- 2 days ago
Lądowanie aliantów w Normandii
Category
📺
TVTranscript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30Nie chciałem wyrządzić im jak największe szkody.
00:32Zabijanie ich przychodziło mi z łatwością.
00:42Odczuwałem satysfakcję z zabijania wrogów.
00:45Zawsze.
00:50To mało chrześcijańska postawa,
00:53ale uważam, że w pewnych okolicznościach
00:55ludzie potrafią się cieszyć, uśmiercając innych.
01:02Nie chcę wyjść na twardziele,
01:04ale walczyliśmy o przetrwanie.
01:241944 to rok wielu ciężkich bitew.
01:29Konflikt trwa już pięć lat.
01:31Alianckie dowództwo zdaje sobie sprawę,
01:34że aby wygrać wojnę,
01:38muszą zająć tereny opanowane przez nazistów.
01:42Spoczniemy dopiero, gdy osiągniemy swój ostateczny cel,
01:46granice z Niemcami.
01:50Hitler wzniósł sieć potężnych fortyfikacji wzdłuż francuskiego wybrzeża.
01:55Wojna będzie trwała tak długo, jak to będzie koniecznie.
01:59Niemcy nie skapitulują.
02:02Churchill i Roosevelt obawiają się,
02:04że inwazja może kosztować miliony ludzkich istnień.
02:08Lecz nie mogą zwlekać.
02:13Przygotowują ofensywę,
02:15gromadząc siły w południowej Jamy.
02:20Wszechmogący Boże,
02:21nasi synowie wyruszają tego dnia
02:24na niebezpieczną wyprawę.
02:27Pobłogosław im i miej ich w swojej opiece,
02:31bowiem stawią czoło silnemu wrogowi.
02:48Lądowanie w Normandii, czerwiec 1944.
03:05Wszechmogący Boże,
03:44Przelatywaliśmy nad wojskami inwazyjnymi.
03:49Stojąc w drzwiach samolotu,
03:54ujrzałem najwspanialszy widok swego życia.
04:02Wyglądało to, jakby cały kanał ożył.
04:05Nie sądziłem, że na świecie może być tyle łodzi.
04:10Sto tysięcy alianckich żołnierzy
04:13przepływa przez kanał La Manche.
04:18Zmierzają do okupowanej przez nazistów Francji.
04:25Odpłynąwszy do wybrzeża zaczęliśmy opuszczać okręty.
04:45Wciskaliśmy się do łódek.
04:47Fale rzucały nami jak lalkami.
04:56Jestem Żydem.
04:57Narysowałem gwiazdę Dawida na plecach swojej marynarki,
05:00a pod nią napisałem Bronx, Nowy Jork.
05:05Symbol dodał mi otuchy.
05:24Większość spodziewała się śmierci.
05:48Spojrzałem przez lornetkę.
05:52Myślałem, że mam o mamę.
05:56Ujrzałem tysiące statków,
06:00zmierzających wprost na nas.
06:07Pomyślałem, że cały świat zjednoczył się przeciwko nami.
06:22Dowieźliśmy żołnierzy do wybrzeża.
06:29Powierzono mi zadanie otwarcia przedniej rampy.
06:41Gdy zbliżaliśmy się do plaży,
06:43mój kapitan rozkazał, bym opuścił rampę.
06:50Zamarłem na parę sekund.
06:54Nie chciałem zginąć.
07:00Pociągnąłem za rączkę.
07:09Biedacy nie mieli żadnych szans.
07:29Woda była czerwona od krwi.
07:33Niektórzy błagali Jezusa o pomoc.
07:41Facet po mojej prawej krzyczał.
07:44Oberwałem.
07:48Ogień z karabinu maszynowego oderwał mu nogi.
08:04Tuż przede mną uderzył pocisk.
08:10Wybuch oderwał mi policzek.
08:13Obficie krwawiłem.
08:35Z naszej łodzi przetrwało tylko dwóch żołnierzy.
08:39Z naszej łodzi przetrwało tylko dwóch żołnierzy.
08:57Niemcy uparci ostrzeliwali wybrzeże.
09:03Mieliśmy dwie możliwości.
09:06Zostać i umrzeć.
09:07Albo walczyć mimo ramu.
09:16Postanowiliśmy walczyć.
09:21Ryzyko podjęte przez aliantów się opłaciło.
09:28Poddziału Harolda pomógł zabezpieczyć wybrzeże,
09:31a siły koalicji wkraczają w głąb kraju.
09:37Nie zamierzaliśmy się podgawać.
09:45Aliancki desent we Francji zakończył się powodzeniem.
09:52Grupy powietrzno-desantowe spadły na kraj,
09:55a armada 4000 okrętów przełamała hitlerowską linię obronną.
10:07Alianci zdobywają przyczółek wkontrolowanej przez nazistów Europie.
10:11Planują utorować sobie drogę do niemieckiej stolicy Berlina.
10:18Nie mamy czasu zwlekać.
10:21Po pięciu długich latach wojny w końcu nadszedł czas,
10:25by zakończyć tę rzeź.
10:32Tymczasem na Pacyfiku
10:33marynarka USA zdobywa kolejne wyspy,
10:37zmuszając siły japońskie do odwrotu.
10:45Na całym świecie nasze siły przechodzą do ofensywy.
10:51Wskutek serii potyczek,
10:52większość japońskiej wloty zostaje zniszczona.
10:55Nasi piloci odnieśli miażdżące zwycięstwo.
10:58Zniszczyliśmy 402 wrogie maszyny,
11:01tracąc tylko 26.
11:04W Europie Armia Czerwona rusza
11:07do natarcia przeciwko siłom Hitlera.
11:11Takiej liczby czołgów i bombowców
11:14świat nie widział.
11:15Wojska sowieckie widziano ponad 160 km
11:19za granicą z Polską.
11:21Rosjanie zbliżają się do Warszawy,
11:24okupowanej przez hitlerowców
11:26od początku wojny.
11:31Polski ruch oporu
11:32zachęcony sukcesami Armii Czerwonej
11:34wznieca powstanie,
11:36oswabadzając centrum stolicy
11:37z rąk okupanta.
11:45Powstanie warszawskie
11:47sierpień 1944
12:01Polacy wznoszą barykady,
12:04by skuteczniej się bronić
12:05przed Niemcami.
12:15Czekają na nadejście Armii Czerwonej.
12:24z Moi Niemcy z
12:25Młody wiek po prawda.
12:27Z tym Słabo uzprojąty.
12:35To była grężna, grężna sytuacja.
12:42Ale ty walczy o wolności.
12:55Oddział Witolda przepuszcza atak na niemieckie centrum dowodzenia.
13:05Myśmy mieli zdobyć poczta.
13:17Posuwamy się, potem jest klatka schodowa i słyszę głos niemiecki.
13:38No i wchodzę i widzę.
13:42Biorąc wchodzę.
13:46Chętnych uch, ale jest chętnych uch.
13:51Nasz rację do góry.
14:02Kto był, kto połapał, bo broń to było.
14:06To tak naprawdę.
14:19W dziale Armii Krajowej uwolnimy i 50 osób cywilnych trzymanych jako zakładników.
14:25Nasze akcje padły przy dziecku jenku.
14:37Uzbraliśmy się fantastycznie.
14:39To był pierwszy nasz sukces.
15:06Lecz Warszawa wciąż pozostaje pod okupacją.
15:10Włοι míne huge.
15:18Łukasz tuGI.
15:23Moje grāzy.
15:31Nie powinieneś nam wallić.
15:34OpoWhichura się nie pozostaje do enemyów.
15:34Moje gra dwa już bị leant Nexus.
15:54Wśród rannych znajduje się Bolesław Biega, powstaniec.
16:08Przyszła moja żona, ja Lili, przybiegałem mnie oglądać, no...
16:22Dowódcy kompanii mówi, no dlaczego się nie pobierzecie?
16:29Jak w tej sytuacji możemy się pobierać?
16:43Może jutro nas zabijemy, dlaczego nie?
16:52W końcu na poczty powiedzieć Lili, że jutro ma być iść o godzinie do nas.
17:00Zobaczmy.
17:10Zobaczmy.
17:19Działająca w okolicy ekipa filmowa nagrywa zaślubiny Bolesława i Lili.
17:30Zobaczmy.
17:33Zobaczmy.
17:35Zobaczmy.
17:59Zobaczmy.
18:02Zobaczmy.
18:29Zobaczmy.
18:32Zobaczmy.
18:50Zobaczmy.
18:51Zobaczmy.
19:17Zobaczmy.
19:28Zobaczmy.
19:30Zobaczmy.
19:33Zobaczmy.
19:40Zobaczmy.
19:46Zobaczmy.
19:59Po wylądowaniu mój regiment ruszył przez Francję na południe.
20:10Niemcy wycofywali się w stronę Paryża.
20:27W mieście z Nienacka zabiły wszystkie dzwony.
20:44Nie wiedziałam, co to za czołgi.
20:50Ktoś powiedział, że alianckie.
21:0111 tygodni po lądowaniu alianci docierają do Paryża, by pomóc powstańcom.
21:15Wszyscy wyszli na ulicę i machali.
21:21Czekaliśmy tak długo. Całe cztery lata.
21:28Dzień spędziliśmy z żołnierzami.
21:45Po lądowaniu znalazłem się w Paryżu.
21:50Było wspaniale.
21:56Czułem się jak królowa Elżbieta.
21:59Jeździłem po mieście i machałem do tłumów.
22:14Kobiety przytulały nas i całowały, rozdając wino i inne smakołyki.
22:21W zasadzie byłem młodym szczeniakiem.
22:27Paryż wytrzymał próbę.
22:29Nie daliśmy się złamać.
22:32Własnymi siłami zrzuciliśmy okowy.
22:43Francja wiecznie żywa.
22:53Dla wielu był to dzień pełen radości.
22:57Lecz byli też tacy, dla których nadszedł moment sądu.
23:07W dzień wyzwolenia sporządziliśmy listę znanych nam kolaborantów.
23:18Spisaliśmy imiona dziewczyn, które spotykały się z Niemcami,
23:21po czym przekazywaliśmy je w ręce powstańców.
23:44Przyjaciółka, właścicielka kawiarenki, chciała mi kogoś przedstawić.
23:52Pewnego przystojnego kawalera.
24:01Był przyzwoitym człowiekiem.
24:03Przy nim nie czułam się samotna.
24:17Aresztowano go.
24:27Następnego dnia przyszli po mnie.
24:37Kłum na nas wrzeszczał.
24:45Pytano, z iloma szkopami spałam.
24:51Miałam wstać, albo mnie zastrzelą.
24:58Powiedzieli, że obepnął mi włosy.
25:28Wielkie prawa.
25:30gdy mnie golono.
25:34Tylko utkwiłam w swoich oprawcach wzrok.
26:10Spod Paryża alianci docierają do Belgii.
26:15Każdego dnia są coraz bliżej Niemiec.
26:20Będziemy musieli pokonać Ren i walczyć o każdy centymetr ziemi,
26:24aż po sam Berlin.
26:28Nie zatrzymamy się nim, nie osiągniemy ostatecznego celu.
26:34Tymczasem sytuacja powstańców w Warszawie wydaje się coraz gorsza.
26:41Armia Czerwona zatrzymała się na obrzeżach miasta.
26:47Naziści postanowili zrównać Warszawę z ziemią.
26:52Warszawa wzywa pomocy.
27:04Bolesław i Lilia nowożeńcy biorą udział w walkach.
27:10Moja żona jest Lili.
27:14Byliśmy bardzo zmęczeni, byliśmy głodni.
27:22Nasza ulica była kompletnie pod obstrzałem.
27:25Nie można było przejść.
27:38Rosjanie są po drugim stronie, ale...
27:43...przez żadnej pomocy.
27:48Walczymy z bandytami, którzy nie pojmują, że sojusznicy ich opuścili.
27:55Po dwóch miesiącach powstania...
28:02Polacy zmuszeni byli się poddać.
28:19Mijały nas rzesze jeńców.
28:22Pytali, jaki czeka ich los.
28:28Nie znaliśmy odpowiedzi.
28:49Przyjechało SS.
28:52Niewyobrażalnie okrutna zgraja.
29:04Zwyczajmy strzałem.
29:07Zwyczajmy strzałem.
29:30W powstaniu zamordowano sto osiemdziesiąt tysięcy mężczyzn, kobiet i kobiet i kobiet.
29:40Bolesławowi i Lili udało się przeżyć.
29:48Pociągiem zabrano ich do Niemiec.
29:52Resztę wojny spędzą w obozie jenieckim.
30:09Na Pacyfiku Amerykanie kontynuują ofensywę, zajmując kolejne wyspy.
30:14Przygotowują się do inwazji na Saipan i Peleliu.
30:18Jeśli zdobędą te terytoria, Japonia znajdzie się w zasięgu ich bombowców.
30:28Bitwa o Saipan, czerwiec 1944.
30:40Zdzibywa o posłuchu.
30:42Miła tafra.
30:51Używam
31:04Na Pacyfiku
31:06Nasza
31:06Zdjęcia
31:06Zdjęcia
31:06Nasza
31:07Ognia!
31:13Amerykańska flota rozpoczyna intensywne bombardowanie wyzmy.
31:38Ognia.
31:40Ognia!
31:47Ognia.
31:50Ognia.
32:07Wiedziałam, że wojna w końcu dosięgnie Saipan.
32:21Słyszeliśmy świst przelatujących nad nami kulu.
32:26Zapanował haus. Wszyscy szukali schronienia.
32:55Mój starszy brat zginął od razu, a młodszy został ranny w głowę.
33:16Jest 10.23, sobotni poranek.
33:21Piechota morska posuwa się naprzód.
33:28Powiedziano nam, że Amerykanie będą uprowadzać kobiety, a potem je gwałcić.
33:43Mieliśmy za wszelką cenę unikać schwytania.
33:52Amerykanie zajmują wyspę, niszcząc komórki oporu.
34:05Na Saipanie nie mieliśmy chwili do stracenia.
34:11Byliśmy w ciągłym ruchu.
34:39Po zejściu na brzeg, zbliżyliśmy...
34:49Poinformowano nas o cywilach w tej okolicy.
35:05Tłumacze nadawali przez głośniki, przekonując ich, aby się poddali.
35:10Oferowali wodę, żywność i opiekę nad chorymi.
35:34Nagle z klifu zaczęli skakać ludzie.
35:57Nie mogłem uwierzyć.
36:01Byliśmy bezsilni.
36:03Mogliśmy tylko patrzeć.
36:19Część ludności pozostawała wierna cesarstwu.
36:28Odkryci woleli zginąć z własnej ręki.
36:31Wielu zginąć z własnej ręki.
36:32Wielu zginąć z własnej ręki.
37:10W Europie w grudniu 1944 roku Niemcy stają w obliczu klęski.
37:17Hitler postanawia wprowadzić w życie ostatni plan.
37:21Niech świat wie, że Niemcy nie poddadzą się nigdy.
37:30Proszę, abyście zaufali swojemu wodzowi.
37:36Walczcie zaciekle podczas zbliżającej się bitwy, by ocalić przyszłość naszego narodu.
37:45Stawia wszystko na jedną kartę.
37:47Stara się rozbić aliancką ofensywę, spychając wrogie siły ku wybrzeżu.
38:04Ofensywa w Ardenach. Grudzień 1944.
38:31Skopaliśmy Amerykanom tyłki.
38:37Nie byli na nas gotowi.
38:42Wycofali się do belki.
38:52W pośpiechu zostawili wszystko.
38:57Nawet niedojedzone śniadanie.
39:15Niemieckie czołgi zapuszczają się coraz dalej w głąb Belgii.
39:22Wroga ofensywa nie wytraciła jeszcze impetu.
39:29Niemcy docierają 80 km za belgijską granicę.
39:36Niemieckie ataki przebierają na sile.
39:39Sytuacja nie rokuje dobrze.
39:45Żołnierze USA starają się wymanewrować wroga.
39:53Wśród nich jest 20-letni nowojorczyk William McBurney.
40:01Chciałem dołączyć do sił powietrznych, ale nie przyjmowali czarnych.
40:08Zaproponowali mi za to przydział do oddziału pancernego.
40:12Powiedziałem, że może być.
40:19Biali żołnierze kleli na nas i obrzucali wyzwiskami, krzycząc, że nie ma tu dla nas miejsca.
40:28Starałem się o tym nie myśleć.
40:32Byłem dumny z tego, że należałem do jednego z pierwszych czarnych oddziałów pancernych.
40:41Łączyła nas silna więź.
40:46Byliśmy jak rodzina.
40:49Chcieliśmy udowodnić, że w całej armii nie ma oddziału pancernego, który był od nas lepszy.
40:58Pogoda dzisiaj nie dopisuje.
41:01Siły naziemne potrzebują wsparcia.
41:03Przed nimi bardzo trudna bitwa.
41:19Padał śnieg.
41:22Czołgi ślizgały się po drodze.
41:35Ale nie zamierzaliśmy stworzyć.
42:04Przejeżdżaliśmy przez otwarte pole.
42:06Przejeżdżaliśmy przez otwarte pole.
42:07Przejeżdżaliśmy przez otwarte pole.
42:23Nagle znikąd pojawił się niemiecki czołg.
42:32Oberwaliśmy.
42:37Opuściliśmy czołg i zaczęliśmy biec.
42:44To była samobójcza misja.
42:56Niemcy króli do nas ze wszystkiego, starając się nas zabić.
43:10Czołgaliśmy się w śniegu 4,5 km.
43:19Niemcy byli wszędzie.
43:24Pomyślałem, że to koniec, ale Smithy nie dawał mi spokoju.
43:28Nie możesz się teraz poddać, wstawaj, wrócimy do domu.
43:41Dzięki niemu się nie poddałem.
43:55Pogoda ulega poprawie.
44:01Alianckie samoloty zaczynają bombardować pozycję wroga.
44:13Niemcy są zmuszeni do odwrotu.
44:31Zobaczyłem żołnierza SS.
44:34Przycisnąłem mu lufę do szyi i kazałem się poddać.
44:37Powiedział, nie poddam się jakiemuś Czarnuchowi.
44:42Gdybym wtedy usłyszał, nie poddam się amerykańskiemu żołnierzowi,
44:47zwyczajnie zabrałbym mu gronie.
44:49Ale mówiąc płynnie po angielsku, nazwał mnie Czarnuchem,
44:52więc dałem mu w twarz.
44:57Trwa wyłapywanie niemieckich żołnierzy na podbitych terenach.
45:01W piątek pojmano 20 tysięcy jeńców.
45:05Pod koniec roku 1944 wśród szeregów Hitlera zapanował chaos.
45:14Nasi wrogowie wciąż stawiają zaciekły opór,
45:17ale wiedzą, że wkrótce pokrzyżujemy ich nikczemne plany.
45:23Siły amerykańskie nadchodzą z północy, zachodu i południa.
45:39Drogą na Berlin stoi otworem.
45:44Wszyscy boją się tego miasta, ale każdy z nas chce tam dotrzeć.
45:52Drogą na Berlin stoi otworem.
Comments