Skip to playerSkip to main content
#dailymotion #youtube #facebook #twitter #twitch #motiongraphics #deezer #tv #dlive #instagram #stream #motion #twitchstreamer #fightingmentalillness #twitchclips #twitchretweet #twitchaffiliate #twitchshare #ant #scribaland #tiktok #grecja #spotify #gelio #gry #vimeo #google #motionmate #youtuber #greekquotes
Transcript
00:00:00Wszelkie prawa zastrzeżone
00:00:30Wszelkie prawa zastrzeżone
00:01:00Wszelkie prawa zastrzeżone
00:01:30Wszelkie prawa zastrzeżone
00:01:36KONIEC
00:02:06Misiu!
00:02:24Panie leśnicy!
00:02:30Dobry, panie leśniczy!
00:02:32O, już wróciłeś. Szybko się uginąłeś.
00:02:34Ale się nalatała!
00:02:36Trudno dostać taki łańcuch.
00:02:38A, dobra jest.
00:02:40No chodź, napijesz się jednego.
00:02:42Nie mówię nie.
00:02:47Dzień dobry, pani leśniczyna.
00:03:06Hania, daj kieliszek.
00:03:22No ma pan?
00:03:24Nie mówię nie, pani leśniczyna.
00:03:31Jak to się robi?
00:03:32Tu jak pani leśniczyna pstryknie, to czerwony.
00:03:35A tu, to niebieskie.
00:03:36Dobrze, dobrze. Już mąż sam będzie wiedział.
00:03:38No chyba.
00:03:38A, reszta.
00:03:40A, reszta.
00:04:05Niech pan weźmie za fatygę, panie Marianie.
00:04:08Dziękuję.
00:04:10Do widzenia.
00:04:13A jak będziesz jechał do brzozówki, to wpadnij.
00:04:17Dobrze.
00:04:17Hanka.
00:04:30Hanka.
00:04:35Co?
00:04:36A co byś powiedziała na przykład
00:04:38na motor?
00:04:41Żartuję.
00:04:42Dlaczego?
00:04:44Motorem w pół godziny do miasta.
00:04:47Przecież lubisz jeździć do kina.
00:04:49Ale to niebezpieczne, Star.
00:04:51Tak.
00:04:53Już ja ci krzywdy
00:04:55nie zrobię.
00:05:00Na motorze to tak?
00:05:01Tak.
00:05:02Zawsze spóźniamy się do miasta.
00:05:20Nawet motor nie pomoże.
00:05:22Skąd to masz?
00:05:34Dla ciebie.
00:05:36Kazałam kupić w mieście.
00:05:39Ale to drogie.
00:05:42Zawsze kupisz ołówki.
00:05:44Teraz będziesz miał taki,
00:05:46jakiego nikt nie ma w lesie.
00:05:48Dlaczego?
00:05:50Ten czarowani te da protocą.
00:05:52Kazałam.
00:06:04Kazałam.
00:06:10Kazałam.
00:06:12Kazałam.
00:06:13Kazałam.
00:06:15Kazałam.
00:06:16Leżek, muszku.
00:06:22Chodź, chodź, maniek, nie bój się.
00:06:37Ten pies to mnie nigdy nie będzie lubić.
00:06:40Mówi się lubić.
00:06:43Ech, ma swoje humory.
00:06:46Jak człowiek jednego uznaje, drugiego nie.
00:06:49Jakby mu tak dobrze przyłożyć, to zaraz nabierze szacunku.
00:06:53Myślisz?
00:06:55A pan leśniczy uważa, że nie.
00:06:59Takie proste to to nie jest.
00:07:04Zapal się.
00:07:16Pan leśniczy, uważa, że jakby mu tak dobrze przyłożyć po grzbiecie, to nie stuli uszu.
00:07:27Spróbuj to się przekonasz.
00:07:28Jak to jest, że jeden to ma w sobie coś, że ludzie go szanują, słuchają, a drugi u zwierząt też tak jest.
00:07:45Na księdza się, ucz, maniek.
00:07:48Dobry byłbyś na kazania.
00:07:50Jest tak jak mówię.
00:07:52Ona, ten przykład ludzie z brzozówki, to czapki w garści trzymają, jak gadają z panem leśniczym.
00:07:58Zwykła rzecz.
00:08:04Władza to władza.
00:08:05A właśnie.
00:08:09Tak byle jak i bez pudła?
00:08:12E, tyle lat.
00:08:14Trochę w prawy.
00:08:16Puknie pan?
00:08:18A chcesz?
00:08:18Nie mówię, nie.
00:08:23Widzisz tę porcelankę ustaraj anteny, tę dolną?
00:08:26No widzę.
00:08:28No to uważaj.
00:08:39E, to nie jest żaden numer.
00:08:42Porcelanka wisi i nie rusza się.
00:08:46Strzelać do ruchomego celu i trafić, a?
00:08:49To już jest coś.
00:08:52No co chciałbyś?
00:08:54Nie mówię nie.
00:08:55Też mam oko.
00:08:57Ta druga u góry.
00:08:58Trafisz?
00:09:00Pewnie, że trafię.
00:09:08Niżej.
00:09:10Co ty za zowaty jesteś, manie?
00:09:13Łokieć wyżej, manie.
00:09:15Tak.
00:09:17No.
00:09:18Po co mi to?
00:09:23To nie mój fach, panie Romczak.
00:09:29A nie, to nie.
00:09:36Jedziesz do Brzozówki, maniek?
00:09:38Nie.
00:09:38Przecież jechałeś w tamtą stronę.
00:09:42Nie.
00:09:45Bo jakbyś jechał do Brzozówki.
00:09:46Nie jadę do Brzozówki.
00:09:48No dobra, dobra.
00:09:50Pozdów ojca.
00:09:51Zostaw, maniek.
00:10:04Lężeć, misiu.
00:10:06Tak się...
00:10:25Tak się...
00:10:26Asygnata jest?
00:10:56Na lewo, co?
00:10:58Panie Romczak, każdy musi żyć.
00:11:00Nie każdym, tylko każdy.
00:11:02No tak.
00:11:04Uważaj koniorek, co ty? Przekupywać chcesz?
00:11:07Cholera pana przyniosła, z panem to trudno się dogadać.
00:11:11U mnie to nie przechodzi.
00:11:12I co będzie?
00:11:14A tego jeszcze nie znam, co to nowy?
00:11:17Nowy.
00:11:19No obywatele, mały spacerek za sierżanta Krybusa.
00:11:23Co panu z tego, panie Romczak?
00:11:25W leśnictwie nad Dolinach Kamiński inaczej z ludźmi żyje.
00:11:30Ja nie jestem Kamiński.
00:11:31Takiś pan mocny.
00:11:33Nowy to mnie jeszcze nie zna.
00:11:36Panie Romczak, stówe trzymam w garści.
00:11:39Panie leśniczy.
00:11:41Nie leśniczy, tylko gajowy.
00:11:43A kradzież drzewa karalna.
00:11:46Idźcie do Kamińskiego.
00:11:49Kamiński człowiek zgodny, z nim łatwiej.
00:11:53A nowy za dużo gada.
00:11:57Panie Romczak, no bądź pan człowiekiem.
00:12:00Nie lepiej to postarać się o asygnatę.
00:12:03Papierek w ręku i wszystko w porządku.
00:12:06Ja mam swoje przepisy i przepisów się trzymam.
00:12:09No panu leśniczym wie się tyle, ile pan leśniczy sam sobie życzy.
00:12:14Jak mnie przyłapiecie, to pogadamy inaczej.
00:12:18Teraz nie.
00:12:19Poczekaj się.
00:12:21Nie lubią mnie tutaj.
00:12:33A za co?
00:12:48Za mocno ich trzymasz.
00:12:50Za ostro.
00:12:54Jestem tu po to, żeby lasu pilnować.
00:12:57I pilnuję.
00:12:59Tak mi się czasem zdaje,
00:13:07że ty lubisz, kiedy się ciebie ludzie boją.
00:13:13Lubisz być mocny.
00:13:19Wiem co robię.
00:13:22Nie żeby mocno, ale sprawiedliwne.
00:13:26Przyznaj się Stachu.
00:13:30To wszystko dlatego, żeby siebie przekonać, jaki ty jesteś silny.
00:13:40Że nikogo się nie boisz.
00:13:42Nie.
00:13:43A ludzie tylko patrzą, jakby mi na alep wejść.
00:13:52Że niby siwy lep.
00:13:55To już można po nim skakać.
00:13:58A ja mówię nie.
00:14:01Ciągle mi Kamińskiego na Dolinach pod nos podsuwają.
00:14:09Że niby z nim to można się dogadać.
00:14:21Nie mówię, żebyś zaraz złodziei krył.
00:14:25Daj.
00:14:28Więcej łagodności i strachu.
00:14:41A gdybym był taki jak Kamiński.
00:14:44Chciałabyś mnie?
00:14:46No powiedz sama.
00:14:48Cholera.
00:14:50Ma trzydzieści lat.
00:14:55A już szmatę.
00:14:58Przestań.
00:15:00Ciągle o tych latach.
00:15:08Stary jestem.
00:15:14Stary?
00:15:18Wolałabym ciebie od trzech młodych.
00:15:22Choćbyś był i naprawdę stary.
00:15:28Sumienny gajowy powinien mieć starą i brzydką żonę.
00:15:33I na tej zawsze się spóźnia.
00:15:37Wiesz co?
00:15:39Może w niedzielę pojedziemy do miasta?
00:15:43Tak rzadko teraz chodzimy do kina.
00:15:47Przyznaj się.
00:15:50Lubisz się całować w kinie?
00:15:54Nie.
00:16:00Filmy to mnie tak bardzo nie interesują.
00:16:07Chociaż był jeden taki.
00:16:08Tom Mix.
00:16:09Kto?
00:16:12Tom Mix.
00:16:13Taki kowboj.
00:16:17A prawda.
00:16:18Ty tego nie możesz pamiętać.
00:16:24Pozdrawiam…
00:16:28Odrożarów.
00:16:29Pomniejsza.
00:16:31Zobacz.
00:16:32Zobacz.
00:16:34Pozdrawiam.
00:16:35Taki krowy.
00:16:36Pozdrawiam.
00:16:37Pozdrawiam.
00:16:39Zobacz.
00:16:41Niech już.
00:16:42Prawiam.
00:16:43Zobacz.
00:16:44Pozdrawiam.
00:16:45Zobacz.
00:16:47Zobacz.
00:16:50Nie jedziesz już?
00:17:03Nie.
00:17:05Stachu.
00:17:09Popatrz.
00:17:10Sama sobie uszyłam. Ładna?
00:17:14Taka krótka.
00:17:17Całe nogi będzie widać.
00:17:18Tak się teraz nosi.
00:17:21Żeby pokazywać wszystko, co się ma.
00:17:24No nie bądź takim.
00:17:26Niedługo taką kieckę wymyślisz, że cała będziesz na wierzchu.
00:17:32Jeszcze się wymaluj do samego pępka.
00:17:34Co cię ugryzło?
00:17:37W sam raz dla tych twoich szczeniaków coś się z nimi włóczyła.
00:17:44Co ty wygadujesz?
00:17:45Już ja dobrze wiem, a co? Może nic nie było?
00:17:47Stachu!
00:17:48No, no jak mam ciebie przekonać?
00:17:53Przecież pojedziemy do miasta.
00:17:57A zresztą jedź sama, proszę bardzo.
00:18:00Możesz łazić do kina ze swoimi smarkaczami.
00:18:03Ciądę te stare sprawy.
00:18:06Gdybym nie kochała, nie wyszłabym za ciebie.
00:18:08Miałam wybór.
00:18:09Tak, pewno, że miałaś.
00:18:10I teraz żałujesz, co?
00:18:12No powiedz nareszcie szczerze.
00:18:13Pojedziemy do kina.
00:18:22Nie musisz się przymilać.
00:18:23Jak mogłeś tak?
00:18:38Jak mogłeś tak?
00:18:38Tu nie chodzi o niedzielę.
00:18:54Nie można być ciągle zazdrosnym.
00:18:56No, stare sprawy.
00:19:17Proszę ci.
00:19:18No, powiedz coś.
00:19:26Uderz mnie.
00:19:27Hanka, czy wiesz, co ludzie gadają?
00:19:41Ludzie zazdroszczą.
00:19:46Że stary Romczak wziął sobie niękę.
00:19:52Podli są.
00:19:54Rozumiesz, podli.
00:19:56Mówią tak.
00:19:57Mówią tak.
00:20:24Zostaw, to nie dla Ciebie.
00:20:31Idziesz na igańskie lasy?
00:20:56Nie, na starą drogę.
00:21:01Jak wrócisz, to skoczę do spółdzielni.
00:21:31Nie, nie, nic.
00:21:33Nie, nie, nic.
00:21:35Nie, nic.
00:21:37Nie, nic.
00:21:39Nie, nic.
00:21:41Nie, nic.
00:21:43Nie, nic.
00:21:45Nie, nic.
00:21:49Nie, nic.
00:21:51Nie, nic.
00:21:55Nie, nic.
00:21:57Nie, nic.
00:21:59Nie, nic.
00:22:01Nie, nic.
00:22:03Nie, nic.
00:22:05Nie, nic.
00:22:07Nie, nic.
00:22:09Nie, nic.
00:22:11Nie, nic.
00:22:13Nie, nic.
00:22:15Nie, nic.
00:22:17Nie, nic.
00:22:19Nie, nic.
00:22:21Nie, nic.
00:22:23nie, nic.
00:22:25Nie, nic.
00:22:29Nie, nic.
00:22:31Nie, nic.
00:22:33Nie, nic.
00:22:37Może pomóc?
00:22:40Nie, dziękuję.
00:22:43Do widzenia.
00:22:45Do widzenia.
00:23:07Do widzenia.
00:23:37Do widzenia.
00:24:07Do widzenia.
00:24:37Do widzenia.
00:25:07Do widzenia.
00:25:37Do widzenia.
00:25:39Do widzenia.
00:25:41Do widzenia.
00:26:11Do widzenia.
00:26:13Do widzenia.
00:26:15Do widzenia.
00:26:19Do widzenia.
00:26:21Do widzenia.
00:26:23Do widzenia.
00:26:25Do widzenia.
00:26:27Do widzenia.
00:26:29Do widzenia.
00:26:31Do widzenia.
00:26:33Do widzenia.
00:26:35Do widzenia.
00:26:37Do widzenia.
00:26:39Do widzenia.
00:26:41Do widzenia.
00:26:43Do widzenia.
00:26:45Do widzenia.
00:26:55Do widzenia.
00:26:57Do widzenia.
00:26:59Dzień dobry, panie leśniczy.
00:27:15Ach, to ty, Maniek.
00:27:17Cholerne oko. Nie powiem.
00:27:19Chora sztuka.
00:27:25Sukienkę ma ładną.
00:27:28Cewki całe.
00:27:30Znaczy się sztuka zdrowa.
00:27:34Kusujemy.
00:27:36Co, panie leśniczy?
00:27:38A co ci do tego?
00:27:40Panie Romczak, pan mi imponuje.
00:27:43Mówi się imponuje, Manie.
00:27:47No i co teraz będzie?
00:27:51Co ma być?
00:27:54Do domu jedziesz?
00:27:54A jakbym ja tak nie do domu pojechał, a gdzie indziej?
00:28:01Co ty gadaś?
00:28:05A jedź gdzie chcesz.
00:28:08Panie Romczak, jestem za sprawiedliwością.
00:28:11A jak się kusuje, to się wylatuje.
00:28:13Do kogo ty mówisz?
00:28:17Mógłbyś być moim synem.
00:28:19Nie mówię, nie.
00:28:20Ale jestem za sprawiedliwością.
00:28:22Co ty popiłeś sobie, Manie?
00:28:25Kuchni no.
00:28:25Tak dużo to mi pan nie dawał, żebym się aż upił.
00:28:30Kielicha na stojący i za drzwi.
00:28:35Manie.
00:28:37No co cię ugryzło, chłopie?
00:28:38Panie Leśniczy, to tak nie przejdzie.
00:28:42Zakłusowanie.
00:28:44Grozisz mi?
00:28:47Zrobi pan litra.
00:28:48Zaklęsimy.
00:28:51Zwariowałeś, szczeniaku.
00:28:53Panie Leśniczy, nie bądź pan dzieckiem.
00:28:56Pomyśl pan, tyle lat służby.
00:28:59Pan to jest starszy człowiek, ale mało pojętny.
00:29:01Ja tam życie trochę poznałem.
00:29:04Do ojca pójdę.
00:29:06Popysku od starego dostaniesz.
00:29:07Nie mówię nie.
00:29:09Ja popysku, a pan na posterunku u Krywusa.
00:29:13Taki wstyd na całą wieś.
00:29:16I koniec z władzą pana Leśniczego.
00:29:18Jak ci twój stary przyłoży, to zęby wyplujesz.
00:29:22Szlak go trafi, że szantażystę wychował.
00:29:25No właśnie, jeszcze jedna przykrość.
00:29:27E, pan przecież kutwa nie jest.
00:29:29Po co my czas tracimy?
00:29:31Manie.
00:29:33Posłuchaj uważnie, co ci powiem.
00:29:34Prędzej pójdę siedzieć, jak dam ci choć kieliszek.
00:29:40Jak nie, to nie.
00:29:43No idź, idź, szczeniaku.
00:29:47Manie.
00:29:55Nie możesz tego zrobić, maniek.
00:29:58Móc to mogę.
00:30:00Tylko nie chcę.
00:30:01Pan nie zna, panie Rączak.
00:30:04Ja jestem dobry chłopak.
00:30:06Pan myśli, że ja nie zrobię swojego litra, jak pan zrobi swojego?
00:30:10Ja muszę pić za pana moniaki?
00:30:12Taki dupek, to ja jeszcze nie jestem.
00:30:15A jak nie...
00:30:17Posłuchaj, maniek.
00:30:19Rozejdziemy się po dobroci.
00:30:20Ja myślę.
00:30:22Jesteś narwanie, cel porządny chłopak.
00:30:24Chyba.
00:30:26Nic do ciebie nie ma.
00:30:28Ty także nie masz nic do mnie.
00:30:29Święta prawda.
00:30:32Ale żadnego litra nie będzie.
00:30:37Zrozum, maniek.
00:30:39Za stary jestem.
00:30:42Żeby pić z takimi jak ty.
00:30:46Ustąpisz, maniek.
00:30:49Bo jesteś porządny chłopak.
00:30:52Nie mówię, nie.
00:30:53Ale co do litra, to już swoje powiedziałem.
00:30:59Nie będziemy ze sobą pili.
00:31:02A ja wiem, że pan leśniczy zrobi ładnego literka.
00:31:06To cholerna sprawa spaść z wysokiej drabiny.
00:31:09No nie, panie Romczak?
00:31:11Taki pan był kozak we wsi.
00:31:13No i co teraz?
00:31:15Przed byle pętakiem łeb pochylać?
00:31:18Stól pysk.
00:31:19Dokąd idziesz?
00:31:23Na posterunek.
00:31:25Do Krywusa i tak w ogóle z ludźmi pogadać.
00:31:28Nie zrobisz tego, maniek.
00:31:30Pan już to mówił, panie.
00:31:32Gajowy.
00:31:33Ty, kozak,
00:31:34ogień zapuszysz.
00:31:35Las ma dobrą opiekę.
00:31:37A pewnie, że ma.
00:31:40Poczekaj, maniek.
00:31:43Dobre.
00:31:43Przyjdź wieczorem.
00:31:48Zrobimy ćwiartkę.
00:31:51Litra.
00:32:01Gdzie?
00:32:03Zabierze się.
00:32:05Zawsze lepiej, żeby kto nie zakopał.
00:32:09A swoją drogą, to pan leśniczy ma wdechę życie.
00:32:13Mięcho jest.
00:32:15Nalewka jest.
00:32:17Maniek na posyłki jest.
00:32:19Żona do rąbania drzewa jest.
00:32:23Samcyc, no nie?
00:32:24Coś ty powiedział?
00:32:27Powtórz to.
00:32:28Powtórzę wieczorem przy kielichu.
00:32:32Zrobimy duże szkło.
00:32:34Panie Snachu.
00:32:36Stój!
00:32:43Stój.
00:32:44KONIEC
00:33:14KONIEC
00:33:44KONIEC
00:34:09KONIEC
00:34:10KONIEC
00:34:14KONIEC
00:34:44Przykrość
00:34:51Zdejmij buty, zmordowałeś
00:34:55Zostaw
00:34:56Przyszedł list od mamy
00:35:01Nie gadaj tyle
00:35:08Stachu
00:35:10Nie może się nic stać
00:35:15Kiedy jesteśmy we dwoje
00:35:18Nie jesteśmy sami
00:35:24A chciałabym
00:35:32Patrzą na ciebie, rozumiesz?
00:35:35Zza węgła, zza drzewa
00:35:38Ślipią tylko
00:35:41Jakby złapać, opluć
00:35:43Kanalie
00:35:45Przecież cię kocham
00:35:53Odkryj im o
00:35:55Tyle tylko, a rozszarpią na kawałki
00:35:59Nie bój się, jesteś czysty
00:36:01Bać się?
00:36:04Pewnie, że czysty
00:36:11Zabierz to
00:36:15Wychodzisz?
00:36:17Wychodzisz?
00:36:26Stachu
00:36:28Uśmiechnij się
00:36:29Uśmiechnij się
00:36:30O nic się nie pytam
00:36:43Jak będziesz chciał
00:36:45To mi sam powiesz
00:36:47Zabierz
00:36:52Zabierz
00:36:54Zabierz
00:36:57Zabierz
00:36:58Zabierz
00:37:00Zdjęcia i montaż
00:37:30Nie kręć się
00:37:35Umówiłeś się z tym Sawickim?
00:37:53Ma do mnie interes
00:38:00No idźże tam, bo mu pies portki potarga
00:38:17Elegantzyk Sawicki z golem tyłkiem
00:38:22Miszu, Miszu, na chodź, na chodź, na chodź
00:38:31Leżeć, Miszu
00:38:34Dobry wieczór
00:38:38Panie leśniczy
00:38:40W porządku?
00:38:48Niby co w porządku
00:38:51No właśnie do środka
00:38:54Popijemy
00:38:55No nie?
00:39:03Dobry wieczór, pani leśniczyna
00:39:05Szanowanka
00:39:08No maniek, wypijemy po jednym
00:39:22Nie mówię nie
00:39:24Porzeczkowa
00:39:27Takiej jeszcze nie piłeś
00:39:30Panka
00:39:32Pokroj kiełwasę i ogórek
00:39:34Nie siada jak nie proszę
00:39:48No na stojący mam pić
00:39:57Słuchaj ma niech
00:39:59Dostaniesz stówkę i zmykaj
00:40:01Pan żartuje?
00:40:03Jestem w gościach
00:40:04Przebierasz miarę
00:40:06Jeszcze nawet nie zacząłem pić
00:40:10Bardzo mi przyjemnie
00:40:12Pani leśniczyna
00:40:18Niech pan siada, panie Sawicki
00:40:22Dziękuję
00:40:24Pan leśniczy?
00:40:42Panie leśniczy?
00:40:44Po wojskowemu, pani leśniczyna
00:41:12Po wojskowemu, pani leśniczyna
00:41:13U nas
00:41:17Tak chłopaki piją
00:41:19To trudne
00:41:21Nie mówię nie
00:41:23Ale człowieka wszystkiego nauczą
00:41:25I dobrego i złego
00:41:27Nie mówię nie
00:41:29Ale człowieka wszystkiego nauczą
00:41:31I dobrego i złego
00:41:33Tak chłopaki
00:41:47Nie mówię nie
00:42:01Co pan, panie Sawicki?
00:42:06Nie może zabraknąć.
00:42:08My tu opijamy interesik.
00:42:12Pan Rumczak ma mi wyszukać motor.
00:42:16Pani Leśniczyna lubi motor?
00:42:19To za szybkie.
00:42:20Ech, za szybkie.
00:42:24Ale ryzyka jest.
00:42:27Nie ryzyka, tylko ryzyko.
00:42:32Kto mnie tutaj poprawi, panie Leśniczy?
00:42:36Ryzyki to już mnie uczyć nie trzeba.
00:42:48Ładny kawałek.
00:42:51Pan był dzisiaj w lesie?
00:42:53A pewnie, że byłem.
00:42:57Koło starej drogi ktoś strzelał w południe.
00:43:02Strzelał?
00:43:03Tak.
00:43:05To ja przestrzeliwałem broń.
00:43:07Nawet chciałem do Krywusa iść,
00:43:11że ktoś kusuje.
00:43:13Ale...
00:43:14Ale co?
00:43:16O, to moja rzecz.
00:43:18Coś mi się widzi, że zrobimy dzisiaj duże szkło,
00:43:28panie Leśniczy.
00:43:29No, no, nie gadaj tyle.
00:43:31Nasze kawalerskie.
00:43:34Zdrowie pięknych pań.
00:43:35Zostaw mnie.
00:43:47Maryna, maryna, maryna.
00:44:06Dopiel szesnaście wala.
00:44:11Pani Leśniczyna?
00:44:13Można prosić do tańca?
00:44:16Zjeżdżaj stąd, łoburze.
00:44:18O Jezu, o Jezu, jak się upiła.
00:44:21Maryna, maryna.
00:44:23To zjeżdżaj stąd.
00:44:24Nie mówię, nie.
00:44:27Pani Leśniczyna też by już chciała pod twierzynkę.
00:44:31Ale butel.
00:44:33A, psa.
00:44:35Czego się śmiejesz?
00:44:39Sarna.
00:44:43Saremka.
00:44:45Mielka saremka.
00:44:47Zamknij gęby.
00:44:50Saremka.
00:44:52Mielka saremka.
00:44:54O, tam, panie Leśniczyna.
00:44:57Uwadaj.
00:44:58Nie mówię, nie.
00:45:00Wszystko w porządku, panie Leśniczyna.
00:45:03Dobra, dobra.
00:45:05Dobra.
00:45:09Dobra, dobra.
00:45:17Czemu, panią czał?
00:45:21Leżeć, misiu.
00:45:22Czemu, panie Leśniczyna.
00:45:26dobra.
00:45:27Czemu, panie Leśniczyna.
00:45:29Rozwidniałeś! Rozwidniałeś!
00:45:52Hanyu!
00:45:59Nie. Nie, Stachem. Nie.
00:46:25Hany!
00:46:26Zrozum, Stachem.
00:46:29Skupiłam się.
00:46:59Zrozum, Stachem.
00:47:05Zrozum, Stachem.
00:47:07KONIEC
00:47:37Czołem, panie Stasiu, ciężka służba.
00:47:50Zapalimy?
00:47:54Odczep się.
00:48:07KONIEC
00:48:37Czego chcesz?
00:48:42Spać nie wolno?
00:48:45Nie wolno.
00:48:46Przeszkadzam?
00:48:48Począś tu przylazł.
00:48:51Wygrzewam się na słoneczku.
00:48:56Daj pan spokój.
00:48:58Daj pan spokój, mówię.
00:49:01Wstań.
00:49:03Czego jeszcze chcesz, ty?
00:49:05Niech pan puści.
00:49:07Przecież nic nie mówię, jak Boga kocham.
00:49:08Co pan?
00:49:11Ile?
00:49:14Panie leśniczy.
00:49:17Pan źle zrobił.
00:49:19Teraz pogadamy inaczej.
00:49:21Znowu grozisz?
00:49:23Zrobił pan litra.
00:49:24Myślałem, że starczy.
00:49:26Ale teraz nie.
00:49:28Po coś tu przyszedł.
00:49:30Po stówkę.
00:49:30Nie dam.
00:49:36Głupie z pana, panie Romczak.
00:49:40Dwie stówki.
00:49:42Trzy stówki.
00:49:44A jak nie, to kryminał.
00:49:45Ja mogę zdechnąć, ale pan pierwszy.
00:49:48Nie może inaczej być.
00:49:49Zamiast emerytury, w mordę ci dadzą.
00:49:52Skończył się pan leśniczy.
00:49:53Pod kościołem zdechnie.
00:49:55Co ty?
00:49:55Moja głowa.
00:49:57Poczekaj, maniek.
00:49:58Dalej nie.
00:50:00Maniek, nie będę bił.
00:50:02Ile chcesz?
00:50:05No nie bądź głupi, poniosło mnie.
00:50:07Ile chcesz?
00:50:09Trzy stówki.
00:50:10No i nie gadaj tyle.
00:50:15Nie mam przy sobie.
00:50:25Pod wieczór.
00:50:28Tutaj położysz.
00:50:31Tu wetkniesz, Romczak.
00:50:34Jak cię znam, to przyniesiesz co do grosza.
00:50:38Zostawisz i pójdziesz.
00:50:50Nie lubię twojej mordy.
00:50:55Napisałam do mamy,
00:51:24że niedługo przyjedziemy.
00:51:27Jak tam chcesz.
00:51:37Ten młody Sawicki,
00:51:41po co on tu wczoraj był?
00:51:45Upiłam się.
00:51:47Nie lubię tego.
00:51:47Czego chciał?
00:51:53Tak sobie przyszedł.
00:51:56Już nie masz z kim pić,
00:51:57tylko z takim smarkaczem?
00:51:59Stachu.
00:52:12Powiedz o co idzie.
00:52:19Nie twoja rzecz.
00:52:21Maniek był u mnie przed godziną.
00:52:34Dlaczego nie powiedziałaś?
00:52:40Czego chciał?
00:52:42Głupstwa gadał.
00:52:45Same takie głupstwa.
00:52:47To wszystko przez to,
00:52:49że piłam wczoraj z wami.
00:52:51Tak nie trzeba.
00:52:51Co gadał?
00:52:52Czego chciał?
00:52:53No tak jak chłopak.
00:52:57Jakieś takie głupstwa.
00:52:58Że mu się podobasz, tak?
00:53:01Tak.
00:53:03A ty co?
00:53:05Za drzwie wyrzuciłam.
00:53:06Nie lubię smarkaczy.
00:53:11Toś ty taki, chłopaczku.
00:53:16Chciał, żeby ci powiedzieć, że był.
00:53:21Pan leśniczy nie będzie miał żalu.
00:53:25Tak powiedział?
00:53:28Pan leśniczy nie będzie miał żalu.
00:53:41To przepowiedziałe.
00:53:43Czego się gapisz?
00:53:46Ty też nie będziesz miała żalu.
00:53:48Taki w sam raz dla ciebie.
00:53:50Lubisz taki.
00:53:53Czemu wywracasz oczarnik?
00:53:56Sam wczoraj widziałem.
00:53:57Co widziałeś?
00:53:59Co widziałeś?
00:54:15Ciągle to samo.
00:54:19Rany boskie trzeba uwierzyć, bo inaczej będzie koniec.
00:54:22Chciałbym.
00:54:27Błagam cię.
00:54:36Nie bądź taki strasznie mocny.
00:54:39Bo ja już nie dam rady.
00:54:42Mocny.
00:54:43Stachu.
00:54:46Stachu.
00:54:48Ty mi wystarczasz za wszystko.
00:54:54Żebyś i ty tak samo.
00:54:58No i co?
00:55:00Wyrzuciłaś tego szczeniaka?
00:55:01Chciał cię objąć.
00:55:06Hanka.
00:55:06No powiedz.
00:55:12Mnie można objąć tylko wtedy, kiedy się na to zgodzę.
00:55:19On ma chęć na ciebie, Hanka.
00:55:21Wielu ma chęć.
00:55:25I co z tego?
00:55:25Nie och phone.
00:55:26No.
00:55:35Wielu ma chęć na ciebie.
00:55:37Dzięki za oglądanie!
00:56:07Dzięki za oglądanie!
00:56:37Myślisz, że ja taki głupi?
00:56:39Rzuć broń!
00:56:40Co ty znowu?
00:56:42Rzuć broń mówię!
00:56:44Oj, panie leśniczy!
00:56:46Teraz już twój koniec!
00:56:49Co ty gada?
00:56:50Stardy jesteś!
00:56:52Przyczaiłeś się, żeby mnie sprzątnąć!
00:56:54Bzdura!
00:56:56Nie lubisz mnie, leśniczy!
00:56:58Po co chodziłeś do mojej żony?
00:57:05Wszystko powtórzyła?
00:57:07No, ładnie!
00:57:09Nie szczekaj, bo naprawdę zabiję!
00:57:10Ale mocny!
00:57:11Bierz forsę i jazda!
00:57:20Mam gdzieś twoją forsę!
00:57:22Rąbniesz mnie w plecy?
00:57:24Nieprawda!
00:57:24Wcale nie chciałem strzelić!
00:57:29Zgadź!
00:57:30No bierz forsę!
00:57:32No zgadź!
00:57:33Co mi po pieniądzach?
00:57:35Zgadź!
00:57:35Panie leśniczy!
00:57:38Chciałem się napić z panem!
00:57:40Tylko tyle!
00:57:42A ty co?
00:57:43Z pięściami?
00:57:44Z dubeltówką?
00:57:46Teraz za późno!
00:57:48Szantażowałeś mnie!
00:57:49Nie słucham, leśniczy!
00:57:51Już nie chcę słuchać!
00:57:53Teraz pogadamy inaczej!
00:58:05Kto tam?
00:58:28Pani leśniczyna!
00:58:30To pan?
00:58:31Niech pani otworzy!
00:58:33Ważna sprawa!
00:58:35Co się stało?
00:58:37O tej porze pan przychodzi!
00:58:39Niech pani otworzy!
00:58:44Niech pani wpuści!
00:58:46Męża nie ma w domu!
00:58:48Pojechał na igańskie lasy!
00:58:50Na igańskie?
00:58:51Ważna sprawa!
00:58:52Żołnierskie słowo!
00:58:55Niech pan lepiej idzie do domu!
00:58:57Nic z tego!
00:58:59Po co tu czas tracić!
00:59:01Mąż nie wyjechał!
00:59:03Jest przy starej drodze!
00:59:04Co pan wygaduje?
00:59:06Niech pani otworzy drzwi, bo jak nie to wejdę oknem!
00:59:14Naokoło!
00:59:17Pies uwiązany!
00:59:19Co mi pies?
00:59:20Co znowu!
00:59:43Nie?
00:59:44No, niczego. Tylko bez tych głupstw co rano.
00:59:57Za smarkaty pan dla mnie.
00:59:59Co pani wie, pani leśniczyna? W wojsku się było.
01:00:02To w wojsku uczą przychodzić po nocy?
01:00:04No nie, ale uczą, jak się podobać kobietom.
01:00:08Marna nauka.
01:00:09Pani żartuje, pani leśniczyna? Czy jaka leka? A bo co?
01:00:14Nie będę sprawdzać. Połowa dziewczyn z brzozówki już to sprawdziła.
01:00:19Ja mówię, nie. Nawet większa połowa. Ciepło.
01:00:24Mój mąż by zaraz panu powiedział, że nie ma większej połowy.
01:00:27Stary grzmo.
01:00:28Paniek, za dużo sobie pan pozwala.
01:00:32Więcej, jak pani leśniczyna myśli.
01:00:34Jest pani ciekawa, co Romczak robił teraz przy starej drodze?
01:00:39Co miał robić?
01:00:41Lasu pilnował.
01:00:44Pani leśniczyna, Romczak chciał mnie zabić przy starej drodze.
01:00:50No widzi pani? Interes jest nawet duży.
01:00:54Pan się upił.
01:00:56Nie wierzy pan.
01:00:57Dobra.
01:00:59Poczekamy, aż stary wróci.
01:01:01A nigdy nie kłamie.
01:01:03Kłamie.
01:01:17Jak to chciał zabić? Co to znaczy?
01:01:20Piw.
01:01:21I po zabawie.
01:01:23Maniek Sawicki leży, a nie dzipie.
01:01:26Stary może by się nawet z tego wykaraskał.
01:01:29Że niby kłusowników tropił.
01:01:31Postrzegał, uciekali.
01:01:33Sama pani wie, jak to można przyklepać.
01:01:36Panie Sawicki.
01:01:40Dlaczego on chciałby pana zastrzelić?
01:01:43Pani nie wie?
01:01:45A może udaje?
01:01:53Za wysoko pan się ceni.
01:01:58Mój mąż nie z tych, co to są zazdrośnie o takich chłopaczków.
01:02:03No nie o tym mówię.
01:02:06Chociaż...
01:02:07Nie? A o czym?
01:02:08Wesoła rzecz.
01:02:10Mam dla pani leśniczyny informację.
01:02:14Wczoraj pani stary puknął sarnę.
01:02:17Oko to on ma.
01:02:19Sarnę wziąłem, żeby był dowód.
01:02:22Ładny z pana gagatek.
01:02:26Nie ma co.
01:02:28Wstyd dla rodziny.
01:02:30Mówię nie.
01:02:32Ale dowody w ręku mam.
01:02:35Szantaż, co?
01:02:36Sam tego chciał.
01:02:38Postawił łódkę.
01:02:40A rano...
01:02:42Niech pani spojrzy.
01:02:43Zbił mnie.
01:02:45Sam pan widzi, że takie coś z moim mężem nie przechodzi.
01:02:57Pani żartuje?
01:02:59Mogłem go jak kurczaka.
01:03:01Rzeczywiście.
01:03:03Ale oberwało się.
01:03:04Co?
01:03:08Szkoda, że psa przy tym nie było.
01:03:14Pani przestanie.
01:03:16Ja nie lubię jak się kobiety ze mnie śmieją.
01:03:19Kobiety do mnie tylko szeptają.
01:03:21Uważaj z kim mówisz.
01:03:25Mamy czas.
01:03:27Pani leśniczyna.
01:03:29Ja lubię jak kobiety mówią do mnie szeptem.
01:03:34Posłuchaj.
01:03:38Kazarem staremu przynieś pieniądze.
01:03:40Przyniósł? A jakże?
01:03:41Dobry to on jest. Nie mówię nie.
01:03:42Siedział za krzaczkiem z dubeltówką i tylko czekał okazji.
01:03:47Sawicki. Pan sam w to nie wierzy.
01:03:50Wierzy, nie wierzy.
01:03:52Co to ma do rzeczy?
01:03:54Jak się człowiek uprze to może nieźle zamieszać.
01:04:01Pan stamtąd wraca?
01:04:02Mhm.
01:04:09A on?
01:04:11Został.
01:04:13Chyba strzela do drzew.
01:04:15Oko sprawdza.
01:04:19Tak sobie myślę co by ludzie na to wszystko powiedzieli.
01:04:22Taki gość jak nasz leśniczy i taka szmata.
01:04:25Niby czyściutki. Pewny siebie.
01:04:31A jak przyjdzie co do czego to wyłazi z niego łajno.
01:04:36Zamknij gębę.
01:04:37On wszystko przełknie ten nasz stary.
01:04:40Ale jednego nie.
01:04:41Żeby tylko ludzie nie wiedzieli jaki on jest naprawdę.
01:04:44Po co pan tu przyszedł?
01:04:49Mów mi przez perty.
01:04:52Aniek.
01:04:53Ładne imię.
01:04:55Więc jak już powiadam.
01:04:57Idę do Krywusa, robię szum.
01:04:59Jak się uprę to mojemu zeznaniu uwierzą.
01:05:02Zeznaniu?
01:05:03Jakiemu zeznaniu?
01:05:05Młodą, ładną żonkę wziął se stary z miasta.
01:05:08Żeby go nieńczyła.
01:05:09Milcz!
01:05:10Też głupia.
01:05:12Zamiast znaleźć sobie prawdziwego mężczyznę.
01:05:14To włazi pod pierzynę do starego dziada.
01:05:17Że on niby taki czysty, nieskazitelny.
01:05:20Tylko kochać i podziwiać.
01:05:21A tu masz babo placek.
01:05:25I co teraz?
01:05:27Już taki twardy nie będzie.
01:05:29Z ręki będzie jadł.
01:05:31Był Romczak nie ma Romczaka.
01:05:33Ja urazy długo nie chowam, więc mi nawet człowieka trochę szkoda.
01:05:46Po co taka złość?
01:05:47On wie, tego co rano zrobił już mu nie daruje.
01:05:51Jesteś kanania.
01:05:52A on?
01:05:53Powiedz sama, czy on nie taki sam?
01:05:54Nie!
01:05:55Taki sam, możesz mi wierzyć.
01:05:57Kłusownik i szmata.
01:05:59A ciebie czym trzyma?
01:06:00Że niby taki czysty, taki fajny.
01:06:04A jak on teraz wróci i pogadamy po kozacku, to jak myślisz?
01:06:08Co ten twój stary, mocny Romczak zrobi?
01:06:12A ty?
01:06:14Co ty chcesz zrobić?
01:06:17Wiesz dobrze, co ja chcę zrobić.
01:06:35Nie czekajmy.
01:06:37Aż stary wróci.
01:06:39Lepiej człowieka oszczędzać.
01:06:41Zostaw mnie.
01:06:43Po co ci takie świństwo?
01:06:46Hanka.
01:06:54Ja nie jestem zły człowiek.
01:06:56Naprawdę, ja nikomu nie zrobiłem krzywdy.
01:06:59Ale jego znieść nie mogę.
01:07:03Zapomnij.
01:07:05Zostaw go.
01:07:07Będzie ci lżej.
01:07:09Ja nie chcę, żeby mi było lżej.
01:07:12Nie czekajmy, Hanka.
01:07:14Cicho!
01:07:16Jasna cholera.
01:07:18Jestem młody.
01:07:20Miałem wszystkie dziewczyny, jakie tylko chciałem.
01:07:22A sarnę zakopiesz w lesie.
01:07:39I nikomu ani słowa. Rozumiesz?
01:07:48No co?
01:07:50Piersi nie widziałeś u kobiety?
01:07:52Co się gapisz?
01:07:53Zgasz światło, ty...
01:07:56Ty...
01:07:58Żołnierzyku!
01:07:59Żołnierzyku!
01:08:01Muzyka
01:08:02Muzyka
01:08:04Muzyka
01:08:06Muzyka
01:08:08Muzyka
01:08:18Muzyka
01:08:20Muzyka
01:08:21Muzyka
01:08:35Muzyka
01:08:37Muzyka
01:08:38Muzyka
01:08:54Muzyka
01:08:56Muzyka
01:08:58Muzyka
01:08:59Muzyka
01:09:15Muzyka
01:09:16Muzyka
01:09:33Muzyka
01:09:51Muzyka
01:09:53Muzyka
01:09:55Muzyka
01:09:56Muzyka
01:09:57Muzyka
01:09:58Muzyka
01:10:00Muzyka
01:10:14Muzyka
01:10:16Muzyka
01:10:17Muzyka
01:10:25Muzyka
01:10:27Muzyka
01:10:28Muzyka
01:10:29Muzyka
01:10:30Muzyka
01:10:31Muzyka
01:10:32Muzyka
01:10:33Muzyka
01:10:34Muzyka
01:10:35Muzyka
01:10:36Muzyka
01:10:37Muzyka
01:10:38Muzyka
01:10:39Muzyka
01:10:40Muzyka
01:10:41Muzyka
01:10:42Muzyka
01:10:43Muzyka
01:10:45Muzyka
01:10:47Panie Romczak! Ołówek!
01:11:04Panie Romczak!
01:11:07Ubił się, czy co?
01:11:17Panie Romczak!
01:11:47Panie Romczak!
01:12:17Panie Romczak!
01:12:47Panie Romczak!
01:13:17Panie Romczak!
01:13:20Jak tam było na Igańskich?
01:13:31Zimna noc.
01:13:41Skończyli robotę?
01:13:43Nie, jeszcze nie.
01:14:05Trzeba, żebyś zjadł.
01:14:09Przemarzłeś.
01:14:13Panie Romczak!
01:14:15Panie Romczak!
01:14:17Panie Romczak!
01:14:19Panie Romczak!
01:14:25Panie Romczak!
01:14:29Czego?
01:14:31Mówiłam zakopać w lesie i nie pokazywać się tutaj.
01:14:35Bo psem poszczuję.
01:14:37Albo poproszę męża, żeby Mańka przepędził.
01:14:41Panie Romczak!
01:14:43Panie Romczak!
01:14:45Panie Romczak!
01:14:47Panie Romczak!
01:14:49Panie Romczak!
01:14:51Panie Romczak!
01:14:53Panie Romczak!
01:14:59Panie Romczak!
01:15:01Panie Romczak!
01:15:03Jak już przyniósł, to niech położy w drewutni.
01:15:04Jazda stąd!
01:15:07Panie Leśniczyna!
01:15:09Ja nie chciałem tak.
01:15:11Ja chciałem całkiem inaczej.
01:15:15Inaczej.
01:15:17Trzeba umieć inaczej.
01:15:21Trzeba umieć inaczej.
01:15:23Wszystko trzeba umieć.
01:15:25A teraz wynocha.
01:15:35A teraz wynocha.
01:16:05Panie Komczak!
01:16:07A teraz.
01:16:09Tjep.
01:16:11Panie Komczak!
01:16:13Panie Komczaku!
01:16:15KONIEC
01:16:45KONIEC
01:17:15KONIEC
01:17:45KONIEC
01:18:15KONIEC
01:18:45KONIEC
01:19:15KONIEC
01:19:17KONIEC
01:19:19KONIEC
01:19:21KONIEC
01:19:23KONIEC
01:19:25KONIEC
01:19:27KONIEC
01:19:29KONIEC
01:19:31KONIEC
01:19:33KONIEC
01:19:35KONIEC
01:19:37KONIEC
01:19:39KONIEC
01:19:41KONIEC
Be the first to comment
Add your comment

Recommended