Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00:00KONIEC
00:00:45KONIEC
00:01:08KONIEC
00:01:34KONIEC
00:01:35KONIEC
00:01:35KONIEC
00:01:35KONIEC
00:01:35KONIEC
00:01:36KONIEC
00:01:36KONIEC
00:01:50KONIEC
00:01:51gdzie można również zobaczyć jak.
00:01:53Lutuje rytnicę sposobem domowym przy pomocy tego amerykańskiego wynalazku.
00:01:59Romeo pośnurowej drapce wdalętał się na balkon panny Julczy.
00:02:04Ale ach, niestety za późno, bo już wyfitowała z miłości.
00:02:08Także samo widzimy zachód słońca na cofri,
00:02:11albo zimowego fałata ręczny roboty za EZ 30 kopieek.
00:02:15Co się dzieje jak tanieje?
00:02:17Cudo XX wieku, żyła gadająca maszyna, czyli fonograf.
00:02:22Jeszcze dwie rurki wojny, słowo w politechniki, jeden posłów za dwie kopii.
00:02:47Jeszcze dwie rurki, jeden posłuchaj.
00:02:50Proszę bardzo.
00:02:51Proszę bardzo.
00:02:53Proszę bardzo.
00:02:54Proszę bardzo.
00:02:55Proszę bardzo.
00:02:56Proszę bardzo.
00:02:57Fajno gra, co?
00:02:58No.
00:02:59Nie?
00:03:00Przeczajna mechanika.
00:03:02Puc.
00:03:03Ja tam wolę swoją filharmonię.
00:03:05Nie?
00:03:05Nie?
00:03:06Nie.
00:03:06Nie, nie, pania pana, proszę.
00:03:11To jest dobre miejsce, ruchliwy punkt.
00:03:14Ty otwieram interes.
00:03:16Wytrzyjście.
00:03:17Przecież to moje miejsce.
00:03:18Jego miejsce, tuż to komorne zapłacili.
00:03:20A ten wykukiwał, a tu ja, jabłny zresztą mogę z tobą rozegrać.
00:03:23To mi?
00:03:25No i Reszka.
00:03:39No, co stawiasz?
00:03:42Nie mam forsy. Idzie pod fanty.
00:03:45Dobra, dawaj, co?
00:03:47Trzy kobiejki.
00:03:49Dobra.
00:03:54Reszka.
00:03:58Dobrze.
00:04:00Dobrze.
00:04:04Dobrze.
00:04:05Bardzo dziękuję, to bardzo dziękuję.
00:04:08I to co dzień dać za darmo?
00:04:11To na pewno obszaruje.
00:04:14Oże.
00:04:16No.
00:04:18A teraz co stawiasz?
00:04:20Idzie marynarka za pół rubla.
00:04:21Co, pół rubla?
00:04:22Ciepne.
00:04:25Czterdzieści kąt.
00:04:27Idzie.
00:04:37Chyle.
00:04:39Jak się ja po mieście będę drygać?
00:04:41Na go, tak? Na kołek?
00:04:42Widzisz, widzisz, frajer skapało.
00:04:44Widzisz, widzisz.
00:04:45Masz szczęście, trafiłeś na kwiaciela.
00:04:48Tak, weź sobie te swoje ciuchy, na.
00:04:50Nie, nie, nie. Jak ja przegrałem, to ja przegrałem, ja się nie znam.
00:04:52Ale idź, idź, masz.
00:04:54To ja ci tak zwyczajnie to oddaję.
00:04:57A na drugi raz nie bądź frajer.
00:04:58I nie pal się.
00:05:00Przecież ja cię zrobiłem na klawą.
00:05:02Na zichera.
00:05:04Nie chapuję.
00:05:06Widzisz, te dwa ruble? Masz.
00:05:08Tu orze, orze. Widzisz?
00:05:10Tu reszka i tu reszka.
00:05:12I tu reszka.
00:05:13Oby Boga, jaki kąt.
00:05:16Ojej.
00:05:17Ty skąd masz te grajbery?
00:05:18O, nie twój przegrałem teraz.
00:05:20Sekret fachowy.
00:05:24No, Zeus.
00:05:37Pan Królika, co samtika.
00:05:40Dla dziewczynki lub chłopczyka.
00:05:42Braci wybrać.
00:05:44Kultura, inteligencja.
00:05:46Tresowany z oryginalnego, drukowanego etarza.
00:05:49Tak.
00:05:49Proszę.
00:05:50Kolębie, kolębice.
00:05:52Samce i samice.
00:05:54Wolnej ręki tresowane.
00:05:56Mogą być sprzedane.
00:06:00Panie Jantosz.
00:06:01No, co jest?
00:06:03Jak to?
00:06:04Handlu nie ma.
00:06:05Handlu nie ma, ale humorek jest.
00:06:07Aha.
00:06:11Ja już taką mam naturę.
00:06:14Od szczeniackich swoich lat.
00:06:16Że śmieję się z wszystkiego.
00:06:18No i gwiszczę wciąż na świat.
00:06:21Jeśli czasem jest mi ciężko, lub mi figla spłata los.
00:06:25Ja nie płaczę, ja nie wzdycham, ale śmieję się na głos.
00:06:29Ej, jo, diridiri, diridiri, rach, ciach, ciach.
00:06:32Wtro się odczepi, widać, rach, ciach, ciach.
00:06:34A jak widać, się odczepi, rach, ciach, ciach.
00:06:36Znub będzie lepki, hop, ciup.
00:06:40I hu, i lu, proszę Państwa, na praśdku.
00:06:45I raz, i dwa, proszę Państwa, zaczynamy, proszę śpiewać to, co ja.
00:06:50Dididididiri, diridiri, rach, ciach, ciach.
00:06:52Dididiri, diridiri, rach, ciach.
00:07:06Didididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididididid
00:07:07Jakieś wiadomości! Jakieś w niej 9, 16!
00:07:11Jakieś 450 zł! Jakieś w niejce!
00:07:17Jakieś łyżki! Jakieś w niej 4!
00:07:20Kęcie! Jakieś w niej! Jakieś w niej!
00:07:22Kuzik Zpęterku, a ty?
00:07:23No, kompletnowy przededaż post-sezonna właśnie!
00:07:26Oddać...
00:07:26Oooo, cwaniaczek!
00:07:33Patrzcie, patrz, jakie cwajnosej te jego monetary!
00:07:35Zgromadzi, chodź, chodź!
00:07:39Chodź, chodź!
00:07:40Skotron za wszystko!
00:07:42Dzień bieści, chodź!
00:07:45Masz kwarci, ja to i stoi!
00:07:48A no kaj, pokaż, pokaż, co to jest takie!
00:07:53Ogo!
00:07:55Malczewy rubli!
00:07:56Anczucie!
00:07:58A no kaj, pokaż, co tu masz tutaj w kiesieniach!
00:08:01Nie, nie, pani naczelniku!
00:08:02Jak porym pradli koguta, no kiedy nic, co to jest?
00:08:04No, odzobaczymy co to jest.
00:08:07Aho, książeczka.
00:08:10Czy dozwolone cenzurą?
00:08:15Hodowla Króli.
00:08:18Znamymy was, gospodarki.
00:08:22Zaczynaście od hodowli królików,
00:08:25a potem patrzysz i króla na tron.
00:08:29Więc jaki to miał być król, a?
00:08:32A?
00:08:33Jak król, no cóż no.
00:08:36Zwyczajnie tak...
00:08:37Takie tego...
00:08:39Złuchszan taki...
00:08:47Op, na hałp!
00:08:49Jeszcze nas wierzchni ze sąd robi!
00:08:52Cwiadek...
00:08:54Pelagia Trumbalska.
00:08:59Jaki to miał być król?
00:09:02A?
00:09:03A...
00:09:04O, panie sędzi.
00:09:04A taki król, o.
00:09:06Jest u mnie na wychowaniu.
00:09:09Od dwóch miesięcy.
00:09:11Widna środa.
00:09:14O, proszę...
00:09:16Wysoki sąd.
00:09:18O...
00:09:18O...
00:09:18O napoznanie się z...
00:09:19Z treścią...
00:09:21Tej oto wrozumienia.
00:09:34O...
00:09:35O...
00:09:50O...
00:09:51Najlepiej...
00:09:53...
00:09:53Rozmnażają się na wolności, na wolności! Aha! My już im tę wolność z głowy wybijemy! Za Edo i Zybir można!
00:10:07Poproszę o głos.
00:10:10Pan prokurator prosi o głos.
00:10:15Z tymi królami może to i prawda, bo naszemu też nazywają króliki, ale tu jest ważniejsza sprawa.
00:10:25Na jednym dwa ory. Co to ma znaczy?
00:10:31To hitra, antypaństwowa propaganda.
00:10:36To mnie też polskie buntowszczyki wymyślili.
00:10:42Jeżeli na jednym dwa ory nie ma żadnej głowy, to w carskim rządzie bezcholowie, a...
00:10:51Ale na drugim rublu są dwie głowy.
00:10:55To jeszcze gorzej. To znaczy, że rząd carski jest dwulicowy.
00:11:03Stusznie. Baratskie.
00:11:07Tak, tak. To jest osmieszanie carskich władz.
00:11:12Na podstawie paragrafu 172 litera a
00:11:17zmuszę o powtórne rozpatrzenie tej sprawy, która nabrała znaczenia polityczne.
00:11:33Sąd zarządza przerwę i udaj się na naradę.
00:11:38Proszę czytać.
00:11:54No, panie, sprawał się mnie w fatalny obrób.
00:11:59No, panie, sprawał się mnie w fatalny obrób.
00:11:59No, wątpię, czy uda mi się już ponad stąd?
00:12:03Wyciągnąć, wyciągnąć.
00:12:04No, co tu pachnie, panie?
00:12:06Czem, pachnie.
00:12:08Galkator.
00:12:09Panu mecenasie, no więc co robić?
00:12:12Uciekać, panie, uciekać.
00:12:15Uciekać z jedymi spodami, uciekać.
00:12:23Dzień dobry.
00:12:24Moje uszanowanie, panu mecenasowi.
00:12:26Panie Waniuszki, jaka ta sprawa idzie w głównej sali?
00:12:30Jakaś polityczna.
00:12:32Zamach sanu, czy coś podobnego.
00:12:35Króla na tron wybrać chcieli.
00:12:38Ciężka sprawa.
00:12:45Proszę stać, skąd idzie?
00:12:56Po rozważeniu nowych okoliczności sprawy,
00:13:00sąd znalazł głębsze tlo polityczne
00:13:03z tytułu paragrafu 172 i 117 kodeksu karnego
00:13:08o zmieszenie władzy cesarskiej
00:13:11w celu obalenia istniejącego ustroju
00:13:15przy pomocy...
00:13:16...alszywych znaków obiegowych.
00:13:20Dzień dobry, panie prezydent.
00:13:22Dzieńkuje.
00:13:24Otóż znaleziony...
00:13:34...czy oskarżonym dwie monety...
00:13:45...a mianowicie...
00:13:55...a mianowicie…
00:14:10...w Energię Dialкое
00:14:11...
00:14:27Toj!
00:15:00Toj!
00:15:23Toj!
00:15:30Nie bardzo mamy grzeczne usiada.
00:15:32Sprawdźcie, jak komin.
00:15:34A to właściwie przedział dla niefalących.
00:15:41Wam widzę, nie podoba się, że ja kurzę, a?
00:15:49A?
00:15:51A mnie się nie podoba polska gazeta.
00:15:54Po co?
00:15:55A?
00:15:56Ech, wy, Polaki!
00:15:58Za bardzo was rozpustili w tym prawidlanskim kraju.
00:16:01U mnie tego nie będzie.
00:16:03Włażon do kupę wysoko postawionej osoby
00:16:06jeszcze fasony pokazują.
00:16:08Kondor!
00:16:10Konduktor!
00:16:12Zabrać te baby!
00:16:13Zabrać!
00:16:45Zabrać!
00:16:48Zabrać!
00:16:52Zabrać!
00:16:54Zabrać!
00:16:56Zabrać!
00:16:57Zabrać!
00:16:58Zabrać!
00:17:01Zabrać!
00:17:03Zabrać!
00:17:06Zabrać!
00:17:08Zabrać!
00:17:08Zabrać!
00:17:09Zabrać!
00:17:10Zabrać!
00:17:12Zabrać!
00:17:12Zabrać!
00:17:12Zabrać!
00:17:16Polecam zatem nowego policmaestra, a mego brata, pański ojcowski opierny.
00:17:25Siemion Piotrowicz jest nie to ekscentrycznym typem i zakomierz nie wylewa, ale serce ma złote i głowy nie od parady.
00:17:36Trzeba tylko przyzwyczaić się do jego kawału, bo to straszny kawalarz.
00:17:43Liczę na wyrozumiałość waszej ekscelencji i jego zaczej rodziny.
00:17:48Serdeczne pozdrowienia M.F. P. Bajlow, minister spraw wewnętrznych.
00:17:56Minister spraw wewnętrznych.
00:18:00Minister, mon dieu, brat ministra. Kiego świata?
00:18:06Już do widoczyma duszy wytworzone subtelne w stylu decadence.
00:18:13Ach, decadence.
00:18:15Właśnie, sam brat pisze o nim, że zakomierz nie wylewa.
00:18:19Decadence. Wypiwans, nie decadence.
00:18:21Uch, paniuszu, brawo. Śmierny dowcip. Wypiwans.
00:18:27Serdecz, dowcipkować z brata ministra, to co najmniej mówię tu.
00:18:32Paniusia, słyszysz? Dowcipkować z brata ministra, to co najmniej mówię tu.
00:18:39Lepiej zamiast się wyglupić, powiedzielibyście mnie dobrze urządzili do jego pory.
00:18:44Bajecznie, będzie mu jak w raju.
00:18:46Potrzebny to ten cały krab. Mógłby sobie zamieszkać w hotelu.
00:18:49A naturalnie, że mógłby zamieszkać w hotelu.
00:18:52Taka persona w hotelu, mój.
00:18:55Paniusia, ty słyszysz? Taka persona w hotelu, a?
00:19:00Panieusia, łupi.
00:19:02Paniusia, łupi z cholewami. Jasna marnarka, twarz szczupła.
00:19:14Paniusia, nawet go nie widziałem.
00:19:19Paniusia, łupi.
00:19:26Paniusia, łupi.
00:19:29Paniusia, łupi.
00:19:29Paniusia, łupi.
00:19:37KONIEC
00:20:06KONIEC
00:20:30KONIEC
00:20:31Wina wad, wasze wysokobłagorodzie.
00:20:33Szukamy zbiegłego aresztanta.
00:20:35Tu nie ma.
00:21:12KONIEC
00:21:32KONIEC
00:21:33Wszyscy czekają.
00:21:34Prócimy z nami.
00:21:35Za co?
00:21:37Delegacja jest z panem gubernatorem na czele.
00:21:42Więc wszyscy czekają?
00:21:44Tak jest, tak jest.
00:21:46Aha.
00:21:49Wierne!
00:21:50Wiernie, nie na piastę!
00:22:03Wiernie, nie na piastę!
00:22:30KONIEC
00:23:01Nie wiem, cieszę się, niewymownie, że mogę pana powitać jako te wafle, właśnie jako te was...
00:23:14Boże, to tak czało! Co się stało?
00:23:20Panie Julek, anty!
00:23:23Kuraz, bałwany! Zabierajcie czortu!
00:23:26Nie widzę, że mamy pojutwać w cyrku!
00:23:27Nie się stało, to się stało!
00:23:29Nie się stało!
00:23:31Właśnie, благородnie nic się nie stało!
00:23:32Głupaków, pójść w trafce podknął się!
00:23:34Zabieraj, zabieraj!
00:23:39Zabieraj!
00:23:44Trzecij szponok, poez na dres strach, nas dwa!
00:24:00Duboło!
00:24:01Konał!
00:24:01Nie mówię, cóż!
00:24:03Zabieraj, do ząbienia!
00:24:05Zabieraj!
00:24:05Poznić!
00:24:06Zabieraj!
00:24:07Do polizmniścia.
00:24:09Bocznić!
00:24:09Ja od ciebie dam palić mięstę, ja?
00:24:11Złuchaj!
00:24:46Złuchaj!
00:25:09Złuchaj!
00:25:29Złuchaj!
00:25:33Złuchaj!
00:25:34Złuchaj!
00:25:34Szkoda, do kuchny, do kuchny!
00:25:35Złuchaj!
00:25:35Troszkę, zaraz!
00:25:39Gości miły, gości drogi!
00:25:42Wy jesteś dostojny na te próby!
00:25:45Nie!
00:25:45To było tak za starą słychać.
00:25:48Trzeba być bardziej moderną, tak?
00:25:50Dekadący!
00:25:51Mama, uważam, że jesteś stanący za młody ubrana!
00:25:54To nie jesteś za starą ubrana!
00:25:56Bługa słychać!
00:25:57Gotowi pomyć się?
00:25:59A Rukada!
00:26:00Prosta!
00:26:01Tak i na nim!
00:26:02Zaraz!
00:26:05Ale za obam!
00:26:06Zaraz!
00:26:07Zaraz!
00:26:08Zaraz!
00:26:09Zaraz!
00:26:11Zaraz!
00:26:13Zaraz!
00:26:15Zaraz!
00:26:16Zaraz!
00:26:17Zaraz!
00:26:18Zaraz!
00:26:18Zaraz!
00:26:20Oooo Allah!
00:26:25Zaraz na ulubiję Odorowic
00:26:30Odrwiec, wypiwajła.
00:26:34I że to?
00:26:36Podboli pan, że go...
00:26:38Pewnie córeczka.
00:26:52To ma lekkie prakwo.
00:26:54Ten już zapęży.
00:26:56I to jest moja córeczka.
00:26:59Trudno, pomyłka.
00:27:00Trudnia, a nie o tak.
00:27:03A nie, co?
00:27:04Nieważne.
00:27:05Tak, serdej.
00:27:08Może poprosić drogiego gośnia do sobą?
00:27:11Można?
00:27:12O, trzeba.
00:27:13Trzeba?
00:27:14Bardzo proszę.
00:27:18Siemiony...
00:27:19Dzień dobry.
00:27:21Dzień dobry.
00:27:23Ja wam pokażę.
00:27:25Ja panie Svejster.
00:27:27Ja brat ministra.
00:27:29Ja wam pokażę wysiłek.
00:27:37Sześć.
00:27:39A może teraz wypić zdrowie jego ekscelencji pana ministra?
00:27:42O ja, naturalnie!
00:27:45A więc zdrowie pańskiego brata.
00:27:48Którego?
00:27:50A to pan ma tylko braci.
00:27:52Ja wcale nie mam braci.
00:27:53No, a brat minister, a?
00:27:55Minister, a?
00:27:57A minister, tak!
00:27:59No, brat, tak!
00:28:01Pardon, zapomniałem.
00:28:02Nie, kadon!
00:28:03Oj, Kawalew, Kawalew!
00:28:06A brat pan Kawalew!
00:28:08Misło wasze, misło, pardon!
00:28:10Kawałew!
00:28:11Kawałew!
00:28:13Kawałew!
00:28:15Ale państwo sobie tu na psa urok dobrze żyją.
00:28:18Za czyją to porsę?
00:28:23Ach, cóż tam my!
00:28:24To nędza, prowincja!
00:28:26To nie to, co tam u was w stolicy!
00:28:29W Warszawie?
00:28:29Ach, gdzie Warszawa?
00:28:31A to zbór!
00:28:33Ach, tam my są wydbaly, przyjęcia, raucy, maskarady!
00:28:38Tak, tak!
00:28:39Kawałew się, wiec, żyć!
00:28:40Żyć?
00:28:41Żyć, nie umierać?
00:28:42Możecie, wyście mi pan to wszystko powie?
00:28:44Ależ, abek plizir, z całą zmysłowością.
00:28:52By tam my wysił.
00:28:54Zdrowie naszego gościa.
00:28:56Jak żyje pan policmajstr!
00:28:59Jak żyje pan policmajstr!
00:29:02Jak żyje pan policmajstr!
00:29:04Jak śmiecie, ja was nauczę!
00:29:06Ja wam pokażę, jak tu żartować policmajstr!
00:29:09Panowie, fajna, troszeczkę respektu dla władzy!
00:29:12Dobrze mówi, odkroch malta się odniebuj!
00:29:14Uwaga, teczność!
00:29:16Panowie, na cześć policmajstr, trzykrotny okrzyk!
00:29:22Ha, ha!
00:29:23Ha, ha!
00:29:23Ha, ha, ha!
00:29:25Ha, ha, ha!
00:29:25Ha, ha, ha!
00:29:26Ha, ha, ha!
00:29:27Ha, ha, ha!
00:29:28Ha, ha, ha!
00:29:28Ha, ha, ha!
00:29:28Ha, ha!
00:29:28Ha, ha, ha!
00:29:28Ha, ha, ha!
00:29:30Ha, ha, ha!
00:29:32Ha, ha, ha!
00:29:36Ha, ha, ha, ha!
00:29:38Oby te osoby, zapłój!
00:29:41Ha, ha, ha, ha, ha!
00:29:41Pa, za przyjęcie!
00:29:44Siedź, trzymaj!
00:29:46Trzymaj!
00:29:46Cies!
00:29:48Pa, za przyjęcie!
00:29:55Ha, ha, ha, ha!
00:29:57Ha, ha, ha!
00:29:58Ląbecko, może ja, może pomohzem?
00:30:00Nie, nie, tata.
00:30:00Ej, nie, nie, nie, nie wypada.
00:30:02I oczywiście.
00:30:02Tak, radzisz, tak, rytny.
00:30:03Pani, mam nadzieję, że panu nas wszystko smakowało.
00:30:09Bardzo, bardzo.
00:30:15Panu nie zawstydzę.
00:30:17Cóż tam u nas, dalu pańskiego brata ministra,
00:30:21to muszą być dopiero przyjęcia.
00:30:29A czy jego cesarska mość
00:30:32była u brata pana ministra?
00:30:36Czar?
00:30:38No, co?
00:30:40Od samego rana już, po całych dniach się...
00:30:44Czasami za głową.
00:30:47Czar?
00:30:48Czar?
00:30:51Czar?
00:30:52Czar?
00:30:53Czar?
00:30:54Czar?
00:30:54A posudyście?
00:30:56Dwa czar?
00:30:57No, własnoręcznie.
00:31:00Szydście?
00:31:00Nie.
00:31:02Przychodzi, a potem sobie spacerują,
00:31:05tak, de pochyło na czego, jak ja spałem, prawda?
00:31:09I porym sobie tak i wewte, i wewte.
00:31:11Tak, tak i rozmawiają sobie,
00:31:14i o tym, i o tym, i o tym.
00:31:16A o czym oni rozmawiają?
00:31:19Rozmaicie, no.
00:31:20Na przykład, o wojnie.
00:31:22No, czy się kalkuluje, prawda?
00:31:24Czy nie?
00:31:26No, o finansach, o prawda?
00:31:30Przychód, rozchod, celu.
00:31:32Nie do worym?
00:31:34No, by!
00:31:35No, co?
00:31:38Takie życie mego brasa.
00:31:40Co, co dużo?
00:31:42Gadańskie, to nie ma o czym mówić.
00:31:45O!
00:31:56Świetnie pani trafiona.
00:31:59Ależ to Katarzyna!
00:32:01A?
00:32:03No tak, no, cioska Katarzyna, no, z typułkowska.
00:32:08Cioska?
00:32:09Ale, ale, wysztafirowana!
00:32:12Ojej!
00:32:13Tu cerku, cerku, trochę mi zmieniona.
00:32:17Taż to Katarzyna druga.
00:32:20A, chyba że druga, bo tamta, tamta miała większy kino, ale...
00:32:31Magły miała.
00:32:33Magły?
00:32:34Magły takie do prania, bielizny?
00:32:38Nie, no, nie.
00:32:40Takie, no, takie, ten, no...
00:32:43Takie majątek ziemskim, nie pan.
00:32:46Magły.
00:32:47Poliwark.
00:32:48Poliwark, mały.
00:32:49A gdzie to było?
00:32:51No...
00:32:51Pod Kijowa.
00:32:52Pani Ratmistrz, toż pan także pod Kijowa.
00:32:54No, właśnie, pod Kijowa.
00:32:56Ale Magły, jak już nie pamiętam.
00:32:58W jakich to stranach?
00:33:00No to, na lewo od miasta.
00:33:04Zaraz nad, nad, nad, nad brzegiem Volgi.
00:33:07No, Volga, no, wie panu, Volga, Volga, mać!
00:33:10No, Volga!
00:33:11Volga?
00:33:11To ciekawe.
00:33:13Bo pod Kijowem tam Dnepr, a nie Volga.
00:33:15Co?
00:33:16Dnepr?
00:33:17No tak.
00:33:19Może teraz.
00:33:21Za moich czasów była Volga.
00:33:23Ha, ha, ha!
00:33:24Co, co?
00:33:26Dekadon!
00:33:27No, no, Dekadon.
00:33:29Zakużył bym sobie papyruska.
00:33:31Papyruska!
00:33:33Papyruska!
00:33:35Proszę, może cygarko, rodaku?
00:33:38Proszę.
00:33:40Musimy kiedy obszerniej porozmawiać o naszych rodzinnych stronach.
00:33:45Pan dawno nie był w Kijowie?
00:33:48Podczas epidemii cholery.
00:33:51A pan gdzie wtedy był?
00:33:53W Kijowie, panie oficere?
00:33:54Nie, wtedy nie byłam.
00:33:56To szkoda.
00:34:07Mnie trochę mgły.
00:34:10Aha.
00:34:11No, no, rozumiem.
00:34:12Muszę...
00:34:13No, no.
00:34:14Rozumie się.
00:34:14No, no.
00:34:15Pardy, mam...
00:34:16Pardy, mam.
00:34:18No.
00:34:19No.
00:34:28No.
00:34:32No.
00:34:33No.
00:34:36No.
00:34:36No.
00:34:43No.
00:34:44Felic!
00:34:47Co robina bude?
00:34:52Je!
00:34:56Nie puszczysz!
00:34:59Hej!
00:35:00Puszczysz velka!
00:35:10Tak!
00:35:12Siemiot!
00:35:13Piotr!
00:35:14A kogo pan wola, ha?
00:35:17No, mój...
00:35:19ten...
00:35:20karm... karm... karm...
00:35:22Tak, medyler.
00:35:24Aha, aha!
00:35:25Deńszczyk!
00:35:26Właśnie! Deńszczyk służył u mnie na Kaukazie.
00:35:30Dzieńszczyk!
00:35:31Jak była wojna japońska,
00:35:33z turkami wody się!
00:35:35Czekaj, pan czekaj...
00:35:36Zara, zara, zara!
00:35:38Z turkami wojna było, było!
00:35:41O, było!
00:35:42Stój!
00:35:47Pan polizmajster, proszę, na góry!
00:36:08Piotr!
00:36:09Piotr!
00:36:11Piotr!
00:36:11Nie powiesz, że шейх, bo na polizmajsterach, bożę, zaraz, niegadę, bukowie na góry.
00:36:17Zdrow volumes, niema...
00:36:18A zabroOK się!
00:36:21Uccia!
00:36:22Uccia!
00:36:22Uccia!
00:36:24Uccia!
00:36:26Uccia!
00:36:40Dzieńszczyk Pana Policmajstra.
00:36:44Kramedynier.
00:36:45Czy Pan Policmajster zawsze miał kamerdynera?
00:36:48No jakże, od dziecka.
00:36:51Jegoś to panienka się tak śmieje, co?
00:36:53Mam taki charakter.
00:36:55No tak.
00:37:02Napisy była Kramedynia.
00:37:03Oraz, oczek.
00:37:04Co?
00:37:05Vyłeś, zaróż!
00:37:09Chce!
00:37:10Chce!
00:37:11Boje, co?
00:37:13Uważaj, co?
00:37:16A co?
00:37:18A co?
00:37:19Co?
00:37:20Ha, ha, ha, ha, ha.
00:37:24Z...
00:37:26No 1000...
00:37:27I Akina?
00:37:31Z...
00:37:32Zn...
00:37:32Zn...
00:37:33Znym z�pó freakin.
00:38:00No! No! No! No!
00:38:01No! Idzie! Idzie! No! Daj go! O, szedł!
00:38:17Belek! Belek!
00:38:19Ha! Antek, jak pragnę piroga! Bij mnie w mordę, żebym ożył!
00:38:24Przyjaciela lekła!
00:38:26Co to znaczy? Ty jesteś policmajster?
00:38:29Chwilowo, chwilowo, ale pełne ludki cykory mam.
00:38:32U Warszawy tak moment mnie mogą nakręć, rozumiesz?
00:38:35Nemen mnie do ulaj!
00:38:36O, rany!
00:38:37Ale szedla, no skąd żeś ty się tu wziął?
00:38:40Ale ono, zbiałem z Warszawy tu do Krewniaków, poiesz?
00:38:43Dzierżawią w ufet na stacji.
00:38:44Patrz, patrz, patrz!
00:38:45Ale ty skądś się tu, z tymi... O, rany!
00:38:48Nie słuchaj mnie, jak żem dzwiał, rozumiesz?
00:38:51Więc tak, tu i tego i tam, pociąg przedział, no i patrzysz, pij jakiś frawer!
00:39:12Widzisz, to wszystko zaczęło się gód, ale jak się to skończy?
00:39:15No właśnie, tranżeliłem się w kawałkę, no i jak teraz byli?
00:39:18He, he, he, ale uważasz, za długo bujać ich nie można?
00:39:22Trzeba w wiaciach najprędzej.
00:39:23No dobrze, ale, ale jak?
00:39:24Ja w do sobie zjednać, nie daj boh, zacznie wlądać w nasze sprawy chytrych, zwęż i to i owo...
00:39:36Boż wniem, wniem...
00:39:38Aj, skandal gotowy.
00:39:40Trzeba go usposobić przychylnie.
00:39:42Ale jak?
00:39:43No chciałam, żeby Taniusza robiła mu łapące, ale ona nie chce.
00:39:48Brata ministra nie chce.
00:39:50Taniusza, brata ministra...
00:39:52Aj, aj, łupnęła w głowie.
00:39:55Wódka ci łupie.
00:39:56Wódka, nie wódka, a Taniusza, brata ministra nie chce.
00:40:00O, jaże jej mówię, idiot.
00:40:04Słuch, on taki mły, taki maski, taki przystojny.
00:40:09I pii, no i...
00:40:12Co się stało, a?
00:40:14Nasza mięta zapomniał.
00:40:16No?
00:40:16Toż jemu kompat na noc podać trzeba.
00:40:19I wiesz co jest?
00:40:21No?
00:40:22Lekturę mu zaniosę.
00:40:24Książkę francuską.
00:40:26Na na, Zolia.
00:40:28Oj, czy to nie za pikantne.
00:40:30Będzie miał cny niedobre.
00:40:33No to...
00:40:34Le fleur du mal, Baudela.
00:40:36O, właśnie.
00:40:37Z kwiatuszkiem do niego.
00:40:40Z kwiatuszkiem, kwiat...
00:40:51Antoś, Antoś, Antoś.
00:40:52Ja?
00:40:53Znalazłam tu jakieś tajste.
00:40:54Bogaś, no.
00:40:56O, masz, margen.
00:40:58Ale, zobacz, no.
00:41:00To ten sam frajer, co to kimał w przedziale, patrz.
00:41:03Dobrze trafiony, samą twarz.
00:41:06Czekaj, ty musisz sobie to dokładnie rozumieć, wlep, wbić, jak on się wabił.
00:41:10Tak, ja się mam, czekaj.
00:41:11No nic.
00:41:14Siemion Fjodorowicz Wypiewajłow.
00:41:16Czekaj.
00:41:20Siemion Wypiewajłowicz Wypiewajłow.
00:41:22Nie!
00:41:25Fjodorowicz.
00:41:27Siemion Fjodorowicz Wypiewajłow.
00:41:29Dobra.
00:41:30Słuchaj.
00:41:30A ty, ty, ty, ty wiesz przynajmniej jak, jak, jak, jak masz się odzywać jako policmajstwo?
00:41:35No, najważniejsze, przysługą.
00:41:37Ale nie, no, czekaj.
00:41:38A, a jak ktoś zastukać do drzwi?
00:41:40Poważesz, masz powiedzieć?
00:41:42Antre.
00:41:44Antre.
00:41:45Tak, czekaj.
00:41:46Spróbuj.
00:41:47Antre.
00:41:50Ander.
00:41:51Antre.
00:41:52Dobra.
00:41:54Klażycz.
00:41:59Drogi signor Fjodorowicz.
00:42:02No jak, zadowolony pan z pokojem?
00:42:05No, a, avec merci.
00:42:07Siedem.
00:42:09Siedem.
00:42:10Tak.
00:42:16Pan policmajstom, pod łapką.
00:42:20Taki już jestem kawalarz.
00:42:25Pan pewnie chce się położyć.
00:42:28No, spaw.
00:42:29Spaw.
00:42:30Womni mi.
00:42:32Spaw.
00:42:37Spaw.
00:42:39Womni.
00:42:40Spaw.
00:42:42Spaw.
00:42:57Womni.
00:42:58André.
00:43:03Pan, policmajstor, dzwonił?
00:43:08Nie.
00:43:11Może paniące Guszku dzwoniło?
00:43:45Faktycznie ja.
00:43:47Pan policmajster sobie życzy?
00:43:49Życzę sobie.
00:43:51I panience życzę wszystkiego najlepszego.
00:43:54Dziękuję.
00:43:55Czy to już wszystko?
00:43:57Póki co wszystko.
00:43:59Dobranoc panu policmajstrowi.
00:44:02Pa.
00:44:25Muzyka
00:44:26Co bez miłości święt,
00:44:35To tak jak bez słoneczka kwiat,
00:44:42Jak rybka bez wody,
00:44:49Machonec bez mrody,
00:44:53Do zmarnowania młodych ląd.
00:45:06Jastwórski wody można pić,
00:45:11A mi oto szczęśliwym być.
00:45:16A za radny, za szradny.
00:45:18André.
00:45:25Pan policmajster dzwonił.
00:45:27Właśnie.
00:45:29O, pan policmajster nie lubi kwiatów.
00:45:31Zaraz dorzucze.
00:45:38Chodźcie.
00:45:41Właśnie.
00:45:43Chodźcie.
00:45:44Miałem, nie.
00:45:46Chodźcie.
00:45:53Antré.
00:45:54Pan Maestr dzwonił?
00:46:18Antre!
00:46:25No, jakże ci się podoba ten stary morska, co?
00:46:28Och, jak z Boga, kocham popać, popać, Antoś...
00:46:31Jakie klamy z panie!
00:46:32Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie?
00:46:34Odkryj, no!
00:46:34Za pan brat świnia z pastuchem masz.
00:46:37Szoruj, służba sobie w kuchni.
00:46:39Ty, ty, ty, żebym jakiej służby nie pokazał.
00:46:43Wiesz, Wieroczka,
00:46:45że gdybym nie wiedział, że to jest brat ministra,
00:46:49to i nie uwierzyłbym.
00:46:50A nie, tak jak zimno.
00:46:53Niech nie znasz się na tym.
00:46:55To jest właśnie nowy styl.
00:46:58Décadence.
00:46:59U niech będzie dekadence.
00:47:02Ciekawe jestem o czym on teraz marzy.
00:47:05Felek!
00:47:06No?
00:47:06Kto zgaszy świce?
00:47:08Niech się pan policmajster sam pofatyguje.
00:47:13Krme diner, światło gasić.
00:47:17Kazał cham, musiał sam.
00:47:36A to ta wydra przyniosła, tak.
00:47:38Felek, będziesz ja?
00:47:40No, nie!
00:47:40Tak, tak, tak.
00:48:19Dzień dobry.
00:48:28Ante, ante!
00:48:31Ante, stawa ich, nie.
00:48:53Proszę.
00:49:05Jak lubi.
00:49:06Smarača, bhaśna'yash
00:49:09prins t exhibogorev.
00:49:15Stills of r sentimental.
00:49:23Dzień dobry.
00:49:47Dzień dobry.
00:50:19Dzień dobry.
00:50:21Dzień dobry.
00:50:33Dzień dobry.
00:50:52Dzień dobry.
00:51:15Dzień dobry.
00:51:44Dzień dobry.
00:52:07Dzień dobry.
00:52:38Dzień dobry.
00:53:04Dzień dobry.
00:53:36Dzień dobry.
00:54:06Dzień dobry.
00:54:35Dzień dobry.
00:55:34Dzień dobry.
00:56:00Dzień dobry.
00:56:23Dzień dobry.
00:56:38Dzień dobry.
00:57:11Dzień dobry.
00:58:04Dzień dobry.
00:58:37Dzień dobry.
00:58:56Dzień dobry.
00:59:55Dzień dobry.
01:00:24Dzień dobry.
01:00:36Dzień dobry.
01:00:45Dzień dobry.
01:00:47Dzień dobry.
01:00:48Dzień dobry.
01:00:48Dzień dobry.
01:00:50Dzień dobry.
01:01:01Dzień dobry.
01:01:03Ach, wiesz, Antek, zapomniałam ci powiedzieć.
01:01:06Wiesz, ta pokojówka, Kazio, możesz?
01:01:07No, no, no, to co?
01:01:08To Kazio Lewandoszczanka z Warszawy z Piwnej, nie pamiętaj?
01:01:12No, Porek, nie, nie gadaj, nie gadaj.
01:01:14Patrz, ja od razu kombinowałem, że to jakiś taki mi znajomy pysk.
01:01:20No, składaj z isk.
01:01:21Dawaj, dawaj.
01:01:33No i co, dal wam skurę?
01:01:37O tak, jeszcze jak, wasze Przewodniczące.
01:01:44To nic, pan Policmajster troszkę surody, ale ma złote sa.
01:01:52Aleś im zabrał w porsy, Antoś.
01:01:54Tak sobie kombinuję, że to będzie z pół miliona królików.
01:01:57Oczekaj, pół królików i pół golebi.
01:01:59Ze mną jak z dzieckiem, Feliusz, już.
01:02:08Halo?
01:02:11A, bo, co, moja, sługa, moje całe rączki, pani gubernatorowej, całe rączki, tak.
01:02:17Jak humorek, bom vivance?
01:02:20Co, co?
01:02:22Jakby kadawnictwo, no, kadawnictwo.
01:02:24Naturalnie nie omieszkam przyjść.
01:02:26Tak, na herbatce będę, będę, murowanie będę.
01:02:30Pa, pa.
01:02:32Pakiet dla pana policmajstra od sędziego śledczego z Warszawy.
01:02:50Pelek, moja pacyka z kończy listek.
01:02:55O, rany boskie, o, jak Boga kucham, teraz leżymy z dowodem.
01:02:59Teraz panie namacają, panie policmajstra.
01:03:02Ale przestań, chociaż ty denerwować, no, radź lepiej, co robić.
01:03:04No, co tu radzi, co tu radzi, no, trzeba wiać.
01:03:07Bo swąd na całej linii.
01:03:08Tak, wiać, wiać, ale tymczasem jak tych frajerów tu zaczarowałeś.
01:03:11Czekaj, zaraz, zaraz, o, tylko spokojnie, tylko spokojnie, czekaj, czekaj.
01:03:17Mam, mam, gdzie masz fotografię tego prawdziwego policmajstra?
01:03:21No, mam, ale nic nie kapującego.
01:03:22Czekaj, czekaj, zrobimy małą zamiankę, uważasz?
01:03:26Już w nim, że...
01:03:28Tak, oberwiemy te fotografie, uważasz.
01:03:32Tak, i na ten sam list gończy.
01:03:35Przylepimy jego fotografię, tego prawdziwego policmajstra.
01:03:37No to już.
01:03:38Czekaj, gumie arabii, tak?
01:03:39Tak, tak, podklej, dobrze?
01:03:41Czekaj, czekaj, czekaj.
01:03:42Tak.
01:03:43Patrz, jakie cwania.
01:03:45Patrz, ja teraz kapuję, znaczy teraz jego będą gonić, tak?
01:03:50Tak, że...
01:03:50Lep.
01:03:51No.
01:04:00Pristap.
01:04:03Tu list gończył od prokuratora.
01:04:06W naszym mieście ukrywa się niejaki Antoni Król.
01:04:10Szpic wródka, blondyn, znaków szczególnych nie ma.
01:04:13Otóż, na wszelki wypadek rozkazuje aresztować wszystkich z wródkami.
01:04:19Ten mierzawiec i padlec musi się zdalić w przeciągu 24 godzin.
01:04:23Jest.
01:04:33Dostałem tutaj od pana policmajstra list gończył od Warszawy do wykonania.
01:04:37Jest.
01:04:38Jest.
01:04:39Spokaj, pan?
01:04:43Czekaj, czekaj.
01:04:46Antoni Król.
01:04:48Polak.
01:04:49Polak, polak.
01:04:50Lęk 23.
01:04:52Zwróć.
01:04:54Czekaj.
01:04:56O, o, o, o, o, o, o, o, o.
01:04:58No, mnie się ta cała sprawa bardzo nie podoba.
01:05:02No i nie wiem, wie pan, kazał aresztować nic z wródkami.
01:05:05Aresztować nigdy nie do szkoda.
01:05:07W naszym jesteś bezpieczny, bracie.
01:05:09Tak, no.
01:05:10Wobec tego idę do gubernaturstwa na Chorwacki.
01:05:14Co zjemy to nasze?
01:05:23Halo.
01:05:24Urzędowo, pilny.
01:05:26Warszawa, Sąd Okręgowy.
01:05:39Może jabłuszu, ciastecz, o, koszturę, no coś.
01:05:43Dobra, no bez subiekcji, bez subiekcji.
01:05:45No, by pan policmajca, u mnie nie chce jeść.
01:05:48No, proszę, jak u siebie w domu.
01:05:50Ja się nie krąpuję.
01:05:51Nie, co ja gram?
01:05:52Może pan policmajca wcale muzyki nie lubi?
01:05:54No, nie, po prostu na vis-a-vis.
01:05:56Przepadam.
01:05:56Ale pan zapewne uprawia muzykę moderne, d'écadence.
01:06:01Tak, tak, różnie, tak.
01:06:03Przeważnie upustiam poleczki.
01:06:05Tak, tak, tak.
01:06:06Sam nawet na gankach nieźle załatwuję.
01:06:09Tak, tak, tak.
01:06:10O, oj, diridiri, diradira, ciach, ciach.
01:06:13O, oj, diridiri, diradira, ciach, ciach.
01:06:15Czarujący!
01:06:16Panie Policu, tam nie można po zbażnie rozmawiać.
01:06:20Wszystko zawsze brałem.
01:06:22Właśnie się znać jak prowincjał.
01:06:25Lubię żart, satyrę.
01:06:28Dlaczego?
01:06:30Wiesz, to są to kęgowe.
01:06:31Proszę połączyć z gabinetem sędziego śledczego
01:06:33do spraw szczególnej wagi.
01:06:35Dziękuję.
01:06:37Tu radny Szpirychytrow, ochronne oddzielenie.
01:06:40Telefonograma.
01:06:41Przysłać kogoś, kto osobiście zna Antka Króla.
01:06:46A to pan sędzie śledczy osobiście.
01:06:49Przyjedzie pan?
01:06:50No doskonale, tak.
01:06:52Radny pociąg.
01:06:53No dobrze, czekamy. Dziękuję, dziękuję.
01:06:57Drogi Siemion Piotrowicz.
01:07:00Nasze panie mają do pana prośbę,
01:07:03ale krępują się powiedzieć.
01:07:06Proszę.
01:07:07O co chodzi?
01:07:08Papciu, jak można.
01:07:10Serze, listen to.
01:07:13Nic nie szkodzi.
01:07:15Papolic Majster, swój człowiek.
01:07:19Chodzi o to, że jest podobno teraz jakiś nowy taniec.
01:07:24Bardzo pikany.
01:07:26No uprywolny, powiedzmy.
01:07:28Nazywa się...
01:07:30Jak go...
01:07:32Togo.
01:07:34Tango.
01:07:35Papciu, tango.
01:07:37Tango Argentino.
01:07:39Właśnie mówię.
01:07:41Tango Argentino.
01:07:43Zna pan?
01:07:44No musowo.
01:07:45A pan Siemion Piotrowicz.
01:07:48Trzeba u mnie tańczyć to tango.
01:07:52No wiadomo.
01:07:54W Petersburgu to jestem pierwszy majster od tego tangiego.
01:07:57Tak.
01:07:58O ten...
01:07:59O ten medal to właśnie za taniec.
01:08:04Tamgo dostałem za tango.
01:08:06Tak to...
01:08:07Czy to bardzo niedwoitych?
01:08:10No...
01:08:11Nie powiem.
01:08:12Dla młodzieży dozwolone.
01:08:14To cudownie.
01:08:16Tania zagra.
01:08:18A pan policmaestr pokaże nam pach.
01:08:20Dlaczego nie?
01:08:21Z dziką rozkoszą.
01:08:23Z wieczorem zatańczymy na balu.
01:08:25Generalowa pęknie z rozrości.
01:08:28I niech pęknie.
01:08:29O nie.
01:08:30O nie.
01:08:33Tak.
01:08:33Tak to nie jest.
01:08:34No tak.
01:08:34Te dni zademonstruje.
01:08:36Ale nie ch grami.
01:08:38Cały z prawem niemy.
01:08:40V ciebie naprawdę.
01:08:42Tak.
01:08:43U 세상竄.
01:08:46I to yüztu.
01:08:49Tak, tak ale również pęknie.
01:08:51Dłówka bliżej.
01:08:53Tak, tak...
01:08:53M circlesz.
01:08:54Nie, nie, nie, bez Lieutenant.
01:08:56Gorbajkne rączka.
01:08:57Naprzód pěngowo.
01:08:58Tak tak.
01:08:58Tak, tak, 20 naprzód.
01:09:00Naprozd ponad allí.
01:09:02Nie nie nie nie! Nie ta, nie ta! Tamta!
01:09:05Prawa, prawa!
01:09:06No tak! I teraz zacznijmy na raz, prawda?
01:09:08Raz! Posówiście!
01:09:10Posówiście! Dobrze, dobrze, dobrze!
01:09:11Nóżka, Nóżka, posówiście! Raz! I kontra!
01:09:14Ha!
01:09:16Dobrze, dobrze, dobrze! Posówiście raz!
01:09:18Posówiście raz! Proszę, tak! I kontra!
01:09:20Ha! O tak, tak, tak, tak!
01:09:22Teraz raz! Dwa!
01:09:24Raz! Dwa! Raz! Dwa!
01:09:26Dobrze, dobrze, dobrze, dobrze! Tak, tak, tak.
01:09:27Zatrzymujemy się! Stop! Tak, tak, tak!
01:09:29I w ten sposób teraz oczko, oczko, oczko do siebie, tak, bliżej główka, bliżej główka, kokietelinie, mrug, mrug, mrugamy, mrugamy,
01:09:36o tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, dobra, dobra, dobra, i teraz, naraz, w miarę możliwości, kucamy, prawda, przykuc,
01:09:44więc, i raz, dwa, i raz, dwa, weselutko, uśpiech, ha, ha, ha, dobrze, tak, i raz, ha, ha, ha, dobra,
01:09:52tak, i teraz znowu zaczynamy, prawda, swoje posuwisty.
01:09:56I tango, tango, tra, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la,
01:10:01la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la,
01:10:07la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la,
01:10:09la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la,
01:10:09la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la,
01:10:09la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la,
01:10:18Dlaczego to teraz nagle wszyscy golą brudki?
01:10:21To pan profesor nie wie.
01:10:23Wyszedł prekaz, żeby aresztować wszystkich z brudkami.
01:10:27Szukają kogoś.
01:10:29Ja bym pana profesora tyś radził ogolić brudkę.
01:10:32A to po co? Przecież mnie nie szukają.
01:10:35Pan profesor nie wie. U Moskali?
01:10:37Zanim pan się wytłumaczy, pan już może być w zimnym Sybiru.
01:10:42W mieście, na wolności, nie ma już więcej brudek.
01:10:47Nie.
01:10:47Z powrotem D.
01:10:49I znowu dwa posuwiste. Raz i dwa.
01:10:52Tutaj frędko z powrotem. Raz, dwa.
01:10:54Przykłóc raz. Proszę. Raz, dwa.
01:10:58I teraz raz, dwa. Dobrze, dobrze.
01:11:01I raz.
01:11:02Dobry wieczór.
01:11:05Przepraszam, że przerywam tę miłą sylankę towarzyską,
01:11:08ale przychodzę urzędowo.
01:11:11Pani, wybaczę.
01:11:13Panie kuratorze, poproszę o państwów na osobności dyskrecjonalnych.
01:11:18Proszę bardzo.
01:11:19Ha! Służba, nie dłużba?
01:11:22Proszę bardzo.
01:11:23Proszę bardzo.
01:11:24Pardon.
01:11:25Proszę bardzo.
01:11:26Kurwa, ha!
01:11:27No to męczmy się dalej.
01:11:31Nie, ale panie panie przymajce.
01:11:33Stanieczka, tak.
01:11:34Pani, oj, poproszę panu Stanieczka.
01:11:37A jakże, no jak trzeba umieć.
01:11:39Więc prosimy teraz naprzód, prawda?
01:11:40Więc posowicie...
01:11:41No, co by Iwan Waszyliwicz?
01:11:47Jak można rzucać takie podejrzenie?
01:11:49A co do jego rozkazów?
01:11:51To bądźcie spokojni.
01:11:53Człowiek, który tak dańczy, wie, co robi.
01:11:59A według mnie, ekscelencjo,
01:12:01ten człowiek albo kpis obieznacza.
01:12:03Na kontra, raz!
01:12:05Proszę tak, tak, tak, i oczka, oczka, oczka,
01:12:08piriterpie, piriterpie, tak, tak...
01:12:09Albo jest wariat.
01:12:10O!
01:12:15No musicie dzisiaj to zagrać.
01:12:17Nie może wnąć.
01:12:19Bez próby?
01:12:20Rozkaz pana gubernatora.
01:12:22No jak można?
01:12:22Przed raz goście się będą schodzić.
01:12:24Więc niech pan próbuje,
01:12:25dopóki jest czas.
01:12:26Rozkaz.
01:12:32Tango Argentino.
01:12:35Indźwiec, jak to się gra.
01:12:37Ta-ra-ra-ra-ra-ra-ra-ra-ra-ra-ra-ram-ta.
01:12:42Ta-ra-ra-ra-ra-ram-ta.
01:12:47Ta-ra-ra-ra-ra-ra-ram-ta.
01:12:52Ta-ra-ra-ra-ra-ra-ra-ra-ram-ta.
01:13:15Znaczy, jak tylko sędzia śledczy nad ranem przyjedzie,
01:13:18tak zawiadomić mnie zaraz.
01:13:20Będę na baru, w klubie.
01:13:44Dzień dobry.
01:13:51Pani Jemeralowa, tak cudnie tańczy, że ja z zachwytu tak zdrawić nie mogę.
01:14:05Dóżka, ten masz nowy policjski, jako tańczy, jako grać, a jaki dowcipny dyplomata.
01:14:27Dzień dobry.
01:14:28Aresztowany.
01:14:29Jestem.
01:14:30Jestem.
01:14:57Dzień dobry.
01:15:20Dzień dobry.
01:15:23Dzień dobry.
01:15:41Dzień dobry.
01:15:51Dzień dobry.
01:15:53Dzień dobry.
01:15:55Dzień dobry.
01:15:56Dzień dobry.
01:16:00Dzień dobry.
01:16:05Dzień dobry.
01:16:19Dzień dobry.
01:16:21Dzień dobry.
01:16:24Dzień dobry.
01:16:26Dzień dobry.
01:16:28Dzień dobry.
01:16:30Tak, tak, naturalnie. No, teraz nam się pan policmajster nie wykręci.
01:16:33No, masz się rozumieć.
01:17:07Runko! Policja! Na pomoc! Na pomoc!
01:17:30Ach, jak on tańczy! Spokój, nieżyzki panu!
01:17:34No, powiem prawdę, za nadcówry wolne.
01:17:37Dziwia się, gubernaturowe. Ja by się na to nigdy nie puszczyła.
01:17:55Panie Feluś! Panie Feluś!
01:17:58No, co się stało? Co?
01:18:00Przyjechła żona.
01:18:09Odwazuj! Odwazuj!
01:18:11Odwazuj!
01:18:32Odwazuj!
01:18:34Odwazuj!
01:18:35Odwazuj!
01:18:36Odwazuj!
01:18:44Do grubu rosyjskiego za miasto!
01:18:47Prędzej!
01:19:18Prędzej, prędzej, prędzej!
01:19:24Więc co, to musimy uciekać!
01:19:26Ja to jazda, chodł!
01:19:27Gdzie jest, to jazda!
01:19:28Ty wiesz, wiadra i...
01:19:30Czekamy, skąd to dałam, tak?
01:19:33Czekamy, to może ja przyjdę teraz tak?
01:19:35Prędzej, prędzej, prędzej!
01:20:05Prędzej, prędzej!
01:20:09Prędzej!
01:20:17Prędzej!
01:20:19Prędzej!
01:20:21Prędzej!
01:20:24Prędzej!
01:20:28Prędzej!
01:20:32Prędzej!
01:20:38Prędzej!
01:20:40Prędzej!
01:20:42Prędzej!
01:20:44Prędzej!
01:20:45Prędzej!
01:20:46Prędzej!
01:20:46Prędzej!
01:20:47Prędzej!
01:20:47Prędzej!
01:20:48Prędzej!
01:20:49O... o... o... o...
01:21:31KONIEC
01:21:50KONIEC
01:22:20KONIEC
01:22:22KONIEC
01:22:22KONIEC
01:22:22KONIEC
01:22:26KONIEC
01:22:30KONIEC
01:22:31KONIEC
01:22:47KONIEC
01:22:48Nie może się nikt was pobiernie.
01:22:59Proszę, nas nie opustasz.
01:23:00Boże, policzkowski, po dalszego cieku!
01:23:03Ja się niczego nie boję!
01:23:07Co mówi, że skandal?
01:23:09I na cały świat,
01:23:10tamtym bardzo majej publiczno,
01:23:12ale tu prawdziwy?
01:23:16Skandali!
01:23:17To jest skandol komponitacja!
01:23:19Oleżo nie komponitacja!
01:23:21Klinowa dziewanie!
01:23:23Bezpocznie!
01:23:24Nie, nie, nie widziałeś tak, że w dronu!
01:23:26Nie, nie, nie, w dronu!
01:23:27A, a, a!
01:23:29Mam, mary!
01:23:31To jest kurieście, co się stało?
01:23:33Skandol, skandol na cały świat!
01:23:36Co?
01:23:37To jest prawdziwy polizmiker!
01:23:39A tamto?
01:23:41Oszust!
01:23:43Dekadant!
01:23:45Dekadant!
01:23:45Co robisz, moja droga?
01:23:47Ja nie mam teraz czasu!
01:23:50Brutal!
01:23:53Co robić?
01:23:54Co robić?
01:23:55No ja chcę sprawę zalogodzić!
01:23:57Dzień! Dzień!
01:23:59No żonka, panie!
01:24:00Co robisz, panie, a?
01:24:04Co robisz, panie, a?
01:24:06Panowie!
01:24:07Trzeba całą sprawę zatuszować!
01:24:10Zatuszować, zanim się rozniesie!
01:24:12Po prostu chazać, gdzie uciec!
01:24:16Nie zgadzam się!
01:24:17Nie zgadzam się!
01:24:18Ja w tym dniu siedziałem!
01:24:19No dobrze!
01:24:20A tak to po tym skandalu my wszyscy możemy siedzieć!
01:24:23Moja rada lepiej wypuścić, a potem po drodze...
01:24:26Nie, nie, nie!
01:24:27Nie zgadzam się!
01:24:27Od razu zamykać!
01:24:28Panie, pan także nie bez winnego!
01:24:32Gdyby się pan w agonie nie upieł!
01:24:34No trudno, trudno!
01:24:35Róbcie w takim razie jak chcesz!
01:24:36Tylko dyplomatycznie!
01:24:39Nie zgadzam się!
01:24:40No, co ja, dyplomatycznie!
01:24:56No!
01:24:57No!
01:24:58No!
01:25:01No!
01:25:02No!
01:25:02No!
01:25:03No!
01:25:05No!
01:25:07No!
01:25:07No!
01:25:07No!
01:25:08Panie, mam pod Leicu U В T Shu Panii!
01:25:10Popro��게요!
01:25:11Sześć!
01:25:13Przymuj!
01:25:14Ufam, sześć!
01:25:15Ufamu konferencji!
01:25:17Maliejkną proszę!
01:25:18Proszę pana, bardzo proszę!
01:25:21Proszę!
01:25:22Proszę!
01:25:23Niech pan wsiadza!
01:25:24Niech pan bardzo proszę!
01:25:25Proszę, proszę!
01:25:27Niech pan wsiadza!
01:25:29No!紫ie
01:25:30było, proszę! Proszę bardzo!
01:25:33Otóż panowie!
01:25:36Wiemy wszystko.
01:25:39Zaszła tutaj, powiedzmy, pomylka.
01:25:45Moglibyśmy was za tę pomylkę wysłać gdzie raczej, Gimonio.
01:25:50No, ale my jesteśmy ludzie dobrze wyrozumiali.
01:25:55Więc, nie tego.
01:25:57Wynoście się i słowem, żeby was tutaj nie było.
01:26:02Dostaniecie paszporty, pieniądze i po drodze żandarmy nas cepną, co?
01:26:09Nie ma frajerów, panie starsze.
01:26:12Coś panowie za słodkie.
01:26:14Kiedy na was nie bardzo zależy na tym, żeby nikt się o tym nie dowiedział.
01:26:25Tak, od razu skapowałem.
01:26:29No, a jak panom tak bardzo zależy, no, to mam pewną kombinację.
01:26:36Otóż musimy wyjechać tak, jak żeśmy przyjechali.
01:26:39Z całą paradą, inaczej nie znam się.
01:26:42No nie.
01:26:45Nie to nie, to możemy zostać tu bardzo przyjemnie.
01:26:49No, zgadzam się.
01:26:54Począc!
01:27:28O Dimar, tvoj dekadans!
01:27:32Mie, nie wspominaj!
01:27:34Mie, nie wspominaj!
01:27:35O teraz poproszę zdjąć mundurek.
01:27:42Dali już pan policmajster pojedzie po cywilnemu.
01:27:46Proszę was!
01:27:48Proszę was!
01:27:49Mundurek, proszę!
01:27:52Dawaj!
01:27:54Czeks!
01:27:56No!
01:28:03No i co, dostaliśmy dymisję?
01:28:06Ja też!
01:28:12No!
01:28:13No!
01:28:13No!
01:28:13No!
01:28:13No!
Comments

Recommended