Skip to playerSkip to main content
  • 3 months ago
Misje poboczne są super, ale bardzo często w pogoni za przejściem głównej fabuły możemy pominąć pewne questy. I to takie, które naprawdę robią wrażenie. Dzisiaj pogadamy właśnie o takich przykładach!
Transcript
00:00Sidequesty. Uwielbiamy je wykonywać, przynajmniej tutaj w TVGry, jeśli nie zgadzacie się z tym statementem, no to trudno.
00:06W każdym razie, bardzo często zdarza się, że jakieś questy są przed nami ukrywane w specjalny sposób,
00:11albo musimy zrobić pewną sekwencję czynności, żeby się pojawiły, a często po prostu są widoczne gołym okiem,
00:17ale spieszymy się i jakoś je zostawiamy na później i nigdy ich ostatecznie nie przechodzimy.
00:22Te wszystkie przykłady, najciekawsze naszym zdaniem, zebraliśmy dzisiaj do kupy, żeby wam je przedstawić.
00:27No to lecimy.
00:30Pierwszy przykład, o którym chciałbym opowiedzieć, pochodzi z Wiedźmina 2.
00:37Jest to misja, która trochę nie przystaje do innych.
00:39Wymaga ona bowiem od nas zebrania aż 80 pióru Harpy.
00:43Wór pełen piór, bo tak właśnie się ona nazywa, zaczyna się niepozornie.
00:47Mamy zabrać 12 piór dla tajemniczego kolekcjonera, którego pośrednikiem jest nasz zleceniodawca, Elton.
00:53Szybko okazuje się, że tuzin nie wystarczy, a fanatyk Harpiego Pierza potrzebuje kolejnych pięciu tuzinów.
00:59Na tym etapie zapewne dość spora część graczy stwierdziła, że no nie, tyle to nie i dała sobie spokój z tym zadaniem.
01:05Ci bardziej wytrwali, myśląc naiwnie, że 60 to już na pewno wystarczy, mogli się trochę zawieść, bowiem zleceniodawca po raz kolejny postanowił wystawić ich cierpliwość na próbę, tłumacząc, że kolekcjoner potrzebuje jeszcze ośmiu sztuk.
01:18Tych graczy, którzy nie postanowili w tym momencie rzucić wszystkiego w cholerę i wyjechać do Toussaint i podrałowali po kolejne pióra, twórcy wynagrodzili za wytrwałość dość nietypową interakcją.
01:27Jeśli Geralt po wręczeniu ostatnich ośmiu sztuk odwiedzi Eltona po raz kolejny, pozna prawdziwą tożsamość kolekcjonera i cel ganiania za tymi wszystkimi piórami.
01:35Jak się okazuje, kolekcjonerem był sam zleceniodawca, który potrzebował ich...
01:39Wiecie co, lepiej będzie to pokazać niż opisywać.
01:42Nawiasem mówiąc, kiedy teraz po latach przypominam sobie tę scenę, to jego imię, Elton, zaczyna nabierać większego sensu.
01:52No dzień dobry, Jakuza 8.
01:55Co za przypadek?
01:56Ogółem rozpoczęcia tego questa nie tyle trudno pominąć, no bo ono pojawia się dość w takich typowych miejscach, rozpoczęcie jest takie po prostu dość nieoczywiste
02:06i później ciągnie się on w bardzo dziwnych, randomowych miejscach, są to de facto osobne questy,
02:11no i później docieramy do zakończenia.
02:13Ale wiecie co, nie będę przedłużał, po prostu powiem, że wiele osób nie dotarło do zakończenia tego questa, a powinni, bo jest naprawdę świetny.
02:20No to pora na pewien speedrun, bo jest tutaj co opowiadać.
02:24W losowych momentach obserwujemy starszego pana, który kupuje lody w lodziarniach i rzuca nimi w powietrze, licząc na jakiś efekt.
02:30Dowiadujemy się, że jego żona jest na łożu śmierci i chciałaby przed śmiercią zobaczyć znowu śnieg, bo ma z nim miłe wspomnienia.
02:37I nagle mamy kolejny quest, inny, gdzie kobiecie wypada z rąk wózek z bobasem i musimy go gonić.
02:43Po czym okazuje się, że w środku był nie bobas, a nasz kumpel z jakuzy, Gondawara, który kocha się przebierać w pieluchy i udawać bobasa.
02:50Po drodze walczymy, nie pytajcie czemu, no i zostajemy poproszeni o to, żeby znaleźć mleko.
02:56A że w okolicy o nie ciężko, to idziemy po proszek, z którego robi się lody, do lodziarni.
03:01A tam trafiamy na starszego pana. Znowu. Okazuje się, że jego żona prawdopodobnie umrze już dziś.
03:07Jak uzerzy w pieluchach siadają do rozkmin i wpadają na genialny plan.
03:11Czy kojarzycie granitę? Chodzi o ten taki lód w kulkach, taki rozdrobniony lód.
03:16Nie wiedziałem jak nazwać inaczej shaved ice po polsku, jeśli macie jakieś sugestie napiszcie w komentarzu.
03:21W każdym razie z jakiegoś powodu ten hawajski shaved ice po rzuceniu na ziemię zamienia się w śnieg.
03:27Nie wiem czemu, nie byłem na Hawajach.
03:29W każdym razie ok, panowie wpadają po prostu na pomysł, żeby połączyć te wątki.
03:34I no mamy nagle później kolejną rozczulającą scenę w osobnym miejscu znowu.
03:39Tym razem kobieta leży na łożu śmierci, mąż spędza z nią ostatnie chwile.
03:43Nagle za oknem zaczyna padać śnieg.
03:45Wszyscy się wzruszamy, a chwilę później widzimy członków Yakuzy w pieluchach na dachu.
03:51Ze śniegiem. Ach, Yakuza, proszę, nie zmieniaj się.
03:54W tak dużym świecie, jaki dostajemy w RDR 2, wiele z pobocznych zadań, aktywności czy nawet dialogów możemy z grubsza uznać za ukryte.
04:07Lub raczej moglibyśmy, gdyby nie fakt, że gracze tak intensywnie przeczesują grę od lat, że mało co można już tutaj uznać za faktycznie owiane tajemnicą.
04:15No ale, jednym z takich questów jest tak naprawdę seria zadań kręcących się wokół wdowy Charlotte.
04:21Bardzo łatwo tę misję ominąć, bo nawet jeśli sporo czasu spędzamy na przeszukiwaniu mapy, to wątek ten uaktywnia się dopiero w rozdziale szóstym,
04:28więc dopiero od tego momentu można je rozegrać.
04:31A jeśli weźmiemy się za nie za późno, to cóż, wiele może nas ominąć.
04:35Możemy tu pomóc wspomnianej kobiecie w oswajaniu się z samodzielnym życiem w nieprzyjaznym środowisku i przy okazji lepiej poznać jej historię.
04:43A ta, nawet jak na standardy Rockstara, jest wybitnie dobrze napisana.
04:47Mamy okazję komuś pomóc, dla kogo na przykład kompetentne posługiwanie się bronią palną nie jest oczywistością,
04:53a kto jednocześnie przychodzi przez żałobę po utracie bardzo ważnej osoby.
04:57The Widow of Willard's Rest polecam.
05:04A ja chciałem opowiedzieć o historii, która w Elden Ringu idealnie pokazuje, jak From Software z mistrzowską precyzją
05:10buduje narrację przez niedopowiedzenia, tajemnice i emocje.
05:13Porozmawiamy o Blige, pół człowieku i pół wilku.
05:16I o tym, dlaczego jego historia to coś znacznie więcej niż tylko kolejny sidequest
05:19i jak wbrew pozorom łatwo jest ją przegapić.
05:22Przypomnijcie sobie pierwsze godziny w Limgrave i wejście do lasu mgieł,
05:26gdzie z ruin dobiega do nas upiorne wycie.
05:28W grze Ubisoftu w tym momencie na mapie pojawiłby się wielki znacznik z napisem
05:32Zbadaj tajemnicze wycie.
05:34Ale to jest Elden Ring.
05:35Tutaj gra nie mówi nam wtedy nic.
05:37Po prostu zakłada, że jesteśmy ciekawcy i sami spróbujemy się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi.
05:42I jeśli pójdziemy z tą informacją o wyciu do pobliskiego kupca,
05:45to ten nauczy nas gestu pstryknięcia palcami, którego możemy użyć w konkretnym miejscu właśnie w lesie.
05:50Jeśli jesteśmy nieuważni i nie zwracamy uwagi na to, co mówią do nas postacie niezależne,
05:54to możemy to całkowicie ominąć i nie załapiemy nawet, gdzie użyć tego gestu.
05:58Ale jeśli udamy się do wspomnianej wcześniej lokacji,
06:00to za pomocą gestu możemy wezwać właśnie Blyda, ogromnego wojownika z głową wilka.
06:06I to nie jest po prostu sytuacja, w której jakaś postać niezależna daje nam zadanie odnalezienia Blyda,
06:11a raczej coś w rodzaju małej zagadki.
06:13Od samego początku gra nagradza ciekawość i pokazuje, że historię w tym świecie trzeba odkrywać,
06:18a nie tylko przyjmować i odhaczać z listy.
06:20Sam Blyde też nie jest typowym quest-giverem.
06:23Szybko okazuje się, że jest cieniem i obrońcą czarodziejki Rani,
06:26a my wchodzimy w sam środek wielkiej intrygi.
06:28Jego zadanie staje się też naszym zadaniem.
06:30Razem z nim polujemy na Dari Vila.
06:32Razem walczymy ramię w ramię z generałem Radanem na epickim festiwalu.
06:36Robi się z tego swego rodzaju partnerstwo.
06:38Czujemy, że bierzemy udział w czymś ważnym,
06:40a Blyde ze swoim honorem i lojalnością
06:42staje się postacią, której po prostu zaczynamy ufać i kibicować.
06:45Ale jak to w grach From Software bywa,
06:47pod tą heroiczną fasadą kryje się tragedia.
06:50I to właśnie tutaj ta historia wbija się w pamięć najmocniej.
06:53Zawiadujemy się, że Blyde nie jest tylko sługą Rani.
06:55Został stworzony przez dwa palce bogów tego świata,
06:58jako jej strażnik, ale też jako jej kaganiec.
07:01Jeśli Rani sprzeciwiłaby się woli bogów,
07:03Blyde miał instynktownie obrócić się przeciwko niej.
07:05Miał ją po prostu zabić.
07:06I on o tym też wie.
07:08Przez całą grę czujemy jego wewnętrzną walkę.
07:10Z jednej strony bezgraniczna lojalność wobec Rani,
07:13a z drugiej narzucone mu przeznaczenie,
07:15z którym nie może wygrać.
07:16Kulminacja tej historii jest jedną z najbardziej poruszających
07:19i przykrych scen w całej grze.
07:20Bo gdy kończymy wątek Rani, która sprzeciwia się woli bogów,
07:23wracamy pod jej wieżę i widzimy go tam,
07:26klęczącego pośród ciał czarnych noży,
07:28zabójców, których sam pokonał,
07:30próbując do końca chronić swoją panią,
07:32nawet gdy jego umysł powoli poddawał się szaleństwu.
07:35Kiedy nas widzi, rzuca się na nas bez żadnego słowa.
07:37Nie dlatego, że nas nienawidzi,
07:39tylko dlatego, że już nie jest po prostu sobą.
07:41To, co w nim zostało, to tylko zaprogramowana wcześniej furia.
07:45I nie mamy wyboru.
07:46My musimy go zabić.
07:47I właśnie dlatego ta historia tak mocno działa,
07:49bo po pierwsze, nie ma tu żadnego dziennika zadań.
07:51To my jako gracze musimy słuchać,
07:53kojarzyć fakty i sami pchać tę opowieść do przodu.
07:56To sprawia, że czujemy się jak prawdziwi odkrywcy,
07:58a nie jak ktoś, kto podąża za strzałką na minimapie.
08:01Po drugie, stawia na postać, a nie na fabułę.
08:03Zżywamy się z Blidem nie przez długie dialogi,
08:06ale przez wspólne czyny.
08:08Walczymy razem, widzimy jego lojalność w akcji.
08:10Ta więź buduje się po prostu organicznie,
08:12przez co jego ostateczny los boli nas znacznie bardziej.
08:15I po trzecie, jego historia jest idealnie wpleciona w świat gry.
08:18To nie jest odizolowany wątek poboczny.
08:21Opowieść o Blidzie, Rani i ich tragicznym losie
08:23to jeden z filarów całego uniwersum Elden Ringa.
08:26Odkrywając ją, czujemy, że poznajemy
08:27najgłębsze sekrety ziem pomiędzy.
08:29A to jest przecież najlepsza nagroda,
08:31jaką gra może dać za eksplorację.
08:33Kingdom Come Deliverance 2 ma kilka naprawdę świetnych
08:40przykładów questów, ale jeden z jakiegoś powodu
08:43zauważyłem, że masa ludzi w naszej redakcji
08:45i nie tylko pomija, mimo że znajduje się
08:47przy jednej z głównych dróg do Kutenberga
08:49i myślę, że to wynika trochę z tego,
08:52jak ten quest początkowo się prezentuje z zewnątrz.
08:54No nie jest to coś takiego oczywistego,
08:56ale jest on naprawdę interesujący.
08:58Według lokalsów w okolicy grasuje diobeł,
09:02co zabija krowy, bo ludzie przestali mu
09:04dawać jeść do dziury w ziemi.
09:06Tak, na pewno.
09:07No i chodzimy po okolicy, myśląc sobie
09:09nie no, bez jaj.
09:10Aż faktycznie znajdujemy kopalnię.
09:12To, co dzieje się dalej, jest sekwencją rodem z horrorów.
09:15Henryk wpada do tej kopalni, traci przytomność
09:18i nagle jego ciało zabiera sapiący niczym potwór
09:21człowiek ubrany w zbroję rycerza.
09:23Po czym budzimy się i chodzimy po tej kopalni,
09:26słuchając cały czas tego strasznego sapania,
09:28aż nagle ostatecznie rycerz, ten sapający rycerz,
09:32nas atakuje.
09:33I tu mamy dwie opcje.
09:34Walczyć aż do śmierci, w cudzysłowie, potwora,
09:37albo, jeśli znaleźliśmy odpowiedni dokument,
09:40przeczytać go na głos w trakcie walki.
09:42Okaże się wtedy, że rycerz miał papieski nakaz
09:44strzec kopalni, a że ludzie przestali go karmić
09:48zgodnie z kontraktem, to rycerz zaczął zjadać
09:50lokalną zwierzynę hodowlaną.
09:52Więc tak, gra w ten sposób tłumaczy,
09:54że nie ma zjawisk nadprzyrodzonych
09:57i wszystko da się wytłumaczyć logiką.
09:59I w sumie jest mi to bliskie spojrzenie.
10:01Na pewno ciekawy quest i myślę, że warto go przejść,
10:05mimo że właśnie go całkowicie Wam zaspoilerowałem.
10:07W Baldur's Gate 3 jest taka misja, która pojawia się dopiero
10:15w trzecim akcie, ale tylko i wyłącznie jeśli w akcie pierwszym
10:18gracz zdecydował się na dość nietypową konwersację.
10:21Część graczy na samym początku gry może bowiem
10:23nie być do końca świadoma, jak ciekawymi rozmówcami
10:26potrafią być w tej grze zwierzęta.
10:28Zwłaszcza pewien niepozorny wół, którego można spotkać
10:30w Gajo Druidów.
10:31Jeżeli gracz z nim pogada, okaże się, że wół ten ma
10:34jakiś sekret, którego nie chcę zdradzić.
10:36Po raz kolejny natknąć się na niego można w akcie drugim,
10:38gdzie, jeśli jesteśmy wystarczająco przekonywujący,
10:41pokaże nam jedną z dręczących go wizji.
10:43Nie będę wchodził w szczegóły, ale góry zwłok
10:45i hektolitry krwi raczej nie kojarzą się z czymś,
10:48o czym mogą rozmyślać woły.
10:49No chyba, że się mylę, a bydło knuje w tajemnicy
10:52naszą zagładę.
10:53Jeżeli uda nam się go odnaleźć także w akcie trzecim,
10:55poprosi on gracza, żeby przeszmuglował go do miasta
10:57Baldur's Gate w postaci jabłka.
10:59Jeśli to zrobimy, misja kończy się sukcesem
11:01i wiem, że nie brzmi to zbyt ekscytująco,
11:04ale jest to o tyle istotne, że jeżeli mu pomożemy,
11:06życzony wół może w swojej bardziej morderczej formie
11:08wesprzeć nas w finałowej walce,
11:10a tam każdy dodatkowy sojusznik jest na wagę złota.
11:13No i sama jego historia
11:14i to, że stalkuje nas przez całą grę,
11:16pojawiając się w każdym miejscu, które odwiedzimy,
11:19ma swój specyficzny urok.
11:25Świetną perełką był także quest
11:27ze zbuntowaną sztuczną inteligencją
11:29w pierwszym Mass Effectie.
11:30Wiem, co sobie teraz myślicie.
11:32Przecież zadanie na księżycu wcale nie było ukryte
11:34i macie pełną rację,
11:36bo spotkanie protoplasty E.D.,
11:38jakkolwiek fajne,
11:39nie jest zadaniem, o którym tu mówię.
11:41Pierwsza część Mass Effect miała także zadanie poboczne
11:44o poniekąd podobnej tematyce,
11:46ale rozgrywające się całkowicie na cytadeli.
11:48Trzeba było po prostu namierzyć
11:50źródło tajemniczego sygnału,
11:52co od strony praktycznej wymagało po prostu
11:54żmudnego latania po całej cytadeli,
11:56ale na końcu tego niezbyt ekscytującego etapu
11:59potrafialiśmy na prawdziwą,
12:00zbuntowaną sztuczną inteligencję,
12:02która rzucała nam bardzo gruby foreshadowing
12:05na temat konkluzji całej trylogii Mass Effect,
12:07wspominając o tym, czy jej zdaniem
12:09możliwa jest koeksystencja
12:10organicznych i syntetycznych form życia.
12:13Dobra rzecz, a przy tym zupełnie niepozorna
12:15i bardzo dobrze ukryta.
12:16Nie jestem pewien, czy w legendarnej edycji
12:18miało to miejsce,
12:19ale w podstawowej wersji
12:20zadanie to chyba nawet nie było w ogóle
12:22umieszczone w spisie zadań.
12:25Dzięki za uwagę,
12:26dajcie znać w komentarzu,
12:27jakie są Wasze ulubione ukryte sidequesty.
12:29Przypominam, że niekoniecznie chodzi o to,
12:31że specjalni twórcy je jakoś koniecznie ukryli.
12:33Bardziej chodzi o to,
12:34że może po prostu skipowaliście je przez cały czas,
12:37aż przeszliście je w końcu za piątym razem
12:39i okazało się,
12:40że to jeden z Waszych ulubionych sidequestów.
12:42My tak wielokrotnie mieliśmy.
12:44Dzięki za uwagę,
12:44się nie żegnamy,
12:45do zobaczenia niebawem.
12:46Dzięki za uwagę.
Comments

Recommended