierzętom.
12:12Ale musimy to zrobić z głową.
12:14Dobra, ja lecę.
12:15W kontakcie.
12:16No, siema, stary.
12:26Nie uwierzysz.
12:29Zwyczuję naprawdę grubą aferę.
12:32No, tak.
12:36Sprawa w ubojni, tylko żebym przygłup tego nie spieprzył.
12:41Szef mnie ciśnie i muszę się wykazać.
12:43No, dobra, na razie, hej.
12:52Sprawdziłem dokumenty właściciela tego porzuconego samochodu i to nasz denat z lasu.
12:56Waldemar Molak.
12:58To facet, który je znalazł, twierdził, że to samochód do przewozu zwierząt.
13:02A zgadnij, czym się Molak zajmował.
13:04No.
13:06Właśnie z kupem zwierząt rzeźnych.
13:09Masz tutaj jakieś porachunki biznesowe.
13:10Pogadam z jego żoną, jak przyjedzie po identyfikacji.
13:15Muszę na nią poczekać, bo jedzie z Torunia.
13:17To może potrwać.
13:19Dobra.
13:20To ja wypełnię papiery i podjadę do Sylwii, do szpitala i do małej.
13:23Na razie.
13:24Cześć.
13:24No i co?
13:36No i co?
13:37Znowu będziesz brzygał?
13:40Zupełnie do niczego się nie nadajesz.
13:43Że też mi przyszło do głowy ją kałę przyjąć.
13:46I kuternogę do tego.
13:48Znowu...
13:48Znowu...
13:49Znowu...
13:50Znowu...
13:50KONIEC
14:20Co to jest? Gorące nie obyć.
14:31Ale podgrzałam.
14:33Za mało, kurwa! Zimne flaki to co możesz w dupę wsadzić!
14:36Chciałam, żebyś się poparzył. Przecież...
14:38Dobra, dobra, dobra. Mam dość tego twojego wietrzenia.
14:47Kajeta?
14:49Kajeta?
14:50Co?
14:54Obiad stygnie. Flaczki zrobiłam. Lubiłeś kiedyś.
14:57Nie jestem głodny. Miałem taki straszny sen.
15:03Synku, ale musisz jeść. Musisz jeść, żeby mieć siłę do pracy. Mięso daje siłę.
15:08Nie mogę.
15:12Znowu wygrzycasz, guwniarzu? Żryj, jak batka ogutowała!
15:16Mówiłem już, że więcej mięsa nie tknę.
15:21Pyskujesz? Na ojca rodzonego głos podnosisz?
15:25Nie będziesz mi mówił, co mam jeść!
15:29Ijeść!
15:30Pióng cało pierdolone!
15:32Te z mój dom i a puedoś!
15:33Zostaw dom o!
15:35Zostaw dom o!
15:37Zostaw dom!
15:39Bardzo się jest, je pierdolonego.
15:42Przywy Fant intestines!
15:42gdybyś miał co zreć.
15:44Krzysztofku!
15:45A ty co?
15:46Paniczyk się znalazł.
15:48Flaskim uśpiesł.
15:50Jak cię nauczę?
15:52KONIEC
16:10Dlaczego, szefie?
16:12Jedzielełko.
16:14Ciebie to, bo śmierć wysłać, Szakal.
16:18No tak.
16:22Co to jest?
16:26Miał być de volaille ze stadiem. Oto Etka.
16:32A to co?
16:34Jakiś śmierdzący kebab.
16:36Ale u Etka jest jakiś problem.
16:40Jaki znowu problem?
16:42W sumie nie wiem.
16:44No to idź i się dowiedz.
16:46Odkąd tu siedzę, wszystko tam na górze się sypie.
16:52No idź!
16:54A wróć mi z niczym.
16:56Wiadomo, szef głodny, szef zły.
16:58Ufff.
17:00Ufff.
17:02Ufff.
17:04Ufff.
17:06Ufff.
17:08Ufff.
17:10Ufff.
17:12Ufff.
17:14Ufff.
17:16Ufff.
17:18Ufff.
17:20Co ty robisz?
17:22Ufff.
17:24Ufff.
17:25Ufff.
17:26Ufff.
17:27Ufff.
17:28Ufff.
17:29Ufff.
17:30Ty też możesz stąd u-uciec.
17:33Ufff.
17:34Mam trochę pieniędzy, a niedługo będę mieć więcej.
17:38Skąd?
17:39Ufff.
17:40Ufff.
17:41Ufff.
17:42Ufff.
17:43Ufff.
17:44Ufff.
17:45Ufff.
17:46Ufff.
17:47Ufff.
17:48Ufff.
17:49Ufff.
17:50Ufff.
17:51Ufff.
17:52Ufff.
17:53Ufff.
17:54Ufff.
17:55Ufff.
17:56Ufff.
17:57Ufff.
17:58Ufff.
17:59Ufff.
18:00Ufff.
18:01Ufff.
18:02Ufff.
18:03Ufff.
18:04Ufff.
18:05Ufff.
18:06Ufff.
18:07Ufff.
18:08Ufff.
18:09Ufff.
18:10Ufff.
18:11Ufff.
18:12Ufff.
18:13Ufff.
18:14Ufff.
18:15Ufff.
18:16Ufff.
18:17Ufff.
18:18Ufff.
18:19Ufff.
18:20Ufff.
18:21Ufff.
18:22Ufff.
18:23Ufff.
18:24Ufff.
18:25Ufff.
18:26Ufff.
18:27Ufff.
18:28KONIEC
18:58Cześć
19:02Jak tam, Sławek? Wszystko w porządku?
19:11Zabiję cię za ten kebab potoczny
19:13Zabiję
19:14Co się stało?
19:18Zysmakował ci?
19:20Całą noc przesiedziałem w kiblu
19:22Jak nie górą, to dołem
19:24No widzisz, tak to czasem bywa, nie moja wina
19:31Ty, a tobie nic nie jest?
19:35Brzuch cię nie boli po tym ścierwie?
19:36Ja nawet nie zdążyłem zamówić, nie miałem czasu na uwier
19:39A temu co?
19:50Nie pytaj
19:51Nocka na komisarecie?
19:53No prawie
19:54Żona Molaka przyjechała wczoraj dopiero po dziesiątej
19:58A, co ciekawego powiedziała?
20:01Że Molak miał spółkę z niejakim Zbigniewem Olenckim
20:05I panowie się kłócili o kasę
20:07Podobno Olencki wpadł do nich ostatnio na chatę
20:10I poszarpał Molaka
20:11Groził, że go wykończy
20:13A widzisz, no to to może być motyw, nie?
20:16Na maila ci wysłałem jego adres
20:18Powiedź po niego i przewieź na koniec agent
20:20Jeszcze nie wszedłem, a już wychodzę
20:23Użyjdź się
20:24Ja sprawdzę jego kartotekę
20:28Może coś ciekawego się dowiem
20:30A i czego się dowiedziałeś na tej swojej misji wywiadowczej?
20:57Nie no, może asem wywiadu nie jestem, ale coś tam
21:01No mów!
21:04Chodzi o aferę mięsną
21:06Że co?
21:09Takie rzeczy to były za komuny, a nie w kapitalizmie
21:11Nie no, szefie serio, chodzi o mięso
21:14Cały gorczak zalewa jakiś trefny towar
21:17Ten towar jest tańszy i gorszy, a że tańszy to wypiera ten droższy towar
21:25Szakal
21:26Ja nie wiedziałem, że ty takim geniuszem ekonomii jesteś
21:30Nie no, czyta się to iowo
21:33Nie dość, że siedzę tu jak w więzieniu, to jeszcze musisz rwać jakieś gówno
21:42Gdzie szef idzie?
21:46Gdzie?
21:48Domyśl się, geniuszu ekonomii
21:50Ja się wywiadu
21:52No ale szef nie powinien
21:55I co z tego?
21:58Ktoś musi z tym zrobić porządek
22:00No to było do przewidzenia, że Oleński może zniknąć
22:17Pewnie się domyślił, że go szukamy
22:19No w najlepszym świetle to go nie stawia
22:22Miał sprawę zaznęcania się nad zwierzętami rzeźnymi
22:25I przewożenie ich w nieodpowiednich warunkach
22:28Niech zgadnę
22:29Wyłgał się, grzywną
22:32No niestety
22:33No ale chyba nie do końca mu to uszło na sucho
22:37Czemu?
22:41W aktach tej sprawy zwróciłem uwagę na jednego świadka, który zeznawał przeciwko Oleńskiemu
22:45To dziennikarz Miłosz Baniek
22:48Sprawdziłem go
22:49No, no i co?
22:52Kościół napisał artykuł opisujący cały proceder tego Oleńskiego
22:56I krytykował wyrok sądu
22:58Pod tytułem
23:00Nieludzka droga do śmierci
23:02Mocne
23:03No
23:05A zobacz jaki miał wpis na swoim profilu w dzień ogłoszenia wyroku
23:11Tacy ludzie zasługują na śmierć
23:17Jaką sami zgotowali zwierzętom
23:20Molak zginął jak rzeź na zwierzę
23:23No właśnie
23:25A Oleński może wcale nie zniknął, bo się bał policji
23:29Tylko został prowadzony
23:32Albo nie żyje
23:35Trzeba jak najszybciej dorwać tego dziennikarza
23:38Jego się nazywał?
23:40Miłosz Baniek
23:41Mam jego adres
23:42Jedziemy
23:44No dobra
23:53No dobra
23:55No dobra
23:55No dobra
23:57Co ty, kurwa, tu robisz?
24:21Nagrywasz nas?
24:24Evidencie pierdolony!
24:27To ty zabiłeś Molaka i Oleńskiego.
24:39Nagrodziłeś mu na swoim profilu.
24:45Chciałeś go postraszyć, dać nauczkę.
24:48Kumam.
24:49Wy nic nie kumacie.
24:51Myślisz, że ja nie wiem, jak działacie?
24:53Gówno was obchodzi złapaniem winnego.
24:55Chcecie tylko zamknąć sprawę i szukać jej jelenia.
25:00Ale ja się nie dam wrobić, bo jestem niewinny.
25:04To?
25:06To co robiłeś przed wczoraj rano między dziewiątą a dwunastą?
25:11Byłem w domu. A gdzie?
25:16Nic na mnie nie macie. I taka jest prawda.
25:25Szpiegował nas chuj.
25:32Od początku mi śmierdział.
25:36No.
25:37Dla kogo to robiłeś?
25:40Kto to jest Miłosz?
25:44No.
25:45Mów gnoju.
25:47Zaraz cię rozwiąże język.
25:49Czekaj.
25:51Weź telefon.
25:57Zaraz będziesz szpiewał jak na spowiedź.
26:06Ej, bo jeszcze nam to uzdechnie.
26:08W dupie to mam.
26:11To co?
26:12Jeszcze raz po pieści, czy będziesz gadał?
26:13Nie można było tak od razu.
26:32I jak?
26:45Lepiej ci?
26:48Papieru zabrakło.
26:52W newralgicznym momencie.
26:55Ale to przeze mnie papier się skończył?
26:58To ty od rana chyba z dziesięć rolek zużyłeś.
27:01Dobrze wiesz, o czym mówię.
27:11A kto ci kazał jeść na mieście?
27:14Gdybyś nie kręcił nosem na moje jedzenie, to teraz byś nie cierpiał.
27:23Wyczyściłem się do zera.
27:26Oszmi kiszki marsza grają.
27:29Czujesz głód?
27:31No to dobrze, Sławoś.
27:35Czy się z tego cieszysz?
27:38A to może o to tobie chodziło, żebym poszedł na przymusową dietę?
27:43Czujesz głód?
27:45To znaczy, że zdrowiejesz.
27:48Mam coś dla ciebie.
27:49Proszę.
27:58Tanka!
27:59Pasztet!
28:01Ja na mięso nie spojrzę jeszcze długi czas.
28:04Ale to pasztet z soczewicy.
28:07Dobrze.
28:15Dobrze.
28:16Dobre.
28:32Złoczewica.
28:35Serio?
28:42Dziennikarza wypuściłeś?
28:44Matka potwierdziła jego alibi.
28:46Ponoć siedział cały dzień na chacie i pisał artykuł.
28:48Matka. Matka może kłamać i go kryć.
28:51Może, ale dowodów na to nie mamy.
28:55A ja myślę, że to właśnie on zabił.
28:58Molaka i Oleńskiego pewnie też.
29:01Kolejny świr obrońca zwierząt.
29:04No zwierzaki same się nie obronią.
29:07Ale chyba powinniśmy sprawdzić coś jeszcze.
29:10Poszperałem trochę w papierach tej spółki Oleńskiego i Molaka.
29:13Ich głównym kontrahentem był Artur Mitura, właściciel ubojni.
29:18Cześć.
29:21To on?
29:22Tak.
29:25Gdzie jest ta ubojnia?
29:27Na Górczaku.
29:30Może on wie, gdzie jest Oleński.
29:31Trzeba by z nim pogadać.
29:33Teraz chcesz z nim gadać?
29:35Nie, jutro.
29:36No teraz.
29:37No co, o zainty jesteś?
29:39Głodny jestem.
29:40Coś zjeść chciałem.
29:41Jedźmy.
29:54Dobry.
29:56Halo?
29:57Lubecki.
30:19No to se pogadaliśmy.
30:21Może dobrze, że nie zdążyłem zjeść.
30:28Dzwonię po ekipę.
30:29Lubecki.
30:40Patologa, technika i ekipę do ubojni.
30:51Mamy oficjalne potwierdzenie tożsamości ofiar.
30:55To Artur Mitura i Zbigniew Oleński.
30:57Ktoś poderżnął im gardła jak Molakowi.
31:01Tylko nie zadał sobie trudu, żeby powiesić ich głową w dół.
31:05Może po prostu zabrakło mu czasu.
31:08Faktem jest, że zginęli przez poderżnięcie gardła.
31:13No i łączyły ich interesy.
31:17Nie wiem.
31:21Może mieli jakiegoś wspólnika, o którym jeszcze nic nie wiemy.
31:25Który wszystkich wykończył.
31:27Coś mi tutaj nie pasuje.
31:39Niby biznes mięsny, a trupów jak przy handlu kokainu.
31:43To na grubą skalę.
31:46To fakt.
31:46Ten Mitura, właściciel ubojni, miał podobne jakiegoś młodego pracownika Kajetana Bożyńskiego.
31:57Ale na miejscu go nie było.
32:00To ciekawe, czy nie pojawił się celowo.
32:03Czy to był tylko przypadek.
32:04Dobra, to ja pojadę do domu, do tego Bożyńskiego, a ty przepytaj rodziny.
32:10Numer telefonów, adresy, wszystko masz na mailu.
32:12KONIEC!
32:13KONIEC!
32:15KONIEC
32:45KURWA!
32:57Co jest potoczne?
32:59I co, dowiedziałeś się czegoś?
33:01Jeszcze nie, dopiero tam będę.
33:03A co ty tak dyszysz?
33:05Nieważne. Później się odezwę.
33:15Po co właściwie pan mnie tutaj przywiózł?
33:29I dlaczego pan tak wypytuje o mojego syna?
33:35Coś mi się stało, tak?
33:39Że on miał wypadek?
33:41Kiedy go pani widziała po raz ostatni?
33:43Dziś rano.
33:47Pożegnał się ze mną.
33:49Powiedział, że wyjeżdża.
33:51To zaskoczyło mnie to,
33:53bo nic wcześniej nie mówił.
33:55A powiedział, dlaczego chce tak pilnie wyjechać?
33:59No, on miał już dosyć tej pracy w ubojni.
34:03Ja nie wiem, po co on się tam zatrudnił.
34:05On miał jedną nogę krótszą od urodzenia.
34:09A on się fizycznie nie nadawał do tej pracy.
34:11Zresztą psychicznie też nie.
34:15Psychicznie?
34:17To jest bardzo wrażliwy chłopak.
34:19A tam musiał te świnie zabijać i gardła im podcinać.
34:23On nie chciał tego robić.
34:25Zresztą widać było, że go to dużo kosztowało.
34:31I...
34:33I co?
34:35Może od tego mi się coś w głowie zaczęło mieszać?
34:39Przestał jeść mięso i...
34:43Pani syn może być zamieszany w potrójne zabójstwo.
34:49To jest trudne zabójstwo.
34:51Co?
34:53Jak to zabójstwo?
34:55Przecież to jest niemożliwe.
34:57No jeżeli pani coś wie, to...
34:59Ja nic nie wiem.
35:01Przecież to jest dobry chłopak.
35:03Nie mógłby nigdy w życiu.
35:05Nie...
35:07Prawda, jeśli pani coś wie, to nie pani powie.
35:21No matka chroni syna, to naturalne.
35:27Bardziej mnie niepokoi to, co powiedziała o jego psychice.
35:30Może rzeczywiście chłopak nie wytrzymał i zabił mi Turę, który go gnoił.
35:34A Olecki był tylko przypadkową ofiarą.
35:37Tylko po co zabił wcześniej Molaka?
35:40Bo totalnie mu odbiło.
35:43Może...
35:45Tylko cały czas coś mi się tutaj nie klei.
35:47Na policjną skrzynkę przyszedł anonimowy mail.
35:50Hmm...
35:51Śliczne podziękowania od mieszkańców Gorszaka?
35:54Wszystko napisane nie zenzuralną leciną.
35:58Ktoś chce wam pomóc w śledztwie.
36:00W mailu są wskazówki, gdzie znaleźć narzędzie zbrodni, od których...
36:03Zginęły ofiary w ubojni.
36:09Jedziemy.
36:11To...
36:17Aha.
36:19To...
36:20Aha.
36:21Zduj, mośni sobie drogą dziurę w dupie!
36:23Po pa, druga.
36:25Słuchaj, bo ci zrobię drugą dziurę, dupie!
36:41Bopa. Druga.
36:44Czego ode mnie chcecie?
36:45Mówiłem, że jestem niewinny, a?
36:48Każdy, kto spierdala, tak się tłumaczy.
36:50Widzisz?
36:55Miałem przy sobie towar, bo muszę się czasem wyluzować, nie?
37:02Innych sposobów nie ma.
37:04Co poradzę, że w tym naszym zacofanym bantu stanie
37:06Marihuana dalej jest nielegalna?
37:09A wódę nawet dziecko może w sklepie kupić.
37:13No, tylko w twojej torbie, oprócz trawki,
37:17jeszcze było to.
37:22Ale to nie jest mój nóż!
37:24Ja nie wiesz, skąd to tam się wzięło!
37:27No wiesz, ja to ci nawet wierzę.
37:31Tylko problem jest z tym, że są na nim twoje odciski palców.
37:34Jak również krew właściciela obojni i jego kontrahenta.
37:39No słabo to wygląda.
37:41Mamy ich ciała.
37:43Ale ja nikogo nie zabiłem, przysięgam!
37:45No, nie mogłeś się pogodzić z tym, że krzywdę zwierzęta, co?
37:51Że Olencki dostał tylko grzywny.
37:54Więc postanowiłeś sam wymierzyć sprawiedliwość.
37:57My nic nie rozumiecie.
37:59Główno mnie obchodzą te pieprzone świnie.
38:01Chodziło tylko o temat, a Kajetan...
38:03To Kajetan...
38:04To Kajetan...
38:06To on ich zabił!
38:09Kajetan Burzyński.
38:10Tak. Skąd wiecie?
38:13Ja tu zadaję pytania.
38:15Skąd go znasz?
38:18Mój młodszy brat chodził z nim do podstawówki.
38:21Wiedziałem, że potrzebuje kasy, więc zaproponowałem mu deal.
38:24Jaki deal?
38:26Chciałem zrobić mocny reportaż o nieludzkim traktowaniu zwierząt w ubojniach.
38:30Wiedziałem, że tam różne wałki odchodzą.
38:32Zaproponowałem Kajetanowi, żeby się tam zatrudnił i trochę powęszył.
38:36No i to on odkrył tę aferę z leżakami.
38:40Leżakami?
38:42Chorymi świniami, które skupował Olencki, a potem sprzedawał mi turze.
38:45A ten puszczał w obiekt takie lipne mięso.
38:49To dlaczego sam się nie zatrudniłeś w tej ubojni?
38:51Miałbyś materiały z pierwszej ręki.
38:53Miałem się babrać w sińskim gównie.
38:55Wiedziałem, że ten młody na to pójdzie.
38:58Kajetan chciał się wyrwać z tego typu, wyjechać z Gorczaka.
39:01No ale szybko zaczął żałować, że był taką decyzją.
39:05Dlaczego?
39:07Ktoś tam gadał, że zabijanie świn to straszna robota.
39:11Mówił, że ma koszmary i pewnie mu odbiło i wszystkich pozabijał.
39:18A teraz mnie próbuje w to wrobić.
39:20Ale nie przyklepiecie mi tego.
39:21Bo ja nic nie zrobiłem.
39:23Jestem niewinny.
39:27Musicie mi uwierzyć.
39:29Kim jesteście?
39:49Dlaczego zabiliście tamtych?
39:50Błagam, nie rób ik żywny.
40:00Co to jest?
40:02O co tu chodzi?
40:03Dlaczego to jest przyjemnik i po to chod проjeczce.
40:19besłasz mu się smart스모?
40:21Dlaczego to Harper?
40:25Jakub
40:37Nadolski
40:39Kuba
40:45Kuba
40:55No i co, nie przyznał się?
41:10Nie musiał. Mamy grube dowody.
41:12Miał narzędzie zbrodnie i motyw.
41:16A ten jego kumpel też mógł być w to zamieszany.
41:18Może to zaplanowali razem.
41:20Kajetan Burzyński wrobił kumpla i prysnął.
41:23No, tego się nie dowiemy, dopóki go nie złapiemy.
41:27A na razie przynajmniej jeden, choć za to beknie.
41:29Dziennikarska hiena.
41:41Dobra, odbieram się.
41:43Muszę jeszcze zrobić zakupy i to raczej bezmięsne.
41:46No proszę, a przechodzisz na wegetarianizm?
41:49Nie warto ryzykować.
41:50Na razie.
41:52Cześć.
41:53Tylko łebka takie robią.
42:12Ja tamtych francuskich wynalazków szefa nie uznaję.
42:17Wolę nasze, polskie flaszki.
42:19Czemu mnie to jakoś mi dziwi?
42:27Ale swoją drogą, nieźle toższe w załatiu.
42:31Jak zwykle.
42:34Bo trzeba dbać o interesy.
42:37I o swój żołądek też.
42:39A może przede wszystkim?
42:41Niedobry obiad, to zbrodnia.
42:48Najgorszego kalibru.
42:51Pa.
42:52Zbog.
42:55Spreng.
42:58Dzień.
43:02Ale.
43:04Dziękuję.

Recommended