Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00:00Zdjęcia i montaż
00:00:30Jest naprawdę bardzo miło
00:00:31Pozwólcie, że powiem po prostu dzień dobry
00:00:35I podziękuję na wstępie rządowi waszego kraju
00:00:39Za okazanie nam gościnności
00:00:41I stworzenie sprzyjających warunków do naszej pracy
00:00:45Dejadme decir buenos días
00:00:50I agradecer, en principio, al gobierno de su país
00:00:54Por la hospitalidad
00:00:56Y la creación de las medidas necesarias
00:01:00Para nuestro trabajo
00:01:03Staraliśmy się przygotować do tej wyprawy najlepiej
00:01:07Jak pozwala na to współczesna nauka i technika
00:01:11Hemos hecho un esfuerzo
00:01:13Para preparar esta expedición
00:01:16Como lo permite la ciencia
00:01:19Y la técnica moderna
00:01:21Por favor, señor profesor
00:01:23Jak pamiętamy, przed 20 laty
00:01:25Wyprawa profesora Mack Gormicka
00:01:27Wskutek jakiejś nieznanej epidemii
00:01:29Utknęła w górze rzeki na 0,03 km
00:01:32Z 30-osobowej ekspedycji nie ocalą nik
00:01:35Wszystko spowiła tajemnica
00:01:37Byłbym szczęśliwy, gdyby obecnie
00:01:40Udało nam się wyświetlić zagadkę
00:01:41Tej nieznanej nam części lądu
00:01:43Naszą wyprawę przygotowała grupa wybitnych specjalistów
00:01:47Z kilku ośrodków naukowych
00:01:48Niemieckiej Republiky Federalnej
00:01:50Wszelkie Agency
00:01:57威ska
00:02:10Dzianky
00:02:12ância
00:02:14evenings
00:02:17óc
00:02:20Félix,
00:02:22...la expedición se dirigirá al interior...
00:02:24...hasta llegar a uno de los afluentes del Amazonas.
00:02:4324, por favor.
00:02:50Dígame, señor.
00:03:04Quiero hablar con el director de Ascania.
00:03:07Está ocupado en una conferencia.
00:03:09Me llamo Harrison.
00:03:11Ah, por favor.
00:03:13Adelante.
00:03:20Gracias.
00:03:21No.
00:03:22No.
00:03:23No.
00:03:24No.
00:03:25No.
00:03:26No.
00:03:27No.
00:03:28No.
00:03:29No.
00:03:30No.
00:03:31No.
00:03:32Nic.
00:03:33Przyjechali.
00:03:34Ta sama trasa?
00:03:35Ta sama.
00:03:36Ta sama.
00:03:37Ta sama.
00:03:38Ten.
00:03:39Mhm.
00:03:40Lista wszystkich członków wyprawy.
00:03:42Wszystkich członków wyprawy.
00:03:43No.
00:03:44No.
00:03:45Nic.
00:03:46Przyjechali.
00:03:47Ta sama trasa?
00:03:48Ta sama.
00:03:49Ten?
00:03:50Mhm.
00:03:51Lista wszystkich członków wyprawy.
00:03:53Lista wszystkich członków wyprawy.
00:03:56Lista wszystkich członków wyprawy.
00:04:23Tres, siete ochio.
00:04:24Coco Colleen zero three.
00:04:26Coco Colleen zero three?
00:04:27Coco Colleen zero three?
00:04:28No.
00:04:29Primeramente el Stoccolmo, y después Lisboa.
00:04:32Tres, siete, ocho.
00:04:42Coco Colling 03? Coco Colling 03?
00:04:47No. Primeramente Stokholmo, y después Lisboa.
00:04:58Londres, al fin?
00:05:00Si.
00:05:02Coco Colling 03?
00:05:05Kiedy ruszają w dżungle?
00:05:07Za kilka dni.
00:05:08A kiedy leci nasz samolot?
00:05:09W piątek.
00:05:10Za późno. Pełny serwis prasowy powinni dostać najdalej pojutrze.
00:05:32Co o tym myślisz?
00:05:41Co o tym myślisz?
00:05:51No cóż, zobaczymy. Może ich znajdą.
00:05:56Zobacz. Gdzie masz chają? Znowu chodzisz po słońcu z gołą głową?
00:06:01Został widem w sekretariacie.
00:06:06Już gotowe.
00:06:12O, dobrze, dobrze. No, nareszcie.
00:06:16A więc szukają Indian Realpo.
00:06:22A kiedy tu będą?
00:06:24Nie wiem.
00:06:26Daj mi znać jak sprawdzisz klimatyzację w domkach.
00:06:28W porządku.
00:06:33Niech Wilkan nie zapomni chamu.
00:06:35Właśnie bierze.
00:06:37I sprawdź gdzie jest pan Rudolf.
00:06:38Tak jest.
00:06:57Adler?
00:06:58Łódź motorowa. Minęła pierwszy punkt kontrolny.
00:07:01Na pokładzie zwaj Biali Trzej Murzyni.
00:07:03Dziękuję.
00:07:08Sprawdziłaś gdzie jest pan Rudolf?
00:07:10Tak, jest u siebie.
00:07:19Rudolf, niech Murzyni przerwą roboty.
00:07:22Tak, dobrze.
00:07:27Przyjdź do mnie, będę dyktował listy.
00:07:29Tak jest.
00:07:38Do domu wysyłkowego Artura Kalento, Bahia.
00:07:39Do domu wysyłkowego Artura Kalento, Bahia.
00:07:41Do domu wysyłkowego Artura Kalento, Bahia.
00:07:43Do domu wysyłkowego Artura Kalento, Bahia.
00:07:44Do domu wysyłkowego Artura Kalento, Bahia.
00:07:48Zaczynamy, nindo. Do domu wysyłkowego Artura Kalento, Bahia.
00:08:18Cholera, nawet się nie skrzywi.
00:08:26Pchły ziemne.
00:08:31Myśli pan, że ich zobaczymy z Łodzi?
00:08:34Wątpię. Ale musimy zbadać bieg rzeki.
00:08:46Indianie, panie doktorze?
00:08:48Zdjęcie.
00:09:04Dlaczego nie słyszę głosy?
00:09:14Vamos, deprisał!
00:09:16Zdjęcie!
00:09:20Zdjęcie!
00:09:32Enrique!
00:09:46Zdjęcie!
00:09:48Zdjęcie!
00:09:50Zdjęcie!
00:09:52Zdjęcie!
00:09:54Zdjęcie!
00:10:14Zdjęcie!
00:10:24Zdjęcie!
00:10:28Wiedziałem, że są niebezpieczni.
00:10:30Ale zgodziłem się.
00:10:32Na rzece nie mogą nas zaatakować.
00:10:34Ludzie jest za szybka.
00:10:36Zresztą motor wzbudza przerażenie.
00:10:46Pierwsza!
00:10:48W obozie teraz jedzą obiad.
00:10:54Zdjęcie!
00:11:08Zdjęcie!
00:11:24Zdjęcie!
00:11:26Zdjęcie!
00:11:28Zdjęcie!
00:11:30Zdjęcie!
00:11:32Ralpo!
00:11:34Panie doktorze, to Ralpo!
00:11:36Niech pan nie mówi głupstw.
00:11:38Nie widzi pan, że to murzyn.
00:11:40Możliwe.
00:11:42Panie doktorze, wracajmy.
00:11:44Max!
00:11:46Niech pan zrobi zdjęcie.
00:11:48Zdjęcie!
00:11:52Zdjęcie!
00:11:54Zdjęcie!
00:11:56Zdjęcie!
00:12:18Panie doktorze,
00:12:46Wszystkiego imbirowego w puszkach i dwustu skrzynek piwa marachijskiego.
00:12:49Dobrze, zakończ jak zwykle. Przekaż natychmiast do radiocentrali.
00:12:52Powiedz, że pilną, możesz odejść.
00:12:54Podwierz.
00:13:00Dyrekcja.
00:13:01Motorówka z dwoma białymi i trzema negrami minęła drugi punkt kontrolny.
00:13:05Zrozumiałam.
00:13:06Motorówka z dwoma białymi i trzema negrami minęła drugi punkt kontrolny.
00:13:17Tutaj płyną do nas?
00:13:36Po co?
00:13:58Murzyn zabił komara.
00:14:01Zrobił pan blon. Strzały wystraszą Indian.
00:14:06Panie doktorze.
00:14:08Słucham.
00:14:11Przepraszam.
00:14:14Pozdrawiam.
00:14:15Pozdrawiam.
00:14:16Badin!
00:14:39Złyszaleś?
00:14:40Tak, to były strzały karabinowe.
00:14:42Płynął już tutaj, iść do Starego i powiedz, że koniec zabawą. Ja idę na przystań.
00:14:46Tak jest.
00:14:51Eee!
00:14:52Hylen!
00:14:53Au!
00:14:55Hylen!
00:14:56Au!
00:14:57Hylen!
00:14:58Ja widzisz, widzisz nawet takich można czegoś pożytecznego nauczyć.
00:15:06Proszę wejść do domu. Dyrekcja prosi.
00:15:09Do domu?
00:15:10Dobrze.
00:15:12To przecież też mi trzech nowych zrozumiałeś.
00:15:15Tak jest.
00:15:37Nic nie rozumiem.
00:15:40Tutaj cywilizacja.
00:15:41Tam są biali.
00:15:42Panie doktorze, widzę białych.
00:15:44Tej osady nie ma na żadnej mapie.
00:15:47A może to jakaś historyczna osada?
00:15:49Potomkowie kolonizatorów.
00:15:51Albo misjonarze.
00:15:52Głupca, pan mówi.
00:15:59Przecież tam są biali.
00:16:00Panie doktorze, dobijajmy do brzegu.
00:16:01Panie doktorze,
00:16:07nie ma na żadnej mapie.
00:16:08Zdjęcia.
00:16:09KONIEC
00:16:39KONIEC
00:16:49Uwaga!
00:16:59O przyjeździe panów wiedzyliśmy z radia, bo gazety do Santo Clemente przychodzą dwa tygodnie później, a do Santo Clemente musimy wysylać ludzi.
00:17:07Słyszeliśmy o kilkudziesięciu osobach. Gdzie reszta?
00:17:09Obóz baza jest o sto kilometrów dwóch rzeki.
00:17:14Czy panowie spotkali kiedyś tych Indian Real?
00:17:17Nie nigdy. Znam ich wyłącznie z literatury.
00:17:20Kiedy osiedliśmy się tutaj, nie było nikogo, tylko zwierzęta.
00:17:23No zresztą, ile się nie mylę, Real po to plemię koczownicze, prawda?
00:17:27Tak.
00:17:28My mamy o nich informacje z 1945 roku.
00:17:30Wtedy zaginęła w tych stronach wyprawa Mac Cormita.
00:17:33Tak, słyszałem.
00:17:37Kiedy panowie się tu osiedlili?
00:17:39Był rok 1945. W kraju wszędzie ruiny, nę, zaglud.
00:17:43Wtedy postanowiliśmy zmienić atmosferę i wyjechaliśmy z Niemiec.
00:17:47Najpierw do Rio.
00:17:49Ale w każdym dużym mieście trzeba spłacać ludgi cywilizacji, a my tego już nie chcieliśmy.
00:17:53Dlatego wybraliśmy puszczę.
00:17:57A tutaj cywilizacja jest tylko miłym dodatkiem.
00:18:00Nie jest celem, tak jak w mieście.
00:18:02Miłym dodatkiem do naszego prymitywnego bytowania.
00:18:06A co by panowie powiedzieli na zimny prysznic?
00:18:10A potem przedstawię panom moich przyjaciół.
00:18:13A później na samą myśl o tym, że możemy się kiedyś rozstać.
00:18:29Ze strachu tak bardzo cię kochałem.
00:18:35Po co mi to mówisz? Ze strachu, tchórz.
00:18:53Nie uderzę cię. Nie sprowokujesz mnie dzisiaj.
00:18:58Tylko dlatego, że się boisz. Żebym cię nie wsypała, co?
00:19:04Nie musisz się bać. Nie jestem taka jak ty.
00:19:09Dawniej ze strachu, że mogłabym się z tobą rozstać.
00:19:14Dawniej to ja ciebie uważałam za...
00:19:19Prędzej! Już godzinę siedzisz przed lustrem.
00:19:24Zamknij się. Nie dla ciebie się maluję, bohaterze.
00:19:34Linda?
00:19:56Otóż już ze mną wiele podróży.
00:20:22Jestem przywiązany do tego hełmu.
00:20:24Czy ma pan zresztą lepsze nakrycie głowy w tropiku?
00:20:27Nie. Chociaż sam noszę kapelusz.
00:20:30Ale nie dziwię się panu profesorze,
00:20:31ostatecznie taki hełm wiąże się z piękną kartą naszej historii.
00:20:36Kampanią afrykańską.
00:20:39Nie to miałem na myśli.
00:20:40Proszę do środka.
00:20:42No za gorąco.
00:20:50Podziwiam pana po takich przeżyciach tyle w panu siły, energii.
00:20:54Wiem, co pan przeszedł w gestapo.
00:20:57Skąd pan to wie?
00:20:58Jest pan sławny.
00:21:00Proszę, oto pańska książka.
00:21:04Z obszernym wstępem, życiorysem, poglądami.
00:21:09Mógłbym mieć inne poglądy.
00:21:11Słusznie?
00:21:12Chciałbym panu powiedzieć,
00:21:19żeby nie było między nami nieporozumień,
00:21:22że ja służyłem na froncie Waffen-SS.
00:21:25Powtarzam, na froncie.
00:21:26Jestem naukowcem, proszę pana.
00:21:29I przyjechałem tutaj szukać Indian.
00:21:33Nie chciałbym, żeby pan myślał, że ja się usprawiedliwiam.
00:21:36Pan mnie źle zrozumiał.
00:21:39Chciałbym tylko, żeby pan się tutaj
00:21:40jak najlepiej czuł.
00:21:44I żeby między nami nie było
00:21:46żadnych niedomówień.
00:21:48Pan wtedy doznał potwornej krzywdy.
00:21:52Może pan mieć urazy.
00:21:57Mogę.
00:21:58Właśnie dlatego to powiedziałem.
00:22:03Wydaje mi się, że
00:22:05dzisiaj tutaj w południowej Ameryce
00:22:07prowadzimy dobrą robotę.
00:22:09Ja i inni, którzy są tu ze mną.
00:22:12Czy pan mnie rozumie?
00:22:14Mogę pana zrozumieć,
00:22:15ale chciałbym zapytać o jedno.
00:22:17No, nareszcie.
00:22:18Mój panowie,
00:22:21dość tych poważnych rozmów.
00:22:28Bardzo proszę, panie profesorze.
00:22:35Panowie pozwolą?
00:22:37Pani Baird.
00:22:38Bardzo mi miło.
00:22:40Pani Wilhelm Baird.
00:22:41O, pardon.
00:22:42Félix.
00:22:44Ach, się dobrze, panie.
00:22:46Baird, szmyt.
00:22:46A, zupełnie inaczej sobie pana wyobrażałam.
00:22:51Proszę, panie profesorze.
00:22:52Proszę, panie śmieci.
00:22:54Pracujemy tutaj dosyć ciężko
00:22:57z uwagi na klimat przede wszystkim.
00:22:59Ale frontacja daje niezłe dochody.
00:23:01To bogaty kraj, jak pan wie.
00:23:03Może spróbuje pan tej salatki?
00:23:05Polecam.
00:23:05Fruta z Del Mar.
00:23:06Doskonale.
00:23:07Pan ma nadzieję znaleźć tych Indian Realpo?
00:23:10Naturalnie.
00:23:11Ilu panów jest tutaj?
00:23:14Mam na myśli Europejczyków, oczywiście.
00:23:17Myślałem, że pana interesują tylko Indianie Realpo.
00:23:20Oni ma nas wielu, kilkunastu
00:23:21i razem prowadzimy to gospodarstwo.
00:23:23Dlaczego tutaj pracują murzyni?
00:23:25Ponieważ nie ma tu bylców.
00:23:26Jak to nie ma?
00:23:27A Indianie?
00:23:28Realpo.
00:23:29Tu ich nikt nie widział.
00:23:30To koczownicze premie.
00:23:32Ale słyszeliśmy o nich.
00:23:34Czy to nie jest zupełnie nieprawdopodobne,
00:23:36że na tym pustkowiu
00:23:37zjawia się dwóch Europejczyków?
00:23:39Rodaków.
00:23:41Masz rację, rodaków.
00:23:43To wyjątkowa okazja,
00:23:44żeby dowiedzieć się czegoś o naszej ojczyźnie.
00:23:47Ojczyzna się nas wyrzekla.
00:23:50Ewa, za dużo pijesz.
00:23:52Tak, jesteśmy daleko od kraju,
00:23:54ale odległość nie ma znaczenia.
00:23:56Istnieją więzy krwi,
00:24:00które nas Niemców łączą
00:24:01i wiążą z krajem, w którym urodziliśmy się.
00:24:04I za który walczyliśmy.
00:24:05Różyn.
00:24:07Tak?
00:24:08Pozwól na chwilę.
00:24:09Przepraszam.
00:24:12Rudolf, wyobraź sobie,
00:24:13że panowie widzieli w rzece trupa.
00:24:16A to wprost nieprawdopodobne.
00:24:18Gdzie?
00:24:19Na trzydziestym kilometrze.
00:24:22No i teraz wie pan przynajmniej profesorzy,
00:24:23jak wyglądają Indianie Realbu.
00:24:25To był murzyny.
00:24:30Ach tak, to bardzo dziwne.
00:24:31W górze rzeki nie ma plantacji.
00:24:33Hansa, może to jest ten Santos?
00:24:36Wysyłaliśmy go wczoraj do miasta po gazety.
00:24:39London?
00:24:40Skądże ciągle u nich nie przejdzie?
00:24:41Wodą, motorówką.
00:24:42Ten człowiek nie odbywał podróży.
00:24:44Był nagi.
00:24:45Jeżeli to nie on, to kto to może być?
00:24:53A może po prostu jakieś porachunki między czarnymi?
00:24:56Wznoszę toast na cześć profesora Feliksa,
00:25:01wybitnego uczonego,
00:25:03który rozsławia wielkość niemieckiej nauki.
00:25:06Wznoszę toast za pomyślność wyprawy
00:25:08znakomitego rodaka,
00:25:09który tak nieoczekiwanie
00:25:11zaszczycił nas swoimi odwiedzinami.
00:25:16Proszę do stolu.
00:25:18Proszę bardzo, panie profesorze.
00:25:20Proszę bardzo, może tutaj,
00:25:22tutaj obok pani.
00:25:23Proszę bardzo, proszę bardzo.
00:25:44Proszę.
00:25:45Ay, muchachos, muchachos.
00:25:48¿Qué hicieron?
00:25:49¿Por qué han venido?
00:25:50¿Qué estás ahí chismorroteando, hermana?
00:25:53¿Ah?
00:25:54Este lugar es peligroso.
00:25:56¿Por qué llegaron?
00:25:57Aquí no saben a qué vinieron.
00:25:59Tak?
00:26:00Aby usc.
00:26:02Aby usc.
00:26:03Aby usc.
00:26:10Aby usc.
00:26:12Poczekaj.
00:26:12Poczekaj.
00:26:13Zobaczcie.
00:26:43No te lo recordaré.
00:26:50No.
00:26:53No.
00:26:55No.
00:27:09Co to widzisz?
00:27:13Co?
00:27:18Widzę okno.
00:27:21Przymknięte żaluzje.
00:27:23Za oknem liście palne.
00:27:26Słońce nie może przedostać się do naszego pokoju.
00:27:30Promienie tylko...
00:27:31Kochany.
00:27:33Powtarzasz się.
00:27:35Tak.
00:27:37A co ty widzisz?
00:27:43Widzę wielkie miasto.
00:27:49Ogromne domy aż do nieba.
00:27:51Mokre ulice.
00:27:57Pada deszcz.
00:28:00Jadą samochody.
00:28:01Samochody.
00:28:04W jednym samochodzie ty i ja.
00:28:10I nasz synek.
00:28:12Jedziemy do szpitala, bo nasze dziecko jest chore.
00:28:15Ja płaczę, ale...
00:28:16Ale w szpitalu mówią mi, że nie muszę się martwić, bo...
00:28:26I gdzie ty to wszystko widziałaś?
00:28:33Tam.
00:28:34Lindo.
00:28:35Co ci dzisiaj jest?
00:28:37Nie chcę tu być.
00:28:39Co?
00:28:40Nie chcę.
00:28:42Mam dość, rozumiesz?
00:28:44Co ty mówisz?
00:28:45Co?
00:28:46Nie chcę.
00:28:54Mam dość, rozumiesz?
00:28:56Co ty mówisz?
00:29:05Zrób coś.
00:29:07Zrób coś, żebyśmy mogli.
00:29:10Zrób coś, żebyśmy mogli, mogli uciec.
00:29:27Ty jest zdrada.
00:29:30Warszywa zdrada. Kto cię do tego namówił? Mów no, słyszysz?
00:29:33Puść! Puść mnie natychmiast, tylko tyle masz mi do powiedzenia!
00:29:36Chcesz, żeby nasze dziecko tu się urodziło i tu żyło? Tak? Odpowiadaj! Odpowiadaj!
00:29:46Halo, słucham tak. Tak jest. Tak jest.
00:29:52Tak jest.
00:29:54Tak jest.
00:30:001, 2, 3.
00:30:021, 2, 3.
00:30:041, 2, 3.
00:30:061, 2, 3.
00:30:081, 2, 3.
00:30:101, 2, 3.
00:30:121, 2, 3.
00:30:141, 2, 3.
00:30:161, 2, 3.
00:30:181, 2, 3.
00:30:201, 2, 3.
00:30:221, 2, 3.
00:30:311, 2, 3.
00:30:351, 2, 3.
00:30:37Tres, un, dos, tres, un.
00:30:42Co się stało?
00:30:44Próbowali trochę hałasować, ale już ich uspokoiłem.
00:30:48Jeden wykorkował.
00:30:49Ten, któremu stary dzisiaj przylał.
00:30:51Ale już wszystko w porządku, tak?
00:30:52No jasne.
00:30:53Franz niepotrzebnie do ciebie dzwonił.
00:30:56Trzeba będzie uprzątnąć trupa, najlepiej w nocy.
00:30:58Ja idę na jedynkę, w ustawie żywo.
00:30:59Dobra.
00:31:04Ten niejaszkę terminar para ojla es cultura.
00:31:06A termina, raz?
00:31:07Si, senor.
00:31:08Un, dos, tres!
00:31:23Co się stało?
00:31:24Nie wiem, kazał ci przyjść.
00:31:27Znakomita dziwa, panie adiutancie.
00:31:29No nie złe.
00:31:36Słyszałeś, że bym zawołał wejść?
00:31:48Nie.
00:31:49No to po co wchodzisz?
00:31:50Czego chciałeś?
00:31:58Przychodzę na wezwanie wodzu.
00:32:00I w swoim samym sejsem cię potrzebował, no ale jak już jesteś, to ci coś opowiem.
00:32:07Zbliż się.
00:32:09Ta rzeźba będzie dziś wieczorem.
00:32:10No dobrze, dobrze, dobrze, tylko na pewno, słuchaj, słuchaj, w czasie wojny przesłano mi listy pisane do tych, którzy już nie żyli.
00:32:22I tak, gdyby człowiek wiedział, że lubię ciekawostki, więc przesyłał te listy.
00:32:28Pamiętam, pamiętam, jedno zdanie, pisala, jakaś kobieta, matka czy żona.
00:32:33Uważaj, żebyś się nie przeziębił.
00:32:37Pamiętaj, no i zawsze długie, grube kolesony.
00:32:42A to, jakaś kobieta, sylczy mąż już wstawał do nieżył.
00:32:59Przeszedaj.
00:33:03Halt!
00:33:12To są Żydzi, a ja ich od razu poznałem, Żydzi i komuniści.
00:33:30To są Niemcy.
00:33:31To są Żydzi.
00:33:32To są Żydzi.
00:33:33To są Żydzi.
00:33:34To są Żydzi.
00:33:35To są Żydzi.
00:33:36To są Żydzi.
00:33:37To są Niemcy.
00:33:38Wieczorem będzie rzeźpa.
00:33:39To są Żydzi.
00:33:40To są Żydzi.
00:33:41Temperaturę powietrza regulujemy tą gałką.
00:33:44U pana w domku jest wszystko tak samo.
00:33:46Dziękuję, marzę o prysznicu.
00:33:48A więc panowie, zobaczymy się chyba, prawda?
00:33:51Świetnie, na kolacji.
00:33:59A jeszcze jedno, przepraszam, że pytam.
00:34:02Kiedy panowie chcą wracać do bazy?
00:34:04Chyba jutro rano.
00:34:05Doskonale.
00:34:06Życzę więc miłego wypoczynku i do zobaczenia.
00:34:13Pan pozwoli, panie doktorze, że jeszcze chwilę zostanę.
00:34:18Cholerny upał.
00:34:21Nie dla blondynów.
00:34:24A urządzenie klimatyzacyjne po byku.
00:34:28Made in Japan.
00:34:30Fantastyczne.
00:34:35Nie zastanawia to pana?
00:34:36Co?
00:34:39Co pan sądzi o gospodarzach?
00:34:41Mili ludzie, rodacy.
00:34:44No a ta osada w środku dżungli.
00:34:46Wyposażenie.
00:34:47Może nic zamiast Indian.
00:34:49Nic pana w tym wszystkim nie dziwi?
00:34:53Nie, panie doktorze.
00:34:54Raj dla tygrysów.
00:34:57Był pan stanowczo za dużo.
00:34:59Czy zadawali panu jakieś pytania?
00:35:01No mnóstwo, panie doktorze.
00:35:02Ludzie na końcu świata to zupełnie zrozumiałe.
00:35:05Jakie pytania?
00:35:06No, przede wszystkim pytali o pana z wielkim szacunkiem.
00:35:11Powiedziałbym, entuzjazmem.
00:35:13Co pan porabia jej w ogóle?
00:35:16Z jakich ludzi składa się ekspedycja?
00:35:19Po cośmy tu przyjechali?
00:35:21Przecież wiedzą po co.
00:35:23Kiedyśmy opuścili Europę?
00:35:24Kto finansuje naszą wyprawę?
00:35:26O, przepraszam, pańską wyprawę.
00:35:29Pan się nie gniewa, panie doktorze.
00:35:31Tak, prysznic.
00:35:32Zimny.
00:35:38I spać.
00:36:02Orion, over.
00:36:15Kokos donosi.
00:36:16Nie ustalono powiązań z wywiadem izraelskim osób wymienionych na liście pod numerami od 5 do 11 stopni.
00:36:22W sprawie profesora Feliksa odpowiedź za kilka godzin.
00:36:27Czekamy na informacje z Monachiem.
00:36:29Powiązania prawdopodobne.
00:36:31Na wszelki wypadek przygotować wariant z Saga.
00:36:34Stop przy okazji centrala numer 9 potwierdza odbiór materiałów stop.
00:36:39Są już w Dakarze.
00:36:40Ostatnie doniesienia.
00:36:41Dobra.
00:36:42Kto ma dziś służbę?
00:36:43Tony.
00:36:44Chciałbym, żebyś miał dziś nocny dyżur.
00:36:45Tak jest.
00:36:46A dasz rady?
00:36:47Tak jest.
00:36:48Jestem z ciebie dumny od to.
00:36:49W sprawie profesora Feliksa odpowiedź za kilka godzin.
00:36:52Pamiętam, w czterdziestym czwartym odmówił współpracy z Instytutem Goebbelsa.
00:36:53Ciekaw jestem co za partacz wypuścił go z Gestapo.
00:36:54W sprawie profesora Feliksa odpowiedź za kilka godzin.
00:36:55Pamiętam, w czterdziestym czwartym odmówił współpracy z Instytutem Goebbelsa.
00:36:56Ciekaw jestem co za partacz wypuścił go z Gestapo.
00:36:57W sprawie profesora Feliksa odpowiedź za kilka godzin.
00:37:08Pamiętam, w czterdziestym czwartym odmówił współpracy z Instytutem Goebbelsa.
00:37:12Ciekaw jestem co za partacz wypuścił go z Gestapo.
00:37:15Może pan spokojnie leżeć.
00:37:25W tym klimacie nie zwracamy takiej uwagi na strój jak w Europie.
00:37:40Proszę się położyć.
00:37:45Kilkanaście lat nie widziałam nikogo z Europy.
00:37:48Gdzie ma się pan?
00:37:49Ależ nie, dlaczego?
00:37:54Mógłby mnie pan poprosić, żebym usiadła?
00:37:57A tak, oczywiście, proszę.
00:38:01Taka okazja tutaj.
00:38:04Okazja jaka?
00:38:07Mężczyzna z Europy tak prosto z ojczyzny.
00:38:12Rozumiem.
00:38:13Naprawdę?
00:38:14To dobrze.
00:38:16To są dobre włosy.
00:38:20Miękkie.
00:38:21Jasne.
00:38:22Dawno takich nie dotykałam.
00:38:23Wstydzisz się?
00:38:24Wstydzisz się prostych słów?
00:38:25Dlaczego?
00:38:26Nie.
00:38:27Nie wstydzę się.
00:38:28Na pewno nie?
00:38:41Nie.
00:38:42A jednak się wstydzisz.
00:38:55Nie.
00:38:56O jaki gwałtowny.
00:38:57Nie lubisz.
00:38:58Nie.
00:38:59Wolę patrzeć.
00:39:02Nie gryć.
00:39:04Przynajmniej nie gryć bez potrzeby.
00:39:08Gdzie masz papierosy?
00:39:09Tam.
00:39:14Zapalisz?
00:39:29Ja nie palę.
00:39:52Pokaż rękę.
00:39:59Dzień dobry.
00:40:29Dzień dobry.
00:40:59Dzień dobry.
00:41:09Przepraszam.
00:41:19Przepraszam, panie profesorze.
00:41:21Poza oficjalnymi zabronią nam jakichkolwiek spotkań z panami.
00:41:25Tak.
00:41:29Zabroniono.
00:41:31Ale mam ważną sprawę dla pana i dla mnie.
00:41:39Zapali pan wrażenie, odniósł pan z obiadu.
00:41:45Proponuję panu interes.
00:41:48Nie przyjechałem tu handlować, proszę pana.
00:41:52Podam panu moje warunki.
00:41:55W zamian zapewnę informację.
00:41:58Zabierze mnie pan motorówką tam, do waszej bazy.
00:42:02Zrobię wszystko, żeby mnie nikt nie widział.
00:42:04Ale pan musi zachować całkowitną dyskrecję.
00:42:08To warunek.
00:42:10Nie rozumiem.
00:42:11Zaraz pan zrozumie.
00:42:13Zaraz pan zrozumie.
00:42:15Kiedy coś panu powiem.
00:42:19Wasza wyprawa jest bezcelowa.
00:42:21Co pan chce przez to powiedzieć?
00:42:23Indianie RALPO nie istnieją.
00:42:27Nie istnieją.
00:42:30Są dowody naukowe na to, że istnieją.
00:42:33Istnieli, panie profesorze.
00:42:35To co najmniej dziwne.
00:42:37To było stosunkowo liczne plemię.
00:42:39Część została wybita.
00:42:41Resztę schwytano i usiłowano zmusić do pracy.
00:42:43Kto to zrobił?
00:42:47My.
00:42:51To znaczy pierwsza grupa z czterdziestego piątego.
00:42:57Z czterdziestego piątego czy siódmego?
00:43:00Tacy jak Hans i Rudolf byli tu już wiosną czterdziestego piątego.
00:43:03Potem przebywali inni, ale wielu umarło.
00:43:07Tropik.
00:43:09Nie każdy dobrze go znosi.
00:43:12Oj.
00:43:14Dwadzieścia lat to dużo.
00:43:17Niedaleko stąd mamy nawet całkiem przyzwoity cmentarz.
00:43:24Myślę, że dojdziemy do porozumienia.
00:43:30Tak.
00:43:31Chociaż Realpo mieli tu u nas o wiele lepsze warunki życia niż w puszczy.
00:43:34Masowo wymierali.
00:43:36Byli na niskim szczeblu rozwoju.
00:43:40Na ich miejsce zwabiono tu murzynów i mulatów.
00:43:43Obietnicą.
00:43:45To wszystko zbudowali czarni.
00:43:47Pod naszym nadzorem oczywiście.
00:43:50Niech pan wie, że Realpo wyginęli.
00:43:52Nie ma ich już.
00:43:56Czy pan mi nie wierzy?
00:44:00Dobrze?
00:44:02Wobec tego powiem panu więcej.
00:44:11Hans Adler dyrektor.
00:44:14To Hans Sztok Brygadę Führer SS.
00:44:20Skazany za mord kilkudziesięciu tysięcy ludzi w Polsce.
00:44:24W Rosji, w Holandii.
00:44:26Pan się myli.
00:44:29Znam Hansa Sztoka.
00:44:33W czasie zaocznego procesu prasa całego świata podawala jego zdjęcia.
00:44:36Teraz jeszcze podaję.
00:44:39Brygadę Führer SS.
00:44:40Hans Sztok poddał się operacji plastycznej.
00:44:43Nazywa się Hans Adler.
00:44:45To on przed godziną wznosił toast za pana zdrowie.
00:44:48Duszno to.
00:44:58Duszno?
00:45:00To niemożliwe.
00:45:02Aparat funkcjonuje.
00:45:05Zastępca Hansa Adlera, Rudolf, to wyższy urzędnik gestapo.
00:45:14Rozumie pan?
00:45:17Likwidacja Indiania była dla nich wcale taką wielką sprawą.
00:45:21Obaj są poszukiwani przez władze kilku krajów.
00:45:25Jest też paru mniej ważnych, jak Adolf Mayer, Robert Zimmer, Johan Sommer.
00:45:31Był lekarzem w obozie koncentracyjnym.
00:45:35No i ci młodzi, jak Odin Schweizer, który się tu urodził,
00:45:38ślepo im oddani.
00:45:41Hans i Rudolf otaczają ich czułą opieką.
00:45:45Młodzi są ich wielką nadzieją.
00:45:51Było ci dobrze?
00:45:53Mhm.
00:45:55No to zostań tu ze mną.
00:45:56Jak to?
00:45:59Po prostu.
00:46:00Na zawsze?
00:46:02Na zawsze przyzwyczaisz się szybko, jak my.
00:46:05A twój mąż?
00:46:09Zostaniesz.
00:46:23Zostaniesz?
00:46:25No wiesz, taka decyzja, muszę się zastanowić.
00:46:29Będziesz tu dobrze żył.
00:46:32Jak my bezpiecznie.
00:46:38Nie spytali się jeszcze jak mam na imię?
00:46:41Tak.
00:46:43Ewa.
00:46:45Ładnie.
00:46:49Nikomu nie udało się uciec?
00:46:51Nie.
00:46:53Ten, którego pan widział w rzece, próbował.
00:47:00Mamy wzdłuż rzeki rozstawione posterunki.
00:47:02Aż do pięćdziesiątego kilometra.
00:47:04A lądem?
00:47:06Przecież pan wie, tysiąc kilometrów dżungli wokoło.
00:47:09Kto to pokona?
00:47:14Pańska ludź to moja jedyna szansa.
00:47:17A skąd kapitaly na to osiedle?
00:47:21Na komfort.
00:47:23Przecież konta w Szwajcarii są zablokowane.
00:47:26Mamy przyjaciół.
00:47:27Wiem.
00:47:29Na całym świecie.
00:47:31Pan chce stą uciec sam?
00:47:33Tak.
00:47:34Na obiedzie był pan z żoną.
00:47:36Ona nie czuje potrzeby zmiany miejsca.
00:47:44Powiem panu prawdę.
00:47:46W czasie wojny była wozie koncentracyjnym.
00:47:49Nie jako więźniarka.
00:47:51A pan?
00:47:53Ja?
00:47:54Ja jestem inżynierem.
00:47:56Specjalistą od klimatyzacji.
00:47:58W czasie wojny pracowałem w swoim zawodzie dla celów wojennych.
00:48:01Byłem zmuszony, rozumie pan?
00:48:03Gaz.
00:48:05Nie, jaki gaz?
00:48:07Budowa komór.
00:48:09W naszym schronie też posiadamy pierwszy rzędy system wentylacyjny.
00:48:12Gdzie?
00:48:14Tu.
00:48:16Mamy doskonały schron atomowy.
00:48:19Jak wybuchnie wojna oni przeżyją.
00:48:22Ale ja już nie chcę.
00:48:24Nie mogę, nie chcę.
00:48:29Nie mogę.
00:48:31Dlaczego nie skorzystał pan z podróży do miasta?
00:48:34Adler mówił, że często wyjeżdża.
00:48:36To czy zwracałbym się do pana?
00:48:39Nie mają zaufania.
00:48:40Jeżdżą tylko najpewniejsi.
00:48:42Rzeką?
00:48:43Rzeką też.
00:48:45Ale na każde żądanie mają helikopter.
00:48:47A nie obawia pan się o siebie, opowiadając mi to?
00:48:52Nie.
00:48:57To wszystko jest nieprawdopodobne.
00:48:59Ja wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie.
00:49:00Ale uciec stąd naprawdę nie można.
00:49:04Tu się czeka na wielką wojnę.
00:49:06I nie tylko czeka.
00:49:08Oni liczą na wielką wojnę.
00:49:10Nie, nie, to nie szaleństwo.
00:49:11Taki mają program.
00:49:13Male wojny wybuchają przecież co chwila.
00:49:17Wszędzie.
00:49:21Powiem panu prawdę.
00:49:22Zdeponowałem pieniądze na obce nazwisko.
00:49:25Chcę je podjąć i żyć.
00:49:26Bo to je mam.
00:49:31Zabiera mnie pan.
00:49:36Dobrze.
00:49:39Wobec tego coś jeszcze.
00:49:42Nie chciałem panu tego powiedzieć.
00:49:44Bo mogę tyle wiadomość dobrze sprzedać.
00:49:47Nie zmuszam pana do mówienia.
00:49:49Ale pan się waha.
00:49:51Prawda.
00:49:53No właśnie.
00:49:56A więc.
00:50:10Jest tutaj w obodzie ktoś.
00:50:13Kogo szukają na całym świecie.
00:50:16Pan wie o tym?
00:50:17Przecież niczym pan nie ryzykuje.
00:50:21Moi przyjaciele podziękują panu.
00:50:23Mamy pieniądze.
00:50:24Dość.
00:50:25Swoje wiadomości możemy sprzedać komu pan będzie chciał.
00:50:27Bez mojego udziału.
00:50:29Oczywiście.
00:50:31Przepraszam pana.
00:50:34Jak pan chce się dostać do lodzi?
00:50:35Mogę na pana czekać kilometr za przystaniu.
00:50:41Tam jest mała zatoczka.
00:50:43Która godzina u pana?
00:50:45Za trzy minuty rzucza.
00:50:49U mnie za pięć.
00:50:50Dostosuję swój zegarek do pańskiego.
00:50:53O siedmiej będzie noc.
00:50:54Wy wdyniemy wobec tego za dwie godziny.
00:50:56Zdąży pan się przygotować?
00:50:57Już jestem gotów.
00:50:59Widziałem, że się na panu nie zawiodę panie profesorze.
00:51:02Hans mówił, że pan miał do czynienia z gestapo.
00:51:05Ludzie, którzy doznali tyle...
00:51:07Nie, pan nie szantażuje sentymentem.
00:51:09Nie chodzi o sentyment, ale może ja panu też robię przysługę.
00:51:12Pan?
00:51:13No tak.
00:51:15Podejrzewają, że ta pańska wyprawa jest pretekstem.
00:51:18Pan wie, że oprócz wywiadu izraelskiego działa kilka organizacji, które wiele daly by za to, żeby się tu dostać.
00:51:23Pan rozumie, co panu grozi?
00:51:25No, do widzenia panu. Będę czekać.
00:51:40Co to dolar?
00:51:41Za pomysł z mikrofonami.
00:51:46Po co ty nosisz pieniądze?
00:51:48Żeby nie wyjść z wprawy.
00:51:53Proszę, Rudolf.
00:51:54Proszę, Hans.
00:51:55Jestem?
00:52:06Jestem?
00:52:07Przeba.
00:52:30Widział tutaj?
00:52:31Widzę, że decyzja niezlomna.
00:52:47Tak.
00:52:48Uciekasz.
00:52:51Wyjeżdżam.
00:52:57Zawsze to gwizdaleź, gdy wracalesz od jakiejś czarnej dziewki.
00:53:01Teraz, gdy uciekasz, mógłbyś przynajmniej zmienić melodię.
00:53:06To ostatni raz.
00:53:09To już?
00:53:10Nie, jeszcze nie.
00:53:13Co, chcesz odegrać jakąś czułą scenę pożegnania?
00:53:31Ester?
00:53:35Słucham?
00:53:39Tak, dziękuję.
00:53:39Feliks wyszedł z domu i idzie w naszym kierunku.
00:53:49No a co sądzisz o fotografie?
00:53:52O naszym tygrysie?
00:53:54Uda się?
00:53:57Zobaczymy.
00:53:58Zawiadomisz Odyna.
00:54:04Niech się uczy.
00:54:05Racja.
00:54:05Wszystko jest.
00:54:14Sprawność.
00:54:15.
00:54:15Dzięki za oglądanie.
00:54:45Dzięki za oglądanie.
00:55:15Dwa soboty w motorówce.
00:55:17Jest pan bardzo odważny wybierać się w nocy.
00:55:19Nie zna pan rzeki, a jest niebezpieczna.
00:55:23Do widzenia.
00:55:25Do widzenia.
00:55:25Niech się pan ubiera szybko.
00:55:35Dlaczego?
00:55:36Wyjeżdżamy i niech pan zaraz odszuka naszych murzynów.
00:55:38Rozumiał pan?
00:55:39Co to ma znaczyć?
00:56:05Uprzedzam.
00:56:06Bez pytań.
00:56:07Dzięki za oglądanie.
00:56:08Dzięki za oglądanie.
00:56:09Dzięki za oglądanie.
00:56:39Dzięki za oglądanie.
00:56:41Dzięki za oglądanie.
00:56:43Zobaczmy.
00:56:45Zobaczmy.
00:57:07Zobaczmy.
00:57:13Dzień dobry.
00:57:24Wszystko jest listo, sr.
00:57:27Dobrze.
00:57:29Musisz być do koczyna i powiedzieć, że chcesz na dodatku.
00:57:34Słucham?
00:57:36Tak, tak zaraz będę.
00:57:39Odin, wychodzisz dokąd?
00:57:41Dyrekcja mnie wzywa.
00:57:42Jak to? O tej porze co się stało?
00:57:44Nie wiem.
00:57:48Odin.
00:57:50Co?
00:57:52Nic.
00:57:57Radzaj szybko.
00:58:12Dzień dobry.
00:58:14Dzień dobry.
00:58:16Dzień dobry.
00:58:18Dzień dobry.
00:58:20Dzień dobry.
00:58:22Dzień dobry.
00:58:24Dzień dobry.
00:58:26Dzień dobry.
00:58:28Dzień dobry.
00:58:30Dzień dobry.
00:58:32Dzień dobry.
00:58:34Dzień dobry.
00:58:36Dzień dobry.
00:58:38Dzień dobry.
00:58:40Dzień dobry.
00:58:42Dzień dobry.
00:58:44Dzień dobry.
00:58:46Dzień dobry.
00:58:48Dzień dobry.
00:58:50Dzień dobry.
00:58:52Dzień dobry.
00:58:54Dzień dobry.
00:58:56Dzień dobry.
00:58:58Dzień dobry.
00:59:00Dzień dobry.
00:59:02Dzień dobry.
00:59:04Dzień dobry.
00:59:06Dzień dobry.
00:59:08Dzień dobry.
00:59:10Dzień dobry.
00:59:12Dzień dobry.
00:59:14Dzień dobry.
00:59:16Dzień dobry.
00:59:18Dzień dobry.
00:59:20Dzień dobry.
00:59:22Dzień dobry.
00:59:24Dzień dobry.
00:59:26Dzień dobry.
00:59:28Dzień dobry.
00:59:30Dzień dobry.
00:59:32zatopi bezczelne chwasty,
00:59:33którym się wydaje, że mogą rosnąć gdzie chcą i jak chcą.
00:59:39Kiedyś na pewno znajdziesz się w Europie.
00:59:42W naszej Europie.
00:59:44Bo takie jest twoje przeznaczenie, Odyn.
00:59:48Będziesz tym, czym powinieneś być.
00:59:53Będziesz się czuł szczęśliwy, wydając rozkazy innym.
00:59:56To najpiękniejsza melodia dla uszu mężczyzny.
00:59:59Zrozumiałeś Odyn?
01:00:03My jesteśmy źródlem, które oczyszcza,
01:00:08daje moc i tworzy nowe życie.
01:00:13A więc patrz i ucz się.
01:00:22Prowadzić.
01:00:24Panowie, jakiś cham z pistoletem.
01:00:26Proszę siadać.
01:00:27Panowie, zaszła pomyłka.
01:00:32Pańskie nazwisko.
01:00:33Ale się to nieporozumienie.
01:00:35Nazwisko?
01:00:36Schmidt.
01:00:37Proszę panów, ja...
01:00:37Milczeć.
01:00:38Pańskie imię?
01:00:40Max.
01:00:44Nie wiesz, jak się należy zachowywać?
01:00:47Stań, jak do ciebie mówię.
01:00:48Ja mówię.
01:00:51Gdzie mieszkasz?
01:00:54Kolonia Lipowa 5.
01:00:56Zawód.
01:00:59Ależ panowie.
01:01:01Zawód.
01:01:02Fotoreporter.
01:01:07Rozumiem.
01:01:09Panowie żartują.
01:01:11Przekonania polityczne.
01:01:13Polityczne?
01:01:13Jestem demokratą.
01:01:19Ale to oczywiście wszystko żarty, panowie.
01:01:22Stać!
01:01:24Stać!
01:01:26Siad!
01:01:26Stać!
01:01:27Siad!
01:01:28Stać!
01:01:29Patrz, wroś.
01:01:31Jak trzymasz ręce.
01:01:33A jakim demokratą ty właściwie jesteś, co?
01:01:41Służba wojskowa!
01:01:42Odbyta siódmy zmotoryzowany pułk Bundeswehr.
01:01:44Stąpień!
01:01:44Kapral, panie!
01:01:45Jak?
01:01:46Trzydzieści, panie!
01:01:47Zbocznij!
01:01:47No!
01:01:48Nareszcie zaczynam mówić jak człowiek.
01:01:55Cześć!
01:01:56Może zapalić.
01:02:10No a jak ci się tu podoba?
01:02:13Bardzo.
01:02:15Komfort.
01:02:16No dlaczego nie palisz?
01:02:18Właśnie.
01:02:20A może obiad ci nie smakował, co?
01:02:23Smakował.
01:02:27Dziękuję bardzo.
01:02:30Ja od razu wiedziałem, że panowie żartują.
01:02:53Właśnie.
01:02:54Muzyka
01:03:24Muzyka
01:03:54Muzyka
01:04:03Ratujcie!
01:04:24Ugo, podaj mi rękę!
01:04:28Koledzy, nie zostawiajcie mnie!
01:04:32Francz!
01:04:33Ratuj mnie!
01:04:36Nie dajcie mi utonąć!
01:04:38Francz!
01:04:40Używacz, że tyle lat tu jesteś i nie wiedziałeś o tym cholernym bagu.
01:04:44Do kolegów was strzelakami, bo...
01:04:47Daj się mi rękę, Francz!
01:04:50No!
01:04:52Muzyka
01:05:01Muzyka
01:05:08Muzyka
01:05:10Muzyka
01:05:16DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:05:46DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:06:16DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:06:46DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:06:48DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:06:50DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:07:01Przegraliśmy wojnę.
01:07:04Budował autostrady.
01:07:06Co jeszcze?
01:07:08Ja.
01:07:10Wystarczy.
01:07:19Czy mogę coś powiedzieć?
01:07:22No mów.
01:07:24Mój stryj był w partii.
01:07:26Tak jest.
01:07:27Miał niski numer legitymacji.
01:07:31Nazwisko stryja.
01:07:33Walter Schmidt.
01:07:35Co się z nim dzieje?
01:07:37Zginął.
01:07:39No widzisz, zachowujesz się jakoś na dupa,
01:07:41a potem okazuje się, że jesteś z dobrej rodziny.
01:07:46Halo?
01:07:50Dobra.
01:07:52Zostań tu z nim, my zaraz walcamy.
01:08:01Monachium.
01:08:06Dowodów nie ma, decydujcie sami.
01:08:10Co jeszcze?
01:08:11Centrala 05 przesyła dwóch Szwedów.
01:08:14Spaleni w Sztokholmie.
01:08:15Przerzut normalnie Lizbona Dachar.
01:08:17Dziękuję Ci, Otto.
01:08:18Jesteś zmęczony?
01:08:19Nie.
01:08:19A więc, decyduj teraz.
01:08:24Kolarnie Cię to zawsze bierze, Franz.
01:08:52Spokojnie.
01:08:56Weź ją dzisiaj.
01:09:05Por qué dejaron de tokar?
01:09:08Eh?
01:09:11Token!
01:09:12Token!
01:09:13Paed성이!
01:09:37Kyle!
01:09:38Kyle!
01:09:41Kyle!
01:09:42Jadlos neklos.
01:09:51Kto tam?
01:09:53Ja.
01:09:54Linda?
01:09:55Tak.
01:09:56Dokąd idziesz?
01:09:58Na spacer.
01:10:00To cześć. Tylko nie chodź daleko. Słyszysz?
01:10:04Słyszę.
01:10:06Poszła się trochę przewietrzyć.
01:10:08Chwit?
01:10:13Tutaj nie ma żadnych Indian.
01:10:15Felix jest agentem izraelskiego wywiadu.
01:10:17Mamy na to dowody.
01:10:20Ty wiesz dlaczego zatrzymaliśmy cię tutaj?
01:10:23Nie wiem.
01:10:25I nie domyślasz się nawet?
01:10:26Nie.
01:10:28No bo mu pomagasz.
01:10:29Powspółpracujesz z agentem obcego wywiadu. Rozumiesz?
01:10:36Panowie.
01:10:38To jakieś nieporozumienie.
01:10:40Strach cię oblecia, co?
01:10:43A jak nam udowodnisz, że tak nie jest?
01:10:47Ja go o coś zapytam.
01:10:50Słyszysz?
01:10:51Czujesz się dobrym Niemcem?
01:10:53Ja.
01:10:54Tak jest.
01:10:55Czuję się.
01:10:56Jak się wyrażasz?
01:10:57W burderu jesteś?
01:10:58Tak jest.
01:10:59Czuję się dobrym Niemcem.
01:11:02I twierdzisz, że twój stream miał niski numer legitymacji partyjnej?
01:11:05Bardzo niski.
01:11:07Naprawdę bardzo niski.
01:11:17Żal mi go, Rudy.
01:11:19Jest młody.
01:11:20Na froncie jeszcze mroczsi ginęli.
01:11:23Ale to byli bohaterowie.
01:11:27Nie chciałbym być teraz w jego skórze.
01:11:29Panowie, to nieprawda.
01:11:30Nie jestem szpiegiem.
01:11:31Przecież ludzie z wyprawy będą nas szukać.
01:11:34Trupom to niewiele pomoże.
01:11:35Zgadźcie papierosa, Schmidt.
01:11:38Parzę wam palce.
01:11:43Wsiadej.
01:11:47Czy masz jakieś odznaczenia wojskowe?
01:11:48Mam.
01:11:49Jakie?
01:11:50Odznaka strzelca wyborowego.
01:11:51Panie pułkowniku, ja jestem niewinny.
01:11:53Wsiadajcie, Schmidt.
01:11:58A potraficie nam udowodnić, że jesteście dobrym żołnierzem?
01:12:01Tak jest.
01:12:02To nie będzie łatwe?
01:12:04Potrafię.
01:12:08Spróbujesz, Rudy?
01:12:11Spróbuj.
01:12:13Zabyśmy się tylko nie zawiedli.
01:12:15Panie pułkowniku, ja wszystko.
01:12:17Naprawdę wszystko.
01:12:20A więc, jak nam udowodnisz, że jesteś niewinny?
01:12:27My ci pomożemy.
01:12:32Kapralu Schmidt, wstać.
01:12:50Czy jesteś gotów spełnić każdy nasz rozkaz?
01:12:53Tak jest, panie pułkowniku.
01:12:54Zrobić wszystko ku chwale ojczyzny?
01:12:56Tak jest.
01:12:57A więc zastrzelisz tego psa.
01:13:06Doktora.
01:13:09Feliksa.
01:13:12Zastrzelisz strajcę, który działa na szkodę ojczyzny.
01:13:14Słuchajcie, Schmidt.
01:13:15Wasz profesor to zgniły liberał na usługach żydokomuny.
01:13:19Już raz uszedł z sprawiedliwości, ale teraz mu się to nie uda.
01:13:23Rozumiecie?
01:13:24Kolego Schmidt.
01:13:25Kolego Schmidt.
01:13:27Kolego Schmidt.
01:13:30A więc?
01:13:33Kolego Schmidt.
01:13:35Kolego Schmidt.
01:13:38A więc?
01:13:57Potem wrócisz do bazy, do kolegów i powiesz,
01:14:01że doktor Felik skazał w drodze powrotnej przybić do brzegu,
01:14:04sam wysiadł z czarnuchami, a wy mieliście czekać w łodzi na jego powrót.
01:14:09Umiesz chyba prowadzić motorówkę.
01:14:12Usłyszaleś nie wiadomo skąd jakieś krzyki,
01:14:14potem ciszej nikt nie wrócił.
01:14:23A więc?
01:14:33Tak jest.
01:14:38Znasz ten typ broni?
01:14:47Zaladowany.
01:14:48Zaladowany.
01:14:50Zdjęcia i montaż
01:15:20Zdjęcia i montaż
01:15:50Odyn, w prawej kieszeni ma pistolet, odbierz
01:15:58Odyn, w prawej kieszeni ma pistolet, odbierz
01:16:06Odyn, w prawej kieszeni ma pistolet, odbierz
01:16:10Odyn, w prawej kieszeni ma pistolet, odbierz
01:16:16Max!
01:16:37Max, to są zbrodniarze ścigani przez sądy.
01:16:43Nie rób żadnych głupstw.
01:16:45Jutro będą tu ludzie z ekspedycji.
01:16:50Opanuj się.
01:16:52Odłóż broń.
01:16:54Max.
01:16:56Max!
01:16:59Max!
01:17:00Oszukali cię.
01:17:02Za chwilę możesz zostać zbrodniarzem.
01:17:04Niech pan nic nie mówi.
01:17:05Po co pan do mnie mówi?
01:17:07Słyszy pan?
01:17:08Nie chcę słyszeć już żadnych kłamstw.
01:17:10Żadnych.
01:17:11Niech pan nic nie mówi.
01:17:12Nic więcej nie będzie pan mówił.
01:17:15Nigdy.
01:17:16Nigdy.
01:17:16Nigdy.
01:17:16Nie?
01:17:20Nie ?
01:17:21Nie?
01:17:22Nieцы...
01:17:22Nie?
01:17:23Nie?
01:17:23Nie?
01:17:24Nie?
01:17:24Nie?
01:17:25Zdjęcia i montaż
01:17:55Usunąć, tylko nie do rzeki
01:18:10Chodź
01:18:25Wszystko zrozumiałeś?
01:18:38Tak jest
01:18:39Możesz być pewny o tym, że gdyby żył twój ojciec byłby z ciebie dumny
01:18:48Ja chciałbym się o coś zapytać
01:18:51Słucham?
01:18:55Czy on wróci do swoich?
01:18:57Oczywiście w każdej chwili
01:18:58Zadzwoń zaraz do maszynowni
01:19:02I powiedz tej czarnej małpie, że jeżeli natychmiast nie uruchomię agregatu
01:19:07To ściągnę mu skórę przez łeb jak kotu
01:19:09Rynkę?
01:19:30Tu dyrekcja
01:19:32Tak, to ja
01:19:33Daj natychmiast znać na posterunki 2, 3, 4
01:19:36Przepuścić motorówkę
01:19:38Tak, ten, który radzi się z tymi naukowcami
01:19:40Nie, wszystko w porządku
01:19:43Przepuścić, tak
01:19:45Przepuścić
01:19:54Pina?
01:19:56Pina?
01:20:13Pina?
01:20:15Idź dan.
01:20:26Wiedziałeś, że tu jestem?
01:20:32Wiedziałam. Od czego stoisz? Siadaj.
01:20:45Nie gniewasz się na mnie?
01:20:53Masz. Nad ranem będzie chłodno.
01:21:15KONIEC
01:21:45ZAWIĆ
01:21:48PENTA
01:21:54ZAZIĆ
01:21:59ZAWIĆ
01:22:04ZAWIĆ
01:22:08KONIEC
01:22:38KONIEC
01:23:08KONIEC
Be the first to comment
Add your comment

Recommended