Skip to playerSkip to main content
  • 13 hours ago
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:02KONIEC
01:04KONIEC
01:06KONIEC
01:08KONIEC
01:10KONIEC
01:12KONIEC
01:14KONIEC
01:16KONIEC
01:18KONIEC
01:20KONIEC
01:22KONIEC
01:24KONIEC
01:26KONIEC
01:28Dziękuję, Warszawa zamówiona.
01:30Ano, hned to bude. Co budete pić?
01:32Czaj, ale Nesrumem anglicki.
01:34Prosím.
01:42Dejte, prosím.
01:48To je pro was.
01:50To wszystko dla mnie?
01:52No przecież.
01:54Proszę was podepsać.
01:56Dziękuję.
01:58Rzeczywiście jesteście muzykalni.
02:00A co z Warszawą?
02:01Hned to bude.
02:02Masażysta zamówiony?
02:03Ano, panie Ibs.
02:05Co ja zrobię z tą forsą?
02:07Na skodę za mało, wypiję kilka dry martini, a co z resztą?
02:11Ile bierze masażysta?
02:13Za placem.
02:14Psiakrew, no.
02:16Pardon.
02:20Hello?
02:21Ano, ano.
02:23Warszawa.
02:26Halo?
02:27Warszawa?
02:28Halo?
02:33Halo?
02:34Jagna?
02:35Jagna?
02:36Halo, słucham cię.
02:37Jak se masz?
02:38Proszę.
02:39Dobry weczer, przyjem.
02:41Nic nie rozumiem.
02:43Mówię po czesku albo po słowacku nie jestem pewien.
02:47Jaga.
02:48Sukces.
02:49Brzeszczeli...
02:51Co to za kobieta?
02:52Jaka kobieta?
02:53Słyszałem wyraźnie głos kobieta.
02:54Słyszałem wyraźnie głos kobiet.
02:56To mój impresario, były tenor.
02:59Jaga.
03:00Dostałem bajeczne honorarium.
03:02Nie zapominaj o obowiązkach dewizowych.
03:03Wszystko załatwione.
03:04To co mam mogę wydać.
03:06Co ci kupić?
03:07Nic mi nie trzeba wracać.
03:08Dam ci perły i dukaty, sznur korali dam na szyję.
03:13I ubiorę w strój bogaty, pam-param-pam cię okryję.
03:19Nie wygłupiaj się, wszyscy słyszą.
03:21Kupię ci futro, co? Sobole.
03:23Ani się wrasz może te twoje kociaki.
03:25Na litość boską, jakie kociaki?
03:27Twój impresario.
03:29Jaga.
03:30Nie chcę żadnych ciuchów.
03:32Ale przecież czeskie...
03:33Żadnych zwierzaków na siebie nie włożę.
03:35Zresztą nasze towary nie są gorsze.
03:37Jaga to może biżuteria? Złotą bransoletę?
03:40Albo perły?
03:43Franek, uprzedzam cię.
03:45Wcale nie żartuję.
03:47Jeżeli zjawisz się z czymś takim...
03:48A co mam zrobić z tą farsą?
03:50Zwróć do banku.
03:53Kiedy przyjedziesz?
03:55Nie wiem, nie wiem.
03:56Może wcale.
04:00Chce te lipu?
04:01Proszę.
04:02Dziękuję.
04:03Nerwy, nerwy.
04:05Życie artysty.
04:07Ano, ano.
04:08Nie chcę byste się troszeczkę odpoczynąć?
04:14Pan sobie coś uknął, panie Schnabel.
04:16Mogłybyste się odjeść do naszych chor.
04:18Tatranska lomnicę, smokowiec.
04:20Interhotel prima.
04:22Utracite trochę korun.
04:24To jest argument.
04:28Wiodły, folklor i samotność.
04:30Ano, ano, ano.
04:31Do kogo się trzeba zgłosić?
04:33Mi wszechno zorganizujemy.
04:35Prona zupełnie now.
04:37Zabierasz.
04:38Nie mam teraz wody, panie.
04:39Nie mam teraz.
04:40Nie mam teraz wody.
04:41Nie mam teraz wody, panie się.
04:42Zabierasz ją odmówione.
04:44Nie mam teraz wody.
04:45Pekna młodzież.
05:01Ta blondina prima.
05:04Popatrz jakie ten Czech ma buty.
05:09To takich nie widziałam.
05:11Może by się kropnąć do Pragi?
05:13Bez przepustki?
05:15No.
05:18Ta prwa, pozrite.
05:20Pekna.
05:22Ech.
05:23Dba.
05:32No.
05:32Spokojny facet, od razu widać, że nie Polak.
05:39Idziem na Proházku.
05:40Nasledaną.
05:41Do widzenia.
05:43A kiedy w góry?
05:45Ech, tam góry nie uciekną.
05:46U Czechów wszystko solidne, na lata.
05:49To nie żadne Czechy, tumanie to Słowacja.
05:51Wczech, no jedno.
05:52Muszę sobie kupić członka.
05:54Cześć.
05:55Cześć.
05:56Anita.
05:58Anita.
05:59Zaraz wracam.
06:00Ale szybko.
06:01Poszła coś ustrzelić.
06:02Strzelić.
06:03Hmm.
06:06Proszę was.
06:07Moc przepraszam.
06:08Proszę.
06:09Nie widzę, gdzie tu można dostać pantofle dobre, kwalitne.
06:14Pantofle.
06:15Hmm.
06:16A to panki palitne pro was.
06:20Tak.
06:21Tak najlepsi są tam dalej.
06:23A drogo, bo ja nie mam moc, moc ponize.
06:27Nie, tam neni drago.
06:29Prosim was.
06:30Mluvcie polski, ja wszystko rozumiem.
06:33A daleko, bo ja nie wiem, gdzie to jest.
06:35Ja was...
06:36Hmm.
06:37... zawedu.
06:39Anita.
06:40Idę z Cechem po pantofle.
06:42Cześć.
06:43Za dwie godziny z biurka.
06:44Nie szale, Anita.
06:45Złumiaren.
06:46Złumiaren!
07:14To są czeskie pantofle?
07:15Nie, italiańskie z Rzyma.
07:18To w Rzymie pan też był z wycieczką?
07:20Nie, z piwalisem. No, nie byli a solista. W chórze.
07:27A w Polsce pan też był?
07:29Ano, nawet dość dobrze mówię po polsku.
07:31Naprawdę? To fajnie. A niech pan powie tak szczerze. Jak się panu u nas podobało, ale tak szczerze.
07:41Polacy są...
07:42No niech pan tylko nie mówi, że bohaterowie.
07:44To chcieli sem żyć.
07:46Zawsze też tam pan. Ale to miłe.
07:50A Polki podobały się panu?
07:53Bardzo.
07:54Bardziej niż italianki?
07:56A, kuty tam.
07:58Oho! To i takie odcienie polszczyzny pan zna?
08:03Co jest te rzekla?
08:04Mhm.
08:12A co się panu u nas nie podobało?
08:13Wszechno piękne.
08:15Poczekaj, tete, jak se to mówi remanent.
08:19Racja, święta racja.
08:22Ale nasza architektura jest chyba ciekawsza.
08:27Chwileczkę.
08:28Co to jest?
08:29Remanent.
08:30Czuję się jak w domu.
08:31Mocie tysim.
08:32Ale co ja teraz zrobię?
08:33Pojedemy do Lomnice, a tam wszechno kołpimy.
08:34Wszechno? Pan sobie wyobraża, że ja mam furę pieniędzy?
08:35A kolik ma tę?
08:36300 koron.
08:37No, moc to nie jest, ale...
08:38Co to jest?
08:39Auto gron hotelu.
08:40Ale kto za to będzie płacił?
08:41To jest maliczkost.
08:42Co to jest?
08:43Auto gron hotelu.
08:44Ale kto za to będzie płacił?
08:45To jest maliczkost.
08:46To jest maliczkost.
08:47Co to jest?
08:48Co to jest?
08:49Co to jest?
08:50To jest jak w domu.
08:51Mocie tysim.
08:52Ale co ja teraz zrobię?
08:53Pojedemy do Lomnice, a tam wszechno kołpimy.
08:54Wszechno?
08:55Pan sobie wyobraża, że ja mam furę pieniędzy?
08:56A kolik ma tę?
08:57300 koron.
08:58No, moc to nie jest, ale...
08:59Co to jest?
09:00Auto gron hotelu.
09:05Ale kto za to będzie płacił?
09:06To jest maliczkost.
09:10Dokąd mnie pan porwał?
09:13Do krámu.
09:14A for sam?
09:15Peníze.
09:16Nebojte se, peníze mamy.
09:18Niech pan zatrzyma auto.
09:19Niech pan natychmiast zawróci.
09:20Gde?
09:21Z powrotem.
09:22Prosím, niech se páči.
09:24Widzi pan?
09:25Z powrotem.
09:26Prosím, niech se páči.
09:28Widzi pan?
09:29Z powrotem.
09:30Prosím, niech se páči.
09:33Widzi pan?
09:34Z powrotem.
09:35Prosím, niech se páči.
09:38Widzi pan tę kurtkę?
09:40Kterou prosím?
09:41Tą skórzanou takou.
09:43A vidím.
09:44Prosím, was ukażte nam tu korzenu bundu.
09:47Prosím.
09:58Jak się panu podobam?
09:59Po czesku nemam slov.
10:00Bardzo pan miły.
10:02A kolik?
10:03Tis ir dviesto?
10:05Weźmiemy to.
10:06Prosím, was zabalit.
10:08Kiedy?
10:09Ale to je maliczko.
10:10Szatna maliczko.
10:11Taksówka, kawa, proszę bardzo.
10:13Ale nie takie podarunki.
10:14Myślę pan, że policji to...
10:16Za kogo nas pan ma panie?
10:19Panie...
10:20Imenuise Frantiszek Franta.
10:22Platime.
10:23Ne platime!
10:24Anita, posluchaj.
10:25Co studujesz?
10:27Architekturę.
10:29Jej, polski architekt.
10:31Tak ty budesz bohat, że hej.
10:33Wezmu si twą adresu,
10:35przyjedu do Polska,
10:36a wszystko mi wratisz.
10:37Z procentem.
10:39A kiedy mam się pana spodziewać?
10:42Ne boj se.
10:43Ja ne stratim chlawa, pracuje.
10:45Zatem...
10:46Podívej se.
10:52Oprawował pan bank?
10:53To je maliczkost.
10:57O, trzeba będzie skrócić.
11:11Fran, to ile mam długu?
11:13O, trzeba będzie skrócić.
11:15Fran, to ile mam długu?
11:17No, bude toho mniejszy.
11:33Zwręć, zwręć.
11:34Platime.
11:36Nie. Nie. Nie chcę.
11:56O szczęście było tak blisko.
12:00Nie, nie mogę.
12:01Nie mogę. Nigdy tego panu nie zwrócę. Nie ma się co łudzić.
12:11Niech pani pokaże.
12:18Nie za żadne skarby.
12:19Jak nie, tak nie, prawda?
12:22Anita, nie masz chlad.
12:23O tak mam.
12:24Na skladaną.
12:25Do widzenia.
12:29Szmakuje?
12:31Palce lizać.
12:33Pozor. To jest pizner.
12:35Nie takie rzeczy się piła.
12:38Franto.
12:39Słucham.
12:42Ale z ciebie dziwny facet.
12:45Pierwszy raz widzę takiego naiwnego Czecha.
12:47Nie boisz się.
12:49Jena z takowych widz.
12:51Mnoho.
12:52Mamy nawet własny chór.
12:55Po co ty ryzykujesz tyle forsy?
12:57Proto, że to jest pro mnie radost.
12:59Cisna przyjemność.
13:00Pojedzmy.
13:04Ale jak ja ci się zrewanżuję, to ja nie wiem.
13:06Anita, isme przyatele.
13:09O rewanżu pomluwimy potem.
13:12Zdaje się, panie Pepiku, że masz coś brzydkiego na myśli.
13:15A może coś pieknę, o?
13:21Ale piwo macie uderzeniowe.
13:22Fakt.
13:25Słuchaj, ty na serio myślisz, że ja cię będę mogła to wszystko zwrócić?
13:28Ano, prosim.
13:29I za futro też?
13:30Jasne.
13:31Właściwie, dlaczego już by nie?
13:34Ty wiesz, jacy Polacy są talentowani?
13:37Weź na przykład naszych architektów.
13:40Albo muzyków.
13:41Nie, architektów.
13:44Teraz któryś gdzieś jakiś konkurs wygrywa.
13:46Ja wygram konkurs...
13:49W Hollywood.
13:51A nie to już któryś z naszych załatw.
13:53Gdzieś wygram, a jak wygram, to ci na pewno zwrócę.
13:57Podívej se, co jestem ty, kołpil.
14:01O, piękne.
14:07Jabloneks.
14:13Dziękuję ci, Pepiku.
14:14Franto.
14:18Franto, przepraszam.
14:26Chodźmy po to futro.
14:38Jerzy!
14:42Marzena!
14:44Karol!
14:58Dobrý večer, pan X.
15:00Dobrý večer.
15:00Piękne počasie, nyní pravda?
15:03Niech se páci.
15:04Lutujem, nesuvolne jízby.
15:08Jak w domu?
15:10Nie, to je omyl.
15:13To je moja manżelka.
15:17Pane Vratny.
15:18Pane Vratny.
15:18KONIEC
15:48Franto, powiedz prawdę, kim jesteś?
15:53Gdo mam byt? Wżdy jestem sebą.
15:56No przecież nie utrzymujesz się z tego, że śpiewasz w chórze.
15:59No, nie. Jestem ekonomista.
16:03Jak na ekonomistę, to masz zbyt wybujałą fantazję.
16:09Proto, że moja specjalność i są plany perspektywiczne.
16:16Zazdroszczę cię, że zawsze możesz być sobą.
16:21Ja się teraz czuję zupełnie jakimś innym.
16:24Dlaczego? Pardon, procz.
16:27Za dużo tego dobrego. To mnie trochę peszy.
16:31Nie także. Wiesz co?
16:36Włóż te szaty.
16:41No po co już przymierzałam, widziałeś?
16:43Pro mnie. Dla ludzi. No cóż.
16:48Cię, nie.
16:50No nie.
16:51Cię, nie.
16:53Ołow come.
16:54Po to łowc, nie.
16:56KONIEC
16:58NIEC
17:00Kampari, Kampari,
17:27Dve vajcaric, možno šumku, dobre
17:32Ruský kaviár s citronom a maslom,
17:34môže byť?
17:36Ty sa páči, prostíme.
17:46Vážení hostia, mám vám čas oznámiť,
17:48že v našom bari je prítomný,
17:50vynikajúci polský dirigent, známy na celom svete.
17:54Witamy wyznamnego polskiego dyrygenta, naszego hostia.
17:58Na jego pociesz gramy tango.
18:07Szaleniec, nie tak przy ludziach.
18:09Nie wadzie, u nas jak w Paryżu.
18:13Poliacy.
18:22Pepiczku, wiesz co?
18:23Nie wiem, proszę.
18:25Jesteś uroczy.
18:27A co to znamy?
18:28To znaczy, że jesteś najmilszym chłopcem na świecie.
18:32Wiesz co? Zapiszę się do tego towarzystwa przyjaźnik polsko-czechosłowacka.
18:37Zrobię to dla ciebie.
18:38Ja tak samo.
18:45Maestro, poczuł som was na koncertie. Ta piata symfonia to było naderne. Twist!
18:50Maestro, dowolnej krejsi dzień mojego żywota.
18:55Maestro, dowolnej krejsi dzień mojego żywota.
18:57Maestro, dowolnej krejsi dzień mojego żywota.
18:58Maestro, dowolnej krejsi dzień mojego żywota.
19:00Maestro, dowolnej krejsi dzień mojego żywota.
19:07Maestro, dowolnej krejsi dzień mojego żywota.
19:12Flapsy, tata.
19:14Ta ta!
19:15Muzyka
19:45Muzyka
19:59Zaraz, zaraz. To będzie tak.
20:04Ty śpisz tutaj, a ja tam.
20:08Tam. Ja.
20:12Wyszukaj mi piżamy.
20:15I nie podglądaj.
20:23Lituj, że niejsi Paryżanka.
20:26Co?
20:28Co mówisz?
20:31Żałuję, że nie jesteś
20:33Paryżanką.
20:35Dlaczego?
20:36Proto, że on umie milować.
20:39Nijżana.
20:40Nie są takie tchórzliwe.
20:44Kto jest tchórzliwy?
20:46Ty.
20:47Pijama.
20:51Mluwi se, że Polki są smiela dziewczata.
20:55Może nie.
20:56Ale to legenda.
20:58Legenda, tak?
21:00Może wasze dziewczyny są odważniejsze, co?
21:02Wyjdź stąd.
21:03To jest moja postel.
21:04Ty śpisz tam.
21:05Nie, ja tu.
21:06Ja tutaj śpię.
21:07Ja!
21:07Ja tutaj śpię.
21:08Ja, to moje.
21:09Proszę natychmiast.
21:10Nie, nie, ja tu.
21:16Legenda, tak?
21:18Legenda.
21:20Zobaczysz, głuptasi, jak potrafią kochać polskie dziewczyny.
21:22A wiesz, dlaczego to robię?
21:32Myslím si, że win.
21:34Nie, nie.
21:36Robię to dlatego, bo jesteś moim cudownym, niezwykłym pepikiem,
21:43dla którego troszeczkę oszalałam.
21:48To je dobrze?
21:49Fran to tylko język za zębami, nikoma ani słowa.
21:53Ty po tej stronie zatrzyj, ja po tamtej.
21:56Muszę ci coś wyznać.
21:58A, wiem, wiem.
21:59Coś o sobie mała spowiedź.
22:03Bardzo czysto.
22:06To powiedziałeś.
22:08Jak rodowity Polak.
22:09O to właśnie chodzi.
22:11Chcę ci powiedzieć, że bierzesz mnie za kogo innego.
22:15Jestem Polakiem.
22:19Polakiem.
22:22Widzisz, w tym coś złego?
22:25Przecież to lepiej.
22:27Twój rodak, kompatriota, współobywatel.
22:32Z jakiego miasta?
22:33Z Warszawy.
22:34Z Warszawy.
22:35A co tu robisz?
22:36Nic.
22:36To jest, owszem, dyryguję.
22:39Jestem na gościnnych występach.
22:41Franciszek X.
22:46Oszukałaś mnie.
22:47Ależ dziewczyno, cóż to za różnica?
22:48Jest różnica, nie zbliżaj się.
22:50Proszę się odwrócić.
22:52Anita.
22:52Nie jestem dla pana żadna Anita.
22:53Niech pan odejdzie.
22:54Ratunku.
22:57Gdzie mój Pepi?
22:59Dlaczego go zniszczyłeś?
23:02Gdzie mój cudowny, niezwykły Pepi?
23:07Weź to sobie.
23:08Nic od pana nie wezmę.
23:09Niech pan nie myśli, że ja...
23:11Nic.
23:13Zabierz pan sobie to wszystko.
23:23Bój pewien.
23:25Bój cudowny Pepi.
23:39Franus.
23:55Co to jest?
23:57A, nic.
23:59Drobiazgi.
24:02Wszystko odslone.
24:03Trzeba trochę skrócić.
24:17Jesteś kochany.
24:19Dziękuję.
24:24Nie ma za co.
24:25Nie ma.
Be the first to comment
Add your comment

Recommended