Skip to playerSkip to main content
  • 1 day ago

Category

📚
Learning
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:30DZIĘKI ZA OBSERWACIE
01:00Berlin 1933. Naziści przejmują władzę. Część trzecia.
01:0910 maja, środa.
01:14Po południu zaczęli przywozić ciężarówkami książki z bibliotek i prywatnych zbiorów w całym mieście.
01:21Studenci wymachują sztandarami i intonują nazistowskie przyśpiewki.
01:26W środek placu ogrodzony sznurami patrolowała policja. Płonął tam stos.
01:45Na specjalnym podium stały Jupitery, kamery filmowej, mikrofony.
01:49Dachy i okna były pełne gapiów.
01:58Panował radosny nastrój. W końcu jest przecież wiosna.
02:02Jesteśmy na Opernplatz przy Unterdenlinden w Berlinie.
02:08Związek studentów niemieckich ciska obecnie w ogień książki niemoralne i zdegenerowane.
02:13Pochód wkracza i rozmieszcza się na placu.
02:35Muzyka nadal gra.
02:36Dwadzieścia osób występuje z szeregu.
02:44Każdy trzyma książki.
02:46Ciskając je w ogień wykrzykują to samo hasło.
02:50Oddaję płomieniom pisma Karola Marksa i Kauckiego.
02:57Precz z dekadencją i zgnilizną moralną.
03:01Niech żyje przyzwoitość w łonie rodziny i państwa.
03:08Oddaję płomieniom pisma Sigmunda Freuda.
03:13Precz z tym bezwstydem i zuchwalstwem.
03:18Niech odżyje szacunek do nieśmiertelnego ducha narodu.
03:24Pochłaniajcie płomienie pisaninę Tugolskiego i Osieckiego.
03:29Polskie i Osieckie!
03:43Książki podrzucane wysoko w górę trzepoczą kartkami jak ptaki skrzydłami.
03:49Oświetla je ogień.
03:51W moje serce wstąpił wielki smutek.
03:54Opłakuję te książki jak coś żywego.
03:56Opłakuję naród, który sam sprowadził na siebie taką hańbę.
04:03Wstydzę się być świadkiem tej podłości.
04:05Ogień powoli do gasa.
04:23Strażacy pomagają sikawką.
04:26Popiół zmienia się w błoto.
04:27Jedenasty maja czwartek.
04:36Dyżur w szpitalu państwowym.
04:39Najpierw więzień z policyjnego aresztu.
04:42Tracił przytomność, zapewne krwawienie w lewej nerce.
04:46W przychodni dla kobiet pacjentka, która zemdlała.
04:50Wieczorem odwiedziła mnie trudę, urocza jak zwykle.
04:52Ale zaszła w niej zmiana.
04:56Cały czas naciska, żebyśmy się zaręczyli.
05:02Jest dość nachalna i arogancka.
05:05Nie wiem, co w nią wstąpiło.
05:09Czternasty maja, niedziela.
05:13W drugą niedzielę maja obchodzi się Dzień Matki.
05:16W tym roku to hołd dla rodzin wielodzietnych.
05:19Poza rolą matki, ruch narodowo-socjalistyczny nie przewiduje dla kobiet żadnej innej.
05:32Partia życzy sobie, żeby kobieta nie malowała ust, nie paliła w lokalach i nosiła długie włosy.
05:37Na konferencji edukacyjnej w Berlinie 9 maja minister spraw wewnętrznych dr Frick
05:55przedstawił zarys programu wychowania młodzieży w III Rzeszy.
05:59Higiena rasowa, mówił, musi być integralną częścią sylabusa.
06:09Mieszania się krwi niemieckiej z krwią innych ras, zwłaszcza Żydów i kolorowych,
06:14trzeba unikać za wszelką cenę.
06:16Pani Weber, barwa P.
06:21Pan Weber, barwa Q.
06:33Kształt włosa numer 15.
06:35Drogie dzieci, Werner i Emi nadal w areszcie policyjnym.
06:47Jeszcze ich nie przesłuchali, więc nie możemy nic zrobić.
06:56Co trzy dni chodzę na policję, ale jeszcze nie pozwolono mi z nimi porozmawiać.
07:01Żadne nie zrobiło nic złego.
07:06Wernera mogli zamknąć dlatego, że jest Żydem i był aktywny politycznie.
07:11Już to jest oburzające, ale cóż zawiniła jego żona?
07:16Nie zależy im chyba na zniszczeniu naszej rodziny.
07:2330 maja wtorek.
07:25Osiecki szedł ku nam przez pusty dziedziniec obozu koncentracyjnego w Słońsku,
07:35z rękami bezwładnie zwieszonymi po bokach.
07:44Twarz miał nietkniętą, ale minę rozpaczliwą.
07:47Podczas krótkiej rozmowy był sztywny i śmiertelnie poważny.
07:54Spytany jak mu jest, odpowiedział półszeptem
07:57– znośnie.
07:59Jeszcze.
07:59Najukochańsza Modi, dziękuję Ci za kartkę.
08:10Sprawiła mi wielką radość.
08:13Z ulgą przyjąłem wieść, że nasza córka pogodziła się z trudnymi okolicznościami.
08:19W najbliższą niedzielę – zielone świątki.
08:24Będziecie same.
08:26Jestem przy Was myślami.
08:29Jak zwykle Twój, Karl.
08:3614 czerwca, środa.
08:40Wieczorem S. Aman Brand w kinie Ufa Palast.
08:44Wielka premiera.
08:45Przyszedł też Hitler.
08:46S. Aman Brand życzy członkowi Hitlerjugend, Erichowi Lonerowi,
08:58wszystkiego najlepszego.
09:00Za dużo gadania.
09:03Trzeba przyciąć dialogi.
09:06Matko, nasz Hitler.
09:09Popatrz.
09:10Piękny.
09:11Wieczór szturmowy.
09:18Spotkaliśmy się w piwiarni szturm,
09:21a potem pomaszerowaliśmy do kabaretu,
09:24niosąc ze sobą sztandar.
09:28Wieczór upłynął nam na śpiewie
09:30i nauce obsługi Parabellum oraz Mausera 98.
09:34Wyszliśmy o wpół do dwunastej.
09:38Potem z trudę u Zimmermana.
09:40Razem do trzeciej nad ranem.
09:41Już zaczynało świtać.
09:5221 czerwca, środa.
09:53Partia socjaldemokratyczna zdelegalizowana w całej Rzeszy.
10:00W Bawarii aresztowano parlamentarzystów z Bawarskiej Partii Ludowej.
10:05Prześladowania partii centrum na południu kraju.
10:09Wielu deputowanych i urzędników SPD siedzi w areszcie.
10:13W środę 21 czerwca SA przeszukiwało i okupowało nasz dom.
10:21Od 20 do 30 SA-manów.
10:28Od razu ustawili się przy telefonie,
10:31żeby nikt nie mógł zadzwonić po pomoc.
10:34Zepchnęli męża ze schodów, skopali go i grozili mu bronią.
10:38Zabrali nas do piwiarni szturmowców przy Elisabethstrasse.
10:47Przywitały nas drwiny i ciosy.
10:51Poganiany kopniakami musiałem wejść po drewnianych schodach na strych.
10:57Dostaliśmy po 30 lub 40 ciosów zadanych gumową pałką,
11:02stalowym prętem i innymi przedmiotami.
11:05SA-mani używali też pięści.
11:08Niektórzy z nas padali bez przytomności na ziemię.
11:13Mój szwagier Anton Schmaus stawiał opór i oddał do napastników kilka strzałów.
11:18Trafił czterech SA-manów.
11:20Potem sam oddał się w ręce policji.
11:27Berlin-Kypenick.
11:29Podczas wykonywania obowiązków służbowych
11:32członkowie SA Glojlel, Appel i Klein
11:35zostali zastrzeleni przez socjaldemokratę.
11:39Na miejscu zbrodni piętrzą się stosy kwiatów.
11:42Ludzie składają milczący hołd.
11:44Ze strony grupy SA-manów obecnych na posterunku
11:54padł strzał, który poważnie ranił Antona Schmausa.
11:59Ojciec Schmausa popełnił samobójstwo przez powieszenie,
12:02zapewne w obawie przed konsekwencjami czynów syna.
12:06Użył do tego sznurka na biliznę, który przeciął za pomocą noża.
12:09W kuchni leżała zakrwawiona kurtka.
12:13Według SA zmarły sam zadał sobie rany w napadzie obłędu.
12:24W obecności ministra dr. Goebbelsa
12:27odbyły się uroczystości pogrzebowe.
12:29S.A. Mann, Paul Schirer, dostrzegł worek dryfujący w rzece Damę.
12:44Wyciągnięto go na brzeg.
12:46W worku były zwłoki mężczyzny z licznymi obrażeniami górnej połowy ciała.
12:52Prawdopodobnie są to zwłoki deputowanego partii socjaldemokratycznej
12:56Johannesa Stellinga,
12:58byłego premiera Mecklenburgii Pomorza Przedniego.
13:02Mówi się, że wcześnie rano
13:03czterech S.A. Mannów zabrało go na przesłuchanie.
13:1027 czerwca, środa.
13:14Pomimo zamętu w polityce, Bóg nas błogosławi.
13:19Jakże bogate są plony, które nam zsyła.
13:21Wszędzie dojrzewają owoce, rozkosz dla podniebienia.
13:26Codziennie kupuję pół kilograma truskawek.
13:36Niemiecki front pracy się rozwiązał.
13:40Wszyscy członkowie przeszli do NSDAP.
13:44Minister Hugenberg zrezygnował.
13:46Nikt po nim nie płacze.
13:51Hugenberg odchodzi na zawsze.
13:54Szef jest dla mnie bardzo dobry.
13:57Dostanę rezydencję po Hugenbergu.
13:59Fantastycznie.
14:0128 czerwca, środa.
14:05Ostatnie godziny na oddziale.
14:07Nadrabiam miną.
14:08Mieszkanie wygląda jak ogród w pełnym rozkwicie.
14:16Bukiety pożegnalne.
14:18Jakbym była na własnym pogrzebie.
14:23Asystka pogrążona w rozpaczy.
14:25Ostatni raz zamknęłam rejestr pacjentów.
14:34Werner i Emi przeniesieni z tak zwanego aresztu ochronnego do aresztu szedczego w Moabit.
14:42Werner mówi, że to może trwać miesiącami.
14:44Przesłuchali go raz i to niezbyt gruntownie.
14:47Nie wiem, czy Emi była przesłuchiwana.
14:50Nie jest pewne, czy postawią im zarzuty.
14:52Pierwszy lipca, sobota.
14:59Ena dostała zaproszenie na uroczystość poświęcenia flagi
15:03do Narodowo-Socjalistycznej Organizacji Zakładów Przemysłowych.
15:09Nie jest jej członkinią, ale chce iść z koleżanką.
15:12Wyszła z domu pięknie wystrojona.
15:15Nie będę jej bronić tej miłej odmiany.
15:22W domu z Magdą.
15:29Daje jej klucze do nowej rezydencji.
15:34Jest uszczęśliwiona.
15:36Meble do wymiany.
15:40Uwaga ministerstwa propagandy zwróciła się w stronę
15:43generalnego inspektora dróg niemieckich
15:45Fritza Thotha.
15:46Thoth otrzymał zadanie zbudować dziesiątki tysięcy kilometrów szos i autostrad.
15:52Skąd przychodzisz?
16:08Z Fryzji.
16:11A ty, towarzyszu?
16:13Ze Śląska.
16:15Z nad Morza Północnego.
16:17Ze Schwarzwaldu.
16:19Z Drezna.
16:20Z nad Dunaju.
16:23Z nad Renu.
16:24A ja z zagłębia Zary.
16:27Jeden naród.
16:28Jeden Führer.
16:29Jedna Rzesza.
16:34Erna nie bawiła się najlepiej.
16:36Siedziała cicho przy stole i obserwowała.
16:39W salach było niesłychanie duszno.
16:52Ale poza tym rewolucja śmiało idzie naprzód.
17:00Dziewiąty lipca niedziela.
17:02Von Pappen w Rzymie.
17:06Wynegocjował konkordat w Watykanie.
17:09Szachmat dla partii centrum.
17:17Jeszcze niedawno kanclerz uważał to za niemożliwe,
17:20żeby Watykan przydzielił naszemu państwu
17:22nuncjusza apostolskiego.
17:24Jest to niewątpliwie oznaka pełnego uznania
17:30obecnego ustroju.
17:46Panuje ogólna zgoda, że do jesieni
17:48sytuacja Żydów się pogorszy.
17:50Jesteśmy przekonani, że będą nam zabierać
17:54zawody jeden po drugim.
17:57Urzędnicy mają ścisły zakaz
17:58towarów od Żydów,
18:00a chrześcijańscy dostawcy surowców
18:02nie mogą im nic sprzedawać.
18:04Pan Goebbels oznajmił w radiu,
18:06że nie spocznie, dopóki ostatni Żyd nie wyjedzie.
18:09Ale dokąd?
18:1312 lipca, środa.
18:18Mąż także musiał odejść ze szpitala.
18:21Świadomość tego, jak bardzo brakuje mu pracy,
18:23boli mnie bardziej niż moja własna strata.
18:31Codziennie przychodzą pacjenci,
18:32pytają mnie, dokąd iść.
18:35Staram się im jak najlepiej doradzać.
18:38Daję leki z własnych zapasów.
18:41Ale zwolnień wypisywać nie mogę,
18:43a wciąż mnie o to proszą.
18:46Nie chcą chodzić na zebrania po pracy.
18:49Niestety nie mogę im pomóc.
18:50Byłam na cmentarzu.
18:57Z grobu rodzinnego zniknęły dwa ciężkie łańcuchy z brązu.
19:03Na marmurowych macewach nabazgrane swastyki.
19:05Wczoraj młody S.A. man natarczywie dzwonił do drzwi.
19:29Chciał mi sprzedać broszurę.
19:32Cele narodowego socjalizmu w dwudziestu pięciu punktach.
19:35Czego chce nasz Führer?
19:38Był napastliwy.
19:39Nie mogłam się go pozbyć.
19:40Musiałam kupić.
19:41Czternasty lipca piątek.
19:52Pierwszego sierpnia zaczynam pracę jako lekarz policyjny w Recklinghausen.
19:57Hurra!
19:58Biedna trudę bardzo posmutniała, kiedy jej powiedziałem.
20:04Wiele spotkań.
20:09Po południu dyskusja z szefem.
20:14Cała władza w naszych rękach.
20:17To my dyktujemy tempo.
20:27Rząd Rzeszy uchwalił, co następuje.
20:29Po pierwsze, Narodowo-Socjalistyczna Niemiecka Partia Pracy
20:35jest jedyną partią polityczną w kraju.
20:39Po drugie, utrzymywanie istniejących partii lub zakładanie nowych
20:44karane będzie wyrokiem od sześciu miesięcy do trzech lat więzienia.
20:4830 stycznia
21:01kości zostały rzucone.
21:05I nie sądzę, by tym, którzy się wtedy śmiali,
21:09było dziś jeszcze do śmiechu.
21:1418 lipca, wtorek.
21:18Najdroższa modi, mam nadzieję, że u ciebie w porządku.
21:22Nie mam nic do opisania.
21:24U mnie dobrze.
21:25Przyślij trzy znaczki po 12 fenigów
21:28i pozdrów ode mnie małą.
21:30Osiecki zachorował,
21:32a komendant nie pozwolił go zbadać.
21:36Córka przysłała mu kartkę,
21:38z której wynika, że dobrze jej poza Niemcami.
21:42W rezultacie Osiecki został zabrany do wartowni
21:45i ciężko pobity przez dowódcę szwadronu
21:47za to, że źle wychował dziecko.
21:5622 lipca, sobota.
22:01Dziś był mój ostatni dyżur w szpitalu.
22:03Teraz już się tylko pożegnać.
22:05Około dziesiątej wieczorem zamierzałem się rozstać z trudę,
22:17ale ona nie chciała.
22:24Spędziliśmy razem najbardziej namiętną noc
22:27od dłuższego czasu.
22:2825 lipca, wtorek.
22:44Rano zawiozłem ją na Akerstrasse.
22:48Wysiadła z auta po ostatnim pocałunku.
22:53Była zapłakana i odchodziła powoli.
22:55Dałem jej radę.
22:59Nie rzucaj się na mężczyzn,
23:00którzy nie są ciebie godni.
23:089 sierpnia, środa.
23:11Mój sztab jest pracowity i dokładny.
23:14Jestem bardzo zadowolony.
23:16Wszystkie wydziały pracują doskonale.
23:19Czystki w agencjach nadawczych.
23:20Dyrektor Naczelny Radia i główny kierownik produkcji,
23:26towarzysz Eugen Hadamowski,
23:28wygłosił przemówienie w berlińskim Pałacu Sportu.
23:34Wydarzenia,
23:35do których doszło ostatnio
23:37w agencjach nadawczych,
23:40zakończyły erę demokracji w radiu.
23:44Mówiąc najkrócej,
23:53uważamy, że radio
23:54jest świątynią narodu
23:56i powinno się stać
23:58ostoją ducha niemieckości.
24:00Przewódcy socjaldemokratów
24:15Ebert i Heilmann
24:16oraz szefowie radia Flesz,
24:18Braus i Magnus
24:18zostali osadzeni w obozie koncentracyjnym
24:22w Oranienburgu.
24:26Zmuszono ich do zdjęcia odzieży
24:28przed tłumem rozkrzyczanych esamanów.
24:31Ogolili im głowy.
24:34Tylko Ebertowi zostawili tą surę,
24:36by wyglądał wyjątkowo żałośnie.
24:44Osiemnasty sierpnia piątek.
24:48Otworzyłem wystawę o radiu.
24:51Odpowiednio wystawna uroczystość.
24:54Obejrzałem ekspozycję.
24:58Rozwój techniki zdumiewa.
25:02Wypróbowałem nowy sprzęt.
25:2120 sierpnia niedziela.
25:24Wczoraj po południu
25:28Erna przyniosła bardzo smutne wieści.
25:321 października straci pracę
25:3439 osób z jej urzędu.
25:37Była w podłym nastroju.
25:40Tym bardziej nie mogła się doczekać
25:42tajemniczego rejsu przy księżycu,
25:44który zorganizowało jej biuro.
25:46W obu kierunkach sprawdzano
25:49listę obecności.
25:50Miejsca siedzące były zajęte
25:55już półtorej godziny wcześniej.
25:57Przełożony Erny
25:58znalazł nam składane krzesła.
26:01Płynęliśmy w górę rzeki.
26:05Nagle ujrzeliśmy światła
26:06pięknie posadowionej gospody.
26:08Noc minęła bez ekscesów
26:12przy kawie, piwie i tańcach.
26:20Próbowałam nawet walca
26:21z moją Erną,
26:22ale trudno ją skłonić
26:23do kręcenia się w półko.
26:25Naprawdę nie lubi tańczyć,
26:27jest bowiem dość niezgrabna.
26:2830 sierpnia, środa.
26:36Do Norymbergi.
26:37Odwiedziłem Luitpoldhain,
26:40halę kongresową,
26:41Cepelinfeld.
26:43Wszystko wygląda imponująco,
26:45ale organizacja nie działa jak należy.
26:51Kobiety w amoku
26:52spragnione głosu Führera.
26:54W mieście ogromny tłum,
26:55nie sposób się przedrzeć.
26:58Uciekam do hotelu
27:00i zmieniam tekst przemówienia.
27:02Łagodzę fragmenty o Żydach
27:04z uwagi na politykę zagraniczną.
27:091 września piątyk.
27:14Niech żyje nasza Rzesza Niemiecka.
27:23Zjazd partii otwarty.
27:28Serdecznie witamy w naszym
27:29prastarym niemieckim grodzie.
27:47Dobre przemówienie Hessa.
27:49Niemniejszym otwieram
27:54piąty kongres NSDAP.
27:59Niemniejszym otwieram
28:00kongres zwycięstwa.
28:06Wszystko bardzo imponujące.
28:11Matematyk Henry Mann
28:12o swojej rozmowie z kanclerzem.
28:14W kwestii Żydów
28:16Hitler jest fanatykiem.
28:18Nie ma żadnej koncepcji
28:19stosunków międzynarodowych.
28:21Uważa się za niemieckiego
28:23Mesjasza.
28:23Oficjalny materiał filmowy
28:33z tegorocznego wiecu w Norymberdze
28:37nakręci Leni Riefenstahl.
28:53Podobno cieszy się
28:55względami Hitlera.
29:037 września czwartek.
29:07Ucichł już zgiełk
29:09norymberskiego święta.
29:11Członkowie SA w pracy
29:13u Erny
29:14omawiają swoje przeżycia.
29:17Każdy uczestnik
29:18musiał sam zapłacić
29:19za wyjazd.
29:19Zapewniono im wyżywienie
29:22i nocleg na siennikach
29:24ze słomą.
29:25Prawie wszyscy wrócili
29:26śmiertelnie zmęczeni
29:27z nogami obolałymi
29:28od ciągłego stania
29:30lub marszu.
29:318 września piątek.
29:37Druga śmierć
29:37w Oranienburgu.
29:3931-letni robotnik
29:41ZENS
29:42z Cerbst-Anhalt.
29:45Mogę poświadczyć,
29:46że ten atletyczny,
29:47zdrowy człowiek
29:48został pobity na śmierć
29:50przez
29:50Sturmbannführera Krügera
29:52i dwóch innych
29:54S.A. Mannów.
29:578 września
29:58mojego męża
29:58przenieśli do Oranienburga.
30:1121 września czwartek.
30:16Rozpoczął się proces
30:18rzekomych podpalaczy
30:19Reichstagu.
30:21Ktoś, kto by nie znał sprawy,
30:23mógłby pomyśleć,
30:25że paru idiotom
30:26zachciało się
30:26igrać z ogniem
30:27w imię Bóg wie jakiej idei.
30:30Nikt przy zdrowych zmysłach
30:32cokolwiek by sądził
30:33o partii komunistycznej
30:34nie uwierzy,
30:35że ci ludzie
30:35zrobiliby coś
30:36również szaleńczego.
30:39Wyprowadzono
30:40oskarżonych z aresztu.
30:43To Van der Lube Marinus
30:45Murasz.
30:49Pracownik biurowy
30:51Ernst Torgler
30:52były deputowane
30:55do Reichstagu.
30:58Pisarz Georgi Dimitrov
31:00student Błagoj Popow
31:03Szefc Wasyl Tanef.
31:08Oskarżonym zarzuca się,
31:09że wspólnie
31:10a.
31:11usiłowali siłą
31:12doprowadzić do zmiany
31:14ustroju Rzeszy Niemieckiej
31:15oraz b.
31:18celowo podłożyli ogień
31:19w budynku Reichstagu.
31:21Torgler wyglądał upiornie.
31:26Miał na twarzy
31:27szarozieloną,
31:28więzienną bladość.
31:31Był spiętym,
31:32przerażonym wrakiem.
31:34Bułgarzy,
31:35żelaści,
31:35twardzi,
31:36obojętni.
31:37Van der Lube
31:38był w najżałośniejszym stanie,
31:40w jakim kiedykolwiek
31:41widziałam człowieka.
31:43Siedział bez ruchu,
31:44ze zwieszoną głową
31:45i rękami.
31:47Albo w transie,
31:48albo czymś odurzony.
31:49Wyglądał,
31:51jakby się ślinił.
31:5723 września sobota.
32:02Dr. Todd oznajmił,
32:04że zaczyna się budowa
32:05dwóch autostrad
32:06po 100 km każde.
32:09Kanclerz zażądał,
32:11aby odcinek
32:11między Frankfurtem
32:12nad Menem
32:13a Heidelbergiem
32:14został ukończony szybko.
32:17Reichswera powiedział
32:18stopniowo przekonuje się
32:20o przydatności autostrad.
32:24Stawiło się
32:25720 robotników.
32:27Uwaga!
32:29Przewodniczący Rady
32:30Reichsautobannen,
32:32dr Dorb Müller,
32:33wręczy teraz
32:34Führerowi
32:35Spadell.
32:36Ku chwale
32:37naszej ojczyzny.
32:3830 września sobota.
32:58Przyjechaliśmy z mikrofonem
33:04do Oranienburga,
33:06by pokazać Wam
33:07i całemu światu
33:08prawdę,
33:09odzwierciedlenie życia,
33:12zdać raport
33:13o tym wszystkim,
33:14co dzieje się
33:14w obozie koncentracyjnym.
33:16Mamy za zadanie
33:19pokazać słuchaczom
33:20na całym świecie,
33:21że narodowi socjaliści
33:22niczego nie ukrywają.
33:28W obozie
33:29w Oranienburgu
33:30przebywają dziś
33:31prominentni członkowie
33:32SPD i KPD.
33:38Sturmbannführer Krüger
33:40czuł się szczególnie mocny,
33:41kiedy przyjeżdżali gości.
33:45Kazał nam
33:46przed nimi paradować.
33:50Niczym napuszony
33:51treser zwierząt
33:53z podrzędnego cyrku
33:54przechadzał się po placu,
33:56wzywał prominentnych więźniów
33:58i pokazywał ich gościom.
34:08Jesteśmy w punkcie
34:09dystrybucji żywności.
34:12Stoi tu wielki gar
34:14z wieloma litrami zupy.
34:16Tuż obok
34:17stół z dużymi bochnami chleba.
34:21Patrząc na nie,
34:21można się domyślać,
34:22że każdy tu
34:24najadłby się
34:25już samym chlebem.
34:33Jest przy mnie
34:34komendant obozu.
34:36Poprosimy go,
34:37żeby przyprowadził więźnia,
34:38który opowie słuchaczom
34:39na całym świecie,
34:41jak ich się tutaj karmi.
34:42Proszę podejść.
34:50Nazwisko?
34:51Szulce.
34:52Byliście komunistą?
34:53Tak.
34:55Co to za zupa?
34:57Grochówka.
34:57Z dodatkami czy bez?
35:00Ze słoniną?
35:02Sycąca?
35:03Oczywiście.
35:07Co nam,
35:08narodowym socjalistom,
35:09dawaliby do jedzenia
35:10komuniści?
35:12Jak okiem sięgnąć
35:14nic, tylko czystość
35:15i porządek?
35:16Myślę, że nikt
35:21nie może narzekać
35:22na zupę ze słoniną.
35:29Miusam był bity
35:30po nerkach.
35:31Kopali go,
35:32szarpali za brodę
35:33i włosy.
35:34Kazali mu
35:35chłeptać brudną wodę
35:36ze zmywania podłogi.
35:41Zakrwawiony i zmordowany
35:42musiał biegać po schodach.
35:44Pięć razy w górę i w dół.
35:46Z całej siły
35:48okładali go pięściami,
35:49kopali
35:50i tłukli
35:51kijem od miotły.
35:5714 października,
35:59sobota.
36:03Dowiedziałem się
36:04przez telefon,
36:05że Niemcy wycofują się
36:06z postanowień
36:07konferencji rozbrojeniowej
36:08oraz z Ligi Narodów.
36:11Ryzykowna gra.
36:13Inne kraje mówią
36:14o decyzji Niemiec
36:15o opuszczeniu
36:16Ligi Narodów
36:17w taki sposób,
36:18jakby miała ona
36:19doprowadzić
36:19do nadzwyczajnych napięć.
36:24Domagamy się
36:25po prostu równych praw.
36:28Nie pozwolimy sobie też
36:29na żadne
36:30hańbiące insynuacje.
36:34Powszechnie wiadomo,
36:35że naród niemiecki
36:36jednogłośnie popiera
36:37rząd narodowo-socjalistyczny.
36:3917 października,
36:49wtorek.
36:52W samo południe
36:53spotkanie z
36:53kanclerzem Hitlerem.
36:58Na szerokich schodach
36:59na każdym kroku
37:00pilnowali mnie
37:01naziści w mundurach
37:02z uniesionym ramieniem.
37:03Adolf Hitler
37:09w prostym,
37:10codziennym garniturze.
37:12Mam wrażenie,
37:13że jest bardzo pewny
37:14siebie
37:14i łaknie konfliktu.
37:16Wśród Żydów
37:21w Niemczech
37:21zapanował ponury nastrój.
37:24Kraj wycofał się
37:25z ygi narodów.
37:26Są obawy,
37:26że tamci
37:27całkiem przestaną się hamować.
37:34Plebiscyt
37:34i wybory do Reichstagu
37:3612 listopada.
37:38Hitler potrzebuje
37:39świeżej propagandy.
37:40Chce, by naród
37:41dał mu nowy,
37:42wyłącznie narodowo-socjalistyczny
37:44Reichstag.
37:4622 października
37:50niedziela.
37:53W kinie Ufa
37:54na filmie
37:55Hitlerjumgekfex.
37:56Nasz sztandar powiewa przed nami.
38:17Nasz sztandar
38:17zwiastuje nowy świt.
38:19Wspaniały obraz
38:26nakręcony
38:26z dyplomatyczną finezją.
38:30To nazistowska przyśpiewka.
38:33Gdzie się jej nauczyłeś?
38:34Zostaw chłopaka.
38:36Ja ci przypomnę,
38:37co się tutaj śpiewa.
38:38Wyklęty powstań ludu ziemi.
38:44Powstańcie, których dręczy głód.
38:46Śpiewaj.
38:47Ja cię nauczę.
38:51To będzie ostatni...
38:52Co będzie ostatni?
38:54Bój.
38:57Podczas przerw chłopcy z Hitlerjugend
39:00zbierali datki na pomoc zimową.
39:02Zdjęcia
39:12Zdjęcia
39:13Zdjęcia
39:14Zdjęcia
39:15Zdjęcia
39:454 listopada
39:50Sobota
39:50Często odczuwam rozpacz,
39:56wyczerpanie, pustkę.
39:59Przynajmniej w sprawie
40:00Reichstagu nastąpił
40:02zaskakujący zwrot.
40:08W dzisiejszym porządku obrad
40:11wysłuchanie przewodniczącego
40:12Reichstagu w charakterze świadka.
40:15Na mównicy Göring.
40:20Olbrzym ze starczącym brzuchem
40:22i obwisłą twarzą.
40:24Napuszony, a jednak
40:25trochę zdenerwowany.
40:29Jestem ministrem
40:30i nie zajmuję się
40:32pracą śledczą.
40:36Nie panował nad głosem.
40:38Melodramatycznie gestykulował.
40:41Dmitrow kilka razy mu przerwał,
40:43co doprowadziło go do szału.
40:45Naród niemiecki
40:48widzi waszą bezczelność.
40:50Widzi, że podpaliliście Reichstag.
40:52Jak śmiesz mówić takie rzeczy
40:55przed obliczem narodu.
40:57Nie przyszedłem tu po to,
40:59żebyś mi się sprzeciwiał.
41:01W moich oczach jesteś
41:02łajdakiem, który powinien zawisnąć.
41:08Dmitrow z lodowatym
41:09sarkazmem ujawnił na tyle dużo,
41:11że Göring kazał mu milczeć.
41:14Boi się pan moich pytań,
41:16panie ministrze?
41:17Ty będziesz się bał,
41:18jak dostanę cię w swoje ręce, łajdaku.
41:245 listopada, niedziela.
41:26Erich i Edith byli u Wernera i Emi.
41:36Piszą, że nie ma żadnych postępów.
41:39Niedługo minie pół roku.
41:45Emi jest chuda jak patyk.
41:46Z ich spółki odszedł
41:51żydowski partner.
41:53To biuro podatkowe,
41:54nad którym przejął kontrolę rząd.
41:57Oczywiście stracimy kontrakt na druk.
42:00Od lat drukowaliśmy ich raporty.
42:05Bardzo się martwię,
42:06co z nami będzie.
42:07Wir pochłania klienta za klientem.
42:10W końcu Theo zostanie
42:12tylko ze stertą gruzu.
42:16Dziesiąta rocznica ślubu.
42:25Na stole jasnoróżowe chryzantemy
42:27jak za starych czasów.
42:29Za następne dziesięć lat,
42:31mówi mąż,
42:32a we mnie zamiera serce.
42:35Odebrali mi pewność jutra,
42:37spokój, który czułam
42:38we własnym domu.
42:40Usiłują mnie poniżyć.
42:42Zabrali mi pracę,
42:43coś, co kochałam najbardziej.
42:46Dziesiąty listopada piątek.
42:53Rano nad lasem i polami
42:55zawisła mgła.
42:57W porze obiadu
42:58słuchałem przemówienia Hitlera
43:00w małej kawiarni w Szpandału.
43:09Hitler miał przemawiać
43:11w zakładach Siemensa.
43:12Przyłączyłem się do tłumu
43:17zgromadzonego przed sklepem radiowym.
43:21Nad drzwiami zawieszono
43:22duży głośnik.
43:26Transmisja zaczęła się
43:27od klekotu maszynerii,
43:29sapania lokomotywy,
43:31łoskotu łańcuchów i młotów.
43:34Nadejście Führera
43:35obwieściły okrzyki Heil.
43:37Był to porażająco
43:40dramatyczny moment.
43:44Potem rozległ się
43:46ochrypły, niski głos,
43:48jakby z gardłem
43:49obolałym od sznapsa.
43:52Rodacy,
43:53robotnicy niemieccy.
43:55Przemawiam dziś do was.
44:01Był niepewny,
44:02potykał się.
44:03Czasem podnosił głos
44:05do skrzeku,
44:06a potem się mitygował.
44:07Łapał powietrze
44:08i rzęził.
44:11I mam do tego
44:12większe prawo
44:13niż ktokolwiek inny.
44:17Okropna mieszanka furii,
44:19przymilności,
44:20triumfu, skamlania
44:21i fanatyzmu.
44:22Może są wśród was
44:25tacy, którzy mają
44:26mi za złe,
44:26że zdławiłem
44:27partie marksistowskie.
44:29Ale inne przyjaciele
44:31zdławiłem tak samo.
44:36Koktajl
44:37wyjątkowo wstrętny.
44:44Absurdalne,
44:45ohydne
44:46i rozwścieczające
44:47zarazem.
44:49Więcej nie mogłem
44:50i wyszedłem z kawiarni.
44:53Ulice niemal
44:54całkiem puste.
44:56Na niektórych rogach
44:57i przygłośnikach
44:58zebrały się
44:59grupki ludzi.
45:01Ich twarze
45:01nie wyrażały
45:02entuzjazmu,
45:03lecz tempą powagę,
45:05jakby przeczuwali
45:06zagrożenie.
45:1112 listopada
45:12niedziela.
45:26Niedziela wyborcza.
45:28Komisja mieści się
45:29w piwiarni.
45:30Długie kolejki.
45:31Członkowie komisji
45:35siedzą za stołami.
45:37Mają nazistowskie symbole.
45:40Ludzie wchodzą
45:40za zasłonę
45:41i stawiają krzyżyk.
45:43Dwa metry
45:44dalej stoi
45:45dwóch S.A.
45:46manów.
45:49Konsul w Sztutgarcie
45:51donosi, że
45:52od czwartej
45:52do szóstej
45:53po południu
45:53narodowi socjaliści
45:55w mundurach
45:56chodzili po domach
45:57niegłosujących
45:57i zmuszali ich
45:59do udziału
45:59w wyborach.
46:00To samo zgłasza
46:02konsul
46:02we Wrocławiu.
46:0913 listopada
46:10poniedziałek.
46:13Załączam stronę
46:15z gazety
46:15popołudniowej
46:16z ostatecznymi
46:17wynikami.
46:18Komentarz
46:19jest zbędny.
46:24Frekwencja
46:25ponad 90%.
46:27Około 10%
46:29odważyło się
46:30głosować
46:30na nie.
46:331 grudnia
46:34piątek.
46:37Pewność siebie
46:38Leni Riefenstahl
46:39zrodziła
46:40zwycięstwo wiary.
46:42Świadectwo
46:42naszych czasów.
46:47Ujęcia
46:47Führera
46:48z młodzieżą
46:48zapierają
46:49dech.
46:50Są punktem
46:51kulminacyjnym
46:51filmu.
46:55Młodzieży
46:56niemiecka.
46:58Wy,
46:58moi chłopcy
46:59jesteście
47:00żywą gwarancją.
47:04Żywym
47:04narodem
47:05przyszłości.
47:09Jesteście
47:10krwią
47:10z naszej krwi.
47:12Ciałem
47:13z naszego ciała.
47:15Duchem
47:15z naszego ducha.
47:18Ucieleśnieniem
47:18przyszłości
47:19Rzeszy.
47:21Niech żyją
47:22nasze Niemcy.
47:24Przyszłość
47:24kraju
47:25spoczywa
47:26w Waszych
47:26rękach.
47:3123 grudnia
47:33sobota.
47:36Napięcie
47:37związane
47:37z procesem
47:38rzekomych
47:38podpalaczy
47:39sięgnęło
47:39zenitu.
47:42Ludzie
47:43czytają
47:43sprawie
47:44w zagranicznych
47:44gazetach.
47:45W kawiarniach
47:46przekazują je
47:47sobie z rąk
47:47do rąk.
47:48Wydaje się
47:53niemożliwe,
47:54aby sąd
47:55skazał
47:55Torglera
47:56i Bułgarów
47:57za współudział.
48:01Niech
48:02oskarżeni
48:03wstaną.
48:04W imieniu
48:05Rzeszy
48:06ogłaszam
48:06następujący
48:07wyrok.
48:09Oskarżeni
48:10Torgler,
48:10Dimitrov,
48:11Popow
48:11i Tanev
48:12zostają
48:13uniewinnieni.
48:14Oskarżony
48:18Wanderlube
48:18zostaje uznany
48:19za winnego
48:20zdrady stanu,
48:21podżegania
48:22do podpalenia
48:23oraz próby
48:23podpalenia
48:24i skazany
48:25na śmierć
48:25oraz trwałe
48:26pozbawienie
48:27praw publicznych.
48:44KONIEC!
48:46KONIEC!
48:47KONIEC!
48:48KONIEC!
48:49KONIEC!
48:51KONIEC!
48:52KONIEC!
48:53KONIEC!
48:54KONIEC!
49:24KONIEC!
49:54KONIEC!
49:55KONIEC!
49:56KONIEC!
49:57KONIEC!
49:58KONIEC!
49:59KONIEC!
50:01KONIEC!
50:02KONIEC!
50:03KONIEC!
50:04KONIEC!
50:05KONIEC!
50:06KONIEC!
50:07KONIEC!
50:08KONIEC!
50:09KONIEC!
50:10KONIEC!
50:11KONIEC!
50:12KONIEC!
50:13KONIEC!
50:1431 grudnia
50:15niedziela.
50:17Moja kochana Modi.
50:19Bielizny i ciepłych ubrań mam pod dostatkiem.
50:21Więcej nie potrzebuję.
50:22Czasem możesz za to przysłać coś do jedzenia i częściej trochę tytoniu.
50:27Wszystkiego najlepszego na nowy rok, moje dziecko.
50:31Obyśmy już wkrótce znów byli w komplecie.
50:34Ściskam cię, twój Karl.
50:40Po fali międzynarodowych protestów Karl von Osiecki został w roku 1936 zwolniony z obozu i nagrodzony literacką Nagrodą Nobla za rok poprzedni.
50:51Dwa lata później zmarł w wieku 48 lat na skutek powikłań po wieloletnim maltretowaniu.
50:59Erich Musam został zamordowany w Oranienburgu w roku 1934 w wieku 56 lat.
51:06Klara Brause zmarła w roku 1936, miała 63 lata.
51:13Losy jej córki Erny pozostają nieznane.
51:16Willi Lindenborn w roku 1936 wstąpił do Wehrmachtu jako chirurg wojskowy i wziął udział w II wojnie światowej.
51:26Ostatni wpis w jego dzienniku pochodzi z roku 1975.
51:35Emi Scholem została zwolniona z więzienia w roku 1934 i uciekła do Anglii z dwojgiem dzieci.
51:42Werner Scholem został w roku 1940 zamordowany w Buchenwaldzie.
51:47Betty Scholem w roku 1939 uciekła do Australii.
51:52Zmarła tam siedem lat później.
51:54Berlin miał być przebudowany na Wielką Germanię, stolice tysiącletniej Rzeszy.
52:02Raptem po dwunastu latach został obrócony w gruzy.
52:14Wersja...
52:16Wersja...
52:18Wersja...
52:20Wersja...
52:22Wersja...
52:24Wersja...
52:26Wersja...
52:28Wersja...
52:30Wersja...