00:00Zdjęcia i montaż
00:30Zdjęcia i montaż
01:00Zdjęcia i montaż
01:30Następnego dnia znalazłeś w gazecie wiadomość
01:42O tragicznym końcu chuligańskiej bójki
01:44Myślałeś z gniewem
01:46Kiedyż z tym wreszcie zrobią porządek
01:48Jak do tego doszło
01:49Jak do tego mogło dojść
01:51Podczas codziennego spaceru ulicami twojego miasta
02:07Spójrz dokoła siebie
02:08Patrz uważnie
02:09Co robią ci chłopcy o tej porze na ulicy?
02:13Powinni być w szkole
02:14Niewinne wagary, prawda?
02:22Tak, tymczasem niewinne
02:24Ale któregoś dnia spotkają prowodyra
02:26Taki chłopak
02:28Cwaniak
02:29Twoja córka na pewno jest w szkole
02:44Czy na pewno?
02:47A może w towarzystwie tego bubka?
02:49Przyzwyczaileś się już do takich scenek na ulicach
03:06Może tu twoja interwencja jeszcze by wystarczyła?
03:11Wódka to towar chodliwy
03:13Że ustawa zabrania sprzedawać dzieciom?
03:15Przecież to na pewno dla tatusia
03:19Zaczyna się mieć wydatki
03:29Trzeba zarobić
03:30Szef nauczył łatwych zarobków
03:32Pamiętacie go?
03:33To ten sam z parku
03:34Grunt to dobra organizacja
03:37Ile razy tak kupowałeś bilety?
03:45To akurat tak samo jakbyś tego dzieciaka zaprowadził do knajpy na wódkę
03:49Są i inne sposoby zarobku
03:53O tej porze warszawskie dworce są zawsze zatloczone
03:56Tych chłopców nauczyli kraść ci sami, którzy dali im bilety przed kinem
04:08W izbie zatrzymań dla nieletnich funkcjonariusze milicji dobrze znają takie historie
04:1614-letni Władek pierwszą kradzież popełnił po ucieczce z domu
04:28Dlaczego uciekł?
04:30Dlaczego uciekł?
04:33Dlaczego uciekł?
04:36KONIEC
05:06Tak było codziennie. Sąsiedzi strzępili języki. Moja pani, moja pani. Ale o chłopaku nikt nie pomyślał.
05:24W dziesiątkach nowych fabryk przy maszynach i obrabiarkach stają młodzi. Zdobywają tu zawód, pracę. Nieraz w pracy przodują.
05:36KONIEC
05:40Brawo, towarzysze. Plan przekroczony. Wasza młoda zaloga pracuje coraz lepiej. Możecie być zadowoleni.
05:48Janek przyszedł tutaj prosto ze wsi. Nikogo nie zna. Nie ma przyjaciół.
05:59Pierwsze zarobione pieniądze. Wielki dzień. Dokąd teraz pójść po wyplacie? Z kim?
06:06Jest świetlica. Nawet wcale przyjemna. Może by tu przyszedł, gdyby mógł potańczyć, gdyby już umiał grać w szachy, gdyby był przyzwyczajony do czytania czasopism.
06:19W bibliotece tysiąc książek, ale nic dla młodzieży.
06:26Tutaj weselej. Janek już nie jest sam. Znalazł przyjaciół. Przypatrzcie się im, starzy znajomi.
06:55Oni wszystko zorganizują. Na dzień wypłaty czysta przemienia się cudownie w wino.
07:04Z panną manią jest się przecież na ty. No, cyk. Ja wam pokażę, jak się żyje.
07:09Popadający liść u naszych stóp się kładł. Tak szeptał, jak liście umieją.
07:20Stąd o nas wiedzieć mógł, jak nasze myśli zgadzał. Bo właśnie o tym samym zaszedł cały wiatr.
07:32Wie o tym wiatr i my. I to jest sekret nasz. Więc tego nie zdradzę w piosence.
07:43To naprawdę przyjemny lokal. Sama młodzież. I spójrzcie, umieją się dobrze kulturalnie bawić.
07:52Nie wszyscy są już i ci przyjaciele Janka.
07:58Tymczasem bawią się w swoim dobranym gronie.
08:01Do czasu. Już ruszyli na parkiet.
08:31To wszystko za jego pierwsze zarobione pieniądze.
09:01A po pewnym czasie pieniądze zaczyna się zdobywać już i w taki sposób.
09:31Któregoś wieczora na elektrycznej linii podmiejskiej, jak codzien, ludzie wracali po pracy do domu.
10:01O krok od ciebie popełniono przestępstwo. Nie zasłaniaj się. Patrz.
10:31Koś вещuj bywa.
10:53Do czasu.
11:01DZIĘKI ZA OBSERWACIE
11:31W jej wyniku piętnastoletni Jan Podgórski, uderzony lomem w głowę, poniósł śmierć.
11:47Ci chłopcy popełnili morderstwo.
11:51Matka straciła syna.
11:53Najstarszy z nich ma osiemnaście lat.
11:55Zabili kolegę.
11:57Jak do tego doszło?
11:58Który z nich jest winien?
12:01I czy tylko oni?
12:31DZIĘKI ZA OBSERWACIE
12:33ZA OBSERWACIE
12:35ZA OBSERWACIE
12:37ZA OBSERWACIE
12:39ZA OBSERWACIE
12:41ZA OBSERWACIE
12:43ZA OBSERWACIE
Comments