- 3 weeks ago
Category
📺
TVTranscript
00:00To się daje!
00:30KONIEC
01:00MIĆ
01:20Jesteś zatrzymany, Agata.
01:24Mam nakaz prekuratury.
01:26Co takiego?
01:27Co ty robisz, Wikil?
01:28Muszę ją zatrzymać.
01:29Wiedziałeś o co?
01:30Jestem niewinna i udowodnię to.
01:33Idziemy.
01:34Migotanie komór.
01:36Tracimy ją.
01:37Zatrzymaj się.
01:38Reanimacja.
01:39Co tu się stało?
01:41Bunt w areszcie.
01:42Dwie ofiary śmiertelne i kilka rannych.
01:45Nie zabiłaj swojej dojściowej.
01:49Zrobię wszystko, żeby cię wyciągnąć z sakratu.
01:52Mogę ci powiedzieć, że masz coś, cokolwiek.
01:56Nie mam.
01:58Ja też pomnię.
01:59Nie mów o tym nikomu.
02:07A wiesz, kto mnie wyrabia?
02:09Wobec tego nie ma sensu w ogóle tam wchodzić.
02:11Tego jeszcze nie wiem.
02:13Jeszcze nie wiesz?
02:14Ale wiem jak go złapać.
02:15Za zabójstwem Walerii Rychlik stoi ktoś inny.
02:18W toku dalszego postępowania obrona
02:20ujawni jego dane i przedstawi dowody w tej sprawie.
02:24Ruchy, ej!
02:39Bo w tym tempie nigdy nie pojedziemy.
02:41Ej!
02:43Daj pan coś na chleb.
02:44Daj na chleb, tak?
02:46Chyba wpłynie, co?
02:47Masz ręce, zaróć uczciwie.
02:51Słuchaj, fajna fura, co?
02:53Niemiecka?
03:01Masz spadaj.
03:02Przemek zamyka dom i ruszamy.
03:10Lala, chcesz odmiany?
03:13Co pan?
03:13Chodź ze mną, zabawimy się, fajnie będzie.
03:16Weź spierdalaj, co?
03:18To kiepsko u was w łóżku, wiedziałem.
03:22No chodź, lala, chodź.
03:25Tato!
03:26Żebym cię tu kurwa więcej nie widział,
03:27bo ci ja ja przy samej szyi urwę.
03:29Ołeśko.
03:30Co tu się dzieje?
03:32Policja, starszy sierszant Broda.
03:35Jak to są?
03:35W rujno stałem.
03:37Pan wam zapatrzy.
03:39Nosa nie ma.
03:41Chcę do lekarza i do sądów odszkodowanie.
03:45I porozumienie, wie pan.
03:47Zapłacę od ręki, to nie ma co sobie głowy zawracać.
03:50No niestety, zapraszam na komisariat.
03:53Tam ustalimy, jakie będą konsekwencje.
03:58To ja mogę, no.
04:00O, wszyscy tu na ciebie czekamy.
04:09Media trąbią, że może dzisiaj wyjdziesz.
04:12Ale wiesz co?
04:14Większość opaków i tak obstawia,
04:15że dalej będziesz kiwać.
04:17Tylko jeden obstawił, że wyjdziesz.
04:20Debil!
04:20Halo!
04:32Halo!
04:33Halo!
04:36Jest tutaj ktoś?
04:38Halo!
04:38Z czym problem?
04:44Już dwie godziny tutaj siedzę i nic.
04:46Kiedy ktoś ze mną porozmawia?
04:49Wszyscy w terenie.
04:51Nikogo nie ma.
04:52Jestem prawnikiem i wiem, że przetrzymujecie mnie tutaj bezprawnie.
04:55Mogę odpowiadać z wolnej stopy.
04:56Doleg to miejsce prewencji.
04:58Święte słowa.
05:00Ale taka jest decyzja komisarza.
05:02Którego?
05:04Tego z terenu?
05:05O, właśnie.
05:08Panie dyżurny, a co z moją żoną?
05:12Asia wciąż tutaj jest?
05:14Mógłbym z nią pogadać.
05:15Joanna Jędruszewska wróciła do domu.
05:18Tego, który państwo wynajmują, jak mi wyjaśniła.
05:21A mój syn Przemek?
05:23Trochę się tym wszystkim zestresował.
05:26Potrzebował pomocy lekarza.
05:27Co?
05:28Człowieku, ja muszę stąd wyjść.
05:30To kwestia życia i śmierci, no.
05:33Pilnuj pana, bo nam kraty wyrwie.
05:35Ludzie, kurwa, to jest kwestia życia i śmierci, no!
05:53Przemek, rusz się, nie ma czasu.
05:55Ja zostaję.
05:56Jakie zostaję?
05:57Pakujesz się i spadamy, natychmiast.
06:00Mamo, o co tu chodzi?
06:03Dlaczego tata jest na policji?
06:04Tata nas znajdzie.
06:05Mam jego paszport.
06:06Chodź wreszcie.
06:07Jestem dorosły.
06:08Mam 19 lat, a ty nadal traktujesz mnie jak szczyla.
06:12Mówię przecież coś.
06:13Bierz paszport, komputer, ubrania, kupienie, podrody.
06:15Nie!
06:16Do samochodu!
06:17Głuchy jesteś?
06:18Przepraszam, Przemek, ja po prostu...
06:21Proszę cię.
06:23Weź paszport, komputer, telefon i czekaj w samochodzie.
06:27Zadzwonię w jedno miejsce i ruszamy.
06:29Musimy.
06:29Proszę państwa, naprawdę zrobiliśmy wszystko, żeby oczyścić dobre imię naszej koleżanki, komisarz Agaty Rychlik.
06:46Skoro posiadacie nowe dowody, dlaczego nie ujawniliście ich do tej pory?
06:50Dla dobra śledztwa.
06:52Wszystkie nowe fakty zostaną ujawnione bezpośrednio przed sądem.
06:55Nikogo w ostatnim czasie nie zatrzymaliście w tej sprawie.
07:01Tak.
07:02To prawda.
07:04Rozprawa rozpocznie się za półtorej godziny.
07:07I dopiero wtedy ujawnijcie nowe fakty?
07:10Dopiero wtedy.
07:13Czy mają państwo jeszcze jakieś pytania?
07:25Ten jeden jakoś siedziw nie zachowuje.
07:33Ściągamy go?
07:36Ściągamy.
07:37Komisarz Konrad Lubecki, komisariat na Gorczaku.
07:51A kredytacja dziennikarska jest?
07:53Nie mam.
07:54To dowodzik, proszę.
08:01Zapraszam na chwilę z nami.
08:03Proszę.
08:05Niech mi idzie.
08:06Cholera, gdzie te kluczyki?
08:13Dobra, mam.
08:16Ja tu poczekam na tatę.
08:18Nie zostawię go tak samego.
08:19Zwariowałeś?
08:20Siadaj do samochodu.
08:21Porozmawiamy po drodze.
08:22Ciągłem nie zbywasz.
08:23Mam już tego dość, że...
08:24Na głowę upadłeś?
08:26Musimy stąd uciekać.
08:28Co jest, młody?
08:29Trzeba usłuchać matki.
08:30Cieszę się, że sprawdzamy cię na miejscu.
08:37Na doku byś siedział 48 godzin.
08:39To po prostu moje pierwsze zlecenie.
08:40Zależało mi, żeby wypaść dobrze.
08:42W końcu od tego zależy, że dostanę tę pracę.
08:44Jesteś pewien, Sławek?
08:51Dobra, zrozumiałem.
08:55Marcel, puść pana.
08:56To nowy nabytek głosu na Tobic.
09:00Mówiłem wam.
09:02I teraz nic nie przyniosę do pracy.
09:05Niech was...
09:05Niech was szlak.
09:07Następnym razem akredytacja należy się przy dupie.
09:09No, na pewno.
09:12No i lipa.
09:16No nic nie mamy.
09:18Broda mi płacze, że ma dym na komisariacie.
09:21Sam tam siedzi.
09:24To co, wracamy do fabryki?
09:27Mam stać potocznemu, że chwila nas tu nie będzie.
09:39No, nikt mnie tu nie docenia.
09:54A ja od rana tyram jak pszczółka.
10:01Co się dzieje, Sławciu?
10:04Jest problem.
10:06Problem nazywa się Paweł Jędruszewski.
10:09Jędruszewski? Co to za jeden?
10:13To adwokat Eusebiusza Perwona z Pomorza.
10:16Kryminalni z Dańska próbują go dorwać od wielu lat,
10:19ale coś im sobie idzie.
10:20No, Perwona kojarzy.
10:22Przemyt papierosów.
10:24Przemyt produktów nikotynowych po całej Europie.
10:26No, no to ten gość właśnie jest przy Perwonie na stop.
10:30No nie robi tego za darmo.
10:32Kasa wyszorowała mu sumienie na marmur.
10:34Paweł Jędruszewski czeka na ciebie, Lubecki.
10:37Na naszym dołku.
10:40Jak to?
10:42Co on robi na gorczako?
10:43Mieszka.
10:45Wynajął dom.
10:46Sprowadził żonę i syna.
10:48Dzisiaj planowali pewnie pojechać po paprodki do kuchni.
10:53Jesteś pewien, że to?
10:53Może jednak za mało mu płacili.
11:00Co on w ogóle robił u nas na dołku?
11:07Jam to nie chwaląc się sprawił.
11:09Wystąpię o odszkodowanie.
11:22A proszę bardzo.
11:23Ma pan przecież doświadczenie, nie?
11:26Niejednego bandyty pan spierdla wyciągnął.
11:28Co pan za bzdury opowiada?
11:29Najlepszy klient Eusebiusz Perlbon.
11:34Szycha.
11:35Mafiozów z Gdańska.
11:37Co opłaca się, czy już nie?
11:40To jak pan wie, kim jestem, to wie pan też, że...
11:43Tylko zastanawiam się, dlaczego akurat Gorczak?
11:46Ani tu miło, ani ładnie.
11:49Nie macie prawa mnie zatrzymywać.
11:50No tak.
11:55On przecież nic nie zrobił, nie?
11:57Nikogo nie skrzywdził.
12:00Podatki zapłacone.
12:02No czyste jak szkło.
12:05Cieszę się, że się rozumiem.
12:09No ale uderzył pan niewinnego człowieka,
12:11który trafił do szpitala.
12:13No to była obrona konieczna.
12:16Mogę występować z wolnej stopy.
12:17Mhm.
12:18Ale dokumentację trzeba przygotować.
12:22Człowieku...
12:24Ja tu siedzę, a moja rodzina...
12:31Oni są w niebezpieczeństwie.
12:37Zniknąłeś Perlbonowi z pola widzenia.
12:40Pewnie jest w szoku.
12:42Jak szybko stąd nie wyjdę, to...
12:43To może status świadka koronnego.
12:46Albo chociaż mała korona.
12:48Becenas Grochowski, obrońca.
12:54Czy?
13:01Ale ja nie mam żadnego obrońcy.
13:04Pańska żona go przysłała.
13:07Becenas Grochowski był już u prokuratora.
13:10Pobity żulik właśnie zastanawia się, czy nie wycofać zeznań.
13:18Życie.
13:19Okej, no to skoro mam obrońcę, to chcę się z nim natychmiast spotkać.
13:36Pan Perlbon daje ci jeszcze jedną szansę.
13:38Ale ja z nim umowę rozwiązałem.
13:44Mam prawo, żeś po swojemu.
13:52Od Perlona się nie odchodzi.
13:55Nie zrywa się umów.
13:57Nie mówi się było miło, ale do koniec.
14:00Pan wie, że ja nikogo nam nic nie powiem.
14:03To dla prokuratora on musi mieć porządek w papierach.
14:23Z tej komórki będziesz teraz korzystać.
14:26I odbieraj każde połączenie.
14:27W gacie schowaj, tam nikt nie znajdzie.
14:35A tu pan Eusebiusz przesyła dalsze instrukcje.
14:44Uśmiechnij się człowieku.
14:46Dostajesz drugą szansę.
14:49Będzie dobrze.
14:57Puszczaj.
14:59To boli.
15:00Ała.
15:00Zazawiódź.
15:01Tuż gębę, młody.
15:03No co?
15:05Nie.
15:07Bum.
15:09Nie naładowana.
15:11Chobinu, wróble tylko płoszczyć.
15:13Dobra, ruszcie, kurwo.
15:16Ała.
15:17Ała.
15:22Rozprawa zacznie się.
15:23Za pół godziny musimy ruszać.
15:24Mam adwokata Perlona.
15:26Taka okazać się drugi raz nie trafi.
15:27No to zostanie ja, bo jadę do sądu.
15:32Mój klient, Paweł Jędruszewski, właśnie został oszczony z zarzutów.
15:35Wycofa na oskarżenie.
15:38Pretensji żadnych nie ma.
15:40Skargi nie wniesie.
15:42Podpisze, gdzie trzeba.
15:43Dziękuję za gościnę.
15:45Wow, mamy zaklaskać z radości?
15:48Żegnam.
15:55I co?
15:56Mecenas załatwił wypuszczenie kumpla.
16:01Zostawisz to, tak?
16:03No nie mam podstaw do zatrzymania.
16:06Jesteś mało kreatywny, Lubecki.
16:09To już drugi bandzior ci się wymyka.
16:11Wpierw prokurator uwolnił Tadeusza Potocznego,
16:14a teraz ten?
16:21A co, ma mu herę podrzucić?
16:25Nie, ale może...
16:28orki wywalić, prąd odciąć.
16:30Wtedy nie będzie jak go wypuścić.
16:32Nie!
16:41Co jest?
16:46Co to jest?
16:49Czyje to jest i od kogo?
16:51Czyje to jest?
16:53Od kogo?
16:54O kurwielu.
17:02Stój!
17:03Spieszę się!
17:03Co za adwagaty?
17:22Spierdolił.
17:23Powiadomiłem patrole.
17:24Podałem numer rejestracyjny.
17:26Mają go szukać.
17:27Oby znaleźli.
17:33Dajesz Jędruszewski,
17:34bo nam się już cierpliwość kończy.
17:37Zaproponowałem ci współpracę.
17:39Wtedy ci pomożą.
17:41Tak język mojej żony.
17:44Poznaczę ją dorwali.
17:45Ukarali.
17:46Widzą, że jestem tutaj.
17:48Gadam z psami.
17:49No jasne, że wiedzą.
17:51Przysłali przecież tego Grochowskiego.
17:52Pierwszy raz go widziałem na oczy.
17:54Mają twoją żonę.
17:55Przysłali przez prawnika jej język.
17:56Po co ten cyrk?
17:58Dąść się, kurwa.
17:59Gdzie oni są?
18:00Nie wiem.
18:01Daj se, kurwa, podło.
18:02Odsuńcie się.
18:04A jak też będziecie kombinować,
18:06to złożę na was skarb.
18:15Dobra.
18:16Zanim to tak marzę,
18:17niech zbada.
18:19A ja wyślę za Jędruszewskim ogon.
18:21Kogo?
18:22Wszyscy są w sądzie.
18:26Dobra, to jedziemy tam.
18:28Rychlik jest teraz najważniejsza.
18:29Jak poszło?
18:48Tak jak zaplanowaliśmy.
18:51Dla ścisłości.
18:52Ja zaplanowałem.
18:55Co z Janną?
18:56Sprawa załatwiona szefie.
18:58Zgodnie z pana rozkazem.
18:59Czy mi się jeszcze pomóc, panie Pyrwon?
19:09Nie.
19:10Jesteśmy kwita.
19:11Sąd wzywa świadka obrony.
19:24Andrzeja Potocznego.
19:26Proszę wezwać świadka.
19:33Świadek Andrzej Potoczny.
19:34Dowód osobisty, proszę.
19:46Panie mesenasie,
19:47jeżeli Andrzej nie wie,
19:48kto to zrobił, to...
19:49Ile pan ma lat?
19:5845.
20:00Wykonywany zawód?
20:03Jestem funkcjonariuszem policji.
20:05Stopniu podkomisarza.
20:07Pouczam pana o odpowiedzialności karnej
20:10za składanie fałszywych zeznań.
20:12Czy sąd ma odebrać przyżyczenie od świadka?
20:16Tak, wysoki sądzie.
20:19Proszę wstać.
20:25Świadomy znaczenia moich słów
20:27i odpowiedzialności przed prawem.
20:30Świadomy znaczenia moich słów
20:31i odpowiedzialności przed prawem.
20:34Przyrzekam uroczyście,
20:35że będę mówił szczerą prawdę.
20:38Przyrzekam uroczyście,
20:39że będę mówił szczerą prawdę.
20:42Niczego nie ukrywając z tego,
20:44co jest mi wiadome.
20:45Niczego nie ukrywając z tego,
20:47co jest mi wiadome.
20:49Dziękuję.
20:54Kim pan jest dla oskarżonej?
20:59Wysoki sądzie,
21:00pracujemy razem.
21:02Jesteśmy policjantami
21:03w tym samym komisariadzie.
21:07Czy wie pan,
21:08o co została oskarżona
21:10pani Agata Rychlik?
21:12Tak, tak wiem, wysoki sędzia.
21:15O zabójstwo
21:15Walerii Rychlik,
21:18byłej teściowej.
21:20Jest pan tutaj w charakterze
21:22świadka obrony.
21:24A więc najpierw będzie pan
21:26odpowiadał na pytania
21:27pełnomocnika oskarżonej.
21:30Proszę.
21:30panie Andrzeju,
21:35czy pana zdaniem Agata Rychlik
21:39stoi za zabójstwem
21:41swojej byłej teściowej?
21:43Nie.
21:44To nie ona.
21:47Czy w takim razie
21:48posiada pan informację
21:51na temat prawdziwego sprawcy
21:52zabójstwa
21:53Walerii Rychlik?
21:55Panie mecenasie,
21:58wysoki sądzie,
22:00z moich ustaleń wynika,
22:02że zabójca
22:03Walerii Rychlik
22:04jest tutaj,
22:06na tej sali.
22:12Ależ to oczywiste.
22:14Siedzi na ławie oskarżony.
22:16Chodzi o prawdziwego zabójcę.
22:17Tego, który
22:20zastrzelił ofiarę
22:21i tego, który
22:22wrobił w to zabójstwo
22:23Agatę.
22:25Mam dowody,
22:27które jednoznacznie
22:28świadczą,
22:29że zabójcą jest...
22:31Andrzej!
22:33Andrzej!
22:34Andrzej!
22:36Andrzej!
22:47Jak na pustyni,
22:52kurwa!
22:57O!
23:02Kutwy się nie podzielą!
23:05Ej!
23:06No dzięki,
23:07kurwa!
23:11Idę,
23:11kurwa!
23:17Zabalowało się
23:19panno Lalu,
23:20co?
23:26To już tego nie potrzebujesz?
23:32Łęcuszka pewnie też,
23:34nie?
23:38Ale cię załatwili?
23:39Nie?
23:39Słuchaj, policja!
24:01Słuchaj, policja!
24:02Słuchaj!
24:09Szuć broń na kolana!
24:17Posiłki już jadą!
24:18Nie masz szans!
24:21C-c-c-c-sięga!
24:39Asia!
24:50Przemyk!
24:51Jesteście...
24:53Kurwa!
24:54Co jest?
25:22Panie mecenasie,
25:23jak samopoczucie?
25:26Gdzie moja żona?
25:27Gdzie mój syn?
25:34Wszystkiego się dowiesz,
25:36ale na razie
25:36wykonyj polecenie.
25:39Czego chcesz?
25:41Daję ci tylko szansę.
25:43Nie rozmawię z gminami.
25:44W przeciwnym razie
25:45dostaniesz kolejny puzel
25:46do układanki.
25:48Ucho palę.
25:49Może serce...
25:50Nie da się...
25:50Tak, mam wszystko.
26:04Zapisałem.
26:07To on?
26:09To on wrabiał rychnik?
26:11Tak, już po wszystkim.
26:13Czyli Agata jest wolna.
26:15Nic nikomu nie zrobiłem.
26:16Nic mi nie udowodnicie.
26:17Dobra, dobra.
26:18Weź go na dole.
26:29Co jest z wami?
26:30No zanim go dorwaliśmy,
26:35skurwile zdążył
26:36postrzelić potocznego.
26:39Bo co oberwał?
26:43Gdzie go zawieźli?
26:45Jaki jest stan?
26:47Agata?
26:50Agatę zabrali z sądu.
26:52No teraz nie mam pojęcia,
26:53co zdecyduje Procek
26:54i sąd penitencjarny.
26:57Andrzej żyje.
26:58Tyle wiem.
26:58Dobra.
27:00Wracamy do roboty
27:01z prawa adwokata.
27:02Nawet dwie.
27:03Znaleziono zwłoki kobiety.
27:06No i co?
27:06I tymi zwłokami też mamy się zająć?
27:08Nie masz innych ludzi?
27:09Zwłoki nie mają języka.
27:11Języka?
27:13To może
27:14tego samego kobiecego języka
27:16co Jędruszewski
27:17dostał w prezencie.
27:19Czyli to jednak
27:20nasza sprawa.
27:21Dlatego Evans wysłała mailem
27:23wstępny raport
27:24z sekcji denatki.
27:26Dzięki.
27:27Znalazł ją ten sam młodszy morda,
27:38któremu Jędruszewski dał w ryj.
27:46Zwłoki bez języka.
27:47Według raportu Evans
27:51ten język należy do tej kobiety, denatki.
28:00Evans pisze, że
28:01odcięto jej ten język na żywca
28:03dopiero później wbito kolczyk.
28:06I po co?
28:08Chodziło o Jędruszewskiego.
28:09Raportet przyznał,
28:11że to jest język jego żony, tak?
28:13Jadruszewski.
28:16No jego żona nosi kolczyk
28:17w języku od lat.
28:19Lubi go pokazywać.
28:20Może coś mi się tu nie spina do kupy.
28:23Ta denatka
28:24to jest żona Jędruszewskiego, tak?
28:27No i za co została zabita?
28:30Za zdradę męża?
28:31Krzysiu.
28:43Jajco.
28:44Sprawdziłeś paluchy denatki?
28:47No, super.
28:48To wyślij.
28:49Dzięki.
29:01Bogna czerstwa.
29:03Notowana,
29:04dilerka,
29:04paserka,
29:05sutenerka,
29:06handlarka papierosami
29:07i wyrobami tytoniowymi.
29:11No i komu ona podpadła, co?
29:15Tak zabijeszowi Perwonowi?
29:16Jaki ona w ogóle miała związek
29:17z Jędruszewskim?
29:20Podejrzewam, że żaden.
29:22Facet po prostu jest teraz pewien,
29:24że żona nie żyje.
29:27Pytanie tylko,
29:27co z ich synem?
29:31No, to, to, to, to.
29:49No, to, to, to, to.
30:01No, dawaj, dawaj, dawaj.
30:18Powęszyłem troszeczkę. Jędruszewski to nie jest jedyny adwokat Perwona.
30:23Było ich co najmniej dwóch jeszcze, obaj nie żyją.
30:26No przynajmniej pogrzeb mieli opłacony. A co z rodzinami?
30:28Jeden z nich, Ostopowicz, zniknął z żoną, drugi był kawalerem.
30:34Wiedzieli dla kogo pracują.
30:38Czekajcie, czekajcie!
30:40Co jest?
30:41Sławciu, skokaj?
30:46Żyjesz?
30:49Jędruszewski był w swoim domu.
30:52Siadał tam i jedzie w stronę polnej.
30:56Oko nie jest za nim?
30:58To pinezkę wyświetlę.
31:00Mogłeś zadzwonić, nie szkoda ci trochę twojego sadełka?
31:02Dzień dobry.
31:04Dzień dobry.
31:05KONIEC
31:35KONIEC
31:52KONIEC
31:53Przemek! Przemek! Przemek to ja! Jesteś!
31:56Tato?
31:57Jesteś, żyjesz?
31:58Jak mogłeś? To wszystko przez ciebie!
32:02Jak mogłeś? To wszystko przez ciebie.
32:05Wszystko ciebie jaśnie, ale potem...
32:07Jakie potem? Porwali nas!
32:09Mnie zamknęli, a mama...
32:11Gdzie mama? Co jest z mamą?
32:13No mów, co z mamą, no!
32:16Pojęcia nie mam, ale
32:17on zabił człowieka.
32:20Strzelił mu prosto w głowę.
32:22Gdzie was trzymali?
32:25Opisz mi to miejsce.
32:26W jakiś drewniany domek
32:28za lasem w pewnym kierunku.
32:29Zwoń na policję, a nie czekaj.
32:35Uciekaj, mówię ci, że...
32:36Znaczy, przecież nie zostawię samego!
32:37Znaczy, kurwa, kazali pojechać do kamieniu łomu!
32:40Dlaczego? Nie wiem. Sprawdzę potem, a teraz spierdalaj.
32:56Szybciej się nie da?
32:59Jeszcze kilometry i go mamy.
33:04Co tam?
33:06Patrol przejął Przemysławę Druszewskiego,
33:07syna adwokata.
33:10Młody coś powiedział?
33:11Że ojciec idzie na spotkanie z porywaczami.
33:14Chce odbić swoją żonę.
33:16Sam wątpię.
33:17Jak się pośpieszycie, to mu pomożecie.
33:20Dobra, jakieś dokładniejsze namiary?
33:22Zaraz prześlę nowe.
33:23A młody?
33:26W jednym kawałku?
33:27W jednym.
33:29Mówił też coś o zabójstwie.
33:31Ktoś dostał kurkę w łeb.
33:33Dobra, dzięki.
33:34Dobra, dzięki.
33:56Dostał.
33:57O, do góry.
34:09Powoli.
34:15Idziemy.
34:27Przepraszam, szefie.
34:35Coś, kurwa.
34:36Miałeś być w kamieniu o omach.
34:38Szedłem po żonę.
34:39A ktoś cię prosił?
34:40Dostałem obcięty język.
34:41Myślałem, że to twój.
34:43Dobra.
34:44Idź po młodego.
34:45Będziemy mieli całą rodzinkę w komplecie.
34:48Się wzruszyłem.
34:50Widzisz?
34:52Zawsze taki byłeś.
34:54Naiwny, łatwo wierny.
34:55Ślepy, kiedy trzeba.
34:58A przede wszystkim posłuszny.
35:00Musiałeś to zmieniać?
35:01Kasia, a czy on cię szantażował?
35:03Zmusił, żeby nas ratować?
35:06Ty naprawdę debil jesteś.
35:08To Euzebiego kochami z nim chce być, a ty?
35:11Kochanie, załatw to teraz.
35:14Nie chcę, żeby Przemek patrzył, jak umiera jego tatuś.
35:17Skoro tego chcesz...
35:19Ja wszystko dla ciebie, dla...
35:20Dla naszej rodziny.
35:21Kochałem cię, ufałem cię.
35:23Rzygać mi się chce, jak na ciebie patrzę.
35:24To ty powiadomiłaś, Pierwona, że byłem na komisariacie.
35:28Chciałam się wreszcie od ciebie uwolnić.
35:31Teraz będę naprawdę szczęśliwa.
35:34Stój pysk.
35:35Kochanie.
35:37Naprawdę myślałaś, że między nami coś będzie?
35:39A co ty mówisz?
35:40Ja...
35:41Nie mam młodego.
35:42Zbiał.
35:42Co?
35:44Pomógłeś mu?
35:45Nie!
35:47Brd.
35:47Nie.
35:49Nie.
35:51Zabieraj go.
35:52Synka też się odwalimy.
36:08Ruchy!
36:09Sił nie masz!
36:10Rzuć broń!
36:11Rzuć no!
36:11Nie opierdolę!
36:17Lezisz!
36:17Rzuć tą broń!
36:18Lezisz!
36:18Lezisz!
36:18Lezisz!
36:19I co?
36:22Może teraz ci się zachce współpracować, co?
36:28Łapę dajesz.
36:29Mój ojciec...
36:36Nie chciałem żyć jak on.
36:39Był listom nożem.
36:40Codziennie to sama trasa, marne pieniądze.
36:44Ja chciałem dużo szybko, łatwo.
36:45Byłem młody, pewny siebie.
36:47To było w barze.
36:49Środek nocy, po kilku drinkach usłyszałem, jak dwaj gości rozmawiają.
36:53Chodziło o wpadkę kumpla jednego z nich.
36:56Zaproponowałem rozwiązanie.
36:58Nie pogadaliśmy.
37:00Kto to był?
37:02Euzemiusz.
37:03I jego kontrahent z Rzaszoba.
37:08Zaproponowałem ci współpracę, tak?
37:11Uwierzyłem w to, co chciałem uwierzyć.
37:13To miały być porady prawne, trochę ekonomiczne, paragrafy, przepisy.
37:17Czyściutko.
37:19Czyli wiedziałeś, w co się pakujesz?
37:23Wiedziałem.
37:23Ale tłumacz nią sobie, że przecież ja nic złego nie robię, prawda?
37:28Nie strzelam do nikogo.
37:30Nie wbijam noża w plecy.
37:34I co, długo tak się bujałeś?
37:35Z dziesięć lat miałem wszystko.
37:40Ale?
37:41Było coraz ciężej.
37:44Wyciąganie gangsterów spierdla.
37:47Stwarzenie fałszywego alibi.
37:49Wyrabianie słupów.
37:51Otóż.
37:53Popełniałem przestępstwa z premedytacją.
37:55Etyka adwokacka przestała dla mnie istnieć.
38:00Miałem dosyć.
38:03Chciałbyś odejść.
38:05Perwą nie chciał o tym słyszeć.
38:08Więc uciekłem.
38:13I co, nie zauważyłeś, że żona ma z nim ramas?
38:16Uciekliśmy aż tutaj.
38:22Wierzyłem, że wszystko się uderzy, że będzie dobrze.
38:30No jeżeli Procek i Sąd się dogadają,
38:33to dostaniesz nawet
38:34dużą koronę.
38:37I szanse na nowe życie.
38:39Bez syna.
38:42Przemek już mnie nienawidzi.
38:43A wie tyle, co nic.
38:46Nieco będzie, jak się dowiecałej. Prawda.
38:59Przemek.
39:03Przepraszam.
39:04Byłem idiotą, to moja wina.
39:06Przepraszam.
39:09Pojedziemy, gdzie tylko zechcesz.
39:11W góry.
39:12Albo jeszcze dalej.
39:13Przepraszam.
39:14Przepraszam.
39:17Przepraszam.
39:18Przepraszam.
39:19KONIEC
39:49KONIEC
39:57Lubecki, to ty?
40:08Witaj.
40:09Cześć.
40:10Co ty tu robisz?
40:13Czekam na ciebie.
40:14Ty?
40:15Wykonywałem wtedy polecenia, Agata.
40:21Prokuraturka zaucił się zgarnąć aż do postawienia zarzutów i padło na mnie.
40:25Wiesz, jak jest.
40:29Ale wraz z Andrzejem i z Brodą zrobiliśmy wszystko, żeby cię wyciągnąć z tego gówna.
40:36No i się udało.
40:40Dasz się podwieźć do domu?
40:41A co z Potocznym?
40:42No i z szpitalu. Musi zostać na noc na obserwacji.
40:48Chciał po ciebie przyjechać, ale musiał puścić.
40:51Czyli jest w jednym kawałku.
40:53Jak to on?
40:57Palar nie dużo ryzykował.
41:01Gdyby temu sukinsynowi nie puściły nerwy, to...
41:04Zagrowa bank.
41:06I rozbił bank.
41:08A ty jesteś wolna.
41:09A co ze sprawcą? Dorwaliście go? Powiedział już coś?
41:13Siedzi w areszcie i kruszeje.
41:15Jak prokurator pozwoli, to sama z nim pogadasz.
41:19Dobrze jest wrócić.
41:22Idziemy?
41:23Tak. Do domu.
41:25Do dzieci.
41:27Wreszcie.
41:29Wreszcie koniec tego koszmaru.
41:31No.
41:42No.
41:42Dziękuję.