Skip to playerSkip to main content
  • 2 days ago

Category

📚
Learning
Transcript
00:00Berlin, 1 marca 1933 roku. Adolf Hitler od miesiąca jest kanclerzem Rzeszy.
00:16W skład jego rządu wchodzą narodowi socjaliści, a także monarchiści, nacjonalistycznie marzyciele i militaryści.
00:23Ich wspólny cel skończyć z Republiką Weimarską, wyeminować demokrację.
00:30Zaczynają się czystki w resortach i służbie cywilnej, policji i agencjach rządowych.
00:36Rząd zamyka gazety, przejmuje kontrolę nad prasą i radiem.
00:42Tysiące socjaldemokratów i komunistów trafia do więzień i sal tortur.
00:49Władza nęka katolickich centrystów i liberałów, zakazuje demonstracji.
00:55Zebrania są rozbijane. Na ulicach rządzi przemoc i propaganda.
01:00Nadal istnieje jednak opozycja, a wybory tuż, tuż.
01:06Hitler liczy, że 5 marca naród umocni jego pozycję.
01:10To ostatnia szansa dla Republiki.
01:16Berlin 1933.
01:20Faszyści przejmują władzę.
01:21CZĘŚĆ DRUGA
01:245 marca, niedziela.
01:28Pierwszy ciepły, niemal wiosenny dzień.
01:46Pogoda jest cudowna.
01:47W komisji wyborczej musiałem odstać około kwadransa.
01:52Żadnych socjaldemokratów ani komunistów przy drzwiach.
01:56Portier Szlutke wywiesił swastykę.
01:58Bronik Squele
02:0610,41 to�ja?".
02:08cómoử zainter�路.
02:11Wówinki mam pamantanie.
02:13Wówinki małych gatunków za popatą.
02:16Po głosowaniu poszliśmy zobaczyć Reichstag.
02:36W kopule brakuje prawie wszystkich szyb.
02:39W dni powszednie ludzie zwiedzają spalony gmach.
02:46Frekwencja imponująca. W radiu podają, że przyszło 90%.
02:53Erich z żoną i gośćmi siedzi przed odbiornikiem.
02:58Po podliczeniu głosów oddanych we wczorajszych wyborach, okazało się, że ich liczba przekroczyła 28 milionów.
03:07W tym na narodowych socjalistów głosowało 12,3 miliona, czyli 44%.
03:15Siedzieliśmy w piwiarni i czekaliśmy na wyniki.
03:27Jacyś S.A. mani przystawili nam rewolwery do piersi i siłą zaprowadzili do swojego lokalu.
03:34Na miejscu zwyzywali nas od komunistycznych świn i brutalnie pobili.
03:39Potem zabrali nas do centrali S.A. przy Hedemannstrasse.
03:52Krzycząc Heil Hitler kazali nam klęknąć, zmówić ojcze nasz, a potem odśpiewać hymn NSDAP.
04:00Kto nie usłuchał był bity do nieprzytomności.
04:02Musieliśmy się rozebrać.
04:04Mówili, że będą nas bić, dopóki wszystkiego nie powiemy.
04:14Komuniści 3,4 miliona, czyli 12,1%.
04:19Szósty marca poniedziałek.
04:26Dziś dyżur.
04:29Dwóch nowych pacjentów komunistów.
04:34Obu przyprowadzili narodowi socjaliści, spuściwszy im uprzednio solidne manto.
04:39Tu nie ma dla takich współczucia.
04:41Ruch robotniczy jest sparaliżowany strachem i trwogą.
04:53Przyjaciele otwarcie przyznają, że boją się o życie swoje, a także żon i dzieci.
04:59Siódmy marca wtorek.
05:22Zwycięstwo narodowych socjalistów kolosalne.
05:25Załączam ostateczne wyniki.
05:39Z niemiecką Narodową Partią Ludową naziści mają około 51%.
05:46Ciekawa mapa z wynikami w Berliner Tagebladz.
05:56Najmniejsze poparcie dla nazistów jest na południu kraju.
06:00Kiepski wynik zaliczyli też w Westfalii, Kolonii, Koblencji i Düsseldorfie.
06:06Największe zwycięstwo odnieśli na wschodzie.
06:09W Prusach Wschodnich, na Pomorzu i Śląsku.
06:12Ale też w Szlezwiku i Hanowerze.
06:148 marca, środa.
06:24Kampania do Reichstagu się nam opłaciła.
06:27Nie tylko nie mamy straty.
06:29Została nam duża nadwyżka.
06:32Gmach mojego przyszłego ministerstwa jest na wykończeniu.
06:37Będzie tam wydział filmu, teatru, prasy oraz radia.
06:40Nie ukrywamy tego. Radio należy do nas i do nikogo innego.
06:51Wszystko w nim jest podporządkowane naszej idei.
06:55Tylko jej i żadnej innej.
06:579 marca, czwartek.
07:06Na Tauncin-Sztrasse ruch jak zwykle.
07:12Nowością są ludzie zbierający pieniądze do puszek ze swastyką.
07:16Chodzę tam często, by poplotkować z dziewczynami przy Wittenbergplatz.
07:22Siadamy na tarasie KDW i narzekamy na kondycję świata.
07:27Zdaję sobie sprawę, że jest dobrze do puty, dopóki możemy tam pić kawę i nikt nam nie przeszkadza.
07:32Uliczny handlarz zbija krocie na sprzedaży swastyk.
07:39Kupują je przede wszystkim mali chłopcy, przyczepiają sobie do ubran.
07:43Po południu wyjechałem do Paryża przez Saarbrücken.
07:4614 marca, wtorek.
07:58Doktor Józef Goebbels został mianowany ministrem propagandy i oświecenia publicznego.
08:06Hitler powierzył mu tym samym ogrom władzy.
08:13Nowa wystawa w Berlinie. Kobieta.
08:16Panie i Panowie, osobiście uważam to za pomyślny zbieg okoliczności,
08:24że swoje pierwsze wystąpienie jako ministra oświecenia publicznego i propagandy
08:29wygłaszam do kobiet niemieckich.
08:35Choć zgadzam się ze słowami Traitschkego o tym, że to mężczyźni tworzą historię,
08:41nie lekceważę faktu, że to kobiety wychowują naszych chłopców na mężczyzn.
08:47Współpraca.
08:48Współpraca.
08:49Współpraca.
08:50Współpraca.
08:52Współpraca.
08:53Współpraca.
08:54Współpraca.
08:55Współpraca.
08:57Współpraca.
08:58Współpraca.
08:59Współpraca.
09:00Współpraca.
09:01Współpraca.
09:02Współpraca.
09:03Współpraca.
09:04Współpraca.
09:05Współpraca.
09:06Współpraca.
09:07Współpraca.
09:08Współpraca.
09:09Współpraca.
09:10Współpraca.
09:11Współpraca.
09:12Współpraca.
09:13Współpraca.
09:14Współpraca.
09:15Współpraca.
09:16Współpraca.
09:17Współpraca.
09:18Współpraca.
09:19Współpraca.
09:20Współpraca.
09:21Współpraca.
09:22Współpraca.
09:23Współpraca.
09:24Współpraca.
09:25Współpraca.
09:26Współpraca.
09:2717 marca piątyk.
09:33Narodowi socjaliści zdecydowali o wykluczeniu Żydów z sądownictwa.
09:39Nie wątpię, że spełnią swój zamiar.
09:41Ale w tych czasach trudno znaleźć sobie nowe zajęcie.
09:46Odkładam wyjazd za granicę do ostatniej chwili.
09:50To nie mała rzecz zostawić kraj, który się mimo wszystko kocha.
09:53Tej kultury, języka, mentalności nie znajdzie się nigdzie indziej.
10:07Miałem jeszcze nadzieję, że będę mógł wkrótce wrócić do Berlina.
10:13Ale dziś otrzymałem list od Rolanda de Margerie, który tę nadzieję ukrócił.
10:19Przyszedł do niego Goertz i kazał mi przekazać,
10:22że pewien szturmfuhrer S.A. poinformował go o planach wobec mnie.
10:28Gdybym wrócił do Niemiec, mógłby mi grozić areszt ochronny.
10:40Najdroższa mod.
10:41Piszę mało, bo nie mam nic konkretnego do opowiedzenia.
10:45Dni są do siebie bardzo podobne.
10:4820 marca, poniedziałek.
10:52Około pierwszej w nocy
10:56dzwonienie i łomotanie do drzwi.
10:59Mąż otworzył.
11:03Weszło sześciu czy ośmiu S.A. manów w mundurach.
11:07Młodzi ludzie, którzy chodzili do szkoły z moimi dziećmi.
11:10Jeden kazał mi się ubrać.
11:19Zawieźli mnie do koszar S.A.
11:21We frontowej części mieści się piwiarnia Demut.
11:25Jechaliśmy na podwórze, kazali mi wysiąść.
11:28Gdy wywołali moje nazwisko, Sturmführer zawołał
11:32ach, Jankowski, ta tłusta, stara krowa.
11:39Musiałam zdjąć płaszcz i położyć się na stole.
11:42Podciągnęli mi spódnicę i zdjęli majtki.
11:45Otrzymałam 20 razów pośladki.
11:49Oboje dostaliśmy cztery takie rundy.
11:57Pacjent twierdzi, że 17 marca zatrzymała go
12:0227. grupa szturmowa S.A.
12:05Był bity gumową pałką i paskiem.
12:08Od chwili uwięzienia nie wypróżnia się
12:11i nie oddaje moczu.
12:12Narzekał na silny ból głowy i klatki piersiowej
12:15oraz bolesne parcie na pęcherz.
12:18Dlatego go przywieziono.
12:3721 marca wtorek.
12:42Dzień Potsdamu.
12:53Wielka ceremonia wojskowa.
12:56Uroczystość ponownego otwarcia Reichstagu.
12:58Zatrzymaliśmy się pod kościołem
13:18Świętego Piotra i Pawła w Potsdamie.
13:21Na ulicach Panika.
13:23Przerwano policyjny kordon.
13:25Ludzie wykrzykiwali
13:27precz z partią centrum.
13:38Rząd rewolucji narodowej
13:40jest zdecydowany wypełnik zadania,
13:42do którego się zobowiązał.
13:45Zatem zwraca się dziś do Reichstagu
13:47z płomienną nadzieją,
13:50że znajdzie w nim poparcie
13:51dla wdrażania swojej misji.
13:53Siedzę blisko Hindenburga.
14:08Widzę łzy w jego oczach.
14:09Wszyscy wstają, by zgotować
14:17staremu, czcigodnemu
14:18feldmarszałkowi
14:19owację na stojąco,
14:21kiedy ten podaje rękę
14:23młodemu kanclerzowi.
14:26Zmyślny ruch Hitlera.
14:28Złożyć pokłon tradycji.
14:30Zaciągnąć starego prezydenta
14:31do Potsdamu.
14:33Zmobilizować rozradowane masy.
14:36Rząd chce jak najszybciej
14:42przedłożyć w Reichstagu
14:43ustawę o pełnomocnictwach,
14:46która w praktyce unieważni
14:48konstytucję i podstawowe
14:49prawa obywatelskie.
14:52Jej przyjęcie wymaga
14:53większości dwóch trzecich
14:54i jest możliwe pod warunkiem
14:55poparcia partii centrum.
14:5922 marca, środa.
15:00Dziś niewiele do odnotowania.
15:06Piękna pogoda,
15:08codziennie świeci słońce.
15:17Bardzo chciałbym mieć
15:18już sprawny samochód.
15:19Piękna pogoda.
15:4923 marca, czwartek.
15:56Przed posiedzeniem Reichstagu
15:58na placu przed operą Krola
15:59zebrała się masa
16:01ciemno odzianych ludzi.
16:03Witały nas radosne okrzyki.
16:06Chcemy ustawy o pełnomocnictwach.
16:10Przedzieraliśmy się
16:10przez grupę młodzianów
16:12ze swastyką na piersi,
16:14wyzywających nas
16:15od centrystowskich
16:16i marksistowskich świn.
16:17W sali plenarnej
16:21natychmiast otoczyli nas
16:23uzbrojeni esesmani.
16:25Nie wiedzieliśmy,
16:27czy w ogóle uda nam się wyjść.
16:29Wielu z nas już siedziało w areszcie.
16:32Zolman leżał w szpitalu półżywy.
16:34Burza, burza, burza.
16:38Bijcie w dzwony
16:39od wieży do wieży.
16:41Budźcie mężczyzn,
16:43starców, chłopców.
16:45Niech śpiący wychodzą z łóżek,
16:47dziewczęta zbiegają po schodach.
16:50Niech matki zostawią kołyski.
16:52Niech zacznie się kanonada.
16:55Niech zemsta
16:56przetacza się grzmotem.
16:58Budzić zmarłych,
16:59niech wstają z grobów.
17:00Niemcy, obudźcie się.
17:02Dziękuję Wam, że wstaliście.
17:04Hitler wygłasza
17:06długą mowę inauguracyjną.
17:10Uważnie dobiera słowa,
17:11by zjednać sobie katolików.
17:14Brutalne rozboje,
17:16grabież, podpalenia,
17:17ataki na kolej,
17:18próby zabójstwa itp.
17:21To wszystko środki
17:22moralnie dopuszczalne
17:24dla sługusów idei komunistycznej.
17:30Nadrzędnym celem rządu narodowego
17:32będzie, w interesie Niemiec
17:33i całej Europy,
17:35zdeptanie i wykorzenienie
17:37tego zjawiska w całości.
17:44Göring przyłącza się do owacji.
17:49Od czasu do czasu
17:50obserwuje salę
17:51przez lornetkę teatralną.
17:53Centryści i socjaldemokraci
17:55wyglądają na przybitych.
17:56Ci ostatni wyraźnie się boją.
17:59Doktor Wirt z partii Centrum
18:02z goryczą w głosie stwierdził,
18:05że teraz wszystko sprowadza się
18:06już tylko do tego,
18:08czy sami wręczą Hitlerowi sznur,
18:10na którym zostaną powieszeni.
18:13Po wznowieniu obrad
18:15Welles chce przemawiać
18:16w imieniu socjaldemokratów.
18:19Mówi takim tonem,
18:21jakby chciał przeprosić za to,
18:23że jest przeciwne ustawie.
18:24Trochę jak dziecko,
18:25które obawia się lania.
18:27Ale w tych okolicznościach
18:28jego przemówienie
18:29wybrzmiewa naprawdę godnie.
18:31To akt honoru i odwagi.
18:34Wobec prześladowań,
18:35jakich doświadcza
18:36w ostatnich czasach
18:37partia socjaldemokratyczna,
18:41nikt nie może od niej oczekiwać,
18:43by głosowała
18:44za przedłożoną tutaj ustawą
18:46o pełnomocnictwach.
18:47możecie nam zabrać
18:55naszą wolność,
18:56nasze życie.
18:58Ale honoru
18:59już nie.
19:03Kiedy Welles skończył,
19:04Führer wszedł na mównicę,
19:06by mu odpowiedzieć.
19:07Jesteście mazgajami, panowie.
19:12Nie pasujecie dotychczasów.
19:15Myślicie, że wasza gwiazda
19:17jeszcze wzejdzie?
19:20Moi panowie,
19:23wzejdzie gwiazda Niemiec,
19:25a wasza właśnie spadnie.
19:27Po nim przemawiał
19:32ksiądz Kass
19:33potulnie i ulegle
19:35w imieniu partii Centrum.
19:39Niemiecka partia Centrum
19:40w tej godzinie,
19:42w której trzeba odsunąć na bok
19:43wszystkie błahe
19:44i nieważne sprawy.
19:47Świadomie i z poczuciem
19:49odpowiedzialności wobec narodu
19:51wznosi się ponad politykę partyjną
19:54i wszystkie inne kwestie.
19:57Centrum, a nawet DSTP
20:01poparły ustawę
20:02o pełnomocnictwach.
20:04Przeciw byli tylko socjaldemokraci.
20:07Odtąd naprawdę jesteśmy
20:09panami narodu.
20:15Słowo idiotyzm
20:17jest zbyt słabe,
20:19by opisać decyzję
20:20o głosowaniu za ustawą.
20:22Już teraz wiem,
20:23że nigdy nie wymarzę tego
20:24ze swojej biografii.
20:2724 marca piątek.
20:29muzyka
20:31KONIEC
21:01Spaceruję po ulicach. Jest dość ciepło.
21:14Słońce odbija się w rzędach okien.
21:19Na Tauncin Strasse tłum pieszych.
21:24Kobiety w wiosennych sukienkach.
21:26W kawiarniach siedzi wielu oficerów SS.
21:29W witrynach szyldy, firma niemiecka.
21:34Towary z Niemiec. Prawdziwe niemieckie rzemiosło.
21:46Na posiedzeniu rządu Hugenberg dziękuję Führerowi za surowość i przenikliwość jego polityki.
21:55Wroga propaganda za granicą szaleje.
21:58Żydzi, którzy wyemigrowali z Niemiec, podsycają nienawiść do nas na całym świecie.
22:04Göring wściekle zaatakował zagranicznych dziennikarzy tonem, do którego będą musieli przywyknąć.
22:13Wybranych korespondentów zaprowadzono do komunistów Tellmana i Torglera oraz wydawców Rotefane i Weltbühne.
22:21Tellman nie pozwolił się fotografować i milczał.
22:27Spytany, czy ma uwagi do wyżywienia lub tego, jak go traktują, potrząsnął głowę.
22:33Karl von Osiecki uprzejmie się ukłonił i przedstawił gościom.
22:38Mówił, że nie postawiono mu zarzutów i nie ma się na co uskarżać.
22:42Wydawał się przyjmować swoje położenie ze spokojem.
22:5126 marca niedziela.
22:5513. rocznica śmierci tatusia.
22:59Przystroiliśmy jego grób żonkilami.
23:03Wyglądał pięknie.
23:05Śnieg sprawił, że wieniec i gałązki z dnia żałoby świetnie się zachowały.
23:10Naprzeciwko, jeszcze jesienią były groby.
23:14Dziś rosną tam młode drzewa.
23:19Wieczorem w mieście Strudę.
23:21Najpierw zjadłem kolację u Ashingera.
23:25W małej piwiarni przy Schoenhauser Allee,
23:28stamtąd na Alexanderplatz, gdzie wypiłem kilka kufli.
23:33Potem poszliśmy do mnie.
23:4027 marca poniedziałek.
23:46Noc pełna namiętności, a po niej piękny wiosenny dzień.
23:51Strudę była ze mną do 5 popołudniu.
23:55Poszliśmy zjeść kolację.
23:58Było tak cudnie, że postanowiliśmy iść na spacer.
24:01Potem słuchaliśmy w radiu trawiaty mojej ulubionej opery Verdiego.
24:07To taka kojąca muzyka.
24:1329 marca środa.
24:15Zważywszy na wzmożenie narodowe w Niemczech,
24:26zarząd postanawia, że co do zasady,
24:29kontrakty naszych żydowskich kolegów i pracowników
24:32powinny być rozwiązywane.
24:37Panuje ogólna zgoda, że umowę z Scharelem
24:40jako reżyserem i scenarzystą
24:42należy natychmiast wypowiedzieć.
24:44Postanowiono ponadto o rozwiązaniu umowy z Erichem Pomerem.
24:50Zarząd zdecydował o zakończeniu współpracy z Robertem Liebmanem.
24:54Rozwiązanie kwestii żydowskich pracowników biurowych
24:57zostało na razie odroczone.
25:14Walka z zagranicznymi podżegaczami jest możliwa tylko przez wywieranie presji
25:23na ich prowodyrów, czyli Żydów mieszkających w Niemczech.
25:29Trzeba zorganizować powszechny bojkot żydowskich firm.
25:32Żydzi są przerażeni i nie tylko oni.
25:42Bojkot ma się zacząć w sobotę 1 kwietnia.
25:45W Berlinie nie da się ukryć spokój.
25:58Nikt jeszcze nie plądruje sklepów.
26:02Żadne z nas nie widziało ataku na Żydów na ulicy
26:06ani w transporcie publicznym.
26:09Pożyjemy, zobaczymy.
26:10Pierwszy kwietnia sobota.
26:17Dziś rano o dziesiątej rozpoczął się bojkot.
26:21Będzie trwał aż do północy.
26:27Jest prowadzony z zapierającą dech mściwością,
26:34ale też w sposób imponująco zdyscyplinowany.
26:40Nasza partia.
26:45Nasz wódz.
26:45Nasz wódz.
26:56Przyklejają do witryn plakaty
26:59z wypisanymi wielkimi literami słowem Żyd.
27:02Ludzie z zaciekawieniem patrzą,
27:09który sklep należy do Niemców,
27:11a który do Żydów.
27:14Naziści chodzą i agitują.
27:17Muzyka
27:27Zadzwoniła pacjentka,
27:57i powiedziała, że nie może dziś przyjść.
28:01Odparłam, że lepiej nich już nigdy nie przychodzi.
28:04Ludzie to tacy tchórze,
28:06ale wiem o tym od zawsze.
28:27Wczoraj był dzień bojkotu.
28:37Wszystko odbyło się spokojnie i bez incydentów.
28:40Wiele sklepów w ogóle się nie otworzyło,
28:42a resztę szybko zamknięto.
28:45Poza tym wszystko dobrze.
28:47Wczoraj wieczorem próbowaliśmy się trochę pokrzepić.
28:51Ciocia Roza miała urodziny.
28:53Uczciliśmy je, plotkując, jedząc drożdżówki i bezy,
28:57wymieniając zabawne anegdoty.
29:01Oddajemy głos reporterowi radiowemu z New Yorkera,
29:04Doug Brinkley, o podżegaczach w Ameryce.
29:07Naród amerykański zdaje sobie sprawę,
29:12że te opowieści są nieprawdziwe i bezpodstawne.
29:16Przyjechał pan, by zobaczyć nowe Niemcy.
29:21W nowych Niemczech zastałem spokój i porządek.
29:285 kwietnia, środa.
29:31Tegoroczny sezon rozgrywek halowych
29:33zakończył się Wielkim Świętem Policyjnym
29:35w berlińskim pałacu sportu.
29:41Mikrofon Funksstunde Berlin o 5 rano
29:43odwiedził jedną z najbardziej plugawych części miasta.
29:48Dawny bastion niemieckiego bolszewizmu.
29:51Róg Münz i Grenadierstrasse,
29:55gdzie właśnie zaczynał się nalot policyjny.
30:02Niekończąca się kolumna pojazdów
30:04z funkcjonariuszami uzbrojonymi w karabiny
30:07i broń maszynową jest coraz bliżej.
30:20Policjanci zeskakują z samochodów,
30:23biegną ulicą i zajmują pozycję.
30:25Na dachach czekają umundurowani strzelcy.
30:32Zabezpieczają teren przed możliwym atakiem komunistów
30:35i innych przeciwników politycznych.
30:40Funkcjonariusze wbiegają po schodach.
30:42Otwierać policja.
30:43Przede mną stoją dwa okazałe pojazdy.
30:53W jednym siedzi 10, w drugim 15 więźniów politycznych.
30:58Panie komisarzu, za co go zatrzymano?
31:01Chwileczkę, muszę obejrzeć jego paszport.
31:04Jak długo jesteś w Niemczech?
31:06Od 27 marca 1897 roku prowadzę sklep meblowy.
31:14Gdzie pozwolenie na pobyt?
31:17Mieszkam tu 37 lat.
31:19Mówiono mi, że go nie potrzebuję.
31:24Po co przyjechałeś do Niemiec?
31:26Żeby lepiej zarobić?
31:29Zabierasz chleb niemieckim robotnikom.
31:36Nalot dobiegł końca.
31:45Zatrzymani siedzą w dwóch samochodach.
31:48Przeszukanie zostało zakończone.
31:51Pora wracać na Friesenstrasse.
31:53Najdroższa Mody, poproś policję o zezwolenie na rozmowę ze mną.
32:15Nadal jest mi znośnie.
32:17Oczywiście bardzo się martwię.
32:19Nie ma sensu się o tym rozpisywać.
32:21Przytulam cię, czule twój Karl.
32:23Przewieźli nas z dworca śląskiego do Słońska.
32:30Przyjazd i tak dalej.
32:32Noc z Osieckim i Litenem.
32:407 kwietnia piątek.
32:44Około 11 przed południem dotarłam do Słońska.
32:47Politycznych trzymali w starym więzieniu, opuszczonym i zrujnowanym.
32:57Za straż robiło S.A.
32:58Musiałam czekać mniej więcej godzinę.
33:07Miusam był w strasznym stanie.
33:10Ledwie mogłam ukryć przed nim przerażenie.
33:12Siedział na krześle bez okularów, zostały stłuczone.
33:18Miał wybite zęby.
33:21Podwiedziny trwały tylko 16 minut i przez cały czas doglądał nas Sturmführer S.A.
33:27Przy rozstaniu Erich powiedział,
33:29Pamiętaj o jednym cencyl.
33:32Z pewnością nigdy nie zachowam się jak tchórz.
33:3817 kwietnia poniedziałek.
33:43Spotkanie z führerem na Oberzalsbergu w celu omówienia otwartych kwestii.
33:481 maja będzie Narodowym Dniem Pracy, pokazem niemieckiej woli.
33:542 maja zajmiemy biura wszystkich związków zawodowych.
33:57Je też ustawimy do szeregu.
34:03W dzisiejszych czasach wszyscy interesują się Twoimi przekonaniami.
34:08Wieczorem graliśmy w karty.
34:11W najbliższych dniach zarejestruję się chyba jako lekarz w S.A.
34:15Bardzo bym tego chciał.
34:2020 kwietnia czwartek.
34:2144. urodziny kanclerza Rzeszy Adolfa Hitlera.
34:28Nie ma pięknej cesarskiej pogody, jaką miał Wilhelm I i Wilhelm II.
34:32Od Wielkanocy pada i jest zimno.
34:35Dziś 3 stopnie, musieliśmy więc grzać.
34:37S.A. sadzi hitlerowską lipę na Arminiusplatz w Berlinie.
34:44Dajemy to drzewo Führerowi w prezencie z okazji jego urodzin
34:47i wyrażamy nadzieję, że los będzie łaskawy dla niego i dla naszej ojczyzny.
34:52Dajemy to drzewo Führerowi i dla naszej ojczyzny.
35:22Dajemy to drzewo Führerowi i dla naszej ojczyzny.
35:26Wszystkie są jednak zgodne co do tego, że Hitler jest wielką postacią.
35:32Mężem stanu, jaki pojawia się w Niemczech niesłychanie rzadko.
35:38Kimś, kto miał to wielkie szczęście, że został doceniony za życia
35:43przez ogromną większość swoich rodaków.
35:45Że został przez nich umiłowany i, co ważniejsze, zrozumiany.
35:54Uroczystości w radiu dość irytujące.
35:57Nowy dyrektor wyraźnie nie próżnuje.
35:5923 kwietnia, niedziela.
36:15Wykluczanie Żydów ze służby cywilnej, sądów, kancelarii notarialnych
36:19i zawodów medycznych szybko postępuje.
36:22Prześladowania trwają.
36:28Sytuacja w szpitalach jest straszna.
36:32Wywlekają renomowanych chirurgów w trakcie operacji
36:35i zabraniają im wejść z powrotem.
36:44Znajomi w pośpiechu wyjeżdżają z kraju, są bowiem politycznie podejrzani.
36:52Dostałem małą walizkę dokumentów i listów.
37:03List od Gürtza.
37:05Mój służący Friedrich okradł mnie i doniósł na mnie nazistom.
37:12Czasem myślę, że to wszystko zły sens, którego się nagle obudzę.
37:18Ostatnie dni były koszmarne.
37:20A jednak życie jakoś toczy się dalej.
37:24Pracuję, rozmawiam z ludźmi, czytam.
37:26Ale cały czas czuję tępy ból, pulsujący jak ponura linia kontrabasu.
37:3625 kwietnia, wtorek.
37:38Werner został aresztowany, podobnie jak jego żona Emi,
37:45ku naszemu nieopisanemu przerażeniu.
37:47Za co? Nie mam pojęcia.
37:50Policja zabrała ich o w pół do szóstej rano.
37:53Najstarszej córce Emi kazała natychmiast wyjechać.
37:57Mała Renate jest u nas.
37:58Po prostu nie mogę tego pojąć.
38:01W niedzielę wieczorem przyszło do mnie rodzeństwo.
38:03Siedzieliśmy tu, jak w żałobie.
38:06Otrzymałam list od administracji Szarlottenburga.
38:15Żądamy zrzeczenia się przez panią posady starszej lekarki na oddziale i w przychodni żeńskim.
38:20To koniec.
38:22Zostałam zwolniona.
38:24Już po wszystkim.
38:25Nieszczęsne kobiety.
38:26Kto z nimi teraz będzie?
38:27Pięć lat kierowałam tym oddziałem.
38:32Pomagałam mu się rozwinąć.
38:33I co?
38:35Koniec.
38:38Muszę to powtarzać, bo sama ledwo wierzę.
38:41To koniec.
38:41Dziękuję za uwagę.
39:11Po południu przejażdżka ze Szturmführerem S.A. Schmittem, S.A. Mannem Schützem i Trude.
39:34Rozsiedliśmy się w parku z flaszką.
39:37Tamci ćwiczyli strzelanie.
39:41Kiedy już mocno upiłem się koniakiem, poszliśmy do piwiarni Szturm.
39:50Ci z S.A. zarekwirowali mój samochód, by zrobić nalot na komunistów.
39:55Zatrzymaliśmy parę osób, w tym Żyda i ładną Żydówkę w wieku od 18 do 20 lat.
40:04Biedaczka siedziała obok mnie.
40:06Najpierw solidnie ją zbili, a potem dopuścili się wobec niej czynów nieobyczajnych.
40:1129 kwietnia sobota.
40:20Pierwsze wpisy dedykuję Bogu i swojej drogiej małej Ernie,
40:36która 1 maja w Narodowym Dniu Pracy zaczyna trzytygodniowe wakacje.
40:40Majowe święto zapowiada się widowiskowo, zwłaszcza wielki pokaz fajerwerków.
40:58Oby wszystko poszło dobrze.
41:00Próba kostiumowa wiecu w Lustgarten i na polu Tempelhof.
41:10Wszystko musi się odbyć gładko i precyzyjnie.
41:14Będzie to masowy wiec, jakiego świat dotąd nie widział.
41:17Niewątpliwie każdemu, kto nie będzie uczestniczył, grożą surowe konsekwencje.
41:37Związkowcom zaleca się zatem obecność na tych wiecach.
41:47Pierwszy maja poniedziałek.
41:53Jest przyjemnie ciepło.
41:57Lekki wiatr rozwiał wczorajszą duchotę.
42:00Od rana z głośnika w domu nauczyciela płynie głośna muzyka marszowa.
42:05Lekki w domu nauczycieli.
42:06Muzyka
42:36Rano berlińskie dzieci gromadzą się w Lustgarten.
42:47Jak okiem sięgnąć na Unter den Linden w całym Lustgarten?
42:51Dzieci, dzieci, dzieci.
42:54Przemawiam do nich z głębi serca.
42:57Dobrze jest mówić do dzieci, jeśli się rozumie ich duszę.
43:00Wódz narodu, chorąży młodzieży niemieckiej, Adolf Hitler.
43:13Nie weszliśmy w tłum, staliśmy z boku.
43:31Przy Unter den Linden widzieliśmy tylko maszerujące dzieci, które wychodziły z Lustgarten.
43:38Ale przejechał też obok nas doktor Goebbels.
43:53Na lotnisku witaliśmy delegacje robotników z całej Rzeszy, przybywające do Berlina aeroplanem.
44:00Zaproszono ich na obiad z Führerem.
44:23Całe popołudnie robotnicy i urzędnicy maszerują w kolumnach na Tempelhof.
44:44Idą z nimi związkowcy i marksiści.
44:48Fabryki zmusiły ich do uczestnictwa.
44:52Kto odmawiał, ten ryzykował utratę pracy.
44:55Naziści sprawdzali listę obecności.
45:10Wielu urwało się po drodze.
45:13Jedni szli kupić papierosy, innym nagle zaczynał dokuczać pęcherz.
45:25Jeszcze więcej robotników zniknęło na Tempelhof.
45:33Ci, którzy zostali, musieli godzinami stać w pylej skwarze.
45:55Notable i oficjele stali na dużej platformie.
46:17Przybycie kanclerza zrobiło nikłe wrażenie, przynajmniej oglądane stamtąd.
46:22Nie zauważyłem Hitlera, dopóki nie stanął 10 metrów ode mnie.
46:45Praca fizyczna w żaden sposób nie hańbi.
46:48Przeciwnie, tylko wywyższa tych, którzy wykonując ją uczciwie i rzetelnie,
46:54przyczyniają się do poprawy warunków naszego życia
46:57i biorą udział w dziele odnowy narodu.
47:00Kanclerz przemawiał nieco ponad godzinę.
47:10Nie zrobił wielkiej furory.
47:12W kulminacyjnym punkcie wiecu masy były już zbyt zmęczone.
47:18Jeden wolny naród niemiecki w jednej silnej rzeszy.
47:222 maja wtorek.
47:46Rano 2 maja dzwoniłem do centrali związków, ale nikt nie odebrał.
48:06Próbowałem się dodzwonić do Związku Metalurgów.
48:12Telefon dzwonił, ale nikt nie podniósł usłuchawki.
48:16Podobnie było w głównym budynku.
48:21Kwadrans później stanąłem przed centralą.
48:24Była z trzech stron otoczona przez nazistowskie bojówki.
48:27Personel i dokumenty wpychano do policyjnych furgonów.
48:45Zmusili nas do wejścia na ciężarówkę
48:47i zawieźli na Parochialstrasse.
48:51Dostaliśmy zatrzymani i obrzuceni stekiem wyzwisk.
48:54Ludzie godzinami przychodzili tam,
48:57żeby się na nas gapić i miotać nazistowskie obelgi.
49:01Widzieliście tego wieprza Leiparta?
49:04Tam siedzi plugawa świnia.
49:07Wśród 50 zatrzymanych są znani związkowcy.
49:12Leipart, Grassmann i były minister pracy Wiesel.
49:15Wiesel.
49:16Wiesel.
49:24Trzeci maja, środa.
49:32Z Erną w zoo.
49:36Wszystko zostało ładnie przebudowane.
49:42Najbardziej podobały nam się mniejsze zwierzęta.
49:45Ale też samiec Mirungi Roland,
49:50który w całym swym majestacie wygrzebał się na skałach.
49:53Poszedłem z Trude kupić mundur S.A.
50:17Kosztował 60 Reichsmarek.
50:23Po południu dostałem też legitymację NSDAP nareszcie.
50:51Kosztowała 8 Reichsmarek.
50:56Poza tym kupiłem od Schmyta pistolet Parabellum kalibru 7,65.
51:01Łącznie wydałem dziś ponad 90 Reichsmarek.
51:086 maja, sobota.
51:09Komisja bibliotekarstwa zaplanowała na 10 maja Autodaffer.
51:27Na placu przed teatrem spłonie kilkaset książek, około 20 autorów.
51:31W tym Heinricha Mann'a, Feuchtwanger'a,
51:36Glezera, Stefana i Arnolda Zweigów.
51:39Głównie Żydów.
51:40Z naszego wydawnictwa
51:49Szalom Asch, Dublin, Berhoffman, Schnitzler.
51:55Czarne i białe listy.
51:58Księgarnie też je mają.
51:59Czemu to się skończy?
52:08Koniec części drugiej.
52:10Versi apostolowej.