Skip to playerSkip to main content
  • 15 minutes ago
مسلسل Hound's Hill مترجم - Episode 1

Category

📺
TV
Transcript
00:00:16Tadadada Tadadada Tadadada
00:00:45Tadadada Tadada
00:01:27Tadadada Tadada
00:01:29Tadadada Tadadada
00:01:59It will be a long history
00:02:04And it will be bad
00:02:07Like every real history
00:02:16Hold on...
00:02:18Hold on...
00:02:27Hold on...
00:02:33To nie jest towarzystwo dla Ciebie, Mikołaj
00:02:46Czekaj...
00:02:47Zostaw mi, kurwa
00:02:54Co tam się stało?
00:02:59Mów
00:03:01Daria odeszła
00:03:03Co znaczy odeszła?
00:03:09Zostawiła mnie
00:03:16Nie zostawiła Ciebie, bo to tak się nie zostawia
00:03:22Ale tak mówią, przecież wiesz jakie one są, no czasami
00:03:30Spokojnie, będzie dobrze
00:03:31To jest dobra dziewczyna
00:03:33Ale ja nie jestem dobry
00:03:36Jestem zjebany
00:03:39Mikołaj
00:03:40Jesteś najlepszy
00:03:41I zasługujesz na lepsze życie
00:03:44I zasługujesz na lepsze życie
00:03:57Nieźle się urządziłeś
00:04:00Czy Cię, że Cię matka nie widzi w tym stanie?
00:04:02Dzień
00:04:03Dzień
00:04:10Dzień
00:04:11Dzień
00:04:12Dzień
00:04:15Dzień
00:04:16Dzień
00:04:16Dzień
00:04:16Dzień
00:04:17Dzień
00:04:18Dzień
00:04:18Dzień
00:04:19Dzień
00:04:19Dzień
00:04:20Dzień
00:04:27Dzień
00:04:28Dzień
00:04:28Dzień
00:04:29Dzień
00:04:37Dzień
00:04:38Dzień
00:04:38Dzień
00:04:40Dzień
00:04:41Dzień
00:04:42Dzień
00:04:42Dzień
00:04:42Dzień
00:04:42Dzień
00:04:43Dzień
00:04:46Dzień
00:05:03Dzień
00:05:04Let's go.
00:06:01Let's go.
00:06:06Let's go.
00:06:35Let's go.
00:07:04Let's go.
00:07:04Let's go.
00:07:20Let's go.
00:07:20Let's go.
00:07:34Let's go.
00:08:04Let's go.
00:08:17Let's go.
00:08:17Let's go.
00:08:19No i co teraz?
00:08:21Nie wiem.
00:08:22Coś inny będzie najstarszy.
00:08:28Co, myślisz, że sobie nie kupił?
00:08:30No, ja tak się mam w razie czego.
00:08:38Dobra, jedź już.
00:08:41No, ja.
00:09:05I'm sorry.
00:09:27Everything okay?
00:09:29Yes, yes, okay.
00:09:53I'm with you.
00:10:01I'm with you.
00:10:06I'm with you.
00:10:17I'm with you.
00:10:19I'm with you.
00:10:20I'm with you.
00:10:21I'm with you.
00:10:23Hi, Mikołaj.
00:10:27Dzień dobry.
00:10:29Elka Walinowska, co ty mnie nie poznajesz?
00:10:31Plastyki cię uczyłam w szkole.
00:10:34Dzień dobry.
00:10:35Ja z malowania akurat nie byłem najlepszy.
00:10:37Świetny sweater.
00:10:38Dziękuję.
00:10:39Moja żona Justyna.
00:10:40Cześć.
00:10:40A, cześć.
00:10:41Elka Walinowska.
00:10:43Cześć.
00:10:43Dzień dobry.
00:10:44Chodźcie.
00:10:45Przywitaj się z tatą.
00:10:47Cześć.
00:10:48Wszystkiego najlepszego.
00:10:49Dzień dobry.
00:10:49Cześć, Justynka.
00:10:50Dzięki.
00:10:51Cześć.
00:10:55Cześć, tato.
00:10:56Cześć.
00:10:58Chodź, Jasiek.
00:10:59To co?
00:11:01Tata, zdmuchuj świeczki.
00:11:03Już?
00:11:04Tak.
00:11:04Mamy?
00:11:05Tak.
00:11:07Czekaj u mnie przytkało trochę.
00:11:09Życzenie pomysł.
00:11:18Wszystkie zdmuchnij, bo życzenie się nie spełni.
00:11:21Ja mam wszystkie spełnione.
00:11:23Prawie.
00:11:25Ty dmuchaj.
00:11:27I brawo.
00:11:29Brawo.
00:11:32Tomasz, niestety muszę się zbierać.
00:11:35Już?
00:11:36Obowiązki.
00:11:37Tortu zwiedz kawałek.
00:11:38Tak.
00:11:39Dzięki.
00:11:39Innym razem.
00:11:41Chodź.
00:11:52Zdrówka.
00:11:53Dzięki.
00:11:54Szczęść Boże.
00:11:54Bóg zapłaci.
00:11:56To wszystko.
00:11:56Do zobaczenia.
00:11:57Do zobaczenia.
00:12:00Tort beżowy.
00:12:01Ale taka dawka cukru dla zamawowca?
00:12:04Daj spokoj.
00:12:05Przecież w rodzinie ma dzisiaj jeszcze.
00:12:06Mimo wszystko.
00:12:07Ty jesteś policja czy prokurator?
00:12:10Tadatusia.
00:12:13No pokaż tutaj, pokaż.
00:12:17No.
00:12:17No.
00:12:21Naprawdę?
00:12:22No.
00:12:22No.
00:12:25No.
00:12:26Wszystkie jak najlepszego, Tomasz.
00:12:28Dziękuję ci, kochana.
00:12:30Co my tu mamy, Jasiek?
00:12:31Popatrz.
00:12:32Ty popatrz.
00:12:33Co?
00:12:34Co to jest?
00:12:35Smartwatch.
00:12:37Będzie ci, ci mierzu, pikawe monitorowanie.
00:12:40A.
00:12:40To jest takie, czekaj.
00:12:41To jest takie, to wszystko, to ten.
00:12:43Ty jak mnie jakaś cholera zacznie brać, to też będzie pikać?
00:12:45Jeszcze jedna wzięła, co?
00:12:50Trzyma, Jasiek.
00:12:56Coś złego się dzieje, Janka.
00:12:58Coś złego się dzieje.
00:13:00No to chyba nie pierwszy raz, nie?
00:13:04No ale to po co ta kurwa do mnie przyszła?
00:13:07Żeby co?
00:13:08Żeby mnie oszukać?
00:13:11Nie, ale słuchaj, Grażyna, może ty iść po prostu do Tomasza?
00:13:14No, no.
00:13:14Bo jak z nim pogadaj, rozwiążę?
00:13:15No nie, no nie.
00:13:16No nie.
00:13:16No nie, no nie.
00:13:16Przecież nie będę z każdą sprawą latała do Tomasza, no coś ty.
00:13:20No, dlaczego?
00:13:21No nie, no nie.
00:13:22Ale ja, ja słuchaj, zniknął jej mąż.
00:13:28Wszyscy myśleli, że jest kochanką, bo ma babę we Wrocławiu.
00:13:31Ale to jak kto?
00:13:33Bernat, przyjaciel ojca.
00:13:35I ta kochanka, potem przyjechała do Bernatowa i się pyta, gdzie on jest?
00:13:41Hej.
00:13:41Hej, słuchajcie.
00:13:45Kurwa, czemu nikt mi nie powiedział, że ojciec miał zawał, co?
00:13:50Jak ktoś się interesował, to wiedział.
00:13:52Ale ty chyba miałeś inne sprawy na głowie, nie?
00:13:57Jestem trzeźwy, tato.
00:13:59Mikołaj jest trzeźwy od 11 miesięcy.
00:14:02No, no.
00:14:04Gratuluję.
00:14:08No, a ten w robocie, tam jak u ciebie?
00:14:12Dobrze.
00:14:13W porządku, właśnie skończyłam duży materiał o siadce pedofilii.
00:14:17No, gruby materiał.
00:14:19Nie, taki, kto zajajacza wiesz, od razu.
00:14:23Grzesiu, tu jakieś baterie są do tego?
00:14:25W środku tam.
00:14:26Eee, wudo.
00:14:30Budzio, wódeczko.
00:14:31Grzesiu, mamusie już wystarczy, herbaty się napijemy, co?
00:14:36No i co tam jeszcze w zyborku słychać, co?
00:14:40Oni się z Wałęsy udaje.
00:14:43To złodziejkę z ratusza chcemy wykurzyć.
00:14:46Już dawno trzeba to było zrobić.
00:14:59Tutaj mam dla ciebie...
00:15:02Znaczy od nas to jest...
00:15:03Wszystkiego najlepszego, tato.
00:15:06Co ty, ojcu łapówkę dajesz?
00:15:08Nie no, all inclusive.
00:15:10Przecież widzę, że jesteś zmęczony.
00:15:13To co wygląda?
00:15:15Nie, no serio mówię, tato, no.
00:15:18Powinieneś trochę odpocząć, więc pomyślałem, że...
00:15:22Kupię wam wakacje.
00:15:24Agata, dwa tygodnie w Tajlandii.
00:15:28Zobaczę, gatka.
00:15:30Tajlandia.
00:15:34Dziękujemy.
00:15:36Dzięki.
00:15:38Nie jesteś nam nic winien.
00:15:40Budzio, wódeczko.
00:15:42Ale ja...
00:15:43Ja nie chcę nic...
00:15:44Nic mam oddawać, tato, no.
00:15:46No, ona się położę, dobrze?
00:15:47Po prostu chciałem...
00:15:51Po prostu chciałem zrobić ci przyjemność.
00:15:54No i zrobiłeś, no.
00:15:55Bardzo fajny pomysł.
00:15:58W ogóle masz fajne pomysły, wiesz.
00:16:06Ostatnio, jak tu byłeś?
00:16:09Ostatnio, jak tu byłeś?
00:16:09W ogóle pamiętasz, kiedy to było?
00:16:13Pamiętasz, jak tu byłeś ostatnio?
00:16:16No, wtedy co...
00:16:18Młodemu, żeś zejwanył hajs.
00:16:23To była komunia Jaszka.
00:16:29No.
00:16:30No.
00:16:30Oddałem mu podwójnie przecież.
00:16:35Dobra, nieważne ani o tym.
00:16:40Przeczytałem ten twój bestseller, wiesz?
00:16:43Fajne.
00:16:47Fajne, bardzo fajne.
00:16:49Wiesz co, najwajniejszy to ten moment,
00:16:52jak piszesz, że biłem twoją matkę.
00:16:54Tomasz...
00:16:54No naprawdę.
00:16:55Proszę Cię.
00:16:56Ten bohater nawet nie nazywa się tak, jak Ty.
00:17:01Czyli to nie jestem ja.
00:17:03Tomasz, proszę Ciebie.
00:17:04A co, nigdy jej nie zajebałeś, nie?
00:17:09Agata, co Ty...
00:17:11Co Ty mnie ściskasz tak?
00:17:23Nawet na pogrzebie matki nie byłeś, kurwa gnoju.
00:17:42Słuchajcie, może porozmawiajmy inaczej, napijmy się herbaty, dobrze?
00:17:48Idziemy.
00:17:52Wszystkiego najlepszego, Toto.
00:18:00A co my już idziecie?
00:18:03A co my już idziecie?
00:18:03Dobranoc.
00:18:04Pa!
00:18:10Już kurwa Tomasz, miałaś się z nim pogodzić.
00:18:18Bez baterii kupiłeś.
00:18:43Nienawidzę go.
00:18:46Kurwa.
00:18:47Jak ja go nienawidzę.
00:18:52Mówisz tak, bo jesteś wściekły Mikołajem.
00:18:54Nie, mówię tak, bo mam tego dosyć.
00:18:57Koniec, kurwa.
00:18:58Nie potrzebuję tego.
00:19:07Sprawdzisz jakiś hotel?
00:19:10Co? Po co?
00:19:13Jeszcze chciałem zobaczyć mamę.
00:19:17Wiesz, że możemy przejechać innym razem?
00:19:23Nie będzie innego razu.
00:19:31Nikołaj, uważam!
00:20:04Nikołaj.
00:20:07Nikołaj.
00:20:09Nikołaj.
00:20:09Co jest człowiek?
00:20:11Kurwa.
00:20:13Musimy zadzwonić po karetkę.
00:20:14A co?
00:20:22Ciało jest zmasakrowane, ale to jest insterna.
00:20:25Krojeramy do tego, że ktoś nie cała.
00:20:55Dobra, to jeszcze raz.
00:20:58I chodźcie samochodem, gadaliście i...
00:21:03Wyjechaliśmy za zakrętu.
00:21:06No i on leżał na jezdni.
00:21:10O i co? No, ledwo go wyminąłem.
00:21:12I od razu potem zadzwoniliśmy.
00:21:17Zapraszam do mnie pana.
00:21:18Ja nie piję.
00:21:22Zapraszam.
00:21:31Tylko jakby pan świeczkę dmuchował.
00:21:34Mocno.
00:21:41Ale jest okej.
00:21:47Dzień dobry.
00:21:49Dzień dobry.
00:22:01Dzień dobry.
00:22:02Dzień dobry.
00:22:03Dzień dobry.
00:22:11Dzień dobry.
00:22:11Ja chcę zobaczyć...
00:22:12Czy to jest...
00:22:13Czy to jest...
00:22:14Kurwę nędz.
00:22:15Chcę zobaczyć czy to mój mąż.
00:22:18Otwórz to.
00:22:18Nie mogę.
00:22:19Otwórz to, kurwa.
00:22:20On jest w ciężkim stanie.
00:22:22To jest Tom.
00:22:25To jest Tom.
00:22:26Tomek.
00:22:30Tomek.
00:22:31No i co, kurwa?
00:22:34Dale się wiesz śmiało ze mnie z Grażyny, że na dupy pojechał?
00:22:37Przestań się denerwować, Tomek.
00:22:39Ja się dopiero kurwa mogę zacząć denerwować.
00:22:43Grażyna.
00:22:46Muszą go zabrać. Zobaczysz go w szpital, dobrze?
00:22:48Ja chciałam tylko zobaczyć go tutaj.
00:22:50Nie gadaj z nim.
00:22:51Ale chciałam...
00:22:51Nie gadaj z nim.
00:22:52Tu? Ale tu?
00:22:58Zabierajcie go.
00:23:13Nic wam nie jest?
00:23:16Wszystko ok.
00:23:25Słuchajcie...
00:23:26Słuchajcie...
00:23:27Jedźcie z nami do domu, możecie spać w pokoju biurki.
00:23:30Słuchajcie...
00:23:40Dobra, Mikołaj.
00:23:44Powiedziałem za dużo.
00:23:47Przepraszam.
00:23:48Słuchajcie...
00:23:51Słuchajcie...
00:24:03Słuchajcie...
00:24:07Słuchajcie...
00:24:10Słuchajcie...
00:24:19Słuchajcie...
00:24:24Słuchajcie...
00:24:25Słuchajcie...
00:24:27Słuchajcie...
00:24:44Słuchajcie...
00:24:51Słuchajcie...
00:24:56Słuchajcie...
00:25:00cooperation...
00:25:01Słuchajcie...
00:25:03...
00:25:14Słuchajcie...
00:25:38Hello.
00:25:41Siema.
00:25:42Siema.
00:25:43Słuchaj, siedzisz?
00:25:44Bo jest naprawdę grubo, mało kto tak ma.
00:25:47Jak grubo?
00:25:48Sprzedaliśmy dwa dodruki, łącznie jest ponad 100 tysięcy, a ja negocjuję umowę na prawa do adaptacji.
00:25:54A ty zaraz będziesz bogaty, chłopie.
00:25:56To twoja wina czarodziwia.
00:25:58Tylko, że pojawiają się na forach opinie, że to nieprawda, że to nie jest na faktach.
00:26:04Ale o co ci chodzi?
00:26:06No o to mi chodzi, że nie wszyscy ci wierzą, że to na faktach.
00:26:09Ale to jest na faktach.
00:26:10Wszystko co jest napisane w tej książce, to jest prawda.
00:26:12Jak ktoś w to nie wierzy, to już jest jego sprawa.
00:26:15Jak sobie możesz wyobrazić, oczywiście wszyscy są tu na mnie totalnie wkurwieni.
00:26:19Słuchaj, żeby zaraz cała Polska nie była na ciebie wkurwiona.
00:26:22No jak dla mnie może być wkurwiona, byleby tylko kupili moją książkę.
00:26:26Stary, w sumie to ja szykuję dodruk.
00:26:29No, na razie, pa.
00:26:31Trzymaj się.
00:26:58Czego pan od niego chce?
00:27:00Właściwie to nie wiem.
00:27:02Nie widziałem go od wielu lat.
00:27:04Za wiele to pan się od niego nie dowie.
00:27:07Masłowski nie ma zbyt dużego kontaktu z rzeczywistością.
00:27:10Od kiedy?
00:27:12Od kiedy tu jest?
00:27:15Przez to, co zrobił.
00:27:16Nie wiem.
00:27:17Nie ma nawet jak się tego dowiedzieć.
00:27:19Masłowski to czarna dziura.
00:27:21Wie pani, kiedyś zanim to się stało, to był naprawdę pogodny chłopak.
00:27:57Co oni ci zrobili, stary?
00:28:03Bizmo?
00:28:05Pamiętasz mnie?
00:28:07To ja Mikołaj.
00:28:22Pamiętasz mnie...
00:28:42Pamiętasz mnie...
00:28:46Część HAVE ich zachęstrasie.
00:28:49Yes.
00:28:50No.
00:28:53You always had to talk with them, right?
00:28:55Seba.
00:29:11You're a talent, stary.
00:29:13You're a real animal.
00:29:25You're a real animal.
00:29:26What do you think?
00:29:31No.
00:29:33No.
00:29:34No, no.
00:29:44A skąd to masz?
00:29:52Hmm?
00:29:53Kto ci to kupił?
00:29:59A to?
00:30:04Wysłałeś mi to.
00:30:07Z...
00:30:11Z...
00:30:13Z...
00:30:13O Jezu.
00:30:15Zł...
00:30:15Złój pomysł.
00:30:17No raczej.
00:30:32I don't know what you're saying, but I don't know what you're saying.
00:30:49What?
00:30:56Two...
00:30:59One...
00:31:01Eight...
00:31:08Daddy!
00:31:10What?
00:31:11Daddy, two, one, eight!
00:31:18Two...
00:31:21One...
00:31:23Eight...
00:31:27Two...
00:31:28One...
00:31:30Eight...
00:31:31Eight...
00:31:33Two...
00:31:35One...
00:31:37Eight...
00:31:42Eight...
00:31:43Eight...
00:31:45Co, porozmawiał sobie pan?
00:31:46Mamy!
00:31:48Ja przepraszam.
00:31:49On po prostu napisał do mnie list.
00:31:51Masłowski.
00:31:52Chyba nie mówimy o tym samym człowieku.
00:31:59Panie Głowacki.
00:32:01Masłowski nie jest w stanie ani pisać, ani czytać, ani liczyć.
00:32:04On jest umysłowo na poziomie trzylatka.
00:32:07Przynajmniej był, kiedy jeszcze był z nim jakikolwiek kontakt.
00:32:11Czego pan się spodziewa?
00:32:14Nie wiem.
00:32:16Bardzo pani dziękuję.
00:32:20Przepraszam za... za kłopot.
00:32:22Do widzenia.
00:32:45ошty...
00:33:02Gel plus się nie są...
00:33:08Oczai w
00:33:09..
00:33:09Clare
00:33:12with every second.
00:33:14Precyzyjnie.
00:33:15Good morning.
00:33:37Cześć.
00:33:38Chodna?
00:33:40No.
00:33:42Podasz masło?
00:33:47Rzadka czy ścięta?
00:33:50Średnio.
00:34:08Widział pan gdzieś Mikołaja?
00:34:12Nie mów do mnie pan.
00:34:16A jak mam mówić?
00:34:21Może być tato.
00:34:24To się chyba za rzadko widujemy.
00:34:30Okroisz chleb?
00:34:35Nie wiem gdzie jest Mikołaj, ale chyba gdzieś pojechał, bo nie widzę waszego auta.
00:34:39Dzień dobry kochany.
00:34:41Coś?
00:34:46Ktoś tu na pojedzie z nami?
00:34:48A dokąd?
00:34:48Do szpitala?
00:34:52Do Filipa Abernata?
00:34:58Dzień dobry.
00:35:03Dzień dobry.
00:35:06Dzień dobry.
00:35:09Dzień dobry.
00:35:10Dzień dobry.
00:35:12Dzień dobry.
00:35:14Dzień dobry.
00:35:15Bardzo źle.
00:35:17Był pobity.
00:35:19Torturowany do tego.
00:35:21Skrajne odwodnienie.
00:35:23Potemnia cudrze.
00:35:29Coś mówił? Kto mu to zrobił?
00:35:31Tomek.
00:35:32On jest sztucznie podtrzymywany.
00:35:35Nie prędko coś powie, o ile w ogóle.
00:35:39Możemy wejść do niego?
00:35:40Nie.
00:35:41Jest w izolatce. Ma sepsa.
00:35:45Idź do Grażyny.
00:35:53Ty coś masz?
00:35:57Gadałem z tą jego kochanką ze Szczytnych.
00:35:59Napompowałem, no.
00:36:02Potwierdziłem, że Bernata nie było u mnie od miesiąca.
00:36:04I że owszem miał przyjechać i zabrać ją na tę Malta,
00:36:09a nigdy się nie stawił.
00:36:12A, no i potwierdziła, że była u niej.
00:36:21Może on sam się tak urządził?
00:36:23Sam?
00:36:24No nie wiem, narąbał się w razie, dostał hipoterek.
00:36:26Kurwa, sam sobie nogi związał z odrutem?
00:36:28Kurwa, sobie zęby wybił sam?
00:36:30Tomek, spokojnie.
00:36:31Idę zajarać. Pogadamy, jak się spokojnie.
00:36:34Spokojnie.
00:36:34Spokojnie.
00:37:03Teść to furiat.
00:37:12I na to miasto to jest całkiem normalne.
00:37:19Co panu powiedziała ta kochanka?
00:37:25Co temat sobie pani znalazła?
00:37:28Nie wiem.
00:37:30Ale też ma swoje podejrzenia.
00:37:33To niech o nich sam pani opowie.
00:37:36Ja nie mam wpływu na to, jak Tomek myśli.
00:37:40Ale ta kobieta nic mi nie powiedziała.
00:37:43W ogóle nikt mi nic nie powiedział, z czego mówiąc.
00:37:52I co?
00:37:53Wszyscy myśleli, że jest na urlopie?
00:37:56Kadrowy z Berpolu dostał od niego smsa, że Bernard wylatuje na wakacje.
00:38:01Ale ta kochanka o niczym nie wiedziała, nie miała biletu.
00:38:04Szczęść Boże!
00:38:06Nic.
00:38:08A wy co?
00:38:10Nawet nie przyjęliście zgłoszenia o zaginięciu?
00:38:16Nic, muszę lecieć.
00:38:18Robota wzywa.
00:38:18Co?
00:38:28Może to cyganie.
00:38:30Może to ruskie.
00:38:31A może rzeczy, o których nie masz pojęcia, co?
00:38:33Ja wiem, o co się gra toczyła.
00:38:34I ty też dobrze wiesz.
00:38:36I ja wiem, co my chcemy zrobić.
00:38:38I w jakim celu.
00:38:40Tomek.
00:38:42Ty mnie jak wroga traktujesz.
00:38:45A przecież to mój brat.
00:38:48Rodzony.
00:38:51Muszę być zrobił.
00:38:53Zaoczciwość w zyborku.
00:38:54Powiedział coś mocnego.
00:38:56To by było poparcie.
00:39:18Tak.
00:39:38Słyszałaś?
00:39:41I pokryta.
00:39:46To co się tutaj właściwie dzieje?
00:39:53W zyborku jest układ.
00:39:54I my z nim walczymy.
00:39:57Byli bandyci.
00:39:59Burmistrzowa, która im je z ręki.
00:40:02Zresztą jest taka sama jak oni.
00:40:05I teraz ten Niemiec, Kalt, który też tu jakieś swoje bandyckie pieniądze bierze.
00:40:15Teraz chcą pobudować luksusowy hotel nad jeziorem.
00:40:20W tym mieście wszystko się rozwala. Rozumiesz, tu nic nie działa.
00:40:24Dziura na dziurę.
00:40:25A oni hotel luksusowy budują.
00:40:32Bernard nie chciał im oddać dzierżawy pod tę działkę.
00:40:38I oni kłowały za to.
00:40:41Justyna, ci ludzie są gorsi od zwierząt.
00:40:48Nie odpuszczyli.
00:41:10Dlaczego ty mi o tym wcześniej nie powiedziałeś, co?
00:41:13Przepraszam, bo jestem skołowany.
00:41:15Z tym zawsze się wkręcasz w takie rzeczy.
00:41:17To, że ktoś cię szantażuje, mam się nie wkręcać?
00:41:19Ale to nie jest on, ten facet to jest warzywa.
00:41:22Mamy ze sobą rozmawiać.
00:41:24Po co ta terapia? Po co to wszystko?
00:41:28Dałem dupy, przepraszam.
00:41:32Nie wiem, może jakiś pojebany fan robi sobie z ciebie jaja?
00:41:36Pojebany fan nie wiedziałby, w którym szpitalu jest gizmo.
00:41:38A to jest do sprawdzenia w pięć minut.
00:41:41Coś...
00:41:41Obiad zjemy razem. Agata coś zrobi.
00:41:50Niebywałe.
00:41:52Może byście zostali na obiad?
00:41:54Czy w ogóle jesteście głodni?
00:41:57Nie, Agata zrobi obiad i kurwa koniec gadki.
00:42:07Kołaj.
00:42:08Co?
00:42:08On nie chce źle.
00:42:09O czym ty mówisz?
00:42:11Twój ojciec, no.
00:42:12Mam wrażenie, że on nie chce źle.
00:42:15Przestań się na niego nabierać.
00:42:18Obcy ludzie zawsze byli nim zafascynowani.
00:42:20Nie wiem dlaczego.
00:42:21Może po prostu był dla nich ludzki.
00:42:24Przeciwieństwie do nas.
00:42:26No ja chyba nie jestem obca, co?
00:42:30Bu...
00:42:33Pożegnam się z Grześkiem, okej?
00:42:36Pożegnam się do domu.
00:42:39Pożegnam się do domu.
00:43:06Pożegnam się do domu.
00:43:12Pożegnam się do domu.
00:43:12Ja nie wiem. Jak to możesz tutaj wytrzymać, serio?
00:43:21Do you remember when we went to Billard to Maciusia in Kęciapie, where he had a cassette and a stół.
00:43:33And then we played a lot, and we started to get started. Do you remember that?
00:43:37Yes, that was the case. Then you just got a little bit. You just got a little bit of a
00:43:43stick to the back.
00:43:48And I just got it. What was that? I got it from the back.
00:44:00You too?
00:44:04You too?
00:44:07Blady.
00:44:13I have to say it's just plain.
00:44:18I've never been able to be zdolny like you.
00:44:20Zdolny?
00:44:21No, no, no, no, no, no.
00:44:23No, jakby jak zwał tak zwał.
00:44:26Czy tu studiowałem to tu coś tam, no pamiętasz.
00:44:30Wrocław, potem Irlandia.
00:44:32Ale ja przynajmniej nigdy nie udawałem
00:44:33kogoś kim nie jestem.
00:44:43Dobra.
00:44:47Ej, ej, kurdera do... ej, dobra, brat
00:44:50What?
00:44:53Bluzy.
00:45:01Tomek said that you are with us.
00:45:03No, he said that.
00:45:06Thank you, you invited us.
00:45:09I do what I can do.
00:45:11You know how I am.
00:45:14Trzymaj się i...
00:45:16...and...
00:45:21...and...
00:45:21Boże, jak to jest piękny.
00:45:23Aż się nie chce wyjeżdżać, nie?
00:45:30Co, nie jedziemy na komendę?
00:45:33Jeszcze chciałem odwiedzić mamę.
00:45:42Dobry.
00:45:43Dzień dobry.
00:45:47Bukiet tych białych poproszę.
00:45:50Albo w sumie dwa bukiety.
00:46:00Macieś, tak? Dobrze pamiętam.
00:46:04Do ojca przyjechałeś?
00:46:09No, można tak powiedzieć.
00:46:17Ty...
00:46:18Ja nie czytałem tego twojego dzieła.
00:46:21Ale ludzie gadają, żeś tam kurwa ładnie pokolorował.
00:46:25Jacy ludzie?
00:46:28Ja mam nadzieję, że on mnie mista minął.
00:46:32O tobie?
00:46:35A co ja mógłbym o tobie napisać, co?
00:46:41Przecież ty zwykły szarak byłeś.
00:46:47Za dawnych czasów byś mi tak nie zapyskował, wiesz, misiaczko?
00:46:54Dawne czasy to były dawne czasy.
00:46:57Zdrowia.
00:47:04Zdrowia, zdrowia!
00:47:06I dla szanownej pani z Warszawy też.
00:47:08I dla szanowni pani z Warszawy też.
00:47:09Zdrowia, zdrowia!
00:47:10Zdrowia, zdrowia!
00:47:23Wszyscy, zdrowia!
00:47:28Cześć, Mamo.
00:47:36Are you the same?
00:47:57Okay, let's go.
00:48:00Let's go.
00:48:14To ona?
00:48:17No.
00:48:18Blisko leżył.
00:48:23Chyba pomyliliście grób.
00:48:27To znaczy, ja znałem Darię.
00:48:30Wiem.
00:48:33Mikołaj Głowacki.
00:48:35To też wiem.
00:48:39Ja te kwiaty do wazonów stawię, żeby nie zwiędły.
00:48:43Jeśli to nie jest kłopot.
00:48:48Wiem.
00:48:48Wiem.
00:48:48Wiem.
00:49:14Wiem.
00:49:15Wiem.
00:49:16Cześć.
00:49:18Czekałem na was.
00:49:22Co ty tutaj robisz?
00:49:27Wiem.
00:49:27Wolę tu być na wszelkie wypalenie.
00:49:40Tak.
00:49:42Mikołaj Głowacka zapraszam.
00:49:56To co, zastaniesz się na obiad?
00:49:58Czy jedziecie po tym wszystkim?
00:49:59Nie, my wracamy do Warszawy.
00:50:08A proszę mi powiedzieć.
00:50:10Znała pani poszkodowanego?
00:50:13Nie bez go.
00:50:15No przyjaźnił się z pani teścią.
00:50:18Słabo znam życie teścią.
00:50:21Nie jesteśmy blisko.
00:50:21A to mieszkanie teraz, co mieszkacie, to w kredycie macie?
00:50:27Wynajmujemy.
00:50:29O coś się chyba nie opłaca, nie?
00:50:33A gdzie to jest jakiś bank?
00:50:35Pójdę, wezmę kredyt.
00:50:37Byłeś zadowolony?
00:50:40Co sugeruje panu, że ja coś wiem o tym porwaniu?
00:50:45Jakim porwaniu?
00:50:47My nawet nie wiemy, czy Bernard został porwany.
00:50:58O pierdola.
00:51:02Zapraszam.
00:51:07Nikołaj.
00:51:12Dzięki, że przyjechaliście.
00:51:20Nikołaj.
00:51:30Dzięki.
00:51:35Dobrej drogi, jakby co to.
00:51:39Wiem kto to oczywiście. Trzymałem się kiedyś z jego synem.
00:51:45Teraz już nie?
00:51:47Teraz już nie.
00:51:50Ale skoro jego ojciec wpadł pod moje koła, no to może odnowimy znajomość.
00:51:56Kumentant ma na myśli, że...
00:51:58Ja rozumiem po polsku.
00:52:02A co robisz w zborku?
00:52:07Przyjechałem na urodziny ojca.
00:52:11Tylko tyle?
00:52:12A to za mało?
00:52:15W sumie to właściwie chyba wszystko.
00:52:18A nie.
00:52:21Jest jeszcze jedna sprawa.
00:52:32Podbiszesz mi książkę?
00:52:35No co, że tak patrzysz?
00:52:38Przecież znany pisarz jesteś, nie?
00:52:41To chyba jest pan moim jedynym panem z zborku.
00:52:44A mnie się wydaje, że to wszyscy czytali.
00:52:48Tylko nikt się do tego nie przyznaje.
00:52:57No jedno nosie.
00:53:15Już nie ma odwiedzień.
00:53:17Trwa obchód.
00:53:21Jak pani to jest bardzo ważna sprawa.
00:53:24A co ja mogę?
00:53:26Co tam się dzieje?
00:53:28Ktoś u Masłowskiego chce?
00:53:29Nie otwieraj.
00:53:33Proszę Państwa!
00:53:34Ało!
00:53:35Nie warto wchodzić!
00:53:37Nie, nie, nie.
00:53:39Nie, nie, nie.
00:53:43Nie, nie, nie!
00:53:50Nie, nie!
00:53:56Nie!
00:53:56Nie, nie!
00:53:57Nie, nie, nie!
00:53:59Nie, nie, nie, nie!
00:53:59Nie żyję.
00:54:02Przegryzł sobie żyły.
00:54:13Please.
00:54:42Please.
00:55:14Please.
00:55:34Please.
00:56:04Please.
00:56:36Please.
00:57:07Please.
00:57:41Please.
00:58:10Please.
00:58:41Please.
00:59:11Please.
00:59:36Please.
01:00:06Please.
01:00:38Please.
Comments

Recommended