Skip to playerSkip to main content
  • 23 minutes ago
Transcript
00:00KONIEC
00:30Zobaczysz, to jest całkiem łatwe.
00:35Nie wierzę, wymyśl coś lepszego.
00:37Nie widzę innego rozwiązania. Sytuacja musi być rozwiązana. Zgadzasz się?
00:40Tak, ale nie w ten sposób.
00:42Masz jakiś inny, lepszy pomysł?
00:43Nie, na razie nie, ale jeżeli...
00:45Zobacz, podejdę do tego faceta przy barze.
00:48Zobaczysz, to jest tylko kwestia ceny.
00:55Przepraszam bardzo.
01:00Proszę.
01:05Nie, dziękuję, nie palę.
01:07Chce pan zarobić trochę?
01:10Usługa niecodzienna, ale dobrze płatna.
01:12Powiedzmy jakieś...
01:13Warunki są zresztą do omówienia.
01:17O co chodzi?
01:18To taka drobna sprawa. Uda się pan pod wskazany adres.
01:21Dostanie pan ode mnie klucz.
01:23Wejdzie pan tylko do holu.
01:25Tak.
01:28Przepraszam.
01:29Usiądziemy może.
01:30Po prawej stronie od wejścia jest komódka.
01:32Na niej znajduje się figurka gipsowa.
01:36Weźmie pan tę figurkę i przyniesie tu.
01:37I to już jest wszystko.
01:39A mieszkanie jest puste?
01:40Oczywiście puste.
01:42A sąsiedzi?
01:44To jest willa, domek dwurodinny.
01:45Jest wprawdzie sąsiadka, ale nie wścibska.
01:47Nie napotka pan żadnych trudności.
01:50A gdyby?
01:51To się pan z nimi upora.
01:52Właśnie za to panu płacę.
01:54Tak, to znaczy jakby w mieszkaniu byłby ktoś, to...
02:00Widzicie pan, jak się panu zdaje, dlaczego ja angażuję akurat pana?
02:04Pan mi wygląda na takiego, który nie cofnie się przed niczym.
02:07A być może.
02:10Jaki tam jest adres?
02:11Fidelberga 31.
02:12Narysuje pan plan.
02:14Wejście z ulicy na schodki.
02:16Tu jest taki taras.
02:23Na lewo wejście do mieszkania.
02:25Proszę, tu jest kluczyk.
02:27Mała zaliczka.
02:29Proszę.
02:31Jakbym tak prosto z tym wszystkim poszedł na milicję?
02:34Dam sobie radę.
02:35Jestem przygotowany na tę okoliczność.
02:39No dobrze.
02:46No i co?
02:55Czy jesteś całkiem pewien, że mieszkanie jest puste?
02:58Oczywiście.
02:58Moja żona jest w Łowiczu.
03:01Na twoim miejscu wolabym się jednak upewnić.
03:04Bo jeżeli Alicja jest w domu, facet może ją przestraszyć.
03:07Co najmniej przestraszyć.
03:09Człowieku, Alicja będzie zamordowana.
03:12A owszem, uduszona za trzy kwadrans o kilkadziesiąt kilometrów stąd.
03:17Przez Otella na scenie.
03:20Oczywiście, jeżeli zechce wrócić po przedstawieniu,
03:22będzie tu najwcześniej po północy.
03:25Jeżeli chcesz, zadzwoni.
03:26Proszę bardzo.
03:26Nikt się nie zgłosi, bo nikogo nie ma w mieszkaniu.
03:29Ale wiesz co?
03:30Mogę zadzwonić do sąsiadki.
03:32Nie mówiłem?
03:51Halo?
04:01Pani Stankiewiczowa?
04:02Tu na Wrocki, moi uszanowani pani.
04:05Może pani rzuci okiem, czy przypadkiem moja żona nie wróciła?
04:08Ależ oczywiście wiem, że jest w Łowiczu.
04:09Tak.
04:11Dzwoniłem, nikt się nie zgłasza,
04:12ale aparat może być zepsuty, czy co, bo ja wiem.
04:15Niech pani tylko łaskawie rzuci okiem,
04:17czy u nas się nie świeci w mieszkaniu.
04:19Zaczekam.
04:20Słucham?
04:29Ciemno w mieszkaniu.
04:30No to nie wróciła w takim razie.
04:31Dziękuję.
04:32Jeszcze raz przepraszam.
04:33Proszę pani, być może, że przyjdzie na Fidelberga facet,
04:36którego posłałem po coś do nas do mieszkania.
04:38Niech pani nie podnosi alarmu.
04:39To zupełnie drobna sprawa.
04:40Tak?
04:41Dziękuję.
04:42Do widzenia.
04:43Kłaniam się.
04:45No, w ten sposób baba nie ruszy się nawet od okna
04:48i będziemy mieli świadka.
04:49Facet przyniesie figurkę i wyjdzie na moje.
04:52Czy tak?
04:53Diabła tam przyniesie.
04:55Nawet jeżeli weźmie figurkę, to nie po to, żeby ci ją oddać.
04:58Będzie w niej szukał dolarów.
05:00I klucze diabli wzięli.
05:01Mam drugi.
05:02Zawsze jest na tarasie pod słomianką.
05:04A figurka nie jest mi do szczęścia potrzebna.
05:06Chodzi tylko o to, a żeby znikła z mieszkania.
05:08Wtedy wyjdzie na moje, nie?
05:09Panie, wiesz co?
05:11Zamów na wszelki wypadek Łowicz.
05:14Upewnimy się, że Alicja jest w bezpiecznej odległości.
05:16muzyka
05:33muzyka
05:38muzyka
05:43muzyka
05:52muzyka
05:56muzyka
06:00muzyka
06:04Czy to dom kolejarza w Łowiczu?
06:26U was dzisiaj gra teatr powszechny.
06:27Niech pan poprosi do telefonu panią Nawrocką.
06:30Jeżeli ona jest na scenie, to niech podejdzie jakiś inny aktor.
06:35Co?
06:36Jak to?
06:39Czy jest pan tego pewien?
06:53No i co?
06:55Nie ma przedstawienia odwołane.
06:58Nikogo z teatru nie ma w domu kolejarza.
07:00Co to znaczy?
07:12Lepiej niech pan tego nie dotyka.
07:14Pan upadzka leczył się?
07:16Przecież to krew.
07:17Tak.
07:18Jeszcze się zobaczymy.
07:19A nie mówiłem?
07:23Panowie do kąta.
07:41Ja tu mieszkam. Nazywam się Nawrocki.
07:43Proszę, proszę.
07:43Proszę.
07:43Proszę.
07:44Proszę.
07:46Przepraszam.
08:02Doktorze, chwileczkę.
08:03To nie jest moja żona.
08:23To nie Alicja.
08:25Zna pan tę kobietę?
08:26Nie znam.
08:26A pan kto jest?
08:30Jestem przyjacielem Nawrockiego.
08:32Nazywam się Gajda.
08:33Aha.
08:34Miała przy sobie legitymację na nazwisko
08:37Rozalii Karaś.
08:39Zamieszkałej w Brzezinach.
08:41Pielęgniarki w ośrodku zdrowia.
08:44Może mi pan wyjaśni, skąd się tutaj wzięła?
08:47Nie mam pojęcia.
08:49Nigdy się z nią nie zetknąłem.
08:50Nie znam tego nazwiska.
08:52Proszę, tędy.
08:55Co się tutaj dzieje?
08:57Ja mieszkam tutaj obok.
08:58Stankiewiczowa moje nazwisko.
09:01A!
09:04Ona nie żyje?
09:06Kto to jest?
09:08Rozalia Karaś.
09:09Pielęgniarka w ośrodku zdrowia w Brzezinę.
09:12Pani ją zna?
09:16Nie.
09:16A to na pewno jakaś znajoma państwa Nawrockich.
09:21Czy pani była dziś wieczorem w domu?
09:23Nie.
09:24Wróciłam niedawno z inspekcji w PGE, że jestem inspektorką rolną.
09:28Inżynierak rolną.
09:29W domu jestem od godziny.
09:31Widziała pani tę kobietę wchodzącą tutaj?
09:33Nie.
09:35Ale widziałam mężczyznę około pół godziny temu.
09:38Kto to był?
09:39Ja nie wiem, ale...
09:41Ale zapewne pan Nawrocki będzie wiedział.
09:43Dzwonił do mnie przed pół godziną, że posyła kogoś do swojego mieszkania.
09:47To prawda?
09:47Posyłał pan kogoś tutaj?
09:52W jakim celu?
09:54Jak panu powiem, to i tak pan w to nie uwierzy.
09:59Pan jest literatem, nie Nawrocki.
10:01Co pan pisze?
10:01Już panu mówiłem, głównie powieści kryminalne, a także scenariusze filmowe.
10:06Tak.
10:07A jak to było w tym barze?
10:10Nawrocki umówił się ze mną, żeby mi opowiedzieć swój nowy scenariusz.
10:13A po co?
10:15Jestem reżyserem.
10:16Nakręciłem już dwa scenariusze.
10:17Nawrockiego ten miał być trzeci.
10:19No i co dalej?
10:21Miałem zastrzeżenia.
10:23Jego pomysł z wynajętym mordercą wydał mi się sztuczny.
10:25Bo tam występował mordercę za pieniądze, rozumie pan.
10:29Modne to, ale nie życiowe moim zdaniem.
10:32No bo kto się podejmie takich rzeczy?
10:34Powiedziałem mu, że trudno nawet złodzenia wynająć tak na poczekaniu za pieniądze.
10:37On powiedział, że wprost przeciwnie, że rzecz jest łatwa.
10:40Na dowód powiedział, podejdę do pierwszego lepszego faceta i zaproponuję mu.
10:43A tam właśnie w barze siedział jakiś facet za gazetą.
10:46Nawrocki powiedział, jeżeli ten się zgodzi, to się chyba przekonasz.
10:49No i podszedł do tego faceta.
10:51Dałem mu klucz, mało zaliczkę i kazałem przynieść z mieszkania gipsową figurkę,
10:55która wstała u nas na komodzie.
10:56Wie pan, takie gipsowe brzydactwo, które dostaliśmy kiedyś w prezencie.
11:00Ode mnie.
11:01Przepraszam bardzo.
11:02Proszę.
11:02Facet zgodził się i poszedł.
11:04Wiedziałem, że mieszkanie jest puste.
11:05Poza tym dzwoniłem do pani Stankiewiczowej, prosiłem, żeby zobaczyła,
11:08czy u nas w oknach się nie świeci.
11:09A jak pan wytłumaczy obecność zwłok w swoim mieszkaniu?
11:12Dziś pan, to jest taka sprawa.
11:14Ta kobieta musiała dostać się tam pod moją nieobecność, nie wiem w jakim celu.
11:17Drugi klucz jest zawsze pod Słomianką.
11:19Otworzyła sobie tym kluczem i weszła.
11:21W tym momencie musiał przyjść ten posłany.
11:24No i właśnie zastał ją w mieszkaniu.
11:25Widocznie był przygotowany na wszystko, żeby tylko zdobyć tę figurkę.
11:29Tak.
11:29Tak, no i stało się.
11:31To był tragiczny zbieg okoliczności.
11:32Nigdy sobie tego nie wybaczył.
11:34A czy poznałby pan tego człowieka?
11:37Tak, na pewno.
11:39A pan?
11:40No naturalnie.
11:41A pani?
11:42Myślę, że tak.
11:43Chociaż na tarasie było dosyć.
11:48To ten!
11:50Tak, to on.
11:51To on.
11:52A zatem jest ujęty.
11:53Czy przyznał się?
11:54Nie.
11:55To jest kapitan Sowa.
11:57Inspektor służby kryminalnej.
12:03Mówiąc językiem bardziej przystępnym dla Lejka.
12:07Rana tłuczona głowy połączona ze złamaniem pokrywy czaszki.
12:13Denatka została uderzona w głowę tępym narzędziem z wielką siłą.
12:19Wpadając doznała dodatkowych obrażeń jak otarcie naskórka na kolanach i łokciu.
12:26Przytomność straciła od razu, ale mogła jeszcze żyć przez jakiś czas po tym uderzeniu.
12:31Zakończyła życie między godziną dwudziestą a dwudziestą pierwszą przypuszczalnie.
12:38To jest niespełna w godzinę, nim pan ją znalazł w tym mieszkaniu.
12:42A czy mogła być uderzona łabędziem?
12:44No wie pan tą gipsową figurką.
12:48Wątpię.
12:50Myślę, że to było narzędzie bardziej okazałe.
12:55Znalazłem rozbitą figurkę w holu na podłodze.
12:59Rozbitą i zakrwawioną.
13:02A być może odbyła się tam walka i figurka została strącona.
13:06A potem morderca zaniósł trupa do pokoju.
13:09Która godzina była na zegarku?
13:11Nie znaleziono przy niej zegarka.
13:13Jak to przecież jest wyraźny ślad.
13:16Zauważyłem ten ślad przy oględzinach.
13:18Bardzo wyraźny na opalonej ręce.
13:21Opalenizna od lampy kwarcowej.
13:25Zresztą dostaniecie niebawem protokół w sekcji.
13:36Umawialiśmy się, że nie będziemy palić, prawda?
13:38Jak ja mogę wytrzymać, tym bardziej ty.
13:39Przyznaj się.
13:44Myślałeś, że on ciebie angażuje do zrabowania figurki?
13:46Myślałeś, że w środku znajdziesz brylanty z kradzieży albo szpiegowskie mikrofilmy, jak w powieści?
13:52Nie, nie. Ja czułem, że to jest lipa.
13:55Ale coś mnie korciło, żeby iść.
13:57No i poszedłem.
13:58No i widzisz, jak to nigdy nic nie wiadomo.
14:00Wierzysz w ten zbieg okoliczności?
14:03Że tu niewinny scenariusz, fikcja, kretyński zakład, a w mieszkaniu autentyczny trup, który nie ma z tym nic wspólnego?
14:10A jaki związek na pewno istnieje tylko.
14:13Jaki?
14:13To mogło być tak.
14:17Nawrocki zabił tę kobietę.
14:20Potem nie wiedział, jak pozbyć się zwłok.
14:23Umówił się z Gajdą, wymyślił na poczekaniu scenariusz.
14:28Założyli się.
14:29Nawrocki posłał na Fittelberga, pierwszego lepszego faceta, który dał się na to namówić.
14:35Stankiewiczowa widziała, jak facet wchodził do mieszkania.
14:40No i automatycznie gość był podejrzany.
14:43A Nawrocki miał na to swoje tłumaczenie, że angażował złodzieja na nim.
14:49Wszystko wypasowało.
14:51Tylko nie ma motywu.
14:54Wygląda na to, że rzeczywiście ten Nawrocki nie miał z Rozalią karać nic wspólnego.
15:00Istnieją morderstwa bez motywu.
15:03Tak, te są najtrudniejsze do wyświetlenia.
15:07A z wyjątkiem przypadków, kiedy narzędzie działania jest tak znaczne, jak tym razem.
15:13To utrudnia wszystko.
15:16Jest Nawrocka.
15:17Stankiewicza już tu czeka.
15:19A niech czeka.
15:20Nawrocka bardziej atrakcyjna, zobacz.
15:26Nie znaliśmy jej.
15:28Mój mąż jest niewinny.
15:30Pani była wczoraj w Łowiczu.
15:32Przez cały dzień, proszę bardzo.
15:34Tak, jesteśmy w Łowiczu na gościnnych występach.
15:36Dezdemona to moja ulubiona rola.
15:38Nie wiem, czy panowie mieli okazję widzieć mnie w tym.
15:40Anio, mieszkamy się wybrać.
15:42Choćby do Łowicza.
15:44Od przyszłego tygodnia Otello pójdzie z powrotem w powszechnym.
15:47Mogę służyć biletami.
15:48Mój kolega Albin jest wielbicielem Melpomeny.
15:52Jeśli on nie idzie, skoro zabójstwo Dezdemonu zostało wyjaśnione.
15:54Przepraszam.
15:56Więc pojechała pani do Łowicza i miało się tam odbyć przedstawienie.
15:59Ale się nie odbyło.
16:01Ja go zachorował spektakl i został odwołany.
16:04Tak, wobec tego pani siadła do samochodu i wróciła do domu, tak?
16:07Nie, dlaczego?
16:08No bo co robić w Łowiczu?
16:11Mam tam przyjaciół.
16:13W domu nikt na mnie nie czekał.
16:15Mąż nie mógł wiedzieć, że spektakl będzie odwołany.
16:18Przypuszczałam, że w charakterze słomianego wdowca pójdzie odwiedzić kilka lokali gastronomicznych.
16:23On to zawsze robi, ile razy zostaje sam.
16:25Nie miałam po co się śpieszyć.
16:27Poszłam więc do przyjaciół z wizytą.
16:30Następnie wróciłam do hotelu.
16:32Wyspałam się.
16:33Tutaj przyjechałam przed godziną.
16:35Miałam być u dentysty, a na wieczór z powrotem do Łowicza.
16:40W domu spadła na mnie wiadomość o tej nieszczęśliwej kobiecie.
16:43Zupełnie nie wiem, co o tym myśleć.
16:45Mąż powiedział mi, że panowie chcą się ze mną widzieć,
16:47a także dzwoniono stąd, że mam się udać do prosektorium, żeby rozpoznać zwłoki.
16:54Poszłam więc zaraz.
16:56Był tam ktoś od was bardzo uprzejmy.
16:59Rozumiał, że to nie jest przyjemność i że mogę być zdenerwowana.
17:03Pokazali mi ją.
17:04Nie, nigdy w życiu jej nie widziałam.
17:08A co pani robiła wczoraj wieczorem między godziną dwudziestą a dwudziestą pierwszą?
17:12Ja? Byłam w Łowiczu. Przecież pan wie.
17:15Tak.
17:16A czy może ktoś poświadczyć?
17:19Naturalnie.
17:20Cały hotel.
17:21Między godziną ósmo a dziewiątą wieczorem leżałam na łóżku w swoim pokoju w hotelu
17:25z maseczką borowinową na twarzy, jeżeli pan chce znać szczegóły.
17:30Z maseczką.
17:31A czy w tym czasie ktoś w pokoju był?
17:36Może ktoś z kolegów?
17:38Pokojówka?
17:39Pan nie jest żonaty, prawda?
17:41Nie wie pan o tym, że kobieta z borowiną na twarzy nie pokaże się nikomu.
17:45Nie otworzy drzwi, choćby na budynek upadła bomba.
17:47Wywiesiłam kartkę, nie przeszkadzać.
17:51Nie, nikt mnie w tym czasie nie widział.
17:53O której wieczorem poszła pani do znajomych na kolację?
17:56Dokładnie nie pamiętam.
18:01Koło dziesiątej oni prosili na późną kolację.
18:05Po to dziękuję.
18:07To już wszystko?
18:08Jeżeli pani nie chce nam nic więcej powiedzieć.
18:11No jak to nie chce?
18:14Jak nam coś padnie do głowy, to będziemy w kontakcie z panią.
18:17Proszę bardzo.
18:18Do widzenia.
18:18Chciała nam jeszcze coś powiedzieć. Może ważnego.
18:28Chciała mieć więcej tekstu.
18:30Chciała być dłużej na scenie.
18:36To się okaże, czy była w Łowiczu.
18:38Mogła wywiesić kartkę, nie przeszkadzać, na drzwiach pokoju, w którym jej wcale nie było.
18:42Przedtem około godziny trzeciej po południu dowiedziała się, że spektakl został odwołany.
18:51Między trzecią a dziesiątą, to jest wtedy, kiedy poszła na kolację do znajomych, śmiało mogła obrócić w to mi z powrotem, nawet kilka razów.
19:00Chcesz powiedzieć, że działała z premedytacją?
19:03Nie wiem.
19:04Zastanawiam się właśnie.
19:05No, powiedzmy, że zadzwoniła Złowicza do Brzezin, do tej Karaś i umówiła się z nią w swoim mieszkaniu.
19:18Wiedziała, że w domu nie ma męża.
19:21Karaś przyjechała autobusem, a Nawrocka swoim samochodem.
19:26Spotkały się, doszło do dyskusji, a może nawet nie było dyskusji.
19:33Może Nawrocka z góry miała zamiar rozprawić się z nią definitywnie?
19:42Nie chcą mnie wypuścić.
19:44Podobno ma być pana podpis na przepustice.
19:48Tak, tak, ja pamiętałem o tym.
19:56Przepraszam.
19:57Dziękuję.
19:57Dziękuję.
19:57Ja przepraszam panów bardzo, ale czekam, czekam.
20:05Zrobiło się późno i nie mogę już dzisiaj panom służyć.
20:09Ja mam jeszcze dalszy ciąg inspekcji w PGR-ze.
20:14Czekają na mnie, a muszę jeszcze wstąpić do domu, zabrać dokumentację.
20:17Może jutro.
20:17Jedno słowo.
20:18Czy pani wczoraj widziała przed domem samochód państwa Nawrockich?
20:23Wczoraj kiedy?
20:23Wszystko jedno kiedy.
20:24W ciągu dnia.
20:25Stał?
20:26Może i widziałam, a o co chodzi?
20:28O której godzinie?
20:30Chwileczkę.
20:32Ja wróciłam wczoraj do domu, około godziny ósmej.
20:36Potem zadzwonił pan Nawrocki, prosił, żebym sprawdziła, czy nie ma światła u nich w mieszkaniu.
20:40Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam, że nie ma.
20:43I wtedy nie było samochodu pani Nawrockiej.
20:46Ale później jeszcze raz wyjrzałam przez okno i wtedy samochód stał na podwórzu.
20:51Na pewno stał?
20:52Szybko.
20:57Chodźmy.
21:10Weźmie nas pani ze sobą.
21:11Ja?
21:12Niech pani szybko jedzie za panią Nawrocką.
21:13Wie pan, trudno w to uwierzyć. Taka sympatyczna kobieta.
21:22Nie, nie, nie. To nie było zabójstwo.
21:40Jestem przekonany, że Rozalia Karaś uległa wypadkowi.
21:44oni, gdzie mogą zadanie.
21:46여خ?
21:49icker.
21:53mapped делает wcześniej przejrzeć się.
22:05Prz eastraisów tym uroło wzوج uliców.
22:07Prz desertów nie dały przy tamtej.
22:09Przultatów już zniszczu mobec zabójstans jedzie szalina.
22:11Pani zniszczyła dowód rzeczowy.
22:20Bardzo mi przykro.
22:21Ja rozumiem, teraz nie będzie można stwierdzić,
22:23że samochód pani Nawrocki miał ślad od uderzenia po tamtym wypadku.
22:27Nie będzie można stwierdzić, że nie miała śladu uderzenia.
22:30A po drugie...
22:35To mój zegarek.
22:40Pransoletka się zerwała w czasie wstrząsu.
22:44Co to pani nosi, dwa zegarki?
22:47Niestety przód panie samochodu tak czy owak jest zagnieciony.
22:52Ale za to mamy zegarek Rozalii Karaś,
22:57którą pani wiozła po wypadku.
23:05Nie, nie, nie. Nie palę.
23:07No więc potrąciła tę kobietę pod brzezinami.
23:11Przywiozła ją do swojego mieszkania.
23:16Tam kobieta zmarła, nie oddytkując przytomności.
23:19Potem pan zadzwonił, zapowiadając...
23:23Dziękuję.
23:24Zapowiadając wizytę jakiegoś mężczyzny w swoim mieszkaniu.
23:31No i pomyślała, że to dla niej dobra okazja.
23:34Przeniosła szybko zwłoki do waszego mieszkania.
23:36No ja już myślałam, że to mnie panowie posądzacie.
23:38Stankiewiczowa też tak myślała.
23:41Chciała panią jeszcze bardziej pogrążyć.
23:42Twierdziła, że widziała pani samochód wieczorem,
23:45w tym czasie, kiedy mój kolega szedł po figurkę.
23:48No ale to nie mogło chwycić.
23:50Sowa widział samochód, ale to była syrena.
23:54A poza tym pani nie mogła być w tym samym czasie tutaj
23:58i następnie dojechać do Łowicza na 22.
24:01Po prostu nie zdążyłaby pani.
24:03A od 22. była pani na kolacji.
24:05Są świadkowie.
24:07Świetnie panowie to wyświetlili.
24:09Nie.
24:11Po prostu dobrze pan trafił.
24:15Nie palę.
24:17Na przyszłość niech pan pamięta.
24:19Jak pan będzie wynajmował przestępcę za pieniądze,
24:21to niech pan weźmie milicjanta.
24:23Nam to ułatwi.
24:25I taki po fakcie zwróci panu zaliczkę.
24:33Na przyszłość niech pan pamięta.
25:03KONIEC ZAŚIĆFĄCĕSA
25:04Muzyka
25:34Muzyka
Comments

Recommended